Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Miałem na myśli ekspansję ludności pochodzenia chińskiego.
    W wielu sporych miastach Rosji ,obywatele tego kraju stanowią mniejszość etniczną.
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

    Komentarz


    • Foxx, gdyby internet wymyślili w X w a nie w XX to byśmy teraz wiedzieli, co Bułgarzy śpiewali ginąc pod toporami Turasów... Niech sobie śpiewają...

      W formie "pisma obrazkowego" geopolityczne myślenie Rosji i konflikcie:

      Komentarz


      • Zamieszczone przez bloniaq
        Hitlera też
        Według Korwina to słabiak, który mając na względzie bankructwo III Rzeszy musiał wywołać wojnę. No i oczywiście socjalista.

        Komentarz


        • a według mojego sąsiada to był człowiek chory umysłowo. Co akurat nie ma nic do rzeczy, tak jak nieistotne jest w tym momencie co na jego temat myśli Korwin. Istotne jest jakie wnioski wyciągają użytkownicy forum z takich wypowiedzi. To tak dla ludzi nieumiejących wyciągać wniosków...

          @Foxx
          Potencjał państwa w dużej mierze kreują mężykowie stanu. Hitler obejmując władzę też nie zastał wielkiego potencjału o ile mi wiadomo. Putin jest zbyt świeży do rzetelnej oceny, ale i tak ma u mnie więcej plusów (w kategoriach obiektywnych a nie subiektywnych) niż polscy politycy.
          Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
          -------------
          Jedynie prawda jest ciekawa

          Józef Mackiewicz

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Kadyr Zobacz posta
            Foxx, gdyby internet wymyślili w X w a nie w XX to byśmy teraz wiedzieli, co Bułgarzy śpiewali ginąc pod toporami Turasów... Niech sobie śpiewają...
            Tu nie chodzi o internet, tylko o taką zmianę sympatii i antypatii w niemałym narodzie, która trwale będzie godzić w interesy Rosji. Siłą tej zmiany jest to, że przebiega oddolnie.

            Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
            @Foxx
            Potencjał państwa w dużej mierze kreują mężykowie stanu. Hitler obejmując władzę też nie zastał wielkiego potencjału o ile mi wiadomo. Putin jest zbyt świeży do rzetelnej oceny, ale i tak ma u mnie więcej plusów (w kategoriach obiektywnych a nie subiektywnych) niż polscy politycy.
            W procesie wyrażania opinii nie ma kategorii obiektywnych. Obiektywne mogą być fakty, w tym przypadku fikcyjna granica na dalekim wschodzie i tłumy chinoli osiedlające się tam poza kontrolą FR, gangi z Kaukazu ganiające Słowian w samej Moskwie, potężna "szara strefa", recesja z powodu kosztów ataku na Ukrainę, czy trudne do przewidzenia koszty niespełnienia obietnic złożonych Krymowi. Można gadać o świadczeniach społecznych cztery razy wyższych, niż ukraińskie. Jeżeli jednak przez pół roku nie stworzyło się nawet planu systemu ich redystrybucji... a ceny rosną. Podobnie - nawet nie ruszył temat mostu łączącego Krym z FR, bo żaden potencjalny prywatny partner nie chce w to wejść, a państwo nie ma kasy. Na przeprawę promową ludzie czekają po kilkanaście godzin. Ukraina odcięła dostawy prądu i wody. Ruscy zamiast zabezpieczyć "korytarz" na Krym, weszli w głąb Ukrainy, co z pewnym prawdopodobieństwem może się skończyć jak wejście Napoleona w głąb Rosji. Tym razem niezależnie od pory roku. Z kierunku wybrzeża morza azowskiego idzie jedna z najsilniejszych kontr operacji przeciw "separatystom" (których dowódcy właśnie przyznali, że pochodzą z Moskwy, burząc całą ruską narrację). Do tego dochodzi zasianie nieufności do Rosji jako dostawcy gazu, co powoduje szukanie przez szereg państw dostawców alternatywnych. Wymieniłem tylko kilka procesów, które w jakimś czasie się skumulują i przekroczą "masę krytyczną".

            Nie pojmuję tezy, że Putin po tylu latach rządzenia, wywołaniu drugiej wojny w Czeczenii, nieudolnych próbach zgaszenia Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie, porażce w próbie najazdu na Gruzję, prowadzącej do zmiany podejścia do Rosji i ruskich w kolejnym niemałym narodzie, który miał zostać podbity i wrócić do sowieckiej "macierzy"... "jest zbyt świeży do rzetelnej oceny". Tak naprawdę, jedyną rzeczą, która "imperialnie" "wyszła" był Smoleńsk. Niezależnie od tego, czy ruscy mieli ze sprawą więcej wspólnego, niż rozegranie obozu rządowego przeciw urzędującemu prezydentowi Polski, czy nie. Akurat to nie byłoby jednak możliwe bez beznadziejnej "jakości" wspomnianego obozu oraz jego podatności na inspiracje różnych frakcji rozmaitych służb. Reasumując - na początku XXI w. Putin postawił FR na nogi grając surowcami energetycznymi. Jednak każdy jego krok łączący imperialny styl z XIX w. z myśleniem sowieckim kończył się porażką (Gruzja) lub generującą bardzo wysokie obciążenie dla państwa "małą stabilizacją", która nie będzie trwała wiecznie (Czeczenia, teraz Krym). Jednym słowem z ambicjonalnych powodów podkłada kolejne miny pod własne państwo. Takie są fakty. Opinie o nich każdy oczywiście może sobie wyrobić sam. I zsumować "plusy". Na razie wiemy, że pozostanie po nim bardzo popularny na Ukrainie hit oraz odkryta przez ukraińskich astronomów gwiazda oficjalnie zarejestrowana pod nazwą identyczną jak tytuł wspomnianego przeboju.



            Co do polskich mężyków stanu... Cóż, z jednej strony mamy. np. L. Kaczyńskiego, który wobec ruskiego ataku na Gruzję był w stanie zebrać w Tblisi szefów państw regionu i zademonstrować wzajemną solidarność, a z drugiej Korwina pajacującego w Brukseli i skarżącego się polskiej prasie, że francuski Front Narodowy uznaje go za antysemitę. L. Kaczyński w Gruzji ma swoje ulice, pomniki i jest uznawany za gościa, który uratował ich niepodległość. Bo zagrał zespołowo i nie bał się ryzyka. Co będzie miał Korwin, czas pokaże. "Zespołowo" jest jednak przewidywalny od dekad, więc historią z PE niezbyt zaskoczył.
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Troublemaker Zobacz posta
              Chwilowy wzrost poparcia małolatów, którzy łakną tanich kontrowersji na poziomie janusza palikota, którzy jakiś czas temu głosowali na tego drugiego półgłówka?
              Ja bym mimo wszystko nie porównywał JKM do Palikucia. Ten drugi jako szef koncesjonowanej opozycji satelickiej PO preferuje pseudoantysystemowość, przejawiającą się w antyklerykaliźmie, legalizacji ziół i innych dewiacji. Ja się pytam co to za bunt w sferze lewackiego światopoglądu? Jego działania w głównej mierze nastawione są przeciwko PiS i Macierewiczowi. W ostatnim wystapieniu na mównicy Palikuć dał znać jakie są jego prawdziwe zamiary - koalicja z PO i SLD. Ponadto w wyborach do euroburdelu zaczął układać się z czerwonym Kwasem, Rysiem i innymi postpzprowcami. Także bunt w stylu owsiakowym, przejawiający się lewackimi hasłami światopoglądowymi nie mógł w stanie porwać małolatów. To Korwin głosi hasła odsunięcia bandy czworga i zmiany ustroju.
              Ostatnio edytowany przez piejo kury piejo; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • W takim razie zmieniam swoją opinię o Putinie na bardziej krytyczną.

                Co do polskich to faktycznie w sprawie Gruzji L.Kaczyński ładnie to rozegrał. Słabo natomiast rozegrał nasze sprawy. Mam tu na myśli Traktat Lizboński i doprowadzenie do zacieśnienia sojuszu Rosja-Niemcy jednoczesnym atakowaniem obu.

                Korwina nie oceniam nawet w kategorii mężyka stanu, bo on nie ma wpływu na nic.
                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                -------------
                Jedynie prawda jest ciekawa

                Józef Mackiewicz

                Komentarz


                • Zamieszczone przez piejo kury piejo Zobacz posta
                  Ja bym mimo wszystko nie porównywał JKM do Palikucia. Ten drugi jako szef koncesjonowanej opozycji satelickiej PO preferuje pseudoantysystemowość, przejawiającą się w antyklerykaliźmie, legalizacji ziół i innych dewiacji. Ja się pytam co to za bunt w sferze lewackiego światopoglądu? Jego działania w głównej mierze nastawione są przeciwko PiS i Macierewiczowi. W ostatnim wystapieniu na mównicy Palikuć dał znać jakie są jego prawdziwe zamiary - koalicja z PO i SLD. Ponadto w wyborach do euroburdelu zaczął układać się z czerwonym Kwasem, Rysiem i innymi postpzprowcami. Także bunt w stylu owsiakowym, przejawiający się lewackimi hasłami światopoglądowymi nie mógł w stanie porwać małolatów. To Korwin głosi hasła odsunięcia bandy czworga i zmiany ustroju.
                  Palikot przegrał głównie dzięki Kwaśniewskiemu gdy wyszło na jaw z kim kręcił lody w czasie największej nagonki na tamtejsze władze. Małolaty po prostu zamieniły sobie chwilowo pajaca. Palikot obecnie przegrany, jest o tyle ustawiony na przyszłość, że wrócił tam gdzie jego miejsce (sld) i dalej jest w grze. Natomiast co zrobi Korwin jak wygaśnie w internetach, na jutube wrzawa, zapał ludzi podniecających się jego chujowymi wypowiedziami? Jego elektorat, to internauci. W mediach był, jest i zawsze pozostanie spalony. Z resztą kogo on po za wspomnianymi może do siebie skutecznie przekonać? Powiem więcej nawet gdyby zdobył (abstrakcja) te 40 % to na niego mają tyle haków, że w polityce nigdy w jej pragmatycznym wydaniu nie zaistnieje. Robi z siebie co każdy widzi, robi na tym szmal niemały. Taka jego rola w której świetnie się czuję. Podobnie jak Kaczyński w opozycji. Kto się zgadza z tym Kaczyńskim i pociągnie wątek?

                  Komentarz


                  • Lisweek miejsce do wybielania się POlityków

                    Komentarz


                    • https://www.youtube.com/watch?v=Wj6RUj83fHM

                      taka ciekawostka z

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        W takim razie zmieniam swoją opinię o Putinie na bardziej krytyczną.

                        Co do polskich to faktycznie w sprawie Gruzji L.Kaczyński ładnie to rozegrał. Słabo natomiast rozegrał nasze sprawy. Mam tu na myśli Traktat Lizboński i doprowadzenie do zacieśnienia sojuszu Rosja-Niemcy jednoczesnym atakowaniem obu.
                        Tu się zupełnie różnimy w ocenie. O okolicznościach związanych z TL 6 lat temu pisałem w cyklu zakończonym notką:

                        Traktat Lizboński - między redukcją a awansem
                        (linki do pozostałych na końcu powyższej)

                        Jest to zapis działań i wypowiedzi Kaczyńskiego w zmieniającym się kontekście: inna większość parlamentarna, bój o nieratyfikowanie Karty Praw Podstawowych TL, okoliczności ratyfikacji TL przez polski Sejm (działania Komorowskiego jako Marszałka), wreszcie stanowisko obu największych partii wobec TL.

                        Sojusz niemiecko-ruski ma się dobrze od czasów Schroedera, za co dostał stołek w Gazpromie (w nagrodę za gazociąg północny). No i przypominka początkowych działań rządu Tuska:

                        Podróż za jeden uśmiech

                        Mam bardzo dużo zastrzeżeń do L. Kaczyńskiego, z polityką personalną na czele. W sprawie TL, w mojej ocenie zrobił wszystko, co w takich okolicznościach zrobić mógł. Czytając zapis wydarzeń z dzisiejszej perspektywy tylko się utwierdzam w tym przekonaniu.

                        W nawiązaniu do TL, głos istotnego ideologa "Najwyższego Czasu!" (Wielomskiego) w sprawie powielenia ruchu Giertycha w kierunku PO i mój komentarz:

                        O przewartościowaniach, czyli mentalność kolaboranta

                        Korwina nie oceniam nawet w kategorii mężyka stanu, bo on nie ma wpływu na nic.
                        ... do czego doprowadził konsekwentnym od dekad działaniem, określając je mianem realpolitik. Przypadek i okoliczności nie wejścia do żadnej frakcji w PE są tu wzorcowe.
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                          Tu nie chodzi o internet, tylko o taką zmianę sympatii i antypatii w niemałym narodzie, która trwale będzie godzić w interesy Rosji. Siłą tej zmiany jest to, że przebiega oddolnie.
                          Nie tak dawno Moskwa zamorzyła głodem miliony przodków Ukraińców co nie przeszkodziło im ponownie zostać braćmi, klepać zgody itd. Zwali się wszystko na jakiś "putinistów" tak jak wcześniej na "stalinistów" i będzie git... Ukraińcy to nie Polacy w sensie mentalnym...

                          Komentarz


                          • To jasne. Jednak większość, z Putinem włącznie, obstawiała że ichniejsza świadomość narodowa będzie miała znaczenie mniej-więcej do Żytomierza (patrząc z zachodniej strony) - a dalej "człowiek sowiecki". Jak widać, przez ponad 20 lat coś się zmieniło (czego najlepszym przykładem historia "Azowa" swoją drogą).
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • A propos Putina


                              może jakaś ciekawa "cieszynka" po bramce będzie?
                              Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

                              Komentarz


                              • W przypadku ewentualnego uporządkowania sytuacji, mimo wszystko radziłbym obserwować w którym kierunku rozwija się świadomość społeczeństwa ukraińskiego. Warto obserwować czy czasem nie rośnie tam w siłę opcja "patriotyzmu" banderowskiego. Tak się składa że młodzi Ukraińcy, a w szczególności ci mieszkający w centrum i na wschodzie tego kraju zaczynają fascynować się UPA, a że jest to dla nich zupełnie nowa fascynacja, to o rzezi wołyńskiej wiedzą tyle co nic, a jeśli coś tam wiedzą to tłumaczą to sobie konfliktem polsko-ukraińskim. Warto wspomnieć że prezesem ichniego odpowiednika IPN został facet od książki "Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947".
                                Natomiast poruszona perspektywa upadku Rosji paradoksalnie wcale nie jest taka dobra dla naszego kraju, bo w tym przypadku rośnie znaczenie Ukrainy, a coś mi podpowiada że w Ukraińcach kryje się pewien kompleks mocarstwowy, także zapędy mogłyby wystapić jako że jest to społeczeństwo nieprzewidywalne. Także w naszym interesie nie jest Ukraina ani słaba ani silna, lecz w sam raz. Z naszej perspektywy wcale nie jest dobre jeśli Ukraińcy czują się zbyt pewnie, oni przede wszystkim mają robić za nasz bufor.
                                Ostatnio edytowany przez piejo kury piejo; [ARG:4 UNDEFINED].

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X