Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Człowieku, nie pisz o tej szmacie z imienia i nazwiska, bo na taki szacunek ta menda zwyczajnie nie zasługuje. I jeżeli jakiś palikmiot mówi o tym, jak to niedobrze jest szerzyć nienawiść, to niech sobie wszyscy idioci go popierający przypomną jak zachowywał się wobec prezydenta Kaczyńskiego.
    Ora et labora

    Komentarz


    • Postkomuna zaczyna grać tematem Starucha:

      http://wpolityce.pl/artykuly/42838-n...ieniu-wolnosci
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • Może zając się bliżej towarzystwem które zamieniło książeczki partyjne PZPR na książeczki czekowe . Geje i inne bla bla to tematy zastepcze i służą tylko do odwrócenia uwagi od spraw istotnych . Nie mam watpliwosci , ze w zasadzie jest juz za pozno i uwiklania oraz zaleznosci sa juz chyba za glebokie ...Teraz zrecznie zreszta te zaleznosci tuszuja - nic dziwnego bo maja w łapach wszystkie środki masowego przekazu - a publika z otwartymi ustami lyka propagandę aż miło .... jeszcze da się przekonać , ze Paiikot to nowy Mesjasz . a głównym zagrożeniem dla społeczności są małżeństwa pedalow i Jarosław Kaczyński .

        Od czasu do czasu " progresywnie " wtracajac słówko " dokładnie " .
        Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • B. dobry tekst na blogu, Foxx. Będziesz coś częściej pisywał, czy to jednorazowa sprawka? Bo od pewnego czasu chyba zawiesiłeś aktywność związaną z blogiem?
          Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
          - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
          Zapamiętał.

          Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
            To nie histeria Bracie, tylko chłodna ocena politycznych ruchów. Akurat następstwem tej wypowiedzi było coś takiego:
            http://mediologia.salon24.pl/471841,...ata-siebie-nas

            Od tego momentu poszła lawina. Minęły kolejne dni i nikt z szeroko pojętej naszej strony nie zrobił nic, by tą narrację merytorycznie storpedować. Do wczoraj:
            http://foxx.salon24.pl/472368,amok

            I tak to wygląda.
            Brawo, Brachu – tekst full kozak, a i dyskusja pod wpisem przednia.

            Ja tylko nadal nie widzę tej nieprzemyślanej wypowiedzi JK. O które słowa konkretnie chodzi?

            A dopytuję dlatego, że nie tak dawno pewien samolot nie doleciał do celu, bo na jego liście pasażerów byli obaj Kaczyńscy. Operacja likwidacji prawdziwej polskiej opozycji nie wypaliła do końca – to teraz trzeba tego Kaczyńskiego, co przeżył zadeptać psychicznie – może doświadczy obłędu i skończy w izolatce. Coś powie – źle. Nie mówi – fatalnie – wrogo milczy. Lawiny obelg i upokorzeń. System szarpnie za strunę – larum grają wszyscy, w tym wielu, nazwijmy ich, przyzwoitych.

            Czego ja nie widzę w omawianym wywiadzie, co widzi cały „mejnstrim” i niektórzy „nasi”?

            Czy ktoś chce, czy nie – JK to PiS, a bez niego wszystko się rozleci. Dziś to widać lepiej niż miesiąc temu – obaj to wiemy.

            I wtedy już nieodwołalnie mają nas wszystkich jak na tacy. A Internet też w końcu wyłączą.
            OLD FASHION MAN CLUB

            Komentarz


            • Casual - nieczęsto piszę, ale mój macierzysty blog to www.foxx-news.blogspot.com

              Pawełek - jak wiemy, polityka to gra. Ktoś (polityk), kto wystawia się z własnej woli na bicie własnych figur (szachy) bez zaplanowanej kontry, jest... profesjonalny inaczej (albo nie ogarnia zagadnienia).

              Cała postawa PiS w tej sprawie to jedna wielka żenada. Zabrała w niej głos Milewicz, zabrał i Dorn. A nawet Foxik Trochę mało.

              Skoro miało się doświadczenia z obróbką multimedialną, warto wyciągnąć z tego wnioski.
              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • Foxx - wpis na blogu rewelacyjny - takich więcej.

                Natomiast powiedz, kto z autorytetów "Solidarnościowych" mógłby się wypowiedzieć w obronie Kaczyńskiego?
                Borusewicz? - z racji pozycji jaką zajmuje woli milczeć. Wyzskowski? - nikt go nie zacytuje. Gwiazda, Walentynowicz - nie w tym życiu. Jak wspomniałeś Dorn coś gdukał, ale co on może powiedzieć na przekór Piątkowi, który jest jego ojcem chrzestnym i którego wciągnął na wiceministra MSWiA, w czasie kiedy sam pełił funkcję ministra w rządzie Kaczyńskiego?.
                Kto z tych szumowin od Wałęsy począwszy a na Bochniarzowych kończąc powie dziś prawdę? "Prawdę" kształtują dziś pofozzowskie media i masa zjednoczonych w walce z PiSem "autorytetów". W jednym szeregu maszeruje Wałęsa, Kwaśniewski, Michnik, Frasyniuk, Borusewicz, Tusk, Komorowski, Jaruzelski, Urban, Palikot, Nałęcz i inni, okraszeni Lisami, Durczokami i Olejnikami.

                Pozwolę sobie wkleić fragment wystąpienia Kiszczaka z 6 lipca 1984r. z "resortowej" odprawy kadry kierowniczej;
                "Jak wynika z Waszych – Poszę Towarzyszy – sprawozdań, w różnych
                strukturach podziemia macie uplasowanych 1825 TW, 934 KO i 1243 KS. A więc na jednego ustalonego przez nas aktywistę podziemia przypada 0,33 TW.
                Jeśli uwzględnimy jeszcze KO oraz KS, to na jednego aktywistę przypadnie
                już 0,72 osobowego źródła informacji."


                Nadmienię, że dane te nie obejmują liczby konfidentów zwerbowanych przez pozostałe struktury SB, wywiad i kontrwywiad wojskowy, MO.

                Wynika z tego, że 90% działaczy była pod pełną kontrolą służb, a pewnie i na ich smyczy. Czego w takim razie mamy od nich wymagać - prawdy?

                Komentarz


                • Choćby Romaszewski. Może Bugaj czy Morawiecki - ale oni są trochę z boku. Zresztą z drugiej strony już nie róbmy z Jarka jednego z szefów tamtej opozycji.

                  Tylko, że wymaganie od PiS jako całości wyciągania wniosków z wpadek to jak wymagać od alkoholika żeby sam rzucił picie.
                  Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
                  "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                  Komentarz


                  • Prawdy od kogo? Chyba nie od polityków?

                    Lubię w takich zagwostkach przypominać skład I kadencji Sejmu III RP.

                    Leszek Miller
                    Aleksander Kwaśniewski
                    Janusz Zemke
                    Włodzimierz Cimoszewicz

                    Waldemar Pawlak
                    Janusz Piechociński
                    Józef Zych
                    Stanisław Żelichowski

                    Donald Tusk
                    Bronisław Komorowski
                    Jan Krzysztof Bielecki
                    Michał Boni

                    Jarosław Kaczyński
                    Lech Kaczyński
                    Antoni Macierewicz
                    Adam Lipiński

                    O innych mniej znaczących, bądź obecnie na skraju polityki typu Frasyniuk, Oleksy, Czarnecki, Jurek, czy Rokita nie ma nawet co wspominać.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                      (...) Zresztą z drugiej strony już nie róbmy z Jarka jednego z szefów tamtej opozycji. (...)
                      A kto robi?

                      Gizo - dzięki za dobre słowo.

                      Jeżeli chodzi o to, czego oczekiwałbym od profesjonalnych polityków po ostatniej środzie:

                      1. Rzecznik klubu parlamentarnego PiS, po pierwszych komentarzach do wywiadu - powiedzmy w czwartek rano - daje komunikat do PAP, w którym podkreśla zaskoczenie największej partii opozycyjnej próbą dyskredytowania jej lidera w tak żenujący sposób oraz wymienia oczywiste punkty z życiorysu J.K. ze źródłami: wyrokami w sprawach publikacji rzekomej "lojalki" przez "Nie" (przypomnienie oświadczenia Barańskiego z pretensjami, że służby wykorzystały jego ówczesną gazetę do rozprowadzania opozycji) oraz nielegalnej inwigilacji legalnych partii (przypomnienie, kto to robił: u władzy Wałęsa i Suchocka, szef UOP Miodowicz, wykonawca - niezweryfikowany SB-ek Lesiak), teczką J.K., Encyklopedią Solidarności, wypowiedziami na temat działalności opozycyjnej J.K. jego przeciwników politycznych - np. z "G.W.", bo akurat z nimi współpracował na początku lat '80. Po powstaniu PiS ukazało się szereg materiałów prasowych ze wspomnieniami Milewicz, Blumsztajna, czy Wujca, w których przy okazji prezentacji sylwetek Kaczorów, opisywano ich działalność opozycyjną zgodnie z prawdą (skończyło się to po wyborach 2005). Wystarczy sięgnąć.

                      2. Ok. 16:00 zwołanie w Sejmie konferencji prasowej z udziałem byłych opozycjonistów nie należących do PiS: np. wspomniany Bugaj, czy Marek Antoni Nowicki - za wiki:

                      Marek Antoni Nowicki (ur. 5 marca 1953 w Siemiatyczach) – polski adwokat, dyplomata, ekspert, publicysta, działacz organizacji pozarządowej promującej przestrzeganie praw człowieka.

                      W roku 1982, po wprowadzeniu stanu wojennego, prowadził podziemną działalność opozycyjną jako współpracownik zdelegalizowanych struktur „Solidarności”. Uczestnik prac Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności[1]. Pisał komentarze w prasie drugiego obiegu. Był jednym z współzałożycieli Komitetu Helsińskiego i współautorem wszystkich jego raportów wydanych w podziemiu, w tym raportu o łamaniu praw człowieka w PRL w okresie stanu wojennego przygotowanego w 1983 r. na Konferencję KBWE w Madrycie. W sierpniu 1988 r. był doradcą prawnym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego podczas strajku w kopalni „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu Zdroju. W 1989 r., wspólnie z prof. Janem Rosnerem i prof. Pawłem Czartoryskim, był autorem tez do dyskusji podstolika górniczego „Okrągłego Stołu”.

                      Do 1987 r., z powodu jego działalności opozycyjnej, władze PRL odmawiały mu uprawnień adwokackich.

                      W roku 1989 był współzałożycielem działającej już legalnie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Polsce. W latach 1990-1993 członek władz Międzynarodowej Helsińskiej Federacji Praw Człowieka z siedzibą w Wiedniu (w latach 1991-1993 pełnił obowiązki jej prezydenta).

                      W latach 1989-1991 był czlonkiem redakcji „Tygodnika Solidarność”, później pisał w „Rzeczpospolitej” oraz m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Prawie i Życiu”, gazecie „Nowy Świat”, „Gazecie Prawnej”. Współpracuje z gazetą lokalną „Głos Siemiatycz”.

                      Uczestniczył w działaniach Rady Europy na rzecz przestrzegania praw człowieka w wielu konfliktach, które wybuchły na Starym Kontynencie w latach 90. XX wieku. Oceniał w imieniu Rady Europy stan przygotowań do członkostwa tej organizacji i przyjęcia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez takie państwa, jak Federacja Rosyjska, Gruzja, Mołdawia i Azerbejdżan. Jest ekspertem Rady Europy i Komisji „Demokracja przez Prawo (Komisja Wenecka).

                      W latach 1990-1992 współtworzył (m.in. z prof. Andrzejem Rzeplińskim i Markiem Nowickim) Kartę Praw i Wolności do polskiej konstytucji. W 1990 r. założył Komisję Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej i przez dziesięć lat był jej przewodniczącym. W okresie 1995-1998 był członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej. Od 1990 r. jest członkiem Komitetu Redakcyjnego pisma Adwokatury „Palestra” i członkiem Rady Naukowej Ośrodka Badawczego Adwokatury.

                      W latach 1993-1999 był sędzią w Europejskiej Komisji Praw Człowieka w Strasburgu (1997-1998, wiceprzewodniczący jednej z dwóch izb Komisji).

                      10 lipca 2000 roku został mianowany przez ONZ, na propozycję OBWE, Międzynarodowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich (International Ombudsperson) w Kosowie. Pełnił tę funkcję do końca 2005 r. Od roku 2003 do lutego 2008 był prezesem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Polsce. Obecnie jest członkiem jej Rady.

                      Trzykrotnie, w latach 1998, 2002 i 2009, był jednym z trzech polskich kandydatów do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W latach 2003-2006 był powołanym przez Komisję Europejską członkiem z ramienia Polski Sieci Niezależnych Ekspertów Unii Europejskiej ds. Praw Podstawowych.

                      W 2005 r. był jednym z trzech kandydatów przedstawionych przez Komitet Ministrów Zgromadzeniu Parlamentarnemu Rady Europy do wyboru Komisarza Praw Człowieka (w wyborach otrzymał drugą liczbę głosów z niewielką stratą do wybranego komisarza – Thomasa Hammarberga).

                      W styczniu 2007 r. z nominacji prezesa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka został powołany przez ONZ w skład trzyosobowej Komisji Doradczej ds. Praw Człowieka w Kosowie (UNMIK Human Rights Advisory Panel). Od stycznia 2008 r. jest przewodniczącym tej Komisji.

                      W październiku 2008 r. został powołany do Kapituły Nagrody Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

                      Otrzymał Nagrodę Imienia Edwarda E. Wende za rok 2008 za wybitne zasługi dla obrony praw człowieka i umacniania demokracji.

                      Autor wielu książek i artykułów o prawach człowieka publikowanych w Polsce i zagranicą. Wykładowca w Collegium Civitas w Warszawie.

                      9 kwietnia 2009 r. został przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski[2].
                      15.12. sam Nowicki wydał oświadczenie:

                      Jarosław Kaczyński, poza inną działalnością podziemną, był jednym z założycieli jesienią 1982r. i aktywną postacią Komitetu Helsińskiego w Polsce (mija teraz właśnie 30 lat od jego powstania) aż do 1989r. Komitet do lipca 1988r. działał w podziemiu, nie ujawniając swoich nazwisk. Jarosław Kaczyński był współautorem pierwszych raportów Komitetu, w tym niezwykle ważnego w owym czasie dla sprawy polskiej i "Solidarności" raportu o łamaniu praw człowieka w Polsce w stanie wojennym prezentowanego na konferencji madryckiej KBWE w 1983r. Był również ważnym ogniwem kontaktów i współpracy między Komitetem i działającymi w podziemiu władzami „Solidarności”. W 1989r. był jednym z założycieli Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

                      Marek Antoni Nowicki


                      Współzałożyciel Komitetu Helsińskiego w Polsce

                      Warszawa, 15 grudnia 2012r.
                      http://wpolityce.pl/wydarzenia/42831...e-w-internecie

                      Oczywiście, poza przełamaniem inercji partyjnej machiny, ktoś z aktualnych spinek w PiS powinien po prostu znać życiorys swojego szefa. A jak nie zna, to po poprzednich przygodach i licznych wypowiedziach tego samego chóru z Wałęsą i Frasyniukiem się go nauczyć... No i skręcić filmik z konferencji i jak najszybciej wrzucić na youtube.
                      Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                      Komentarz


                      • Niekiepski felieton Roberta Walenciaka na interia.pl. W sumie to cały należałoby pogrubić, więc pozostawiam bez wytłuszczeń:
                        W dzisiejszych czasach, prawie jak w Polsce Ludowej, żeby dowiedzieć się czegoś ważnego, trzeba się nagimnastykować. I unikać dzienników o 19 czy 19.30.

                        O, w Sejmie była debata o miejscach pracy. Minister Rostowski brylował na mównicy, chwalił się, że Polska jest na 15. miejscu w Unii, jeśli chodzi o poziom bezrobocia. A w czasach rządu PiS-u na 26., czyli przedostatnim, a pod koniec rządów SLD, jesienią 2005 roku - na ostatnim. "Jeśli chodzi o działania na rynku pracy, to nie macie nam nic do nauczenia" - beształ opozycję.

                        Nie martwi mnie besztanie opozycji. Martwi mnie bezczelność ministra.

                        W czasach Donalda Tuska wyjechało z Polski, według różnych wyliczeń, 2 miliony Polaków. Oni są wliczani do statystyk bezrobocia. Oczywiście, gdyby byli w kraju, dajmy na to - połowa z nich by pracowała. A co z resztą? Z kopertami z euro, które przysyłane są do kraju? Dodajmy więc ten milion do armii bezrobotnych - czy wtedy statystyki minister Rostowski miałby podobne?

                        Dorzućmy do tych prowizorycznych rachunków jeszcze jeden element: [B]Polska, będąc w Unii Europejskiej, jest beneficjantem unijnych funduszy. Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego podała, że lata 2007-2013 to okres, w którym do Polski napłynie z Unii 270 mld zł. To dało - jak podkreśla pani minister - setki tysięcy inwestycji. I zwiększyło PKB naszego kraju nawet o 0.9 proc.

                        Co opowiadałby minister Rostowski, gdyby tych środków Polska nie miała? Jakie byłoby bezrobocie? Jaki wzrost PKB? Zerowy. Czerwona wyspa. Recesja.

                        Po co więc minister Rostowski opowiada głupoty, jak to rządy SLD i PiS nie radziły sobie z bezrobociem, a on radzi sobie świetnie, skoro ma pieniądze, o których poprzednicy mogli pomarzyć, no i Polacy sami zdejmują rządzącym ciężar, kupując bilet w jedną stronę?

                        Znam odpowiedź na to pytanie: dlatego, żeby zakrzyczeć. A także dlatego, że czuje się bezkarny.

                        W normalnie funkcjonującym kraju minister finansów, który by tak lekko podchodził do publicznej debaty, opędzał ją byle czym, następnego dnia rozjechany byłby przez wszystkie media. Nikt by mu nie darował, bo od człowieka, który trzyma nasze pieniądze, wymaga się poziomu.

                        A tu cisza.

                        Fiat zwalnia w Tychach, co uderza nie tylko w miasto, ale i w poddostawców - mamy jakieś przebąkiwanie.

                        Śląskie koleje przestały działać, paraliżując wielomilionową aglomerację - gdzieś mignęła taka informacja.

                        Trwa humorystyczna przepychanka między Rostowskim a Tuskiem - czy Polska szykuje się do wejścia do strefy euro czy nie? Ten pierwszy mówi, że już nie, ten drugi - że owszem. Lecą sobie słowa...

                        Leszek Balcerowicz jest twardym krytykiem ministra Rostowskiego, mija go z liberalnej strony i nie szczędzi razów. Słuchałem jego ostatnich wypowiedzi - nic nowego, choć uderzyła mnie niechęć do państwa i wiara w prywatne. "Państwo jest złym inwestorem!" - wołał Balcerowicz.

                        No to spójrzmy na świat - współczesny kapitalizm to nie są rodzinne firemki, w których tata jest kierownikiem produkcji, mama siedzi na kasie, a syn zajmuje się sprzedażą. Współczesny kapitalizm to wielkie korporacje, zjadające się nawzajem. Posłuchajcie, co mówią ludzie tam pracujący - że w socjalizmie było więcej rozwagi i gospodarności niż w tych molochach. Informacje o ich bankructwach albo o miliardowych stratach, o ich głupich inwestycjach, są stale obecne w mediach. I często okraszone informacją, że ten bankrut wyciąga łapę do państwa. O pomoc. Czego przykładem jest General Motors. A u nas? Miliard złotych chcą linie lotnicze LOT.

                        Na tle oderwanych od rzeczywistości decyzji szefów korporacji, inwestycyjne przedsięwzięcia tzw. sfery publicznej nie prezentują się źle. Mają też tę przewagę - są pożyteczne. Wolę "orliki" od kolejnej konsoli Playstation, wolę warszawski park fontann czy Centrum Nauki Kopernik od salonu gier.

                        Innymi słowy: nad kapitalizmem trzeba panować, bo inaczej przerobi nas na kotlety. I te debaty - jak nie dać się kapitalizmowi, a jednocześnie zachować konkurencyjność - toczą się w całej Europie. To znaczy, nie w całej, bo na pewno nie toczą się w Polsce.

                        Przytaczam tych kilka przykładów - o bezrobociu, o euro, o inwestycjach - tylko po to, by pokazać, jak bardzo Polska odjechała. Jak wiele toczy się wokół nas naprawdę ważnych spraw, i jak my to wszystko zbywamy.

                        Bo media zgłupiały. One albo informują o piersiach jakiejś celebrytki, albo o Jarosławie Kaczyńskim i jego kolejnej złotej myśli. Zgłupieli dziennikarze - bo zachowują się jak na wojnie. Jedni bronią więc "prawdy" (czyli Jarosława i smoleńskiej mgły), a drudzy bronią nas przed Jarosławem i jego (iluzorycznym) powrotem do władzy.

                        Więc i jedni, i drudzy zajmują się obijaniem wroga, a nie recenzowaniem tego, co naprawdę ważne. Wybierają to, co jest łatwe, nie wymaga wielkiego wysiłku i rodzi przyjemne poczucie dobrze wypełnionego obowiązku wobec własnego stada. Żołnierze XXI wieku...

                        "Nigdy nie kłamiemy tyle, co przed wyborami, podczas wojny i po polowaniu" - mawiał sto lat temu Georges Clemenceau, wielki francuski premier, nazywany "Tygrysem".

                        No to mamy trzy w jednym - i wojnę, i permanentną kampanię wyborczą, i polowanie z nagonką zarazem.
                        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                        "
                        Janusz Waluś - czekaMY!

                        Komentarz


                        • Autor pisze, że korporacje upadają po przeinwestowaniu i wyciągają rękę do państwa. Moim zdaniem przeinwestowują dlatego że MOGĄ wyciągnąć rękę do państwa. Tak samo jak terroryści porywają samoloty, bo ktoś spełnia ich żądania. Jak można mówić, że kapitalizm powoduje koszty podatnika, skoro ten fakt jest zaprzeczeniem kapitalizmu.
                          Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                          -------------
                          Jedynie prawda jest ciekawa

                          Józef Mackiewicz

                          Komentarz


                          • Autor jest postkomunistą i byłym medialnym doradcą SLD. Wieloletni naczelny tygodnika "Przegląd". Trudno się dziwić.
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Akurat Walenciak to jeden z moich ulubionych lewicowych publicystów, więc nie ma co czepiać się go o jakieś szczegóły.

                              Komentarz


                              • O, nie znałem typa. Nawrócił się na jasną stronę mocy?
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X