Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Żenada.. jak zwykle

    (jako, że poszła edycja: chodzi mi oczywiście o wycięcie części wypowiedzi, która oczywiście była moja, ale bez całości nie oddaje tego co napisałem, stara sztuczka stosowana nagminnie przez TVN)

    EDIT2:
    Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    EDIT:

    No, strasznie mi przykro
    Dobrze wiedzieć skąd czerpiesz inspiracje
    Ostatnio edytowany przez Peace; 4401.

    Komentarz


    • Jest jeszcze inne wyjście, które pozwoliłoby rządzić PiS samodzielnie. Mianowice, jeśli PO, SLD, RP i PSL podzieliłyby się w miarę równo głosami, to do posiadanie 231+ posłów w Sejmie mogłoby starczyć nawet niecałe 40% głosów.

      A co do merytorycznego przygotowania wielu ludzi u Kaczyńskiego, to jest szerszy problem. Nie tylko Szydło, ale też Błaszczak czy Hofman, jakby weszli do rządu, jakości jego prac by nie podnosili. Jednak liczę na to, że te mityczne autorytarne rządy Kaczora wyjdą wtedy na wierzch i do swego gabinetu nie weźmie zasłużonych w partii, tylko tych, co dają faktyczną jakość merytoryczną, coś jak Gliński.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
        Żenada.. jak zwykle

        (jako, że poszła edycja: chodzi mi oczywiście o wycięcie części wypowiedzi, która oczywiście była moja, ale bez całości nie oddaje tego co napisałem, stara sztuczka stosowana nagminnie przez TVN)

        EDIT2:
        Dobrze wiedzieć skąd czerpiesz inspiracje
        Nie wiem, jak nie muszę to nie oglądam. Skoro twierdzisz, że TVN niech będzie TVN. ********** i żenada to Urban, więc bym się jednak nie wychylał.

        Pisałem wyraźnie o arytmetyce sejmowej. Gdyby Sejm chciał wprowadzić urząd Króla - Geja to choćby PiS spiął się bardziej niż kiedykolwiek to ich wszystkie głosy, samotnie dają tyle co krzyk Korwina. I to jest fakt, a nie jakieś tam opinie.
        Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
          Gdyby Sejm chciał wprowadzić urząd Króla - Geja to choćby PiS spiął się bardziej niż kiedykolwiek to ich wszystkie głosy, samotnie dają tyle co krzyk Korwina. I to jest fakt, a nie jakieś tam opinie.
          Dlatego przed poprzednimi wyborami wielu z nas niejednokrotnie zachęcało do głosowania na PiS a wręcz zniechęcało do głosowania na platfusów. Niestety, bez skutku.
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez zinger Zobacz posta
            Przełamałem się i obejrzałem materiał, nie rozumiem o co tyle krzyku. A tym bardziej nie rozumiem głosów o tym, że powinno się Pawłowicz występów w TV. Nie powiedziała zupełnie nic kontrowersyjnego dla normalnego człowieka, a od 2 dni nie mówi się o niczym innym jak o jej "wybryku". Jedyne co mnie zdenerwowało, to ten kurewski uśmieszek Kuźniara, który mam nadzieję zostanie mu kiedyś starty z pyska.
            Odpowiem za siebie.Nie twierdzę, że powiedziała coś kontrowersyjnego.Tu chodzi o to, że druga strona gra nieczysto.Czy po tylu latach wrzasku medialnego tub rządowych nie można wyłapać, że dane pytanie jest zadawane umyślnie liczśc na coś?

            Po co ułatwiać im podburzanie armii lemingów?To jest dolewanie benzyny do ogniska.I nie zgadzam się, że to PIS-owi coś da.W życiu.Zabrać też nie zabierze.To tylko spowoduje mobilizację przeciw "zaściankowemu i faszystowskiemu Kaczafiemu" i całemu PIS.Jak dla mnie to Pawłowicz powinna po usłyszeniu tego pytania podziękować i sobie odejść.

            BrakuJe PIS-owi cwaniactwa często.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
              Nie wiem, jak nie muszę to nie oglądam. Skoro twierdzisz, że TVN niech będzie TVN. ********** i żenada to Urban, więc bym się jednak nie wychylał.
              Oh jednak zabolało, cieszę się, że się zreflektowałeś i nie będziesz odstawiał takich numerów

              Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
              Pisałem wyraźnie o arytmetyce sejmowej. Gdyby Sejm chciał wprowadzić urząd Króla - Geja to choćby PiS spiął się bardziej niż kiedykolwiek to ich wszystkie głosy, samotnie dają tyle co krzyk Korwina. I to jest fakt, a nie jakieś tam opinie.
              A ja pisałem o życiu. Arytmetyka, arytmetyką, ale to nie wszystko. Rozumiem twój tok rozumowania i napisałem, że sam PiS nic nie może.

              Jednakże przez to, że jest silny konserwatywny PiS, PSL i "konserwatywne skrzydło" w PO mamy stały znak stopu w ostrym skręcie w lewo jeśli chodzi o legislacje.

              Ty widzisz same minusy, ja dostrzegam mały plusik

              Komentarz


              • Awanturą i ucieczką posła Stefana Niesiołowskiego, zakończyło się spotkanie zorganizowane przez miejscowych działaczy PO w Błoniu. Po oficjalnym, 20 min. wykładzie szefa Komisji Obrony Narodowej, nastąpiła seria pytań z sali. Kilka z nich zadali członkowie Otwockiego Klubu Gazety Polskiej. Na końcu spotkania próbowano wręczyć Stefanowi Niesiołowskiemu, kosz soczystego szczawiu, niestety poseł wyrzucił podarunek na podłogę i w asyście swoich zwolenników opuścił salę.


                Warto obejrzeć całość, polecam!
                Bóg z Nami, choj z Nimi.
                Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

                Komentarz


                • Tu lepsze. Wiadomo, czyj tekst. Z dedykacją dla niektórych :

                  Mówią o znudzeniu wojną PiS z PO i ogłaszają się nową, świeżą siłą. Są od PiS bardziej umiarkowani albo odwrotnie – radykalniejsi. Mogą być bardziej wrażliwi społecznie albo wolnorynkowi. Zawsze cieszą się wielkim zainteresowaniem mediów. Zawsze też „nie wierzą” w zamach w Smoleńsku, a często brutalnie atakują tych, którzy pracują nad wyjaśnieniem katastrofy.

                  Ten scenariusz przerabialiśmy już po 10 kwietnia 2010 r. wiele razy. Oto na scenie pojawia się nowe ugrupowanie, które ma dość rządów Platformy Obywatelskiej. Jego liderzy z troską pochylają się nad porażkami Prawa i Sprawiedliwości. I chcą pomóc. Dodać opozycji dynamiki, młodości, przyciągnąć nowy elektorat, który media zniechęciły – niestety, ale cóż, takie są realia – do Jarosława Kaczyńskiego. Zapowiadają, że dzięki nim zyska on przyszłego koalicjanta.

                  Tylko jakoś tak się składa, że natychmiast otacza ich las mikrofonów reporterów prorządowych mediów.

                  Udusić przez przytulanie

                  W ostatnią niedzielę w Gryfinie Jarosław Kaczyński mówił o próbach, by „uniemożliwić wprowadzenie projektu PiS w życie”. Wskazał na „organizowanie różnych ruchów, które mają ludziom zawrócić w głowach: »PiS to tak naprawdę niewiele się różni od PO, a my tu jesteśmy np. oburzeni, my tu tak naprawdę coś zmienimy; jest jakiś kamień filozoficzny, jednomandatowe okręgi wyborcze, który wszystko zmieni«. Nie dajcie się na to nabierać”.

                  Lider opozycji tak zdecydowanie wypowiedział się nie przypadkiem. Podobny manewr wobec wyborców obozu niepodległościowego został zastosowany skutecznie w III RP sprzed 10 kwietnia 2010 r. co najmniej dwa razy.

                  W połowie lat 90. w czasach rządów SLD duże poparcie zyskał Ruch Odbudowy Polski Jana Olszewskiego. Sondaże dawały mu 20 proc. poparcia. Ale w 1997 r. powstała Akcja Wyborcza Solidarność, która ogłosiła, że zjednoczyła prawicę.

                  Oba ugrupowania odnosiły się do siebie życzliwie. Ale w mediach lepiej traktowany był AWS. Jego liderzy zawarli bowiem z oligarchią daleko idące kompromisy. To zresztą spowodowało odejście z tego ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.

                  W efekcie zamiast premiera Olszewskiego mieliśmy premiera Buzka. W AWS nie brakło wartościowych ludzi, jednak o układzie sił w ugrupowaniu wiele mówi fakt, że ministrowie z AWS wielokrotnie liczniej trafili później do PO niż do PiS.

                  Po raz drugi podobny manewr widzieliśmy przed wyborami z 2005 r. Po aferze Rywina Polacy chcieli głębokich zmian. W tej sytuacji oligarchia wylansowała konkurencyjną wobec PiS partię zapowiadającą budowę IV RP – Platformę Obywatelską. Jeszcze bardziej „chciała” ona walki z korupcją, domagała się IV RP, przebijała PiS, gdy chodzi o radykalizm w sprawie lustracji. Jej twarzą był śledczy w komisji Rywina – Jan Rokita. Zapowiadał on zgodne rządy wspólnie z PiS.

                  W efekcie PiS wygrał minimalnie, a po odmowie zawarcia koalicji przez PO zmuszony został do współpracy z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin, co pozwoliło oligarchii po dwóch latach zlikwidować zagrożenie.

                  Jak radosny PJN miał rozgromić ponury PiS

                  Z wielkim rozmachem pompowany był w mediach powstały w 2010 r. PJN. Jego liderzy tłumaczyli rozłam chęcią odniesienia zwycięstwa. Krytykowali pojawianie się Kaczyńskiego na smoleńskich miesięcznicach. Skończyło się groteskowo – 2 proc. poparcia i ucieczkami do PO.

                  Po Smoleńsku stałym rytuałem w partiach „opozycyjnych” stało się krytykowanie przez nich tych, którzy dążą do prawdy w tej sprawie. Joanna Kluzik-Rostkowska już jako działaczka PO mówiła: „Wersja katastrofy smoleńskiej według Kaczyńskiego to nieprawda, to jest szaleństwo!”. Także obecny lider tej kanapowej partii Paweł Kowal mówił niedawno: „Opozycja chce mieć Smoleńsk jako polityczny bicz w ręku posła Macierewicza”.

                  Ziobro zwierza się Olejnik, że nie wierzy Macierewiczowi

                  Solidarną Polskę jej założyciele przedstawiali też jako przyszłego koalicjanta tej partii. Szybko okazało się, że ceną za występy w mediach była zmiana stanowiska w sprawie Smoleńska. Zbigniew Ziobro ogłosił, że nie podoba mu się język Antoniego Macierewicza, a w wypadku koalicji nie zgodzi się na jego obecność w rządzie.

                  Ostatnio Ziobro zwierzył się Monice Olejnik: „Ja nie wierzę w to, żeby po trzech latach prowadzenia, nadzorowania tej sprawy Antoni Macierewicz wierzył, że trzy osoby przeżyły i zostały przewiezione karetkami. I że są na to wiarygodne dowody. Przecież nie mógł w to wierzyć. Najwyraźniej chciał podgrzać temperaturę przed 10 kwietnia”.

                  Więcej w tygodniku „Gazeta Polska”
                  "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                  Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                  Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                  Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                  "
                  Janusz Waluś - czekaMY!

                  Komentarz


                  • Zastanawia mnie czy ta młodzież jest tak bardzo nastukana czy głupia , a może żyją w niewiedzy , że manifestują ramie w ramie z tym śmieciem sPalikotem . Obiecuje ,obiecuje i gówno robi jak zawsze w temacie legalizacji i nie tylko tym.

                    Ewidentnie zabrakło jego mordy na marszu "Szmat " .
                    Ostatnio edytowany przez Warszafiak; 1589.
                    "You'll never walk alone "

                    Komentarz


                    • Kierownictwo polskiej Państwowej Komisji Wyborczej wzięło udział w dwudniowym szkoleniu w Moskwie, prowadzonym przez rosyjską Centralną Komisję Wyborczą - ustalił korespondent RMF FM Przemysław Marzec. Polakom najwidoczniej nie przeszkadzało to, że od lat organizacje międzynarodowe mówią o nieprawidłowościach podczas wyborów w Rosji.
                      Informacja o spotkaniu polskiej i rosyjskiej komisji wyborczej nie została podana do mediów. Rozmowy tego typu odbyły się już drugi raz - poprzednie prowadzono w 2012 roku w Warszawie.
                      12-osobowa delegacja z Polski wymieniała doświadczenia z rosyjskimi kolegami w tym z szefem Centralnej Komisji Wyborczej Władimirem Czurowem, którego antyputinowska opozycja nazywa "czarodziejem", mówiąc zawsze potrafi doprowadzić do odpowiedniego wyniku wyborów.
                      Oto członkowie polskiej delegacji, którzy byli na spotkaniu z rosyjską Centralną Komisją Wyborczą: Stefan Jan Jaworski, Andrzej Kisielewicz, Stanisław Kosmal, Maria Grzelka, Bogusław Dauter, Janusz Niemcewicz, Andrzej Mączyński, Antoni Ryms, Stanisław Zabłocki, Kazimierz Czaplicki, Agnieszka Gałązka, Zygmunt Drapiński.
                      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                      "
                      Janusz Waluś - czekaMY!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Warszafiak Zobacz posta
                        Zastanawia mnie czy ta młodzież jest tak bardzo nastukana czy głupia , a może żyją w niewiedzy , że manifestują ramie w ramie z tym śmieciem sPalikotem . Obiecuje ,obiecuje i gówno robi jak zawsze w temacie legalizacji i nie tylko tym.

                        Ewidentnie zabrakło jego mordy na marszu "Szmat " .
                        Idioci i tyle. Na szczęście to margines, ale wkurza, że czasem takie osoby można spotkać na Żylecie. Napie*dalać to narkomańskie pedalstwo trzeba non-stop i wywalać takich z każdej akcji.

                        Komentarz


                        • Taka informacja:



                          Wniosek? Można śmiało zakładać, ze wyniki wyborów na kilkanaście lat naprzód już znamy.
                          From flood into the fire
                          One thousand voices sing
                          We're in this together
                          For whatever fate may bring

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                            Taka informacja:



                            Wniosek? Można śmiało zakładać, ze wyniki wyborów na kilkanaście lat naprzód już znamy.
                            A teraz spójrz dwa posty wyżej.
                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                              A teraz spójrz dwa posty wyżej.
                              Traktuj to jako komentarz ))

                              Ostatnio edytowany przez Nazgul; 89.
                              From flood into the fire
                              One thousand voices sing
                              We're in this together
                              For whatever fate may bring

                              Komentarz


                              • W Warszawie i w ponad 100 innych miastach w niedzielę pod hasłem "Kierunek: Rodzina" przeszły Marsze dla Życia i Rodziny. Ich uczestnicy manifestowali przywiązanie do wartości rodzinnych i poszanowanie dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci.
                                W Warszawie w Marszu uczestniczyło ok. 10 tys. osób, który przeszedł spod pomnika Mikołaja Kopernika do Ogrodu Saskiego, gdzie odbył się piknik rodzinny, któremu towarzyszyły koncerty, zabawy i konkursy.

                                Podczas Marszu niesiono transparenty zachęcające rodziny do decydowania się na liczne potomstwo. Uczestnicy manifestowali w obronie wartości rodzinnych i życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Na transparentach umieszczono m.in. napisy: "Stop dla aborcji", "Wybieram życie", "Rodzina receptą na kryzys", "Największym skarbem są mama i tata" oraz "Nie oddawaj rodziny walkowerem. Kibicuj rodzinie".

                                Ponad trzy tysiące osób zgromadził II Marsz dla Życia i Rodziny, który wyruszył po południu ulicami centrum Bydgoszczy. Uczestnicy doszli do Wyspy Młyńskiej, gdzie zgromadzenie zakończył festyn rodzinny.

                                W Łodzi w Marszu, nad którym patronat objął metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski, udział wzięło kilkaset osób. Maszerowały całe rodziny, także z dziećmi w wózkach; szły także matki z dziećmi - podopieczne Domu Samotnej Matki. Paulina i Radek, rodzice pięciorga dzieci, przyszli na marsz, żeby - jak mówili - publicznie wyrazić wdzięczność za rodzinę i swoje dzieci. Łódzki Marsz zakończył piknik rodzinny.

                                Około dwóch tys. osób przeszło w Marszu Życia ulicami Lublina. Śpiewali pieśni religijne, nieśli kolorowe balony, transparenty z napisami "Rodzina jest podarowaniem siebie", "Każde dziecko jak świat światem chce mieć mamę oraz tatę", "Chcesz mieć emeryturę? Zadbaj do dzieci". W pochodzie szli m.in. metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, przedstawiciele władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, księża, miejscy radni. Swoje transparenty nieśli też przedstawiciele różnych organizacji - Civitas Christiana, Ruch Świało-Życie, Młodzież Wszechpolska. Solidarna Polska; członkowie lubelskiej brygady ONR, ubrani oznakowane kamizelki, pełnili funkcje porządkowe podczas marszu.

                                Abp Budzik, dziękując zebranym za przybycie na marsz mimo padającego deszczu, podkreślił, że katolikiem jest się w każdą pogodę. "Bronimy życia przy każdej pogodzie - czy wieją wiatry, czy są chmury, bo my wiemy, że za tymi chmurami jest słońce. Zawsze bronimy życia, zawsze dziękujemy Bogu za życie" - powiedział.

                                W Krakowie kilkuset uczestników Marszu dla Życia i Rodziny wyruszyło spod Pomnika Grunwaldzkiego na pl. Matejki i przeszło przez Rynek Główny do Parku im. dr. H. Jordana. Tam odbył się piknik rodzinny z występami muzycznymi oraz stoiskami wydawnictw o tematyce rodzinnej i z muzyką chrześcijańską. Dla uczestników przygotowano też świadectwa uczestnictwa w Marszu.

                                "Rodzina - tutaj życie się zaczyna", "Rodzina Bogiem silna", "Prawo do narodzin dla każdego dziecka", "Niższe podatki dla ojca i matki" - głosiły hasła na transparentach. "Nasza demonstracja jest pokojowa i apolityczna, dlatego nie będziemy mówić haseł +PO i SLD w twoim domu rządzić chce+. Nie dajmy nikomu rządzić w swoim domu!" - ogłaszał przez megafon prowadzący marsz.

                                "Mamy nadzieję, że ten marsz na stałe wpisze się w tradycję Krakowa właśnie po to, żebyśmy wskazywali, że rodzinę trzeba bronić" - powiedziała PAP dyrektor biura prasowego wydarzenia.

                                W Gdyni uczestnicy marszu spotkali się przed południem pod Pomnikiem Harcerzy przy ul. Świętojańskiej. Około 300 osób przeszło przez centrum miasta, by w południe dotrzeć do Kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Świętego Piotra Rybaka, gdzie miejscowy proboszcz odprawił mszę.

                                Ponad dwa tysiące osób uczestniczyło w Marszu dla Rodzin w stolicy Dolnego Śląska. Po mszy w kościele Świętego Krzyża pochód ruszył z Ostrowa Tumskiego ulicami Starego Miasta, przeszedł przez wrocławski Rynek i dotarł do parku śródmiejskiego. Tam odbył się rodzinny piknik z licznymi atrakcjami dla najmłodszych: kiermaszami, grami, zabawami oraz koncertem zespołu "40 synów i 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach".

                                W Opolu w Marszu dla Życia i Rodziny przeszło ok. 800 osób, w tym wiele młodych małżeństw z dziećmi. Marsz zakończył się piknikiem. Organizatorzy wręczyli czterem osobom tytuły ambasadorów życia i rodziny. Otrzymali je Teresa i Tomasz Jurosowie, Barbara Słomian i Krystyna Winiarska. Jak wyjaśnił prezes Fundacji Wybieram V i koordynator Marszu Jan Chabraszewski, to osoby, które od lat działają na rzecz rodzin i dzieci nienarodzonych.

                                31-letnia Marta Ramolla z Winowa pod Opolem powiedziała w rozmowie z PAP, że wraz z mężem i trzema córkami zdecydowali się po raz drugi na udział w Marszu, bo chcieli pokazać jak ważna jest dla nich rodzina. "Kochamy nasze dzieci i jesteśmy otwarci na kolejne" - mówiła pani Marta. I dodała: "Warunków ekonomicznych nie jesteśmy w stanie przewidzieć, dzieci są dla nas gwarancją przyszłości naszej i Polski".

                                Około dwóch tysięcy osób wzięło udział w marszu w Rzeszowie (Podkarpackie). Uczestnicy nieśli ze sobą transparenty z hasłami: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem", "Dzieci skarbem a nie garbem", "In vitro ukryta aborcja".

                                Kilkaset osób wraz z biskupem Piotrem Liberą przeszło w niedzielę w Płocku (Mazowieckie) w Marszu dla Życia i Rodziny. Bp Libera powiedział m.in., że marsz jest formą obrony "przed zidioceniem" ideologów podważających tradycyjną rolę rodziny i małżeństwa.

                                W kazaniu wygłoszonym podczas mszy w płockiej katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny bp Libera przypomniał o obchodzonym Dniu Matki, podkreślając poświęcenie matek w codziennym życiu każdej rodziny.

                                Marsz rozpoczął tam obchody II Płockiego Tygodnia Rodziny, zorganizowanego pod patronatem biskupa Libery i prezydenta miasta Andrzeja Nowakowskiego.
                                Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X