Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    To wcześniej ma jakiśtam sens - nie odmawiam. Ale tutaj chyba trochę przesadzasz.
    1. Konstytucja 3 maja wprowadzała monarchię dynastyczną czyli przynajmniej próba powrotu do silnego państwa w miejsce rozpierdolnika.
    2. Ba, nawet III Rozbiór Polski, Generalna Gubernia, Jałta też były "czasowym scedowaniem na inny podmiot". Taka gadka ogólnie ***** daje, ale nie mów że postawienie prawodawstwa unijnego nad polskim, co skutkuje wypowiedziami typu "Palikot przedwczoraj" jest ok.
    Nie, nie były żadnym scedowaniem, bo nikt się wtedy nas o zdanie nie pytał/nie mieliśmy na to żadnego wpływu.
    Nie będę wchodził w analizy w stylu 3maja bleble, bo to nie chodzi o to. Mamy XXI wiek i Polska, jak by patrzeć na nią przez pryzmat rządu/klasy politycznej (czyli także i naszego społeczeństwa) jest krajem patologicznie przechujowym -> takie samo jest więc także nasze prawodawstwo. Mam przedziwne wrażenie, że harmonizacja naszego prawa z unijnym przyniosła więcej pozytywów, niźli negatywów. Jeśli sami nie potrafimy narzucić sobie pewnych standardów, to z punktu widzenia przeciętnego Polaka, nie możemy mieć pretensji, że robi to niejako za nas UE.
    Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    To że większość zadecyduje demokratycznie w ogólnopolskim referendum, że małżeństwa pedałów są normalne, nie oznacza że ja to przyznam, że jest normalne. Gdyby przyjąć hipotetycznie, że wiązałoby się to dla mnie z korzyściami materialnymi (cokolwiek, jakiś spadek czy coś) to też nie przyznam że to jest ok, ani nie zagłosuję w tym referendum za czymś takim. Takie jest mój punkt widzenia.
    to nie ma żadnego związku - ja piszę konkretnie o traktacie lizbońskim, a nie o pedałach, czy tam unii fiskalnej.
    Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    Mam wrażenie, że idąc Twoim tokiem myślenia łatwo można by dojść do tego, że ta cała Unia jest w sumie ok. Bo nie wiem gdzie stawiasz granicę "cedowania" kolejnych elementów suwerenności.
    Jest ona płynna i jest ona rezultatem tak wielu zmiennych, że ciężko jest mi teraz i tutaj o tym pisać
    Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    Jeszcze tylko odnośnie sytuacji geopolitycznej. Moje zdanie - pewnie uznasz je za utopijne - jest takie, że gdyby mieć silną gospodarkę to Unia w obecnej kondycji mogłaby nam skoczyć, a Merkel pobierałaby nam fiutka tak jak pobiera Putinowi. A taką gospodarkę moim zdaniem dałoby radę wykształcić.
    nie ma takiego tematu. Póki co jesteśmy słabym państwem, beznadziejnie zarządzanym, które jeszcze daje sobie jakoś rade tylko dzięki przedsiębiorczości obywateli (i dzięki temu, że Unia-Niemcy pompują w nas duże$ - ale nie robią tego bezinteresownie, a my nie potrafimy tego - jako państwo wykorzystać)

    Ja sam jestem krytyczny wobec UE, a konkretnie wobec eurokracji i socjalizmowi (de facto jebaniu podatników na $ przez ekologów/pedałów/przekrętasów). Tylko, że jeszcze bardziej wkurwia mnie hasło wczoraj Moskwa dziś Bruksela, bo:
    - jak już pisałem, jak dla mnie nie ma alternatywy dla integracji europejskiej (w sensie ekonomicznym)
    - osłabia ono koncepcje Europy narodów, na rzecz federalistycznego eurokołchozu
    Lieber tot als rot!!

    Komentarz


    • Sprawa rzeczywiscie rozbija sie o gospodarke. Jaka ma Polska ? Zadna . Wiec co moze ? Nic nie moze . Ostatnio czytalem ksiazke o Ordynacji Zamoyskich - byla to jedna z najwiekszych ziemskich posiadlosci w Europie , stale az do zakonczenia 2 giej wojny swiatowej przez Zamoyskich zarzadzana i gospodarczo - mimo naprawde wielkich trudnosci politycznych - powstan i wojen - rozwijana .

      Dam przyklad browaru zalozonego przez Zamoyskich w Zwierzyncu - przetrwal zabory podczas ktorych atmosfery dla polskiego biznesu nie bylo, przetrwal 1 wojne swiatowa , przetrwal czasy Wielkiego Kryzysu, przetrwal 2 ga wojne swiatowa, przetrwal jakos czasy sowieckej dominacji . Zamknieto go w zeszlym roku - R.I.P .
      W 19 wieku w Zwierzyncu byl nawet szpital a teraz.....jest facet z PSL u wybierany od 30 lat na stolek dla ktorego zabytki to nadal wrog klasowy i wszyscy sie go boja bo od niego zalezy praca kilkuset urzednikow bo poza urzedem miasta i dwoch aptek , pracy tam nie ma .....wiec o jakiej zdradzie mozna mowic w sprawie traktatu lizbonskiego ....sprawa zostala przegrana gdy wprowadzono stan wojenny , ktory dal podstawy dla
      " okraglego stolu " .
      Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Alek1991 Zobacz posta
        ciekawe co na to Pan Prezes
        To ja tradycyjnie ze swojego bloga

        -----------------------------

        Suwerenność Polski a ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego

        Patrząc z dzisiejszej perspektywy szczególnie warto pamiętać, że Kaczyńscy w sprawie Traktatu konsekwentnie szli drogą Wielkiej Brytanii. Znalazło to wyraz przede wszystkim w głośnym protokole brytyjskim do jednego z kluczowych dokumentów TL - Karty Praw Podstawowych. W tej notce również chciałbym przypomnieć echa po wynegocjowaniu Traktatu, które zbierałem na bieżąco. Na początek najważniejsze punkty protokołu:

        Artykuł 1

        1. Karta nie rozszerza zdolności Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.

        2. W szczególności i w celu uniknięcia wszelkich wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie tworzy praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.

        Artykuł 2

        Jeżeli dane postanowienie Karty odnosi się do ustawodawstw i praktyk krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznane przez ustawodawstwo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa.".

        (źródło)

        Przypominam, to są zapisy, o których Stefan Niesiołowski mówił w sposób następujący: Ja bym wolał odejść od protokołu brytyjskiego szybciej, ale trzeba płacić cenę kompromisu i nie zaostrzać sytuacji (...) to nie są tablice, które Mojżesz dostał na górze Synaj (...)

        (źródło)

        Czym w kontekście podejścia do suwerenności Rzeczpospolitej ta wypowiedź różni się od niedawnych słów Sikorskiego wygłoszonych w Berlinie?

        Charakterystyczne, w jaki sposób ówczesna postawa Polski - obok Wielkiej Brytanii i Czech - została przyjęta przez eurofederastów. Oto wywiad z Danielem Cohn-Benditem, który mogliśmy znaleźć w "Dzienniku". Kluczowy jego fragment wygląda tak:

        ARTUR CIECHANOWICZ: Kto wygrał w Brukseli? Polska czy Niemcy?
        DANIEL COHN-BENDIT: Nikt. Cała impreza, cały ten szczyt to porażka dla Europy. Niektóre kraje - nie tylko Polska - zaliczam do nich też Wielką Brytanię, Holandię, Czechy bezwzględnie forsowały partykularny interes narodowy. Zamiast bronić wspólnego interesu europejskiego.

        Nie da się tak dłużej budować Unii. Nie da się w Europie połączyć tych, którzy chcą Europy bardziej i tych, którzy chcą jej mniej. Ci ostatni na domiar wszystkiego non stop straszą wetem. To zwykła tyrania mniejszości.

        Jaka tyrania? Polska nie zrobiła przecież nic, co byłoby niezgodne z zasadami przyjętymi w Unii. Poza tym każdy broni swojego interesu. Niemcy robią to dokładnie tak samo jak Polska.

        Każdy broni swojego interesu, ale powinien również bronić wspólnego. Przecież to, co się dzieje, widać jak na dłoni. Warszawa czy Londyn nie chcą powstania Europy jako tworu politycznego - wystarczy im Unia jako organizm gospodarczy.
        Doskonale rozumiem ten rodzaj logiki. Każdy chce dostawać od Unii pieniądze i robić z nią interesy, każdy chce zarabiać na Unii, ale nie każdy jest gotowy przyjąć i dostosować się do dynamiki wspólnego rozwoju. Dla mnie tymczasem Unia to nie tylko gospodarka, ale przede wszystkim wartości.

        Mówi pan o wartościach, więc jakimi wartościami kierowała się kanclerz Merkel, próbując zignorować polskie zdanie i doprowadzić do izolacji Polski?

        Bądźmy poważni! Polacy ciągle dają do zrozumienia, że jak się znajdą w izolacji, to będzie im wszystko jedno. A jak wreszcie ktoś im zagrozi, to podnoszą larum. Powiedzmy sobie wprost: jeśli ktoś próbuje przebić głową mur, musi się liczyć z tym, że w końcu ktoś na to ostro zareaguje.

        Czyli Merkel miała rację - skoro Polacy nie chcą zaakceptować naszego zdania, rozmawiajmy bez nich.

        Mogę mieć tylko za złe pani kanclerz, że nie zdołała przekonać do swego pomysłu wszystkich. Na resztę jestem wściekły. I to nie tylko na braci Kaczyńskich, ale tak samo na Tony'ego Blaira, państwa bałtyckie, czeskiego premiera Mirka Topolánka.


        Mamy tu w wersji skondensowanej całą esencję "ducha" eurofederalizmu. Wszytko powiedziane wprost. Jest też "kwiatek", który powinien przejść do annałów "złotych cytatów" ludzi lewicy. Słowa "tyrania mniejszości" powinny wracać bumerangiem przy każdej próbie otwarcia dyskusji nad działaniami w sferze publicznej organizacji np. afirmujących homoseksualizm pod hasłem, że "demokracja przede wszystkim zabezpiecza prawa mniejszości".

        Z jednej ze sztandarowych postaci pokolenia '68 wyszedł prawdziwy demokrata. Socjalistyczny. Jest to kolejny dowód prawdziwych intencji eurofederastów - zdominować małe i średnie państwa narodowe, siłą rzeczy wzmacniając... głównie Niemcy - żywcem jak u Marksa i Engelsa. Jakas nowość? Oczywiscie, że nie. Czym innym jednak jest próba przewidzenia czyjegoś celu, a czym innym otwarta deklaracja poparta... wściekłością, że na dzisiaj nic z tego nie będzie.

        Europejscy "demokraci", którzy próbowali "obejść" głos obywateli wyrażony w referendach dot. ratyfikacji traktatu (Francja, Holandia) będącego efektem nietransparentnych prac Konwentu... przegrali. Choć nadal "mniejszością" nazywają ludzi, których nie porywa wizja Eurosojuza z XIX w. Wszak nie do pojęcia jest, by większość myślała inaczej, niż siły będące od lat w awangardzie "postępu". Porównanie do archaicznych wizji socjalizmu nie jest tu przypadkowe. Bawi nazywanie konserwatywnego poglądu na priorytety polityki europejskiej właśnie XIX-wiecznym, gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z pokojową walką dwóch wizji Europy, pochodzących z podobnych okresów. Oczywiście nastąpiły istotne zmiany w obu nurtach politycznych. Z jednej strony są one efektem globalizacji, a z drugiej osłabienia radykalnych skrzydeł po obu stronach i - wreszcie - przejścia przez europejskie społeczeństwa "progów": industrializacji, elektryfikacji, powszechnej edukacji i informatyzacji. Nie zmienia to faktu, że czynienie z wizji nawiązujących do marksistowskich pomysłów sprzed ponad wieku czegoś wybitnie nowoczesnego jest małą przesadą.

        Grudniowy szczyt 2011 pokazał, że Wielka Brytania konsekwentnie zachowuje suwerenność mimo podpisania Traktatu Lizbońskiego.

        Można? Można.

        Dla odmiany można również się zastanowić, jak by wyglądała nasza sytuacja, gdybyśmy nie przystąpili do Unii, zostając terenem buforowym miedzy nią, a umacniającą się Rosją. Moim zdaniem koszty byłyby podobne - państwa zachodnie poprzez ludzi wpływu w Polsce rozgrywałyby nasze państwo zgodnie ze swoimi interesami tak jak dzisiaj, Rosja dalej trzymałaby je w pętli szkolonych w Moskwie ludzi służb, a Polska... Cóż, jako jedyne państwo regionu nie należące do UE nawet dla krajów bałtyckich stalibyśmy się politycznym stepem, jałową peryferią.

        Należąc do UE, mieliśmy możliwość korzystania z pozytywów - zawiązywania lokalnych sojuszy, co świetnie robił Lech Kaczyński, czy wykorzystywania instytucji unijnych w obronie przed politycznymi naciskami Rosji. Charakterystyczna jest tu sprawa embarga na polską żywność, które było reakcją na polskie weto w sprawie nowej umowy o współpracy UE z Rosją. Polski rząd uzyskał wtedy wsparcie m.in. Francji i Litwy. Aż się człowiek dziwi, że tak niedawno były czasy, gdy polska polityka zagraniczna grała na tak wysokich tonach.

        Podtrzymuję wcześniejszą opinię, że będąc w UE należy od wewnątrz paraliżować jej socjalizowanie i szukać sojuszników dla budowy Europy Ojczyzn.

        -----------------------------

        Wszystkie źródła pod linkiem:http://foxx-news.blogspot.com/2011/1...lka-spraw.html
        Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • Oddzielny post, bo inny temat:

          Od sprofanowania popiersia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w alei Wielkich Polaków krakowskiego Parku im. Henryka Jordana upłynęło już kilka dni. Mam nadzieję, że policja nadal prowadzi energiczne dochodzenie w celu ustalenia sprawców, które zakończy się sukcesem.

          Dziwi mnie natomiast milczenie organizacji, których symbole zostały wymalowane w nocy z poniedziałku na wtorek na monumencie. Przypominam, że były to znaki Falangi i Narodowego Odrodzenia Polski. Także e-mail, który trafił we wtorek przed południem do kilku krakowskich redakcji oraz do wielu prawicowych i konserwatywnych portali internetowych sugerował, że dewastacji popiersia dokonali skrajni narodowcy.

          Wierzę, iż jest to fałszywy trop, ale moja wiara słabnie wobec braku zdecydowanej reakcji środowisk używających przywołanych wyżej symboli.
          http://wpolityce.pl/dzienniki/dzienn...plk-kuklinskim



          Kolejna ciekawa inicjatywa związana z NOP po propozycji kulki w łeb dla Kaczyńskiego za zdradę...
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Trafnie określił NOP Ziemkiewicz niedawno. "Marginalno-duperelna organizacja".
            Po pierwsze po prostu dla sportu.

            Komentarz


            • Co by było jak byśmy wyszli z Unii? Czyli np. gdyby Lech Kaczyński nie podpisał traktatu.



              Wiem, że Polska to nie Szwajcaria, ani Wielka Brytania.

              Ale też nie jest z nami tak źle. Gdyby Tusk przeprowadził reformy o których mówi Rybiński, Gwiazdowski zamiast zadłużać to kto wie czy byśmy sobie nie poradzili bez UE? Wskaźniki gospodarcze mamy nienajgorsze, gazety za oceanem ostatnio pisały o nas jako potencjalnym tygrysie w środkowej i wschodniej Europie. Jak ktoś wyżej napisał, przede wszystkim jest to zasługa samych przedsiębiorczych Polaków. Gdyby tak jeszcze zainwestować w innowacje, zliberalizować gospodarkę, zrzucić kaftan regulacji i absurdów UE ograniczający naszą gospodarkę, mieć u sterów władzy ludzi kompetentnych i patrzących na realną sytuację a nie słupki wyborcze, to czy aby na pewno nie poradzilibyśmy sobie bez UE?

              Buisness is buiness, jak mówi Farage. Gdybyśmy byli dobrymi partnerami handlowymi, to nie widzę powodu aby Niemcy i Rosja nie chciały z nami dalej współpracować tylko dlatego, że nie jesteśmy w UE. A jak nie, znaleźlibyśmy innych partnerów.

              UE to bardziej projekt polityczny, obyczajowy, społeczny, niż gospodarczy. Z tego co rozumuję nasza gospodarka nie jest aż tak zależna od UE, stworzyć umowy handlowe, strefy wolnego handlu, porozumienia o współpracy między państwami, do tego nie jest nam potrzebna UE.

              A ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego to może być znaczny krok w stronę potencjalnej federacji, państwa europejskiego. I żadne Twoje argumenty, (przecież nie podważam sukcesu wynegocjowania protokołu [który na marginesie odnosił się tylko do Karty] wraz z Wielką Brytanią) mimo że słuszne, tego nie zmienią, Foxx

              Ponieważ:

              Według niektórych środowisk konserwatywnych, traktat różni się tylko w nieznacznym stopniu od eurokonstytucji, odrzuconej wcześniej w dwóch referendach krajowych i celowo został stworzony w formie poprawek do istniejących praw, aby sprawiać wrażenie, że nie stanowi jakiegoś przełomu. Podobieństwo do odrzuconej Eurokonstytucji przyznają również niektórzy przywódcy państw europejskich, jak Angela Merkel, Jose Zapatero, Vaclav Klaus, Valery Giscard d’Estaing, Anders Fogh Rasmussen
              27 marca 2008 roku sędzia Trybunału Stanu Krystyna Pawłowicz skrytykowała niektóre postanowienia traktatu, takie jak rzekome pierwszeństwo prawa wspólnotowego nad Konstytucją RP oraz rozstrzygający charakter wyroków ETS jako instytucji nieposiadającej legitymacji demokratycznej[144]. Na drugi dzień opinia Pawłowicz została skrytykowana przez kierownika Katedry Prawa Europejskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Stanisława Biernata, który uznał przewagę prawa unijnego nad polskim (deklaracja nr 17) za "nie ulegającą wątpliwości".
              Według Rzeczpospolitej Valéry Giscard d'Estaing powiedział w 2007 roku, że wszystkie wcześniejsze propozycje będą zawarte w nowym tekście, ale będą w jakiś sposób zamaskowane i zatajone. Gazeta również cytuje Giuliano Amato, który stwierdził, że zdecydowano, że ten dokument ma być niezrozumiały. Bo jeśli będzie niezrozumiały, to ludzie pomyślą, że nie może być konstytucyjny – takie mniej więcej było rozumowanie. Gdyby był od razu jasny, to pomyśleliby, że może powinno być referendum. Natomiast Karel De Gucht powiedział, że traktat celowo jest nieczytelny
              Nie mówiąc o tym, że ratyfikacja odbyła się z pogwałceniem demokracji, o czym też wiele razy mówił Farage.

              I jeśli kiedykolwiek powstanie państwo europejskie to spora w tym zasługa będzie śp. Lecha Kaczyńskiego, bo podpisał Traktat, który jest potencjalnym krokiem do powstania ów państwa oraz Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ go negocjował

              A czy Polska jest suwerenna czy nie? Tu należy się zastanowić czy traktujemy suwerenność jako nierozerwalną całość czy nie. Można być trochę suwerennym, można być trochę w ciąży? Czy albo się jest suwerennym, albo nie, tak samo jest się w ciąży albo nie? To już kwestia interpretacji

              PS. Daleki jestem od ostrej krytyki śp. L. Kaczyńskiego, a tym bardziej nazywania go "zdrajcą", jak Korwin. Staram się obiektywnie spojrzeć na konsekwencje podpisania i na to, czy aby na pewno aż tak bardzo "musieliśmy" podpisać Traktat.

              Korwin zrobił jakąś konferencję na której grzmi, że śp. Lech Kaczyński jest zdrajcą, a jedyną prawicą w Polsce jest Nowa Prawica i UPR. A bardziej prawicowe jest SLD pod rządami Millera niż PiS. Ehh, coraz dalej mi od JKM'a. Rozumiem, że PiS nie jest stricte prawicowe ze względu na swój socjalizm i sympatię do związków, ale JKM po prostu przesadza i nie potrzebnie jątrzy.
              Ostatnio edytowany przez szczepaneq; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Ale Ty - niestety podobnie jak JKM - zupełnie nie bierzesz pod uwagę naszych realiów, geopolitycznego położenia Polski oraz jej znaczenia międzynarodowego. Farage jest jednym z lepszych politycznych mówców, tyle że pochodzi z jednej z najstarszych demokracji, państwa będącego 100 lat temu jednym z największych imperiów. Państwa, które od wieków zachowuje niepodległość, a jego władze nigdy nie były fasadowe. Państwa posiadającego jedną z najlepszych armii na świecie. Narodu, w którym istnieje ciągłość elit - btw, gdy zwiedzałem kompleks akademicki w Oxfordzie - przewodnik w pewnym momencie wskazał pewien budynek z tekstem "to jest tzw. nowy kampus".... Po czym dodał: "z XVII w".

                A Polska? Znowu polecę zajawką - tylko w kwestii ciągłości elit. O reszcie nawet nie chce mi się pisać...

                (...) Bezpośrednio po wojnie, a zwłaszcza od początku PRL i od powstania PZPR naukę w Polsce zamieniano na "naukę socjalistyczną". Podmienione też zostały w różny sposób kadry naukowe. Wobec przedwojennej profesury stosowano szykany, oszczerstwa, nagonki i systemy donosicielstwa. W ZMP (Związek Młodzieży Polskiej - Foxx) powstawały zespoły działające w podobny sposób, jak bojówki. Były one wymierzone w konkretnych profesorów, których wykłady i seminaria celowo dezorganizowano. Niektórzy uczestnicy tych bojówek mają jeszcze wpływy i są aktywni zwłaszcza w polskiej i światowej humanistyce. W ten sposób atakowano najbardziej cenionych profesorów, takich jak: Stanisław Ossowski, Władysław Tatarkiewicz, prof. Tarnowski, Wacław Lipiński i wielu innych. Niektórzy wskutek szykan i donosów stracili życie w więzieniach. Inni zachowali życie, ale podobnie jak prof. Tatarkiewicza odsunięto ich z uczelni i odebrano katedry. By uniemożliwić przekazywanie młodemu pokoleniu wiedzy, podważano etos pracownika nauki i znaczenie wzorów moralnych.

                W różnych dziedzinach życia społecznego, również wobec pracowników nauki - w wypadkach krańcowych - posługiwano się sądową zbrodnią. Eksponowane funkcje pełnili ludzie (a niektórzy pełnią je nadal) ponoszący odpowiedzialność za te zbrodnie. (...)
                http://foxx-news.blogspot.com/2007/1...taciuchem.html

                Piszesz o "wyjściu z Unii" oraz TL, najwyraźniej nie wiedząc, że Traktat jest pierwszym dokumentem przewidującym procedurę wyjścia z UE. Piszesz, że protokół brytyjski dotyczy tylko Karty. Oczywiście - karty określającej prawa podstawowe. Dzięki niemu było możliwe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego sprzed miesiąca, w którym uznaje się on za podmiot uprawniony do badania zgodności przepisów unijnych z Konstytucją RP. Wcześniej narzucona była interpretacja, że musimy wszystkie przepisy z Brukseli przyjmować "z automatu".

                Ogólnie nasza sytuacja przypomina mi kawał Pietrzaka z początku stanu wojennego:

                - jakie mamy jedyne wyjście z sytuacji?

                - wypowiedzieć wojnę Ameryce, a następnego dnia się poddać



                "Biznes to biznes"? Jak dotąd każdy chętny za niewielką opłatą do urzędniczych kieszeni dostaje wszystko, czego sobie zażyczy. Polecam śledzenie najbliższej przyszłości LOT-u. Unia nie ma tu nic do rzeczy. Problem leży w postkomunistycznej "elicie". W tym kontekście Komisji Europejskiej zdarza się wręcz nas przed tymi zjawiskami chronić:

                Komisja Europejska kwestionuje umowę gazową Polski z Rosją, bo narzucając Warszawie umowę sprzeczną z prawem wspólnotowym, Moskwa podważa reformy rynku gazowego całej Unii Europejskiej - podaje "Gazeta Wyborcza". Jak dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze, urzędnicy Komisji stwierdzili, że w obecnym kształcie porozumienia gazowe z Rosją są niezgodne z prawem UE.

                Zdaniem KE niezgodne z europejskim prawem są zapisy w porozumieniu, które przyznają Gazpromowi do 2045 r. ulgowe opłaty za tranzyt gazu przez Polskę i wyłączność na wykorzystanie tranzytowego gazociągu jamalskiego przez Polskę. KE zaoferowała RP pomoc w doprowadzeniu ich do zgodności z europejskim prawem.
                http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-ko...-ue,nId,295066

                Słyszałeś może o tym, czy Moskwa w biznesie strategicznym w ostatnich dekadach coś narzuciła Londynowi? No właśnie.

                Czy traktując niepodległość jako "nierozerwalną całość" uważasz, że na jej rzecz w tym przypadku działał rząd Tuska w bilateralnych relacjach z Rosją, czy Komisja Europejska?

                Swoją drogą, ciekawe ileż to zagrożeń Korwin widzi na Zachodzie, praktycznie nie pisząc nic o wschodzie. Chyba ostatni raz, to było poparcie rzezi urządzonej przez ruskich w Czeczenii.
                Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Niech nikt nie pisze " ze nie jest z nami tak zle " . Jest zle albo nawet gorzej .
                  Jak sie przejechalem we wrzesniu rowerem po terenach bylej Ordynacji Zamoyskich to mialem wrazenie cofniecia gospodarczego i sposobu zarzadzania tych terenow nawet w stosunku do 19 wieku . To horror na zywo . W miastach i za szyby samochodu moze tego az tak nie nie widac .
                  Nie ma co porownywac Polski do Anglii ani nawet do Czech .
                  Nawet Czechy w jakis sposob rozliczyly sie z przeszloscia i zarzadzaniem z czasow sowieckiej dominacji.
                  Polska - nie.


                  I swojego zdania nie zmienie

                  Na dodatek uwazam , ze kierunek jaki nadal Walesa i komunisci w Polsce i ich spadkobiercy czyli PO c o f n e l y Polske gospodarczo .

                  Walesa jako wspolpracownik sB i ciemniak, zamiast pchnac Polske w dobre szkolnictwo i nowoczesne technologie wrobil Polakow w drobny handel , ktory zdusil Balcerowicz


                  Jeszcze raz powtorze pytanie do wszystkich , ktorzy glosowali na PO z tego forum i tak superowo zabawiali sie kosztem Lecha Kaczynskiego - jaka to marke p r z e m y s l o w a uznawana na calym swiecie stworzyla Polska podczas rzadow PO ?


                  Komputer ? o samochodzie nie wspomne , lemingi .


                  Oprocz sloganow i pseudo " nowoczesnego " belkotu PO nie stworzyla wcale podstaw nowoczesnej gospodarki, ale oparla sie na latwych kredytach - ktore padly - i para bankach .

                  To jest ta nowoczesnosc ?

                  Mysl i kierunek jaki probowal wdrozyc Lech Kaczynski to byla wlasnie mysl - n o w o c z e s n a . Centrum Kopernikanskie bylo wyznacznikiem tego kierunku , ale , niestety, Lech Kaczynski musial zginac .


                  Lech Kaczynski to nie byl glupek ani ciemniak - ale dobrze wyksztalcony gosc .
                  Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez szczepaneq Zobacz posta
                    Co by było jak byśmy wyszli z Unii? Czyli np. gdyby Lech Kaczyński nie podpisał traktatu.

                    Wiem, że Polska to nie Szwajcaria, ani Wielka Brytania.
                    Która to Szwajcaria jest krajem - marką samą w sobie, o najbardziej na świecie chyba rozwiniętym przemysłem dóbr luksusowych i tzw. private banking. Natomiast W. Brytania ma o tyle fajnie że oprócz UE może spokojnie integrować się ze swoimi dawnymi koloniami, tzw. commonwealth countries (które coś ostatnio zaniedbała) które są jej o wiele bliższe kulturowo od kontynentalnej Europy, mówimy tu a takich państwach jak Kanada, Australia czy RPA. Brytyjczykom często też bliżej jest do Stanów Zjednoczonych. To ogromny kapitał. My nie mamy takich powiązań i po wyjściu z UE nasza pozycja wyjściowa byłaby nieciekawa.

                    Zamieszczone przez szczepaneq Zobacz posta
                    Ale też nie jest z nami tak źle. Gdyby Tusk przeprowadził reformy

                    Zamieszczone przez szczepaneq Zobacz posta
                    o których mówi Rybiński, Gwiazdowski zamiast zadłużać to kto wie czy byśmy sobie nie poradzili bez UE? Wskaźniki gospodarcze mamy nienajgorsze, gazety za oceanem ostatnio pisały o nas jako potencjalnym tygrysie w środkowej i wschodniej Europie. Jak ktoś wyżej napisał, przede wszystkim jest to zasługa samych przedsiębiorczych Polaków. Gdyby tak jeszcze zainwestować w innowacje, zliberalizować gospodarkę, zrzucić kaftan regulacji i absurdów UE ograniczający naszą gospodarkę, mieć u sterów władzy ludzi kompetentnych i patrzących na realną sytuację a nie słupki wyborcze, to czy aby na pewno nie poradzilibyśmy sobie bez UE?
                    Zależy jak zdefiniować to "radzenie sobie". Generalnie fajnie by było gdyby zreformować państwo, ale jest to niestety w tej chwili (ot takie społeczeństwo) nierealne, natomiast nawet ze zdrowymi finansami będziemy tylko małym, 30 milionowym (takie są projekcje do 2050 roku) rynkiem, być może nieliczącym się i dla państw UE i dla wielkiego brata ze wschodu. Regulacje i absurdy UE są małą częścią naszego polskiego piekiełka legislacyjnego - nawet w obrębie UE są państwa o wiele zdrowszym systemie prawnym, podatkowym itp. Co do innowacji to w Polsce zainwestowano w nie 10 miliardów złotych, czego efektem był spadek innowacyjności polskich przedsiębiorstw. Takie rzeczy tylko u nas. No i nigdy nie będziemy mieli ludzi którzy nie bedą zwracali uwagi na słupki wyborcze.
                    Zamieszczone przez szczepaneq Zobacz posta
                    Buisness is buiness, jak mówi Farage. Gdybyśmy byli dobrymi partnerami handlowymi, to nie widzę powodu aby Niemcy i Rosja nie chciały z nami dalej współpracować tylko dlatego, że nie jesteśmy w UE. A jak nie, znaleźlibyśmy innych partnerów.
                    Tak, tyle to jest pod założeniem że pozostajemy w strefie wolnego handlu, co wcale nie byłoby pewne przy naszym wyjściu, trudno by było "mieć ciastko i zjeść ciastko", zwłaszcza że firmy z UE chętnie pozbyłyby się konkrecji, a w tych ciężkich czasach rządy często wspierają swoje rynki. Owszem, jeżeli konsumenci lubiliby polskie produkty to dalej by je kupowali, tylko jednak ja jestem pewien że pojawiłoby się cło, a wtedy wybór albo podnosimy ceny i jednak tracimy wielu klientów, albo obniżamy marżę/tniemy koszty. Znalezienie innych partnerów nie wchodzi w grę, bo kto to miałby być? Wielcy handlują z wielkimi, nie liczyłbym na nagłe zainteresowanie Chin czy USA, nie ta liga. Druga sprawa że raz już nasze firmy straciły swoje rynki, jak to się skończyło wszyscy pamiętamy, bóle transformacji to także skutek tego. Wreszcie jeżeli chodzi o Rosję to handel z nimi to często sprawa polityczna. Nie wiem czy sami bylibyśmy w stanie zawalczyć w sprawach jakiś embarg, blokad itp.

                    Zamieszczone przez szczepaneq Zobacz posta
                    UE to bardziej projekt polityczny, obyczajowy, społeczny, niż gospodarczy. Z tego co rozumuję nasza gospodarka nie jest aż tak zależna od UE, stworzyć umowy handlowe, strefy wolnego handlu, porozumienia o współpracy między państwami, do tego nie jest nam potrzebna UE.
                    UE to projekt jak najbardziej gospodarczy, który dla wielu się opłaca, gdyby tak nie było to tyle państw nie walczyłoby o jej uratowanie. Każde państwo z osobna, nawet Niemcy, nie jest w stanie konkurować z gigantami typu Chiny czy USA, a już nie długo Brazylia czy Indie. Mówimy tu o państwach z ogromnymi, czasem miliardowymi rynkami wewnętrznymi i o ogromnych zasobach. Podzieloną Europę czekałaby marginalizacja i mówi to każdy ekonomista, również Rybiński. Nasza gospodarka jest ogromnie zależna od UE, 1/5 eksportu idzie do samych Niemiec, nie mówiąc o reszcie. Nie sądzę że po wyjściu z UE nagle byśmy byli w stanie od razu przejść w strefę wolnego handlu.

                    Zamieszczone przez szczepaneq Zobacz posta
                    Korwin zrobił jakąś konferencję na której grzm
                    Ja czekam na jakąś nową postać w ruchu konserwatywno - liberalnym, bo JKM już więcej mu szkodzi niż pomaga.

                    Popieram też Foxxa, u nas problem jest z czerwonymi elitami i ogólnie wieloma "grupami interesu" które nigdy nie pozwolą na reformy w stylu Rybińskiego czy Gwiazdowskiego, gdyż oznaczałoby to zrzeczenie się przywilejów, hajsu i władzy.

                    Komentarz


                    • http://www.ruchwolnosci.org/index.ph...zety-polskiej/


                      Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                      znacznie ciekawsze co na to JKM...a zapomniałem, że w jego przypadku głosowanie ogranicza się (o nawet to słowo pasuje do JKM) do wzięcia udziału w wyborach powszechnych. ave JKM
                      Coś mi się kupy nie trzymają posty Szanownego Kolegi... Skoro Szanowny Kolega pisze, że w Polsce nadal czynnie działają ludzie powiązani z poprzednim systemem i mają realny wpływ na sytuację polityczną w kraju, to czy prawdziwy patriota powinien popierać SBecję wyśmiewając prawdziwą opozycję, której nie umożliwiono uczestniczyć w wyborach czy popierać tych, którzy dążą do stworzenia euro-armii i dwa lata temu byli za oddaniem naszej niepodległości?

                      Ale co tam...

                      Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, to Polska nie ma jakiejkolwiek alternatywy dla integracji z UE.
                      [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KwW7rNcLcuwp[/youtube]

                      że pierdoląc UE skończymy tak jak w 1939 roku (nie w sensie agresji militarnej, tylko zupełnego podporządkowania obcemu mocarstwu - z dwojga złego Moskwa/Bruksela, wybieram to drugie)
                      A teraz może nie jesteśmy całkowicie podporządkowani?! Z własnej woli pchamy kasę na zachód? Odcinając się od tego pasożyta, zachowując członkostwo w strefie Schengen, moglibyśmy zaoszczędzić pieniądze, które dokładaliśmy do UE i zmniejszyć podatki, co przyciągnęłoby wielkie koncerny do płacenia podatków w Polsce.

                      http://www.kapitalizm.org/?action=co...=7411&id=28276

                      Na tej samej zasadzie zdradą była Unia Polsko-Litewska, Unia Hadziacka, Konstytucja 3 Maja czy tam wolne elekcje na których wybierano przedstawicieli obcych dynastii. Tylko, że takie teoretyzowanie ***** daje.
                      Jeśli nie widzisz różnicy między Rzeczpospolitą Obojga Narodów a UE to chyba naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.

                      Komentarz


                      • Dawno się tak nie uśmiałem. "Realna opozycja", która od niemal dwóch dekad nie wychodzi poza wynik 3%. Która nakręca marsz 12.12. z ludźmi powiązanymi z WSI... No i te "dwa lata" też dobre
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                          Dawno się tak nie uśmiałem. "Realna opozycja", która od niemal dwóch dekad nie wychodzi poza wynik 3%. Która nakręca marsz 12.12. z ludźmi powiązanymi z WSI... No i te "dwa lata" też dobre
                          Za to Jedyny Realny Prawdziwy Opozycjonista w 2010 r. nakręcał swoją kampanię prezydencką przed II turą Józefem Oleksym .
                          http://www.tvn24.pl/12690,1661811,0,...wiadomosc.html

                          Komentarz


                          • .. i to był dominujący motyw kampanii?

                            Pomijam już, że taki tekst ze strony gościa, którego idol popierał Jaruzela to lekki surrealizm
                            Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              .. i to był dominujący motyw kampanii?

                              Pomijam już, że taki tekst ze strony gościa, którego idol popierał Jaruzela to lekki surrealizm
                              To akurat ma najmniejsze znaczenie . Ale jest to obłuda ,jeśli prawicowy polityk związany z antykomunistycznym ruchem opozycyjnym mówi takie słowa. Kaczyński okłamuje w tym momencie sam siebie ,bo jak nazwać to ,że robi umizgi w stronę SLD ,a 6 lat wcześniej chciał zdelegalizowania tej partii.

                              Komentarz


                              • Foxx, nie zrozumiałeś mnie, co zresztą mnie nie dziwi... Przez pojęcie "realnej opozycji" rozumiem zagrożenie dla establishmentu. To, że PiS jest formalnie opozycją parlamentarną nie gra roli.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X