Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Chciaż akurat ilość biało-czerwonych flag na ulicach to wg mnie miły akcent, szczególnie w ostatnich dniach, kiedy w koło tak tęczowo
    Dokładnie, pomijając kontekst, mi się podoba ilość barw narodowych na ulicach. Szkoda tylko, że takiego natężenia nie ma 3.05 czy 11.11, ale może ludzie się nauczą.
    ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

    Komentarz


    • Do tej pory wg wielu „opiniotwórczych środków masowego przekazu” obnoszenie się polską flagą było oznaką zacofania, faszyzmu, zaściankowości, moherowości czy ksenofobii, a przez to dla wielu młodych po prostu obciachem. Teraz część tych samych mediów promuje biało-czerwone barwy – oczywiście nie z patriotyzmu, ale żeby euro ładnie wyglądało.

      Możemy się łudzić, że cała ta euro fajna kampania spowoduje, że część młodych „oswoi się” z tymi barwami (jakkolwiek by to głupio nie brzmiało), a i dla tych mediów powrót na wcześniejsze stanowiska może wymagać trochę bardziej skomplikowanych łamańców umysłowych.

      Cóż, w każdych minusach trzeba szukać jakichś plusów
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • ale to nie ma żadnego przełożenia na nic...ci ludzie absolutnie tylko i wyłacznie obchodza sie grajkami i kopanina, zabrałbys mu taka flage rzucił ...a on nic... flaga w ich ujeciu to tylko i wylacznie gadzet ktory daje im mozliwosc pokazania na zewnatrz tego ze "uczestnicza" w wielkim swiecie pilkarskim jakie mialo zaszczy kopnac Polske ełro
        Ostatnio edytowany przez niekumaty_kumat; [ARG:4 UNDEFINED].

        Komentarz


        • Co do Bolesława to taką fotę znalazłem w necie. Data była dzisiejsza w materiale więc chyba jej tu nie było... a jak była to sorka...



          W kwestii działań Dudy i "S" to osobiście chciałbym aby coś jednak zorganizowali ... tzn kryterium uliczne... no bo "67" nie jest załatwiona prawilnie. Może być po meczu a nie przed meczem..., żeby napinacze meczowi też mieli swoją radość...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
            To ani chybi fałszywka podrzucona Czechom przez Kaczora. Na stówę. Inaczej być nie może.
            From flood into the fire
            One thousand voices sing
            We're in this together
            For whatever fate may bring

            Komentarz


            • Zamieszczone przez niekumaty_kumat Zobacz posta
              ale to nie ma żadnego przełożenia na nic...ci ludzie absolutnie tylko i wyłacznie obchodza sie grajkami i kopanina, zabrałbys mu taka flage rzucił ...a on nic... flaga w ich ujeciu to tylko i wylacznie gadzet ktory daje im mozliwosc pokazania na zewnatrz tego ze "uczestnicza" w wielkim swiecie pilkarskim jakie mialo zaszczy kopnac Polske ełro
              Niestety muszę się zgodzić. Flaga przez nich jest używana w odpustowy, bazarowy sposób, nie liczyłbym na to że na 3 maja czy 11 listopada będą się z nią afiszować. Ulegli nakręcanej atmosferze narodowego pikniku, to tyle.


              Druga kwestia - nie wiem czy ktoś oprócz mnie, dzisiaj widział w TVN albo Polsat w wiadomościach jak JKM mądrzył się o rządzie Olszewskiego? Mniej więcej z pamięci: "to był rząd słaby i tak musiał upaść". Przecież podobno ten pajac jest bojkotowany przez media bo może zaszkodzić ich interesom? Lampka ostrzegawcza co do niego mi się ostatnio często włącza, cały czas wyszydza Smoleńsk, biję 10 razy bardziej w PiS niż w resztę ugrupowań w parlamencie razem wziętych, najbardziej dziwna akcja to było uwiarygadnianie Palikota przed wyborami - wszyscy wiemy jak się to skończyło, zjarany elektorat, walczący z wyimaginowaną bandą czworga został przekazany Palikotowi. Dodatkowo dzisiaj, w rocznicę tamtych wydarzeń, w głównym wydaniu wiadomości Polsatu albo TVN nagle się pojawia ów jegomość i atakuję rząd Olszewskiego, co do *****?!
              Coraz bardziej skłaniam się do tezy że on kanalizuję od 20 lat młodych, inteligentnych ludzi którzy go popierają, para idzie w gwizdek bo nigdy nie przekroczy 5%, ale zawsze te 2% prawica straci a ostatnio co jeszcze gorsze, lewactwo je zyskało. Ktoś ma podobne spostrzeżenia?

              Komentarz


              • W Rosji powstała Platforma Obywatelska !!!

                W Rosji powstała Platforma Obywatelska !

                Jeden z liderów koncesjonowanej opozycji w Rosji, Michaił Prochorow, ogłosił dziś powstanie nowej rosyjskiej partii. Nazywa się ona - to nie żart - Partia Platformy Obywatelskiej.

                Według zapowiedzi oligarchy, ma to być centroprawicowa, postępowa partia dla aktywnych, otwartych ludzi, "mieszkańców dużych miast", którzy dbają o przyszłość kraju i potrafią aktywnie działać na jego rzecz.

                Prochorow jest siódmym pod względem bogactwa obywatelem Rosji. W latach 80. działał w Komsomole (komunistyczna organizacja młodzieżowa), był też członkiem Komunistycznej Partii ZSRR. W latach 90. dorobił się miliardów dzięki Borysowi Jelcynowi, prowadząc koncern Norilsk Nickel. W 2006 r. dostał Order Przyjaźni od Władimira Putina.

                Od kilku lat Prochorow działa aktywniej w polityce, próbując budować probiznesowe, liberalne, centroprawicowe ugrupowanie. Komentatorzy i prasa zagraniczna zarzucają mu jednak, że wbrew temu, co mówi oligarcha, wszystkie jego inicjatywy polityczne podejmowane są na zlecenie Kremla. Władimir Putin dostrzega bowiem zniechęcenie klasy średniej rządami postsowieckiej agentury - i na rękę byłoby mu, gdyby elektorat ten przepłynął do stworzonej przez służby partii marionetkowego biznesmena, a nie do realnej opozycji.

                Dziś Prochorow ogłosił nazwę swojej formacji - Partia Platformy Obywatelskiej. Czyżby to więc rosyjskie służby uczyły się od polskich, a nie na odwrót? Przypomnijmy, że dziesięć lat temu jednym z inicjatorów założenia polskiej Platformy Obywatelskiej był funkcjonariusz komunistycznego wywiadu PRL - gen. Gromosław Czempiński (tak przynajmniej wynika z jego wypowiedzi dla portalu Niezalezna.pl).

                http://niezalezna.pl/29427-w-rosji-p...ma-obywatelska
                Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

                Komentarz


                • A tą rosyjską Platformę Obywatelską też zakładają służby?. Skierowana jest do tego samego elektoratu "postępowych, aktywnych i otwartych mieszkańców dużych miast". Cóż za przypadkowe podobieństwo.

                  Komentarz


                  • Komentarz


                    • Zamieszczone przez Unii E. mówiący NIE !!! Zobacz posta
                      W Rosji powstała Platforma Obywatelska !
                      rozmnażanie rudych trwa

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                        A tą rosyjską Platformę Obywatelską też zakładają służby?. Skierowana jest do tego samego elektoratu "postępowych, aktywnych i otwartych mieszkańców dużych miast". Cóż za przypadkowe podobieństwo.
                        Będzie fuzja? "Ich człowiek w Warszawie" byłby w końcu na legalu
                        From flood into the fire
                        One thousand voices sing
                        We're in this together
                        For whatever fate may bring

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez niekumaty_kumat Zobacz posta
                          ale to nie ma żadnego przełożenia na nic...ci ludzie absolutnie tylko i wyłacznie obchodza sie grajkami i kopanina, zabrałbys mu taka flage rzucił ...a on nic... flaga w ich ujeciu to tylko i wylacznie gadzet ktory daje im mozliwosc pokazania na zewnatrz tego ze "uczestnicza" w wielkim swiecie pilkarskim jakie mialo zaszczy kopnac Polske ełro
                          Nie jestem aż tak naiwny, żeby wierzyć, że nagle staną się gorącymi patriotami miłującymi narodowe barwy, ale może jak pomachają kilka razy taką flagą, powieszą ją na balkonie i pojeżdżą z nią przez miesiąc na samochodzie, to potem ciężej będzie im wmówić, że jak ktoś z taką flagą chodzi to na pewno faszysta. Może chociaż 1 na 10 zaświeci się wtedy lapmka "Ja też z taką flagą się afiszowałem i było całkiem cool".
                          A może jestem naiwny...
                          Lubię sobie jebnąć posta.

                          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                            Będzie fuzja? "Ich człowiek w Warszawie" byłby w końcu na legalu
                            Fuzja?- co najwyżej, zgodnie z naszą narodową tradycją ostatnich lat - przejęcie.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                              Nie jestem aż tak naiwny, żeby wierzyć, że nagle staną się gorącymi patriotami miłującymi narodowe barwy, ale może jak pomachają kilka razy taką flagą, powieszą ją na balkonie i pojeżdżą z nią przez miesiąc na samochodzie, to potem ciężej będzie im wmówić, że jak ktoś z taką flagą chodzi to na pewno faszysta. Może chociaż 1 na 10 zaświeci się wtedy lapmka "Ja też z taką flagą się afiszowałem i było całkiem cool".
                              A może jestem naiwny...
                              I ja tak sądzę. Popkultura zmienia ludzkie postawy (płytka, powierzchowna). Zazwyczaj na gorsze, bo takie wzorce w niej dominują, ale może w jakimś wycinku zmieni coś na lepsze.

                              Komentarz


                              • Wystąpienie Rafała Ziemkiewicza w czasie wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim dotyczącego zagrożeń w Polsce dla wolności słowa i dyskryminacji Telewizji Trwam

                                Zagrożenie dla wolności słowa w Polsce

                                Radio Maryja, 2012-06-05

                                Szanowni Państwo

                                II wojna światowa i wspólna agresja hitlerowskich Niemiec oraz stalinowskiej Rosji położyły kres istnieniu suwerennej Polski. Państwo utworzone za zgodą sprzymierzonych mocarstw pod protektoratem sowieckim, nazwane Polską Ludową, miało wszystkie charakterystyczne cechy państwa kolonialnego. Rządzone przez siły wyznaczane przez Kreml i realizujące pochodzące stamtąd decyzje, spełniało ono dwa podstawowe cele. Po pierwsze, zabezpieczało interesy ekonomiczne ZSSR, eksploatując na jego korzyść polskie bogactwa naturalne i siłę roboczą. Po drugie, realizowały program zniszczenia podstaw rodzimej, polskiej cywilizacji i odrębności narodowej oraz narzucenie Polakom w to miejsce kosmopolitycznego modelu "społeczeństwa socjalistycznego", zaprojektowanego przez uczniów Marksa i Lenina.

                                Marionetkowe państwo upadło wskutek ogólnego załamania gospodarczego w roku 1989, ale, podobnie wszystkie państwa odzyskujące suwerenność po długotrwałym okresie obcej dominacji, powstała na jego miejsce III Rzeczpospolita Polska zmaga się z licznymi problemami typowymi dla państwa postkolonialnego. Do takich należy zwłaszcza problem licznej warstwy biurokratycznej, stworzonej w latach komunizmu w drodze kontrolowanego przez kolonizatorów awansu społecznego i uprzywilejowanej jako wprowadzająca oraz stabilizująca nowy porządek elita państwa. Znany jugosłowiański dysydent Milovan Dżilas nazwał tę szczególno, komunistyczno-kolonialną formację "nową klasą".

                                Polska transformacja ustrojowa dokonała się poprzez ugodę elity partii komunistycznej z elitą opozycji, w znacznym stopniu wywodzącą się z partyjnych dysydentów. Warunkiem demontażu ustroju było zabezpieczenie przywilejów "nowej klasy". Ugoda ubierała to we frazesy o powszechnym pojednaniu, ale w praktyce skutkiem było zwichnięcie transformacji. Budowla ustrojowa wznoszona w taki sposób, aby uprzywilejowani w socjalizmie zachowali dominującą pozycję społeczną także w kapitalizmie, pozostaje z tego powodu odległa od ideałów wolnego rynku, pod pozorami którego rozległa i wyposażona w ogromne kompetencje biurokracja reglamentuje możliwość sukcesu zależnie od pochodzenia z elit bądź społecznych nizin. Nie spełnia również podstawowych wymogów demokracji, gdyż wszystkie siły zdominowanego przez "nową klasę" aparatu państwowego nastawione są na zapewnienie wyborczego sukcesu reprezentującym ją siłom politycznym i nie dopuszczeniu do wpływu na państwo opozycji, odwołującej się do, jak ujmuje to propaganda władzy, "starszych, gorzej wykształconych i z prowincji".

                                Nie można zrozumieć sytuacji w Polsce - a także innych krajach wyzwolonych z bloku sowieckiego - bez wiedzy o tym, iż podstawowy podział polityczny nie przebiega tu między klasycznie pojmowaną lewicą a prawicą, a pomiędzy siłami których zaplecze stanowi postkolonialna elita, a tymi, które starają zorganizować kontestujący ją żywioł społeczny. Pochodzenie elit sprawia, iż na ten podział nakłada się silne napięcie kulturowe. "Nowa klasa", przyzwyczajona do roli pasa transmisyjnego, przekazującego cywilizację metropolii podbitej ludności miejscowej, zachowuje ten sposób myślenia, sprowadzając zmianę ustrojową do zmiany metropolii. Z natury kosmopolityczna i niechętna do tradycji miejscowej, podchwytuje z gorliwością neofitów skrajnie progresywne tendencje płynące z Zachodu i podnosi je d rangi "europejskości", narzucanej ogółowi równie bezalternatywnie, jak swego czasu ideologiczne wskazania płynące z Moskwy. W tej sytuacji opozycja, pragnąca przeciągnąć na swoją stronę masy, odwołuje się do afirmacji odrzucanych przez "nową klasę" tradycyjnych polskich wartości: religijności, rodziny i prowadzonej przez wiele poprzednich pokoleń walki o wolność ojczyzny.

                                Utrzymująca się od dwudziestu lat dominacja postkolonialnej "nowej klasy" opiera się na dwóch zasadniczych filarach. Jednym z nich jest masowe przekupywanie społeczeństwa, za pomocą funduszy uzyskanych z prywatyzacji majątku państwowego, zaciąganych kredytów oraz dotacji uzyskiwanych od Europy. Sprawia to, że ogromne środki zamiast na rozwój przeznaczane były i są nadal na bieżącą konsumpcję. Jaki musi być długofalowy skutek takiego gospodarowania, pokazuje aktualny przykład niektórych krajów południa kontynentu.

                                Drugim natomiast filarem panowania "nowej klasy" jest utrzymywanie przez siły polityczne wyrosłe z zawartej w roku 1989 umowy "Okrągłego Stołu" silnej kontroli nad mediami. Od roku 1989 obie strony tej umowy zgodnie działały tak, aby utrzymać nad systemem mediów polityczną kontrolę. Uzasadniano te działania potrzebą wyeliminowania z debaty publicznej "ekstremizmów", stanowiących zagrożenie dla pokojowego przebiegu transformacji, ale o tym, kto jest "ekstremistą" decydowała arbitralnie władza, kierując się wyłącznie chęcią pozbawienia "klas niższych" możliwości ekspresji swoich aspiracji i krytyki przebiegu transformacji.

                                Szczególnie mocno utrzymuje się ją nad mediami elektronicznymi. Wynika to z faktu, że po półwieczu kolonizacji polskie społeczeństwo jest stosunkowo słabo wyedukowane, treści pisane, zarówno drukowane, jak i rozpowszechniane przez sieć komputerową, docierają zaledwie do około 1 - 1,5 miliona odbiorców. Większość cała swą wiedzę o świecie czerpie wyłącznie z mediów elektronicznych. Szereg posunięć władz politycznych, z których ostatnim i budzącym największe oburzenie jest odmowa koncesji na nadawanie cyfrowe niezależnej od władzy telewizji "Trwam" służy wyeliminowaniu z tego przekazu krytyki partii rządzącej i panujących elit.

                                Szanowni Państwo! Wielu przedstawicieli Europy skłonnych jest udzielać polskiej "nowej klasie" wsparcia, a co najmniej przymykać oczy na tłumienie przez nią demokratycznych wolności, widząc w niej jedyną w kraju siłę sprzyjającą integracji europejskiej. To bardzo fałszywy, krótkowzroczny i zgubny sposób myślenia, przed którym gorąco przestrzegam. Europa wspiera w ten sposób nieudolne i rozrzutne rządy, które pomimo propagandowej potęgi władzy oraz rozdawanych przez nią pieniędzy budzą coraz większe niezadowolenia. Tłumienie tego niezadowolenia prowadzi tylko do zaostrzenia emocji, które w sytuacji, gdy Europa popierać będzie niedemokratyczne działania władzy, obrócą się także przeciwko integracji. Dlatego Europa powinna zrobić wszystko, aby opozycja w Polsce mogła ją postrzegać jako gwaranta demokratycznych reguł gry i wolności obywatelskich.

                                Rafał A. Ziemkiewicz
                                i wypowiedź

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144679

                                inne wypowiedzi

                                Prof. Andrzej Zybertowicz

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144681

                                O. dr. Tadeusz Rydzyk

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144682

                                Anita Gargas

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144680

                                Jan Pospieszalski

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144678

                                Jacek Karnowski

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144677

                                Wojciech Reszczyński

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144676

                                Bronisław Wildstein

                                http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1144675

                                Żadnego ciemnogrodu
                                Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
                                Pada decyzja: Wracamy!
                                Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X