Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zostawmy Eryka.Bidak już nie raz się zagalopował. Np. chwaląc wystąpienia Kopacz, które sam pisał

    Komentarz


    • Ten burmistrz Błonia z tej samej miejscowości co znana już wszystkim Kinga Gajewska. No cóż... obydwoje lubią hardcore
      FOOTBALL IS MY RELIGION

      Komentarz


      • Można trochę więcej o tym hardcorze?

        Komentarz


        • Na filmiku SE to wygląda na jakiś podmiejski lasek, a i tam go kamery monitoringu wyłapały. Podobno chłopina posuwał w służbowym aucie.

          Mniej więcej wyglądało tak.

          Komentarz


          • A ta baba co ją posuwał ten cały burmistrz to podobno jest pasierbica jego pasierbicy, przynajmniej takie ploty chodzą. Dobra patolka

            A Kinga Gajewska to uznana firma od toaletowej miłości, będą jajca jak zacznie być kimś ważniejszym niż dupeczką z młodzieżówki i te wszystkie obyczaje na jaw wyjdą
            ...Trzech setek armat ryczy kanonada,
            Zda się pod trupem ziemia się rozpęknie, —
            O dziecko polskie, za Twojego dziada,
            Który tam zginął, niech Twe serce klęknie,
            O dziecko polskie, święć się krwi szkarłatem
            I wołaj: Wolność! I bij w kratę lochów,
            Bo jeśli Bóg jest nad tym podłym światem,
            Toś ty zbawione przez Wolę i Grochów...

            Komentarz


            • Mógłby mnie ktoś zaznajomić z tematem tej Kingi, bo jestem nie na czasie może być priv

              Komentarz


              • Ja też poproszę, bo "zajawki" Kuszy są ciekawe, a nie chcę sie gubić w domysłach
                Lubię sobie jebnąć posta.

                „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                Komentarz


                • Dokładnie też o tym bym prosił, bo kilka razy przewinęła mi się koło mnie, ale nie pomyślałbym

                  Komentarz


                  • "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                    Komentarz


                    • Nietrudno się domyślić o co chodzi. Tak jak Kusza pisał. Dziewczyna już w młodym wieku "aktywnie brylowała" w towarzystwie starszych kolegów. Nie ma co jątrzyć. Może za rok do sejmu się dostanie. Wtedy więcej osób sobie o niej przypomni
                      FOOTBALL IS MY RELIGION

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                        Dokładnie też o tym bym prosił, bo kilka razy przewinęła mi się koło mnie, ale nie pomyślałbym
                        Nie pomyślałbyś? No pliska, przecież jej fivtem patrzy z oczu jak panzerfaustem z bunkra
                        ...Trzech setek armat ryczy kanonada,
                        Zda się pod trupem ziemia się rozpęknie, —
                        O dziecko polskie, za Twojego dziada,
                        Który tam zginął, niech Twe serce klęknie,
                        O dziecko polskie, święć się krwi szkarłatem
                        I wołaj: Wolność! I bij w kratę lochów,
                        Bo jeśli Bóg jest nad tym podłym światem,
                        Toś ty zbawione przez Wolę i Grochów...

                        Komentarz


                        • No co, reklamowała się na drzwiach do burdelu.




                          Gajewska: Nie mam kalafiorów na uszach

                          "Super Express": - Ustalmy fakty. Ma pani 23 lata i startuje do Parlamentu Europejskiego?

                          Kinga Gajewska: - Tak. Z list PO w okręgu warszawskim.

                          - W pani wieku nie o tym marzyłem. Zastanawiałem się, jak wedrzeć się do akademika studentek polonistyki. Nie ograbia się pani z młodości?

                          - Za pana młodości ciężko było dostać się do PE. Ja dzięki polityce mam szansę poznać wielu ciekawych ludzi, prowadzić wiele ciekawych rozmów.

                          - Kobieta w pani wieku nie powinna się zajmować czymś innym?

                          - Gotowaniem?

                          - Młodością! Żyje pani pełną piersią?

                          - Oczywiście. Robię tysiące różnych rzeczy i spełniam się w wielu dziedzinach.

                          - To gdzie się pani tak spełnia?

                          - Od czego zacząć?

                          - Może od narzeczonego?

                          - Nie mam narzeczonego. Mam chłopaka, Piotra. Jest moim głównym zainteresowaniem, ale nie jedynym.

                          - A co robi Piotr? Jest politykiem?

                          - Nie interesuje się polityką.

                          - Mieszkacie razem?

                          - Tak. Mam jednak nadzieję, że wkrótce zmieni się nasz status.

                          - A to można tak bez ślubu? Przecież podobno jest pani katoliczką...

                          - Jestem katoliczką, chodzę na pielgrzymki.

                          - Do Częstochowy?

                          - Tak. Co roku.

                          - I mieszka pani z facetem pod jednym dachem? Nie koliduje to z pani wiarą?

                          - Mieszkam, ale ma pan kosmate myśli. Dyplomatycznie odpowiadając, to pewne inicjacje zostaną poczęte po ślubie.

                          - Piotrze, współczujemy. Jakie są inne pani zainteresowania?

                          - Sport. Jeżdżę na motocyklu. Trenowałam przez siedem lat zapasy. Dziesięć lat tańczyłam tańce latynoamerykańskie.

                          - Jak ktoś trenował zapasy, to ma kalafiory na uszach.

                          - Ja nie mam. Zakładałam słuchawki.

                          - Miała pani jakieś osiągnięcia?

                          - W zapasach mistrzostwo Warszawy i Mazowsza, a na mistrzostwach Polski zdobyłam niestety czwarte miejsce.

                          - Lubi pani Boniego?

                          - Bardzo lubię.

                          - A widziała pani jego spot, w którym wyskakuje z krzaków?

                          - Tak, jest przeuroczy.

                          -Nie boi się pani ludzi wyskakujących z krzaków?

                          - Nie. Dlaczego ktoś, kto wyskakuje z krzaków, miałby być od razu agresywny?

                          - Wie pani, że minister Boni ma opinię kobieciarza? Tzn. on lubi kobiety, a kobiety jego. Zachodzą interakcje, oczywiście, bardzo kulturalne.

                          - Nie ma żadnego problemu w kontaktach z nim. On dogaduje się świetnie z młodzieżą. Cała młodzieżówka uwielbia ministra Boniego.

                          - Widziałem w Internecie pani plakat wyborczy, który był powieszony na terenie agencji towarzyskiej.

                          - Poinformowali mnie na Facebooka.

                          - Jak się pani na to zapatruje? Tu Kinga Gajewska, a tu panie, które zapraszają za ok. 200 zł za godzinę.

                          - To nie jest miejsce, które wybrałam ja czy ktoś z moich sztabowców. Ukradziono mi trzy banery na warszawskiej Woli i jeden z nich się tam pojawił. Zostały jeszcze dwa. Ciekawe, gdzie trafią.

                          - To sprawka konkurencji?

                          - Na pewno nie sprzymierzeńców. Jeżeli ktoś chce pomóc, zapraszam. Będę wskazywała miejsca, które są godne kandydata do europarlamentu.

                          - Poznała pani osobiście premiera?

                          - Tak.

                          - Jak to było?

                          - Poznałam go 3 lata temu, miałam złamaną nogę...

                          - Czyli na litość go pani wzięła?

                          - No tak (śmiech). Byłam o kulach, poprosiłam o zdjęcie. Jest prześmieszne, jestem w bardzo krótkich spodenkach.

                          - Wydrukujemy. O czym rozmawialiście? Co ci się, dziewczynko, stało?

                          - Pierwszych nie pamiętam, ale pamiętam ostatnią, kiedy rozmawialiśmy o kobietach, ich pozycji w UE i Polsce.

                          - Z powodu wieku nie traktują pani z pewną pobłażliwością?

                          - W PO się nie zdarzyło. Jestem traktowana tak samo jak każdy kandydat.

                          - Przeszkadza pani, że Donald Tusk kłamał, będąc w opozycji, kiedy obiecywał obniżanie podatków? Teraz mówi wprost, że nie będzie obniżał, bo teraz to już rządzi. Przeszkadza pani, że politycy kłamią? W tym pani wódz!

                          - Nie nazwałabym tego kłamstwem...

                          - To po prostu uprawianie polityki?

                          - Kłamstwem byłoby, gdybym zrobiła coś przeciwko panu, pan by o to zapytał, a ja odpowiedziałabym, że tego nie zrobiłam.

                          - Wydaje mi się, że pan Tusk...

                          - Od czasów komunizmu nie znaleźliśmy się w tak ciężkim kryzysie. Inne postulaty można też wysnuwać, kiedy jest się szefem opozycji, a inaczej wygląda sprawa, kiedy się rządzi.

                          - Z całą pewnością, co innego się mówi w opozycji, a co innego, kiedy się rządzi. Ale Donald Tusk obiecał w opozycji obniżkę podatków, a teraz mówi, że żadnej obniżki nie będzie. Z panią też tak jest jak z nim? Teraz pani coś obiecuje, ale kiedy pani dostanie się do europarlamentu, to powie "sorry, to mówiłam jeszcze nie będąc posłem"? Na razie zresztą nie mówi pani, co chce robić.

                          - Na razie nie mam jeszcze takich kompetencji, żeby powiedzieć, co konkretnie zmienię. Mogę powiedzieć, czym bardzo chciałabym się zajmować...

                          - Sportem?

                          - Nie tylko, nie tylko. Edukacja, bezrobocie wśród młodych, integracja międzypokoleniowa (współpracuję z Uniwersytetami Trzeciego Wieku) i sport.

                          - Co pani robi na Uniwersytetach Trzeciego Wieku?

                          - Prowadzę zajęcia z języka niemieckiego i sportowe z nordic walking.

                          - To bezsensowne łażenie z kijkami?

                          - Nie bezsensowne. 95 proc. mięśni ciała pracuje, a dla osób w podeszłym wieku...

                          - O, to może powinienem już się zająć nordic walking?

                          - Tę dyscyplinę uprawiają młodsi i starsi. Zachęcam pana, żeby przyszedł pan do mnie na lekcję.

                          - Jak pani chce połączyć swoją działalność z posiadaniem dzieci?

                          - Chcę mieć dwójkę dzieci.

                          - Pani narzeczony już o tym wie?

                          - Nie narzeczony, chłopak. Widzisz, Piotrze... Było przed kampanią pomyśleć.

                          - Nie narzeczony, bo musi się oświadczyć, pierścionek...

                          - Tak, uklęknąć.

                          - A klęknie?

                          - No pewnie, że tak! I myślę, że urodzę dzieci i nie wezmę urlopu...

                          - Podrzuci pani dziecko, mówiąc: Piotrze, teraz ty się zajmuj?

                          - Absolutnie nie! Będę opiekowała się dzieckiem.

                          - Z Brukseli?

                          - To nie jest tak, że tam się mieszka non stop. Trzy dni w tygodniu jest się w Polsce.
                          "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                          "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                          Komentarz




                          • nawet te życzenia brzmią jakoś dwuznacznie

                            Komentarz


                            • Trochę marne, a nawet śmieszne te "dowody zbrodni"

                              Komentarz


                              • Jak dla mnie to babka prezentuje poziom hipokryzji Clintona (pale ,a się nie zaciągam, mieszkam z typem i mu nie daje). Do tego panna - widac po tym jak ja podpuszczal dziennikarz- jest zwyczajnie tępa. Mieszkam z facetem na kocią łapę, ale chodzę na pielgrzymki - cynizm od donalda przejeła który przed wyborami prezydenckimi poczuł potrzebę ślubu kościelnego. Żałosne.

                                Wysyłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk 2

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X