Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Bugi B. Zobacz posta
    Jestem zdania, że powinniśmy mimo wszystko wspierać polski przemysł, bo inaczej nigdy nie dorównamy wielkim koncernom (sama świadomość, gdzie i co kupujemy może wyjść in plus w dłuższej perspektywie). Jak każdy z nas postarałby się, może w pewnym stopniu się uda, jednak jak nie spróbujemy to się nie dowiemy.

    Ps. Po prostu chciałbym byśmy odżyli gospodarczo, bo wtedy nie będą nami pomiatać.
    Ale w jaki sposób przez nałożenie obciążeń podatkowych chcesz wspierać polski przemysł?
    Przykład: teraz chleb w osiedlowej piekarni kosztuje 4 zł a w biedronce 2.50(teoretycznie więc nie piszcie że 3,60 czy 4,20), każdy wie, że ten z biedronki jest gorszej jakości, ale jak kogoś nie stać to tylko na święta kupi ten lepszy, a normalnie je tańszy. Teraz wprowadzamy podatki na supermarkety i mamy sytuacje gdzie chleb kosztuje i tu i tu 4 zł więc Kowalski je mniej, do budżetu wpłynęło 10 mld więcej i p Tusk/Kaczyński/Miller/Pawlak/Palikot mają większy tort do podzielenia między siebie. Gdzie tu sens? Jakby zlikwidować podatek dochodowy również dla mniejszych sklepikarzy to wtedy różnica nie wynosiłaby przykładowo nie 4:2,50, tylko 3,20:2,50; w tej sytuacji więcej osób będzie stać na lokalne produkty, a budżet się nie zawali(bo PIT i CIT to realnie tylko kilka miliardów rocznie) i w konsekwencji możemy mówić o "odżyciu gospodarki"

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Ucho Zobacz posta
      Lidl to ogólnie powinien być zbojkotowany bo gdy taka Biedronka ma większość produktów z początkiem 590 (pomijając że to często wykupione przez zagraniczny kapitał firmy, bo i tak zatrudnia Polaków w Polsce) to ten niemiecki syf mając wszystko z importu ma dla wprowadzenia w błąd krótsze kody bez początkowych cyfr.
      Lidl nie ma wszystkiego z importu to raz, a dwa swoim dostawcom płaci zdecydowanie lepiej niż Biedronka.
      Zaopatruję obie te sieci w warzywa i różnica jest na poziomie ~30%

      Po za tym nie ma problemu ze swobodnym przepływem towaru i usług, problemem jest nierównowaga podatkowa w pomiędzy "dużymi", a "małymi"
      Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Bugi B. Zobacz posta
        Gdybym mógł kupić polskie auto w cenie 30-50 koła - kupiłbym. Problem w tym, że nie ma takich aut - ciekaw jestem jak skończy się projekt "Syrenki" czy "Warszawy". Kibicuje im strasznie.
        Gwoli ścisłości prawdziwa "Warszawa" była licencjonowaną wersją radzieckiej "Pobiedy" a "Syrenka" jej zmodyfikowana i udoskonaloną następczynią.

        W kategorii czysto polskich produkcji ciężko będzie przebić pojazd CWS-T1 z roku 1927.

        https://pl.wikipedia.org/wiki/CWS_T-1

        Historia zakończenia jego produkcji tak jakoś dziwnie przypomina dzisiejsze czasy:

        Ostatnia partia 60 gotowych samochodów opuściła fabrykę w 1931 roku. Zakończenie produkcji zostało wymuszone przez podpisanie przez polski rząd w 1932 r. umowy licencyjnej z włoską firmą FIAT na produkcję samochodu Fiat 508 pod nazwą Polski Fiat 508, który miał być a następnie był produkowany w Państwowych Zakładach Inżynierii (dawne CWS). Umowa ta wymagała zaprzestania produkcji samochodów konkurencyjnych wobec modelu licencyjnego.
        Ostatnio edytowany przez spotter_spotterow; [ARG:4 UNDEFINED].
        "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

        "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
          Lidl nie ma wszystkiego z importu to raz, a dwa swoim dostawcom płaci zdecydowanie lepiej niż Biedronka.
          Zaopatruję obie te sieci w warzywa i różnica jest na poziomie ~30%
          No tak ma Okrasę i warzywa od Buźka bo z Bawarii nie opłacało im się tego ciągnąć

          Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
          Po za tym nie ma problemu ze swobodnym przepływem towaru i usług, problemem jest nierównowaga podatkowa w pomiędzy "dużymi", a "małymi"
          Odnośnie właścicieli sklepów to czy zarobi Polski właściciel wielkiego koncernu czy ten właściciel będzie z Trynidadu lub Tobago, czy Pan Janek z osiedlowego sklepiku nie ma większego znaczenia. Ważne by kraj miał hajs wa funkcjonowanie. A że wszyscy powinni być koszeni po równo to tzw: "równość wobec prawa" także podatkowego.
          Jak nie będzie nic produkowanego w Polsce to nie będzie miejsc pracy i będzie bida. I to da ten przepływ towarów i usług.
          Ostatnio edytowany przez itakpowiem; [ARG:4 UNDEFINED].

          Komentarz


          • Zamieszczone przez przemekcwks Zobacz posta
            Ale w jaki sposób przez nałożenie obciążeń podatkowych chcesz wspierać polski przemysł?
            Przykład: teraz chleb w osiedlowej piekarni kosztuje 4 zł a w biedronce 2.50(teoretycznie więc nie piszcie że 3,60 czy 4,20), każdy wie, że ten z biedronki jest gorszej jakości, ale jak kogoś nie stać to tylko na święta kupi ten lepszy, a normalnie je tańszy. Teraz wprowadzamy podatki na supermarkety i mamy sytuacje gdzie chleb kosztuje i tu i tu 4 zł więc Kowalski je mniej, do budżetu wpłynęło 10 mld więcej i p Tusk/Kaczyński/Miller/Pawlak/Palikot mają większy tort do podzielenia między siebie. Gdzie tu sens? Jakby zlikwidować podatek dochodowy również dla mniejszych sklepikarzy to wtedy różnica nie wynosiłaby przykładowo nie 4:2,50, tylko 3,20:2,50; w tej sytuacji więcej osób będzie stać na lokalne produkty, a budżet się nie zawali(bo PIT i CIT to realnie tylko kilka miliardów rocznie) i w konsekwencji możemy mówić o "odżyciu gospodarki"
            Otóż to! Nie chodzi o to by opodatkować hipermarkety, a by zrównać z nimi sklepikarzy likwidując im podatek dochodowy.

            Co do żywności to jeżeli ktoś chce wysokiej jakości i go na to stać to idzie do delikatesów pokroju Almy, Piotr i Paweł, ABC. Niemieckie żarcie to głównie słodycze bo wszystko inne to już gówno.
            Ktoś tu wspomniał o Merolu, raczej przeciętnego zjadacza chleba nie stać na auto powyżej 50 tys PLN, nie wspominając o serwisowaniu/tankowaniu/utrzymaniu takiego auta, no chyba że jest idiotą i bierze mega kredyt na 300-500 tys bo tyle właśnie jest wart nowiutki Merol (o ile w ogóle ktoś mu go da, najszybciej jakiś parabank), dlatego po polskich drogach jeżdżą ale 10-letnie trupy a najwięcej po wioskach, to taki synonim jak ja to nazywam burżuazji na dorobku. Inna sprawa Syrenka, gdybym miał kupić auto nie droższe niż 30 tys zł, a powyższy samochód byłby pod każdym względem porównywalny do innych w swej klasie to bym kupił.
            Moim zdaniem taka nowa Syrenka Meluzyna winna kosztować nie więcej jak 15 tys PLN. O ile w ogóle wyjdzie poza kartkę projektu, to nie oszukujmy się, będzie to auto klasy B o technologii Golfa sprzed 10 lat. W takiej sytuacji klient prędzej wybierze nowe niezajechane auto, niż wieloletniego używańca w nienajlepszym stanie i tu widzę niszę dla takiej Syreny.
            Ostatnio edytowany przez piejo kury piejo; [ARG:4 UNDEFINED].

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Bugi B. Zobacz posta
              Jestem zdania, że powinniśmy mimo wszystko wspierać polski przemysł, bo inaczej nigdy nie dorównamy wielkim koncernom (sama świadomość, gdzie i co kupujemy może wyjść in plus w dłuższej perspektywie). Jak każdy z nas postarałby się, może w pewnym stopniu się uda, jednak jak nie spróbujemy to się nie dowiemy.

              Ps. Po prostu chciałbym byśmy odżyli gospodarczo, bo wtedy nie będą nami pomiatać.
              Mi ostatnio wali w banie do tego stopnia, że olewam produkty zachodnich koncernów robione w Polsce (np Danone) na rzecz całkowicie krajowych. Jasne, że nie zawsze się da, ale ponad 50% koszyka tak zapełniam.
              "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


              Bynajmniej to nie przynajmniej!

              Komentarz


              • Co do kredytów hipotecznych i mieszkalnictwa. Zastanawiałem się kiedyś co stoi na przeszkodzie aby zwiększyć (bo podobno oddano w tamtym roku w Poznaniu 40 takich mieszkań) liczbę mieszkań publicznych budowanych typowo pod wynajem, na kieszeń typowego Kowalskiego. Skarb Państwa albo j,s,t posiadają w ciul gruntów, często w atrakcyjnych lokalizacjach. Wystarczył by prosty deal. SP daje grunty a jst fundusze (lub odwrotnie) i leci wieżowiec z cenami wynajmu za 1000 zł. Wszyscy są zadowoleni: Kowalski ma gdzie mieszkać i po opłaceniu wynajmu zostaje mu na życie. SP i JST dzielą się dochodami, które pozwalają przynajmniej na zwrot kosztów poczynionej inwestycji.
                NIe rozumiem dlaczego BGK lub inna instytucja nie uruchomi pionu udzielającego pożyczek - wpisywanych do KW. w ramach programu - forsa dla Kowalskiego lub coś podobnego.
                Naprawdę wystarczy niewiele aby polepszyć sytuację na rynku nieruchomości. Ale coż , pewnie są ważniejsze rzeczy do zrobienia...
                Prawdziwe zwyciestwo musieli odnieść komunisci ,nie tak jak wielu zakłada pomiędzy rokiem 1956 a 1970,ale w roku 1989,kiedy pod uniesionym w góre kloszem,wystrzelił produkt ich chowu.
                Rafał Gan-Ganowicz – Kondotierzy

                Komentarz


                • Zamieszczone przez WaLenrod Zobacz posta
                  Co do kredytów hipotecznych i mieszkalnictwa. Zastanawiałem się kiedyś co stoi na przeszkodzie aby zwiększyć (bo podobno oddano w tamtym roku w Poznaniu 40 takich mieszkań) liczbę mieszkań publicznych budowanych typowo pod wynajem, na kieszeń typowego Kowalskiego. Skarb Państwa albo j,s,t posiadają w ciul gruntów, często w atrakcyjnych lokalizacjach. Wystarczył by prosty deal. SP daje grunty a jst fundusze (lub odwrotnie) i leci wieżowiec z cenami wynajmu za 1000 zł. Wszyscy są zadowoleni: Kowalski ma gdzie mieszkać i po opłaceniu wynajmu zostaje mu na życie. SP i JST dzielą się dochodami, które pozwalają przynajmniej na zwrot kosztów poczynionej inwestycji.
                  NIe rozumiem dlaczego BGK lub inna instytucja nie uruchomi pionu udzielającego pożyczek - wpisywanych do KW. w ramach programu - forsa dla Kowalskiego lub coś podobnego.
                  Naprawdę wystarczy niewiele aby polepszyć sytuację na rynku nieruchomości. Ale coż , pewnie są ważniejsze rzeczy do zrobienia...
                  Dlatego bo to sie nie bardzo spina finansowo.
                  Lieber tot als rot!!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                    Dlatego bo to sie nie bardzo spina finansowo.
                    a konkretnie?
                    Prawdziwe zwyciestwo musieli odnieść komunisci ,nie tak jak wielu zakłada pomiędzy rokiem 1956 a 1970,ale w roku 1989,kiedy pod uniesionym w góre kloszem,wystrzelił produkt ich chowu.
                    Rafał Gan-Ganowicz – Kondotierzy

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez WaLenrod Zobacz posta
                      a konkretnie?
                      W sensie ze stopa zwrotu dla inwestora byłaby nie do zaakceptowania (mowię o inwestorze prywatnym), na dodatek sama idea byłaby wprost zaproszeniem do robienia przeróżnych wałków.
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • O ile sie orientuje to ta spolka Jeronimo , ktora jest wlasciecielem Biedronki, ktora to tak zachwala obecna pani premier , to ponosi straty na calej linii z wyjatkiem Polski .

                        Ale co sie dziwic jak nie placi w Polsce podatkow .

                        Jak to sie odbywalo , nietrudno sobie wyobrazic ....przyjechali z mala walizka pieniadzy bo duzo nawet pewno nie bylo potrzeba ale dali komu bylo wskazane dac i dostali zwolnienie od podatkow .

                        W zadnym innym kraju nie maja tak dobrze jak w Polsce , bardzo ciekawe zjawisko . Czym to wytlumaczyc jak nie scenariuszem powyzej ?
                        Ostatnio edytowany przez Purdys; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez mkr Zobacz posta
                          Ogólnie podatek obrotowy to jak dla mnie dobry pomysł dla wszystkich (nie tylko marketów) podmiotów gospodarczych,zamiast podatków dochodowych. Prawdopodobnie płaciłbym więcej ale odeszłaby cała papierologia i robienie kosztów. A i ukróciłaby się uznaniowość US i IS.
                          Postulat o wiele ważniejszy, niż JOWy.


                          Moim zdaniem podatek dochodowy jest o wiele bardziej irracjonalny od dochodowego. Może i mógłby się sprawdzić w określonych sytuacjach, ale żeby zastępować nim dochodowy? Podam przykład: kupię auto za 10 tys zł, sprzedam za 20 tys zł, zapłacę podatek od zarobionych 10 tysięcy. Sprzedam 3 auta po 30 tysięcy złotych, łącznie zarobię na tym 9 a podatek zapłacę od 90 tysięcy...

                          PIS z Kukizem wprowadzą podatek obrotowy, katastralny i cholera wie jaki jeszcze na sklepy wielkopowierzchniowe za co zapłacę ja. Skończy się tania marchewka, skończy się tania żywność. W dupie mam sprzedawce w sklepiku osiedlowym, ja nie mam kasy na jego towary. Najpierw niech eksperci czy to z rządu, czy z forum sprawią bym za swoją pracę otrzymywał wynagrodzenie bardziej zbliżone do stawek z tzw. starej europy a potem dopiero walczcie z sklepami.

                          A jak już koniecznie chcecie wejść w tyłki małym sklepikom, to równajcie do góry a nie w dół. Niech i one nie płaca podatków, jak wielkopowierzchniowe. Zarówno PIS, jak i Kukiz powinni poprzeć ten wniosek pod socjalistycznym pretekstem umożliwienia zakupu artykułów pierwszej potrzeby w możliwie niskiej cenie.

                          Komentarz


                          • Z takim podejsciem to niedlugo wszyscy beda robic w sklepie wielkopowierzchniowym na paleciaku .

                            A jak ten sklepikarz nie bedzie mial pracy, i nie bedzie dawal pracy plus nie bedzie w stanie utrzymac siebie i rodziny to pojdzie na zasilek i tak oplaci sie handel wielopowierzchniowy Biedronki i Lidla i ich zasrana z pestycydami tania marchewka.

                            Tania marchewka ma swoja wysoka cene.
                            Ostatnio edytowany przez Purdys; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • "Moim zdaniem podatek dochodowy jest o wiele bardziej irracjonalny od dochodowego. ???" W dupie mam(y) Ty nie zapłacisz a ja z chęcią chociaż ja mniej zarabiam od Ciebie . !!!! Angol zapłaci 2-3 razy więcej w Piątek , Sobotę i Niedzielę po to , zeby na tygodniu zapłacić 5 razy mniej w tm gównie heh tak to bywa . Po drugie twierdzą , że nasze lepsze ale wolą swoje bo ?!?!? to NASZE mówią wrte 20 % więcej heh . No ale ich teraz przycisneło nas cisna od stu ... lat .. leci !
                              Święta miłości kochanej ojczyzny,
                              Czują cię tylko umysły poczciwe!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Purdys Zobacz posta
                                Z takim podejsciem to niedlugo wszyscy beda robic w sklepie wielkopowierzchniowym na paleciaku .

                                A jak ten sklepikarz nie bedzie mial pracy, i nie bedzie dawal pracy plus nie bedzie w stanie utrzymac siebie i rodziny to pojdzie na zasiek i tak oplaci sie handel wielkopowierzchniowy i tania marchewka.

                                Tania marchewka ma swoja wysoka cene.
                                Ilu jest w Polsce ludzi pragnących handlować z żuka burakiem, a ilu jest klientów dużych sklepów? Co to za terror mniejszości nad większością? Jak sprzedawca z warzywniaka nie ma roboty to nie idzie na bezrobocie, bo z niego nie wyżyje (dla Twojej wiadomości jest to około 600 zł przez 6 miesięcy, potem samo ubezpieczenie umożliwiające np. bezpłatne korzystanie z służby zdrowia). Taki sprzedawca zmienia branżę. Raz, że nie mam pieniędzy na zakupy w sklepiku osiedlowym, a dwa że nie mam czasu na pieprzenie się i latanie od sklepu do sklepu.

                                Co do podatku obrotowego - przykład od Korwina:

                                http://nczas.com/publicystyka/o-podatku-obrotowym/

                                (nie mogę się pozbyć tych krzaczków, lepiej przeczytać za pośrednictwem linka powyżej)

                                Podatek obrotowy oznacza, że przestaje działać zachęta do stosowania zdrowej zasady handlu: „Duży obrót – mały zysk”. Jeśli wynosi on np. 1% i sprzedam tysiąc sztuk parpavenixów kosztujących 1000 zł każdy z zyskiem złotówki na sztuce – to mam 1000 zł zysku – i zapłacę 10 tys. zł podatku. Przy podatku dochodowym 20% zapłacę 200 złotych. Jeśli natomiast sprzedam za 50 tysięcy jedna sztukę superparpavenixu, którą kupiłem za 1000 zł – to zapłacę 490 zł podatku. Dochodowego zapłaciłbym 9800‌
                                Ostatnio edytowany przez Tyler_Durden; [ARG:4 UNDEFINED].

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X