Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez WaLenrod Zobacz posta
    Nie rozumiem. Możesz rozwinąć?
    Odrzucony wniosek Dudy przez senat. W sprawie sześciolatków po raz kolejny niektórzy z posłów pokazali ile warta jest inicjatywa obywatelska, to samo tyczy się pracy do 67 roku życia. Za to w niedziele dostaniemy referendum z niejasnymi pytaniami, które jest spuścizną po Boracie, który to ratował się już czym mógł żeby tylko utrzymać stanowisko strażnika żyrandola.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
      Idziecie na referendum?


      Nie wybieram się

      Komentarz


      • @kawa

        Zepchnięcie PO do roli trzeciej siły politycznej oznaczało by ich natychmiastową marginalizację i koniec egzystencji. JOW-y w żadnym wypadku tego nigdy nie gwarantowały. A prawdziwy system to nie dwie duże partie tylko sieć ubeckich powiązań i wola zewnętrznych mocarstw.
        "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

        "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

        Komentarz


        • PO strzela sobie w kolano; jakby zaglosowali za to tez strzal w kolano tylko moze dziura mniejsza

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
            PO strzela sobie w kolano; jakby zaglosowali za to tez strzal w kolano tylko moze dziura mniejsza
            zależy jak sprzedadzą to media głównego ścieku. jeśli, tak jak dotychczas, będzie to nazywane '"Referendum Dudy" (bo i nazywanie prezydentem resorciarzy boli wybitnie) to żadna krzywda się PO nie stanie. stałaby się gdyby większą uwagę poświęcić pytaniom, ale po co. lemingi , również u mnie w pracy, sądziły, że w niedzielę to idą głosować za wiekiem emerytalnym itd. taka jest społeczna świadomość.

            a jak chcecie popatrzeć na totalny mindfuck lemingów, to zapytajcie co to są te osławione JOWy.

            errata: ściek się poczuł i dodał słowo /prezydent/ w tytułach.
            tak czy inaczej - walić ich w czambuł .
            Ostatnio edytowany przez heretico; [ARG:4 UNDEFINED].
            ------------------------------------------------
            Hey man, you know I'm really OK
            The gun in my hand will tell you the same

            Komentarz


            • Ja tam się wybiorę i oddam swój głos w referendum. Na pewno zagłosuje przeciw sponsorowaniu polityków z Państwowej kasy.

              Jeżeli chodzi o jedno okręgowe mandaty wyborcze szczerze przyznam że wacham się. Mam wiele wątpliwości z JOW ale to chyba wynika z mojej niewiedzy. Jak JOW wpływa na wybory regionalne?

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Tommy Johnson Zobacz posta
                Na pewno zagłosuje przeciw sponsorowaniu polityków z Państwowej kasy.
                Nie ma takiego pytania.

                Zamieszczone przez Tommy Johnson Zobacz posta
                Jak JOW wpływa na wybory regionalne?
                W wyborach do rad miast są JOWy, więc możesz sam ocenić Generalnie powoduje zdominowanie rady przez wiodącą siłę (ma to swoje plusy i minusy), w moim mieście np. PiS wziął 15/23 miejsc, a PO 0.
                Ostatnio edytowany przez Peace; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • Peace, wymień proszę te plusy i minusy, ogółem rozwiń myśl.

                  Jako przykład możesz podać region Łódzki

                  Komentarz


                  • Tak jak wspomniałem, zastosowanie JOWów do Rad Miejskich powoduje zdominowanie danej rady przez daną siłę polityczną, mając poparcie +30% można mieć +50% miejsc w radzie. I na tym można snuć dywagacje o zaletach i wadach, które dla jednych będą zaletami, a dla drugich wadami.

                    - taki rozkład powoduje, że zwycięska partia rządzi samodzielnie w mieście, nie ma żadnych wymówek co do wykonywania programu (jeśli w ogóle takowy posiada)
                    - że proporcjonalny system tego nie daje można się przekonać choćby w sejmikach (PiS wygrał w bodajże 6 a rządzi w 1), w przypadku JOWów jest to nie do pomyślenia (jeśli chcemy system USA/UK, a nie FRA)
                    - taką różnicę mamy też choćby w Radomiu, gdzie PiS ma +50% w radzie i ich kandydat wygrał I turę prezydenckich, a świątynia antyPiSa i tak zdobyła prezydenta
                    - co jest lepsze? Trudno stwierdzić, jeden powie, że w przypadku proporcjonalnych rządzi większość jako całość (np. świątynia antyPiSa w osobie prezydenta) inny znowu powie, że powinna rządzić siła o największym poparciu jako pewna idea (partia) niż wizja "wszyscy przeciw zwycięzcy" (rada miasta Radom). U nas się to tak śmiesznie ułożyło, że są takie dywagacje, raczej w innych krajach rzadko jest, aby najsilniejszy obóz nie potrafił znaleźć koalicjanta
                    - pojawiają się przy systemie JOWów, w kontekście regionów, pewne zgrzyty. Fakt dana partia bierze na siebie całą odpowiedzialność, ale czy tak naprawdę jest do wywalenia? Pomijając już możliwości przekupowania obywateli miejscami pracy dochodzi kwestia sympatii politycznych.. jeśli jest region PiSowski/Platformerski to z automatu ta partia jest dużo silniejsza i łatwo jej jest utrzymywać władzę nawet przez kilkanaście lat (warto spojrzeć na Stany), u nas jest też niska jakość organów sprawdzających (NIK, prokuratura), więc JOWy jeszcze bardziej mogą ugruntować władzę danego środowiska w regionie oraz kreować patologie
                    - co jest wymieniane w przypadku JOWów jako plusy? Przede wszystkim bezpartyjność i wywalanie tzw. miernot z wynikiem kilkutysięcy głosów, które wchodzą na plecach "jedynek"
                    - osobiście jestem sceptyczny co do tych rzekomych plusów. Generalnie ludzie i tak głosują na partie, a nie na ludzi. Przykładem jest senat, czy właśnie rady miasta, gdzie ludzie głosują na partie, a nie na konkretnych kandydatów. Najbardziej drastyczny przykład to zwycięstwo Borowskiego nad Romaszewskim w 2011 w Warszawie..
                    - to może jakość tych kandydatów? Też wątpię. No, bo jeśli ludzie głosują na partie a nie na kandydatów to chyba nie ma znaczenia jakość kandydatów, czyż nie? Przekonałem się o tym brutalnie właśnie w Bełchatowie w 2014. Na 8 czy tam 10 kandydatów w moim okręgu żaden nie miał strony internetowej, oficjalnego konta na facebooku czy twitterze, ilość łącznych informacji co mi się udało o nich znaleźć wynosiła mniej niż pół strony A5, z czego jeden był wicedyrektorem jakiejś spółeczki związanej z samorządem, a miał 27 lata. Tego jednego geniusza mogłem więc ze spokojnym serduchem odrzucić, a reszta.. zwykły chybił trafił. Tylko znaczki partyjne ich odróżniały, więc z bólem serca dałem głos na gościa z PiS, który i tak nie wszedł (przegrał 5 głosami). Patrząc na ten przykład stwierdzam, że to jeszcze bardziej produkuje miernoty niż proporcjonalne, bo jakby była lista wielu kandydatów z danej partii to miałbym chociaż jakiś większy wybór, a tak to partia dała "Kowalskiego" i bierz Kowalskiego, albo głosuj na inną partię. Wszyscy kandydaci wyszli chyba z takiego założenia, bo żaden się nie starał
                    - przy tym wszystkim zabawne jest jeszcze to, kto ma szanse przebić takiego kandydata "no-name" z silnej partii, CELEBRYTA, czyli osoba znana (np. dyrektor szkoły), która niekoniecznie jest dobra ale ze względu na pełnione funkcje miała styczność z wieloma osobami. U mnie tak wszedł były dyrektor szkoły, który był na stołku ze 20 lat, czerwony, pływak, "spoko gość", zajmuje się teraz kulturą i jeździ na wycieczki..
                    Ostatnio edytowany przez Peace; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • Jak dobrze rozumiem skrót JOW można przetłumaczyć na ZBW( zwycięzca bierze wszystko). W takim systemie partie jak SLD czy PSL w końcu przeszłyby do historii. Na przykładzie ostatnich sondaży PIS miałby większość w sejmie bez potrzeby układania się.

                      Komentarz


                      • Tak, ten system preferuje dwupartyjność, ale niekoniecznie oznaczałoby to zwycięstwo PiSu. Gdyby zastosować JOWy w wyborze prezydenta to wygrałby Komorowski. Wynika to z tego, że w przypadku JOWów nie ma znaczenia czy wygrywasz w danym okręgu 51-49 czy 90-10.

                        Komentarz


                        • Wybory prezydenckie mogą zostać po staremu, osobiście jestem za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów w wyborach samorządowych i parlamentarnych.

                          Na forumce nie obowiązuje chyba cisza?

                          Kto ma możliwość niech się przejdzie, obywatel ma okazję wyrażenia własnego zdania. Takie referenda powinny być organizowane jak najczęściej.
                          Ostatnio edytowany przez Tommy Johnson; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Tommy Johnson Zobacz posta
                            Wybory prezydenckie mogą zostać po staremu, osobiście jestem za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów w wyborach samorządowych i parlamentarnych.

                            Na forumce nie obowiązuje chyba cisza?

                            Kto ma możliwość niech się przejdzie, obywatel ma okazję wyrażenia własnego zdania. Takie referenda powinny być organizowane jak najczęściej.
                            na logikę - jeśli jesteś przeciwny założeniom referendum, to bardziej opłaca się nie iść, tym samym je unieważniając, niźli iść, głosować przeciw, ale podbijać frekwencję, która daje szanse na zwycięstwo głosującym na tak.
                            nie idąc jesteś w sytuacji win-win
                            ------------------------------------------------
                            Hey man, you know I'm really OK
                            The gun in my hand will tell you the same

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez heretico Zobacz posta
                              na logikę - jeśli jesteś przeciwny założeniom referendum, to bardziej opłaca się nie iść, tym samym je unieważniając, niźli iść, głosować przeciw, ale podbijać frekwencję, która daje szanse na zwycięstwo głosującym na tak.
                              nie idąc jesteś w sytuacji win-win
                              Nie wyrażając własnego zdania mówisz "Mam wyjebane". Wiem że w przypadku tego referendum nie pójście jest też wiążące, napisałem ogólnie żeby obywatel był bardziej aktywny, 40% frekwencji to jest totalna porażka społeczna.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Tommy Johnson Zobacz posta
                                Nie wyrażając własnego zdania mówisz "Mam wyjebane". Wiem że w przypadku tego referendum nie pójście jest też wiążące, napisałem ogólnie żeby obywatel był bardziej aktywny, 40% frekwencji to jest totalna porażka społeczna.
                                to kwestia pytań. ludzie mają w dupie JOWy. ludziom zależy na wieku emerytalnym, nawet na tych nieszczęsnych 6-latkach. gdyby w październiku doszło do referendum , to frekwencja byłaby ponad 70%
                                ------------------------------------------------
                                Hey man, you know I'm really OK
                                The gun in my hand will tell you the same

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X