Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    Nie zdradził on narodu polskiego, tylko sowiecką marionetkę w postaci PRL.
    Zgadzam się, ale dla mnie zdrada to zdrada. Albo się przysięga albo się nie przysięga wierności jako żołnierz. Ja wyznaję inne wartości mimo wszystko i nie zamierzam jakoś hołubić specjalnie Kuklińskiego.
    Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
    -------------
    Jedynie prawda jest ciekawa

    Józef Mackiewicz

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Noris Zobacz posta
      Podobną do Kuklińskiego rolę, tyle że przy zażegnaniu konfliktu kubańskiego, odegrał pracujący dla zachodu Oleg Pieńkowski(żywcem wrzucony w Moskwie do pieca).
      dla mnie konflikt kubański zażegnał rozsądek Chruszczowa (w przeciwieństwie do JFK, który nie wiele brakowało, byłby odpowiedzialny za wybuch III Wojny Światowej) , a nie Pieńkowski, który de facto dolewał oliwy do ognia. Z tym piecem, to niczym nie poparta plotka - urban legend.
      ps. sugerowałby "przejście z tymi tematami do "Wąteku Historycznego". Zaczeło się od Kuklińskiego, teraz mamy kryzys kubański i kartki, a i pojawił się też wątek zdrady Piłsudskiego na który odpowiem we wskazanym, przeze mnie temacie
      Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
      Lieber tot als rot!!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
        tak jak zauważyłeś prawdopodobieństwo konfliktu zbrojnego, było bardzo niewielkie, z tym, że jeśliby do niego doszło nie wykluczam, że broń atomowa użyta byłaby w ostateczności.
        To znaczy w przypadku konfliktu lokalnego (siłą rzeczy konflikt lokalny byłby wywołany przypadkowo), obie strony byłyby na tyle zesrane konsekwencjami, że mogłyby nie użyć ładunków taktycznych.
        Ich użycie oznaczałoby tylko eskalacje konfliktu, czyli uruchomienie arsenałów strategicznych, co z kolei uniemożliwiłoby ograniczenie do naszego kontynentu.

        W przypadku zaplanowanego ataku jednej ze stron na drugą atak jądrowy musiałby być przeprowadzony na pełną skalę (dlatego też nikt realnie nie przygotowywał takiego ataku)
        To niezupełnie tak. Nie ma przypadków powodujących konflikt lokalny (oczywiście mówimy o zimnowojennej Europie), który mógłby być zakończony konwencjonalnie. Każda konfrontacja pomiędzy siłami zbrojnymi obu bloków musiała się zakończyć użyciem taktycznej broni jądrowej. Musimy tutaj wziąć pod uwagę fakt, iż wojsko było i jest szkolone tak aby działać wg jakiejś doktryny. A ta zakładała użycie małych ładunków jądrowych. Wszystko było podporządkowane działaniu w warunkach atomowego pola walki tak więc ówcześni dowódcy byli niejako zaprogramowani na jej użycie. Oni zwyczajnie traktowali to jako coś zwyczajnego i nikt by się nie wahał wydając rozkaz. Tym bardziej iż pierwsze godziny to działanie automatyczne - realizuje się to, co w planach, instrukcjach, coś co było ćwiczone i wielokrotnie trenowane. Na improwizację, reagowanie na działania przeciwnika itp przychodzi czas później...

        to zależałoby od tego na ile amerykanie mieli rozpracowaną wywiadowczo Polskę
        ps.nie wiem też jak wyglądała doktryna NATO w przypadku ofensywy na UW, bo jeśli analogicznie do tego co chcieli zrobić Sowieci w Niemczech, to mielibyśmy gorąco może VANAHAIM ogarnia ten temat lepiej??
        Mieli dobrze, np dzięki Kuklińskiemu. A co do Twojego post scriptum to nie wiem jak się ustosunkować, bo ja nigdy nie słyszałem o planach ataku NATO na UW... Natomiast w przypadku ataku wojsk UW na Europę Zachodnią w Polsce mielibyśmy kilkadziesiąt "grzybów" - niestety ale byliśmy państwem przez które musiały przechodzić kolejne rzuty strategiczne, których nie można było przepuścić... Smutne ale prawdziwe.
        Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

        Komentarz


        • Zamieszczone przez szemrany Zobacz posta
          W Punkt. Nie potępiam Kuklińskiego za przekazywanie informacji CIA, z dwojga złego lepsi Amerykanie od jebanych sowietów. Natomiast nie zapominajmy, że zanim nawiązał współprace z Jankesami parę ładnych lat karierę w wojskach okupacyjnych robił... a i USA to nigdy nie był jakiś nasz sojusznik specjalny, co najlepiej pokazała Jałta.
          Ekhm, ekhm ... .

          Nie wszyscy są tak, za przeproszeniem, pojebani, aby walczyć o cudze interesy bardziej niż o swoje. Nie wiem skąd się bierze w Polakach wiara, że Amerykanie będą ginąć za Polskę i poświęcać swoje interesy w imię naszych.

          Co do Kuklińskiego. Ma on jedną wielką przewagę nad wszystkimi zdrajcami radzieckimi. Kukliński szpiegował dla Amerykanów i żywota dokonał w USA. A zdrajców radzieckich, z niewiadomych przyczyn, utrzymujemy my, a nie Rosjanie.


          UB, SB, FB - co następne?

          Komentarz


          • Zamieszczone przez LiTAK Zobacz posta
            Nie wszyscy są tak, za przeproszeniem, pojebani, aby walczyć o cudze interesy bardziej niż o swoje. Nie wiem skąd się bierze w Polakach wiara, że Amerykanie będą ginąć za Polskę i poświęcać swoje interesy w imię naszych.
            Pewnie odpowiedzialna jest za to ta sama dysfunkcja która pcha wcześniej do walki i umierania za cudze interesy
            „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”

            Komentarz


            • Zamieszczone przez VANAHAIM72 Zobacz posta
              To niezupełnie tak. Nie ma przypadków powodujących konflikt lokalny (oczywiście mówimy o zimnowojennej Europie), który mógłby być zakończony konwencjonalnie. Każda konfrontacja pomiędzy siłami zbrojnymi obu bloków musiała się zakończyć użyciem taktycznej broni jądrowej. Musimy tutaj wziąć pod uwagę fakt, iż wojsko było i jest szkolone tak aby działać wg jakiejś doktryny. A ta zakładała użycie małych ładunków jądrowych. Wszystko było podporządkowane działaniu w warunkach atomowego pola walki tak więc ówcześni dowódcy byli niejako zaprogramowani na jej użycie. Oni zwyczajnie traktowali to jako coś zwyczajnego i nikt by się nie wahał wydając rozkaz. Tym bardziej iż pierwsze godziny to działanie automatyczne - realizuje się to, co w planach, instrukcjach, coś co było ćwiczone i wielokrotnie trenowane. Na improwizację, reagowanie na działania przeciwnika itp przychodzi czas później...
              Ja o tym wszystkim wiem, tylko, że są 2 ale
              - ja nie mówię o bezpośrednim starciu NATO-UW, tylko o konflikcie lokalnym/granicznym, w stylu ZSRR "interweniuje" dajmy na to Jugosławii/NRD, co spotyka się to z reakcją USA, które też wysyłają wojska w rejon konfliktu (militarnie-politycznie takie coś to bezsens, ale hipotetycznie możliwe)
              - decyzja o użyciu broni atomowej, była z natury rzeczy decyzją polityczną. W konflikcie na pełną skalę, broń ta zostałaby użyta automatycznie (niejako przed rozpoczęciem właściwych działań wojennych). W konflikcie lokalnym jej użycie automatycznie wywołałoby konflikt globalny - w interesie obu stron było jego uniknięcie, więc o ile byłaby możliwość rozwiązania dyplomatycznego (w konflikcie ograniczonym by jakaś tam była) to teoretycznie obie strony mogłyby zwlekać z użyciem broni jądrowej (tu jest jeszcze kwestia cezury czasowej, czy mówimy o 55roku, czy o 67, czy tam o 8

              Zauważ, że użycie broni taktycznej było obwarowane wieloma procedurami i nie była ona (co do zasady) dyslokowana w jednostkach bojowych.

              Zamieszczone przez VANAHAIM72 Zobacz posta
              Mieli dobrze, np dzięki Kuklińskiemu. A co do Twojego post scriptum to nie wiem jak się ustosunkować, bo ja nigdy nie słyszałem o planach ataku NATO na UW... Natomiast w przypadku ataku wojsk UW na Europę Zachodnią w Polsce mielibyśmy kilkadziesiąt "grzybów" - niestety ale byliśmy państwem przez które musiały przechodzić kolejne rzuty strategiczne, których nie można było przepuścić... Smutne ale prawdziwe.
              Takie plany były, bo musiały być (dobry argument nie ma co). Naczelne Dowództwo takich państw jak USA/ZSRR co do zasady przygotowywało się na wszelką możliwość, chociażby poprzez gry wojenne.
              Ślady takich założeń można znaleźć w doktrynie atomowej USA, wydaje mi się, że Amerykanie wiedząc o słabości (relatywnej) lądowych sił NATO w Europie, jeszcze bardziej niż ZSRR, mogłyby się skupić na "wybombieniu" sowietów, w tym automatycznie Polski. Sądzę, że wtedy mieliby w dupie rozpracowanie wywiadowcze i jakieś precyzyjne głowice, tylko napierdalali by gdzie popadnie (z naciskiem na lata 60/70) 5/10/20 megatonami

              ps. nie chodzi mi o plany w sensie jakieś mapy sztabowe/rozpisanie poszczególnych faz/wyznaczenie zadań bojowych poszczególnym jednostkom, tylko raczej o ogólne założenia
              Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
              Lieber tot als rot!!

              Komentarz


              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                dla mnie konflikt kubański zażegnał rozsądek Chruszczowa
                Ok, musisz jednak pamiętać, że Nikita Chruszczow(dotyczy to zresztą praktycznie każdej władzy), to nie jakiś tam zdroworozsądkowy dziadek, tylko instytucja o takiej nazwie z całym zapleczem, której decyzje są wypadkową podpowiedzi towarzyszy doradców, służb wywiadu własnego/cudzego, własnego rozumu i wielu innych.
                Tamte lata to były czasy, kiedy zachód był błędnie przekonany(co nakręcali też Sowieci) o ogromnej przewadze militarnej ruskich(szczególnie jeśli chodzi o b. nuklearną). Działalność Pieńkowskiego otworzyła im trochę oczy na temat sił, rozmieszczenia rakiet i wiele innych. Oczywiście to tylko jeden z małych elementów. Zdrowy rozsądek Nikity to jednak uproszczenie.
                "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                Komentarz


                • Na TVP 1 wywiad z Jose "Mao" Barroso, który tłumaczy bezrozumnej tłuszczy, jak to wspaniale będzie wstąpić do strefy ojro, podczas gdy ona pada, bo przecież fajniej jest być w klubie z Niemcami niż bez nich, bo przecież z Niemcami liczą się Chiny i Rosja.
                  "Płynie się zawsze do źródeł pod prąd, z prądem płyną śmiecie."

                  Zbigniew Herbert

                  Komentarz


                  • TNTP, nasza dyskusja jest zwykłym biciem piany bo skoro obaj uważamy iż konflikt lokalny był wykluczony to i zakładanie jakichkolwiek scenariuszy sensu nie ma. Tak samo i teoretyzowanie o użyciu broni jądrowej. Jak słusznie zauważyłeś najważniejsza jest cezura czasowa - doktryna się przecież zmieniała; zarówno ewoluowała jak i następowały skoki niemalże rewolucyjne. Były czasy iż decyzję o użyciu ładunków taktycznych podejmował już dowódca dywizji (oczywiście mówimy o wojskach USA) - wynikało to z ogromnej przewagi wojsk UW i z tego, że powstrzymanie sowietów samymi tylko siłami konwencjonalnymi, bez "wyparowania" kolumn czołgów, było niemożliwe. Podobnie było ze składowaniem; Amerykanie nie mieli problemów ani oporów aby głowice znajdowały się gotowe niemalże do natychmiastowego użycia. To sowieci nie ufali swoim żołnierzom i tam nadzór (nie obsługa) był sprawowany przez KGB, a same ładunki składowane w specjalnych bazach strzeżonych przez Specnaz...
                    Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                      Nie wyjezdzaj tutaj z Michnikami i innymi tego typu bo to sie nijak ma do moich argumentow. Przedstaw fakty na podstawie ktorych czyny Kuklinskiego mozna nazwac bohaterskimi i to jak przysluzyl sie Polsce, a nie o dumie towarzyszow czy generalow tutaj opowiadasz




                      Bajke o wojnie nuklearnej mozesz zachowac dla siebie. Jesli doszloby do konflktu to bylaby to wojna konwencjonalna.
                      Co do Jaruzelskiego i jemu podobnych to ja o nich tutaj nie mowie i nijak oni sie maja do Kuklinskiego wiec nie uzywaj ich jako kontrargumentow. Nominacji generalskiej dla niego jak nie bylo tak nie ma.
                      Ja przedstawilem argumenty dlaczego nie uwazam Kuklinskiego za bohatera w odpowiedzi dostalem jaruzelskich, michnikow, komune i odeslanie do jakis ksiazek i linkow...

                      A jego rehabilitacja byla jednym z warunkow przystapienia Polski do NATO
                      Przedstawiles moze swoja opinie a niekoniecznie argumenty . Jesli masz pretensje, ze Kuklinski przekazywal informacje do Waszyngtonu to troche mnie zaskakujesz ....a koimu mial przekazywac ? Puerto Rico ? Jesli masz pretensje do Waszyngtonu za Jalte - rozumiem to - jednak trzeba zauwazyc , ze Amerykanie jako tacy nie wyzynali polskiej inteligencji jak to robili Rosjanie w przeszlosci a Stalin calkiem niedawno . Armia Krajowa to bylo p o l s k i e wojsko , wiec nie rozumiem dlaczego zarzucasz Kuklinskiemu, ze zdradzil .....a ze pracowal tam gdzie pracowal czy robil kariere ? wielu pracowalo i wielu robilo kariery bo taka byla rzeczywistosc , ale Kuklinski chyba to jakos przemyslal .

                      Przysiegi w polskim wojsku Kuklinski nie skladal bo polskie wojsko na terenach polskich czyli Armia Krajowa - zostalo pokonane i rozbite .

                      Po 2 giej wojnie Polacy jedynie s l u z y l i w wojsku , ale nie bylo to wojsko polskie bo Polska nie prowadzila samodzielnej polityki miedzynarodowej chociazby .
                      Mozna porownac ta sytuacje do sytuacji pod zaborami gdy Polacy sluzyli w armiach zaborcow - czy Polakow obowiazywala przysiega skladana w armiach pruskiej, austryjackiej i rosyjskiej ?


                      No i mozna miec pretensje do Amerykanow, ze na to dali swoje pozwolenie, ale trzeba pamietac, ze polityka to nie klub dzentelmenow i Waszyngton ma zupelnie inne priorytety geo polityczne zwiazane glownie z dostepem do surowcow i bogactw mineralnych .
                      Jedna z teorii glosi, ze gdyby Niemcy nie zaczeli za bardzo mieszac sie w morskie szlaki handlowe Ameryki i rozrabiac w Afryce , Amerykanie jeszcze dlugo by do wojny nie przystapili . Pearl Harbor byl pretekstem dla amerykanskiej opinii publicznej, ktora przystapieniu do wojny byla bardzo niechetna. .
                      Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez trendyOrca Zobacz posta
                        Przedstawiles moze swoja opinie a niekoniecznie argumenty . Jesli masz pretensje, ze Kuklinski przekazywal informacje do Waszyngtonu to troche mnie zaskakujesz ....a koimu mial przekazywac ? Puerto Rico ? Jesli masz pretensje do Waszyngtonu za Jalte - rozumiem to - jednak trzeba zauwazyc , ze Amerykanie jako tacy nie wyzynali polskiej inteligencji jak to robili Rosjanie w przeszlosci a Stalin calkiem niedawno . Armia Krajowa to bylo p o l s k i e wojsko , wiec nie rozumiem dlaczego zarzucasz Kuklinskiemu, ze zdradzil .....a ze pracowal tam gdzie pracowal czy robil kariere ? wielu pracowalo i wielu robilo kariery bo taka byla rzeczywistosc , ale Kuklinski chyba to jakos przemyslal .

                        Przysiegi w polskim wojsku Kuklinski nie skladal bo polskie wojsko skonczylo sie wraz z Armia Krajowa .


                        No i mozna miec pretensje do Amerykanow, ze na to dali swoje pozwolenie, ale trzeba pamietac, ze polityka to nie klub dzentelmenow i Waszyngton ma zupelnie inne priorytety geo polityczne zwiazane glownie z dostepem do surowcow i bogactw mineralnych .
                        Jedna z teorii glosi, ze gdyby Niemcy nie zaczeli za bardzo mieszac sie w morskie szlaki handlowe Ameryki i rozrabiac w Afryce , Amerykanie jeszcze dlugo by do wojny nie przystapili . Pearl Harbor byl pretekstem dla amerykanskiej opinii publicznej, ktora przystapieniu do wojny byla bardzo niechetna. .
                        Rozumiem ze dlatego jest on dla Ciebie bohaterem

                        Komentarz


                        • Wychodze z zalozenia , ze merytorycznie i historycznie Ryszard Kuklinski nie skladal przysiegi w wojsku polskim i stad moje podejscie w stosunku do osoby Ryszarda Kuklinskiego jest inne niz twoje .

                          Zlozonosc i niejednoznaczosc osoby Ryszarda Kuklinskiego wynika ze zlozonosci i niejednoznacznosci w jakiej znalazlo sie spoleczenstwo polskie po 2 ej wojnie.

                          Nominacja generalskiej nie ma bo zdolano wmowic polskiemu spoleczenstwu, ze w Polsce wojsko po 2 giej wojnie swiatowej to bylo wojsko p o l s k i e , nie kazdy jest w stanie zrozumiec , ze wojsko w ktorym s l u z a Polacy i w ktorym mowi sie po polsku niekoniecznie jest jednak wojskiem polskim .
                          Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez trendyOrca Zobacz posta
                            Wychodze z zalozenia , ze merytorycznie i historycznie Ryszard Kuklinski nie skladal przysiegi w wojsku polskim i stad moje podejscie w stosunku do osoby Ryszarda Kuklinskiego jest inne niz twoje .

                            Zlozonosc i niejednoznaczosc osoby Ryszarda Kuklinskiego wynika ze zlozonosci i niejednoznacznosci w jakiej znalazlo sie spoleczenstwo polskie po 2 ej wojnie.

                            Nominacja generalskiej nie ma bo zdolano wmowic polskiemu spoleczenstwu, ze w Polsce wojsko po 2 giej wojnie swiatowej to bylo wojsko p o l s k i e , nie kazdy jest w stanie zrozumiec , ze wojsko w ktorym s l u z a Polacy i w ktorym mowi sie po polsku niekoniecznie jest jednak wojskiem polskim .
                            Idac tym tropem Legia byla sowieckim klubem sportowym

                            Nominacji generalskiej nie ma bo po 1 w zadnej armii swiata nie pochwala sie zdrajcow; a po 2 zapewne jest wiele materialow obarczonych klauzula tajnosci ukazujacych cala prawde o romansie Pana Kuklinskiego z CIA.
                            Jesliby tak nie bylo to kto jak to ale Lech Kaczynski zapewne awansowalby go posmiertnie do stopnia generala.
                            Ostatnio edytowany przez Eman; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • wydaje mi się , że cała ta dyskusja jest jednak jałowa ponieważ ktoś tu ma dość zresztą popularnego antyamerykańskiego szmergla , zgodnie z którym amerykańska polityka w stosunku do ZSRR skończyła się na Jałcie, a po niej nie było już niczego , tylko kontynuacja i tak jakby Jałta nie była dziełem z dużym udziałem sowieckich agentów w najbliższym otoczeniu Roosevelta, który też sam był i tak zafascynowanym Stalinem użytecznym idiotą , nie mówiąc o jego żonce , która Sowietami była wręcz zauroczona itd itd

                              mimo to - jeszcze głos w sprawie tego do czego przyczynił się Kukliński - czy do wzrostu zagrożenia dla Polski czy wręcz przeciwnie:

                              "Dzięki Kuklińskiemu kładłem się spać spokojnie"
                              Jako oficer sztabowy płk Ryszard Kukliński doskonale wiedział, że atak sowiecki na demokracje zachodnie może narazić cały kraj na olbrzymie cierpienia oraz zniszczenie. Dlatego przekażał on Amerykanom 45 tys. dokumentów, zarówno obrazujących plany, jak i zbrojenia sowieckie. Zdaniem analityka CIA w latach 80., Arrisa Pappasa*, którego przyjaźń z Kuklińskim trwała dwadzieścia lat, aż do śmierci płk. Kuklińskiego — Kukliński jest człowiekiem o znaczeniu historycznym. Pappas uważa, że zasługi Kuklińskiego są olbrzymie, bowiem: „To, co zrobił Kukliński, było nieocenione tak dla nas, jak i dla Polski. Wojny, poza wypadkami, gdy mamy do czynienia z oszalałymi agresorami, zwykle wybuchają w efekcie nieporozumień. Dzięki Kuklińskiemu mieliśmy komfort rozumienia tego, co widzimy. Spokojnie kładłem się spać, wiedząc, że do czasu, gdy się obudzę, nie wydarzy się nic nagłego. Sowieci zaczynali gdzieś manewry, a myśmy wiedzieli: OK, to tylko manewry. To nie było jak z tym ślepym, który prowadził ślepego. Tak właśnie wybuchła pierwsza wojna światowa. Gdy strony zaczęły mobilizację, nikt nie mógł już tego zatrzymać, bo nikt nie rozumiał drugiej strony na tyle dobrze, by wiedzieć, co się stanie, jeśli on się zatrzyma. Kukliński odegrał absolutnie kluczową rolę w naszej zdolności rozumienia. A zagrożenie dla Polski było wprost ogromne.” „Wojska NATO tworzyły w zasadzie jeden eszelon. Układ Warszawski miał dwa. Pierwszy tworzyły wojska sowieckie w NRD, oddziały polskie, wschodnioniemieckie plus trochę Czechów i Węgrów. To były potężne siły, którym dorównywał eszelon NATO-wski. Sowieci liczyli natomiast na drugi eszelon stacjonujący w ZSRR. Ze starcia tamtych dwóch eszelonów, niezależnie od wyniku, oba wyszłyby wykrwawione i osłabione. I wtedy do akcji wkroczyłyby świeże oddziały drugiego eszelonu sowieckiego. Była tylko jedna siła, która mogła je powstrzymać - broń nuklearna. Proszę zgadnąć, gdzie znajdowałby się wtedy drugi eszelon, a więc, gdzie nastąpiłoby zachodnie uderzenie nuklearne? W Polsce. To oznaczałoby niewyobrażalną destrukcję. Informacje Kuklińskiego pomogły temu zapobiec.” _______ * Wywiad Piotra Gillerta z Arrisem Pappasem „Dzięki Kuklińskiemu kładłem się spać spokojnie”. Rzeczpospolita, 10 lutego 2005. Arris Pappas jest też wspomniany w książce Benjamina Weisera "Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne". Książka ta, z przedmową Jana Nowaka-Jeziorańskiego, została wydana przez wydawnictwo Świat Książki.
                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                                Idac tym tropem Legia byla sowieckim klubem sportowym

                                Nominacji generalskiej nie ma bo po 1 w zadnej armii swiata nie pochwala sie zdrajcow; a po 2 zapewne jest wiele materialow obarczonych klauzula tajnosci ukazujacych cala prawde o romansie Pana Kuklinskiego z CIA.
                                Jesliby tak nie bylo to kto jak to ale Lech Kaczynski zapewne awansowalby go posmiertnie do stopnia generala.
                                Skończ już. Nudny się robisz.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X