Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta

    I z tej perspektywy jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się wariant węgierski, a więc to co pisałeś wyżej - nie przejmować władzy teraz czy za rok, dać się PO wykrwawić do 10% za 3 lata.
    Również mało prawdopodobne jak dla mnie, nawet jeśli w przyszłości dojdzie do jakiejś wolty Gowina w stylu Ziobry. Platforma to kadrowa potęga. Z moich rozmów z różnymi ludźmi z mniejszych miast przy okazji ubiegłorocznych wyborów wynikało, że co prawda z rządów PO zadowoleni raczej nie są, ale z ich listy kandyduje powszechnie znana i lubiana osoba ( coś jak Cymański ), która przecież kiedyś "tyle dla miasta (regionu) zrobiła i szkoda by było żeby się nie dostała.

    Poza tym oczywiście w takim wypadku ( spadek do poziomu SLD) raz-dwa pojawi się jakaś emanacja Salonu stanowiąca społeczny ruch opozycyjny wobec zagrożenia dyktaturą V RP.
    "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

    Komentarz


    • Zamieszczone przez IX14 Zobacz posta
      Chyba mobilizacja wśród portalu lisa ,ateistów ,ciot bo profile ''jarek kończ wstydu oszczędź '' ''jarek pierdolisz nie było cie tam'' biją rekordy lajkowania

      Nie tylko w internecie ta panika się udziela. Nowa okładka Newsweeka
      Oby więcej takich, to Liskowi zostanie tylko internet

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
        Poza tym oczywiście w takim wypadku ( spadek do poziomu SLD) raz-dwa pojawi się jakaś emanacja Salonu stanowiąca społeczny ruch opozycyjny wobec zagrożenia dyktaturą V RP.
        Jasne, że się pojawi. Dlatego chyba czas najwyższy i ostateczny ( ) pogodzić się z sytuacją, w której "nasi" rządzić mogą realnie... kilka miesięcy. Sytuacja odwrotna od tej jaką mamy obecnie - "nasi" u władzy od 5 lat kontra wielki obóz opozycji wydaje się nieprawdopodobna.

        Nawet jak się uda wygrać to nie będzie koalicjantów. Jak się jakimś cudem znajdzie koalicjant to będzie tak egzotyczny, że będzie jedna wielka awantura. Jak jakimś cudem będzie normalny to i tak będzie awantura, bo dziennikarstwo śledcze salonu "trochę" się nudzi od 5 lat - a przecież na tysiąc procent wystrzelą jakieś detale od płatności kartami kredytowymi przez urzędników, poprzez jakiegoś ewidentnego kr.etyna w rządzie aż po jakąś gnidę, która licząc na profity przyczepi się do "naszych", a następnie zostanie przyłapana na korupcji czy złodziejstwie. A do tego zapewne awantura o in vitro, związki partnerskie, zioło, może aborcje. Coś będzie na pewno.

        Chociaż i tak miło, że w ogóle rozmawiamy o takich, nawet średnich perspektywach. To i tak rewolucja w stosunku do ostatnich miesięcy czy lat. Nie mniej jednak nie wyobrażam sobie, żeby była w Polsce możliwa sytuacja, by jakaś antysalonowa partia rządziła przez 5 lat, miała prezydenta etc. Nie ma na to szans, jedyna opcja to właśnie jakieś chwilowe przejęcie władzy, 2-3 poważne zmiany, roczek czy dwa i oddanie władzy na kolejne kilka lat.

        Wariant węgierski nastąpił po gigantycznej wpadce "salonu". Premier nagrany, mówiący, że ciągle okłamuje społeczeństwo. To jest wpadka stulecia. Nie porównywałbym tego z afera hazardową czy nawet Smoleńskiem. To musiałoby być coś absolutnie oczywistego, nie do obrony nawet dla betonu - nie wiem może to co przewiduje Ziemkiewicz - że w końcu ktoś z władzy wyjdzie i powie, że bardzo dobrze, że L.K. ustrzelili Ruscy, podziękujmy im za to.

        W innym przypadku to w najlepszym razie wygrana w wyborach i.... dalej w opozycji, bo PO-SLD-Palikot-PSL albo właśnie jakaś chybotliwa koalicja czy to z SLD czy PSL, jazgot, afera i po roku czy dwóch wybory.. Smutne to, ale tamtych zawsze będzie więcej i będą mieli większy potencjał.
        Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

        Komentarz


        • Zamieszczone przez spotter_spotterow Zobacz posta
          Poza tym polecam wszystkim dwa teksty, tak żeby pewne rzeczy zrozumieć:

          http://obserwator.com/obserwacje/ost...-i-walka-sluzb

          http://obserwator.com/obserwacje/lud...-zamachu-stanu
          No to teraz z niecierpliwością czekam na rewanż "cywilnych". Pytanie tylko, z kim w drużynie naprawdę gra Bondaryk? - a może to taki Józef Bąk?
          Generalnie niech się nawzajem powyniszczają, czego z całego serca im życzę.

          http://www.gazetapolska.pl/13036-ref...zb-na-wzor-kgb
          http://rebelya.pl/post/2478/abw-jak-wsi

          Komentarz


          • Ten pierwszy diaboliczny tekst Janeckiego może i jest prawdziwy - hgw, ale zawiera co najmniej jedno kłamstwo, które powoduje, że podchodzi się do niego raczej obojętnie - innych faktów już nie chciało mi się sprawdzać.

            Otóż "prowokator z Wrocławia" wcale nie zdobył "bez tudu" numer telefonu komórkowego sędziego Milewskiego - wiadomo, że w tym jest sugestia, że wojujące służby mu go podrzuciły, bo przecież skąd miał mieć prywatną komórkę M. A on po prostu zadzwonił na sekretariat sądu. Zdobycie takiego numeru zajmuje 3 minuty. Bondowska przebiegłość



            EDIT:

            No, dobra - tego na taśmach nie było. Z obrzydzeniem, ale jednak - zwracam Janeckiemu honor.

            Ale dalej ta jego toeria ma pewne wady. Dlaczego ludzie "wojska" rozpoczynając z polecenia prezydenta tą grę, przeciwko premierowi wykorzystaliby gościa, który wcześniej podszywał się pod pracownika... Kancelarii Prezydenta, żeby mi.in. ją ośmieszyć? Taką mają krótką ławkę rezerwowych?
            Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
              Ten pierwszy diaboliczny tekst Janeckiego może i jest prawdziwy - hgw, ale zawiera co najmniej jedno kłamstwo, które powoduje, że podchodzi się do niego raczej obojętnie - innych faktów już nie chciało mi się sprawdzać.

              Otóż "prowokator z Wrocławia" wcale nie zdobył "bez tudu" numer telefonu komórkowego sędziego Milewskiego - wiadomo, że w tym jest sugestia, że wojujące służby mu go podrzuciły, bo przecież skąd miał mieć prywatną komórkę M. A on po prostu zadzwonił na sekretariat sądu. Zdobycie takiego numeru zajmuje 3 minuty. Bondowska przebiegłość

              ?


              "Najpierw miał zadzwonić na telefon komórkowy sędziego, ale gdy nie ten odbierał, zadzwonił do sekretariatu, twierdząc, że jest od ministra Tomasza Arabskiego. Sekretarka połączyła mnie z gabinetem prezesa sądu. Pan Milewski w ogóle nie był zaskoczony telefonem - relacjonuje."


              http://www.rmf24.pl/raport-ambergold...azy,nId,635173

              Komentarz


              • @SONDAŻE
                Zobaczcie, że zdaniem władz naszego kraju, kryzys się jeszcze nie zaczął, a Pis już ma 40%. Pytanie: ile będzie miał, jak zacznie się naprawdę? Fajnie się grilluje i deliberuje o wyższości projektu projektu Kidawy od projektu Gowina, ale gdy widmo spakowania swojej kariery do kartonowego pudełka zagląda w oczy, ludzie zaczynają szukać prawdziwych mężów stanu.
                Bóg z Nami, choj z Nimi.
                Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

                Komentarz


                • Sumienie na telefon, sms, list…

                  Poseł John Godson zmienił zdanie w sprawie aborcji
                  W zeszłym tygodniu poseł Godson - jako jeden z 40 posłów PO - głosował za podjęciem prac parlamentarnych nad zaostrzeniem przepisów w sprawie aborcji
                  W niedzielę przysłał oświadczenie w tej sprawie, w którym opowiada się jednak za pozostawieniem zapisów w obecnym kształcie. Oto jego oświadczenie:

                  Oświadczenie w sprawie zmiany ustawy aborcyjnej

                  W związku z trwającą dyskusją na temat dopuszczenia możliwości wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie życia ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, oświadczam, iż wycofuję się z dalszego popierania zmiany w obowiązującym prawie aborcyjnym.

                  Dotychczas popierałem dyskusje nad zmianą, gdyż uważam, że powinno się dać szanse urodzić się i żyć dzieciom niepełnosprawnym. Obecny zapis (tj. art. 4a punkt 1, podpunkt 2) jest niejasny i pozostawia, w mojej ocenie, dużą swobodę interpretacji.

                  Dyskusja ta jednak przerodziła się w walkę światopoglądową. Wykorzystywanie tak delikatnej sprawy jaką jest życie dziecka w walce politycznej jest niegodziwe i cyniczne. Uważam to za szkodliwe zwłaszcza w dobie kryzysu, kiedy powinnyśmy skupiać na rozwiązywaniu istotnych problemów społecznych i gospodarczych.

                  W ostatnim tygodniu otrzymałem kilkaset listów od obywateli, zarówno tych, którzy popierają moją decyzję, jak i tych którzy są jej przeciwni. Zapoznałem się uważnie z każdym komentarzem i opinią. Na tej podstawie dochodzę do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie obecnych zapisów bez zmian.

                  Zawsze istnieją i będą istnieć różnice poglądów, szczególnie w tak delikatnych sprawach. Apeluję o szacunek i wyrozumiałość dla odmiennych poglądów.

                  John Abraham Godson
                  Bezideowy tchórz, poddaństwo i służalczość. Trzeba powrócić do tradycyjnych wartości, gdzie słowo jest ważniejsze od pieniędzy. Dzisiaj uczciwość to jest odwaga, ale ostatni marsz pokazał, że ludzi odważnych nie brakuje i jest ich coraz więcej.
                  Właśnie dlatego nas tak nie lubią, bo mamy swoją idee, swoją wiarę, dla której potrafimy się poświęcić, której potrafimy bronić. Ci, którzy nas obrażają, szydzą z nas , zamykają, to właśnie tacy bezideowi tchórze, którzy żyją przekazami dnia z gw czy tvn.
                  Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
                  Pada decyzja: Wracamy!
                  Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

                  Komentarz


                  • Jaco, nie każdy może sobie siedzieć świątek, piątek w politycznym i spamować. Niektórzy mają w tym czasie bardziej rzeczywiste sprawy np. przerzucenie 5 ton jabłek przed zimą. Mimo wszystko gratuluję humoru i szydery. Sam tak nie potrafię.

                    Po powrocie do żywych przeglądając dzisiejszą prasę oraz netowe komentarze dochodzę do wniosku, że obecna szopka (najpierw jesienna ofensywa PiS, a teraz kontra w stylu "tuskowego autobusu") jest tożsama z tym co mieliśmy do czynienia w ostatniej kampanii wyborczej. Wtedy też letni okres grillowania mocno przedłużył się PO i w prawdziwą kampanię wyborczą weszli oni dopiero na jakieś 3 tygodnie przed wyborami parlamentarnymi, gdy ofensywa PiS była już nakręcona do granic możliwości. Wywiad za wywiadem, happening za happeningiem bez popełnionych większych błędów (co również osoby mniej przychylne PiS wskazywały) przez zdecydowaną większość kampanii spowodował, że na tydzień przed wyborami było w granicach remisu do... występu u Lisa, który oczywiście został odtrąbiony jako zwycięstwo nad salonem. Byłem wtedy chyba jedynym, który odbierał ten występ inaczej w temacie wyborczym i jak się później okazało słusznie. Merkel, tuskobus oraz mobilizacja lemingów wpłynęła na zmianę trendu w ostatnim tygodniu przed wyborami, co odnotowały tylko niektóre sondażownie, a nawet wzór wiarygodności i skuteczności zawiódł na całej linii. Ostatni tydzień to już pełne zagotowanie, wskazywanie na to, że sondażownie salonowe się mylą, a "sondaże partyjne" mówią co innego.

                    Przypominam trend sondażów z ostatniego kwartału przed wyborami, którym również ja mocno się sugerowałem w moich wyborczych prognozach. Jak widać niesłusznie.


                    Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że ostatnia sytuacja to nihil novi. Nic bardziej mylnego, gdyż są dwie sprawy, o których nie można nie wspomnieć.

                    1. Wystarczy spojrzeć na najnowszy sondaż TNS Polska, i porównać go z wynikami wyborów aby zobaczyć, że doszło do przetasowania. Kto najwięcej zyskał, a kto najwięcej stracił?


                    Względem wyborów 2011:
                    PiS +10 pp. (+25%)
                    SLD +5 pp. (+60%)
                    RP - 3 pp.
                    PO -4 pp.
                    PSL - 5 pp.

                    Otóż wychodzi na to, że największym beneficjentem osłabienia rządów jest SLD, które powróciło do wyników sprzed wyborów 2011 i odebrała głosy PO i RP, które straciła wtedy na rzecz właśnie tych partii. Z perspektywy czasu można powiedzieć, że ruch z powrotem do Millera była dla SLD właściwy, gdyż kolejny raz skutecznie scementowano beton, który od czasu do czasu miał lawirował z partiami centrowymi, bądź liberalnymi.

                    Kto najwięcej traci? PO? RP? Nie. Chodzi o PSL, który ze wzmożoną siłą dostaje za błędy koalicjanta oraz za naświetlenie sitwiarskich tradycji tej partii, które zostały nagłośnione latem. Trudne zadanie dla Pawlaka, a może szansa na nowe oblicze PSL-u?

                    2. Druga jakże istotna kwestia to nie sam wynik PiS, który powrócił do roku 2006, a to że wraz z tym wynikiem PO nie odczuło wyraźnego spadku tylko doszło do momentu, który już był kilka razy w ostatniej dekadzie, że obie partie mają 75% głosów wyborców, a co za tym idzie przybliża to do parlamentu, w którym większość ma jedna partia. Nie mogę odnaleźć swojego postu (szukajka wiesza się), w którym opisywałem zmiany wyników wyborczych duopolu PO + PiS w wyborach od 2005 roku, ale widać, że może to być początek zwrotu tendencji, która od kilku lat wskazywała na słabnący POPiS. Więcej Tuska i Kaczyńskiego w mediach, więcej szopek i gorętsza paliwo medialne, a może kanapy zginą w czeluściach.
                    Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • Różnica jest zasadnicza - wtedy widmo bezrobocia i nie splaconego kredytu , brak dostępu do opieki medycznej , rosnace koszty zywnosci nie zagladala wielu w oczy .Teraz - tak . A to zmienia punkt widzenia zasadniczo .Moze to plotka , która słyszałem przed tygodniem gdy byłem w Warszawie ale szykują się duże zwolnienia pracownikow w bankach od Citi poczynając .Doald musi tez zmierzyć się z rozgrywka wewnątrz Partii , zależy ile z tego wycieknie i jak na to zareaguje opinia publiczna w warunkach kryzysu . Uważam , ze wbrew pozorom PSL może całkiem niezłe wypaść bo nikt Koalicjanta aż tak nie obarcza odpowiedzialnością za nakrecajaca się spiralę kryzysu . Którego oficjalnie wciąż w Polsce nie ma .
                      Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Plotka

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez mort Zobacz posta
                          W porządku.

                          A teraz dla relaksu napisz coś o Legii bo to temat "Polityka" a nie Twój prywatny folwark.

                          Normalnie posłuchałbym wielu ludzi, którzy radzą mi odpuścić ale jestem modem i nie mam zamiaru pozwolic aby przekształcił on się w miejsce gdzie wylewasz swoje własne obsesje. Nawet Pan Artysta stwierdził, że nie ma do tych głupot siły.

                          Za długo i tak Ci pozwalaliśmy abys robił tu syf. Weź przykład z Foxxa, Jaco, Peace, gizo, Z. czy midziego (nie dziele tu akurat ludzi według poglądów) i ZACZNIJ K.UR.WA PISAĆ JAK NORMALNY CZŁOWIEK.

                          Dyskutuj ale o faktach, danych a nie o tym co masz najebane pod kopułą (a masz solidnie).

                          Inaczej Cię najzwyczajniej wywalę bo nie pozwolę, abyś zrobił tu drugi onet gdzie każdy psychol może wypisywać co mu ślina na język przyniesie.

                          PS. Naprawdę to nic osobistego ale jak słyszę ilu ludzi przez takich jak Ty nie zagląda do tego tematu to mnie to osłabia.
                          No wreszcie ktoś trafnie podsumował forumową działalność tego osobnika.

                          Inna sprawa, że ja go od pewnego czasu po prostu zlewam- nie czytam tego co tu pisze, bo się tego czytać zwyczajnie nie da.
                          Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                          - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                          Zapamiętał.

                          Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                          Komentarz


                          • midzi - jak niby plotka jak Citi, BPH oraz Nordea dogadały się ze związkami w kwestii zwolnień grupowych i już utworzyły rezerwy na poczet odpraw?

                            Przecież w przypadku Citi nie da się zamknąć ok 50 oddziałów w Polsce bez redukcji zatrudnienia.

                            coś takiego google wypluwa:
                            http://www.regiopraca.pl/portal/ryne...ysokie-odprawy

                            Komentarz


                            • Trudno, abym odpisywał poważnie mojemu przedmówcy. Wiem, że są zwolnienia grupowe już od dłuższego czasu, a kolejna transza ma być na przełomie roku. Nie tylko w bankowości.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                                Jaco, nie każdy może sobie siedzieć świątek, piątek w politycznym i spamować. Niektórzy mają w tym czasie bardziej rzeczywiste sprawy np. przerzucenie 5 ton jabłek przed zimą. Mimo wszystko gratuluję humoru i szydery. Sam tak nie potrafię.
                                Potrafisz, potrafisz.Definicję spamu znajdziesz w necie w dni powszednie również.

                                Mnie też mowę odjęło, gdy zobaczyłem, jak głosował Piechociński, więc rozumiem Twoje rozgoryczenie. Szacun za 5 ton jabłek.
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X