Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Skompromitował? A co to dokładnie znaczy? Zwyczajnie jedne sondażowanie przewidziały lepiej wyniki wyborów, a drugie gorzej. Sam się do tego przyznał, napisał wyjaśnienie takiego stanu rzeczy, której gdzieś wrzucałem w tym temacie.

    Komentarz


    • Pytasz się i sam sobie odpowiadasz. Żadnej głębi i podtekstów w moim pytaniu nie było.

      Komentarz


      • Dziwi mnie zwyczajnie pytanie (retoryczne) o kompromitację, która rzekomo miała miejsce w ostatnich wyborach przez Pana Palade.

        Odbieram to jak próbę przedstawienia jednym stwierdzeniem, że przeklejone przeze mnie informacje muszą być niewiarygodne.

        Komentarz


        • Powiem szczerze, że nawet nie wiem jak Palade przewidział ostatnie wybory, pamiętam tylko, że Z. pisał o kompromitacji w przewidywaniach

          A, rzeczywiście, średnio trafne uważam jego przewidywania w tym tekście. Nie wierzę, ani w tak słabe wyniki PO i PiS, ani w tak dobre wyniki SP, RP, PJN i JKM. Tylko w rosnące SLD(kosztem Palikociarni) jestem w stanie uwierzyć

          Komentarz


          • Wydaje mi się, że to ja częście wrzucałem jego wyniki, ale niech będzie.

            Polecam przeczytać pokutne wyznania Palade.
            http://palade.pl/index.php?p=1_52_PR...-WYBORCZA-2011

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
              Powiem szczerze, że nawet nie wiem jak Palade przewidział ostatnie wybory, pamiętam tylko, że Z. pisał o kompromitacji w przewidywaniach
              Bo się skompromitował. I to moim zdaniem dwukrotnie. Najpierw wynikami, bo uparcie twierdził, że różnica między PO, a PiS jest minimalna (nie mogę teraz tego znaleźć na stronie - wg jego ramki dawał 34-31, ale to chyba jakieś podrasowane liczby, bo z tego co pamiętam raczej do samych wyborów trzymał się wersji 33-32 czy 31-30). No, a potem skompromitował się drugi raz wysmażając artykuł (EDIT: o Midzi go wrzucił), że w sumie prawie trafił wyniki, a różnica realna między PO, a PiS (DZIESIĘĆ procent) to wynik mieszczący się w granicy błędu statystycznego jego typów (tzn, u PO pomylił się "raptem" o 4 czy 5, a PiS o 2. Nie dodał niestety, że takie rozważania mają sens, gdy badacz pomyli się w jedną stronę w obu przypadkach, tymczasem on zdecydowanie za mało dał PO i trochę za dużo PiS, czyli kompletnie nie odczytał tendencji z wyborów 2011).

              Inna rzecz, że racje ma Midzi twierdząc, że wcześniejsze wybory odgadywał najlepiej ze wszystkich ośrodków.

              A jeszcze inna rzeczą jest fakt, że w sumie bardzo, bardzo wiele osób dało się naiwnie porwać jesienią 2011 roku jakimś tezom, że władza jest tuż tuż PiS, więc może i Palade zastąpił zimną analizę swoimi emocjami i stąd ta wtopa.
              Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
              "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

              Komentarz


              • Ostatnie zdanie właśnie trafia w sedno. Palade niby zimny statystyk źle odczytał tendencje z ostatniego tygodnia, które mówiły o tym, że jest silna mobilizacja w obozie PO co będzie skutkowało wyższą frekwencją i słabszym wynikiem PiS-u. Sam popełniłem podobny błąd dodatkowo niedoszacowując możliwości Palikota, ale nie kierowałem się jak w przypadku Palade tym, że mam jakieś sympatie prawicowe, a wyłącznie skupiłem się na suchych liczbach. Stety/niestety mobilizacja platformersów i tego dodatkowe 2-3% frekwencji mocno wpłynęły na ostateczne rezultaty.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                  Inna rzecz, że racje ma Midzi twierdząc, że wcześniejsze wybory odgadywał najlepiej ze wszystkich ośrodków.
                  Nigdzie nie twierdziłem, że tak nie było

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                    Ostatnie zdanie właśnie trafia w sedno. Palade niby zimny statystyk źle odczytał tendencje z ostatniego tygodnia, które mówiły o tym, że jest silna mobilizacja w obozie PO co będzie skutkowało wyższą frekwencją i słabszym wynikiem PiS-u. Sam popełniłem podobny błąd dodatkowo niedoszacowując możliwości Palikota, ale nie kierowałem się jak w przypadku Palade tym, że mam jakieś sympatie prawicowe, a wyłącznie skupiłem się na suchych liczbach. Stety/niestety mobilizacja platformersów i tego dodatkowe 2-3% frekwencji mocno wpłynęły na ostateczne rezultaty.
                    Ja bym powiedział, że jak wielu, źle odczytał wywiad Kaczyńskiego u Lisa.

                    Słusznie uznając, że było to merytoryczne zwycięstwo nad pajacem, uznał, że Kaczor tym wywiadem otworzył sobie drogę do wygranej. Tymczasem nie wziął w ogóle pod uwagę, że była to wizerunkowa katastrofa, bo samym wywiadem, występem w prime timiem, wojną z Szefem Lemingów (co gorsza zwycięską) totalnie zmobilizował jakieś ostatnie rezerwy PO, bo "Kaczor u bram, ratunku".

                    I stąd cała wtopa. No, jeszcze z tego, że połknął jak pelikan wiadomości, że "prawa" strona jest super zorganizowana i o ile nie wiadomo jak PO to "prawica" na pewno pójdzie do wyborów masami. Życie pokazało, że frekwencja była bardzo marna, ale wcale nie u MWzWM czy saloniku..
                    Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
                    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                      Ja bym powiedział, że jak wielu, źle odczytał wywiad Kaczyńskiego u Lisa.
                      Akurat jak odczytałem ten program jako remis oraz wyciągnięcie kilku smaczków przez Lisa, które mogą być wałkowane przez salonowe media. Niedoceniłem jednak siły rażenia tego wydarzenia i uznałem, że nie odegra ono wiekszej roli w ostatnich dniach kampanii. Mylnie.

                      Komentarz


                      • Służba wywiadu zagranicznego Federacji Rosyjskiej ogłosiła trzy zamknięte przetargi na zbudowanie całościowego systemu manipulowania świadomością masową za pośrednictwem sieci społecznościowych - podaje na swojej stronie internetowej Biełsat TV, powołując się na informację rosyjskiego dziennika "Kommiersant".
                        Trzy projekty są ściśle powiązane wzajemnie. Etapem początkowym ma być system pod kryptonimem "Dysput", który ma monitorować treść blogosfery i sieci społecznościowych. Według dokumentacji przetargowej, do której dotarli dziennikarze, "Dysput" ma zajmować się "badaniem procesów kształtowania społeczności oraz rozpowszechniania informacji w sieciach społecznościowych" oraz "wyznaczeniem czynników, które wpływają na popularność oraz szerokość rozchodzenia się informacji".

                        Drugim etapem ma być system "Monitor-3", który ma „rozpracowywać metody organizacji oraz kierowania w internecie wirtualną wspólnotą ekspertów, które służą stawianiu zadań oraz kontroli pracy w mediach społecznych jak również regularnemu otrzymywaniu od ekspertów informacji w obrębie zadanych tematów”.

                        Wieńczyć nowy rosyjski system wojny informacyjnej ma jego element pod nazwą kodową "Sztorm-12", który będzie operował wrzucaniem potrzebnych wywiadowi informacji w sieci społecznościowe. Anonimowe źródło w służbie wywiadu zagranicznego poinformowało, że docelowo system ma być przeznaczony zarówno dla prowadzenia sterowania świadomością masową zarówno w kraju, jak i za granicą.

                        - Po tym jak budowa systemu zostanie zakończona, zacznie się etap testów, który ma udowodnić efektywność jego działania. Na pierwszym etapie system może być przetestowany na krajach Europy Wschodniej, które stanowiły część Związku Radzieckiego - cytuje dziennikarz anonimowego przedstawiciela wywiadu zagranicznego Federacji Rosyjskiej.

                        Koszt budowy systemu według dokumentacji przetargowej oceniany jest na ponad milion dolarów USA.
                        http://konflikty.wp.pl/kat,1356,titl...l?ticaid=1f0fd

                        Hehehee... Ruscy to już nawet kryć przestali - bo i po co?
                        "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                        "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                        Komentarz


                        • A w Polsce...

                          http://ewastankiewicz.wordpress.com/...os-sie-swieci/

                          Coś się święci …
                          … znaki się mnożą. Jeden ze znaków, który byłoby łatwo niedocenić to fakt publicznego obśmiewania pozwu sądowego Adama Michnika przez Rafała Ziemkiewicza. Pozwany odczytuje na wideo co zabawniejsze kawałki tej prozy, ku uciesze publiczności na sali a internautów w sieci. Jest to znak przechwycenia berła. Bo tak się traktuje truchło.

                          Kilka lat temu proces wytoczony RAZ-owi przez AM zakończył się wymuszoną ugodą, raczej niemiłą dla Ziemkiewicza. Dzisiaj, niezależnie od wyniku obecnego procesu, młody delfin Rafał morduje publicznie starego króla Adama, by zająć jego miejsce. Jaki by nie był wyrok sądu, wyrok historii już został wydany. Król Adam wykonał swą misję i stał się niepotrzebny, a nawet zawadza.

                          Wyszedłwszy z łona komunizmu AM przeprowadził ideowych towarzyszy przez niebezpieczną transformację ustrojową. Jego język “humanizmu”, “socjalizmu z ludzką twarzą” i europejskiego internacjonalizmu był potrzebny na etapie przemiany dla osłony uwłaszczenia partyjnej nomenklatury oraz sprzedajnej części elity solidarnościowej przed nieuważną publicznością. Dzięki temu owe interesy mocno się usadowiły w Polsce zdobywszy ochronę prawną państwa polskiego i Unii Europejskiej. Zdobyły także osłonę w postaci fałszywej świadomości (w marksistowskim rozumieniu ideologii) nowej klasy średniej, która jeszcze nie widzi, że mogłaby uzyskać materialnie więcej odrzucając ideologię “michnikowszczyzny”.

                          I oto z taką ofertą odrzucenia fałszywej świadomości przychodzi Ziemkiewicz. Używa języka nagich interesów a pewnie wkrótce śmielej języka egoizmu narodowego. Uważa się przecież za neoendeka, acz oświeconego. Poparł Marsz Niepodległości, który oddaje hołd Romanowi Dmowskiemu. A dzieje się to w czasie, gdy chwieje się projekt Unii Europejskiej, dochodzą jawnie do głosu interesy narodowe. Niemcy sięgają po przywództwo w Europie – jako jedyne zdrowe, wielkie państwo kontynentu. W tej sytuacji ideologia “michnikowszczyzny” nie nadaje się do ochrony interesów uwłaszczonej byłej nomenklatury partyjnej z przylepką części solidarności, ani nowej klasy średniej i aspirantów do niej, czyli przysłowiowych MWzDM. Potrzebna jest ideologia egoizmu narodowego i język nagich interesów.

                          Nie żyje król Adam, niech żyje Rafał król.

                          Czy Ziemkiewicz ujrzał dla siebie historyczną szansę wprost przejęcia berła po Michniku? Czy może objąć rząd dusz MWzDM? Przekonamy się wkrótce, gdy za parę tygodni wyjdzie jego książka “Myśli nowoczesnego endeka”.

                          Drugi znak, że coś się święci, to afera AberGold, w której zbiegły się wątki rozkładu państwa, neoliberanego wyzysku i kłamstwa założycielskiego III Rzeczpospolitej, a to dzięki finansowaniu przez oszusta filmu Wajdy o Wałęsie. Pisałem o tym parę dni temu w “O take Polske, o take”.

                          Trzeci znak, to wizyta Cyryla I. Kto ma oczy ten widzi, że jest to wizyta posmoleńska. Ma zagospodarować skutki tamtej katastrofy. Patriarcha Rusi nie mógł wybrać się z taką wizytą bez wiedzy, zgody a może inspiracji nowego cara. Po politycznym obezwładnieniu Polski przyszła pora na duchowe. Proszę mi tylko nie wmawiać, że jestem przeciwny pojednaniu i pokojowi między narodami. Jestem za. Ale także wiem, że najmocniejsze pojednanie było w ZSRR i w pakcie warszawskim. Wtedy spoiwem ideologicznym był internacjonalizm proletariacki. Obecnie może to być internacjonalizm chrześcijański i nawracanie zdemoralizowanej Europy. Zwłaszcza, że Europa w tym Polska oraz Rosja, dosłownie wymierają wskutek egoistycznego indywidualizmu. Sojusz cerkwi i kościoła przeciw “cywilizacji śmierci” będzie więc całkiem atrakcyjną propozycją.

                          A to wszystko stanowi zajmowanie pozycji do walki przed nadchodzącą konfrontacją, czy raczej katastrofą. Rozwija się krysys strefy euro. Ekonomiści zapowiadają powtórkę lat 1930. Tak twierdzą Niall Ferguson, historyk gospodarczy z Harvardu, Paul Krugman, noblista z Princeton i Nouriel Roubini z Uniwersytetu Nowojorskiego, który publicznie ostrzegał przed krachem finansowym 2008 roku. Byłoby dziwne, gdyby w tych warunkach nie nadeszła era neonacjonalizmu

                          Krzysztof Kłopotowski

                          źródło: http://klopotowski.salon24.pl/441271,cos-sie-swieci
                          From flood into the fire
                          One thousand voices sing
                          We're in this together
                          For whatever fate may bring

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                            Najgorsze jest to pełne nienawiści opozycyjne milczenie..
                            Niewazne co sie stalo i niewazne co sie dzieje sodaze jak zaczarowane pokazuje jedna najprawdziwsza prawde sa do tego stopnia zmanipulowane ze w swietle tych wszystkich afer PiS traci a PO przybywa zwolennikow, dodajmy do tego jeszcze latwosc z jaka mozna manipulowac wyniki wyborow w Polsce, uniewazniac glosy lub dosypywac nowe i mamy gotowy scenariusz nastepnych wyborow bo przeciez wedlug puemieya "nie kazde oszustwo to przestepstwo"

                            Co do postawy Polakow, sezon grillowy jest w pelnie wiec nikogo nie dziwi znieczulica i brak troski o panstwo
                            Ostatnio edytowany przez Eman; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • Dzień bez oplucia Kaczńskiego dniem straconym.

                              Na dzisiejszej konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej w sejmie dominował temat: "Polskość według prezesa PiS"!

                              W poniedziałek w Sejmie odbyła się konferencja prasowa Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska. W konferencji udział wzięli posłowie Andrzej Halicki oraz Krzysztof Kwiatkowski.

                              Politycy PO zaapelowali do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, aby ten "co najmniej upomniał" szefa klubu parlamentarnego PiS Mariusza Błaszczaka za "skandaliczną wypowiedź krytykującą wielokulturowość. Platforma Obywatelska wzywa Jarosława Kaczyńskiego do zabrania głosu w tej sprawie.

                              Chodzi o wypowiedź Mariusza Błaszczaka sprzed kilku dni. Komentując wyrok norweskiego sądu dla sprawcy masakry na wyspie Utoya Andersa Breivika Błaszczak powiedział w TOK FM: "Polityka multi-kulti, która była w Europie Zachodniej i wciąż jest podkreślana, podejmowana i rozwijana, w przypadku Breivika pokazuje, że prowadzi donikąd". Przekonywał, że to przestroga dla Polaków. "Chodzi o to, żebyśmy rozsądnie podchodzili do kwestii imigrantów, szczególnie tych imigrantów, którzy nie integrują się ze społecznością, a tak jest w przypadku państw Europy Zachodniej i niestety pewnie ten proces też nas czeka" - powiedział polityk PiS.

                              Wypowiedź Mariusza Błaszczaka skrytykowali na poniedziałkowej konferencji prasowej politycy PO. "Nie zgadzamy się na dzielenie obywateli na lepszych i gorszych, prawdziwych i mniej prawdziwych, na krytykę społeczeństwa otwartego. Zadajemy publiczne pytanie - jakie jest stanowisko całej partii, jakie jest (w tej sprawie) stanowisko prezesa Jarosława Kaczyńskiego?" - pytał poseł Krzysztof Kwiatkowski.

                              Poseł Andrzej Halicki ocenił, że prezes Kaczyński powinien "przynajmniej upomnieć Błaszczaka" za karygodną wypowiedź. Poseł Andrzej Halicki przypomniał jednocześnie, że Kaczyński wielokrotnie zarzucał Platformie Obywatelskiej działalność sprzeczną z interesem narodowym. Przywołał w tym kontekście słowa szefa PiS wypowiedziane podczas ostatniej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

                              Kaczyński deklarował wtedy, że PiS "stanie na czele walki" o Polskę suwerenną. Mówiąc że: "PiS stanie na czele walki o wolną Polskę która nie będzie kondominium rosyjsko – niemieckim. Polskę która będzie decydować o sobie sama. Stać nas na to, bo dziś państwo polskie jest skrępowane sojuszem interesów, a nasz naród znany z przedsiębiorczości gdyby był wolny parłby do przodu jak Chiny. Bylibyśmy wtedy na czele Europy i świata".

                              Poseł Andrzej Halicki zadał pytanie prezesowi PiS. „Czy taką alternatywę jaką kreśli poseł Błaszczak, czy to jest ta alternatywa dla Polski demokratycznej z jakiej jesteśmy dumni. Czy to jest alternatywa dla polskości która była naszą istotą i naszą wizytówką w świecie. Polski wolnej, która dawała schronienie również Europejczykom innych przekonań i nacji. Polską wielokulturową i transgraniczną?”.
                              "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                              "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                              Komentarz


                              • I dowcipna riposta GP:

                                Politycy Platformy Obywatelskiej zawrzeli z oburzenia, gdy szef klubu PiS skrytykował wielokulturowość, a nawet zwrócili się do Jarosława Kaczyńskiego, aby „co najmniej upomniał” Mariusza Błaszczaka. Czekamy na podobne apele pod adresem ich sojuszniczki Angeli Merkel, która już dwa lata temu stwierdziła: „polityka multikulti poniosła kompletną klęskę”.

                                Kilka dni temu poseł Błaszczak komentując wyrok norweskiego sądu dla sprawcy masakry na wyspie Utoya Andersa Breivika powiedział na antenie TOK FM: "Polityka multi-kulti, która była w Europie Zachodniej i wciąż jest podkreślana, podejmowana i rozwijana, w przypadku Breivika pokazuje, że prowadzi donikąd". Przekonywał, że to przestroga dla Polaków. - Chodzi o to, żebyśmy rozsądnie podchodzili do kwestii imigrantów, szczególnie tych imigrantów, którzy nie integrują się ze społecznością, a tak jest w przypadku państw Europy Zachodniej i niestety pewnie ten proces też nas czeka - powiedział polityk PiS.

                                Wypowiedź Błaszczaka tak mocno poruszyła polityków PO, że dzisiaj zwołali konferencję prasową.
                                - Nie zgadzamy się na dzielenie obywateli na lepszych i gorszych, prawdziwych i mniej prawdziwych, na krytykę społeczeństwa otwartego. Zadajemy publiczne pytanie - jakie jest stanowisko całej partii, jakie jest (w tej sprawie) stanowisko prezesa Jarosława Kaczyńskiego? – grzmiał były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. A szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki wręcz zażądał, aby prezes PiS J. Kaczyński "przynajmniej upomniał Błaszczaka".

                                Ciekawe dlaczego Halicki z Kwiatkowskim nie podnosili takiego larum dwa lata temu, gdy w połowie października 2010 roku kanclerz Niemiec, Angela Merkel na spotkaniu z młodymi działaczami CDU stwierdziła, że polityka multikulti poniosła kompletną klęskę. Kanclerz Niemiec powiedziała, iż w praktyce teoria społeczeństwa wielokulturowego nie sprawdziła się. Również Horst Seehofer, lider bawarskiej CSU, powiedział, że imigranci z krajów arabskich i Turcji nie chcą się integrować. - Mulikulti nie żyje – stwierdził Seehofer.

                                Duet "oburzonych" polityków PO milczał także w 2011 roku. Ówczesny prezydent Francji Nicolas Sarkozy przyznał wtedy niepowodzenie dotychczasowej polityki wielokulturowości. Stwierdził, że "za bardzo koncentrowaliśmy się na tożsamości osoby, która do nas przyjeżdża, zamiast na tożsamości kraju, który udziela jej gościny".

                                Donald Tusk odważy się upomnieć polityków z zachodniej Europy? Bardzo wątpliwe.
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X