Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Niemozliwe . Dostep do uslug medycznych ???? Czy wam sie obywatele w glowach poprzewracalo ??????? Nie chcecie umierac POd plotem ??????? Dlaczego ? ?????? To piekna smierc , zwlaszcza w polskim klimacie .

    A z tym Lisem to jakis obled , przeciez tego kolesia nie warto nawet cytowac . Glupi propagandzista , ktory zaplatal sie w siec wlasnej glupoty i ZALEZNOSCI OD WLADZY .

    Warto myslec a nie uprawiac propagande . Chociaz za ta ostatnia wladza dobrze placi .
    Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

    Komentarz


    • Ja zrobiłem parę dni temu zdjęcie fragmentu Wyborczej.
      Chodzi o tą rubrykę gdzie drukują niby wiadomości nagrane od czytelników(kit na 100%)

      Biedni chłopcy walczyli za nasz kraj.Pomnik im się należy.Gdyby nie nasi wyzwoliciele , to Hitler by nas zjadł i wysrał..

      To tak w skrócie.

      Co do umów między Rosją , a nami.Czy Rosja jakiś umów dotrzymuje przepraszam?Bądźmy poważni.

      Wyjebać ten złom.

      Komentarz


      • Czterech Smutnych

        A obok Cyryl jak Cyryl ale Metody !!!!!!
        Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • Dobry tekst naszego Przyjaciela pokazujący równość pewnych standardów

          Zamieszczone przez Ks. Jarek Zobacz posta

          Kumple ze stadionu

          Kibicowanie na całego łączy w silne więzi ludzi sympatyzujących z tym samym klubem. W środowisku zagorzałych fanów jednej drużyny wszyscy znają się chociażby z widzenia, większość gdzieś przy różnych okazjach zamieniła pewnie ze sobą jakieś słowo, czy wypiła piwo. Ci, którzy szczególnie się ze sobą zaprzyjaźnili, bo po kilku latach znajomości łączy ich już nie tylko piłka nożna, ale także wspólne widzenie świata, zazwyczaj mecze ulubionej drużyny starają się oglądać razem. Tak jest wszędzie. Każdy kibicuje w swojej ekipie na stadionie. Nie ma tu zazwyczaj przypadków, chyba, że wśród tzw. „pikników”, albo okazjonalnie załatwiających na stadionach jakieś interesy. Spotkania biznesowe w specjalnych lożach i sektorach stały się u nas trendy na naszych nowoczesnych arenach piłkarskich zmagań.

          Moja ukochana Lechia Gdańsk trafiła w tych dniach na pierwsze strony gazet. Niestety nie za sprawą wyników piłkarskich, a uczestników kilku spotkań ligowych z jej udziałem. Oczywiście pamiętać należy, że nie jest to winą kibiców piłkarskich Lechii, Śląska, Legii, Arki czy żużlowych Falubaza, albo jakiegokolwiek innego klubu, że ktoś podaje się za jego zagorzałego fana. To on tak podaje, często nawet stylizując się na prawdziwego kibola. Nie przypadkowo właśnie wymieniłem właśnie te kluby, bo nie raz widziałem zniesmaczone miny kibiców, kiedy w ich ukochanych barwach pojawiał się nagle jakiś znany celebryta. W przypadku Śląska, np. Grześ od podsłuchów, Arki Rycho od wielkich interesów, Legia z celebrytami ma ogólnie przerąbane, a kibice Falubazu, skądinąd bardzo porządni antykomuniści, muszą gonić Lisa ze swojego stadionu.

          W tej całej wyliczance na końcu i tak chodzi oczywiście o Lechię i o premiera Tuska, który przybija „piątkę” z niesławnym od jakiegoś czasu sędzią Milewskim i gdańskimi prokuratorami, z których jeden dziwnym zbiegiem okoliczności nadzoruje właśnie aferę Amber Gold. Chociaż Donald Tusk wielokrotnie w mediach oceniał sam siebie jako zagorzałego fana Lechii, nie dotyczą go oczywiście wspomniane na wstępie zwyczaje stadionowe, bo na pewno on akurat ogląda mecze ukochanej drużyny z przypadkowymi zupełnie i nieznanymi sobie ludźmi. Naturalnie po strzeleniu bramki przybija „piątkę” ze wszystkimi kto tylko jest w pobliżu zajmowanego przez niego miejsca. Były minister Kwiatkowski oczywiście w tym względzie ma absolutnie rację. Dla pewności jednak powinno się dokładnie sprawdzić, czy panowie skupieni przypadkowo wokół premiera na trzech spotkaniach, zajmowali aby te same miejsca, które mieli wypisane na biletach. W przeciwnym razie winno się ich ukarać, tak jak zawsze w podobnych przypadkach: ABW wjeżdża na chatę o 6 rano, a delikwentów do aresztu na 24 godz. Wtedy pierwszy minister zostanie już zupełnie oczyszczony.

          ks. Jarosław Wąsowicz SDB
          http://braciawasowicz.blogspot.com/2...ionu.html#more

          Przypomnijcie mi, po tym wszystkim zwinęli Donka, czy tego drugiego?

          Ostatnio edytowany przez Pawełek; [ARG:4 UNDEFINED].
          OLD FASHION MAN CLUB

          Komentarz


          • Prywatyzacyjny cios w Platformę

            Nowa awantura o Polskie Koleje Linowe
            „Fikcyjna prywatyzacja” – tak PiS recenzuje PO w raporcie gospodarczym. I zawiadamia NIK


            Między innymi uderzenie gospodarcze w rząd Donalda Tuska dało PiS przewagę nad PO w ostatnim sondażu badania opinii publicznej. Dlatego partia Jarosława Kaczyńskiego nie chce odpuszczać sfery gospodarczej aktywności.

            Piątkowy sondaż TNS Polska dla Forum TVP Info daje PiS 6 punktów procentowych przewagi nad partią Donalda Tuska (39 do 33). Jak ustaliła „Rz", jeszcze w tym tygodniu PiS, który dotąd uchodził za partię niechętną prywatyzacji, wytknie rządowi... zaniechania i nadużycia prywatyzacyjne.

            – Prywatyzacja w wykonaniu tego rządu jest chaotyczna, bezładna, w olbrzymim stopniu fikcyjna. I prowadzi do tego, że pieniądze, które miały być przeznaczone na inwestycje, poszły na ratowanie bieżących potrzeb budżetowych – mówi „Rz" poseł Przemysław Wipler (PiS).

            Wipler wraz z Dawidem Jackiewiczem i ekspertami Fundacji Republikańskiej przygotowali raport „Ocena polityki prywatyzacyjnej rządu PO – PSL w latach 2008–2011". Opracowali go m.in. na podstawie danych przedstawionych przez resorty Skarbu Państwa i finansów oraz odpowiedzi na poselskie interpelacje.

            „Rz" poznała ten dokument. Wyliczono w nim, że w ramach „Planu prywatyzacji na lata 2008–2011" na sprzedaż zostało wystawionych łącznie 815 spółek Skarbu Państwa; według stanu na 30 września 2011 r. dokonano 314 transakcji, co dało przychód ok. 32 mld zł.

            Jednak PiS zarzuca rządowi Donalda Tuska, że zamiast deklarowanej prywatyzacji w rzeczywistości sprzedaje spółki Skarbu Państwa innym firmom państwowym.

            Zamiast prywatyzacji, pozyskania inwestora mamy do czynienia z przeniesieniem prawa własności z ministerstwa na podmioty ministerstwu podległe – tłumaczy w rozmowie z „Rz" Dawid Jackiewicz. – Na około 43,5 mld zł przychodów z prywatyzacji państwowych firm od 2008 r. do 2011 r. około 8,2 mld zł, czyli 19 procent przychodów ogółem, pochodziło z takiej pseudoprywatyzacji – dodaje poseł PiS.

            W raporcie podano przykłady m.in. kupna w lutym ubiegłego roku przez KGHM za 120 mln zł od Skarbu Państwa 85 proc. akcji firmy Nitroerg SA z Bierunia.

            PiS w dokumencie wytyka też, że rząd Donalda Tuska dokonał szeregu transakcji niekorzystnych ekonomicznie. Tu padają przykłady: w styczniu 2010 r. sprzedaż 14 mln akcji Grupy Lotos po 29 zł. Według polityków z partii Jarosława Kaczyńskiego, biorąc pod uwagę wzrost wartości akcji, państwo straciło na tej transakcji około 252 mln zł. Z identycznych powodów Skarb Państwa utracił ok. 720 mln zł na sprzedaży w marcu 2010 r. 15 mln akcji Bogdanki (po 70 zł).

            Mające tendencje wzrostowe akcje państwowych spółek sprzedawano w najgorszym momencie dekoniunktury gospodarczej – wytyka Jackiewicz. I dodaje, że partia przygotowuje w tej sprawie wnioski o kontrolę do NIK.

            Platforma raport PiS bagatelizuje i uważa, że to tylko zagranie PR. – Aleksander Grad był jednym z najbardziej skutecznych ministrów, jeśli chodzi o prywatyzacje. Nie rozumiem ataków na niego. Mikołaj Budzanowski już tak prywatyzować nie będzie – komentuje poseł Antoni Mężydło (PO), wiceprzewodniczący Komisji Gospodarki. – A w PiS może poza kandydatem na premiera prof. Glińskim wszyscy są przeciw prywatyzacji. Więc to takie trochę krokodyle łzy – dodaje.
            http://www.rp.pl/artykul/182403,9401...Platforme.html
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • To ja dorzucę:

              http://wpolityce.pl/artykuly/38046-d...iec-katastrofe

              Kancelaria premiera, rozmowa sprzed kilkunastu dni. Donald Tusk zwraca się do Andrzeja Biernata, szefa łódzkiej Platformy: - Mówię ci, Andrzej. Sprawa mojego syna to jeszcze nic. Kiedy wyjdą afery dotyczące naszych kolegów z Platformy, to dopiero będziemy mieć katastrofę.

              Tak ostatni tygodnik Newsweek relacjonuje jedną z rozmów Donalda Tuska. Jeśli rzeczywiście taka rozmowa miała miejsce to zawiera bardzo ważne informacje. Po pierwsze Donald Tusk zdaje sobie sprawę, że praca jego syna dla firmy Marcina P. to poważna sprawa, bynajmniej nie przynosząca chluby. Kolejne zdanie o aferach dotyczących kolegów Platformy jest jeszcze poważniejsze. To przyznanie, że ludzie Platformy zamieszani są w poważne afery, o których Donald Tusk wie. Interesujące jest jednak stwierdzenie 'kiedy wyjdą afery naszych kolegów z Platformy to będziemy mieć katastrofę'. Co ono może oznaczać? Donald Tusk wie o uwikłaniu ludzi PO w afery i boi się, że jak wyjdą to dla jego partii będzie to katastrofa. Czy w obliczu takiego niebezpieczeństwa premier będzie bezczynny? A może chcąc uniknąć katastrofy swojej partii zrobi wszystko, żeby afery nie wyszły, bo mogą bardzo zaszkodzić Platformie. Jak zachowa się Donald Tusk? Już raz zamiatając aferę hazardową pod dywan udowodnił, że interesy ludzi PO są najważniejsze. Czy w obliczu nowych afer postąpi podobnie? Przecież katastrofa PO byłaby także jego katastrofą. Media powinny pytać Donalda Tuska o jego wiedzę na temat afer z udziałem jego partyjnych kolegów i podjęte przez niego działania lub zaniechania.

              To było do przewidzenia, że wszechwładza Platformy, brak kontroli mediów, które zamiast patrzeniem władzy na ręce zajmują się atakowaniem opozycji, doprowadzi do sytuacji, kiedy ludzie Platformy poczują, że im wszystko wolno, że są panami życia i śmierci. Bezczynność służb specjalnych i prokuratorów, sędziowie na telefon to wszystko stworzyło dogodną atmosferę do pojawienia się afer o których według tygodnika mówił Donald Tusk.

              W tym samym artykule tygodnik Newsweek przypomina o korzeniach środowiska które tworzyło Kongres Liberalno-Demokratyczny, z którego dziś wywodzi się wielu działaczy PO z Donaldem Tuskiem na czele. Do środowiska ludzi KLD przylgnęła opinia liberałów-aferałów. Opowiada były parlamentarzysta Kongresu:

              To była wolna amerykanka. Do naszego biura w Mariotcie gotówka wjeżdżała w reklamówkach, na stolikach leżały dolce.

              Tygodnik relacjonuje, że sam Tusk, zarówno w czasach KLD jak i PO, nie chciał mieszać się w sprawy finansowe. Od początków powstawania PO sprawy finansowe zostawiał Drzewieckiemu, Piskorskiemu, Schetynie, sam nie chciał o nich słyszeć. Uważał, że jak odwróci głowę i nie będzie patrzeć, to będzie bezpieczny.

              Czy dzisiaj Donald Tusk znowu będzie odwracał głowę i udawał, że nic się nie dzieje, czy raczej będzie chciał zapobiec katastrofie i zrobi wszystko, włącznie z użyciem służb specjalnych, by zamieść pod dywan afery z udziałem jego partyjnych kolegów?
              From flood into the fire
              One thousand voices sing
              We're in this together
              For whatever fate may bring

              Komentarz


              • Strach u dupy żyda
                https://www.youtube.com/watch?v=vM1Z8r6v0mY
                Mioduski ,Vukovic OUT !

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Bronisław "Bul" Komorowski
                  Nie wolno naruszać kompromisu, którym jest obecna ustawa antyaborcyjna. PO powinna bronić za wszelką cenę tego kompromisu. Pani prezydentowa Maria Kaczyńska jednoznacznie opowiedziała się za utrzymaniem kompromisu. Ja to stanowisko szanuję i podzielam.
                  A od kiedy to Ona jest dla niego autorytetem albo jakimś punktem odniesienia ?

                  Jestem zaskoczony, to niepokojący sygnał. Błąd można popełnić, oczekuję naprawienia tego błędu - dodał. Zapewnił, że PO nie chodziło o poparcie samej ustawy, ale umożliwienie dalszych prac nad nią.
                  On nie tylko zapomniał, że powinien być prezydentem wszystkich Polaków, a nie partyjnym rzecznikiem mówiącym co partia ma na myśli; on zapomniał, że ma gówno w tej partii do gadania

                  Konstruktywne wotum nieufności może być nadużywane, i ja to teraz widzę.
                  No rzeczywiście, raz na sześć lat … Szkoda, że zapomnieli zapisać w Konstytucji, że jej używanie przeciwko Salonowi jest jej nadużywaniem – pozwoliło by to uniknąć wielu niemiłych sytuacji

                  Uważam, że ten zabieg jest dopuszczalny, ale grozi pewną kompromitacją mechanizmu demokratycznego, jakim jest konstruktywne wotum nieufności - stwierdził. Zaznaczył, że prof. Gliński nie ma większości w Sejmie.
                  Roma locuta, causa finita.
                  Lubię sobie jebnąć posta.

                  „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                  St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez IX14 Zobacz posta
                    Reklamuj go więcej.Niebawem zacznie żyć z reklam dzięki takim jak Ty.

                    Komentarz


                    • Treść jutrzejszego wystąpienia premiera będzie zaskakująca - zapewnia szef jego Rady Gospodarczej Jan Krzysztof Bielecki. Analitycy są przekonani, że sprawy związane ze stanem naszej gospodarki będą jednym z głównych tematów wystąpienia.
                      No to czekamy na plemiela zaskocenie. Łojej łłłłłłłojej to nas plemiel zaskoczy cekamy......
                      To nasza jest duma , to nasza jest sława...

                      Komentarz


                      • Tusk jutro wyklada karty na stol - bujta sie ludziska bedzie grozil wam KKK: kryzysem, kaczynskim i kibolami.

                        Komentarz


                        • zaskoczy nas i powie,że jest .... kobietą
                          ...ta ziemia do Polski należy
                          choć Polska daleko jest stąd,
                          bo wolność krzyżami się mierzy
                          historia ten jeden ma błąd!!!!

                          Better Dead Than Red!!!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez szczup(L)ak Zobacz posta
                            No to czekamy na plemiela zaskocenie. Łojej łłłłłłłojej to nas plemiel zaskoczy cekamy......
                            zaczął od dzisiejszego zamknięcia fejsbunia

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                              Tusk jutro wyklada karty na stol - bujta sie ludziska bedzie grozil wam KKK: kryzysem, kaczynskim i kibolami.
                              A potwór Kaczyński patrzy jak się Tusk wykrwawia i nienawistnie milczy

                              (za Samuelem Pereirą)
                              From flood into the fire
                              One thousand voices sing
                              We're in this together
                              For whatever fate may bring

                              Komentarz


                              • Jeśli jutro Tuskowi nie 'chwyci' i nie zacznie 'żreć' to mamy przesilenie, w które nie wierzyłem i nadal jestem sceptyczny, ale.. mniej.

                                Jeśli. Bo wsparcie dostanie ogromne. Tomaszu Lisu popuszcza już drugi felieton w ciągu kilku godzin.
                                "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X