Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta

    Oczywiście pomysł kompletnie nierealny ze względu na ambicje poszczególnych liderów, w tym przede wszystkim ze względu na Kaczyńskiego i jego najbliższe otoczenie.

    Innej możliwości nie widzę, wszystkie te projekty (KNP, PJN, PiS, SP) nie mają żadnych szans na władzę i umrą śmiercią naturalną wraz z wyczerpaniem się motywacji liderów lub przejściem na emeryturę Jarka.
    Lider PJN europoseł Paweł Kowal na razie zjednoczenie wyklucza. Jednak w rozmowie z "Rz" deklaruje chęć bliskiej współpracy: – By wygrać wybory, prawica musi iść razem. Ale teraz każdy powinien rozwijać swoją działalność.
    Ambicje liderów to raz, dwa - ciężko mi sobie wyobrazić współpracę Ziobrystów z dawnymi muzealnikami, po tym wszystkim co zaszło przez ostatni rok. Na razie najpewniejsze wydaje się być połączenie sił SP i Jurka, no ale ten projekt to nieunikniona porażka. Jazda po bandzie, zakaz aborcji, kara śmierci, walka o krzyż w Sejmie, przyjęcia urodzinowe u Rydzyka itp. Wtedy zyska tylko PiS, które trochę straci odium partii radiomaryjnej ( jednak i tak bez większych strat w elektoracie), ale nie tyle żeby radykalnie zmienić swoje położenie. PJN pewnie się złamie i pójdą do wyborów razem - ale na zasadach o których pisałeś. Dołączenie do projektu Korwina mija się z celem, bo on jednym zdaniem w czasie kampanii może wszystkim zaszkodzić bardziej niż 254-ta wpadka Jarka.

    Projekt nie ma szans, jeśli jego częścią nie będzie PiS, ale z zastrzeżeniem że premierem po wyborach nie będzie Kaczyński ( pomimo tego że gościa z większą wiedzą i potencjałem intelektualnym po prawej stronie w tej chwili nie ma). Plus wykreowanie jakiegoś wspólnego partyjnego frontmana w stylu dawnego Marcinkiewicza (niekoniecznie kandydata na premiera). Co jest jeszcze mniej realne niż Twoja wizja
    Ostatnio edytowany przez Slyboots; [ARG:4 UNDEFINED].
    "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

    Komentarz


    • http://spoleczenstwo.newsweek.pl/son...85619,1,1.html

      facepalm nr 1

      http://spoleczenstwo.newsweek.pl/son...85752,1,1.html

      facepalm nr 2



      Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
      Dołączenie do projektu Korwina mija się z celem, bo on jednym zdaniem w czasie kampanii może wszystkim zaszkodzić bardziej niż 254-ta wpadka Jarka.

      Projekt nie ma szans, jeśli jego częścią nie będzie PiS, ale z zastrzeżeniem że premierem po wyborach nie będzie Kaczyński ( niestety, pomimo tego że gościa z większą wiedzą i potencjałem intelektualnym po prawej stronie w tej chwili nie ma). Plus wykreowanie jakiegoś wspólnego partyjnego frontmana w stylu dawnego Marcinkiewicza (niekoniecznie kandydata na premiera). Co jest jeszcze mniej realne niż Twoja wizja
      Niekoniecznie Korwina, ja w Nowej Prawicy widzę osoby, które mogłyby zastąpić Korwina z lepszym lub gorszym skutkiem. Jest Sommer, Wojak, są młodzi jak Walicki, Kornel Kasprzyk i jeszcze paru (nie chce mi się grzebać za nazwiskami). Zgadzam się, że Korwin powinien usunąć się w cień i być swego rodzaju mentorem i doradcą. Ambicje liderów, no właśnie, nie mogliby tak zrezygnować z kilku swoich ambicji w imię jakiegoś wspólnego sukcesu polskiej prawicy? Wszystkie te 4 partie (PJN, Prawica, NP, SP) na pewno są w stanie znaleźć wspólny język i chociaż w wyborach wystartować razem, wystarczy tylko odrobina chęci.

      A lider tego wszystkiego? Nie Kaczyński, nie Korwin. Nie wiem kto, ale też nie musi to być lider pełną gębą jak JK w PiSie czy Korwin w NP w tej chwili. Może to być szef inicjatywy, ale takich frontmanów może być kilku, np. po 1 z każdej tej małej partii. Aby do projektu dołączył się PiS, jak najbardziej, ale aby liderem nie był JK.

      Pisałeś o radykalizmie SP. Odkąd powstali, w tonie wypowiedzi Ziobry nie czuję tego radykalizmu, to dobrze. Kara śmierci to nie jest aż taki radykalizm wbrew pozorom (no i realnie mówili i uczciwie, że bez szans do wprowadzenia). A radio Maryja nie musi przeszkadzać, ważne aby to nie było zbyt mocno akcentowane.
      Ostatnio edytowany przez szczepaneq; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Slyboots
        Ambicje liderów to raz, dwa - ciężko mi sobie wyobrazić współpracę Ziobrystów z dawnymi muzealnikami, po tym wszystkim co zaszło przez ostatni rok.
        Tak samo jak ciężko sobie wyobrazić współpracę Ziobry z Kaczyńskim, Korwina z Jurkiem. Tylko, że to jest warunek konieczny do jakiejkolwiek szansy powrotu w tym składzie osobowym, bez wyhodowania jakiegoś ugłaskanego typa, który swoim image kupi ludzi z miast (co przy zestawie poglądów antysalon jest niemożliwe).

        Tak samo jak mimo wszystko ciężko było sobie wyobrazić w 2004/2005 roku by PO kiedyś mówiła o UE i przyszłości Europy najtwardszym millerowskim głosem. A jednak. Nie wierzę, by PO wtedy kłamała i ukrywała swoją prawdziwą naturę. Po prostu doszła do wniosku, że tak się nie wygra i poszła na pewne kompromisy, ewolucję.

        To samo musiałoby się stać w umysłach liderów partii prawicowych i kanap prawicowych. I w prawicowym elektoracie. Ja w takiej wizji związku niezależnych partii jestem, choć z obrzydzeniem w stanie zaakceptować Kaczyńskiego jako kandydata na premiera. Ale czy wyborcy Korwina są? (czy wyborcy PiS są w stanie zaakceptować istnienie w symbiozie z np. PJN - i tak dalej?)

        Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
        Na razie najpewniejsze wydaje się być połączenie sił SP i Jurka, no ale ten projekt to nieunikniona porażka. Jazda po bandzie, zakaz aborcji, kara śmierci, walka o krzyż w Sejmie, przyjęcia urodzinowe u Rydzyka itp.
        Każdy projekt na prawicy, łącznie z projektem głównym to w tej chwili porażka, bez żadnej nadziei.

        Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
        PJN pewnie się złamie i pójdą do wyborów razem - ale na zasadach o których pisałeś. Dołączenie do projektu Korwina mija się z celem, bo on jednym zdaniem w czasie kampanii może wszystkim zaszkodzić bardziej niż 254-ta wpadka Jarka.
        Korwin też ma wyborców. Nie jest to duża grupa, ale w skali całych wyborów może być 1-2%. Oczywiście wiadomo, że przy tej wizji 'prawicowej federacji' głosy się nie zsumują idealnie. Chodzi o to, by potencjalny koliber, chadek, ko-socjal (wsparcie dla rodzinny plus konserwatyzm) etc nie miał wyboru. Każdy głosuje na listę 'prawicowej federacji'. Każdy głosuje na swoje skrzydło, kanapę, na swoją niezależną strukturalnie i programowo partię/kanapę.

        W takim układzie ewentualne wpadki mogłyby zostać zminimalizowane, bo np. dla Korwinistów wpadki Korwina to nie wpadki, a pisowcy głosowaliby i tak na pisowców. Ktoś inny wkurzałby się na Ziobrę, ale głosował na muzealników etc.


        Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
        Projekt nie ma szans, jeśli jego częścią nie będzie PiS, ale z zastrzeżeniem że premierem po wyborach nie będzie Kaczyński ( pomimo tego że gościa z większą wiedzą i potencjałem intelektualnym po prawej stronie w tej chwili nie ma).
        Pytanie o sens dowodzenia prawicą przez Kaczyńskiego paść musi.

        Nie wiem czy taką federacje miałby ciągnąć on, czy jednak Kamiński. Obaj mają plus, obaj mają minusy.

        Kaczyński ma nazwisko, ugruntowaną pozycję, wyznawców. Kamiński ma sukcesy w CBA, jest konkretny, młodszy, nie ulega emocjom, nie przerysowuje sytuacji w co drugim zdaniu.

        U Kamińskiego problemem jest jednak pewna anonimowość, nie wiem też czy jest mówcą (nie wydaje mi się, chociaż dziś u Lisa w skrajnych warunkach, dał radę). To jednak chyba nie jest jeszcze czas na jego przywództwo, bo nikt z innych liderów by się mu nie podporządkował.

        Z drugiej strony Kaczyński z całą torba minusów - braku wiarygodności, milionów przestrzelonych zdań, które będą się za nim ciągnąć aż do śmierci i wiele innych.

        Faktem jest, że takie wielkie prawicowe porozumienie, np. na pół roku przed wyborami byłoby niesamowitym kopem do przodu, salon padłby ze starchu, atmosfera zostałaby oczyszczona. Każdy grałby na konto bloku.

        Ale o czym tu gadać, to niemożliwe, bo jeszcze przez miesiące albo i lata będziemy na etapie 'to ja jestem prawica, Ty nie, Ty jesteś zdrajca, a ja byłem tu i tam, ja mam 30% i gówno mogę, ale Ty masz tylko 2% i nawet gówna, a tylko felietony możesz' bla bla bla.

        EDIT: A zresztą, nawet gdyby jakimś cudem się udało to negocjacje o skład rządu, wspólne i najczęściej niewspólne projekty ustaw.... Przy tym rynku medialnym (natychmiastowym zaproszeniu buldoga z PiS po autorskim projekcie Korwina lub natychmiastowe zaproszenie Korwina po socjalnej propozycji Ziobry) to byłaby jedna wielka awantura, pakty stabilizacyjne i kolejny kilkuletni triumfalny powrót salonu do władzy po roku czy nawet krótszym czasie

        Bez kitu, może nie mam wyobraźni, ale zwyczajnie nie wyobrażam sobie co musiałoby się stać, by antysalonowa prawica mogła przy polskiej opinii publicznej porządzić całą kadencję. To jest, bez jakiejś wojny światowej i budowaniu wszystkiego od nowa, po prostu niemożliwe..
        Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

        Komentarz


        • Akurat po takich pomysłach prezesa o poparcie korwinistów i reszty prawicowców gospodarczych może być ciężko...
          Lider PiS przeciwstawił zapowiedziane w expose premiera Donalda Tuska projekty rządu, koncepcji programowej PiS, która zakłada pobudzenie gospodarki przez wzrost nakładów inwestycyjnych z obecnych 16% PKB do ok. 25%, zmianę systemu podatkowego i sięgnięcie do innych rezerw - m.in. wyeliminowanie układów, odblokowanie przeszkód biurokratycznych oraz inicjatywy gospodarczej młodych.
          pachnie Keynesem a na niego liberałowie reagują alergicznie

          oraz hit
          Według Kaczyńskiego, dla zwiększenia inwestycji w gospodarce można by sięgnąć m.in. do szacowanej na 74 mld euro rezerwy banku centralnego.
          już się przyzwyczaiłem do dziwnych i debilnych pomysłów rządu typu ratujmy strefę ojro naszymi rezerwami, ale Jaro podchwytuje temat i przypomina stary lepperowski pomysł wykorzystania rezerw walutowych i to w czasie gdy NBP nie raz będzie musiało interweniować na rynku walutowym

          Komentarz


          • O, i to jest właśnie kwestia 'przełknięcia animozji w elektoracie'. Rozwalenie całego wielkiego planu odyzskania władzy ze względu na to, że X we wsi Y powiedział (nie mając kompletnie żadnego wpływu na cokolwiek - czyli gadka szmatka), że bliżej mu do Keyensa niż do Friedmana czy Haye'ka.

            Na noże, Panowie, na noże..
            Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

            Komentarz


            • Z. ale dla mnie ten pomysł z prawicą idącą szeroką ławą jest w pewnym stopniu utopijny.

              Załóżmy, że te wszystkie partie się łączą na wybory i wystawiają wspólną listę jako koalicja. Wtedy dochodzi do konieczności ustalenia "jedynek", doboru kandydatów do danej listy, a przede wszystkim wymyślenia klucza wg. którego partie mają się podzielić miejscami na listach, czy tak (PiS - 80%, SP - 5%, PJN - 5%, Korwin - 5%, Jurek - 5%), czy może tak (PiS - 20%, SP - 5%, PJN - 5%, Korwin - 5%, Jurek - 5%). Chciałbym zobaczyć do jakich waśni dochodziłoby między Jarkiem, a Korwinem.

              Kolejną kwestią jest to o jakich wyborców - innych niż którzy PiS choć raz do siebie przyciągnął - powiększyłoby się grono zwolenników takiej "prawicy".
              1. Nurt ziobrystów to nic innego jak lajtowa językowo wersja Macierewicza, dla której Jarek już znalazł zastępstwo rozbudowując prawe skrzydło pod przewodnictwem Kamińskiego.
              2. Nurt muzealników, czyli socjalno-liberalny miszmasz z dozą konserwatywnej prorodzinnej nuty, która wg. mnie ma więcej wspólnego z zapewnieniem odpowiedniej liczby młodego narybku dla "Niani" z TVN niż z receptą na walkę ze współczesnymi problemami demograficznymi.
              3. Jurki i inne gady. LPR-bis i hardcorowcy z pierwszych lat działalności PiS. Niekończące się opowieści od wyższością zarodka nad zdrowiem matki, oczekiwanie wprowadzenia kary śmierci, podwójne dożywocie dla gwałcicieli i spoufalanie się z częścią moherych wiernych, którzy z jakichś powodów porzucili wiarę w Jarosława, albo Sakiewicza.
              4. Korwinowcy. Nie chce mi się wierzyć, że ktoś o tak unikalnych na skalę światową poglądach, czyli miłośnik twardej ręki III Rzeszy, miłośnik ładu gospodarczego i niskich podatków wprowadzonych przez Hitlera, wielbiciel wolnego rynku, wolnego dostępu do narkotyków i broni, a także legalizacji prostytucji, a stanowczy przeciwnik jakichkolwiek praw dla pedałów, monarchista, orędownik kary śmierci, fan "socjalizmu" i naczelny kibol III RP może się w tym doborowym towarzystwie odnaleźć.

              Moim zdaniem o maksymalnie 4-5 punktów procentowych względem wyniku PiS-u z ostatnich wyborów. Dla mnie i dla wielu znanych mi osób ta oferta programowa i ludzka nie miałaby nic konkretnego dla właśnie takich osób o centrowo (liberalizm gospodarczy acz z ograniczeniami) prawicowych (stosunek do Kościoła, większe przywiązanie do spraw rodzinnych, zainteresowanie sytuacją małej ojczyzny) poglądach.

              PS. Nie chciałem być aż tak szortki i niemiły dla tej inwencji twórczej nawet przy założeniu, że zasada ceteris paribus nigdy na prawicy nie istniała
              Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                Z. ale dla mnie ten pomysł z prawicą idącą szeroką ławą jest w pewnym stopniu utopijny.
                "W pewnym stopniu utopijny"? To kompletna utopia. I właśnie to najlepiej pokazuje w jakim położeniu znalazła się prawica.

                Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                Moim zdaniem o maksymalnie 4-5 punktów procentowych względem wyniku PiS-u z ostatnich wyborów.
                Gdyby to wypaliło i dało 4-5% więcej to byłby to mega sukces i dojście do ściany.
                "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                  "W pewnym stopniu utopijny"? To kompletna utopia. I właśnie to najlepiej pokazuje w jakim położeniu znalazła się prawica.
                  Ja płakać z tego powodu nigdy nie zamierzałem i nie będę zamierzał. Jaka prawica w tym kraju taki do niej stosunek osób, które "teoretycznie" mogły by w przyszłości ją poprzeć.

                  Co do szacowanych 4-5 pp. to jest to oparte na zwyczajnym dodaniu wyniku kanap prawicowych, które nie dostały się do Sejmu w ostatnich wyborach do wyniku PiS-u. Nic odkrywczego. Żadnego efektu synergii tu nie przewiduję.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                    Moze mnie z komunistycznym scierwem nie lacz bo nie mam z nim nic wspolnego..., watpie tylko w podniosle pobudki Pana Kuklinskiego dla ktorych dostarczal USA rozne dokumenty.
                    Nawet jesli pobudki Ryszarda Kuklinskiego sa do konca nieznane , on sam byl sprawny i skuteczny ( czego np nie mozna powiedziec o calym ruchu spolecznym jakim byla Solidarnosc ) do tego stopnia, ze nienawidza go do dzis . Solidarnosc zostala zinfiltrowana i zawlaszczona . Kuklinski - nie . Moze dlatego, ze tak dobrze znal system . Mam nadzieje, ze rzeczywiscie stracil synow w nieszczesliwych wypadkach .....inaczej cena , jaka zaplacil bylaby bardzo wysoka......
                    Ostatnio edytowany przez trendyOrca; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • W obecnej sytuacji nia ma niestety żadnych szans nad stworzenie jednego bloku prawicowego zdolnego iść wspólnie na wybory. Ale nie to jest najistotniejsze. Wystrczy aby te partie i partyjki przestały się nawzajem kopać. Nic tak nie osłabia środowiska jak wewnętrzne ataki.
                      Obserwując to co się działo w kampani wyborczej i co się dzieje obecnie widzę, że i ziobrzyści, korwinowcy, kluziki oraz reszta tworów spod znaku "prawdziwej prawicy", wzorem Marcinkiewicza, Sikorskiego i innych swój kapitał polityczny budują na atakowaniu Kaczyńskiego. Taka moda. Skutek oczywiście tego jest taki, że im nie wiele to pomoże -1-2% poparcia- a osłabienie elektoratu prawicowego i wkurwienie ludzi bezsensownymi zagrywkami, może przynieść nienajlepszy efekt.
                      W tej sytuacji Tusk, Palikot i lewactwo zacierają ręce i mają wielkie powody do radości. Ziobro, JKM, Jurek, Kluziki i pozostałe organizacje prawicowe skupiają się na walce z PiSem zapewniając tym samym spokój rządzącym. Paradoksalnie ich największym sprzymierzeńcem są obecnie te właśnie małe ugrupowanka biegające za Kaczyńskim i kąsające go przy każdej nadarzającej się okazji. Nie tędy droga.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez hasor Zobacz posta
                        już się przyzwyczaiłem do dziwnych i debilnych pomysłów rządu typu ratujmy strefę ojro naszymi rezerwami, ale Jaro podchwytuje temat i przypomina stary lepperowski pomysł wykorzystania rezerw walutowych i to w czasie gdy NBP nie raz będzie musiało interweniować na rynku walutowym
                        Te interwencje NBP to czysta kalkulacja Donalda Tuska. Otóż do wyliczania długu publicznego na koniec roku jak dotąd stosowało się kurs złotówki z końca roku. Przy obecnym kursie dług by pewnie przekroczył już 60%. Jednak zamiast tego kretywna księgowość wpadła na pomysł liczenia długu ze średniej kursu złotego w danym roku. Z tego powodu wedle danych oficjalnych oscyluje on na granicznym poziomie 55%. Taka nowość w tym roku, skuteczna tak jak nakładanie plastra na ranę otwartą.

                        PS. Również jest to jeden z powodów z których złotówka tak pikuje w dół.
                        Ostatnio edytowany przez spotter_spotterow; [ARG:4 UNDEFINED].
                        "bycie narzędziem Rosji nam się opłaca" - Bartłomiej Sienkiewicz, grudzień 2010

                        "Jeśli Andrzej Duda wraz z PiS-em pójdą w stronę ostrego rozliczenia Smoleńska, będziemy mieli w Polsce wojnę domową. Kaczyński zmieni retorykę albo zostanie zmieniony." - Lech Wałęsa, maj 2015

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez spotter_spotterow Zobacz posta
                          (...) Przy obecnym kursie dług by pewnie przekroczył już 60%. Jednak zamiast tego kretywna księgowość wpadła na pomysł liczenia długu ze średniej kursu złotego w danym roku. Z tego powodu wedle danych oficjalnych oscyluje on na granicznym poziomie 55%. (...)
                          bo kluczowe jest kto liczy te procenty

                          http://wiadomosci.dziennik.pl/polity...przednika.html
                          Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i z zaskoczenia doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w PRL

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez midzi
                            Z. ale dla mnie ten pomysł z prawicą idącą szeroką ławą jest w pewnym stopniu utopijny.
                            Zamieszczone przez Z.
                            "W pewnym stopniu utopijny"? To kompletna utopia. I właśnie to
                            najlepiej pokazuje w jakim położeniu znalazła się prawica.
                            Do tej naszej dyskusji typowo akademickiej dodałbym jeszcze kwestię dotacji budżetowej. Właśnie przez to nie wypalił ostatnio plan wspólnego pójścia do wyborów Korwina, Jurka i PJN. Mieli problem jak podzielić kasę, której nie mieli. Dodatkowo będąc zagorzałymi przeciwnikami subwencji dla partii politycznych Ciężko byłoby też wygrać wybory nie przyciągając nikogo z zewnątrz, a o to w tym składzie personalnym byłoby ekstremalnie trudno.

                            Zamieszczone przez Z.
                            U Kamińskiego problemem jest jednak pewna anonimowość, nie wiem też czy jest mówcą (nie wydaje mi się, chociaż dziś u Lisa w skrajnych warunkach, dał radę). To jednak chyba nie jest jeszcze czas na jego przywództwo, bo nikt z innych liderów by się mu nie podporządkował.
                            Sukcesy w CBA mogą być raczej kulą u nogi, bo media natychmiast wykorzystają to aby kojarzył się z "inkwizytorską IV RP", śmiercią "Basi", wykorzystywaniem "wrażliwych kobiet", (Sawicka), "zastawianiem pułapek na przeciwników" itp. Pytanie, czy uda mu się z tego umiejętnie wybrnąć - w każdym razie fakty są po jego stronie.
                            Co nie zmienia faktu, że wydaje się być jedynym sensownym liderem prawicy w nieokreślonej przyszłości.
                            Ostatnio edytowany przez Slyboots; [ARG:4 UNDEFINED].
                            "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
                              Co nie zmienia faktu, że wydaje się być jedynym sensownym liderem prawicy w nieokreślonej przyszłości.
                              I dlatego mocno mu kibicuję.Wg mnie dałby radę.Napewno by trochę bardziej kontrolował to co mówi.Jarkowi często zdarza się pod czerwonawe media"podlożyć".

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez trendyOrca Zobacz posta
                                Nawet jesli pobudki Ryszarda Kuklinskiego sa do konca nieznane , on sam byl sprawny i skuteczny
                                "sprawny i skuteczny" - Dlatego winno wynosic sie go na piedestal?

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X