Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Lider socjaldemokratów w PE, Niemiec Martin Schulz został wybrany na formalnego kandydata swej frakcji na stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego od stycznia przyszłego roku. Biorąc pod uwagę umowę z chadekami, może być spokojny o wybór.


    We wtorek frakcja socjaldemokratów oficjalnie poparła kandydaturę Schulza. On sam na konferencji prasowej zapewnił, że jako przewodniczący PE będzie reprezentował cały Parlament Europejski, a jego ambicją jest "wzmocnić tę instytucję wobec innych unijnych instytucji", a zwłaszcza reprezentującej rządy Rady.


    Zapowiedział też, że będzie zabiegał o silną rolę Parlamentu Europejskiego w zarządzaniu gospodarczym strefy euro. - Jeśli rządy ogłoszą się rządem gospodarczym strefy euro, to my ogłosimy się parlamentem gospodarczym - powiedział. Schulz może być pewny, że przejmie po Jerzym Buzku stanowisko przewodniczącego PE. Dwie największe frakcje uzgodniły ponad dwa lata temu porozumienie techniczne: w pierwszej połowie pięcioletniego mandatu PE kierować będzie chadek z Europejskiej Partii Ludowej, a w drugiej połowie socjaldemokrata. Schulz przypomniał, że w myśl tego porozumienia socjaldemokraci jednomyślnie poparli Jerzego Buzka i nie wystawili swojego kandydata.
    Schulz bardzo pochlebnie wypowiadał się we wtorek o obecnym przewodniczącym, podkreślając symboliczną wymowę tej prezydentury: Buzek jest "pierwszym przewodniczącym z kraju, który jeszcze niedawno był w Pakcie Warszawskim", co symbolizuje zjednoczenie Europy.
    Zwrócił jednak uwagę na duże "różnice charakterów" między nim a Buzkiem. - Tak więc styl mojej prezydentury będzie inny - zauważył.
    Niemiecki socjaldemokrata słynie w PE z dość wybuchowego charakteru i ciętego języka, zwłaszcza w krytyce prawicowych polityków.
    W 2003 roku, za włoskiej prezydencji w UE, premier Włoch Silvio Berlusconi w reakcji na jedną z ostrych deklaracji Schulza powiedział, że Schulz (wówczas szeregowy eurodeputowany) byłby idealnym kandydatem do zagrania roli kapo we włoskim filmie. Ta powszechnie krytykowana wypowiedź Berlusconiego paradoksalnie przyczyniła się do wzrostu popularności Schulza we frakcji socjaldemokratów PE.
    Tak więc kończy się mamienie o "prawicowym przewodnictwie" w UE. Raz dwa trzy cztery lewa, lewa!
    Gratulacje!
    http://www.youtube.com/watch?v=8r-s2q3ZlaA
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Kusociński
      Wywiad z maja, ale wielce aktualny i symptomatyczny. Kazik to jednak sumienie narodu
      Zapodawałem jakiś czas temu. A dziś po raz kolejny apeluje o wprowadzenie egzaminów na prawa wyborcze. Trudnych egzaminów. KONIECZNIE!!!

      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • http://www.rp.pl/artykul/219263,7167...cjalistow.html

        Komentarz


        • "Warszawscy urzędnicy w gotowości. W czwartek i piątek po raz pierwszy wezmą udział w ćwiczeniach obronnych na wypadek wojny.

          Iwona Szpala: - Kryptonim: "Stolica 2011". Cel akcji "osiągnięcie wyższych stanów gotowości obronnej" i realizacja planu operacyjnego "funkcjonowania Warszawy w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa państwa i w czasie wojny". Coś nam grozi?"

          http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1...i_wypadek.html

          Jakiej wojny?. Jakieś dziwne ruchy ostatnio się dzieją w Warszawie, kupowanie sprzetów przeciw demonstrantom itd. Czyżby władza się czegoś obawiała?

          Komentarz


          • Operacja Valkyrie

            Komentarz


            • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
              Jakiej wojny?. Jakieś dziwne ruchy ostatnio się dzieją w Warszawie, kupowanie sprzetów przeciw demonstrantom itd. Czyżby władza się czegoś obawiała?
              http://forum.legionisci.com/showpost...ostcount=10227
              Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały!

              Komentarz


              • No to powoli sprawa nam się klaruje Głos zabrał czołowy polski wizjoner;

                Za wszelką cenę musimy ratować Europę - apelował polski minister, który zabrał głos w debacie w imieniu polskiego przewodnictwa w Radzie UE. - Nie łudźmy się, gdyby euro miało się rozpaść, to Europa długo tego szoku nie przetrwa - podkreślił.
                Kończąc swe przemówienie Rostowski przywołał swą niedawną prywatną rozmowę z "prezesem wielkiego polskiego banku", pracującym w ministerstwie za czasów transformacji w Polsce. Miał on mu powiedzieć, że po takich wstrząsach gospodarczych i politycznych, jakie teraz dotykają Europę, "rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej". I dodał, że "poważnie się zastanawia nad tym, by uzyskać dla dzieci zieloną kartę w USA


                Wie co robi myśląc o spieprzaniu z kraju. Oby tylko zdążył przed wściekłymi ludzmi

                http://biznes.interia.pl/raport/kryz...e,1694700,5429

                Komentarz


                • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                  "Warszawscy urzędnicy w gotowości. W czwartek i piątek po raz pierwszy wezmą udział w ćwiczeniach obronnych na wypadek wojny.

                  Iwona Szpala: - Kryptonim: "Stolica 2011". Cel akcji "osiągnięcie wyższych stanów gotowości obronnej" i realizacja planu operacyjnego "funkcjonowania Warszawy w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa państwa i w czasie wojny". Coś nam grozi?"

                  http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1...i_wypadek.html

                  Jakiej wojny?. Jakieś dziwne ruchy ostatnio się dzieją w Warszawie, kupowanie sprzetów przeciw demonstrantom itd. Czyżby władza się czegoś obawiała?
                  Trzeba by sprawdzić kto i za ile te kursy przeprowadza.

                  Komentarz


                  • wiem że nie w temacie ale .....warte przypomnienia..od 1992r wiele czasu minęło i nikt z rządzących nie zrozumiał tych pięknych słów ...Przejmujące przemówienie, które dała Severn Suzuki na sesji plenarnej w 1992 r. na Earth Summit w Rio Centro Brazylia. Severn miała wtedy dwanaście lat.

                    http://www.youtube.com/watch?v=aYKB8...re=uploademail

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez gizo Zobacz posta
                      No to powoli sprawa nam się klaruje Głos zabrał czołowy polski wizjoner;

                      Za wszelką cenę musimy ratować Europę - apelował polski minister, który zabrał głos w debacie w imieniu polskiego przewodnictwa w Radzie UE. - Nie łudźmy się, gdyby euro miało się rozpaść, to Europa długo tego szoku nie przetrwa - podkreślił.
                      Kończąc swe przemówienie Rostowski przywołał swą niedawną prywatną rozmowę z "prezesem wielkiego polskiego banku", pracującym w ministerstwie za czasów transformacji w Polsce. Miał on mu powiedzieć, że po takich wstrząsach gospodarczych i politycznych, jakie teraz dotykają Europę, "rzadko się zdarza, by po 10 latach nie było także katastrofy wojennej". I dodał, że "poważnie się zastanawia nad tym, by uzyskać dla dzieci zieloną kartę w USA

                      Wie co robi myśląc o spieprzaniu z kraju. Oby tylko zdążył przed wściekłymi ludzmi

                      http://biznes.interia.pl/raport/kryz...e,1694700,5429
                      Komentarz Szewczaka:
                      http://niezalezna.pl/16128-szewczak-...a-rostowskiego
                      "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                      Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                      Komentarz


                      • Filip Rdesiński, kandydat PiS do Sejmu z Poznania, rzuca wyborczą rękawicę Waldy Dzikowskiemu i wzywa byłego szefa wielkopolskiej PO do debaty o uczciwości. Dzisiejsza "Gazeta Polska Codziennie" pisała, że prokuratura chce postawić Dzikowskiemu zarzuty.

                        Termin: najbliższy piątek, w samo południe. Miejsce: przy pręgierzu na poznańskim Starym Rynku. Po chwili wszedł do biura PO i rzucił na stół czerwoną rękawicę z napisem "debata" - relacjonuje "Głos Wielkopolski".

                        - W PO afera goniła aferę. W Poznaniu takim aferałem jest Waldy Dzikowski, który do dziś nie wytłumaczył z zarzutów korupcyjnych - zaingurował swoją kampanię wyborczą Rdesiński.

                        Kandydat PiS wczoraj wezwał także posła Dzikowskiego do zrzeczenia się immunitetu poselskiego, by wyjaśnić zarzuty sprzed lat - podał "Głos Wielkopolski"

                        Wniosek o uchylenie immunitetu dla Dzikowskiego nie został przegłosowany przez Sejm. Chodziło o przyjęcie przez Dzikowskiego łapówki, kiedy pełnił funkcję wójta Tarnowa Podgórnego.Sprawa została umorzona tylko dlatego, że chroni go immunitet. Pisała o tym dzisiaj również "Gazeta Polska Codziennie".

                        Prawda i uczciwość - pod takimi hasłami swoją kampanię wyborczą chce prowadzić Filip Rdesiński, nr 8 na poznańskiej liście PiS do Sejmu.
                        10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

                        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                        "
                        Janusz Waluś - czekaMY!

                        Komentarz


                        • Komentarz Kataryny do sprawy mieszkań Szechtera:

                          Dlaczego redaktor naczelny najpotężniejszej gazety w Polsce nie kupuje mieszkań na siebie, tylko zleca to przyjacielowi, bawiąc się w jakieś dziwne umowy powiernictwa? Tak właśnie zrobił Adam Michnik, któremu mieszkania – za jego pieniądze i na jego rzecz – kupił jakiś czas temu Michał Borowski, pakując się zresztą z tego tytułu w poważne kłopoty z CBA i skarbówką, bo gdy potem został wysokim urzędnikiem, zatajał mieszkania Michnika w swoich oświadczeniach majątkowych i naraził się na nieprzyjemne, choć ostatecznie umorzone śledztwo.
                          Nie wiemy, i pewnie nigdy się nie dowiemy, dlaczego Adam Michnik swoje mieszkania, za swoje pieniądze, kupił w taki dziwny sposób, choć to przecież fascynujące – jak wszystko, co niezrozumiałe. Jako osoba o niewielkim biznesowym rozumku nie umiem znaleźć żadnego rozsądnego wytłumaczenia dla takiej transakcji, więc siłą rzeczy wydaje mi się ona ciut podejrzana. Prokuratura pewnie dokładnie sprawdziła, że mieszkania faktycznie są Michnika, i nie jest to jakaś rozpaczliwa próba ratowania Borowskiego przed odpowiedzialnością karną za zatajenie w oświadczeniu majątkowym jego własnych mieszkań. Bo Michnik biorący na siebie mieszkania Borowskiego, żeby go ratować, byłby chyba jednak bardziej zrozumiały niż Michnik zlecający Borowskiemu kupienie dla niego mieszkań na siebie. No, ale znając naszą apolityczną i odważną prokuraturę, na pewno wszystko dokładnie prześwietliła i wie na pewno. Żartowałam.
                          Michnik jest wolnym człowiekiem, prawa nie złamał, więc jeśli sobie lubi kupować mieszkania za pośrednictwem kumpli – jego prawo. Nie zamierzam mu zaglądać do kieszeni. Cała sprawa ma jednak dużo poważniejszy kontekst, bo przecież gazeta, której jest szefem, regularnie i wyjątkowo agresywnie atakowała CBA, także za prześwietlanie Borowskiego i jego zatajonych mieszkań, które się okazały mieszkaniami Michnika. A to już bynajmniej nie jest prywatna sprawa obywatela Michnika, tylko możliwy – poważny – konflikt interesów w najpotężniejszej gazecie w Polsce, i brak przejrzystości wobec czytelnika w sprawie, w której całymi latami biła na alarm.

                          Nie byłaby to zresztą pierwsza sprawa, w której CBA podpadło komuś w redakcji „Gazety Wyborczej” i obrywało za to na łamach – oczywiście bez żadnego związku. Gdy „Wyborcza” opisywała sprawę Doktora G. („ręce cenniejsze niż wirtuoza pianisty”), okazało się, że jednymi ze współoskarżonych z Doktorem są rodzice dziennikarki „GW”, która zresztą osobiście się na łamach oburzała, nie wtajemniczając czytelnika w to, że jej rodzice są w sprawie Doktora G. oskarżeni o wręczenie łapówki (pisałam o tym na blogu w tekście „Medialna osłona doktora G.”).
                          Sprawa zatajonych mieszkań Borowskiego to dużo większy kaliber. Czy to nie jest ciekawy temat do rozważań w środowisku dziennikarskim? Czy po artykule ujawniającym wspólny interes samego naczelnego i „nękanego” przez CBA urzędnika, dziennikarze innych mediów nie powinni rzucić się do sprawdzania, czy i jak ten „drobny”, nieznany opinii publicznej fakt przekładał się na to, co „GW” pisała o owym urzędniku i o CBA? Jakiż to piękny pretekst do rozważań o etyce dziennikarskiej i konflikcie interesów, o granicach między interesem dziennikarza, a prawem czytelnika do pełnej informacji. Rozważań, na które raczej nie mamy co liczyć. I nie tylko dlatego, że polskie media niespecjalnie są odważne w patrzeniu na ręce tym naprawdę potężnym. Po tym jak „Gazeta Polska Codziennie”, jeszcze zanim weszła na rynek, poszła na wojnę ze wszystkimi, nikt nie ma ochoty ani powodu pomagać jej w starcie, cytując nawet najciekawsze materiały. A ten jest naprawdę ciekawy i zasługuje na rzetelne dziennikarskie śledztwo. Więc choć sama zostałam na łamach „Gazety Polskiej” wykluczona ze „skromnych zasobów obozu niepodległościowego”, zachęcam do zapoznania się z wątkiem dwóch mieszkań Michnika w majątku Borowskiego. Tekst Anity Gargas można znaleźć na Salonie24. A jak już znajdziecie, może ktoś będzie miał jakiś pomysł, czemu mogła służyć taka dziwna transakcja. Bo bardzo chciałabym pozbyć się męczących wątpliwości, że może jednak mieszkania były Borowskiego, a Michnik tylko dał mu fałszywe alibi przed znienawidzonym CBA.
                          "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                          Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                          Komentarz


                          • Sejm nie zajmie się na ostatnim posiedzeniu projektem PiS w sprawie zmian w ustawie o systemie oświaty, dotyczącym przedszkoli - poinformował marszałek Grzegorz Schetyna

                            Na wniosek prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego tuż po rozpoczęciu obrad Sejmu Schetyna zarządził przerwę i zwołał posiedzenie Konwentu Seniorów.

                            Kaczyński podkreślił, że Sejm popełnił błąd w sprawie ustawy, która pozwala na podwyższanie opłat za przedszkola. - Opłaty za przedszkola to sytuacja, którą należy zmienić - oświadczył. - Dzieci to jest inwestycja, a nie wydatek - dodał lider PiS.

                            - W tym roku po raz pierwszy mamy spadek przyrostu naturalnego poniżej zera. Mamy więcej umierających niż rodzących się, trzeba zrobić wszystko, aby ten proces zatrzymać - podkreślił Kaczyński.

                            Po krótkim posiedzeniu Konwentu Seniorów marszałek Schetyna poinformował, że projekt zmian w ustawie o systemie oświaty, które zaproponował klub PiS, nie może być rozpatrzony, ponieważ w uzasadnieniu do niego brak jest określenia skutków finansowych.

                            Projekt PiS przewiduje zapewnienie bezpłatnego pobytu dziecka w przedszkolu w czasie nie krótszym niż 10 godzin dziennie. Obecnie pobyt jest bezpłatny przez 5 godzin.

                            W nowelizacji ustawy o systemie oświaty, uchwalonej przez Sejm w 2010 r. zapisano, że przedszkolem publicznym jest placówka, która zapewnia bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę w czasie ustalonym przez gminę, ale nie krótszym niż pięć godzin dziennie. Wprowadzono też do ustawy zapis, że wysokość opłat za świadczenia udzielane przez przedszkola publiczne w czasie przekraczającym wymiar co najmniej pięciu godzin oraz za korzystanie z wyżywienia w przedszkolach publicznych będą ustalały rady gmin w swoich uchwałach. Za przyjęciem tej nowelizacji głosowały wówczas wszystkie partie polityczne.

                            SLD złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o sprawdzenie zgodności z konstytucją przepisów, które pozwalają samorządom pobierać dodatkowe opłaty za przedszkola publiczne.
                            http://www.rp.pl/artykul/10,717471-W...zynskiego.html

                            przy okazji tego artykułu mam pytanie - z jakich danych korzystał Kaczyński jeśli mówił o spadku przyrostu naturalnego ? są dostępne gdzieś bieżące dane na ten temat ?

                            Komentarz


                            • W radiu słyszałem, że mówili o ujemnym przyroście w pierwszym półroczu 2011 w stosunku do półrocza 2010. Na googlach wyskakuje parę aktualnych artykułów o tym.

                              Komentarz


                              • Dzisiejszy DGP przytaczający dane za GUS: liczba urodzeń w pierwszym półroczu tego roku 192 tys.(spadek o 16 tys. w porównaniu do roku poprzedniego), liczba zgonów 194 tys.
                                Ostatnio edytowany przez spvl; [ARG:4 UNDEFINED].

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X