Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
    http://wpolityce.pl/wydarzenia/29211...zd-lagiernikow

    Nóż się w kieszeni otwiera!Co za kurwy! BiałoRUSKIE służby to rozumiem ,ale polska SG?
    Pięknie, Straż Graniczna robiąca za lokajów u Łukaszenki.
    Pogratulować tylko.
    "Lecz przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
    na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
    na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
    na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych"

    "Bo lepiej byśmy stojąc umierali,
    Niż mamy klęcząc na kolanach żyć."

    Komentarz


    • „Nie mogę im wybaczyć. Nie chodzi o to, że obrazili nas, ale polski mundur.” Kombatantka AK o skandalicznym zachowaniu Straży Granicznej
      http://wpolityce.pl/wydarzenia/29240...azy-granicznej
      Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
      Pada decyzja: Wracamy!
      Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

      Komentarz


      • Nie dziwi mnie to ,prawdziwe zamieszanie czeka nas 10 czerwca.
        Mioduski ,Vukovic OUT !

        Komentarz


        • Zamieszczone przez szemrany Zobacz posta
          Przeczytałem i rzeczywiście hańba, a potem wszedłem jeszcze na główną stronę wpolitce.pl zobaczyłem driver i obiecałem sobie, że więcej na to syjonistyczne gówno nie wejdę.
          Yyyy ok.

          Komentarz


          • http://natemat.pl/15991,kolejna-prze...juz-nie-dziala

            oj Lisek urwisek ,wiadomość dnia normalnie ,dalej nie może przeboleć ,że kaczor go rozjechał na antenie.
            Mioduski ,Vukovic OUT !

            Komentarz


            • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
              Yyyy ok.
              Chodziło mi o tekst o rozmowie z ambasadorem Iranu zamieszczonej na stronie Instytutu Lecha Wałęsy. Trochę ręce opadają, ale widoczne Polska nie ma większych problemów. Widziałeś to w ogóle?
              „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”

              Komentarz


              • Tak jakby to była pierwsza tego typu publikacja. Nie dalej jak miesiąc temu urze na drugiej stronie grzmiało o tym jaki to G. Grass(w kontekście jego przeciętnego wierszyka) straszny antysemita i jak bardzo Izrael jest ostoją demokracji i praw człowieka na bliskim wschodzie. Podczas gdy w tym samym czasie Sąd Najwyższy Izraela uznał ze wojsko ma prawo aresztować każdego na 6 miesięcy, a potem przedłużyć areszt aż do 3 lat, ot tak bez postawienia choćby zarzutów...
                Ostatnio edytowany przez Buziek_LG; 13039.
                Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                Komentarz


                • Najważniejsze żeby 10-tego był spokój pod Bristolem :/

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez legart Zobacz posta
                    Najważniejsze żeby 10-tego był spokój pod Bristolem :/
                    Oraz żeby Ewa Stankiewicz nie prowokowała niektórych posłów:

                    http://niezalezna.pl/28952-skandal-p...we-stankiewicz
                    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                    "
                    Janusz Waluś - czekaMY!

                    Komentarz


                    • Panowie, wklejam tekst listu o którym mówił dziś matoł:
                      "Poufałość wynika z faktu, ze jesteś moim kolegą partyjnym i jak wskazuje sytuacja - w mojej ocenie, popełniłeś pierwszy poważny błąd.

                      Błąd, który o niczym jeszcze nie decyduje, ale jako kontynuacja pewnej trwałej postawy zbytniej tolerancji dla rozwydrzonego chamstwa opozycji pisowskiej – staje się w odczuciu społecznym dowodem na brak poszanowania prawa przez premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Bo poza tym, ze jesteś członkiem i szefem Platformy Obywatelskiej – jesteś też Donaldzie, premierem rządu MOJEGO państwa.

                      Dzień w którym zażądałeś od legendy polskiej opozycji profesora Stefana Niesiołowskiego przeproszenia znieważającej go i łamiącej prawo pisowskiej propagandystki, autorki socrealistycznych pisowskich produkcyjniaków - może być dniem, w którym Twoi wyborcy odwrócą się od Ciebie Donaldzie.

                      Bo Twoi wyborcy znoszą już zbyt długo zniewagi, lżenie, prowokacje oszczerstwa, chamstwo, insynuacje i kłamstwa ludzi, wobec których Ty okazujesz zbyt wiele wyrozumiałości – jakbyś nie zauważał krzywdy, upokorzenia i bólu tych, którym zawdzięczasz swoją pozycję, rangę i znaczenie..

                      Twój dotychczasowy brak reakcji, to swoiste zaniechanie brania w obronę obrażanej większości Polaków i ich decyzji wyborczych w wolnej i demokratycznej Polsce – dowodzi, ze odrywasz się od nas, od Polaków, od twoich wyborców. Że patrzysz na rzeczywistość innymi oczami niż my - ze widzisz konflikt na płaszczyźnie polityk kontra polityk, ugrupowanie kontra ugrupowanie, klub parlamentarny kontra klub parlamentarny. A nie dostrzegasz, ze ten konflikt sięga do samego dna, przenika wszystkie sfery społeczne i jest konfliktem PiS kontra reszta Polski,

                      Gdy obraża się NASZYCH przedstawicieli , gdy znieważa się prezydenta i Ciebie Donaldzie – obraża się przede wszystkim NAS, POLAKÓW.

                      I to nam się należą przeprosiny.

                      To nie profesor Stefan Niesiołowski, człowiek, którego zasługi i życiorys godne są najwyższego szacunku, sprowokowany i zelżony, sponiewierany i sprowokowany ma przepraszać, ale terroryści i agresorzy, którzy go do stanu wzburzenia podle doprowadzili. Nawet, jeśli popełnił błąd – ten błąd był wynikiem ciągu zdarzeń, które go do takiej emocjonalnej reakcji przywiodły.

                      I to Ty Donaldzie masz bronić nie tylko profesora Stefana Niesiołowskiego posła i członka Twojej partii – ale nas, których w osobie Stefana Niesiołowskiego obrażono, zelżono i doprowadzono do skrajnej reakcji człowieka, który nie ma jak bronić się przed przemocą.

                      A tam, pod sejmem, przemoc była.

                      Była, jak jest w setkach wystąpień publicznych w programach publicystycznych, w mediach.

                      To Twoim zadaniem Donaldzie, jako premiera mojej Polski jest powstrzymać terroryzm chamstwa, sianie nienawiści i wszelkie potencjalne skutki, także i takie, które mogą przy eskalacji konfliktu być krwawe, bądź na skutek puszczenia hamulców, bądź na skutek wykorzystania sytuacji przez terrorystów w rozumieniu tych, którzy wykorzystują takie okazje do krwawych zamachów.

                      Nie ma żadnego, ale to żadnego usprawiedliwienia dla aktu terroryzmu w piątek 11 maja pod Sejmem RP.

                      Jak mamy czuć się obywatelami państwa prawa, jeśli prawo i powołani do jego przestrzegania ludzie nie reagują na zdarzenie tak kuriozalne, jak uwięzienie naszych reprezentantów i blokadę najwyższego organu przedstawicielskiego Rzeczypospolitej Polskiej?

                      Pokazuję Ci Donaldzie sygnał ostrzegawczy – czerwoną kartkę naszego zwątpienia, naszego rozżalenia, naszego poczucia okradania z radości bycia obywatelami Polski.

                      Oczekuję od Ciebie, jako premiera, ale także jako człowieka, zrozumienia, że Polska państwem prawa będzie tylko wtedy, gdy większość z nas odczuwać będzie satysfakcję z faktu, ze żadne łamanie prawa nie pozostanie bezkarne.

                      I że nie będą zmuszeni przepraszać nikogo ci, których skrzywdzono. Skrzywdzono publicznie, na oczach całej Polski.

                      Życzę Ci Donaldzie, by ten błąd, który popełniłeś, wierzę, że kierując się dobrymi intencjami – nie stał się początkiem naszego odwrócenia się od Ciebie.

                      Renata Rudecka-Kalinowska"


                      I co? Dalej się upieracie, że Jarosław zrobił dobry ruch z pokojem na euro? Uwarzacie, że dialog z ludzmi tego pokroju jest wogóle możliwy?
                      Przecież to jakaś kpina.
                      Szkoda, że Solidarność ma szefostwo jakiie ma, gdyby stał na ich czele jakiś łebski facet, ktoś na miarę Andrzeja Kołodzieja z roku 1980 choćby, to można by było pomyśleć o jakieś wspólnej akcji, powtórzyć w jakimś sensie rok 1988. A tak, szkoda gadać.
                      Bóg z Nami, choj z Nimi.
                      Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

                      Komentarz


                      • Poczytaj sobie więcej wypocin tej idiotki:

                        http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/posts/

                        Miłej lektury.

                        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                        "
                        Janusz Waluś - czekaMY!

                        Komentarz



                        • Świństwo, z którego nic nie wynika poza świństwem.

                          Wbrew ocenie sądów wielokrotnie badających sprawę rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z SB, wbrew wyrokom oczyszczającym go, wbrew statusowi pokrzywdzonego, jaki posiada - MY - zwolennicy braci Kaczyńskich, i zwolennicy zwolenników braci Kaczyńskich i Polski opresyjnej, zapluwającej się nienawiścią, histerycznej i zakłamanej - skrzykujemy się, by w imię zagrożenia dla naszego środowiska zrobić po raz kolejny świństwo człowiekowi, któremu zawdzięczamy nasze pieniądze, nasze zarobki, nasze kariery, i w kraju i na zachodzie, gdzie „Valesa” otwierał nam wszystkie drzwi.

                          Szczególnie, że daleko szukać nie trzeba
                          "..Gdy tak siedzimy nad bimbrem
                          Ojczyzna nam umiera
                          Gniją w celach koledzy..."

                          Leszek Szaruga

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                            Poprzednik też się nie bał. Ostatnie zdanie traktuję jako niemerytoryczny prztyczek do znienawidzonego w Europie Hollande'a
                            Czy ja wiem czy taki znienawidzony? Znienawidzone to stało się słowo "austerity" i pakiety przepychane przez "Merkozy" zmuszające rządy kolejnych państw do zaciskania pasa. Wejście na arenę Hollande'a daje trochę oddechu Włochom, Hiszpanom, Portugalczykom i reszcie. Francuz chce skończyć z polityką oszczędności i zacząć stymulować popyt ( a raczej wszyscy chcą, by Niemcy przestały oszczędzać a zaczęły wydawać, podnosić płace itp. by wspomóc peryferia Europy). Takie pomysły to nie nowość, już Barosso rok temu uważał, że jeżeli któreś państwo ma jeszcze miejsce w budżecie na wydatki stymulujące popyt, powinno to wykorzystać, a teraz Hollande i spółka wracają do tej koncepcji. Wraca zatem podnoszona niedawno idea tzw. fiscal space, czyli różnicy między długiem obecnym a maksymalnym, pojawiająca sie w tamtym roku w publikacjach IMF-u i analityków Moodiego. Tak czy siak na europejskich szczytach będziemy świadkami przeciągania liny między zwolennikami oszczędności i tych co są za zwiększaniem zadłużenia by pobudzić popyt(wspieranych autorytetami Krugmana czy Stiglitza).

                            Nietrudno zauważyć, że obciąży to budżet, ale w moim odczuciu jest to słuszne rozwiązanie.
                            Francja ma to szczęście, że całkiem dobrze stoi demograficznie (dzięki dzietności imigrantów), a także jeżeli chodzi o IPL (ukryty dług publiczny, powiązany z przyszłymi przewidywanymi wydatkami na emerytury, opiekę medyczną itp.), także w najbliższym czasie nie miałoby to wielkiego bezpośredniego wpływu na budżet. Co innego pośrednio. Zmniejszony zastanie wskaźnik zatrudnienia i długookresowo wzrost gospodarczy, a to nie zostanie bez wpływu na budżet w przyszłych latach właśnie. Ja zresztą ogólnie jestem zdania że wiek emerytalny podwyższać trzeba i to nie chodzi o sprawiedliwość itp tylko porostu o nie wywrócenie się finansów państwa.Postaram się w prosty sposób wyjaśnić dlaczego

                            Tutaj trochę danych z pewnej prostej publikacji z 2010 roku
                            Na pierwszych stronach pokazane jest jak wyglądają przyszłe zobowiązania państw Europy(krótko mówiąc nieciekawie, Francja wygląda na tym tle całkiem dobrze, ale razem z obecnym długiem publicznym jej zobowiązania wynoszą 200% PKB. Dla Polski dane nieaktualne trochę, bo jest to jeszcze przed zamachem na OFE, które te przyszłe zobowiązania wrzucają w obecny dług, co bardzo bolało JVR ; ) ) i jakich dostosowań w podatkach potrzeba by sobie z tym poradzić. Trochę niewykonalne, więc w przyszłości będziemy mieli dziurę (chodzi tu o pojęcie fiscal sustaiability,. Dalej są pokazane 3 sposoby i ich wpływ na "zakopanie" tej dziury. Najlepszy sposób, który w największym stopniu przyczyni się do ustabilizowania się zadłużenia w długim okresie, abstrahując od wszelkich pojęć typu sprawiedliwość, godna emerytura, stopy zastąpienia itp. to właśnie podnoszenie wieku emerytalnego. Wiek nie jest podnoszony, by jak mówią politycy zwiększyć ludziom emerytury, wiek jest podnoszony by system się nie rozkraczył

                            Dla mnie fakt, że o przejściu na emeryture decyduje wiek a nie lata pracy jest nieuczciwe. Oczywiście powinna być jakaś górna granica(we Francji jest zbyt nisko ustawiona - pozdrawiam siedemnaście lat urzędującą 'prawicę'), ale powinien być też rozdział, że jak pracujesz X lat to przechodzisz wcześniej na emeryturę. I tu Hollande to wykonuje, że jak ktoś zaczyna pracować wcześniej i przepracuje 41.5 roku to może odejść 2 lata wcześniej. Brawo
                            U nas też tak powinno być, że jak ktoś przepracuje np. 45 lat to może przejść na emeryturę(warunek ukończenia 65 lat), lub jak skończy 67. Bez jakiś 'płacimy Ci 80%' itd.
                            Tak, tylko weź pod uwagę, że przy dzisiejszym bezrobociu jakie jest wśród ludzi w wieku 15-25 (dla Francji obecnie prawie 1/4 młodych i ciągle rośnie) wypełnienie przez nich okresów składkowych jest wątpliwe. Mamy więc dylemat - kazać tym ludziom pracować aż dobrną do tych 40 czy tam 45 lat pracy (dla niektórych okazałoby się że musieliby pracować na przykład po 70), albo pozwolić im skończyć w wieku 60 z przykładowo 30 latami składek co oczywiście odbije się na wielkości emerytur, albo tak jak poprzednio z tym że państwo dokłada się do emerytur by były godziwe. Po dupie dostaje budżet, a właściwie ówcześni pracujący, bo to na nich wejdzie obowiązek utrzymania tego.
                            Nie ma dobrego wyjścia z obecnej sytuacji z emeryturami. Niestety ale sam system jest chory z założenia - bo to jest nic innego jak piramida finansowa. Dopóki każde kolejne pokolenie było liczniejsze i utrzymywało mniejszą liczbę staruszków, nie było problemu, ale teraz demografia się wywraca a wraz z nią ta piramida emerytalna.

                            PS. Szkoda, że reszty nie pochwaliłeś rozumiem, że jest 'git'
                            Dla mnie zagrania raczej pod publiczkę, bo wiele w ogólnym rozrachunku nie zmienią. Gorzej jest z pomysłami typu zmniejszyć tydzień pracy, podwyższyć płacę minimalną, bardziej chronić miejsca pracy. Sorry, ale jak dla mnie Hollande może i ma dobre intencje, ale parafrazując słynny cytat z "Fausta" jest on częścią tej siły, która wiecznie dobra dla klasy robotniczej pragnąc, wiecznie zło jej czyni . Te pomysły doprowadzą do zwiększenia się jednostkowych kosztów pracy, spadku konkurencyjności wyrobów francuskich, co poskutkuje mniejszymi wpływami z eksportu i spowolni wzrost, spowoduje dalsze zwiększanie się bezrobocia wśród młodych (zwłaszcza podwyżki płacy minimalnej, którą pobiera aż 20 % Francuzów już bardzo wysokiej zarówno na tle Europy jak i w odniesieniu do średniego wynagrodzenia. Empirycznie udowodnione jest, że podwyżki płacy minimalnej w większości doprowadzają do zwiększenia się bezrobocia i powstania szarej strefy) No i pomysły na stymulacje gospodarki - dług Francji w ostatnich 4 latach wzrósł o ponad 20 p. procentowych i sięga 90%. Jeżeli Hollande nadal będzie go zwiększał, przy jednoczesnym wprowadzaniu wspomnianych wcześniej "reform" które mają ogromną szansę podkopać wzrost gospodarczy, co oczywiście samo z siebie pogorszy wskaźnik dług/PKB, to w wariancie pesymistycznym czeka go ścięcie ratingów i wyższy koszt długu.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                              Obama zaprosił Wałęsę podczas swojej wizyty w Polsce? Zaprosił. Wałęsa odmówił jej tłumacząc się ważniejszymi sprawami? Odmówił.
                              Tak naprawdę nie wiem skąd wzięliście hipotezę, że Obama go nie zapraszał...
                              Aktualna reakcja jest spowodowana tamtą odmową. Trudno oczekiwać, żeby Obama myślał o głosach Polonii w 400 milionowym kraju, gdzie głosy w wyborach prezydenckich rozkładają się równomiernie, a tamtejsi Polacy nie współpracują ze sobą kreując warunków ewentualnego poparcia któregoś z kandydatów. Można się chwilę zastanowić nad waszą hipotezą, ale ona zakłada, że wszyscy tamtejsi Polacy są za PiSem, a jeśli są za PiSem(a przecież tylko część jest) to na Obamę nie zagłosują z założenia za poparcie równiejszych ludzi. Zresztą jakby mu tak naprawdę na głosach Polaków zależało to dotrzymałby pewnej obietnicy..
                              A no stąd że Obama przylatując do Polski miał się spotkać z Bolkiem osobiście,a z teoretycznie niewiadomych przyczyn olał to spotkanie i zaprosił "Dumę Narodu" z kilkoma innymi osobami na jakieś luzne grupowe spotkanko,na co Lech się pogniewał i nie znalazł czasu na podanie mu nogi.Wbrew pozorom kilka milionów Polaków rozrzuconych po różnych stanach to łakomy kąsek,czemu nie raz dawali wyraz wcześniej różni kandydaci na prezydenta,spotykając się w kampaniach wyborczych z Polonią i możesz mi uwierzyć że Bolek ma u nich przeje.... Zakończę jego temat.
                              Ważniejszy dla mnie jest postępujący rozkład Polski czego przykładem jest dzisiejsza sprawa tych kombatantów,to prztyczek w nos dla całej masy żyjących w Polsce patriotów.Te gady powinni wysyłać po tych ludzi samoloty,Donald jednak woli je wysyłać z Kasią i zięciem do Gdańska gdy się spóznią na pociąg.Media w ostatnim czasie dostają konwulsji propagandowej rodem z głębokiego PRL-u,a jakieś sondaże made in Białoruś pokazują że przewaga PO wzrosła do 10% nad PIS-em,co po serii spektakularnych sukcesów rządu nikogo nie dziwi.Mimo wkur...to bez podłamki,prawda i tak wygra,mimo czasem pokrętnej i długiej drogi
                              Kto ma dać radę jak nie My!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Jerzman Zobacz posta
                                I co? Dalej się upieracie, że Jarosław zrobił dobry ruch z pokojem na euro? Uwarzacie, że dialog z ludzmi tego pokroju jest wogóle możliwy?
                                Dialog nie jest oczywiście możliwy, a czy ktoś chce z nimi gadać? Chyba nie.

                                Przecież to jest prowokacja, właśnie po to, żeby doprowadzić do konfrontacji. Najlepiej w czasie Euro. Czyja będzie wina? Wiadomo.
                                Dla mnie ruscy w Bristolu, dzisiejsze postanowienie sądu w sprawie telewizji TRWAM i śmiem twierdzić, że zatrzymanie Kombatantów na granicy to też prowokacje. Będzie konfrontacja, przedterminowe wybory. I kto wygra? Ta sama spółdzielnia, na dzień dzisiejszy. Nic się nie zmieni, tylko ludzie się zniechęcą na kolejne lata. Konfrontacja dzisiaj to dla mnie zły pomysł, wolę poczekać na Budapeszt z 2010 kiedy weźmiemy wszystko. Czas działa na Naszą korzyść, ten statek tonie i tego już nic nie powstrzyma, żadna propaganda, prawda i tak zwycięży.

                                Na dobranoc prof. Ryszard Legutko:

                                Reakcje na wyrok w sprawie Sawickiej oraz na napaść Niesiołowskiego na Ewę Stankiewicz potwierdziły to, co większość z nas od dawna wiedziała. W Polsce istnieją dwa narody, a różnią się między sobą na wielu poziomach: sympatiami i antypatiami politycznymi, poglądami na państwo, stosunkiem do ojczyzny. Różnią się także na poziomie najprostszego odbioru rzeczywistości.

                                Polska platformerska, przedstawiana np. przez TVN, nie tylko postrzega świat inaczej niż Polska moherowo-konserwatywna, ale postrzega go z punktu widzenia tej ostatniej wręcz na opak. Agresja politycznego furiata na spokojną dziennikarkę zadającą zupełnie niekontrowersyjne pytanie, to, wedle rzeczników Polski platformerskiej, prowokacja ekstremistki przeciw politykowi, zaś w wersji bardziej stonowanej – przejaw agresji obu stron. Ta wersja stonowana przypomina mi czasy prezydenta Kaczyńskiego. Pisano o nim największe idiotyzmy, zawsze stając po stronie tych, którzy go atakowali. Kiedy już w żadnym razie nie dało się bronić przeciwników prezydenta, bo chamstwo było nadto ewidentne – jak np. wtedy, gdy totumfacki Tuska odmówił Lechowi Kaczyńskiemu samolotu do Brukseli – posługiwano się bezczelną symetrią: „jedna strona jest warta drugiej”, albo – „cóż za upadek standardów po obu stronach”.

                                Wszystko to pokazuje, że ktokolwiek liczy, iż mimo wszystko jest szansa, byśmy w kraju się dogadali jak Polak z Polakiem, ten jest w błędzie. Nie może być żadnego dogadania się z ludźmi negującymi bezdyskusyjną wymowę zdarzeń. Dyskusja ma sens tylko wtedy, kiedy istnieje podstawowa zgoda co do faktów: że to Kowalski okradł Nowaka, a nie odwrotnie. Gdy ktoś, widząc, jak Kowalski wyciąga Nowakowi portfel z kieszeni, mówi, że Nowak jest złodziejem albo że obaj (Kowalski i Nowak) są złodziejami, to rozmowa negocjacyjna nie ma sensu.

                                Ślepa nienawiść

                                Narzuca się oczywiście pytanie, skąd wzięła się u tych ludzi podobna impotencja poznawcza. Pierwsza odpowiedź brzmiałaby, że są oni umysłowo upośledzeni. Odpowiedzi tej nie należy całkowicie odrzucać, w każdym razie w odniesieniu do niektórych przypadków, jakkolwiek trudno sobie wyobrazić, że stosuje się ona do wszystkich.

                                Wedle drugiej odpowiedzi, ludziom tym odbiór rzeczywistości zakłóca polityczna nienawiść. Szczerze i intensywnie nienawidzą oni Polski moherowo-konserwatywnej i temu swojemu uczuciu dawali wyraz już od roku 1989. Tak naprawdę to oni pierwsi sformułowali tezę o dwóch Polskach i uporczywie ją podtrzymywali. Polska konserwatywna jest dla nich groźna sama w sobie, przez sam fakt jej istnienia. Nie tylko groźna, lecz także ohydna, potworna i niewybaczalna. Dlatego ludzie ci są organicznie niezdolni do normalnego odbioru rzeczywistości i do uznania najbardziej elementarnych faktów.

                                Upadek ducha

                                Bronią Niesiołowskiego z powodów, które łatwo pojąć: doskonale oddaje on ich stan ducha. Niektórzy z nienawistników starają się swoje emocje ukrywać, inni nie potrafią dać im adekwatnego wyrazu, a jeszcze inni nie mają po temu okazji. Ale widząc Niesiołowskiego – wykrzywionego z wściekłości i rzucającego obelgi – identyfikują się z nim wewnętrznie, dostrzegając w jego słowach i gestach to, co sami odczuwają. Przeczytajcie wypowiedzi z ostatnich lat różnych polskich politycznych mędrców – od Jerzego Pilcha, Michała Głowińskiego, Andrzeja Wajdy, Krystiana Lupy i biskupa Pieronka po publicystów „GW” – a zobaczycie, jak w ich języku i emocjach odbija się twarz Stefana Niesiołowskiego. Bo to nie jest tak, że Niesiołowski, a także Kutz, Wałęsa czy facet z Biłgoraja to jakiś margines, peryferie polskiej polityki, nic nie znaczący folklor. Jeden z największych nienawistników, Bronisław Komorowski, został przecież prezydentem Rzeczypospolitej. We wszystkich tych wypadkach widzimy wierną kopię duszy zwolenników tamtej Polski, tych dobrze znanych z mediów i tych bezimiennych. Oni wszyscy tak myślą i tak czują. Ich dusza jest właśnie taka: przepełniona obsesyjną, wręcz ekstatyczną nienawiścią.

                                Kundlizm masowy

                                Dlatego kto mówi o konieczności demokratycznego kompromisu, ten nie wie, o czym mówi. Ci ludzie prędzej by Polskę podpalili, zdradzili, sprzedali czy ją porzucili, niż zgodziliby się na jakiś rodzaj zawieszenia broni, stabilizacji, zgody narodowej czy poszanowania reguł gry. Próbkę tego mieliśmy w wypadku Smoleńska. Oczywiście w postępowaniu ekipy Tuska i jej klakierów po katastrofie można dostrzec różne inne cechy – tchórzostwo, nieudolność, zakompleksienie, paraliż woli – ale, jak sądzę, podstawowa była właśnie nienawiść do tej drugiej Polski. Oni woleli upokorzyć się przed Rosjanami, znosić od nich impertynencje, składać kwiaty na grobach żołnierzy Armii Czerwonej, wielokrotnie kłamać, zacierać ślady, narażać się na hańbę i ocierać o zdradę, niż w jakikolwiek sposób, choćby symboliczny, dowartościować drugą Polskę uosabianą przez prezydenta Kaczyńskiego, czy po prostu oddać tej Polsce sprawiedliwość.

                                Można ich zachowanie zlekceważyć jako typowy polski kundlizm, o którym pisał kiedyś Wańkowicz. Ale gdy kundlizm staje się zjawiskiem masowym, przybiera formy ruchu politycznego i zamazuje dużej części społeczeństwa obraz świata, to traci cechy zwykłej osobowej małości. To jakiś rodzaj masowego destrukcyjnego szaleństwa. Nie wiem, jak to wszystko się skończy i jakie przygody czekają nas w najbliższych latach. Wiem tyle, że w Polsce jest ogromna rzesza ludzi gotowych bez względu na koszty do zamykania oczu na jej problemy, do degradowania jej struktur i instytucji, do osłabiania jej pozycji tylko po to, by dać upust swojej nienawiści do wroga wewnętrznego. Mieliśmy już w naszych dziejach sytuacje, gdy nienawiść do przeciwników prowadziła do całkowitego zakłamania rzeczywistości i nigdy to dla nas dobrze się nie kończyło.
                                A dlaczego Nas tak nienawidzą? Z prostej przyczyny, bo Nas się po prostu boją.
                                Nie można w godzinie śmierci zostawić przyjaciół samych, nie można ratować tylko swojego życia, uszczuplając i tak niewielkie szanse ocalenia oddziału.
                                Pada decyzja: Wracamy!
                                Po godzinie doszli do włazu, drabinką wspięli się w górę, wychodzili kolejno, Tadeusz ciągnął erkaem za lufę, Józek popychał broń od dołu, za nimi wyszedł mały Kajtek, z uwielbieniem patrzący na Tadeusza. Wrócili w znane już sobie gruzy, wrócili z erkaemem do przyjaciół.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X