Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez daimos
    Zamieszczone przez Nazgul

    http://media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8303006

    Kto to oglądał?
    Ja znam sprawę tylko z opowieści, ale IMO zamieszczanie reklam (zwłaszcza najdroższych, calostronicowych) przez monopolistę jakim jest J&S może być li tylko formą korumpowania danej redakcji która w razie czego będzie się mocno zastanawiać czy warto stracić te pieniądze...

    Twoja misterna teorie burzy ten cytat:

    Przemilczał, że ta sama reklama ukazała się tego dnia także np. w "Rzeczpospolitej" i "Newsweeku" - podkreśla dziennik.
    rozumiem ze jak ktos prowadzi duza firme to nie moze zamieszczac reklam w prasie? (i co ma do tego ich rozmiar??) poza tym cala ta sprawa to po prostu atak na GW za "Kadry Jacka Kurskiego", przeciez to oczywiste, najlepsza obrona jest atak. Swoja droga znajomy Kurskiego na pewno jest wiekszym specjalista niz jakis tam profesor. przeciez nie przyjmujemy do wiadomosci ze moze tu miec miejsce jakas protekcja i wciskanie znajomkow na sile. przeciez to PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC
    Jak pisałem - sprawę znam tylko z opowieści. Firma J&S może chcieć mieć więcej przyjaciół niż tylko na Czerskiej. Oczywiście nie ma nic złego w reklamowaniu się w prasie ale nie w sytuacji, kiedy nie wiadomo jaki właściwie segment rynku dana firma chciałaby przez to pozyskać (bo każda kampania reklamowa ma tzw. target, isn't it?) skoro jest właściwie wyłacznym dostawcą ropy dla PKN Orlen i Lotosu. Dodatkowo kłania się tu przykład z rynku eletroniki konsumenckiej gdzie prasowe recenzje sprzętu danego producenta są nie recenzjami, ale de facto przedłużeniami reklam danego producenta (ochy i achy). Tak więc IMO chodzi o PR. Pieniądz to potężna broń...

    http://www.wprost.pl/ar/?O=75628

    J&S Energy powinien płacić w Polsce podatek dochodowy za handel ropą naftową - wynika z dokumentów, do których dotarli dziennikarze "Wprost". Dziś podatki płacone przez J&S Service&Investment trafiają na Cypr.

    "Profesjonalizm przede wszystkim i ciężka praca" - tak Sławomir Smołokowski, współwłaściciel grupy J&S, wyjaśniał 30 marca posłom z sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen tajemnicę sukcesu swojej firmy w Polsce (obecnie dostarcza niemal całą ropę kupowaną przez PKN Orlen i Grupę Lotos; do niej należy też cała ropa płynąca rurociągiem "Przyjaźń" tranzytem do Naftoportu w Gdańsku). Najwyraźniej nie zaszkodziło też kilka kłamstw.

    Na przykład posłów zaciekawiło, dlaczego przynajmniej w drugiej połowie lat 90. (być może tak jest do dziś) odbiór ropy przeznaczonej dla Polski potwierdzała w Rosji w stosownych dokumentach spółka J&S Energy z Warszawy, podczas gdy stroną kontraktów na dostawy ropy do Płocka i Gdańska, a także jej tranzyt rurociągiem "Przyjaźń", jest J&S Service&Investment Ltd. z Cypru. "Takiej sytuacji nie ma, chyba że taka sytuacja kiedyś tam... Ja też widziałem jakiś papier, który pokazywali, gdzie się to coś takiego. To było jakieś nieporozumienie, mnie się wydaje. (...) Polska spółka nie ma nic wspólnego z obrotem ropą naftową. (...) Moim zdaniem, to po prostu nastąpiło jakieś u pracowników przekłamanie, że na papierze J&S Energy ktoś wystawił potwierdzenie. (...) Ja uważam, że to jest błąd ludzki" - tak Smołokowski wyjaśniał sprawę. Jego wspólnik Grzegorz Jankilewicz zeznał, że taka sytuacja w ogóle nie nastąpiła. "Ta spółka [J&S Energy] nigdy nie odbierała ropy naftowej ani w Polsce, a - na ile mnie wiadomo - w żadnym innym kraju. (...)" - zapewniał posłów Jankilewicz.

    Obaj skłamali. Gdy w sierpniu 2004 r. wysłaliśmy do firmy J&S jedno z jej własnych pism z 1997 r. (na papierze firmowym J&S Energy) z podobnym zapytaniem, dyrektor generalny J&S Holding Jarek Astramowicz odpisał nam "że to zwyczajowy sposób potwierdzania własnej ropy przez J&S". Dziś publikujemy pisma z 23 czerwca i 29 października 1997 r., oba na papierze firmowym J&S, a także miesięczny grafik dostaw w kierunku na Polskę, z którego wynika jasno, że to zarejestrowana w Polsce J&S Energy występowała jako odbiorca ropy, i to wielokrotnie. O tym świadczy też pismo z rosyjskiego koncernu TNK do rady nadzorczej PKN Orlen z 5 czerwca 2001 r., w którym wiceprezes TNK, składając ofertę bezpośrednich dostaw do rafinerii w Płocku, napisał, że "niestety, do tej pory wszystkie dostawy ropy były organizowane przez pośredników, w szczególności przez J&S Energy". Przypomnijmy, że to dość istotna różnica. Oficjalna strona kontraktów, czyli J&S Service&Investment Ltd., płaci na Cyprze 10 proc. podatku (do niedawna było to 4,25 proc.). J&S Energy z Warszawy musi zaś płacić polskie podatki, czyli 19 proc.

    Dowiedzieliśmy się też m.in., na czym polegała "dywersyfikacja" dostawców ropy w Petrochemii Płock (później PKN Orlen). Jak ustaliliśmy, na przykład w 1996 r. J&S dostarczył 76,75 proc. ropy zakupionej przez płocką rafinerię. Drugim co do wielkości dostawcą do Płocka była firma Globus (13,45 proc.). Identyczny układ istniał w 1997 r. (J&S - 70,3 proc., Globus - 16,6 proc.). Jak przyznali przed sejmową komisją śledczą Smołokowski i Jankilewicz, Globus był ... spółką zależną J&S. Założono ją 26 maja 1996 r. w raju podatkowym na Wyspach Dziewiczych. Co ciekawe, firma United Petroleum, trzeci co do wielkości dostawca do Płocka w 1997 r., także powstała 26 maja, tyle że rok później i w Genewie. Do niej właściciele J&S się jednak nie przyznali. "Dywersyfikacja" a la Petrochemia Płock wyglądała zatem tak, że do interesu zaprzęgnięto spółki zależne J&S, by móc potem opowiadać bajki o licznych dostawcach, jakich rzekomo znalazła Petrochemia Płock, a całą ropę de facto i tak dostarczał J&S. Przy okazji, niskoopodatkowane zyski z handlu ropą płynęły nie tylko na Cypr, ale też na Wyspy Dziewicze. Tak działają w Polsce rafinerie, które należą do skarbu państwa (jak Grupa Lotos) albo nadal są przez niego kontrolowane (jak PKN Orlen)!

    Jak dowiedział się "Wprost", o przesłuchanie Smołokowskiego i Jankilewicza na posiedzeniu niejawnym gorąco zabiegał Konstanty Miodowicz (poseł PO), ale ostatecznie niektórym członkom komisji udało się przeforsować przeprowadzenie części przesłuchania jawnie. Dzięki temu ciekawe informacje dotyczące afery związanej z dostawami ropy do Polski miał okazję poznać nie tylko poseł Miodowicz. Odpowiadając na pytania posła PiS Zbigniewa Wassermana, właściciele J&S potwierdzili na przykład, że byli udziałowcami sieci kantorów (w tym kantoru na słynnym ostatnio Krakowskim Przedmieściu w Warszawie). W toku przesłuchania skutecznie obalili mit o swym geniuszu biznesowym, plącząc się w zeznaniach, nieporadnie zasłaniając się niewiedzą o podstawowych zagadnieniach dotyczących ich holdingu J&S. Można było odnieść wrażenie, że jedyny ich związek z J&S to odbieranie raz do roku dywidendy z zysków. Kto więc naprawdę wykazał się "profesjonalizmem przede wszystkim i ciężką pracą" w budowaniu potęgi J&S w Polsce?
    Czyżby sprawa opisywana we Wprost w kwietniu ubiegłego roku wracała?
    From flood into the fire
    One thousand voices sing
    We're in this together
    For whatever fate may bring

    Komentarz


    • Trochę zagranicy - PAP donosi:

      Hugo Chavez, prezydent Wenezueli, piątego światowego eksportera ropy, zapowiedział dalszą podwyżkę światowych cen ropy. Nastąpi ona już w najbliższych miesiącach, a główne jej przyczyny to spór Iran - USA i destabilizacja Iraku - powiedział w trakcie swej wizyty w Rzymie. W tym samym czasie w stolicy Wenezueli Caracas wenezuelski kongres, zdominowany przez zwolenników Chaveza, ogłosił raport, w którym zaleca przejęcie przez państwo większościowej kontroli nad największymi inwestycjami naftowymi, prowadzonymi w bogatym zagłębiu naftowym w dolinie Orinoko przez międzynarodowe koncerny, w tym amerykańskie kolosy naftowe Exxon Mobil i Chevron. Krok taki, na temat którego Chavez jeszcze wiążąco się nie wypowiedział, doprowadziłby w praktyce do poddania kontroli państwa wszelkiej działalności wydobywczej prowadzonej przez firmy zagraniczne na terenie Wenezueli. (BS, PAP)
      Czyżbyśmy byli świadkami narodzin kolejnego krwawego dyktatora?
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Nazgul
        Zamieszczone przez daimos

        rozumiem ze jak ktos prowadzi duza firme to nie moze zamieszczac reklam w prasie? (i co ma do tego ich rozmiar??) poza tym cala ta sprawa to po prostu atak na GW za "Kadry Jacka Kurskiego", przeciez to oczywiste, najlepsza obrona jest atak. Swoja droga znajomy Kurskiego na pewno jest wiekszym specjalista niz jakis tam profesor. przeciez nie przyjmujemy do wiadomosci ze moze tu miec miejsce jakas protekcja i wciskanie znajomkow na sile. przeciez to PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC
        Jak pisałem - sprawę znam tylko z opowieści. Firma J&S może chcieć mieć więcej przyjaciół niż tylko na Czerskiej. Oczywiście nie ma nic złego w reklamowaniu się w prasie ale nie w sytuacji, kiedy nie wiadomo jaki właściwie segment rynku dana firma chciałaby przez to pozyskać (bo każda kampania reklamowa ma tzw. target, isn't it?) skoro jest właściwie wyłacznym dostawcą ropy dla PKN Orlen i Lotosu. Dodatkowo kłania się tu przykład z rynku eletroniki konsumenckiej gdzie prasowe recenzje sprzętu danego producenta są nie recenzjami, ale de facto przedłużeniami reklam danego producenta (ochy i achy). Tak więc IMO chodzi o PR. Pieniądz to potężna broń...

        Pierwsze primo, napisałeś: "ale IMO zamieszczanie reklam (zwłaszcza najdroższych, calostronicowych) przez monopolistę jakim jest J&S może być li tylko formą korumpowania danej redakcji "... no sorry, primo: po co korumpować redakcję? secundo: wszystkie reklamy korumpują redakcje, czy tylko te całostronnicowe prawe kolorowe?
        Dlaczego J&S ma się nie reklamować ? bo tego nie rozumiem, zwlasza gdy patrzę kto jeszcze się reklamuje zarówno w Polsce i za granicą.


        A teraz jedna sprawa (gdy mówimy o tekstach promujących produkty.firmy), jest coś takiego jak np advertorial w magazynach kolorowych, a część osób bierze go jako tekst redakcyjny (choć o to chodzi to jednak jest oznaczany jako promocja/reklama czy cos innego).

        Komentarz


        • No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
          From flood into the fire
          One thousand voices sing
          We're in this together
          For whatever fate may bring

          Komentarz


          • To zauważ że J&S to także fundacja (kultura, edukacja i inne takie).

            W zeszłym roku najwięcej wydali kasy w Rzepie i firma jako firma J&S obecna była jedynie w rzepie i GW, wszystkie inne reklamy to był J&S Cup.

            No i pytanie: widziałeś tą reklamę? mianowicie co przedstawiała/reklamowała/głosiła?

            Komentarz


            • Zamieszczone przez daimos
              Gilowska mowila kiedys ze jak w rzadzie pojawi sie Giertych i Lepper, ona dejdzie.
              Bzdura. Na pytanie, czy wyobraża sobie siebie w rządzie z Lepperem odpowiadała wymijająco, że "ma bogatą wyobraźnię". Dodając jednocześnie, ze umawiała się z Jarkiem i Marcinkiewiczem na konkretne elementy reformy finansów publicznych, które będzie realizować.

              Zamieszczone przez daimos
              Potem jednak w sposob niezwykly zmienila zdanie, ale widac nie do konca bo bedzie kandydowac z ramienia PiS na prezydenta Warszawy, co wiarze sie z odejsciem z rzadu.
              Zamieszczone przez Wirtualna Polska
              Piątek, 12 maja 2006

              J. Kaczyński: Zyta Gilowska zostaje w rządzie

              wp.pl/PAP - dodane 1 godzinę i 30 minut temu (aktualizowane 52 minuty temu)
              Wicepremier Zyta Gilowska zostaje w rządzie - dowiedziała się Wirtualna Polska. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, kategorycznie zaprzeczył, że minister finansów - Zyta Gilowska zamierza odejść z rządu i startować w wyborach prezydenta Warszawy. Informacje takie podało dzisiejsze "Życie Warszawy".

              W rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, Jarosław Kaczyński określił doniesienia dziennika jako "wyssane z palca". To jest całkowita nieprawda, jedna z tych informacji, która ma różne niedobre skutki, a jednocześnie jest po prostu wyssana z palca. Pani premier Gilowska chce być premierem, wicepremierem dokładnie, chce kierować polską gospodarką - powiedział Jarosław Kaczyński Wirtualnej Polsce.

              Na pytania o to kto będzie kandydatem PiS w wyborach prezydenta Warszawy, Kaczyński odparł: Jeszcze tego nie wiem.

              Premier Kazimierz Marcnkiewicz powiedział, że nie widzi możliwości, by wicepremier Zyta Gilowska przestała być ministrem finansów w jego rządzie i ubiegała się o fotel prezydenta Warszawy.

              Pytany przez polskich dziennikarzy w Wiedniu, czy jest gotów poświęcić Gilowską, aby startowała w wyborach na prezydenta Warszawy jako kandydatka PiS-u odpowiedział, że nie widzi takiej możliwości.

              My z panią premier Gilowską podjęliśmy się bardzo trudnej reformy podatkowej i bardzo trudnej reformy finansów publicznych. To jest dziś dla stabilnego wzrostu gospodarczego przez najbliższe lata rzecz absolutnie najważniejsza - powiedział Marcinkiewicz.

              Według niego, należy wykorzystać dobrą koniunkturę, która jest w gospodarce po to, aby ją jeszcze naprawić. Robimy to wspólnie, nie widzę możliwości byśmy robili to osobno - podkreślił.

              Na pytanie dziennikarzy czy "wypuści" Gilowską do ratusza odpowiedział, że "absolutnie nie". Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji i moja umowa z panią premier jest taka, że naprawiamy wspólnie finanse publiczne - powiedział.

              Premier przyznał, że decyzja o starcie w wyborach samorządowych należy oczywiście do Gilowskiej, ale jego umowa z nią jest na długą pracę, a współpracuje im się "doskonale".

              Piątkowe "Życie Warszawy" napisało, że start Gilowskiej w wyborach w Warszawie politycy PiS rozważali od kilku miesięcy. Postawienie na Gilowską - napisało "Życie Warszawy" - zostało przypieczętowane dopiero trzy dni temu.

              "Doszło wówczas do jej spotkania z Wojciechem Dąbrowskim, którego prezes PiS wyznaczył na swojego emisariusza. Według naszych informatorów, to podczas tej rozmowy była posłanka Platformy zgodziła się na reprezentowanie Prawa i Sprawiedliwości w batalii o warszawski Ratusz" - pisze dziennik.

              Kaczyński powiedział dziennikarzom, że nie było spotkania opisywanego w gazecie.

              Jestem tym coraz bardziej zaniepokojony. Rozumiem, że poglądy w prasie mogą być różne, bo to jest oczywiste, że można atakować coś, co z naszego punktu widzenia jest nie do zaatakowania, bo ktoś ma zupełnie inne poglądy niż my - wszystko w porządku. Ale jest coś takiego jak fakty. Fakty jednak trzeba szanować. Ciągle się stykam z tym, że fakty nijak się mają do tego, co zostało napisane - powiedział szef PiS. (sm)
              http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.ht...1975&_ticrsn=3

              Zamieszczone przez daimos
              Wszystko ladnie schludnie i w bialych rekawiczkach.
              Prawda? Już od czasów kampanii wyborczej, czego ten topic jest bogatym archiwum
              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Nazgul
                No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

                Komentarz


                • Zamieszczone przez cnm
                  Zamieszczone przez Nazgul
                  No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                  Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                  Na turniejach tenisowych można w łatwy sposób dyskretnie wsunąć komuś ważnemu w kieszonkę koszuli karteczkę z różnymi ciekawymi pomysłami i sugestiami.
                  "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                  Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                  Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                  Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                  "
                  Janusz Waluś - czekaMY!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Jaco
                    Zamieszczone przez cnm
                    Zamieszczone przez Nazgul
                    No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                    Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                    Na turniejach tenisowych można w łatwy sposób dyskretnie wsunąć komuś ważnemu w kieszonkę koszuli karteczkę z różnymi ciekawymi pomysłami i sugestiami.
                    np tabele rozstawienia w turnieju albo numer komorki do Martiny Hingis

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez cnm
                      Zamieszczone przez Nazgul
                      No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                      Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                      No właśnie.
                      O to chodzi
                      A biorąc pod uwagę, że nie bardzo umieli się odnaleźć na komisji orlenowskiej wsparcie zaprzyjaźnionej prasy może być bardzo pomocne.
                      Zwłaszcza, że:

                      http://www.wprost.pl/ar/?O=86774

                      Tym razem z lutego br.
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Jaco
                        Zamieszczone przez cnm
                        Zamieszczone przez Nazgul
                        No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                        Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                        Na turniejach tenisowych można w łatwy sposób dyskretnie wsunąć komuś ważnemu w kieszonkę koszuli karteczkę z różnymi ciekawymi pomysłami i sugestiami.
                        Ale czy do tego trzeba az organizowac wielki turniej i sprowadzac swiatowe gwiazdy? Mysle, ze mozna wyobrazic sobie prostsze i bardziej kameralne sposoby typu ufundowanie temu komus jakiejs milej wycieczki czy cos podobnego, zamiast pod ostrzalem fotoreporterow probowac wsadzac jakies karteczki.
                        http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Nazgul
                          Zamieszczone przez cnm
                          Zamieszczone przez Nazgul
                          No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                          Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                          No właśnie.
                          O to chodzi
                          A biorąc pod uwagę, że nie bardzo umieli się odnaleźć na komisji orlenowskiej wsparcie zaprzyjaźnionej prasy może być bardzo pomocne.
                          Tyle, ze od tego do korupcji jeszcze kawalek drogi. Jestem jak najbardziej za likwidacja monopolu J&S, ale tacy ludzie jak Kurski, konstruujacy jakies niestworzone historie, tylko utrudniaja sprawe, zupelnie niepotrzebnie tworzac kolejne konflikty, zamiast po prostu rozwiazac problem. W ogole mam wrazenie, ze za Kurskiego jeszcze nie raz bedzie sie musial PiS wstydzic.
                          http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

                          Komentarz


                          • Nie lepiej żeby jakiś klub piłkarski kupili? Hutnika albo Olimpię?

                            A na poważnie to jeśli są pasjonatami tenisa to czemu nie? Może go spopularyzują? A tak BTW taki elitarny turniej tenisowy to tez PR

                            Ale co tam tenis. Ciekawsze jest co prokurator wywnioskował w śledztwie w sprawie afery paliwowej
                            From flood into the fire
                            One thousand voices sing
                            We're in this together
                            For whatever fate may bring

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Nazgul
                              Nie lepiej żeby jakiś klub piłkarski kupili? Hutnika albo Olimpię?
                              Olimpia to "chwilowo" jest zajeta przez pewne planowane osiedle mieszkaniowe...
                              http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez cnm
                                Zamieszczone przez Jaco
                                Zamieszczone przez cnm
                                Zamieszczone przez Nazgul
                                No i znowu zapytam: Jaki target ma reklama J&S?
                                Kampania wizerunkowa? A po co od paru lat sponsoruja turniej tenisowy?
                                Na turniejach tenisowych można w łatwy sposób dyskretnie wsunąć komuś ważnemu w kieszonkę koszuli karteczkę z różnymi ciekawymi pomysłami i sugestiami.
                                Ale czy do tego trzeba az organizowac wielki turniej i sprowadzac swiatowe gwiazdy? Mysle, ze mozna wyobrazic sobie prostsze i bardziej kameralne sposoby typu ufundowanie temu komus jakiejs milej wycieczki czy cos podobnego, zamiast pod ostrzalem fotoreporterow probowac wsadzac jakies karteczki.
                                To była akurat aluzja do relacji pewnego prezydenta z pewnym producentem TV
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X