Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
    A tymczasem Adamowicz nie spoczywa na laurach. Lenin to była rozgrzewka:

    http://niezalezna.pl/29312-gdansk-ku...h-dziennikarzy
    To już jazda bez trzymanki nie ma żadnych hamulców na tych z PełO

    Komentarz


    • Polecam, bo warte przeczytania. Naprawdę mocna rzecz:

      http://wpolityce.pl/wydarzenia/29748...deusza-rydzyka

      List nuncjusza apostolskiego w Polsce arcybiskupa Celestino Migliore do watykańskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone na temat ojca Tadeusza Rydzyka ujawniono w wydanej we Włoszech książce "Jego Świątobliwość" Gianluigiego Nuzziego.

      Głośne dzieło włoskiego dziennikarza o podtytule "Tajne dokumenty Benedykta XVI" powstało na podstawie poufnej korespondencji kościelnych hierarchów, która w ostatnich miesiącach wyciekła do mediów zza Spiżowej Bramy.

      Ujawniony w książce list abpa Migliore do watykańskiego kardynała dotyczy wydarzeń z czerwca 2011 roku. Polski MSZ wystosował wtedy do Watykanu notę w związku z wypowiedzią ojca Rydzyka w Brukseli, że w Polsce panuje totalitaryzm. Jak podał MSZ w nocie, rząd polski zaprotestował przeciwko "osłabianiu wizerunku Polski i szkodzeniu mu za granicą" oraz prosił Stolicę Apostolską, której podlegają zakony w Kościele Katolickim, o "podjęcie działań, które zapobiegną tego typu działaniom w przyszłości".

      28 czerwca, trzy dni po wystosowaniu noty, nuncjusz apostolski w Warszawie w liście napisał, że odwiedził polskiego wiceministra spraw zagranicznych Jana Borkowskiego, który rozmawiał z nim na ten temat. Abp Migliore podkreślił:
      "Z ewidentnym zakłopotaniem powiedział on, że nie oczekuje ode mnie natychmiastowej odpowiedzi, ale byłby wdzięczny za jakiś przydatny element, o którym mógłby poinformować ministra".

      "Dodał następnie, że nota wywołała w kraju debatę, która może zaostrzyć klimat kampanii wyborczej. Oczywiste wydaje mi się to, co rozmówca potwierdził na zakończenie rozmowy, a mianowicie że - choć późno - minister zdaje sobie sprawę z tego, iż podjął krok pospieszny i nieproporcjonalny, który może obrócić się przeciwko niemu w wymiarze politycznym, w przebiegu kampanii wyborczej" - stwierdził abp Migliore w liście do kardynała Bertone.
      Podkreślił, że "nie można +zabronić+ żadnemu obywatelowi, nawet duchownemu, posiadania opinii politycznych bądź prowadzenia działalności, którą wysoce pobieżnie, niesprawiedliwie i sprzecznie z interesami społeczeństwa określa się jako biznesową". Brak noty z watykańskiego biura prasowego w tej sprawie uzasadnił troską "właśnie o to, by Polska uniknęła kompromitacji w momencie, gdy przejmuje europejską prezydencję".

      "Zanotowałem u rozmówcy wielką wolę i pośpiech, by incydent uznać za zamknięty, także w perspektywie klimatu kampanii wyborczej. Zapewniłem go, że Stolica Apostolska nie ma zamiaru podejmować wyzwania rzuconego w nocie, na wysłanie której nie pozwoliłaby sobie nawet Kuba czy Sudan" - podkreślił nuncjusz apostolski.

      Zapewnił następnie:
      "Dlatego w stosunkach dwustronnych gotowi jesteśmy przewrócić kartę. Jeden krok już uczyniliśmy, przekonując Rydzyka, by się wytłumaczył i przeprosił, i gwarantujemy, że będziemy czuwać".

      List zawiera dalej słowa abpa Migliore:
      "Nie będą mogli (polskie władze - PAP) się łudzić: jeśli przeciągną strunę i sprowokują ojca Rydzyka (który nie ugiął się przed notą, ale wobec prośby nuncjusza i towarzyszącego mu miejscowego biskupa - PAP), igrają z >>lwem<<, który podbije stawkę".

      "W tym momencie nie będą mogli prosić Stolicy Apostolskiej o ugaszenie ognia, który sami podsycają. Biorąc pod uwagę podejmowane przez ministerstwo spraw zagranicznych środki zaradcze oraz >>pro bono pacis<< (dla dobra pokoju - PAP) Kościoła w Polsce, sugerowałbym nieśmiało, że stosowne byłoby udzielić na tę notę odpowiedzi ustnej" - ocenił nuncjusz apostolski w liście do sekretarza stanu.

      Na początku lipca minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział dziennikarzom w Rzymie, że sprawę noty w sprawie polskiego redemptorysty uważa za zamkniętą.
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • Miro Drzewiecki, ten od Zbycha i Rycha powraca.

        Grzegorz Schetyna z PO, Mirosław Drzewiecki, były minister sportu w rządzie Donalda Tuska, oraz Józef Birka i Marian Kmita, przedstawiciele władz telewizji Polsat, podczas spotkania w jednej z warszawskich restauracji omawiali organizację mistrzostw świata w piłce siatkowej w 2014 r.
        Informacje o tajnym spotkaniu, do którego doszło 24 maja, ujawniła „Gazeta Polska Codziennie” w miniony poniedziałek. Uczestniczyli w nim politycy i przedstawiciele władz Polsatu, którzy rozmawiali m.in. o finansach polskiej siatkówki. Na organizację mistrzostw w 2014 r. potrzebne jest 80 mln zł. Według obowiązujących dziś ustaleń transmisje z rozgrywek będą nadawane wyłącznie na antenie telewizji Polsat. Dyrektorem odpowiedzialnym w tej stacji za sport oraz za finansowanie siatkarskich mistrzostw świata w 2014 r. jest Marian Kmita.

        Cztery dni po ujawnieniu przez nas informacji o poufnym spotkaniu do Polskiego Związku Piłki Siatkowej weszło Centralne Biuro Antykorupcyjne.

        „Funkcjonariusze, działając na podstawie prokuratorskiego postanowienia o przeszukaniu i żądaniu wydania rzeczy, zabezpieczają dokumentację finansową i komputery. Czynności CBA są realizowane w związku ze śledztwem prowadzonym wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Warszawie” – czytamy w komunikacie CBA.

        Funkcjonariusze biura przeszukali pomieszczenia należące do spółek współpracujących z PZPS-em: Polskiej Siatkówki i Sport Events, które zajmują się pozyskaniem środków od firm, osób prywatnych i władz miast, w których odbywać się będą mistrzostwa, na organizację rozgrywek. Pieniądze na ten cel wykłada też telewizja Polsat, co również było tematem spotkania ujawnionego przez „Codzienną”.

        – Choć Polski Związek Piłki Siatkowej uczestniczył w negocjacjach, to my też jesteśmy stroną w umowie – mówił we wrześniu 2008 r. Marian Kmita, dyrektor sportu w Polsacie, gdy ogłaszana była decyzja o przyznaniu Polsce organizacji siatkarskich mistrzostw. – Nabyliśmy wyłączne prawa telewizyjne i marketingowe do tej imprezy na cały świat. Zapłaciliśmy dużo, niemal tyle, ile za Euro 2008 – podkreślał Kmita, dodając, że dla telewizji Polsat jest to „jedna z najważniejszych imprez w historii”.

        Polski Związek Piłki Siatkowej zdaniem CBA płacił za fikcyjne usługi spółkom zaangażowanym w organizację mistrzostw świata w 2014 r. Sekretarzem generalnym PZPS-u jest Bogusław Adamski, bliski znajomy Mirosława Drzewieckiego. Obaj są z Łodzi i od wielu lat są mocno zaangażowani w działalność promującą sport. Adamski przez lata był skarbnikiem Fundacji Łódzki Sport.


        http://niezalezna.pl/29360-siatkarsk...w-po-i-polsatu
        Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

        Komentarz


        • http://i48.tinypic.com/24m7qer.png
          http://www.facebook.com/RobertBiedron?ref=ts myślę, że można pozaczepiać Roberta komentarzami, on uczulony jest na szczególnie mu nie przychylne

          Komentarz


          • 4.06. 2012 - 20 rocznica obalenia rządu premiera Jana Olszewskiego

            Jutro 20 rocznica Nocnej Zmiany, czyli obalenia rządu premiera Jana Olszewskiego

            http://video.google.com/videoplay?do...58413755445485

            Panie Waldku Pan się nie boi...

            http://www.youtube.com/watch?v=Di_pBO9smVA
            Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

            Komentarz


            • UE planuje nałożyć obowiązek posiadania internetowych dowodów osobistych
              Unia Europejska – której państwa członkowskie przechodzą przez tragiczny kryzys gospodarczy – stara się przekonać świat do znaczenia i konieczności, podjętego kontrowersyjnego nowego programu kontroli Internetu. Raporty wskazują, że UE będzie wkrótce tworzyć obowiązkowy system elektronicznego dowodu osobistego dla wszystkich obywateli Unii Europejskiej.

              Komisarz europejskiej polityki cyfrowej Neelie Kroes, twierdzi, że przepisy będą promować “przyjęcie zharmonizowanego podpisu elektronicznego, e-tożsamości oraz elektronicznych usług uwierzytelniania (eIAS) w państwach członkowskich UE”.
              Link do oryginalnego artykułu:
              http://www.prisonplanet.com/eu-plans...ernet-ids.html

              Komentarz


              • Zamieszczone przez ku(L)fon Zobacz posta
                http://i48.tinypic.com/24m7qer.png
                http://www.facebook.com/RobertBiedron?ref=ts myślę, że można pozaczepiać Roberta komentarzami, on uczulony jest na szczególnie mu nie przychylne
                dzisiaj w "kawie...." u Rymanowskiego stwierdził, że jest "internacjonałem" i nie kibicuje Polsce, a jak np. Rosja będzie ładnie grała to jej będzie kibicować, więc teraz się z tego "tłumaczy"

                p.s. cytując klasyka fajnej muzy "jaką k***ą trzeba być ?!, żeby na swą flagę pluć!!!!"

                p.s. 2 "jaka wielka to głupota oddać głos na palikota"
                TYLKO LEGIA

                Komentarz


                • http://wpolityce.pl/wydarzenia/29791...d-dziennikarzy
                  Mioduski ,Vukovic OUT !

                  Komentarz




                  • Sensacyjny dokument o Bolku

                    Codzienna opublikowała sensacyjny dokument na temat współpracy Lecha Wałęsy. Ponieważ wraz z jego publikacją pojawiły się problemy na portalu niezalezna.pl publikuje go na swoim blogu
                    .

                    W Archiwum Służb Bezpieczeństwa (Archiv bezpeènostních slo¾ek) odnaleziono sensacyjne materiały z okresu PRL-u dotyczące Lecha Wałęsy.
                    Dokument został przekazany dr. hab. Sławomirowi Cenckiewiczowi przez dr. Petra Bla¾ka, jednego z najbardziej znanych czeskich historyków.

                    Jest to notatka z rozmów przeprowadzonych przez towarzyszy czechosłowackich z dyrektorem Departamentu III „A” gen. bryg. Władysławem Ciastoniem na początku 1981 r. Dokument zatytułowany „Informacja o niektórych doniesieniach naczelnika Departamentu III &raquo;A&laquo; Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL” pochodzi z marca 1981 r.
                    Co do współpracy Wałęsy z funkcjonariuszami polskiej Służby Bezpieczeństwa, Ciastoń oznajmił, że do pozyskania Wałęsy doszło w roku 1970 w czasie strajków na Wybrzeżu. Informacje podobno pisał własnoręcznie. Podpisywał też potwierdzenia odbioru kwot pieniężnych, które otrzymywał za współpracę. Ciastoń nie wie, kiedy skończyła się współpraca Wałęsy z SB, ale trwała jeszcze w roku 1976” – czytamy w dokumencie.
                    Dr hab. Sławomir Cenckiewicz, badacz historii najnowszej, współautor książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”, uważa odnaleziony dokument za niezwykle ważne źródło potwierdzające i uzupełniające stan wiedzy na temat przeszłości Wałęsy.

                    – Uderzająca jest dosadność tych kilku zdań poświęconych Wałęsie. Zawiera się w nich wszystko, co najbardziej istotne w tej sprawie: potwierdzenie faktu współpracy agenturalnej, sporządzanie własnoręcznych doniesień i sygnowanie podpisem pokwitowań na odbiór pieniędzy – mówi Cenckiewicz „Gazecie Polskiej Codziennie”.
                    – Ponadto gen. Ciastoń jednoznacznie stwierdził, że Wałęsa współpracował do 1976 r. To również wydaje mi się bardzo istotne, gdyż coraz częściej słyszymy o incydentalnej i co najwyżej kilkunastomiesięcznej współpracy Wałęsy z SB. Z książki „SB a Lech Wałęsa” wiemy, że jeszcze w 1992 r. w archiwach MSW znajdowały się doniesienia „Bolka” z 1974 r., a fakt wyrejestrowania Wałęsy z aktywnej sieci agenturalnej nastąpił w czerwcu 1976 r. Z dokumentu przekazanego mi przez Czechów wynika, że realna współpraca Wałęsy z bezpieką mogła trwać także po 1974 r. Jestem wdzięczny dr. Bla¾kowi za ten dokument. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, by pozyskać więcej takich źródeł. Nie ulega wątpliwości, że przeszłość Wałęsy interesowała służby całego bloku sowieckiego, a i polscy towarzysze specjalnie nie ukrywali w rozmowach faktu współpracy Wałęsy z bezpieką – dodaje Cenckiewicz
                    Historyk zapowiada szybką publikację tłumaczenia dokumentu z historycznym komentarzem na łamach najbliższego numeru dwumiesięcznika „Arcana”.

                    Równo dwadzieścia lat temu ówczesny prezydent RP Lech Wałęsa przy pomocy parlamentarzystów skutecznie na kilka lat zablokował lustrację. Kilka miesięcy później funkcjonariusze UOP-u pod pozorem poszukiwania materiałów radioaktywnych podczas przeszukania domu urzędnika gdańskiej SB zabrali z jego domu teczki kilku opozycjonistów, w tym teczkę Lecha Wałęsy. Dokumenty dotyczące prezydenta szybko trafiły na jego biurko – przekazał je ówczesny szef UOP-u Gromosław Czempiński. Gdy teczka Wałęsy wróciła do archiwów, brakowało w niej kilku kartek, które nigdy nie zostały odnalezione.
                    Dopiero później okazało się, że szeroko zakrojona operacja, mająca na celu ukrycie podpisania przez Lecha Wałęsę zobowiązania do współpracy z SB i pobierania za tę współpracę pieniędzy, okazała się bezskuteczna
                    .
                    Stało się to m.in. za sprawą zagranicznych archiwów, m.in. enerdowskiej Stasi, a teraz – co właśnie ujawniamy – czeskiej bezpieki.

                    Na zagraniczne archiwa powołali się Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w swojej książce pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Została w niej przytoczona notatka z tzw. archiwum Wasilija Mitrochina, archiwisty KGB, który w 1992 r. wywiózł na Zachód zbiór 300 tys. dokumentów służb specjalnych.
                    Była w nich jednak notatka, że po internowaniu SB usiłowała zastraszyć Wałęsę, 'przypominając mu że pobierał pieniądze i dostarczał informacji'. [...] Kiszczak powiedział KGB, że Wałęsę skonfrontowano z jednym z jego byłych oficerów prowadzących SB i rozmowa została nagrana” – czytamy w książce.

                    Jedną z pierwszych osób, która ujawniła fakt współpracy Lecha Wałęsy z SB był Krzysztof Wyszkowski, działacz Wolnych Związków Zawodowych. Lech Wałęsa pozwał go za to do sądu, który w pierwszej instancji przyznał rację Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Według sądu Wyszkowski zachował należytą staranność w wykazaniu, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Bolek”. Z kolei sąd apelacyjny wezwał Wyszkowskiego do „odwołania dotychczasowego stanowiska w sprawie agenturalności Lecha Wałęsy”.

                    Po tym wyroku Wałęsa wytoczył Wyszkowskiemu kolejny proces, który także dotyczy agenturalnej przeszłości byłego prezydenta – chodzi o wypowiedź z 2007 r. – Mam nadzieję, że odnaleziony w czeskich archiwach dokument przyczyni się do wygranej Krzysztofa Wyszkowskiego w tym procesie – mówi nam Sławomir Cenckiewicz.

                    Dorota Kania/GPC
                    http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/42...kument-o-bolku


                    No i przypominka ciekawych wystąpień na konferencji zorganizowanej w Sali Kolumnowej Sejmu 4 czerwca 2009

                    Oraz zbiór publikacji na temat aktualnie często niedostępnych w otwartej sieci. Tu - zebranych w jednym miejscu z zaznaczeniem istotnych kwestii.
                    Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Hubal Zobacz posta
                      dzisiaj w "kawie...." u Rymanowskiego stwierdził, że jest "internacjonałem" i nie kibicuje Polsce, a jak np. Rosja będzie ładnie grała to jej będzie kibicować, więc teraz się z tego "tłumaczy"

                      p.s. cytując klasyka fajnej muzy "jaką k***ą trzeba być ?!, żeby na swą flagę pluć!!!!"

                      p.s. 2 "jaka wielka to głupota oddać głos na palikota"
                      Tomaszewski jak powiedział, że nie będzie kibicował Polsce/pzpn to wywołało to medialną burze przeciw niemu.

                      Komentarz


                      • Biedroń puścił bąka jako znak sygnał dla Rosjan...

                        Co do Bolka.Kolejna tym razem czeska podróbka.Jak wiemy Czesi często fałszowali teczki.Szczególnie związane z polskimi bohaterami podziemia.


                        Komentarz


                        • Wracając do kwestii Euro, to jestem pod wrażeniem ile statystycznych Januszy się u nas tym jara, flaga na dachu, flagi nawet w środku auta przy tylnej szybie albo cztery w jednym aucie wystające z każdego okna. Gdyby Kaczyński chciał podjąć jakieś akcje w czasie Euro to u tego grona byłby na zawsze przegrany, nawet jakby dostali mocno w dupę ekonomicznie gdyby był tu kiedyś kryzys jak na Węgrzech, to by woleli nie głosować wcale, zamiast na Kaczyńskiego. Z resztą w PiS też muszą mieć badania opinii publicznej i stąd Kaczyński ogłosił "rozejm" na czas Euro, czysta kalkulacja - mniej stracą nie podejmując żadnych działań, nawet krytyki słownej niż gdyby cokolwiek zrobili i daliby pretekst mainstreamowi by mógł łatwo przyczepić łatkę malkontentów, jątrzycieli, robiących wszystko na złość PO. Widać że JK zaczyna powoli wracać do taktycznego myślenia, obawiałem się że po ciosie jakim był Smoleńsk już nie będzie miał siły kopać się z koniem, (mówiąc szczerze to niewielu by po takiej tragedii miało jeszcze chęć walczyć) a tu pozytywne zaskoczenie.
                          Ostatnio edytowany przez jangM; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez jangM Zobacz posta
                            Wracając do kwestii Euro, to jestem pod wrażeniem ile statystycznych Januszy się u nas tym jara, flaga na dachu, flagi nawet w środku auta przy tylnej szybie albo cztery w jednym aucie wystające z każdego okna. Gdyby Kaczyński chciał podjąć jakieś akcje w czasie Euro to u tego grona byłby na zawsze przegrany, nawet jakby dostali mocno w dupę ekonomicznie gdyby był tu kiedyś kryzys jak na Węgrzech, to by woleli nie głosować wcale, zamiast na Kaczyńskiego. Z resztą w PiS też muszą mieć badania opinii publicznej i stąd Kaczyński ogłosił "rozejm" na czas Euro, czysta kalkulacja - mniej stracą nie podejmując żadnych działań, nawet krytyki słownej niż gdyby cokolwiek zrobili i daliby pretekst mainstreamowi by mógł łatwo przyczepić łatkę malkontentów, jątrzycieli, robiących wszystko na złość PO. Widać że JK zaczyna powoli wracać do taktycznego myślenia, obawiałem się że po ciosie jakim był Smoleńsk już nie będzie miał siły kopać się z koniem, (mówiąc szczerze to niewielu by po takiej tragedii miało jeszcze chęć walczyć) a tu pozytywne zaskoczenie.

                            podzielam opinie.

                            P.S
                            liczba januszy faktycznie szok i te kretynskie gadzety...***** niezła wiochaa

                            Komentarz


                            • Chciaż akurat ilość biało-czerwonych flag na ulicach to wg mnie miły akcent, szczególnie w ostatnich dniach, kiedy w koło tak tęczowo
                              Lubię sobie jebnąć posta.

                              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                              Komentarz


                              • Miejmy nadzieję, że flagi biało-czerwone będą widoczne częściej po tej euro-obsranej imprezie, a nie tylko w jej trakcie!
                                "..Gdy tak siedzimy nad bimbrem
                                Ojczyzna nam umiera
                                Gniją w celach koledzy..."

                                Leszek Szaruga

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X