Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • trendyOrca - bardzo dobrze ! Tak trzymaj - sztywniutko

    co do generała to podpiszę się pod postem rey'a.
    bałagan i porządek to tylko liczby...

    Komentarz


    • Warzecha:

      Pani prezydent bez winy

      Hanna Gronkiewicz-Waltz rządzi Warszawą od lat z górą pięciu i przez ten czas mozolnie, wbrew przeciwnościom, buduje (to znaczy - nie osobiście, ale patronuje przecież budowie) II linię metra
      .

      Tę budowę prześladuje pech, całkowicie niezależny od wytężonych wysiłków pani prezydent.

      Na przykład podczas wyborczej kampanii samorządowej w roku 2006 najwyraźniej ktoś podszył się pod kandydatkę PO i w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" stwierdził, że II linia będzie gotowa już w roku 2010. Ani chybi - sabotażysta, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie mógł oczekiwać cudów. Potem, gdy już załatwiono wszystkie zezwolenia i rozstrzygnięto przetargi, budowa jakoś nie mogła ruszyć, mimo że pani prezydent starała się to ze wszystkich sił ułatwić, zawczasu zamykając dla wygody budowniczych kilka najważniejszych arterii w stolicy.

      A teraz jeszcze ta kurzawka i zalanie nowiutkiej stacji. Co prawda jak Filip z konopi wyskoczyli jacyś tam geolodzy, którzy zaczęli pokrzykiwać, że ostrzegali, ale nikt ich nie słuchał. Bzdury! Z kurzawką jest jak z hiszpańską inkwizycją - nikt się jej nie może spodziewać!

      Szczęśliwie w Warszawie pani prezydent może czuć się pewnie. Stolicę zamieszkuje wierny elektorat. Platforma Obywatelska mogłaby tu wystawić na prezydenta nie tylko HGW, ale i Osiełka Porfiriona, konia Incitatusa, a nawet Agnieszkę Pomaskę - i tak by wygrali, byle wystąpili pod właściwym logo.

      Dziś twardzi i niezachwiani wielbiciele pani prezydent bronią jej ofiarnie przed niesłuszną krytyką, przytaczając kilka absolutnie niezbitych argumentów. Po pierwsze - że przecież jakby nic nie budować, to też by było źle. Po drugie - że jak się buduje, to wypadki się zdarzają. Po trzecie - że obecność kurzawki (powtórzmy - całkiem niespodziewana) to przecież nie wina HGW. Po czwarte - obowiązuje żelazna zasada: każda rzecz ukończona (wreszcie) i jako tako działająca to zasługa pani prezydent. Natomiast każda wpadka, awaria czy niedociągnięcie to czynnik losowy, na który pani Hanna nie ma żadnego wpływu.

      Sama pani prezydent także atakuje swoich przeciwników, celnie wskazując, że przecież nie jest tak źle, bo w końcu nikt nie zginął, a mógł, a poza tym ona nic nie wie ani o zamknięciu tunelu Wisłostrady na rok, ani o opóźnieniu w budowie metra. A skoro nie wie, to z pewnością są to złośliwe, dywersyjne plotki.

      Zresztą „Gazeta Wyborcza" wykryła już prawdziwych winnych katastrofy. To PiS, bo to pod koniec jego rządów Kazimierz Marcinkiewicz nakazał zmienić lokalizację stacji Powiśle. Ani chybi uczynił to na osobiste polecenie Jarosława Kaczyńskiego, o czym zapewne wkrótce opowie w TVN 24. Przez całe lata swoich rządów Hanna Gronkiewicz-Waltz nie była w stanie zmienić tej fatalnej decyzji. Dlaczego? Bo szanuje swoich poprzedników i ma do nich zaufanie. No i proszę - kolejny raz okazuje się, że szlachetność polityków PO zostaje brutalnie ukarana.
      http://www.rp.pl/artykul/628874,9271...-bez-winy.html

      Pierwszy komentarz pod tekstem

      jaka jest różnica między odpowiedzialnością a brakiem odpowiedzialności? PRawidłowa odpowiedź w IIIPR brzmi: HGW. Jest to uniwersalna odpowiedź także na pozostałe pytania nurtujące Polaków.
      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

      Komentarz


      • Nie wiem dlaczego rozczarowanie wyborców z rządów PO w większości sprowadzacie do uderzenia po kieszeni? Ja głosowałem na PO (teraz to zaczne byc je.any przez wszystkich), nie dostałem po kieszeni, moja sytuacja jest lepsza niż za poprzednich rządów, ale na pewno nie zawdzięczam tego ani jednej ani drugiej opcji politycznej, tylko samemu sobie. Jestem niezadowolony z ich rządów ze względu na brak odwagi wprowadzania zapowiadanych zmian, kontynuację nepotyzmu i trwanie w bezsensownej kolaicji ze skó.iałym i złodziejskim PSL. Nie bedę głosował na PIS, bo pomimo odnoszenia się przez nich do wartości partiotycznych, które są mi bliskie (uważam, że wielu z ich polityków celowo uderza w nurty, które mogą im przynieść popularność i głosy określonych środowisk, choć niezupełnie wyznają głoszone ideały) pewne aspekty prowadzonej przez nich polityki są dla mnie nieakceptowalne. Na PO również nie zagłosuję, ponieważ całkowicie straciłem zaufanie do tej partii (uprzedając komentarze, nikt nie przykładał mi pistoletu do głowy, był to świadomy wybór, którym jestem rozczarowany, więc żyjąc w demokratycznym kraju, mam prawo zmienić zdanie). W odniesieniu do moich wyborów politycznych nie czuję się jednak bolszewickim lemingiem, uwikłanym w afery i ciemne interesy, zindoktrynowanym przez TVN i Wybiórczą.

        Znam wiele osób, które głosowały na PO, lecz są im bliskie wartości narodowe i partiotycze, nie są uwikłani w żadne układy (za takiego ja się uważam), jak również wiele osób sympatyzujących z PIS, którzy bezideowo poprą każdą inicjatywę, byle tylko dostać pracę, czy uzyskać inne przywileje.

        Człowiek jest istotą rozumną, jak również omylną. Ma prawo do błędu, najważniejsze jest by błąd zrozumieć i w nim nie trwać.

        To tyle ode mnie, teraz nadszedł czas na szyderę ...

        Komentarz


        • Szydery nie będzie, tylko proste pytanie:
          na jaką partię teraz zagłosujesz?
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Wiem, że praktycznie nigdy nie będzie ugrupowania, które w 100% spełni twoje oczekiwania (chyba, ze sam je stworzysz), ale obecnie nie znajduję partii, która byłaby mi najbliższa. Na pewno pójdę na wybory, gdyz uważam, ze jest to obowiązek każdej odpowiedzialnej osoby. Jeżeli nie bedę miał na kogo zagłosować, oddam pusty głos.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez erdo78 Zobacz posta
              Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Wiem, że praktycznie nigdy nie będzie ugrupowania, które w 100% spełni twoje oczekiwania (chyba, ze sam je stworzysz), ale obecnie nie znajduję partii, która byłaby mi najbliższa. Na pewno pójdę na wybory, gdyz uważam, ze jest to obowiązek każdej odpowiedzialnej osoby. Jeżeli nie bedę miał na kogo zagłosować, oddam pusty głos.
              Proponuję PJN, partia dobra, nieskazitelna, na poziomie, lubiana i w mediach i na fejsiku i na paradach równości. Podobno mają dobre układy z HGW, Michnikiem i całą warszawską śmietanką towarzyską. Stworzona wręcz dla takich zawiedzonych Platformą patriotów którzy dzięki TVN mogli się dowiedzieć o Powstaniu Warszawskim.
              "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

              "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

              Komentarz


              • Człowieku, nie znasz mnie i na podstawie tego na kogo głosowałem, piszesz takie bzdury? Korzystaj z wakacji, bo niedługo znowu do gimnazjum ...

                Komentarz


                • przecież nie pisałem tego na poważnie
                  "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                  "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                  Komentarz


                  • spoko, uniosłem się

                    Komentarz


                    • Prawda jest taka, że jedyną partią, która może pokonać PO jest obecnie PiS.
                      Głosy oddane na Korwina,PJN,SP to stracone głosy, umacniające tylko PO.

                      Komentarz


                      • Erdo , powazne pytanie - ktore konkretnie "aspekty polityki prowadzonej" przez PiS Ci nie odpowiadaja?
                        ...ta ziemia do Polski należy
                        choć Polska daleko jest stąd,
                        bo wolność krzyżami się mierzy
                        historia ten jeden ma błąd!!!!

                        Better Dead Than Red!!!

                        Komentarz


                        • Moim zdaniem w PIS brak konstruktywnej dyskusji wewnątrz partii, jak również dialogu z oponentami. Zdanie Jarosława Kaczyńskiego, jest jedynym prawidłowym, a jakiekolwiek próby trochę innego podejścia do polityki kończą się zmarginalizowaniem oponentów (patrz PJN, Solidarna Polska).
                          Razi mnie równiez postawa jak nie z nami, to przeciwko nam, kto ma inne zdanie, nie ma racji. Jestem zwolennikiem dyskusji popartej argumentami, a nie insynuacją i pomówieniem. Tak jak pisałem we wcześniejszym poście, odnoszenie się do historii, podkreślanie kwestii narodowo-patriotycznych jest dla mnie bardzo ważne, lecz od partii oczekuję również planów pokazujących jak widzą przyszłść, a tego zabrakło mi w przekazie PIS.
                          Jestem również za zrównoważoną integracją europejską (z zachowaniem własnej odrębności kulturowo-światopoglądowej), gdyż w obecnej sytuacji geopolitycznej, mimo faktu iż jesteśmy dużym krajem Europejskim, w pojedynkę brakuje nam argumentów, by być znaczącym partnerem.
                          Biorąc pod uwagę kilka ostatnich lat mogę jedynie stwierdzić, że polityka to jedno wielkie bagno (w sumie to chyba nic nowego). Na palcach jednej ręki można policzyć polityków szczerze wierzących w komunikowane wartości (niezależnie od opcji politycznej), a większość z nich dopasowuje je do określonych sytuacji i czasowych trendów. Nie ma większego znaczenia to co słyszymy w kampanii, kto dorwie się do koryta, zapomni o ideałach i będzie czerpał do woli.

                          Komentarz


                          • Rozumiem: W PiS Kaczyński jest tyranem i jedynowładcą, za to w PO regularnie odbywają się debaty gdzie członkowie partii mówią Tuskowi swoje propozycje a on ich słucha, notuje i wieczorem siedzi przy kominku zastanawiąjąc się, że może jednak by coś zmienić.

                            Widzę, że całkowicie łyknąłeś obraz PiSu jaki funkcjonuje w mediach. Pis jest zły, w Pisie się nie dyskutuje, kto nie z nimi ten przeciwko etc., no ale przecież Pis to sekta. W każdej partii jest rywalizacja o władzę i z każdej partii raz na jakiś czas się kogoś wyrzuca. Jak dotychczas twoje wypowiedzi bazują wyłącznie na jakiś emocjach. Po co piszesz o integracji z UE? Przecież Pis nie był i nie jest całkowicie przeciwko, to tylko tv tak ich pokazuje: jako wrogów wszystkiego dookoła.
                            Tylko fanatyzm czyni życie ludzkie nieśmiertelnym...(L)

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez erdo78 Zobacz posta
                              Moim zdaniem w PIS brak konstruktywnej dyskusji wewnątrz partii, jak również dialogu z oponentami. Zdanie Jarosława Kaczyńskiego, jest jedynym prawidłowym, a jakiekolwiek próby trochę innego podejścia do polityki kończą się zmarginalizowaniem oponentów (patrz PJN, Solidarna Polska).
                              Jakiego "innego"? Sekwencja była podobna: prywatne ambicje - przecieki do prasy/sabotowanie kampanii - obszerne wypowiedzi dla TVN/"G.W" szkodzące PiS - płacz nad wyrzuceniem z partii.

                              Razi mnie równiez postawa jak nie z nami, to przeciwko nam, kto ma inne zdanie, nie ma racji. Jestem zwolennikiem dyskusji popartej argumentami, a nie insynuacją i pomówieniem.
                              Jakieś przykłady insynuacji i pomówień?

                              od partii oczekuję również planów pokazujących jak widzą przyszłść, a tego zabrakło mi w przekazie PIS.
                              Wszyscy zapłacimy za błędy PiS?

                              Istota sporu...

                              Jestem również za zrównoważoną integracją europejską (z zachowaniem własnej odrębności kulturowo-światopoglądowej), gdyż w obecnej sytuacji geopolitycznej, mimo faktu iż jesteśmy dużym krajem Europejskim, w pojedynkę brakuje nam argumentów, by być znaczącym partnerem.


                              Traktat Lizboński - między redukcją a awansem

                              Jak ktoś ma chwilę - polecam odpalenie podlinkowań wrzuconych w powyższe teksty. Dają niezłe porównanie rzeczywistości "tamtej" i aktualnej. Warto zwrócić uwagę na daty wpisów... PO rządzi 5 lat w multimedialnym puchu, PiS miało parlamentarną większość przez niecałe dwa lata w warunkach niekończącej się mainstreamowej afery
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Bartek_(L) Zobacz posta
                                Rozumiem: W PiS Kaczyński jest tyranem i jedynowładcą, za to w PO regularnie odbywają się debaty gdzie członkowie partii mówią Tuskowi swoje propozycje a on ich słucha, notuje i wieczorem siedzi przy kominku zastanawiąjąc się, że może jednak by coś zmienić.

                                Widzę, że całkowicie łyknąłeś obraz PiSu jaki funkcjonuje w mediach. Pis jest zły, w Pisie się nie dyskutuje, kto nie z nimi ten przeciwko etc., no ale przecież Pis to sekta. W każdej partii jest rywalizacja o władzę i z każdej partii raz na jakiś czas się kogoś wyrzuca. Jak dotychczas twoje wypowiedzi bazują wyłącznie na jakiś emocjach. Po co piszesz o integracji z UE? Przecież Pis nie był i nie jest całkowicie przeciwko, to tylko tv tak ich pokazuje: jako wrogów wszystkiego dookoła.
                                Pisałem o tym, dlaczego zagłosowałem na PO, nie na PIS, odnosząc się do moich spostrzeżeń przed oddaniem głosu. Oczywiście moje osądy przed wyborami bazowały na doniesieniach medialnych, nie jestem związany z żadnym środowiskiem politycznym, więc było to jedyne źródło pozyskiwania informacji (czy rzetelnych, to już inna sprawa). Czy moje decyzje bazowały nie tylko na argumentach, lecz również na emocjach i całej "otoczce"? Oczywiście, że tak, wydaje mi się to naturalne.
                                Od tego czasu minęło już parę lat, był czas na analizę i refleksje, dlatego też napisałem, że na PO nie zagłosuję. Pomimo, iż z częścią formułowanych postulatów się identyfikuję, na chwilę obecną nie zagłosuję również na PIS. Aktualnie nie mogę wskazać reprezentanta moich poglądów na scenie politycznej.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X