Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Skoro oczywistym jest , że w razie konfliktu zbrojnego na terenie Europy agresorem miał być ZSRR a nie NATO , to równie oczywistym jest, że każdy, kto osłabiał siłę agresora działał na korzyść każdego mieszkańca Europy, w tym także Polaka.
    NATO nigdy nie zakładał , że będzie agresorem, a tylko wówczas można by było oceniać negatywnie rolę kogokolwiek, kto działał w taki sposób jak Kukliński.
    "No pasaran!" ???

    HEMOS PASADO !!!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
      Oczywiście pomysł kompletnie nierealny ze względu na ambicje poszczególnych liderów, w tym przede wszystkim ze względu na Kaczyńskiego i jego najbliższe otoczenie.
      No proszę ja Ciebie.
      Faktem jest, iż JK ma znacznie większe ambicje niż "reszta", ale jest to chyba bezpośrednio związane z poparciem jego osoby. Przykład z życia wzięty
      Wybory Samorządowe AD 2010 Miasto X
      PiS prowadzi rozmowy z szeroką koalicją partii prawicowych - w tym UPR, "żądania koalicji" fifty fifty na listach wyborczych (zbite do końca do ~25% pierwszych trójek).
      Efekt tych rozmów koalicja startuje samodzielnie zdobywając 20kilkukrotnie niższe poparcie niż PiS.
      Z polityką jest jak z kibicowaniem - TRZEBA podporządkować się GTW (w przypadku polityki jest to rząd dusz)

      Wystarczy zobaczyć jak był budowany szeroki front prawicy w 2011roku (PJN,JKM,MarekJurek) i dlaczego nie udało im się dogadać, zresztą podobny przebieg miały rozmowy pomiędzy PiS, a MJurkiem.
      Na dzień dzisiejszy to właśnie JKaczyński jest ostatnim politykiem prawicy, którego oskarżyłbym o przerost ambicji.
      Lieber tot als rot!!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
        Ambicje liderów to raz, dwa - ciężko mi sobie wyobrazić współpracę Ziobrystów z dawnymi muzealnikami, po tym wszystkim co zaszło przez ostatni rok.
        hahahah
        uniosą się honorem
        kolejny przykład z życia wzięty
        Partia Y, spotkanie najwyższego kierownictwa, asystent A oskarża B o.......WŁAMANIE DO MIESZKANIA
        Nie mija pół roku A i B zakładają wspólną partię

        ten przykład to i tak jest lajtowy
        Lieber tot als rot!!

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
          Nie posadzajcie mnie o sympatie do czerwonych bo jej we mnie nie ma, probuje tylko postawic sie w sytuacji zwyklego Polaka w latach 70-80tych i jego ewentualnego polozenia na wypadek wojny, i faktu ze NATO byloby wtedy krok przed UW czy WP
          Zwykły Polak w latach 70 i 80 przymierał głodem, zwykły Polak w latach 70/80 został okradziony z nadziei, planów został sprowadzony do roli niewolnika przymuszanego do pracy. Taki był los zwykłego Polaka.

          Co zaś do raportów Kuklińskiego i jego wpływu na ewentualną wojnę. Wpływ był żaden bo:
          -doktryna radziecka zakładała zmasowane uderzenia nuklearne na zachód od Łaby(żołnierzy pierwszej linii doktryna ta skazywała na śmierć w męczarniach choroby popromiennej)
          -odpowiedzią Stanów Zjednoczonych byłyby identyczne uderzenia jądrowe w europie środkowej i wschodniej
          Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
          historie pisza zwyciezcy; ZSRR upadlo, ale wszelakie proby wyniesiedzia go do godnosci generala spelzly na niczym.
          Dobre sobie, a Jaruzelski, Kiszczak, Kociołek czy Rapacewicz to ludzie krystalicznie czyści bowiem żaden sąd ich nie skazał, ani za urzędowania Wałęsy ani Kwaśniewskiego czy nawet Kaczyńskiego. Argumenty w których piszesz o tym że postkomuna miałaby gloryfikować przeciwników komuny możesz sobie schować w kieszeń. Nawet rehabilitację Kuklińskiemu osobiście załatwiał Clinton bo lewak okupujące władze Rzeczpospolitej i jej sądy nie chciały uchylić wyroku przeciwko Kuklińskiemu.
          Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta

            Dzis wiemy ze dzialalnosc Pana Kuklinskiego przysluzyla sie opracowaniu planu narazajace zycie milionow Polakow. To raczej nie bylo dzialanie w interesie Polakow.

            Wystarczyłoby trochę chęci, żeby poznać fakty, ale nie - lepiej bezmyślnie jechać michnikowszczyzną.
            K...wa, czy to naprawdę takie trudne trochę poczytać, poszperać, odzielić informacyjne ziarno od plew? Towarzysz generał był by dumny z Twoich słów.
            Adaś i spółka od ponad 20 lat czuwają nad tym, żeby ludzie posługiwali się takimi farmazonami.

            Jakby na potwierdzenie:
            Po programie „Jan Pospieszalski: Bliżej”, w którym mówiono o dokumencie historycznym demaskującym Bronisława Geremka, rozpoczął się frontalny atak na Jana Pospieszalskiego. Sygnał do nagonki dała Fundacja im. Bronisława Geremka, która wystosowała do TVP list potępiający "perfidne" działania dziennikarza. Portal Niezalezna.pl sprawdził, kto stoi za tą nieznaną dotąd szerzej instytucją.

            Niespodzianki nie było. We władzach fundacji, która ma działać "na rzecz rozwoju instytucji społeczeństwa obywatelskiego i kształtowania postaw społecznych", zasiadają mianowicie:
            - Adam Michnik - redaktor naczelny "Gazety Wyborczej"
            - Helena Łuczywo - była wiceprezes Agory, dziennikarka związana z "GW"
            - Mikołaj Dowgielewicz - urzędnik obecnego rządu, sekretarz stanu ds. europejskich MSZ
            - Jacek Dubois - adwokat, znany m.in. z bronienia gangsterów z mafii pruszkowskiej
            - Jacek Krawiec - prezes PKN Orlen
            - Tadeusz Mazowiecki - były premier, współtwórca Unii Demokratycznej i Unii Wolności
            - Adam Rotfeld - były minister spraw zagranicznych. W znajdujących się w IPN dokumentach SB figuruje jako kontakt operacyjny pod czterema pseudonimami: „Rauf”, „Rad”, „Ralf” i „Serb”
            - Aleksander Smolar - prezes Fundacji Batorego, były członek Związku Młodzieży Socjalistycznej, PZPR, Unii Demokratycznej i Unii Wolności
            - Maciej Witucki - prezes Telekomunikacji Polskiej

            Ciekawa jest też lista partnerów Fundacji im. Bronisława Geremka - znajdujemy na niej niezwykle zasłużone "na rzecz rozwoju instytucji społeczeństwa obywatelskiego i kształtowania postaw społecznych" Fundację Ryszarda Krauzego, Agorę Holding czy spółkę EuRoPol GAZ, która wraz z rosyjskim Gazpromem Export funduje stypendia naukowe dla doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego.
            niezależna.pl
            "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

            Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
              Zwykły Polak w latach 70 i 80 przymierał głodem,
              Chyba trochę odpłynąłeś.
              "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


              Bynajmniej to nie przynajmniej!

              Komentarz


              • No tak bo reglamentacja żywności to stan normalny... Na cukier od 76, mięso od 81, masło, kasza, ryż, mąka od 82, mleko, mydło, oleje od 84.

                Choć może rzeczywiście przymierał to niewłaściwe słowo, ale na braki zróżnicowania w diecie lepszego nie znam...
                Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                Komentarz


                • Z tego typu wspomnień wyłania się obraz Polski wyglądającej jak Ukraina w czasie wielkiego głodu, a przyznam, że tak dramatycznych opowieści rodzinnych nie znam, podobnie jak przypadków samobójstw czy masowego umierania noworodków. Oczywiście nie śmiem zaprzeczyć, że wielu produktów nie było, jednak nie popadajmy w przesadę.
                  "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                  Bynajmniej to nie przynajmniej!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
                    Z tego typu wspomnień wyłania się obraz Polski wyglądającej jak Ukraina w czasie wielkiego głodu, a przyznam, że tak dramatycznych opowieści rodzinnych nie znam, podobnie jak przypadków samobójstw czy masowego umierania noworodków. Oczywiście nie śmiem zaprzeczyć, że wielu produktów nie było, jednak nie popadajmy w przesadę.
                    Ja pamiętam, jak będąc w szkole policealnej otrzymywaliśmy paczki z darów z NRD. Jakością i asortymentem przypominały legijne dary dla Rumunów. Poważnie piszę. Kupienie chleba było dużym problemem (zwłaszcza czasowym, ponieważ były gigantyczne kolejki i nie dla wszystkich starczało) a już świeżego to w ogóle. Pamiętam scenkę ze sklepu mięsnego gdy kilkuletnie dziecko poprosiło mamę
                    -Kup mi parówkę.
                    -Nie mam już kartek, córeczko.

                    Oddałem wtedy dziecku 2 swoje parówki i uciekłem, żeby się nie poryczeć.

                    To takie krótkie wspominki, bo nie chce mi się specjalnie gadać literkami.
                    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                    "
                    Janusz Waluś - czekaMY!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Kusociński
                      Jako że towary deficytowe przyznawano na poszczególne województwa centralnym rozdzielnikiem, siłą rzeczy taki wykup przez przybyszów potęgował braki na stołecznym rynku. Pomysły na "poprawę" sytuacji były przeróżne, np. w pewnym momencie przestano zaopatrywać sklepy ulokowane w okolicach dworców - żeby przyjezdnym było trudniej polować.
                      Buty i kurtkę zimową kupowałem w Bielsku-Białej na dowód osobisty wujka.
                      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                      "
                      Janusz Waluś - czekaMY!

                      Komentarz


                      • Kawa - wszystko sprowadza się do relacji z doświadczeń rodzinnych. Jak ktoś pracował w administracji państwowej, o mundurówce nie wspominając - były i mandarynki i pomarańcze, a nawet specjalnie sieci handlowe i jadłodajnie z full-wypasem za grosze... (tzn. resztę dopłacała część obywateli, którzy tam nie mieli wstępu).
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                          Kawa - wszystko sprowadza się do relacji z doświadczeń rodzinnych. Jak ktoś pracował w administracji państwowej, o mundurówce nie wspominając - były i mandarynki i pomarańcze, a nawet specjalnie sieci handlowe i jadłodajnie z full-wypasem za grosze... (tzn. resztę dopłacała część obywateli, którzy tam nie mieli wstępu).
                          Nie wiem nie miałem nikogo takiego w rodzinie, nikt też nie był w partii, wiem za to, że dziadek jeździł w SW na wieś 50 km od Warszawy i przemycał prosiaka na święta.
                          "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                          Bynajmniej to nie przynajmniej!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Kusociński
                            A i owszem były "Konsumy" dla mundurowych, pracownicy aparatu partyjnego mieli wyższe dodatki rodzinne niż zwykli ludzie, wyższe emerytury, na którą przechodziło się wcześniej, 100%- dofinansowanie wczasów. Komuna dawała sporo przywilejów, nic dziwnego że wielu za nią tęskni.
                            Kartki też mieli większe: standard= 2,5 kg mięcha, kości i okrawków, czerwone ścierwo i mundurowi=4,5 kg.

                            http://www.google.pl/search?q=kartki...w=1173&bih=754
                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • Dodajmy do tego, że dużo jeszcze zależało od tego w jakich branżach pracowali członkowie rodzin. Ludzie związani z centralami handlu zagranicznego, marynarką, transportem kolejowym i lotniczym mieli łatwiejszy dostęp do Baltony, a także łatwiejszą możliwość przywiezienia sobie dewiz. O Pewexach nie ma co dyskutować, bo chyba każdy kto żył w latach 80-tych ma w pamięci to jaki handicap miały dzieciaki, których rodziców było stać na zakupy rzeczy w Pewexach np. zamiast jeansów Odra modne Levis'y, Montany, czy włoski Rifle.

                              Komentarz


                              • Jak jedziemy wspominkami, to pare z autopsji.

                                Podstawówka, losowanie kartek na buty. Ja wylosowałem zimowe, a kolega trampki. Zamieniłem się z nim, bo lubiłem grać w piłkę. Po czym dostałem opierdol od Matki.

                                Parę dni przed Świętami Bożego Narodzenia stałem godzinę w kolejce na mrozie, żeby kupić karpia i jakieś je"ane zielone pomarańcze.

                                Jak dostałem od dziadka 5 (słownie: pięć) dolarów i wszedłem do peweksu, to aż oczopląsu dostałem. I kupiłem jakieś pierduły, bo takie fajne kolorowe były.

                                Żeby podetrzeć dupę srajtaśmą, musiałem makulaturę zbierać, inaczej nie można jej było kupić.

                                Totalne poniżenie człowieka i odebranie mu nadziei - to była istota PRL.
                                I wątpię, czy jest to dużo lepsze niż przymieranie głodem.
                                "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

                                WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X