Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ale to paplanie Walesy moze miec tez inna przyczyne . Jest adresowane do kwatermistrzostwa w wojsku - w kontekscie tego co tam sie stalo , jakis handel na boku starymi metodami - byc moze nadzor tam przejma Niemcy . Ten Walesa czasami cos papla nie bez przyczyny .
    Niemcy i tak zostali wybrani przez Amerykanow jako gospodarczy motor Europy , wiec podbijaja w Europie wszystkich jak leci gospodarczo , natomiast politycznie sa nadal panstwem okupowanym i zadnej samodzielnej polityki miedzynarodowej nie uprawiaja wiec nie od nich zalezy decyzja o tworzeniu nowych panstw .
    Ostatnio edytowany przez wydra; 69318.

    Komentarz


    • Czy prawdziwkiem, który wymyślił ten "genialny" plakat na referendum jest poseł Górski?

      Litera "W" ma mobilizować tych, którzy z taką samą gotowością ruszyliby na Godzinę W - jak Warszawa - wyjaśnił "Gazecie" Artur Górski, warszawski poseł PiS. Przyznał, że sięganie do tradycji powstańczej nie jest przypadkowe - czas kampanii przed referendum zbiega się z wydarzeniami sprzed 69 lat, w sierpniu i we wrześniu trwała walka o Warszawę.
      "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
        Czy prawdziwkiem, który wymyślił ten "genialny" plakat na referendum jest poseł Górski?
        Kurde nie ułatwiają sprawy :/

        Komentarz


        • Jak dzisiaj zobaczyłem w kiosku czołówkę gówna i zapowiedź PSL, że po kolejnych wyborach będzie koalicja z PO i SLD (a na pewno nie z PiS), to bardziej skrystalizowały mi się do tej pory raczej niewyraźne myśli, że zrobię wszystko (patrz: zagłosuję na PiS), żeby tylko rudy nie porządził kolejną kadencję.

          Naprawdę ciężko mi jest wyobrazić sobie sytuację, w której taka miernota jak rudy miałaby rządzić Polską przez kolejnych 12 lat...
          http://www.youtube.com/watch?v=fe0j3...ailpage#t=666s

          Komentarz


          • Przecież "W" jest ewidentną ripostą na profil Hanki:

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
              Przecież "W" jest ewidentną ripostą na profil Hanki:
              Jak widać, zupełnie kto inny okazał się prawdziwkiem a właściwie gąską:
              Litera „W” na plakatach zachęcających do wzięcia udziału w referendum 13 października to symbol budowy wielkiej Warszawy, a nie znak powstania warszawskiego - powiedział szef PiS Jarosław Kaczyński, nawiązując do zarzutów o wykorzystywanie symboliki powstańczej.
              W niedzielę PiS rozpoczęło kampanię przed referendum ws. odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Hasło kampanii PiS to „W, jak Warszawa”. Mieszkańcy stolicy będą zachęcani do głosowania m.in. przez plakaty z dużą, czerwoną literą „” i datą referendum.
              Kaczyński pytany był w środę o pojawiające się wypowiedzi, że jest to wykorzystywanie stylistyki powstania warszawskiego do kampanii referendalnej.
              - Symbol „W” nigdy nie był przecież symbolem powstania - to jest symbol Warszawy, symbol całych dziejów Warszawy, tego wszystkiego, co w tych dziejach było dobre, wielkie, to jest symbol dążenia do budowy wielkiej Warszawy, które prezentował prezydent Starzyński - odpowiedział szef PiS. Dodał, że jest to również symbol wszystkiego, co PiS chciałby w Warszawie zrealizować.
              - Jednocześnie politycy PO, wspierające ich media, choćby pan Sikorski, mówią o niepotrzebnym powstaniu, szkodliwym powstaniu - zwrócił uwagę Kaczyński. - A jednocześnie święty znak Polski Walczącej jest wykorzystywany w sposób niebywale cyniczny, to jest niebywała hipokryzja, przez panią Gronkiewicz-Waltz. I to jest rzeczywiście skandal - dodał.
              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
              "
              Janusz Waluś - czekaMY!

              Komentarz


              • Nareszcie nastepuje ten nowoczesny zwrot w POlskiej gosPOdarce na ktora tak wszyscy czekali a wyborcy PO w szczegolnosci - bedzie POdwyzka wszystkiego - rodzina z jednym dzieckiem zaplaci POdatek od dziecka a bezdzietny uzytkownik internetu od uzytkowania internetu . Jezeli jeszcze do tego ma mieszkanie to czeka go POdwyzka podatkow od nieruchomosci . Jedynym plusem moze byc to, ze wlascieiciele gargameli przestana sie wyrabiac z POdatkami i gargamele POpadna w ruine .
                Ostatnio edytowany przez wydra; 69318.

                Komentarz


                • Jeszcze wczoraj Prawdziwek-Górski bez cienia wątpliwości mówił, że chodzi o nawiązanie do godziny W i Powstania Warszawskiego, a Lipiński w Warszawie i Kaczyński w Bydgoszczy odsyłali do pomysłodawców bez słowa zaprzeczenia.

                  Dzisiaj - widocznie po porannym gabinecie politycznym - ustalili wspólną wersję i po ponad dobie puszczają w świat coś kompletnie innego niż wyszło od Górskiego.

                  Jeżeli zaś chodzi o facebooka HGW to dla mnie pojawia się jedno pytanie. Kiedy HGW to wrzuciła (nie wiem, w życiu nie przyszło mi do głowy by odwiedzić coś takiego)? Jeżeli w ciągu ostatnich kilku dni to jest to oczywiście żenada. Ale jeżeli zrobiła to np 2 lata temu albo 4 lata temu to nie mam zastrzeżeń. Co jest złego w tym, że (niestety wciąż) panujący Prezydent ma na swoim profilu niezwykle ważny Symbol dla Warszawy? Życzyłbym sobie, żeby każdy miał.

                  Tylko, że jest zasadnicza różnica we wrzuceniu symbolu PW, a porównywaniu czegoś tak duperelnego przy Powstaniu Warszawskim jak walka w referendum z tym, co Powstańcy urządzili Niemcom.

                  Jeżeli zaś to jest "riposta" - co jest przecież "ewidentne" - to rozumiem, że pozostajemy jednak w klimatach godziny W i wielkiej mobilizacji - no prawie takiej jak w 1944. Pogratulować ripost.
                  Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
                  "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                  Komentarz


                  • Takie powiedzenie o psie i kiju...


                    Zaś miłościwie nam panujący Bul-Komorowski wystąpił z postulatem reformy rady bezpieczeństwa ONZ...
                    Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                      Jeżeli zaś chodzi o facebooka HGW to dla mnie pojawia się jedno pytanie. Kiedy HGW to wrzuciła (nie wiem, w życiu nie przyszło mi do głowy by odwiedzić coś takiego)? Jeżeli w ciągu ostatnich kilku dni to jest to oczywiście żenada. Ale jeżeli zrobiła to np 2 lata temu albo 4 lata temu to nie mam zastrzeżeń. Co jest złego w tym, że (niestety wciąż) panujący Prezydent ma na swoim profilu niezwykle ważny Symbol dla Warszawy? Życzyłbym sobie, żeby każdy miał.
                      Faktycznie, na Powązkach Wojskowych i na Kopcu zaczęła się pojawiać jakieś 3-4 lata temu, podobnie jak Pitera i Niesiołowski (1 raz). Ciekawe, czy Hania oddała już torebkę małej harcerce. PDK. Lepiej późno niż wcale. Szacun.
                      Ostatnio edytowany przez Jaco; 1067.
                      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                      "
                      Janusz Waluś - czekaMY!

                      Komentarz


                      • nie dam sobie paznokci obciąć >jednak jestem przekonany ze wcześniej ( rok) nie widziałem na stronie HGW symbolu Polski Walczącej.
                        ps. lepszym słowem będzie > wydaje się mi- dla czepialskich

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
                          Takie powiedzenie o psie i kiju..
                          A daj Pan spokój. Plakat słabizna i tyle. Profanacja i kretyńskie tłumaczenie.
                          "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                          Komentarz


                          • Polecam. Przykro się słucha, ale warto. Również puszczać dalej.



                            Witold Gadowski (ur. 4 listopada 1964) – dziennikarz, poeta (wiersze w czasopismach podziemnych i m.in. w antologii "Flaki z nietoperza"). Absolwent psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od 10 maja 2010 do 12 października 2010 szef telewizyjnej "Jedynki"[1].

                            Laureat nagrody Grand Press 2004 w kategorii dziennikarstwo śledcze za materiały telewizyjne "Mafia paliwowa 1 i 2" (wraz z Przemysławem Wojciechowskim)[2]. W 2006 roku (wraz z Przemysławem Wojciechowskim) nominowany do nagrody imienia Andrzeja Wojciechowskiego. Laureat nagrody "Watergate", przyznawanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w dziedzinie dziennikarstwa śledczego, za reportaż "Gra o PZU" (współautorzy Przemysław Wojciechowski i Jarosław Jabrzyk). W 2008 roku ponownie uhonorowany nagrodą "Watergate" za reportaż pt "Rosyjska mafia, polski rząd i gaz". W 2009 roku wraz z Przemysławem Wojciechowskim zdobywca Grand Prix na III Przeglądzie Telewizyjnych Reportaży Śledczych i Interwencyjnych "Ukryta Kamera" w Łodzi. Laureat nagrody na przeglądzie "Bazar" w Poznaniu, laureat nagrody Dziennikarzy Małopolski za dziennikarstwo śledcze (obydwie nagrody wraz z Przemysławem Wojciechowskim). Publikował m.in. w "Rzeczpospolitej", "Wprost", "Dzienniku Polskim" i polonijnych gazetach emigracyjnych. W latach 80. członek NZS i twórca podziemnego klubu politycznego "Okop". Członek założyciel Małopolskiego Komitetu Obywatelskiego "Solidarność".

                            Dziennikarz "Czasu Krakowskiego" i reporter śledczy "Gazety Polskiej". W latach 90. korespondent wojenny na Bałkanach. Organizator konwojów z pomocą dla ofiar wojny w Kosowie. W roku 1991 kandydował do sejmu z listy Porozumienia Obywatelskiego Centrum, a w 1993 z listy Ruchu dla Rzeczpospolitej. W latach 2000–2002 dyrektor Wydziału Informacji UMK i rzecznik prasowy prezydenta miasta Krakowa Andrzeja Gołasia. Specjalista od spraw bezpieczeństwa i reformy policji, znawca problematyki działania tajnych służb. Autor tekstów na temat działalności rosyjskich służb specjalnych FSB, SWR i GRU na terenie Polski.

                            Wieloletni dziennikarz telewizji TVN, gdzie był reporterem programu "Superwizjer". Od 1 stycznia 2007 do 20 stycznia 2009 dyrektor krakowskiego oddziału Telewizji Polskiej. Jeden z pomysłodawców widowiska publicystycznego Cienie PRL-u emitowanego od 2008 roku w TVP1 oraz Małopolskiej Nagrody Filmowej "Trzy Korony Małopolski" (edycja I – 2008, edycja II – 2009)
                            Do maja 2010 pracował w TVN w Krakowie. Wraz z Przemysławem Wojciechowskim zrealizował cykl reportaży pt "Tragarze śmierci" opowiadający o współczesnym terroryzmie. Był jednym z autorów m.in. wywiadów z Iliczem Ramirezem Sanchezem zwanym "Carlosem" lub "Szakalem" oraz jego żoną (wraz z Przemysławem Wojciechowskim i Beatą Biel), z Hansem Joachimem Kleinem, jedną z założycielek RAF – Astrid Proll, jednym z przywódców Drugiej Generacji RAF Peterem Juergenem Boockiem i córką Ulrike Meinhof. Rozmawiał także ze słynnym francuskim sędzią Jeanem Louisem Bruguiere. Współrealizował także dwa reportaże o powiązaniach Abu Nidala z Polską.

                            Równocześnie powstała napisana wraz z Przemysławem Wojciechowskim książka pt. "Tragarze śmierci. Polskie związki ze światowym terroryzmem", wydana w kwietniu 2010 r.

                            Wykładowca reportażu na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II, dawniej Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna.

                            Autor opowiadań, wierszy i piosenek oraz powieści "Wieża komunistów" opartej na historii FOZZ[3]. Publicysta internetowy (na: Salon24, stefczyk.info).

                            Od grudnia 2012 roku współpracownik czasopisma „W Sieci”[4]. Wraz z Maciejem Grabysą reżyser pierwszego w Polsce dokumentu opowiadającego o międzynarodowym rynku handlu ludzkimi organami. W 2013 roku, wraz z M. Grabysą, laureat międzynarodowej nagrody przyznawanej przez International Organization for Migration na międzynarodowym festiwalu filmowym w Kiszyniowie. W wrześniu ukaże się jego najnowsza powieść pt "Smak wojny" opowiadająca o losach Andrzeja Brennera , bohatera "Wieży komunistów", w czasie wojny na Bałkanach.
                            http://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Gadowski
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Przesłuchane, puszczone dalej.

                              Myślę, że każdy z nas powinien zdać sobie sprawę że bankructwo Polski to kwestia czasu i zabezpieczyć siebie i swoje rodziny na ten moment. Dobrze powiedział Gadowski że media do ostatniego dnia będą przekazywały informacje o zielonej wyspie a następnego dnia nie wypłacimy pieniędzy z kont, ewentualnie jakieś groszowe sprawy i zacznie się cyrk. Patrząc na działania rządzących widać że moment ten nadchodzi bo rozgrywają różne warianty działań. Na dziś nie ma ograniczeń i to co działo się kiedyś w Argentynie będzie niczym wobec tego co wydarzy się u nas w Polsce.

                              Dziś w wyborczym ścierwie ukazał się ciekawy wywiad z doradcą Tuska, Bogusiem Grabowskim. Po raz pierwszy strona rządowa tak otwarcie mówi o swoich intencjach względem przyszłych emerytów.

                              Albo emerytury z OFE, albo inwestycje z UE

                              - Nieograniczanie transferów do OFE oznaczałoby albo podwyższenie płaconych podatków, albo cięcie wydatków z budżetu. Ale wydatków nie ma jak obniżać. Jeżeli teraz nie zwiększymy środków na współfinansowanie projektów unijnych, to nie wykorzystamy pieniędzy z Unii Europejskiej - tłumaczy Grabowski. Mając do wyboru albo OFE, albo wkład własny do unijnych dopłat, rząd wybrał mądrze. W długiej perspektywie pieniądze zainwestowane razem z funduszami strukturalnymi i spójnościowymi zwrócą się z nawiązką przez poprawę efektywności firm, a dzięki temu sumarycznie wyższe podatkowe wpływy budżetowe.

                              Pytanie tylko, czy rzeczywiście tak właśnie wyglądał dylemat. Dlaczego w 2013 r. stoimy pod ścianą i musimy sięgać do emerytalnych zaskórniaków, aby dorzucić swoją część składki do wielkiego projektu modernizacyjnego, który wywalczyliśmy w UE? Być może dlatego, że od 2007 r. do dziś państwowy dług publiczny urósł z 527,4 mld zł do 876,4 mld zł (według FOR-u).



                              Czy to wina rządu? Nie, bo odpowiedzialność spoczywa na nas wszystkich. - Polacy nie identyfikują się z własnym państwem. Przecież wszyscy opowiadają, że to dziura rządu, dziura premiera Donalda Tuska, dziura ministra finansów Jacka Rostowskiego, że rząd zabiera nasze pieniądze. [...] Przecież to są nasze finanse publiczne, nasze dochody i wydatki i nasza dziura budżetowa - mówi Bogusław Grabowski. I znów pełna zgoda, bo jeżeli myślimy o społeczeństwie obywatelskim poważnie, to obywatele są odpowiedzialni za swoje wybory.

                              Pieniądze są rządu, długi są nasze

                              Takie założenie budzi jednak kontrowersje. Według Grabowskiego dziura budżetowa jest nasza, ale pieniądze w OFE "to nie są nasze prywatne oszczędności", "to element powszechnego państwowego obowiązkowego systemu emerytalnego," więc państwo może zrobić z nim, co uważa za stosowne. I mimo że obywatele odpowiadają za wspólny budżet i swoje wybory, to nie są odpowiedzialni na tyle, aby tak mądrze jak rząd decydować o kształcie własnych (lub, zgodnie z retoryką rządu, nie własnych, tylko państwowych) emerytur. - Tak naprawdę to trzeba by zlikwidować cały filar kapitałowy, bo w całości budowany jest z kredytu. Ale jak to ludziom wytłumaczyć? Zburzylibyśmy całe zaufanie do państwa i równowagę na rynku akcji- mówi Grabowski.

                              Rząd wyszedł z założenia, że skoro nie można ludziom łatwo wytłumaczyć, że 14 lat temu ktoś zaproponował system emerytalny, na który nas nie stać, to nie tłumaczmy tego w ogóle. Przecież trzeba by się było przyznać, że klasa polityczna i wszyscy eksperci pracujący nad reformą emerytalną 1999 są omylni. Jeszcze ktoś mógłby pomyśleć, że mylą się również tym razem. Strategia rządu to ni mniej, ni więcej tylko manipulacja społeczeństwem, aby ratować finanse publiczne i wyjść z tego z twarzą.

                              Jak przejąć 286 mld w biały dzień

                              Rozwiązanie z automatycznym przeniesieniem do ZUS-u niezdecydowanych, które zaproponował rząd, jest po prostu nieuczciwe. Nie ma nic złego w transferze obligacji z OFE do ZUS-u - ciągle gwarantem tej części jest państwo, a pomijamy koszty emisyjne i za zarządzanie, bo jest efektywniej. Nie ma nic złego w daniu ubezpieczonym możliwości całkowitego przeniesienia się do ZUS-u - zwiększanie zakresu wolności i wyboru jest dobre, choć zabrakło opcji przeniesienia środków z OFE do III filaru. Skandaliczne jest za to automatyczne przeniesienie do ZUS przyszłych składek obywateli, którzy nie podejmą decyzji.

                              Rząd dzięki sztuczce socjotechnicznej rozmontuje większość II filaru i nie weźmie za to odpowiedzialności. To patologiczna sytuacja, w której rządzącym zależy na tym, aby jak najmniej ludzi podjęło jakikolwiek wybór. Państwo będzie czerpać korzyści z braku partycypacji obywateli w życiu publicznym, czyli z postawy antypaństwowej. A przecież społeczna legitymizacja procesów publicznych jest podstawą dojrzałych demokracji. Jeżeli rząd traktuje to jako zbytek, niech nie dziwi się potem, że, jak ujął to dr Grabowski, "Polacy nie identyfikują się z własnym państwem".

                              Inwestorzy wolą OFE niż ZUS

                              Filar emerytury kapitałowej należy wzmacniać, a nie rozmontowywać. To nie żaden luksus, jak chcą nam wmówić politycy, ale konieczność dywersyfikacji źródeł emerytury w obliczu potencjalnych przyszłych problemów ZUS-u i szansa dla wszystkich obywateli, aby dzięki akcjom spółek publicznych solidarnie czerpać korzyści z zysków generowanych przez flagowe przedsiębiorstwa rodzimej gospodarki. Dlatego w OFE chce pozostać 73% ankietowanych w portalu Bankier.pl, a więc w grupie, która ma ponadprzeciętną wiedzę ekonomiczną i bardzo często praktyczne doświadczenie giełdowe. Obywatelom, którzy tej wiedzy nie mają i nie będą w stanie podjąć samodzielnie decyzji, rząd funduje przymusową wycieczkę do ZUS-u.

                              Reforma emerytalna Jana Rostowskiego byłaby naprawdę korzystna dla finansów publicznych, gospodarki i obywateli zarazem, gdyby umorzyć część obligacyjną OFE (nieefektywna inwestycyjnie) i rozluźnić zasady inwestycyjne funduszy. To ostatnie po to, aby przy mniejszym kapitale do zarządzania nadać im bardziej agresywny profil, co zrównoważy efekt ograniczenia składki na wynik końcowy. Ale przyszłe składki uczestników systemu, którzy nie podejmą decyzji, należałoby zachować w OFE. Nie można pozwolić na to, żeby na przykład powracającym z emigracji obywatelom oświadczyć, że podczas ich nieobecności znacjonalizowano ich przyszłe emerytury. Jesteśmy w UE, a nie w ZBiR. Takie zmiany wymagają wyraźnej zgody obywatela, a nie tylko braku sprzeciwu!

                              Przy tym należałoby przeprowadzić uczciwą debatę publiczną o korzyściach i kosztach pozostania w OFE. Czarny PR, który rząd prowadził wobec OFE, to propaganda, a nie uczciwe informowanie obywateli. Ale władza chce zaoferować tylko pozorny wybór, bo "tak naprawdę to OFE należałoby zlikwidować" - ujawnia Grabowski.

                              przeklejone z bankier.pl

                              "Dziura budżetowa jest nasza, ale pieniądze w OFE to nie są nasze prywatne oszczędności ,to element powszechnego państwowego obowiązkowego systemu emerytalnego." Wszystko jasne
                              Ostatnio edytowany przez rowen; 11643.
                              Ponieważ żyli prawem wilka, historia o nich głucho milczy.

                              Komentarz


                              • To jest wlasnie ten cud , ktory obiecywala PO. Nie ma juz niczego , ale jednoczesnie wszystko jest oPOdatkowane .
                                To smieszne , a nawet groteskowe, ze w tak powaznej sytuacji, ktos zwraca uwage na j e d n a litere na plakacie .

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X