Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Tomasz Lipiec odpowiadał za korupcję.

    Tomasz Lipiec został skazany na 3,5 roku więzienia. Były minister sportu nie będzie również mógł pełnić funkcji publicznych przez 10 lat - donosi tvn24.pl.
    Lipiec był oskarżony o wzięcie przynajmniej 270 tys. złotych łapówki.

    Według prokuratury Lipiec, jako minister sportu zażądał pieniędzy w zamian za zatrudnienie Tomasza M. na wiceszefa Centralnego Ośrodka Sportu. Wziął od mężczyzny co najmniej 70 tys. złotych.

    Oprócz tego, jeszcze jako szef warszawskiego OSiR-u, Lipiec w latach 2004-05 wziął 170 tys. zł łapówki za realizację umowy na remont lodowiska na Stegnach. Kolejne zarzuty dotyczyły zatrudniania osób na fikcyjne umowy - informuje tvn24.pl.

    Podczas procesu Tomasz Lipiec nie przyznawał się do winy. Twierdził, że oskarżenia pod jego adresem to zemsta dyrektorów COS-ów, których chciał zwolnić. Lipiec był ministrem sportu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. W lipcu 2009 roku podał się do dymisji.
    @Hasor Jednak nigdy wcześniej nie kreował tak daleko idących wniosków, a przynajmniej ja nigdy na nie nie trafiłem
    Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
      @Hasor Jednak nigdy wcześniej nie kreował tak daleko idących wniosków, a przynajmniej ja nigdy na nie nie trafiłem
      W pewnych ekonomicznych kręgach te wnioski są naturalne, jednak faktycznie dla ludzi którzy generalnie żyją w świecie w którym rządzi neoklasyczne i neoliberalne podejście do ekonomii (tzw główny nurt) są one zaskoczeniem. Tymczasem swego czasu Krugman płodził teksty podważające obecny porządek ekonomiczny (How Did Economists Get It So Wrong? i wracał do teorii Keynesa, mocno krytykując pozostawianie wielu spraw "niewidzialnej ręce rynku". Zresztą Krugman uważany jest za ekonomiczne guru lewicy, a jego teksty są często nastawione bardzo mocno ideologicznie.
      Tutaj zaś wspomniane przeze mnie o oszczędnościach

      Mi się czasem wydaje, że jemu po otrzymaniu Nagrody Nobla lekko odjebało i brakuje mu trochę pokory. Uważa, że zjadł wszystkie umysły i bardzo często w polemice wjeżdża ad personum.
      Do poczytania jego blog

      Komentarz


      • @jeszcze o Mazurku.
        A czy idealista Mazurek nie pisał/pisze czasem w Przekroju gdzie red. nacz. za początków jego pisania była p. Janowska-czołowa apologetka dziczy palikoto-tarasowej. Tu próbka jej twórczości:
        "Podskoczyłam z zachwytu na widok prawdziwych Polaków zgromadzonych tydzień temu na Krakowskim Przedmieściu. Więc jednak są, istnieją naprawdę, a nie tylko w wyobraźni. (…)

        Dominik Taras, chłopak, który na Facebooku dał sygnał, że warto spotkać się przed Pałacem Prezydenckim w wieczór poprzedzający "Akcję Krzyż" spodziewał się, że przyjdzie 20 znajomych. (…)

        Śmiech i radość jak wielkie westchnienie ulgi zawładnęły Krakowskim Przedmieściem, które przestało być ziemią niczyją. Weszli na nią obywatele świadomi swych praw i obowiązków, nieoglądający się na instytucje. Prawdziwi Polacy. (…)"
        Kolegą zaś red. Mazurka z pracy jest/był red. Kurkiewicz wielki wielbiciel RAFu i jeden z organizatorów kolorowej-niepodległej.
        Ok, zawsze można powiedzieć, że to faux pas na przymus korporacyjny
        Ostatnio edytowany przez Jerzman; [ARG:4 UNDEFINED].
        Bóg z Nami, choj z Nimi.
        Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

        Komentarz


        • Idąc za Foxx'em odpowiem tutaj.

          Zamieszczone przez LajtowyL Zobacz posta
          Nie ma się co cieszyć (to do Z) z pocisku w stronę GP,ponieważ ewolucja "prawicy" w stronę U RZ dla środowiska kibiców nie będzie dobra(teksty np Magierowskiego,czy Mirosława Żukowskiego U.RZ 7(54)/2012) mówią jednoznacznie o ich podejściu do kibiców.(Żukowski był bardzo kontent że super puchar się nie odbył) Co do felietonu Łysiaka puenta jest taka(jak pisałem kilka stron wcześniej), wróg jest wspólny i lepiej łączyć niż dzielić...
          W zasadzie Foxx napisał wszystko. Mogę jedynie dodać tyle, że od samego początku (w bardzo nielicznej grupie) spoglądałem na ten quasi mariaż (bo przecież nie prawdziwy sojusz - patrz post Foxx'a) z delikatnie mówiąc bardzo umiarkowaną radością. Od zawsze miałem poczucie instrumentalnego traktowania środowiska kibiców przez GP. Moim zdaniem nie chodziło nigdy o wspólnotę wartości, tylko o to, że można było próbować wykorzystać ich w prywatnej wojence z Michnikiem. Nigdy też nie pozbyłem się przekonania, że gdyby Kaczyński nagle próbował wrócić do retoryki z naciskiem na prawo, a nie na sprawiedliwość to GP w jednej chwili by kibiców olała.

          Tylko dobrego, że nawet tu na forum da się odczuć, że Etyczny Tomek jest passe

          Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
          Dalej - prawica w żadnym kierunku nie ewoluuje. Jej bardziej centrowo-inteligencka część od lat czyta autorów w rodzaju Wildsteina, Ziemkiewicza, czy Zaremby "przechodząc" za nimi do kolejnych periodyków ("Wprost", "Newsweek", "Dziennik", "Rzeczpospolita", "U Rze").
          Jako, że pierwszy wyskoczyłem z ewolucją prawicy to może wyjaśnię. Po pierwsze chodziło o "minimalną ewolucję", bo to, że na forum Legii coś się wydarzyło to wydarzenie mikroskopijne. Ot, raczej taki żarcik, bo miło wreszcie poczytać pojazdy na całe to GPowskie towarzystwo. Nie wiem może po prostu natłok obowiązków sprawia, że przestałem pilnie śledzić ostatnimi czasy forum - w każdym razie dla mnie to nowość. Bardzo pozytywna. Stąd tekst o ewolucji (gdyby to poszło w realu..).

          Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
          Ich podejście do kibiców, z wyjątkiem Lisiewicza (chociaż warto pamiętać, że były czasy, gdy o Legii pisał jako o polskim odpowiedniku sowieckiego CSKA) się nami nie interesowali. Do momentu, gdy ktoś nie zauważył, że możemy robić za "wojsko" dla "ruchu społecznego". Różne osoby proponowały nam wprost robienie za ochronę manifestacji poubieraną w odblaskowe kamizelki. Społecznie rzecz jasna. Tłum Napoleonów, tylko szeregowców brakuje.
          To z Lisiewiczem to dla mnie również nowość. Myślałem, że taki poziom trzymał jedynie Wencel. Chętnie bym poczytał takie brednie w wykonaniu Lisiewicza.
          "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

          Komentarz


          • Jerzman - a może zamiast stawiać pytania w stylu klasyka (klewkowego) po prostu wrzucisz linki?
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
              Jerzman - a może zamiast stawiać pytania w stylu klasyka (klewkowego) po prostu wrzucisz linki?
              Co Cię konkretnie interesuje?
              Bóg z Nami, choj z Nimi.
              Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

              Komentarz


              • Ja pragnę tylko zauważyć , że "to całe środowisko GP" to nie tylko Sakiewicz, Lisiewicz i Wencel. Owszem ich wojenka/-i z "URze" (którego jestem czytelnikiem od pierwszego numeru) jest żenująca ale co poniektóre opinie są mocno krzywdzące w stosunku do dziennikarzy, którzy w tą wojenkę się nie angażowali. Tak, że dziwi mnie entuzjazm co poniektórych typu "w końcu pojazd z GP"...
                Warto sytuację ocenić przez pryzmat faktów a nie osobistych sympatii (lub jej braku). Absurdalne wydają mi się też zarzuty, że środowiska kibolskie wykorzystywane są przez nich instrumentalnie tylko dla budowy poparcia. Proponuję cofnąć się kilka lat wstecz kiedy Tusek był jeszcze twardym kibolem z młyna i nie wojował tak otwarcie. Już wtedy pojawiały się artykuły pokazujące nasze środowisko w sposób odmienny od mainstreamu chociażby w miesięczniku Niezależna GP.
                Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora (z napisem "ci od Sakiewicza") i nie przekreślajmy dobrej roboty jaką mimo wszystko GP robiło i robi tylko z powodu kilku (bezsensownych) artykułów uderzających w "Urze".
                Taka moja skromna opinia czytelnika i "URze" i "GP" (tygodnika).

                Tak na marginesie spory błąd zrobiono decydując się na GPC a także zdjęcie Niezależnej kosztem Nowego Państwa.

                Komentarz




                • Dr. Goebbels by się nie powstydził:
                  -Wiek emerytalny księży(zgodnie z umową konkordatu i przepisami episkopatu) to 75 lat, z prawem do przejścia na emeryturę w wieku 70 lat i 45 letniej posłudze kapłańskiej
                  -Wiek emerytalny rolników to 60 i 65 lat(kobiety i mężczyźni) przy czym jest prawo do przejścia na w wieku 60 lat(mężczyźni) i 55 lat(kobiety), przy czym przejść na emeryturę mogą tylko gdy zaprzestaną działalności rolniczej(czytaj zbędą/wydzierżawią gospodarstwo) i tylko po przepracowaniu w rolnictwie odpowiednio 30 i 25 lat

                  Stara rzymska zasada divide et impera wciąż działa, na szczęście w tym wypadku zadziała(sądząc po reakcjach społecznych na tą "reformę") o niebo słabiej...
                  Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                  Komentarz


                  • Jerzman - linki udowadniające, że Mazurek pracował w "Przekroju"

                    Z. - o ile pamiętam to było, gdy wchodziło ITI i komentarz na zasadzie "trafił swój na swego". "G.P." nie publikowała wtedy swojej zawartości w sieci, chociaż może z pomocą wujka Google'a coś tam można wygrzebać.

                    Marek1987 - my wymieniamy z nazwisk osoby, które krytykujemy. O próbach wykorzystywania kibiców i obecności naszego tematu w "G.P." napisałem wyżej. I raczej nie mam nic do dodania.
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                      Jerzman - linki udowadniające, że Mazurek pracował w "Przekroju"
                      http://www.wirtualnemedia.pl/artykul...zy-w-przekroju
                      http://www.przekroj.pl/artykul/82780...-to-widze.html

                      Pewnie napiszesz, że nie na etacie to nie praca. Cóż,takie czasy.
                      Bóg z Nami, choj z Nimi.
                      Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

                      Komentarz


                      • Miałem na mysli zupełnie coś innego - róznicę miedzy pracą w redakcji, a współpracą z nią w ściśle określonym zakresie:

                        http://www.press.pl/newsy/prasa/poka...ekrojem”

                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • ... czyli identycznie jak w "Rz" i "Uważam Rze"

                          Komentarz


                          • Nie, w "Rz" ma stały felieton i stałe wywiady, w "U Rze" ma felietony, teksty kulinarne i "z życia koalicji". Status Mazurka w "Przekroju" można było porównać do Rolickiego w "U Rze". Ich role zresztą były podobne - kontrapunkt "z drugiej strony barykady".
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Kolejne przenosiny z "Katynia".

                              KBK - Pierwsza część odpowiedzi w.s. Winnickiego - niżej tekst o polityce wschodniej na początku pierwszej kadencji Tuska w porównaniu do Kaczyńskich zawierający opinie osób z tamtych państw. Polecam cały artykuł pod podanym linkiem. Na zachetę Litwa.

                              – Polska traci pozycję regionalnego lidera. Rezygnuje z tego, co było jej siłą. Mam wrażenie, że ta prawda do Polski nie dociera: znaczna część litewskich elit jest zachwycona braćmi Kaczyńskimi – mówi politolog z Litewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Vytautas Radżvilas. – Zdajemy sobie też sprawę, że za swą twardą politykę międzynarodową Kaczyńscy płacili wysoką cenę osobistą i moralną.

                              Kiedy tydzień temu w 80. rocznicę odzyskania przez Litwę niepodległości odbyła się w Wilnie międzynarodowa konferencja historyczna pod patronatem prezydenta Valdasa Adamkusa, jej polscy uczestnicy ze zdumieniem słuchali entuzjastycznych opinii o „charyzmatycznych Kaczyńskich”.

                              – Litewscy politycy bardzo szanują Kaczyńskich. Nie są to może mili faceci, gładcy politycy mówiący tak, by nikogo nie urazić. Ale to twardzi zawodnicy, którzy bez kompleksów walczą o narodowe i regionalne interesy – przyznaje jeden z najbardziej znanych litewskich komentatorów Audrius Baculis.

                              W kręgu litewskich dziennikarzy politycznych można usłyszeć plotki, kto z młodych polityków stylizuje się na Jarosława Kaczyńskiego, zaś w kuluarach MSZ mówi się, że Polska do tej pory działała w instytucjach europejskich jak taran – wywalała drzwi, przez które Litwini mogli wejść i przedstawić swe racje. – Takiej twardości brakuje litewskim politykom. Kiedy premier Giedyminas Kirkilas pojechał do Brukseli, by załatwić zgodę na przedłużenie działania elektrowni atomowej w Ignalinie, wyszedł z ważnego gabinetu po pięciu minutach i powiedział, że jakoś sobie poradzimy bez Ignaliny – opowiada litewski dziennikarz. – Wszyscy aż jęknęli. I pomyśleli: a Polacy by nie ustąpili.

                              Twardą grę prezydenta Lecha Kaczyńskiego Litwini odczuli osobiście. Podczas ubiegłorocznej jesiennej wizyty w Wilnie okazało się, że nie podpisze on umowy o moście energetycznym. Uznał, że wspólne projekty energetyczne w proponowanym kształcie nie są dla Polski korzystne. – Reakcje mediów były wręcz histeryczne. Kaczyńskiego atakowano bezpardonowo, zarzucając mu zdradę polsko-litewskich sojuszy – mówi miejscowy polski dziennikarz. – Kiedy wystąpił w telewizji, w ostatniej chwili, gdy już odpinał mikrofon, dziennikarka spytała prowokacyjnie: – To Wilno nasze czy wasze?”, Kaczyński odparł spokojnie: – Nie ukrywam, że kiedy patrzę tu przez okno, boli mnie serce. Ale myślę, że Niemcy we Wrocławiu czują to samo.


                              Partnerstwo strategiczne? Niekoniecznie

                              W rozluźnionej atmosferze towarzyszącej nieoficjalnej wizycie w Wilnie jeden z liderów Platformy udzielał wywiadu polskiemu dziennikarzowi. – Partnerstwo strategiczne z Litwą? Ja nigdy takiego terminu nie używałem – mówił, tłumacząc, że „nie można budować Unii w Unii albo NATO w NATO”, a „starą polską chorobą jest, że najpierw się mówi hop, a potem skacze”.

                              Kilka godzin później, w popłochu, postarał się o wycofanie wypowiedzi. Gdyby wywiad opublikowano w całości, z pewnością wybuchłby skandal. W najlepszym wypadku litewskie elity uznałyby to za dowód niekompetencji polskiego polityka.

                              – Dlaczego Litwa sprzedała Orlenowi pakiet kontrolny w rafinerii w Możejkach? Właśnie dlatego, że jesteście naszym partnerem strategicznym. Ostateczna decyzja zapadła po telefonie prezydenta Kaczyńskiego do naszego prezydenta, gdy zrozumieliśmy, że Polsce naprawdę na tym zależy – wspomina jeden z litewskich polityków, który z bliska obserwował negocjacje.
                              http://www.rp.pl/artykul/97454.html
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...wiadomosc.html
                                5 lat więzienia i 54 tys. zł grzywny za korupcję dla b. posłanki PO Beaty Sawickiej i 3,5 roku więzienia oraz 36 tys. zł grzywny dla burmistrza Helu Mirosława Wądołowskiego zażądał prokurator.

                                - Trudno dostrzec w tej sprawie okoliczności łagodzące. Jedyna - to wcześniejsza niekaralność oskarżonych.

                                Kary nie mogą być łagodne, zważywszy na funkcje publiczne, jakie sprawowali podsądni - członek władzy ustawodawczej i przywódca wspólnoty lokalnej - przeliczyli na pieniądze zaufanie, jakim obdarzyli ich wyborcy, nie powinni więc liczyć na łagodne kary. Popełnili przestępstwa z chciwości - mówił prok. Rafał Maćkowiak, uzasadniając żądanie kar pod koniec ponaddwugodzinnej przemowy.
                                Zaszczuli biedną złamaną kobietę...
                                Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X