Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    @Foxx

    Ależ nie musiałeś. Ale skoro chciałeś czegoś dowieść, to wypadałoby.
    Wkleiłeś opisy ustroju i ideologii, a pominąłeś samą definicję komunizmu wg PWN.
    Wkleiłem precyzyjny opis komunizmu, czyli praktyki, nie teorii.

    Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    Według tej definicji, też ciężko Jaruzelskiego zakwalifikować jako komunistę. Ale zdaje się, że w 1956 komunizm jeszcze nie upadł. Istotne jest wyszczególnienie, że rozumienie go jako ustrój społeczny w państwach rządzonych przez partie komunistyczne to potoczna naleciałość.
    Powtórzę opis ustroju:

    Ustrój komunistyczny charakteryzował się: dążeniem do atomizacji społeczeństwa, dominacją partii we wszystkich sferach życia publicznego (zwłaszcza w dziedzinie polityki, stowarzyszeń i środków masowego przekazu), podporządkowaniem ustawodawstwa i prawa partii, rozbieżnością (mimo utrzymania fasadowej roli tradycyjnych instytucji państwa i prawa) między przepisami prawa stanowionego a faktycznie obowiązującymi normami, symbiozą aparatu partyjnego i państwowego, ideologicznym monopolem partii (cenzura), zawłaszczeniem sfery języka publicznego (nowomowa), dążeniem do redukcji znaczenia religii, upaństwowieniem gospodarki, dążeniem do podporządkowania partii i państwu życia prywatnego obywateli, kampaniami masowej mobilizacji społeczeństwa dla osiągnięcia celów politycznych i gospodarczych (np. kolektywizacja i industrializacja w ZSRR, Wielki Skok i „rewolucja kulturalna” w Chinach), stosowaniem przez państwo przymusu i terroru poza kontrolą prawa (uzasadnionym koncepcją dyktatury proletariatu), czystkami w stosunku do części własnego aparatu władzy, kultem przywódców, naśladowaniem rozwiązań ustrojowych ZSRR w poszczególnych państwach komunistycznych i podporządkowaniem ich polityki interesom państwa sowieckiego.
    Ilustracja

    Rozmowa między generałem Jaruzelskim, wówczas prezydentem Polski, a przywódcą ZSRR Michaiłem Gorbaczowem, do jakiej doszło 13 kwietnia 1990 roku w Moskwie:

    W. JARUZELSKI: Były próby byłej opozycji rozwalić ją (armię). W tych celach szukali kontaktów z wojskowymi. Ale w zdecydowanej większości okazały się one bezowocne. Specjalnie to śledzę.

    M. GORBACZOW: - Jednak po powrocie Mazowieckiego z USA sprawa idzie ku temu, aby przerwać kontakty z KGB.

    W. JARUZELSKI - Co wy mówicie! To prawda?

    Na koniec jednak uspokajał Gorbaczowa: - Teraz 100 procent naszych generałów i pułkowników to ci, którzy kończyli radzieckie akademie wojskowe. To zabezpiecza nam rezerwę doświadczonych, normalnie wykształconych ludzi na lata naprzód.

    (Zapis rozmowy z Archiwum Gorbaczowa publikujemy dzięki uprzejmości prof. Andrzeja Paczkowskiego)
    Więcej:
    http://foxx-news.blogspot.com/2008/0...wojciechu.html

    I takie coś:
    http://foxx-news.blogspot.com/2009/0...a-kolejna.html

    Korwin się "nie myli", tylko w świadomy sposób zakłamuje rzeczywistość w celach politycznych. Przy okazji obrażając ofiary komuny, czyli systemu, który w Polsce skończył się w 1989 - ewoluując w postkomunę. Swoją drogą SB zamordowała ks. Zycha już po wyborach '89, co samo w sobie jest niezłą ilustracją tekstów o jakimś "końcu" w 1956...

    Jeżeli chodzi o Wolniewicza - mniej-więcej w równym stopniu daleko mi do niego, co do Stankiewicz. W jego przypadku mamy klasyczny motyw części zaplecza toruńskich mediów - kiedyś PZPR, teraz rusofilia. Zjawisko bardziej z zakresu psychologii, niż myśli politycznej.

    EDIT:



    Polecam całość, ale szczególnie od momentu 2:41.
    Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • Ja więc powtórze raz jeszcze. Jeśli praktyka różni się od teorii to należy jej nadać inną nazwę - bo jest to inne zjawisko. Bo w obiektywnej rzeczywistości teoria nie różni się od praktyki (porównaj zjawiska fizyczne na przykład) - jeśli tak jest to znaczy, że albo teoria jest błędna, albo praktyka przekłamana. To, że wszyscy nazywają potocznie totalitarny reżim komunistycznym, nie znaczy że ma on wiele wspólnego z komunizmem. Potem PWN zalegalizuje takie nazywanie i mamy chaos pojęciowy, który świetnie służyć może do tego, co opisałem w poprzednim poście. Nie oskarżysz uczciwego człowieka że jest mordercą jak Jaruzelski. Bo musiałby najpierw kogoś zabić jak Jaruzelski. Dlatego nazywa się mordercę komunistą, bo łatwiej uczciwego człowieka nazwać komunistą - nie trzeba nic wykazywać - przeciętny spotter uwierzy na słowo. Wyborcza z kolei da sobie radę z tłumaczeniem że komuniści to ludzie honoru - zawsze to łatwiej niż napisać, że mordercy to ludzie honoru. Przecież nie udowadniam, że Jaruzelski byl przemiłym staruszkiem, tylko że był mordercą, o przekonaniach innych niż komunistyczne. Temu chcesz zaprzeczyć??
      Ostatnio edytowany przez bloniaq; 48555.
      Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
      -------------
      Jedynie prawda jest ciekawa

      Józef Mackiewicz

      Komentarz


      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
        Ja więc powtórze raz jeszcze. Jeśli praktyka różni się od teorii to należy jej nadać inną nazwę - bo jest to inne zjawisko.
        Nieprawda. Sami komuniści wprost deklarowali, że praktyka miała być (i wciąż ma być np. w dzisiejszych totalniackich inicjatywach lewactwa) narzędziem w celu spełnienia zamierzonej teorii poprzez "dyktaturę proletariatu".

        Przecież nie udowadniam, że Jaruzelski byl przemiłym staruszkiem, tylko że był mordercą, o przekonaniach innych niż komunistyczne. Temu chcesz zaprzeczyć??
        Nie muszę temu zaprzeczać, bo to oczywiste nieporozumienie. Było już polecane:



        Po prostu obejrzyj w spokoju całość. Chociaż moment 27:07 sam w sobie jest niezły.
        Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz



        • 01.02.2016
          Komunikat Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej do Spraw Reformy Archiwów Wojskowych i p.o. dyrektora CAW

          Nawiązując do komunikatu MON z 29 stycznia br. i licznych doniesień medialnych na temat odnalezionych w Centralnym Archiwum Wojskowym akt personalnych oficerów komunistycznego wywiadu wojskowego (Zarządu II Sztabu Generalnego), informuję,


          że akta Marka Dukaczewskiego (b. szefa WSI), Zdzisława Żyłowskiego (szefa Oddziału "Y"€ nadzorującego osobiście m.in. działalność dyrektora generalnego FOZZ) i Czesława Wawrzyniaka (pierwszego Szefa WSI) trafią w najbliższym czasie do Instytutu Pamięci Narodowej. Robocze spotkanie z przedstawicielami IPN w tej sprawie zaplanowano na najbliższe dni.

          Odnalezione w CAW akta żołnierzy Zarządu II są głównymi aktami personalnymi tych oficerów, które tylko w części pokrywają się z ich dokumentacją osobową udostępnianą w archiwum IPN.

          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Od lutego drożeje część wydań GW. Przerzucają na klienta niższe wpływy od Skarbu Państwa.

            A dla zainteresowanych tajemniczymi zbrodniami sprzed lat:
            http://nowahistoria.interia.pl/ksiaz...ki,nId,2137851

            http://www.tygodniksolidarnosc.com/p...erci-msw-.html
            Ostatnio edytowany przez Jaco; 1067.
            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
            "
            Janusz Waluś - czekaMY!

            Komentarz


            • @bloniaq

              Jaruzelski to typowy przykład komucha, po co drążysz temat w którym nie masz żadnej wiedzy? Jak uważasz że mi dosrałeś tym co napisałeś to śmiało pisz sobie więcej, ja tego czytać nie będę bo to strata czasu.

              PS. W 10-milionowej Solidarności było więcej wolnorynkowców niż we wszystkich partiach pana JKM razem wziętych.
              "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

              "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

              Komentarz


              • Uważam że sam sobie dosrywasz. Wymień 10 tych wolnorynkowców z Solidarności to uwierzę.
                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                -------------
                Jedynie prawda jest ciekawa

                Józef Mackiewicz

                Komentarz


                • Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                  Komentarz


                  • K*rwa bloniaq, czy takiego komucha jak Lenin też będziesz bronił bo na parę lat wprowadził NEP? Sam Marks mówił że jeśli kapitalizm ma być drogą do komunizmu, to akceptuje taki kapitalizm. Jeśli nie wiesz co to jest NEP to proszę bardzo: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_Polityka_Ekonomiczna


                    A co do pytania, to wystarczy że wymienię niejakiego Kurowskiego Stefana, który w 1981 roku napisał Solidarności wolnorynkowy program gospodarczy. Program nie wszedł w życie bo większą siłę przebicia miała grupa Bugaja i Kuczyńskiego. Samego Kurowskiego ze zjazdu "S" wyprowadził we własnej osobie Mazowiecki. O tym fakcie jest napisane nawet w jednej z biografii JKM który też był na tym zjeździe:

                    Zamieszczone przez to z biografii o JKM, za wikipedią
                    W późniejszym czasie został doradcą NSZZ Rzemieślników Indywidualnych "Solidarność". Umożliwiło mu to wzięcie udziału w I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ "Solidarność", który odbył się we wrześniu i październiku 1981 w Gdańsku. Skrytykował decyzje podjęte przez zjazd z powodu uchwalenia jednocześnie dwóch sprzecznych w jego ocenie programów gospodarczych: mieszanego modelu planowo-rynkowego autorstwa Stefana Kurowskiego oraz propozycji utrzymania ekonomiki socjalistycznej zaproponowanej przez Ryszarda Bugaja i Waldemara Kuczyńskiego. Jego zdaniem ta dwoistość poglądów świadczyła o słabości tej organizacj.
                    Tak się dziwnie składa że pan JKM o Kurowskim prawie nigdy nie mówi, pomimo tego że Kurowski był chyba jedynym internowanym wolnorynkowcem, a w przeciwieństwie do wielu pseudoekspertów miał w tym zakresie działalność naukową, doktorat i habilitację.

                    http://archiwum.dlapolski.pl/informa...-art-3343.html

                    Ale żeby nie było czarno na białym to warto napisać że podczas okrągłego stołu został przypisany do tak zwanej "wolnorynkowej grupy Beksiaka", która to się okazało później była w dużym stopniu złożona z TW. Przy okazji, jak wcześniej w ramach swoich durnych wywodów pisłeś o antysemityźmie, to tutaj akurat cieżko trafić lepiej niż na Kurowskiego który ma poglądy swojego kolegi - Jerzego Roberta Nowaka.


                    PS. Jeszcze cytat z Kurowskiego, nie wiem dokładnie z którego roku ale w pewnym sensie dotyczy przemian ustrojowych końca lat osiemdziesiątch:

                    "Ta rabunkowa gospodarka stosowana do realizacji obcych i wrogich społeczeństwu polskiemu celów jest możliwa tylko dzięki centralnemu systemowi zarządzania gospodarką, który to system z racji swych wewnętrznych prawidłowości powoduje dodatkowo olbrzymie marnotrawstwo. Komuniści zdają sobie z tego sprawę, że koszty rabowania społeczeństwa są duże i chcieliby zracjonalizować ten system poprze tzw. reformy. Tzw. reformy są niczym innym jak tylko próbą obniżenia kosztów rabunkowej gospodarki kraju w cudzym interesie, w polityczno-militarnym interesie Związku Sowieckiego".
                    Ostatnio edytowany przez spotter_spotterow; 49956.
                    "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                    "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez spotter_spotterow Zobacz posta
                      @piejo

                      Kup sobie jakieś waciki do uszu, wysłuchaj tego co wkleiłeś - gdzieś tak od 01:58 do 2:28 - a później przeczytaj to co napisałem i się zastanów zanim znowu spróbujesz zabłysnąć.
                      Ja mówię o pozytywnych aspektach tej ustawy. Mnie nie interesują intencje w jakich to zrobiono (odnośnie zniesienia ustawy pozwalającej zatrudniać najwyżej 5 pracowników), mnie interesuje że skorzystali na tym też zwykli ludzie, którzy w żaden sposób nie byli powiązani z partią. Natomiast to co później zrobiono przy okrągłym stole, w następstwie reformy Balcerowicza (wcale nie chodzi o uporządkowanie stosunku kredytu czy poluzowaniu polityki pieniężnej, za co gospodarcza lewica niesłusznie go krytykuje, a rozp*nie zalążka klasy średniej zamrożonym kursem dolara, wysokim oprocentowaniem lokat), woła o pomstę do nieba. Niestety, całkowicie zobrzydzono polskiemu społeczeństwu kapitalizm, gdyż "elicie" III RP chodziło wyłącznie o uwłaszczenie własnego tyłka, jak też forsowaniu lobby zewnętrznych mocodawców.


                      Apropos złożonego projektu 500+. Rozumiem że teraz pismeńscy eksperci będą nas przekonywać jaki ten projekt jest niezbędny do "wytworzenia" zwyżki demograficznej, czy zwiększenia budżetu państwa w perspektywie długoterminowej, tylko co mnie to obchodzi? Kasy w zrównoważonym budżecie powinno być jak najmniej, żeby jak najwięcej było w kieszeni Polaków, a potrzeba posiadania dziecka winna leżeć jedynie w gestii rodziców. A żeby mieć dziecko trzeba się dorobić, także znów widzimy realizacje od dupy strony. W PiSie tłumaczą się że odnośnie polityki prorodzinnej czerpią najlepsze wzorce z Zachodu, tylko nie zauważają jednego. Ten Zachód jest bogaty i może sobie pozwolić na politykę prorodzinną. W Polsce wygląda to tak, że szuka się kasy na realizację obietnic socjalnych opodatkowywując m.in. supermarkety, a kiedy coś źle się policzy, być może trzeba będzie podnieść opłaty za niektóre usługi również i w państwowych spółkach . Następnie kasa "na dziecko" idzie do obiegu, z czego ileśtamset złociszy pobieranych jest na urzędnika zatrudnionego przy owym projekcie, w ostateczności do rodzica trafia 500 zł (tak jak przewiduje to projekt). Z kolei markety odbijają sobie we wszelaki sposób, podnosząc nieznacznie marże, tnąc pensje pracowicze, przekładając koszta na dostawców. Codziennie przez przeciętny hipermarket w Polsce "przetacza się" do 30 tys osób dziennie. Wystarczy że podniosą ceny o 10-20% i nic nie stracą, a nawet jeśli to jest jeszcze kilka innych sposobów aby sobie zrekompensować stratę. W ostatecznym rozrachunku poprzez pierdyliardy pośredników tracimy na tym my wszyscy (nie ważne czy ktoś pobiera świadczenia 500+ czy nie). Bilans wychodzi na zero, w obiegu pozostaje ta sama gotówka, innymi słowy błędne koło. Oczywiście jak wiadomo, bogactwo nie bierze się z ilości pieniędzy na rynku, a wytworzonej pracy, a żeby wspomóc ten "proces" to zamiast 500+, należałoby lepiej pomysleć nad likwidacją podatku dochodowego, ograniczenia wydatków, zniesienia przymusu składkowo-ubezpieczeniowego. Gospodarka to system naczyń połączonych i jak bywa w przyrodzie, zawsze znajdzie swe ujście czy nam się to podoba czy nie.

                      Komentarz


                      • Lenin pomimo tego, że wprowadził NEP, w komunizm wierzył. Jaruzelskiego mam za cynika, któremu koło chu.ja latała idea komunizmu. Na podstawie tej różnicy Lenina nazwę komunistą, a Jaruzelskiego dla odróżnienia nie. Staram się to wyjaśniać od iluś postów, ale najwyraźniej cały czas robię coś źle. Interesujące jest, że nadal wydaje Ci się, że ja Jaruzelskiego bronię. Otóż w mojej ocenie większym skur.wysyństwem jest wydanie rozkazu mordowania robotników niż bycie komunistą. Komunistów było wielu, ale nie każdy taki rozkaz wydawał. Z mojego punktu widzenia, to Ty rozmywasz jego "zasługi".

                        Co do p. Kurowskiego - słyszałem o nim. Dosyć rzetelnie podumowałeś jaki miał wpływ na kształt Solidarności.

                        To, że w większości postów skierowanych do mnie zarzucasz coś JKMowi, też wynika z tego, że mam u Ciebie łatkę korwinisty. Moim zdaniem ten sposób upraszczania sobie rzeczywistości jest błędny. W tym akurat przypadku mam pełną świadomość tego w jakiej odległości jesteś od rzeczywistości. Generalnie nie przeszkadza mi to, tylko niepotrzebnie zamydla to co chcę Ci przekazać. Ale napierdoliłem już wystarczająco dużo literek na ten temat i więcej tego tłumaczyć nie będę. Skoro nie masz chęci mnie zrozumieć, to się niniejszym poddaję.
                        Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                        -------------
                        Jedynie prawda jest ciekawa

                        Józef Mackiewicz

                        Komentarz


                        • Ale na jakiej podstawie piszesz, ze Lenin wierzyl w komunizm ?

                          Raczej w leninizm .
                          Ostatnio edytowany przez Purdys; 100595.

                          Komentarz


                          • A propos pewnych tez, uwidocznionych w tym wątku.
                            Co najmniej kilku forumowiczów będzie mocno zaskoczonych:
                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              Nieprawda. Sami komuniści wprost deklarowali, że praktyka miała być (i wciąż ma być np. w dzisiejszych totalniackich inicjatywach lewactwa) narzędziem w celu spełnienia zamierzonej teorii poprzez "dyktaturę proletariatu".


                              Nie muszę temu zaprzeczać, bo to oczywiste nieporozumienie. Było już polecane:

                              https://www.youtube.com/watch?v=NQS91RErHCk

                              Po prostu obejrzyj w spokoju całość. Chociaż moment 27:07 sam w sobie jest niezły.
                              Są też momenty takie jak 13:30, 40:57, 57:16 - mówiące (zresztą cały film taki obraz moim zdaniem rysuje), że był karierowiczem, i działał przede wszystkim we własnym interesie, ewentualnie swojej kliki, i nie obchodził go komunizm, tylko własna pozycja. Co od początku mówiłem. Czy objęcie stanowiska Szefa Głównego Zarządu Politycznego LWP, to kolejny szczebel jego kariery, czy okazja do spełnienia jego marzeń o krzewieniu komunizmu wśród żołnierzy?

                              Jest też wypowiedź Wieczorkiewicza (od 58:04) o tym, że "stan wojenny przetrącił do końca kręgosłup partii".

                              W filmie zabrakło mi pokazania co robił w roku 56 kiedy radzieckie czołgi ruszyły na Warszawę. Wikipedia mówi, że niewiadomo, oraz, że poparł wtedy jako jedyny generał pozostanie na stanowisku Rokossowskiego. Ale mówi też (za biografią autorstwa Kowalskiego), że w 59 wykorzystał wizytę wojskowych dygnitarzy ChRL do propagowania polsko-chińskiego braterstwa broni. W świetle tego co od 58 roku działo się między ZSRR, a ChRL, może to być jakaś skaza w narracji, że był stuprocentowo i bezwolnie zależny od Moskwy.

                              Od 1958 roku ChRL i ZSRR nie szczędziły sobie krytyki. Rosjanie oskarżali Chińczyków o nacjonalizm, a Chińczycy Rosjan – o rewizjonizm. Mao krytykował m.in. wznowienie przez ZSRR stosunków dyplomatycznych z Jugosławią, rozwiązanie Kominformu i radziecką doktrynę pokojowego współistnienia. Podczas swoich dwóch wizyt w Pekinie, w 1958 i 1959 roku, Chruszczow potępił realizowany w Chinach wielki skok[12]. Przywódca ZSRR miał również Mao za złe, że samowolnie sprowokował w 1958 roku zbrojny konflikt w Cieśninie Tajwańskiej, bez uprzedniego poinformowania Moskwy. Mao miał z kolei żal do Chruszczowa, że nie udzielił wówczas Chinom poparcia[12]. W atmosferze narastającego konfliktu ZSRR zerwał w 1959 roku porozumienie o dostawie do Chin technologii wojskowych i broni atomowej, Chińczycy natomiast odmówili zgody na budowę na swoim terytorium radzieckiej rozgłośni radiowej i plany utworzenia wspólnej marynarki wojennej[13].
                              https://pl.wikipedia.org/wiki/Roz%C5...o-chi%C5%84ski


                              Ciekawe jest też to:
                              http://historia.wp.pl/title,Chiny-pr...668f&_ticrsn=3

                              Zabrakło mi ujęcia i interpretacji tego w filmie. Może Kowalski się do tego odniósł w biografii.
                              Ostatnio edytowany przez bloniaq; 48555.
                              Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                              -------------
                              Jedynie prawda jest ciekawa

                              Józef Mackiewicz

                              Komentarz


                              • Zmieniając nieco temat, Stankiewiczowa nieźle się przejechała na swoim gościu (no tabene bardzo propisowskim), odnośnie podchwycenia tematu smoleńskiego. Polecam tak od 9 minuty.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X