Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Za wpolityce.pl, wystąpienie M. Kamińskiego w sejmie:

    Prokuratura wnioskowała o uchylenie immunitetu Kamińskiego w jednej sprawie - akcji CBA w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym, będącej - według Biura - faktyczną własnością Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich, nabytą za pieniądze pochodzące z nieudokumentowanych źródeł. Najpewniej - nielegalnych. Na początku swojego wystąpienia Kamiński przypomniał i podkreślił, że prokuratura nie zarzuca mu nielegalnego stosowania podsłuchów - na wszelkie działania w tej sprawie, na które wymagana była zgoda Prokuratora Generalnego czy też sądów, CBA taką zgodę otrzymało.

    Dodajmy, że prokuratura nie zarzuca też ówczesnemu dyrektorowi Biura, aby zgodę taką wyłudził - czyli aby zabiegając o nią, przedstawił Prokuratorowi Generalnemu czy sądowi niezgodne ze stanem faktycznym uzasadnienie.

    Kamiński stwierdził, że prokuratura stawia mu zarzut dokonania niewłaściwej oceny prawnej materiału operacyjnego poprzez napisanie w uzasadnieniu wniosków, iż materiał ten świadczy o tym, że Kwaśniewscy mogli popełnić przestępstwo posiadania nielegalnych źródeł dochodu. Były szef CBA określił tę konstrukcję mianem absurdalnej. Między innymi dlatego, że i Prokurator Generalny, i sądy wydając zgodę dysponowały pełnym materiałem, na którym Biuro opierało się, stawiając tezę o możliwości popełnienia przestępstwa przez parę prezydencką. Oznacza to, że podzieliły dokonaną przez CBA ocenę prawną. Ale nikt nie stawia zarzutu popełnienia przestępstwa np.ówczesnemu Ministrowi Sprawiedliwości - Prokuratorowi Generalnemu Andrzejowi Czumie…


    Kamiński przypomniał też, że jeszcze przed rozpoczęciem działań operacyjnych ws.willi w Kazimierzu prokuratura apelacyjna w Katowicach jako pierwsza wszczęła śledztwo w sprawie uchylania się Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich od opodatkowania.
    Czyli doszła do wniosku, że spora część dochodów pary prezydenckiej pochodzi z nieujawnionych źródeł.


    Podkreślił, że sytuacja jest wybitnie precedensowa, bo nigdy jeszcze sam fakt złożenia wniosku o dokonanie wobec kogoś jakichś czynności przez szefa jakiejkolwiek służby specjalnej nie był przyczyną wszczęcia przeciw niemu postępowania karnego.


    Mariusz Kamiński przypomniał, że pierwotnym źródłem informacji o pochodzących z nieznanych źródeł pieniądzach pary eksprezydenckiej była (przypomnijmy - odbyta w 2006 roku, a upubliczniona w mediach w 2007 r.) rozmowa Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym, w której były premier mówił m.in. o nabyciu przez Kwaśniewskich willi w Kazimierzu. Oleksy w sposób jednoznaczny sugerował, że ta nieruchomość została kupiona za środki, pochodzące z nieujawnionych źródeł.


    CBA sprawdziło w związku z tym oświadczenie majątkowe Kwaśniewskiego, które nie zawierało zapisu o posiadaniu domu w Kazimierzu. Zarazem rozpytywani w tej sprawie przez funkcjonariuszy Biura mieszkańcy tego miasteczka informowali jako o fakcie oczywistym, że Kwaśniewscy mają tam willę (na ulicy Góry 4a). Pisała o tym także lokalna prasa.


    Formalną właścicielką tej nieruchomości (i luksusowego japońskiego auta) była - mówił w Sejmie Kamiński - rencistka Maria Jaworska (roczne dochody - ok. 10 tysięcy złotych….). Sprawdzenie bilingów Jaworskiej wykazało, że pozostaje ona w częstym i stałym kontakcie telefonicznym z Jolantą Kwaśniewską. Zaś analiza logowania telefonów pary prezydenckiej wykazała, że Kwaśniewscy w drugiej połowie 2005 roku i w roku 2006 wielokrotnie (również w święta) przebywali w Kazimierzu.


    CBA zaczęło (oczywiście za zgodą Prokuratora Generalnego i sądu - w tej sprawie wszystkie działania Biura miały taką zgodę) podsłuchiwać Jaworską. Okazało się, że często dzwoniła ona do Jolanty Kwaśniewskiej w sprawach bieżącego funkcjonowania willi. Pytała żony eksprezydenta np., czy przedłużyć umowę na telewizję kablową.Kwaśniewska poleciła to zrobić i zadbać przy tej okazji, żeby wybrany pakietzawierał dużo kanałów sportowych - „dla Olka”…


    W tym samym okresie Jaworska skarżyła się telefonicznie swojemu synowi Janowi, który mieszkał w Warszawie, że „koleżanka” nie przesyła w terminie pieniędzy na opłacanie bieżących rachunków, związanych z willą. Po takim telefonie Jan Jaworski spotykał się z Kwaśniewską w jej fundacji „Porozumienie bez barier”, a następnie wpłacał pieniądze na konto matki.


    Czasami Jolanta Kwaśniewska dzwoniła do Marii Jaworskiej z informacją, że do Kazimierza przyjadą jej znajomi, którym Jaworska ma wydać klucze do willi. Urząd Skarbowy w Lublinie - relacjonował Kamiński - wezwał Jaworską do wytłumaczenia się z dochodów. Jaworska oświadczyła, że sprzedała willę Markowi Michałowskiemu, i stąd ma pieniądze. Michałowski był osobą ze ścisłego kręgu przyjaciół Kwaśniewskich; zajmował wówczas stanowisko prezesa Budimexu. Jaworska utrzymywała, że w październiku 2005 podpisała z Michałowskim umowę przedwstępną; w sumie miała uzyskać od niego za dom półtora miliona złotych. Przedstawiła też akt notarialny zbycia willi na rzecz prezesa Budimexu, sporządzony jednak dopiero w 2007 roku - już po wszczęciu przez Urząd Karno-Skarbowy kontroli finansów Jaworskiej.


    Prokuratura w Katowicach zbadała rachunki bankowe Michałowskiego. Nie stwierdzono na nich żadnej operacji, wskazującej na możliwość nabycia przez niego kazimierskiej willi. Zaś bilingi Michałowskiego i Jaworskiej wskazywały, że zaczęli kontaktować się dopiero w 2007 roku - dwa lata po rzekomej transakcji. A przecież przez te dwa lata Jaworska, według swoich zeznań, miała administrować willą w imieniu prezesa Budimexu… W tym okresie istniały natomiast liczne i udokumentowane kontakty tego typu pomiędzy Jaworską a Kwaśniewską. Kamiński nie powiedział tego wprost, ale ewidentnie CBA zinterpretowało to wszystko tak, że po prostu Kwaśniewscy zastąpili jednego swojego „słupa” - rencistkę, której wiarygodność jako posiadaczki willi była już na pierwszy rzut oka wątpliwa - innym „słupem”, o pozycji społecznej bardziej zgodnej z image’m właściciela luksusowej nieruchomości.


    Tę wersję uwiarygadniały też inne wydarzenia. Gdy UKS w Lublinie wezwał Michałowskiego, Jaworska przygotowała dla niego pisemną, szczegółową instrukcję, „przypominającą” mu, w jakich okolicznościach kupił dom, jak się nim administrowało, a także iż rzekomo w październiku 2005 roku przekazał Jaworskiej póltora miliona w gotówce.


    W tym czasie Kwaśniewska, Michałowski i Jaworska mieli spotkać się w willi w trójkę (znów: Kamiński nie powiedział tego wprost, ale najwyraźniej Biuro podejrzewało, że w celu uzgodnienia zeznań).
    CBA chciało nagrać to spotkanie, ale Prokurator Krajowy Marek Staszak nie zgodził się na to, nie przedstawiając żadnych merytorycznych powodów odmowy.


    Wtedy właśnie Kamiński podjął decyzję o skierowaniu do działania funkcjonariuszy, działających pod przykryciem. Jednym z nich był Tomasz Kaczmarek, który wszedł w relacje towarzyskie z synami Jaworskiej i z nią samą. Przedstawiał się jako biznesmen z rynku nieruchomości.


    Jaworski zaproponował Kaczmarkowi obejrzenie willi. Powiedział wtedy też, że właścicielami są Kwaśniewscy. CBA nagrało tę rozmowę. Jaworscy zaproponowali cenę - 3,5 miliona złotych. Kaczmarek zaproponował 3,1 miliona. Wtedy Jaworska zdzwoniła do Kwaśniewskiej i powiedziała, że „znalazła kupca na buty, ale on nie chce zapłacić 350 złotych, tylko 310”. Potem obie spotkały się (w kuluarach Kongresu Kobiet Polskich), i po tym spotkaniu Jaworskiej z Kwaśniewską Kaczmarek dostał wiadomość, że jest zgoda na cenę 3 miliony sto tysięcy złotych, z tym że półtora miliona w gotówce, bez uwidaczniania tej części zapłaty w jakichkolwiek dokumentach. Oficjalną ceną miało być 1 milion 600 tysięcy - które miało zostać zapłacone Michałowskiemu. Kamiński podkreślił jako rzecz znamienną, że po dokonaniu tych uzgodnień Jaworska zadzwoniła do Michałowskiego i powiedziała:”czy już wiesz, że sprzedajesz swój dom?”.


    W tym momencie, mając już pewność (nie w sensie procesowym, tylko w sensie zdrowego rozsądku) że willa jest własnością Kwaśniewskich, i została kupiona za pieniądze z nielegalnych źródeł, Kamiński wystąpił do Prokuratora Generalnego z wnioskiem o zgodę na „kontrolowany zakup nieruchomości”. Wniosek Kamiński złożył Czumie osobiście. Do wniosku dołączył kilkudziesięciostronicową analizę akt sprawy. Czuma poprosił o czas do namysłu, a następnego dnia zgodę wyraził. Podpisanie aktu notarialnego miało nastąpić 29 lipca 2009 roku. Jaworski dostał od działającego pod przykryciem funkcjonariusza półtora miliona złotych w znaczonych banknotach. A do Marii Jaworskiej zadzwoniła Kwaśniewska przypominając, że „buty mają być w rozmiarze europejskim”.


    Jaworska zawiozła pieniądze do agencji Royal Wilanów, należącej doprzyjaciela pp.Kwaśniewskich Marka Zabrzeskiego, i oddzwoniła do żony eksprezydenta informując ją, że „samochód będzie w dobrym standardzie amerykańskim”. Potem Zabrzeski pojechał do zaprzyjaźnionego kantoru i złożył tam ofertę wymiany półtora miliona złotych na dolary amerykańskie.


    W tym czasie doszło też do oficjalnego podpisania aktu notarialnego zakupu willi między działającym pod przykryciem Tomaszem Kaczmarkiem a Markiem Michałowskim.


    Ponieważ oznaczone pieniądze miały zostać wymienione na dolary i CBAstraciłoby nad nimi kontrolę, Kamiński zdecydował o przerwaniu operacji i zatrzymaniu jej figurantów.
    Zabrzeski zeznał w prokuraturze, że czynności zmierzające do wymiany półtora miliona złotych na dolary podjął, proszony o to przez Kwaśniewską.


    Przeszukano willę w Kazimierzu. Ujawniono w niej ukryte pomieszczenie, w którym znajdowały się rzeczy ewidentnie należące do Kwaśniewskich, np. obraz z wygrawerowaną tabliczką „dar dla prezydenta Kwaśniewskiego” i prywatne dokumenty Jolanty Kwaśniewskiej. Nie znaleziono natomiast nic, co należałoby do Michałowskiego.


    Nawet dysponując tymi wszystkimi materiałami Prokuratura Apelacyjna w Katowicach nie zdecydowała się na postawienie zarzutów Kwaśniewskim.
    Szefowa tej prokuratury podczas spotkania z kierownictwem CBA mówiła wprost, że odpowiedzialnością za dalsze działania w tej sprawie musi podzielić się „z górą”.


    Kamiński poinformował o wszystkim Donalda Tuska. Tusk pochwalił CBA i zapowiedział zwiększenie jego budżetu.Te fakty zeszły się jednak z ujawnieniem afery hazardowej, w wyniku której Kamiński został odwołany ze stanowiska.


    Tuż przed tym odwołaniem minister Czuma w wypowiedzi radiowej (bez bezpośredniego związku z przebiegiem audycji) powiedział, jakoby Kamiński nachodził go i domagał się aresztowania Jolanty Kwaśniewskiej, w związku z bezpodstawnymi podejrzeniami, iż ma ona jakiś dom w Kazimierzu. Kamiński sugeruje, że wypowiedź ta - niezależnie od tego, że stanowiła złamanie tajemnicy śledztwa, a zarazem była nierzetelna - wpłynęła na decyzje Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach o niestawianiu zarzutów parze eksprezydenckiej. Przy czym decyzję tę prokuratura owa podjęła bez podjęcia próby przesłuchania Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich - nawet w charakterze świadków. Kamiński ironizował, że prokuratura zapewne uznała, iż nie ma żadnego związku między faktami, iż Kwaśniewska mówi Jaworskiej o sprzedaży butów za 350 złotych, potem dowiedziała się że klient chce zapłacić 310 złotych, a tym że w tym samym czasie Jaworska zaproponowała Kaczmarkowi sprzedaż nieruchomości za 350 milionów, a sam Kaczmarek zaproponował cenę 3 miliony 100 tysięcy. I drwił, że prokuratorzy z Katowic uznali najwyraźniej, iż to że w dniu sprzedaży domu Kwaśniewska powiedziała Jaworskiej, że „buty mają być w rozmiarze europejskim”, a potem dowiedziała się od Jaworskiej, że „samochód będzie w standardzie amerykańskim” oznacza po prostu, iż eksprezydentowa w ciągu dnia zmieniła zdanie, i nie chce już sprzedać butów, tylko kupić samochód…


    Były szef CBA podkreślił, że w wielu innych, również poważnych, sprawach podobny materiał operacyjny wystarczał do postawienia zarzutów. Kamiński opowiedział też, jak to po jego odwołaniu nowy szef CBA Paweł Wojtunik zarządził audyt dotychczasowych śledztw. Zajmujący się audytem zespół tworzyli zaufani nowego szefa, i nawet oni nie dopatrzyli się żadnych naruszeń prawa w związku z działaniami Biura ws.Kwaśniewskich. Pomimo tego Wojtunik polecił sporządzenie doniesienia do prokuratury przeciw Kamińskiemu w tej sprawie.


    Przez rok śledztwo prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie, i nie postawiła w tym czasie nikomu żadnych zarzutów. Można przypuszczać (choć Kamiński nie powiedział tego wprost) że w tym czasie „szło” w stronę umorzenia. Można sądzić, że właśnie dlatego śledztwo zostało zabrane tej prokuraturze, i przekazane Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. A tą prokuraturą de facto rządzi - jak podkreślił Kamiński - Mariusz Piłat, syn byłego SLD-owskiego działacza i ministra, współpracownika Kwaśniewskiego Andrzeja Piłata.


    Kończąc swoje wystąpienie Kamiński powiedział, że dzisiejsze głosowanie nie będzie tak naprawdę dotyczyło uchylenia jego immunitetu, tylko tego, czy w Polsce będą ludzie stojący - ze względu na pozycję polityczną czy społeczną - ponad prawem. I wezwał posłów do zastanowienia się nad tym, czy chcą takim ludziom przyznać - poprzez uchylenie immunitetu byłego szefa Biura - realny, choć nieformalny immunitet.

    To pokazuje jak wyrafinowane są "elity" III RP. Ten szyfr, te procedury... jak w książce mafinej..
    Ostatnio edytowany przez mkr; [ARG:4 UNDEFINED].

    Komentarz


    • Na moje oko, część polityków PO, PSL, SLD głosowała przeciw uchyleniu immunitetu nie ze względu bo tak im pasowało, a że najzwyczajniej są w jakiś tam sposób zamieszani w najróżniejsze procedery i boją się że przy okazji sprawy Kwaśniewskich może coś wyjść niewygodnego co ich pogrąży, dlatego wolą siedzieć cicho. Wiadomo że uchylenie immunitetu spowodowałoby że sprawa trafiłaby do sądu a przez to została nagłośniona, w tym wypadku wyszłaby na jaw cała sprawa Kwaśniewskich jak i przekręty III RP.
      Ostatnio edytowany przez piejo kury piejo; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • No i co z tego, myślisz że włos im z głowy spadnie? W sprawach korupcyjno-przestępczych SLD z Platformą tworzą dokładnie tą samą jednolitą postkomunistyczną grupę. Co to niby jest 350 milionów w skali tego co zostało przez nich zrabowane od 1944? Albo od 1989? Wszystkie służby, sądy, media czy policje służą im tylko i wyłącznie w celu zastraszania i likwidowania opozycji.
        Ostatnio edytowany przez spotter_spotterow; [ARG:4 UNDEFINED].
        "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

        "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

        Komentarz


        • Zamieszczone przez spotter_spotterow Zobacz posta
          No i co z tego, myślisz że włos im z głowy spadnie? W sprawach korupcyjno-przestępczych SLD z Platformą tworzą dokładnie tą samą jednolitą postkomunistyczną grupę. Co to niby jest 350 milionów w skali tego co zostało przez nich zrabowane od 1944? Albo od 1989? Wszystkie służby, sądy, media czy policje służą im tylko i wyłącznie w celu zastraszania i likwidowania opozyji.
          Tyle, że w ramach walk różnych mafijnych rodzin może być różnie - patrz obalenie rządu Oleksego przez ministra SW tegoż rządu, czy urąbanie kandydatury Cimoszki w wyborach prezydenckich 2005.
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Kolejnym plusem całej sprawy jest niesamowity ból dupska okolic Czerskiej, przykładowo Czuchnowski:

            Zamieszczone przez Lodowaty powiew IV RP
            Ale zamiast obrony przed zarzutami posłowie usłyszeli z ust Kamińskiego stek oskarżeń pod adresem byłego prezydenta wygłaszanych pod hasłem: "Nikt w państwie polskim nie może stać ponad prawem, nawet jeżeli nazywa się Kwaśniewski".
            (...)
            Z minuty na minutę szef politycznej policji IV RP stał się "najuczciwszym z Polaków", na którego "niech nikt nie śmie podnieść ręki" (określenie posła Girzyńskiego z PiS), a prześladowany przez jego służbę były prezydent szykowany jest na zwierzynę łowną.
            (...)
            Siedem lat temu Platforma Obywatelska doszła do władzy, bo Polacy byli przerażeni rządami PiS, których symbolem stały się polityczne nagonki z udziałem prokuratury, mediów i służb specjalnych. Ludzie przy urnach przerwali ciąg technologiczny "władza-służby-media" i powiedzieli "nie" obsesji tropienia agentów i ścigania "układu".
            (...)
            Postawienie zarzutów Kamińskiemu było jedną z ostatnich szans postawienia przed sądem metod IV RP (choć działania przeciwko Kwaśniewskiemu prowadzone były już po jej upadku). Jednak i tu Platforma zawiodła, z niejasnych przyczyn nie głosując za rozliczeniem byłego szefa CBA.


            Wczoraj mimo upału w Sejmie lodowato powiało IV RP. Jakby wróciły rządy PiS. Na razie na chwilę...

            ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

            Komentarz


            • http://niezalezna.pl/56260-20-proc-a...al-kwasniewski

              Warte uwagi. Ot taka ciekawostka a propos Komuszka Alka.

              Komentarz


              • ISIL zdobył kolejne duże irackie miasto, po Ramadi, Falludży i Mosulu dziś padł Tirkit, a Bajdżi i Samarra oblężone. W tym tempie Irak padnie w przeciągu 3-4 tygodni. Znaczna część Szyitów(spekuluje się że około miliona ludzi) chroni się w dobrze zabezpieczonych prowincjach kurdyjskich.
                Co ciekawe większość uzbrojenia stanowi sprzęt amerykański i niemiecki, prawdopodobnie otrzymany w Syrii
                Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  Tyle, że w ramach walk różnych mafijnych rodzin może być różnie - patrz obalenie rządu Oleksego przez ministra SW tegoż rządu, czy urąbanie kandydatury Cimoszki w wyborach prezydenckich 2005.
                  Foxxie, Milczanowski w jednej rodzinie z Oleksym?
                  Ora et labora

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez zinger Zobacz posta
                    Foxxie, Milczanowski w jednej rodzinie z Oleksym?
                    W jednym rządzie
                    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%8...3zefa_Oleksego

                    w rodzinie dawnej prowałęsowskiej frakcji w służbach cywilnych (UOP), która później założyła PO.
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Młodsi czytelnicy forum czy mniej zorientowani w meandrach polityczno-prawnych tamtego okresu mogą być nieco zdezorientowani Twoim uproszczeniem.

                      Owszem, Milczanowski był ministrem w rządzie Oleksego, ale był ministrem "prezydenckim", teoretycznie przy powoływaniu którego, premier miał zasięgać opinii prezydenta, ale praktycznie to Wałęsa wyznaczał kandydatury na te stanowiska, bądź łaskawie akceptował. Dlatego wydaje mi się, że lekko naginasz fakty
                      Ora et labora

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez zinger Zobacz posta
                        Owszem, Milczanowski był ministrem w rządzie Oleksego, ale był ministrem "prezydenckim", teoretycznie przy powoływaniu którego, premier miał zasięgać opinii prezydenta, ale praktycznie to Wałęsa wyznaczał kandydatury na te stanowiska, bądź łaskawie akceptował.
                        Oczywiście. Nie zmienia to w najmniejszym stopniu mojego twierdzenia, że w ramach "obozu III RP" walczą ze sobą mafijne rodziny oraz, że w ramach tej walki była możliwa sytuacja, w której urzędujący minister SW z trybuny sejmowej oskarża urzędującego premiera o agenturalną działalność na rzecz ruskich i żaden z nich nie trafia przed Trybunał Stanu.

                        Dlatego wydaje mi się, że lekko naginasz fakty
                        Niby w którym miejscu?
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta


                          Niby w którym miejscu?
                          Przyjmując Twoją optykę, to w żadnym.
                          Ale w 1995 nie było obozu 3RP, tylko walka post S z postkomuną. A sprawę Olina rozegrali po swojemu, nie po raz pierwszy i nie ostatni, ruscy.
                          Ora et labora

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez zinger Zobacz posta
                            Przyjmując Twoją optykę, to w żadnym.
                            Ale w 1995 nie było obozu 3RP, tylko walka post S z postkomuną.
                            Tzn. Wałęsa z Wileckim, innymi czerwonymi trepami oraz esbekami od Lesiaka w UOP był post S, czy postkomuną? A michnikowszczyzna popierająca Jaruzela, Kiszczaka, promująca Cimoszewicza, czy Kwaśniewskiego? Mimo walk frakcyjnych, często na ostro, jedno ich wszystkich łączyło. Cóż innego, niż przynależność do "obozu III RP"? (w odróżnieniu od "gwiazdozbioru", Olszewskiego, Macierewicza, J. Kaczyńskiego i innych)

                            A sprawę Olina rozegrali po swojemu, nie po raz pierwszy i nie ostatni, ruscy.
                            Autorytatywność sądu imponuje. Coś więcej?
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez zinger Zobacz posta
                              Przyjmując Twoją optykę, to w żadnym.
                              Ale w 1995 nie było obozu 3RP, tylko walka post S z postkomuną. A sprawę Olina rozegrali po swojemu, nie po raz pierwszy i nie ostatni, ruscy.
                              To właśnie nazywany "fałszywą alternatywą".
                              From flood into the fire
                              One thousand voices sing
                              We're in this together
                              For whatever fate may bring

                              Komentarz


                              • Ora et labora

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X