Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Dla poruszenia wyobrazni i refleksji na temat tego czym rzad naprawde powinien sie zajmowac, proponuje lekture artykulu:

    Polska rajem dla osob wyludzajacych pomoc spoleczna

    Czekam na deklaracje premiera Marcinkiewicza w tym temacie...
    http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

    Komentarz


    • Zamieszczone przez cnm
      Dla poruszenia wyobrazni i refleksji na temat tego czym rzad naprawde powinien sie zajmowac, proponuje lekture artykulu:

      Polska rajem dla osob wyludzajacych pomoc spoleczna

      Czekam na deklaracje premiera Marcinkiewicza w tym temacie...
      Czarna polska rzeczywistość, popatrz tutaj:

      http://forum.legialive.pl/viewtopic.php?t=8653

      Niby coś innego a jednak to samo...
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3248492.html

        Zamieszczone przez Generał Wojciech Jaruzelski
        DOKUMENT

        30 marca 2006 r.

        Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Pan Lech Kaczyński

        Szanowny Panie Prezydencie,

        Fakt nadania mi Krzyża Zesłańców Sybiru wywołał burzliwe medialne komentarze. Nastąpiły też wypowiedzi oficjalne, w szczególności Szefa Kancelarii Prezydenta RP Pana Andrzeja Urbańskiego. Z szacunkiem dla reprezentatywnego przezeń Urzędu, głos ten odebrałem ze szczególną uwagą. Dowiedziałem się, że podpis na wręczonej mi legitymacji znalazł się tam bez Pańskiej wiedzy i woli. Wskazany został "łańcuszek odpowiedzialnych". Zapowiedziano surowe konsekwencje. Ubolewam, że powstała sytuacja może sprawiać Panu Prezydentowi osobistą przykrość. Nie mogłem tego przewidzieć. Przyjąłem to odznaczenie z błędnym - jak się okazało - założeniem, iż są pewne okoliczności pozwalające wznieść się ponad historyczne animozje i podziały.

        Nie cierpię na niedosyt odznaczeń. Mam ich wiele. Szczególnie cenię te, które dobitnie poświadczają moją frontową drogę. Krzyż Zesłańców Sybiru - w odróżnieniu od bojowych - nie jest nadawany za konkretne czyny i zasługi. Poświadcza jedynie w sposób symboliczny dramatyczny fragment ludzkiego losu. Mam za sobą to syberyjskie doświadczenie. Tam pozostał na zawsze mój ojciec. Rozumiałem dotychczas, że Ustawa Sejmu RP z 17 października 2003 roku uprawnia mnie do otrzymania tego odznaczenia. Nigdy o nie jednak nie zabiegałem. Najlepszy dowód, że - jak mnie poinformowano - Prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał ich 25.997, zaś Pan Prezydent już 3.340.

        Z niektórych komentarzy wynika, że co prawda zesłanie na Syberię daje mi formalnie stosowne uprawnienia, ale jest jeszcze kwestia wolności i niepodległości - czemu "uchybiłem".

        Panie Prezydencie.

        Większość stutysięcznej l. Armii Wojska Polskiego to deportowani w latach wojny na Syberię, do Kazachstanu i północnej Rosji. Dane nam było wrócić do kraju z bronią w ręku. Przejść długi, ciężki szlak bojowy. Wszystko z myślą o wolnej, niepodległej Polsce, w najkorzystniejszych realnie granicach. Powojenne lata i dziesięciolecia stanowią temat odrębny i wielce złożony. Nie powinno opisywać się go wyłącznie w czarno-białym kolorze. To nie unik z mojej strony. Jako porucznik na przedpolach Berlina w kwietniu 1945 roku i jako generał armii na najwyższych urzędach czuję się - w stosownym oczywiście zakresie - odpowiedzialny za wszystko, co działo się w Polsce takiej, jaką w realiach ówczesnego podzielonego świata ona była. Za to, co było dobre, i za to, co było złe. O tym pierwszym myślę i mówię z satysfakcją. O tym drugim przypomnę, że w kilku napisanych przeze mnie książkach, chyba już setkach artykułów, wywiadów, wypowiedzi, często pojawiają się słowa: żałuję, ubolewam, przepraszam. Odnosi się to szczególnie do wszystkich tych okoliczności i faktów, jakie niosły ze sobą jakąś ludzką krzywdę i ból. Jeśli przyczyniłem się do nich w sposób bezpośredni lub pośredni, widzę to tym ostrzej.

        Odchodząc z Urzędu Prezydenta RP, w orędziu radiowo-telewizyjnym 11 grudnia 1990 roku m.in. powiedziałem: "Jako żołnierz wiem, że dowódca, a więc każdy przełożony odpowiada za wszystkich i za wszystko". I dalej: "Jeśli czas nie ugasił w kimś gniewu lub niechęci, niechaj będą one skierowane przede wszystkim do mnie". I tak się od lat dzieje, przy tym - jak wiadomo - ostatnio zaostrza się coraz bardziej.

        Nie spodziewałem się, że po 65 latach to formalne zaznaczenie syberyjskiego etapu mojej zbliżającej się do końca życiowej drogi wywoła takie kontrowersje i emocje. Wpisują się one w aktualną polityczną temperaturę, odgrzewają stare podziały. Nie służą temu, co najważniejsze - myśleniu i działaniu dla przyszłości Polski. Dlatego też zwracam Krzyż Zesłańców Sybiru wraz z legitymacją. Pragnę, aby w ten sposób ów - tak obecnie wyeksponowany - temat został zamknięty. Przy tym rozgłos mu nadany uzasadnia, aby traktować ten list jako otwarty.

        Życzę Panu Prezydentowi owocnej dla Polski i Polaków realizacji wysoce odpowiedzialnej misji

        z szacunkiem
        I tutaj:

        http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...0,3249549.html

        Dla równowagi.
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Jak dla mnie rajem takim to moze sobie byc Szwecja a nie Polska. Nie czytalem tego artykulu, ale z tego co mialem na zajeciach to liczba konstruktywnej pomocy spolecznej jaka otrzymuja najubozsi to jakas parodia.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez ems
            Jak dla mnie (...). Nie czytalem tego artykulu, (...)
            Mysle, ze przed komentarzem nalezaloby jednak przeczytac.
            http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Jaco
              To pewne info, czy tylko prognoza pana Miecugowa z programu "szkło kontaktowe" ?
              Wczoraj po powrocie do domu zarzuciłam tvn24, bo chciałam zobaczyć jakie ta szmata miny robi przepraszając za "przejęzyczenie", no i trafiłam na te szkiełko w pewnym momencie.
              *****... co to za cyrk? To taka wizualna wersja RM. Jak telewidz dzwoni i chwali to wtedy jest git, jak zadzwoniła jakaś kobieta i zarzuciła borsukowi to i owo, to ***** takiego popisu żenady nie widziałam od dawna. Koleś zaczął napierdalać lekceważące miny, przerywać, próbował zrobić z niej jakąś nieszkodliwą idiotkę. Zachowywał się poprostu chamsko.

              Bez kitu, od razu mi się skojarzył telefon do RM typa, który się żalił, że jak nie miał pieniędzy na pogrzeb ojca, to ksiądz mu powiedział, żeby sobie go zasuszył czy coś w tym stylu, a prowadzący pierdolnął: Pan, to na pewno jest komunistą!
              Only You

              Komentarz


              • Zamarynował, dokładnie.
                From flood into the fire
                One thousand voices sing
                We're in this together
                For whatever fate may bring

                Komentarz


                • cnm - nie mam czasu ale mowie Ci ze w porownaniu ze Szwecja to u nas jest dupa. Tam popracujesz pol roku (a przynajmniej do niedawna tak bylo) i masz prawo do dwuletniego urlopu platnego. A powod urlopu ? Uwaga - MOŻNA POCZUĆ SIĘ WYPALONYM W PRACY I Z TEGO POWODU MIEC DEPRESJE. Po pol roku !!

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez ems
                    cnm - nie mam czasu ale mowie Ci ze w porownaniu ze Szwecja to u nas jest dupa. Tam popracujesz pol roku (a przynajmniej do niedawna tak bylo) i masz prawo do dwuletniego urlopu platnego. A powod urlopu ? Uwaga - MOŻNA POCZUĆ SIĘ WYPALONYM W PRACY I Z TEGO POWODU MIEC DEPRESJE. Po pol roku !!
                    Ja nie przecze, ze socjal w Szwecji jest rozbudowany do absurdu, ale nie o to chodzi. Zwroc uwage, ze tam jest to zapisane w prawie i ludzie tego chca. U nas chodzi o *wyludzanie* nienaleznych wedlug prawa zasilkow. Jako przyklad chocby ostatnio ujawniona sprawa w Szczecinie gdzie mozna bylo sobie zalatwic rente za bodajze 4000 zl. Gdybys przeczytal artykul to wiedzialbys, ze chodzi o gigantyczna skale wyludzen i mniejszych lub wiekszych oszustw a nie o to, ze renty w ogole istnieja w systemie socjalnym i nie toczylibysmy dyskusji o czyms czego tam nie ma.
                    http://mocneslowa.com - centrum cytatu politycznego

                    Komentarz


                    • no dobrze juz dobrze
                      wyludzacze to hwdp!
                      ide cos zjesc

                      Komentarz


                      • odnosnie koalicji PO-SLD:

                        http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3248485.html

                        Media odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu wyobrażeń o rzeczywistości, w tym o rzeczywistości politycznej. A jeśli rzeczywistość do tych wyobrażeń nie pasuje - to tym gorzej dla rzeczywistości. Jak się wydaje, dziś marzeniem większości mediów jest, aby przeciwwagą dla PiS stała się bardziej cywilizowana i neoliberalna prawica spod znaku PO. Niestety, samo PO jest zbyt słabe, należy więc je wzmocnić. Kim? Oczywiście SLD. Tak zdaje się myśleć wielu dziennikarzy.

                        I tak Rafał Kalukin w tekście dotyczącym kondycji SLD ("Kilka recept na wzmocnienie SLD", "Gazeta", 27 marca) po raz kolejny stawia tezę, że Sojusz podąża w kierunku Platformy. Doprawdy nie wiem, skąd u dziennikarza "Gazety" taka determinacja, żeby ożenić nas z PO. Tym bardziej że za podstawę do tych przypuszczeń służą Kalukinowi nie wypowiedzi szefostwa SLD albo oficjalne komunikaty partii, ale deklaracje tajemniczego "jednego z liderów Sojuszu".

                        Sprawa byłaby może komiczna - bo czy ktoś widział kiedykolwiek lidera jakiejś partii, który nie wypowiada się pod własnym nazwiskiem w mediach, gdy mówi o zasadniczych celach własnej partii - gdyby nie to, że w ten sposób przekazuje się Polakom mylne informacje na temat celów SLD, mówiąc przy tym, że Sojusz słabo przebija się do mediów. Zgadzamy się, że słabo, skoro nawet dziennikarz "Gazety" woli powoływać się na pojedyncze i niepodpisane wypowiedzi, zamiast czytać uważnie, jeśli nie program SLD, to chociaż swoją własną gazetę.

                        Przecież nie dalej jak trzy tygodnie temu "Gazeta" opublikowała mój artykuł "SLD: nam nie po drodze z Platformą". Na wszelki wypadek oświadczam jeszcze raz: SLD wyklucza współpracę z PO. Skończyły się w SLD czasy uczestniczenia w polityce wyłącznie dla sprawowania władzy. Jeśli Rafał Kalukin żyje ciągle dawnym wyobrażeniem o Sojuszu, to uprzejmie informuję, że my już nim nie żyjemy. Bez wątpienia ciągle wiele wad można wytknąć naszej partii, ale traktowanie jej, jakby nic się nie zmieniło, na pewno nie służy niczemu dobremu.

                        Sojusz jest dziś i będzie formacją lewicową. Platforma jest partią konserwatywnej prawicy. Nikt poważny nie powinien wyobrażać sobie koalicji obu tych ugrupowań. Przede wszystkim dlatego, że uważamy, iż program Platformy nic dobrego Polsce nie przyniesie. Nie zamierzamy także mamić wyborców - jak niedawno PO i PiS - koalicją, która nie dojdzie później do skutku. Nie zamierzamy także jak Samoobrona czy LPR stać się niczyją "przystawką". Nie widzimy także żadnej poważnej programowej różnicy między obecnie rządzącym PiS a propozycjami PO. Platforma nie tylko dostarczyła Jarosławowi Kaczyńskiemu wicepremiera i ministra finansów, ale także zgłosiła niedawno projekty ustaw podatkowych, które PiS proponowało w kampanii wyborczej.

                        Na wtorkowej Radzie Krajowej SLD ogłosiliśmy "Założenia do Konstytucji Programowej SLD", którą zamierzamy przyjąć w czerwcu. To jest jedyne stanowisko partii i wszystkich jej liderów. Polecam je uwadze Rafała Kalukina. Naszym celem jest przeciwstawienie socjalnej demagogii PiS socjalnego programu lewicy. Zdajemy sobie sprawę, że ceną stabilnych rządów bywają kompromisy. Nie zamierzamy jednak handlować interesami milionów Polaków krzywdzonych przez zbyt liberalny kurs gospodarczy. Nie sprzedamy też fundamentalnych praw człowieka w zamian za podlizywanie się moralnej większości. Szczególnie dzisiaj, kiedy ośmielona przez PiS pokazuje ona swoje prawdziwe oblicze - pełne nienawiści, uprzedzeń i pogardy dla wolności.

                        * Wojciech Olejniczak - przewodniczący SLD
                        jak mowilem, GW generalnie nie czytam. link zostal mi podeslany.
                        Moze to tez starszy artykul i Foxx sie bedzie dziwil, ze go wklejam, skoro sie pojawil wczesniej.
                        koko koko Skorza spoko...

                        Komentarz


                        • Premier Kazimierz Marcinkiewicz odwołał w piątek kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Turskiego - poinformowało ministerstwo pracy i polityki społecznej.


                          Obowiązki kierownika Urzędu, do czasu rozstrzygnięcia trwającego konkursu na to stanowisko, będzie pełnił wiceminister pracy i polityki społecznej Paweł Wypych.

                          Rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz pytany w piątek o powody odwołania Turskiego powiedział PAP, że była to "planowana wcześniej decyzja - nie ma w tym nic nadzwyczajnego".

                          W środę o odwołanie Turskiego zwrócił się do ministra pracy i polityki społecznej Krzysztofa Michałkiewicza klub parlamentarny PiS. Posłowie uznali, że Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, który wysłał wniosek o przyznanie gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu Krzyża Zesłańców Sybiru nie sprawdził czy wniosek jest zgodny z prawem i czy spełnia kryteria ustawy.

                          Szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański w wydanym w środę oświadczeniu napisał, że "pracownicy Kancelarii Prezydenta RP, z wieloletnim w niej stażem, wbrew woli prezydenta, a także bez wiedzy i zgody Dyrektora Biura Kadr i Odznaczeń, wpisali nazwisko generała na listę odznaczonych (listy zawierały nazwiska 1293 osób) i przekazali do podpisu prezydentowi". Zapowiedział, że wyciągnie surowe konsekwencje wobec odpowiedzialnych za umieszczenie na liście nazwiska gen. Jaruzelskiego.

                          W czwartek kierownik Urzędu ds. Kombatantów Jan Turski przeprosił "wszystkich Sybiraków i osobiście pana gen. Jaruzelskiego" za to, że ich martyrologia stała się - jak pokreślił - przedmiotem utarczek politycznych i agresywnej kampanii medialnej".

                          Gen. Jaruzelski w 1941 roku w czerwcu wraz ze swoją matką i siostrą był deportowany na teren Ałtajskiego kraju, tam przez dwa lata pracował przy wyrębie lasu; jego ojciec po wyjściu z łagrów zmarł na Syberii i jest pochowany w Bijsku. Wojciech Jaruzelski w 1943 roku zgłosił się do utworzonej na terenie ZSRR I Armii WP.

                          W czwartek po południu gen. Jaruzelski poinformował, że zwrócił medal wraz z legitymacją.

                          Krzyż Zesłańców Sybiru został ustanowiony ustawą z 17 października 2003 roku jako "wyraz narodowej pamięci o obywatelach polskich deportowanych w latach 1939-1956 na Syberię, do Kazachstanu i północnej Rosji, w hołdzie dla ich męczeństwa oraz wierności ideałom wolności i niepodległości". Dotychczas nadano blisko 30 tys. takich odznaczeń.

                          Obecnie trwa konkurs na stanowisko kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Jednym z ubiegających się o to stanowisko jest Jan Turski; pozostali dwaj to wiceprezes IPN Janusz Krupski i Stefan Kraszewski z Warszawy. Ostatni, trzeci etap konkursu przewidziano na 25 kwietnia.

                          Konkurs został rozpisany przez ministra pracy i polityki społecznej w oparciu o ustawę z 27 lipca 2005 roku o przeprowadzaniu konkursów na stanowiska kierowników centralnych urzędów administracji rządowej.

                          co za .....

                          zamiast zostawić sprawę i dziękowac opatrznosci że Jaruzel oddał medalik to jeszcze Marcinkiewicz udowodnił że zatańczy jak Bliźniak zagra :/ ciekawe który tym razem wydał polecenie ...


                          "wczesniej planowana decyzja" jaja sobie z siebie sam robi takimi tekstami
                          MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

                          Komentarz


                          • jeszcze jeden kwaitek - z dnia na dzień panowie się rozkręcają w swojej głupocie

                            Kazimierz Marcinkiewicz zrobi wszystko, by inwestycja Polskich Kolei Linowych w Tatrzańskim Parku Narodowym rozpoczęła się już w maju - ogłosił wczoraj w Zakopanem Jacek Tarnowski, szef gabinetu politycznego prezesa Rady Ministrów. Ekolodzy zapowiadają protesty.


                            Polskie Koleje Linowe - które chcą tak przebudować kolejkę linową na Kasprowy Wierch, by mogło nią wyjeżdżać na szczyt 360 osób na godzinę, czyli dwa razy więcej niż obecnie - uzyskały poparcie rządu dla swoich planów. Wczoraj planom inwestycji przyglądali się w Zakopanem członkowie rządu i posłowie.

                            - Zrobimy wszystko, by prace ruszyły już w maju - zadeklarował Jacek Tarnowski, szef gabinetu politycznego prezesa Rady Ministrów. - Premier popiera tę inwestycję. Kazimierz Marcinkiewicz był tu w grudniu i wtedy kazał rządowi zająć się tym tematem. Przebudowaną kolejkę powinien otworzyć już w grudniu prezydent Kaczyński. Przecież w Alpach są jeszcze większe kolejki linowe, przewożące nawet 2500 osób na godzinę. Co z tego, że Tatry są dużo mniejsze? Przecież też byśmy mogli taką dużą kolejkę wybudować. Będziemy popierać takie inicjatywy.

                            - Polska racja stanu wymaga, by powiększać infrastrukturę narciarską w Tatrach - dodał Krzysztof Tchórzewski, zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Infrastruktury. - Tymczasem toczy się dyskusja, czy można to robić ze względu na środowisko. Tylko po co? Przecież to tylko opóźnia inwestycję.

                            - Jesteśmy gotowi, by rozpocząć budowę w maju - oznajmił Andrzej Laszczyk, dyrektor PKL.

                            To nie podoba się ekologom, którzy wczoraj pikietowali w Kuźnicach pod dolną stacją kolejki linowej na Kasprowy Wierch.

                            - Inwestorzy nie sporządzili raportu oddziaływania inwestycji na tatrzańskie środowisko. A to jest sprzeczne z unijnym prawem, dotyczącym terenów cennych przyrodniczo, objętych europejską siecią "Natura 2000" - twierdzi Radosław Ślusarczyk z ekologicznej Koalicji "Ratujmy Karpaty". - Dlatego, jeśli mimo to inwestycja ruszy, zaskarżymy ją do Komisji Europejskiej - zapowiada.

                            Co na to rząd?

                            - Nie potrafię powiedzieć, czy Komisja Europejska może wstrzymać inwestycję na Kasprowym Wierchu. Mogę tylko powtórzyć w imieniu premiera, że zrobimy wszystko by budowa rozpoczęła się bez zbędnej zwłoki już w maju tego roku i żeby przed Bożym Narodzeniem przebudowaną kolejkę otworzył prezydent Lech Kaczyński - powtórzył Jacek Tarnowski, szef gabinetu politycznego prezesa Rady Ministrów.
                            przyjedzie wódz Kim-Ir-Sen - kolejna bedzie otwarta

                            już nie wiem czy aż tak wiele ich rózni między sobą...
                            MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

                            Komentarz


                            • mając w pamięci dotychczasowe historie protestów ,,ekologów,, ciekaw jestem jednej kwestii :

                              ile tym razem ,,ekologowie,, sobie życzą ?
                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz




                              • myślę że tym razem nie do końca chodzi o pieniądze ponieważ to nie od ekologów zależy inwestycja - po prostu chcą ją zrobić z rażącym naruszeniem przepisów unijnych - a ekologowie po prostu chcą zaistnieć

                                ale dla mnie, jako kogoś kto chodzi po górach od urodzenia, dba o każdy kamień na szlaku itp - mają sto procent racji moje pełne poparcie

                                jak się ministrom i prezydentowi tłustej dupy nie chce ruszac tylko chcą kolejką to polecam im 10 róznych ciekawych i pieknych widokowo tras na Kasprowy

                                niech sobie kolejkę na Ujazdowskich robią - bez urazy
                                MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X