Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Napisał trendyOrca
    K.....wa .
    Napisał midzi
    Idź sobie dalej dyskutować na swoim żenującym poziomie. Z lustrem. Bez odbioru.

    Panowie, Panowie, bez nerwów i zbędnej napinki.


    Nie słyszałem wypowiedzi Ziobry, ale chyba dla nikogo nie jest tajemnicą że SP szuka poparcia w takim elektoracie do jakiego się odnosi. Nic w tym złego. Chyba dla nikogo też nie jest zdziwieniem, że hasła socjalne, które teoretycznie są domeną lewicy, nigdy nie były u nas w pełni wypełniane przez środowiska SLD - tak więc jest to elektora duży, zmarginalizowany za czasów PO,a w dobie kryzysu (wzrost cen żywności, medykamentów) od dostaje najbardziej. Ktoś chce się dowiedzieć co to znaczy prawdziwy socjal to niech zobaczy co się dzieje na przykład w Hiszpanii po 8 lat Zapatero. Mam tam akurat bliskich i w głowie im się nie mieści. Pisanie o tym, nawet ironicznie, żeby w myśl takiego rozumowania (jak wypowiedź Ziobry)od razu wracać do polityki rodem z PRL-u, brzmi trochę niepoważnie, mając na uwadze faktyczne problemy na niektórych obszarach Polski.

    Z perspektywy obalenia Matoła taka taktyka może się sprawdzić. Jeżeli uda się łatkę socjalu przypiąć SP to istnieje możliwość (niewielka ale zawsze) przygarnięcia przez PiS pewnego elektoratu "neutralnego" (głosującego bezwiednie na PO) hasłami bardziej liberalno ekonomicznych (Np. poprzez działania nowych twarzy takich jak posłowie Duda czy Wipler). PJN-owi się to nie udało, ale te parę procent zawsze ma w notowaniach (2-3 % ?) i podobno nie wynika aby był to wcześniej elektorat PiS. A w przypadku wygrania przez PiS wyborów chyba nikt nie przeczy że koalicja z SP (a może i nawet do spółki z PJN'em) na będzie zawarta.


    Na marginesie i tak prosto z głowy. Większość urzędników państwowych w Hiszpanii ma 2 miesiące wolnego - bo większość urzędów (chodzi raczej o te w mniejszych miastach) w czasie wakacji pracuje na przykład tylko 1 albo 2 dni. Dlaczego w Hiszpanii jest kryzys ? Bo mają 5 milionowe bezrobocie (47 mln obywateli). Dlaczego nagle mają 5 milionów bezrobotnych ? Bo jakbyście mieli taki socjal jak oni to też pewnie byście 2 razy się zastanowili nad przyjeciem nowej pracy.

    Inny przykład. U nas odprawa (po przepracowaniu dłuższego okresu/ E: 8 lat) wynosi max. 3 miesięce. Tam najmniejsza odprawa to właśnie 3 miesiące. Za parę lat pracy odprawy wynoszą czasem nawet do 1 roku.

    Sprawdziłem żeby nie być gołosłownym.
    Polska:Wysokość odprawy uzależniona jest od zakładowego stażu pracy i jest ona równa:

    - jednomiesięcznemu wynagrodzeniu pracownika, jeśli pracownik ma zakładowy staż pracy krótszy niż 2 lata
    - dwumiesięcznemu wynagrodzeniu pracownika, jeśli pracownik ma zakładowy staż pracy od 2 do 8 lat
    - trzymiesięcznemu wynagrodzeniu pracownika, jeśli pracownik ma zakładowy staż pracy powyżej 8 lat.
    [Za: http://www.kadrywpraktyce.pl/odprawa...alezy-czesc-2/ ]


    Hiszpania:
    "Wysokość odpraw dla osób zatrudnionych na stałe zależy od przyczyn zwolnienia. Gdy pracodawca chce zwolnić pracownika z przyczyn ekonomicznych lub jego nieodpowiednich kompetencji, wysokość odprawy wynosi 20 dni za każdy rok pracy, nie więcej jednak niż równowartość rocznej pensji. W pozostałych przypadkach – uznawanych za „niesłuszne zwolnienie” – wysokość odpraw wynosi nawet 45 dni za każdy przepracowany rok, co stanowi równowartość aż 3,5 rocznego wynagrodzenia.
    [za: http://www.obserwatorfinansowy.pl/fo...s-bezrobocie/]


    Średnio w UE:
    Koszty odpraw wypłacanych pracownikom w Hiszpanii są zdecydowanie wyższe niż w innych krajach UE-15, gdzie średnio wynoszą one 7 dni za każdy rok pracy, gdy zwolnienie wynika z przyczyn ekonomicznych oraz ok. 21 dni w pozostałych przypadkach.

    [za: http://www.obserwatorfinansowy.pl/fo...s-bezrobocie/]

    W skrócie, osoba która straciła pracę z przyczyn inych niż ekonomiczne po 8 latach pracy dostaje:
    Polska : 3 miesiące odprawy
    UE 15: 6,5 miesiąca odprawy
    Hiszpania : 12 miesięcy odprawy

    A nadmienie że to tylko JEDEN przykład socjalizmu Zapatero.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
      Idź sobie dalej dyskutować na swoim żenującym poziomie. Z lustrem. Bez odbioru.

      Moze poprosze o argumenty a nie idiotyczne wypowiedzi .


      Jakies socjalne programy istnieja we wszystkich demokracjach chociazby z bardzo egoistycznego powodu elit - zeby nie mialy bolu glowy , ze im te glowy lud zetnie jak nie bedzie mial co jesc .

      Cenie PiS wlasnie za to , ze n i g d y nie wycofal sie z bardzo trudnego terenu jakim jest problem biedy w Polsce i zabezpieczen socjalnych .

      Nic mnie tak nie wk...wia w POlsce jak wlasnie ci ludzie umierajacy w parkach i na ulicach .

      No zesz , ku....wa , gdzie ja jestem ....gorzej juz jest niz w Afryce .


      Tylko ta mafia z PSLu kwitnie .
      Ostatnio edytowany przez trendyOrca; 54158.

      Komentarz


      • Tak się spłaca dług wobec władzy.

        Wielki projekt gospodarczy Jarosława Kaczyńskiego nie jest porywający dla ekonomistów ceniących sobie modele spójne intelektualnie i pobudzające wzrost.

        Nie trzeba było Nobla z ekonomii, żeby z góry przewidzieć reakcje teoretyków na pisowskie projekty ustaw. Ale to, co zniechęca ekonomistów, może zachwycić wyborców.

        Najlepszy dowód, że w ślad za debatą PiS kolejne partie – SLD i Ruch Palikota – planują debaty gospodarcze. Ale cała ta otoczka ekspertów reprezentujących różne opcje, szkoły ekonomiczne i grupy interesów to tylko trampolina do nagłośnienia programów. Niewiele mających wspólnego z hasłami dobrobytu, ale atrakcyjnych dla wszystkich, którzy wierzą, że los ubogich można poprawić odbierając bogatym. W programie Kaczyńskiego też nie chodzi o naprawę gospodarczą, ale o inną inżynierię społeczną. Konsekwencji tego pakietu reform nie powinno się oceniać wyrywkowo.

        Pakiet – oskładkowanie elastycznych form zatrudnienia, publiczne wydatki na tworzenie miejsc pracy, oderwanie składek od indywidualnych wpłat na fundusz emerytalny, podatek obrotowy w handlu i sektorze finansowym bez ograniczania dotychczasowych form opodatkowania – to kompleksowa zmiana dotychczasowego systemu redystrybucji. Jeszcze większa interwencja państwa w nasze finanse. Jeszcze większe ubezwłasnowolnienie przedsiębiorców. I – co najważniejsze – ograniczenie naszej wolności.

        Socjalistyczny polityk (bo za takiego uważam Jarosława Kaczyńskiego), z uderzającą lekkością zwykł mówić o redystrybucji. Tak jakby ludzie byli meblami, które można przesuwać z miejsca w miejsce dla lepszej aranżacji pokoju. I jakby ich pieniędzmi można było bezkarnie grać, tak jak rozgrywa się partię „Monopoly". Rzecz w tym, że ani człowiek nie jest rzeczą, ani rynek nie znosi biernie wszystkich tych manipulacji. Ostatnie 100 lat przyniosło nam zbyt wiele bolesnych dowodów, że im więcej redystrybucji – tym większa skala ubóstwa.

        Gdybyśmy faktycznie zabierając bogatym mogli poprawić los biednych, to Szwecja pewnie nie wycofałaby się ze swoich wysokich podatków i bizantyjskich programów socjalnych. Nikt nie uważałby Margaret Thatcher i Ronalda Reagana za autorów największej prosperity po wojnie, a Baracka Obamy z jego socjalną redystrybucją za winnego największej plajty w historii świata. Gdyby tak było, dodatkowy podatek dla supermarketów nie podniósłby cen w sklepach ani nie zmniejszył zatrudnienia, tylko bez strat dla rynku przyniósłby większe wpływy do budżetu.

        Ale tak nie jest. Jeżeli państwo coś zabiera, to ktoś musi stracić. Kiedy bolszewicy konfiskowali mienie fabrykantów i ziemię chłopów, to ani jedzenia, ani pieniędzy, ani nawet miejsc pracy nie robiło się od tego więcej. Przeciwnie, stopniowo musieli zaostrzać terror, żeby sobie samym zapewnić wyżywienie. Kiedy Hitler zamykał żydowskie sklepy, to nie stworzył więcej miejsc pracy w niemieckich sklepach.

        W żaden sposób nie chcę przypisywać współczesnym socjalistom zbrodniczych intencji komunistów czy faszystów z poprzedniego stulecia. Ale warto przypomnieć, że i oni działali pod hasłami redystrybucji. Wierzyli, że odchudzając bogatych można utuczyć biednych.

        Zrozumienie tego nie wymaga znajomości modeli makroekonomicznych. Wystarczy zdrowy rozsądek. Skonfiskować (czy redystrybuować, jak woli lewica), można tylko to, co już istnieje. Nie da się skonfiskować bogactwa, które powstanie w przyszłości. Z prostego powodu – drugi raz w tych samych warunkach bogactwo już nie powstanie. Koszty takiej operacji zostaną przeniesione na beneficjentów, na ubogich.

        Podnoszenie podatków na usługi finansowe i handlowe bez zmiany dotychczasowych form opodatkowania oznacza wyższe ceny w sklepach. Mniej ludzi będzie stać na zakupy, spadną obroty i wkrótce podatek z trudem będzie rekompensował straty. To prawda, że szereg koncernów handlowych w ogóle nie płaci podatku, ekspediując zysk za granicę i wpisując wszystko po stronie kosztów. Ale co z tymi, ktorzy nie mają gdzie uciec? Oni nie ekspediują zysków.

        Może wystarczyłoby naprawić absurdalny system podatkowy zamiast niszczyć biznes? Szwedzcy biznesmeni w latach 70. i 80. w okresie szalejącej redystrybucji przenosili się do Szwajcarii; to samo, po wprowadzeniu w ich kraju 50-procentowej stawki opodatkowania, zrobili niedawno brytyjscy milionerzy. I tak jak w Wielkiej Brytanii spadły wpływy podatkowe po podniesieniu podatków, tak w Szwecji po ich obniżeniu wzrosły wpływy do budżetu.

        Gdyby wszyscy socjaliści różnych odcieni, którzy koniecznie chcą coś redystrybuować, chcieli budować zamiast niszczyć, powinni skoncentrować się na redystrybucji przywilejów. Na redystrybucji nagromadzonego i marnotrawionego bogactwa w postaci praw korporacji do zamykania dostępu do zawodów. Na Karcie nauczyciela, która nie pozwala na podnoszenie poziomu edukacji i w ten sposób odbiera szanse milionom Polaków. Gdyby tak skoncentrowali się na redystrybucji pieniędzy na przywileje emerytalne dla wybranych.

        Ale to oznacza mniej pieniędzy przechodzących przez system państwowy, a więc uszczuplenie władzy polityków. Mniej kontroli. Prawdziwego celu, jaki przyświeca lewicowym politykom.
        Źródło? Gówniane? Nie, to sam naczelny "Rz". Cieszę się, że od wywalenia Lisickiego kupiłem tylko kilkukrotnie "Rz". Dopóki on będzie naczelnym więcej nie kupię.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
          Tak się spłaca dług wobec władzy.

          Źródło? Gówniane? Nie, to sam naczelny "Rz". Cieszę się, że od wywalenia Lisickiego kupiłem tylko kilkukrotnie "Rz". Dopóki on będzie naczelnym więcej nie kupię.
          Nic dziwnego, skoro właścicielem jest Hajdarowicz, drukarzem Agora, ojcem naczelnego BU 002086/1207, a o samym naczelnym różne plotki chodzą...



          A z ciekawostek:

          Budżet 2013: rząd założył, że statystyczny Polak zapłaci 520 złotych kary, grzywny lub mandatu
          25% więcej niz w tym roku
          Ostatnio edytowany przez spotter_spotterow; 49956.
          "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

          "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

          Komentarz


          • Napisał jakąś nieprawdę o socjalnym programie wyborczym?

            Komentarz


            • Ten artykuł jest ewidentnie nierzetelny, nie mówiąc, że kłamliwy. W skrócie, bez rozwijania:

              1. Autor zakłada, że wszyscy ekonomiści źle oceniają rozwiązania PiSu. Tak się składa, że opinie na ten temat są podzielone, wystarczy obejrzeć debatę. Ekonomiści przecież są autorami tych ustaw..

              2. Autor oskarża PiS o inżynierię społeczną na podstawie dwóch trzech ustaw: wyboru między ZUSem i OFE, podatkiem dla banków i jakąś stymulacją. Co kończy się dywagowaniem, że kiedyś byli tacy co zabierali bogatym a dawali biednym, nie nie to nie był Robin Hood, tylko bolszewicy, a potem Hitler, ale ja nic nie insynuuję, ja tylko tak przestrzegam.. paranoja.

              3. Winienie Obamy za największą plajtę, gdy on jeszcze nie był wtedy prezydentem USA.

              Komentarz


              • Ad 1. Nie zgodzę się. Każdy uważny zrozumie o co chodziło. Na pewno nie chodziło o wszystkich ekonomistów

                "Wielki projekt gospodarczy Jarosława Kaczyńskiego nie jest porywający dla ekonomistów ceniących sobie modele spójne intelektualnie i pobudzające wzrost"

                Ad 2. Nie powiesz, że w dużej mierze "nowy" program, ani próba jego przedstawienia jako wyrównywanie szans jest obrazowana tym, że Kaczyński uderzy w końcu w tych co mają dużo kasy, czyli grube ryby oraz supermarkety. Populiści przyklasną i jeszcze im ślinka poleci. Dziś tylko Ziobro próbował wskoczyć na jeszcze wyższy poziom abstrakcji i jeśli dojdzie do jakiejś kontry ze strony Kaczyńskiego (może już doszło?) to będziemy świadkiem podobnej licytacji jaka miała miejsce przy słynnej "karze śmierci".

                Ad 3. Co do Obamy masz rację, gdyż nie wiem po co zrobił to porównanie z reganomiką i taczeryzmem, ale pewnie chciał zaakcentować w odróżnieniu od ekonomii podażowej, że rozdawnictwo w stylu Obamy ani nie kreuje nowych miejsc pracy, ani nie sprzyja pobudzeniu koniunktury gospodarczej co obrazują najnowsze dane na temat amerykańskiej gospodarki. Przypisanie plajty gospodarczej Obamie to nadużycie.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                  Ad 1. Nie zgodzę się. Każdy uważny zrozumie o co chodziło. Na pewno nie chodziło o wszystkich ekonomistów

                  "Wielki projekt gospodarczy Jarosława Kaczyńskiego nie jest porywający dla ekonomistów ceniących sobie modele spójne intelektualnie i pobudzające wzrost"
                  Coś w stylu "każdy mądry ekonomista". Reszte, którym się te rozwiązania(pomysły) podobają można pominąć, pewnie debile, supcio
                  Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                  Ad 2. Nie powiesz, że w dużej mierze "nowy" program, ani próba jego przedstawienia jako wyrównywanie szans jest obrazowana tym, że Kaczyński uderzy w końcu w tych co mają dużo kasy, czyli grube ryby oraz supermarkety. Populiści przyklasną i jeszcze im ślinka poleci.
                  Jeszcze tego nie powiedział, ALE MY DOBRZE WIEMY CO MA NA MYŚLI, brzmi znajomo..

                  Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                  Ad 3. Co do Obamy masz rację, gdyż nie wiem po co zrobił to porównanie z reganomiką i taczeryzmem (..) Przypisanie plajty gospodarczej Obamie to nadużycie.
                  TA.

                  Choć ja wiem czemu to dodał, tak jak w całym tekście, przyjął sobie jakieś tam tezy i gorliwie je udowadniał, czasem nie było co napisać to byli bolszewicy i Hitler, musiała być Margaret i Ronald jako wzór i na koniec oczywiście Obama, a że tam akurat cały system padł nie przez niego.. a co tam i tak nikt nie zauważy

                  (Oczywiście moja prywatna ocena Margaret, Ronalda i Baracka nie ma tu nic do rzeczy.)

                  PS. Oglądałeś w końcu tą debatę?
                  Ostatnio edytowany przez Peace; 4401.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                    Jeszcze tego nie powiedział, ALE MY DOBRZE WIEMY CO MA NA MYŚLI, brzmi znajomo..
                    Ja nie muszę mieć niczego na myśli, ani Kaczyński nie musi mieć niczego na myśli. Wszystko jest w streszczeniu programu.
                    http://www.pis.org.pl/article.php?id=20864

                    • 6 mld zł to nowy podatek nałożony na banki i inne instytucje finansowe oraz hipermarkety;
                    [...]
                    Wówczas, po reformie pozwalającej na wybór między OFE i ZUS, jeśli dodamy dochody z podatku bankowego, od hipermarketów oraz uszczelnienia systemu podatkowego (łącznie ponad 12 mld zł) i pierwsze efekty zwiększenia bazy podatkowej na skutek działań podjętych w pierwszym roku, mamy do dyspozycji 35-45 mld zł więcej.
                    PS. Debaty nie oglądałem.
                    Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

                    Komentarz


                    • Napisałeś grube ryby i hipermarkety. Dlatego zwróciłem na to uwagę.

                      Co do podatku bankowego - jest to jakiś pomysł, czy dobry czy zły to okazałoby się w praniu. Jedni uważają, że koszty przejdą na konsumentów, a inni uważają, że rynek jest na tyle konkurencyjny, że hipermarkety nie zdecydują się na podwyżki.

                      Nie wiem jak ta jedna ustawa ma spowodować drastyczną redystrybucję pieniędzy, która uzasadnia opowieści o zabieraniu bogatym i rozdawaniu biednym, a tym bardziej ostrzeżenie, że byli już tacy na początku XX wieku w Rosji i w latach 30/40 XX w Niemczech.

                      Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                      PS. Debaty nie oglądałem.
                      To obejrzyj, bo bronisz opinii Wróblewskiego(który przeinacza tezy z debaty), a nie widziałeś co na niej mówiono...
                      Ostatnio edytowany przez Peace; 4401.

                      Komentarz


                      • A to nie grube ryby siedzą w bankowości? Czyżby Czarnecki, który jest najbardziej salonowym właścicielem grupy finansowej nie był poszkodowany przez wprowadzenie podatku obrotowego?

                        Czytałem program "Alternatywa" i oglądałem jego prezentację, więc nie potrzebuję ekonomisty, aby go ocenić. Osobiście uważam, że jest on gorszy niż projekty Gilowskiej, które były bardziej prorynkowe (tak, tak wiem, że była wtedy inna koniunktura), ale są w nim ciekawe elementy m.in. rozwalenie OFE, które uważam za największego szkodnika niszczącego finanse publiczne.
                        Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

                        Komentarz


                        • Nie wnikam w takie rozkminy. Odnoszę się tylko do kłamliwego tekstu w sposób merytoryczny.

                          Komentarz


                          • Wydaje mi się, że również odnosiłem się w sposób merytoryczny. Dwa argumenty wg. mnie są nietrafne, a z Obamą zgodzę się. Z tym, że na ile pamiętam teksty Wróblewskiego z DGP to nigdy nie przepadał on za Obamą i wkleił go na doczepkę.

                            Czekam na projekty PiS, które będą dotyczyły zmian w systemie emerytalnym i połączeniu PIT i CIT. Zobaczymy co ciekawego wyskrobią w tej mierze, gdyż ja nie wierzę w uszczelnienie systemu podatkowego, na który powołują się JVR i Kaczyński wpisując grube miliardy w tej pozycji MA.
                            Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

                            Komentarz


                            • Nie wiem po co wracasz w sprawę Obamy jak już na wstępie uznaliśmy, że Wróblewski kłamie. Co do reszty: średnio interesuje mnie argument, że coś jest "według Ciebie nietrafne". Sprawę opodatkowania banków opisałem - nijak ma się do redystrybucji na miarę "zabierania bogatym i dawania biednym", a tym bardziej do bolszewizmu i hitleryzmu. A ocena ekonomistów jest również nieadekwatna - pozwolę sobie to autorytarnie stwierdzić, bo jak wiemy dyskutujesz o debacie, której nie widziałeś.

                              Z mojej strony EOT, bo jak zwykle rozmywasz i dyskusja schodzi na niezbyt interesujące mnie tory.

                              PS. NIE EDYTUJ, BO CIĄGLE ODNOSZĘ SIĘ DO INNYCH WERSJI TEKSTÓW

                              Komentarz


                              • Rozmawiamy o programie, który czytałem i oglądałem w wersji video. Wystarczy.

                                Jeśli uważasz, że czepianie się podatku bankowego, który będzie kolejnym obłożeniem przedsiębiorców oraz klientów indywidualnych jest nie na miejscu to nie mam pytań. Przecież ostatnio bez skrupułów przyznano, że polski system bankowy ustrzegł się kryzysu i finansowo wyszedł na prostą ze względu na obłożenie klientów nowymi opłatami, których wcześniej nie było. W takim razie czemu mieliby nie odreagować jeszcze bardziej po jawnym uderzeniu w ich finanse? Chyba pamiętasz co się działo jak Orban jawnie okradł banki austriackie?

                                PS. Nic nie edytuję. Dopisuję tylko kolejne fragmenty, aby nie mnożyć postów.
                                PS2. Poza tym to nie ja zacząłem edytować posty - pozwolę sobie na edycyjną dygresję
                                Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X