Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Po tym co się działo chwilę po Smoleńsku, to ja się nie dziwię ,że wszyscy mają na nas wywalone.

    Zresztą kiedyś wiozłem podciętych wysoko postawionych wojskowych i z tego co gadali między sobą , to jesteśmy sami jak palec.WSzyscy nas po Smoleńsku mają w dupie.

    Komentarz


    • Ja jestem ciekaw, co może być większym propagowaniem totalitarnych symboli niż masa ruskich maszerujących przez Warszawę z sierpem i młotem na piersi, przy jednoczesnym obecnym oświadczeniu (chyba) szefa kibiców że przecież ruskie wyzwalali Polskę ?

      Jeśli tego przepis nie obejmie, to co innego musiałoby się wydarzyć ?
      Trzeba sobie wytatułować na ryju ''i love sierp i młot'' ?
      Jesteś panem własnego losu.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
        Może jestem głupi - ale jeśli jest tak, jak uważają wyżej cytowane autorytety, to równie dobrze można popierniczać bezkarnie po mieście z koszulką czy flagą ze swastyką. Niczego nie propagujesz, tylko sobie chodzisz.
        Gizo, jak dla mnie cały myk skupia się w zdaniu:

        "Wszystko zależy od intencji i zamiaru sprawcy" - mówi prokurator Prokuratury Generalnej, który wypowiadał się w tej sprawie dla PAP pod warunkiem zachowania anonimowości."

        Z uwzględnieniem, że oba te czynniki ustalają sąd/prokurator/policja. Przecież oni zawsze wiedzą lepiej.

        Komentarz


        • Długie, więc wklejam link. Ziemkiewicz

          http://fakty.interia.pl/felietony/zi...-miana,1804588
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
            Po tym co się działo chwilę po Smoleńsku, to ja się nie dziwię ,że wszyscy mają na nas wywalone.

            Zresztą kiedyś wiozłem podciętych wysoko postawionych wojskowych i z tego co gadali między sobą , to jesteśmy sami jak palec.WSzyscy nas po Smoleńsku mają w dupie.
            Mam podobne odczucia....dopowiem tylko że kiedyś były konkursy piosenki radzieckiej dziś w szkołach moda na konkrsy piosenki niemieckiej

            Komentarz


            • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
              jesteśmy sami jak palec.WSzyscy nas po Smoleńsku mają w dupie.
              Jest dokładnie tak jak mówisz! Najgorsze jednak jest to, że naród wciąż wierzy, że nie jesteśmy sami bo przecież jest UE, jest NATO, a oni nie pozwolą nas skrzywdzić. Mało kto np. wie, że w NATO znajduje się zapis, który w przypadku agresji militarnej na Polskę nie zobowiązuje pozostałych członków sojuszu do pomocy zbrojnej. Państwa członkowskie mogę tylko potępić agresora w oficjalnym wystąpieniu. Tyle.

              Sprzedali nas we Wrześniu 1939, sprzedali nas w Jałcie, sprzedają nas i teraz! A tępy naród myśli że Tusk wyrobił nam pozycję! Mam nadzieję że dożyję dnia, gdy naród otworzy oczy, byle by nie było już za późno...

              Komentarz


              • http://patriotyzmekonomiczny.pl/2012...szerokie-tory/

                Ruskie chcą kupić PKP Cargo.

                Polecam ten portal.Mało modny i zaściankowy.Faszystkowski i antyeuropejski.

                http://patriotyzmekonomiczny.pl/2012/05/926/

                I Azoty Tarnów też.

                Komentarz


                • http://www.facebook.com/AntyEuro
                  porady prv w sprawie suplementów diety

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez majaW Zobacz posta
                    Mam podobne odczucia....dopowiem tylko że kiedyś były konkursy piosenki radzieckiej dziś w szkołach moda na konkrsy piosenki niemieckiej
                    A to ciekawe. Ostatnio w jednej z Warszawskich szkol odbyły się tzw. dni Rosji. Zaproszono dzielnicowych i rosyjskich decydentów, szkole zalały gazetki ze wszystkim co rosyjskie, od matrioszek, przez sport, po ich historie etc, dzieci uczono śpiewać ruskie piosenki, które później były wykonywane na apelu. Jak widać nie wszędzie zaprzestano konkursów piosenki radzieckiej, w niektórych jest to nadal, o zgrozo, żywa inicjatywa.
                    Ostatnio edytowany przez siekan; [ARG:4 UNDEFINED].
                    "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

                    Komentarz


                    • jeszcze raz gorąco "pozdrawiam" wyborców peło (szczególnie tych z 2007 r.).......

                      "Mucha: nie będzie kar za symbole komunistyczne na koszulkach
                      dzisiaj, 16:38
                      Kibice rosyjscy noszący na koszulkach symbole komunistyczne nie będą karani, bo nie jest to zabronione przez polskie prawo - powiedziała w piątek minister sportu Joanna Mucha. Jak zapewniła, wszystkim kibicom zostanie zapewnione bezpieczeństwo i komfort.


                      Joanna Mucha, fot. PAP/EPA
                      fot. PAP/EPA
                      W czwartek minister sportu Federacji Rosyjskiej Witalij Mutko odniósł się do wypowiedzi zastępcy ambasadora RP w Rosji Jarosława Książka, którą tamtejsze media zinterpretowały jako ostrzeżenie dla rosyjskich kibiców, by podczas pobytu w Polsce przy okazji Euro 2012 nie eksponowali symboli ZSRR. Mutko zarzucił Polsce, że "sztucznie podgrzewa sytuację" i prowokuje kibiców z Rosji do protestów.

                      - Na tym tle powstało wiele nieporozumień. W Polsce noszenie symboli komunistycznych nie jest zabronione przez prawo. Dokładnie to zostało stwierdzone przez Trybunał Konstytucyjny w 2011 r., więc oczywiście nie będzie żadnych reakcji prawnych w związku z tym - powiedziała podczas piątkowej konferencji prasowej Mucha.

                      REKLAMA

                      Minister sportu przekonywała, że celem kibiców, którzy przyjadą do Polski, jest przeżywanie sportowych emocji. - Nie wyobrażam sobie innej sytuacji, natomiast wszystkim kibicom: polskim, rosyjskim i każdym innym zapewnimy pełne bezpieczeństwo i pełen komfort - zapewniła Mucha.

                      Pytana o to, czy zwróci się do policji o właściwe potraktowanie kibiców noszących symbole komunistyczne, Mucha powiedziała, że jest to zadanie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. - Jestem pewna, że ono zapewni wszelkie środki, by bezpieczeństwo kibiców było pełne - oceniła.

                      Według polskich przepisów publiczne propagowanie faszystowskiego lub totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat. Tej samej karze podlegają osoby, które w celu rozpowszechniania m.in. produkują, utrwalają, sprowadzają, prezentują, lub przewożą druk, nagranie lub inny przedmiot o takiej treści.

                      W 2011 r. Trybunał Konstytucyjny, po skardze SLD, wykreślił z Kodeksu karnego zdanie, że karze podlega też treść "będąca nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej". Nie jest przestępstwem dokonanie takiego czynu "w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej".

                      Jak zapewniają prawnicy, samo noszenie koszulki z sierpem i młotem nie jest przestępstwem propagowania totalitarnego ustroju komunistycznego; byłoby nim, gdyby łączyło się z jego gloryfikowaniem."

                      http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mucha...wiadomosc.html
                      TYLKO LEGIA

                      Komentarz


                      • Mucha za te brednie to powinna zostać zdymisjonowana jeszcze wczoraj, prewencyjnie. Ale oczywiście się utrzyma, bo uchodzi za ładną, a to społeczeństwo woli ładnych od normalnych i w związku z tym opłaca się by została.
                        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                        Komentarz


                        • To jest niesamowite jak nasi POlitycy są w dziecinny sposób rozgrywani przez Ruskich.

                          Najlepsze jest to ,że sami się pakują w tą grę.Czy tak ciężko jest zrozumieć ,że potem będzie tylko gorzej?Co się nie stanie , to będą musieli lizać łapę.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                            Co się nie stanie , to będą musieli lizać łapę.
                            oni to uwielbiają, zresztą nie tylko łapę
                            „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                              Mucha..... bo uchodzi za ładną, a to społeczeństwo woli ładnych od normalnych i w związku z tym opłaca się by została.
                              Na ich poziomie może ładna ...ładne i mądre ich olewają

                              Ostatnio edytowany przez majaW; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz


                              • Może wersja elektroniczna dla słabiej widzących, idziemy z postępem

                                Warzecha: Byłoby dziwne, gdyby Putin przepuścił okazję do prowokacji

                                Całkiem realny wydaje się dziś marsz rosyjskich kibiców przez Warszawę w święto narodowe Rosji 12 czerwca. Charakterystyczne, że w większości ci sami publicyści, którzy przestrzegali przed obchodzeniem miesięcznicy 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu w czerwcu, zarazem lekceważą ewentualne niebezpieczeństwa, mogące wynikać z demonstracji Rosjan. Tymczasem to ona właśnie - nie miesięcznica smoleńska - może rodzić fatalne skutki
                                Żeby to zrozumieć, trzeba odrzucić cały powierzchowny sztafaż stosunków polsko-rosyjskich i politycznie poprawnej nowomowy, którą politycy rządzącej partii te stosunki opisują. Trzeba je zobaczyć w ich brutalnej, bardzo dla nas przykrej wymowie. Oraz nie dać sobie wmówić, że Euro nie może zostać politycznie wykorzystane, bo to „wielkie święto futbolu”. To bajeczki dla naiwnych.
                                Jak zatem w skrócie przedstawiają się relacje polsko-rosyjskie? Na Kremlu rządzi niepodzielnie stary, szczwany kagiebista Putin, człowiek bezwzględny i doskonale wykorzystujący każdą słabość przeciwnika. Donald Tusk nie jest dla niego partnerem, wbrew obowiązującej propagandzie. Przeciwnie – jest raczej traktowany jak ofiara, którą stał się na własne życzenie. Bezwarunkowo ulegając Rosji jeszcze przed 10 kwietnia 2010 roku, a następnie całkowicie uzależniając śledztwo w sprawie katastrofy od Moskwy, Tusk sam postawił się w sytuacji bez wyjścia. Tak wiele zainwestował na wewnętrznym froncie w podtrzymywanie iluzji znakomitych stosunków, że stał się zakładnikiem Putina. Nie może się już wycofać i musi brnąć w tę fikcję, mając zarazem świadomość, że rosyjski prezydent może ją w dowolnym momencie zburzyć. W ten sposób trzyma Tuska w garści.
                                Putin zresztą wielokrotnie okazywał polskiemu premierowi swoją pogardę, wysyłając nieco tylko zawoalowane sygnały. Jednym z nich był raport MAK i konferencja Anodiny. Innym – nieoddanie wraku tupolewa przed drugą rocznicą katastrofy, mimo ustaleń i obietnic.
                                12 czerwca przypada rosyjski Dzień Niepodległości. Rosjanie chcą urządzić marsz przez Warszawę i byłoby dziwne, gdyby Władimir Putin nie chciał takiej okazji wykorzystać – zwłaszcza w momencie, gdy z powodu Euro wszystkie oczy będą zwrócone właśnie na Polskę. W masie kibiców bardzo łatwo przemycić prowokatorów, może nawet czynnych agentów służb specjalnych. Nietrudno też sobie wyobrazić, jakimi hasłami czy obrazami mogą oni zagrać, żeby jak najsilniej zadziałać na polskie emocje. Rosjanie mają świetne rozeznanie w tym, co u części Polaków może wywołać wściekłość. Wystarczy choćby wystarczająco bezczelne skomentowanie na jakimś transparencie katastrofy smoleńskiej.
                                Możliwe scenariusze są dwa. Pierwszy – prowokacja się nie udaje, nie dochodzi do żadnego spięcia czy bijatyki. Ale Rosjanie i tak są wygrani – psychologicznie. Pokazali, że w stolicy Polski mogą wszystko i nikt im nie podskoczy. To symboliczne upokorzenie – realny środek działania w polityce międzynarodowej często stosowany przez Moskwę. Scenariusz drugi – dochodzi do starcia, ktoś – wcale niekoniecznie polski kibic, może ktoś całkiem przypadkowy – nie wytrzymuje, zaczyna się bijatyka. Rosjanie są z pewnością znakomicie przygotowani. Tak jak zaraz po katastrofie tupolewa mieli na podorędziu bajeczkę o trzykrotnym podchodzeniu do lądowania, tak i tutaj mieliby gotowy przekaz o rusofobicznych elementach, ze wskazaniem na zwolenników PiS. Przy okazji podgrzaliby u zachodniej opinii publicznej przekonanie, że Polacy bez powodu nie cierpią Rosjan. Aby tę opinię zwalczać, rząd Tuska musiałby złożyć Rosji jakieś kolejne symboliczne hołdy.
                                Czy można nie pozwolić Rosjanom na przemarsz? Hanna Gronkiewicz-Waltz mija się nieco z prawdą, twierdząc, że nie ma takiej możliwości. Owszem, jest, ale faktycznie musiałoby istnieć mocne uzasadnienie – na przykład w postaci informacji od polskiego wywiadu, że podczas przemarszu może dojść do prowokacji. Być może polskie służby mają taką świadomość, a może nawet konkretne informacje na ten temat. Jednak wykorzystanie ich do zablokowania rosyjskiej demonstracji jest raczej niemożliwe. Prezydent Warszawy musiałaby choćby w przybliżeniu przedstawić przyczynę odmowy jej zarejestrowania, a to przeczyłoby całkowicie oficjalnej legendzie o „łagodnych rosyjskich kibicach” i świetnych wzajemnych relacjach.
                                Zresztą wybuch burd byłby w jakimś stopniu na rękę rządowi Tuska. Co prawda, dawałby Moskwie dodatkowy instrument nacisku („No to jak, towarzyszu Tusk, obiecywaliście spokój, a tu tak?”), ale zarazem podsuwałby Platformie nowe sposoby straszenia PiS-em. Z pewnością pojawiłyby się przestrogi przed „wojną z Rosją” i „ksenofobią”. Może nawet uruchomiony zostałby dyżurny rusofilski skład, z Danielem Olbrychskim i Andrzejem Wajdą na czele.
                                Każdy scenariusz jest dla Polski zły. Najlepszy to oczywiście ten, w którym do żadnej prowokacji nie dochodzi. I oby tak się stało. Ale chowanie głowy w piasek nic nie pomoże. Władimir Putin musiałby stracić instynkt, żeby przegapić taką okazję.
                                Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
                                Pada decyzja: Wracamy!
                                Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X