Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
    szansa dla Litara
    Jakby zainwestował w coś zdrowszego niż w kiełbaski....

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
      Dzięki. Na swoje usprawiedliwienie mam tyle, że wtedy nie badałem jeszcze sprawy pod kątem mertyoryczności zarzutów, a jedynie zastanwiałem się nad tym czy taką sprawą... można wygrać/przegrać wybory

      Zamieszczone przez Foxx
      - chodzi o "prokuratora z Chocimskiej". Kamińskiemu zaprzecza Skrzynecki z prokuratury w Katowicach.
      Cóż, anonimowy prokurator, nawet jeżeli 'bez trudnu można ustalić jego personalia' to wciąż marny dowód. Po pierwsze z jakiegoś powodu milczy, woli pozstać anonimowy. Po drugie prokurator może mieć pewne hm inklinacje do oskarżania tak jak chirurg do cięcia wszystkiego. Wciaż pozostaje czekać. Na ten moment bardzo, bardzo ciężko będzie udowodnić, a nawet uprawdopodobnić zarzuty Kamińskiego. Natomiast obronić się przed nimi łatwo. W tym sensie dziwie się (albo i nie ), że PO ucieka w motywy z Goebbelsem i oczami, bo można to zrobić znacznie mniej populistycznie, a równie skutecznie..

      Generalnie jeżeli stan faktyczny się nie zmieni np. poprzez uzupełnienie go zeznaniamy prokuratora już pod nazwiskiem, ewentualnie poprzez pojawienie się nowych okoliczności, to moim zdaniem nastąpiło grube wyjście przed szereg i grube przelicytowanie. A wystarczyło oskarżyć 'jedynie' o to, że były skarbnik PO za czasów gdy nim był to utrzymywał kontakty z mafią. Bolałoby, a uprawdopodobnić byłoby bardzo łatwo, bo nawet prokuratura przyznaje (w Sejmie), że takie kontakty były.


      Zamieszczone przez Foxx
      Swoją drogą ta sprawa to kolejny suplement do naszej dyskusji sprzed czterech lat o sensie "niezależności" prokuratury i jej konsekwencjach po przeprowadzeniu tej "reformy" przez PO.

      Nie zgadzam się. Gdyby prokuratura była teraz w organizacyjnym podporządkowaniu ministrowi to tajemniczny prokurator X bałby się tak samo [a jeszcze musimy założyć, że poza obawami może wchodzić w gre zwykłe stwierdzenie, że jednak przesadzał z tymi oskarżeniami - wzięcie za pewnik, że się boi to nadinterpretacja.] albo i jeszcze bardziej, bo wizja wysłania do Pcimia byłaby realniejsza. Zmieniłoby to tyle, że łatwiej byłoby symbolicznie (co nie znaczy zasadnie! - podkreślam raz jeszcze wątpliwości co do dowodów potwierdzających zarzuty) walić w rząd. Dla mnie to trochę mało

      A dodatkowo pomijam przy tym kwestie tego co np. wyrabia się u Wojewody (patrz decyzja o zamknięciu stadionu (L) ze złamaniem wszystkich zasad KPA), który jest podporządkowany. No, nie chciałbym tego z tą ekipą.

      Niezależność nie sprawdziła się tylko przy katastrofie smoleńskiej. Ale trudno wymagać od autorów ustawy, by przewidzieli coś takiego..
      Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
      "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta

        Nie zgadzam się. Gdyby prokuratura była teraz w organizacyjnym podporządkowaniu ministrowi to tajemniczny prokurator X bałby się tak samo [a jeszcze musimy założyć, że poza obawami może wchodzić w gre zwykłe stwierdzenie, że jednak przesadzał z tymi oskarżeniami - wzięcie za pewnik, że się boi to nadinterpretacja.] albo i jeszcze bardziej, bo wizja wysłania do Pcimia byłaby realniejsza. Zmieniłoby to tyle, że łatwiej byłoby symbolicznie (co nie znaczy zasadnie! - podkreślam raz jeszcze wątpliwości co do dowodów potwierdzających zarzuty) walić w rząd. Dla mnie to trochę mało

        A dodatkowo pomijam przy tym kwestie tego co np. wyrabia się u Wojewody (patrz decyzja o zamknięciu stadionu (L) ze złamaniem wszystkich zasad KPA), który jest podporządkowany. No, nie chciałbym tego z tą ekipą.

        Niezależność nie sprawdziła się tylko przy katastrofie smoleńskiej. Ale trudno wymagać od autorów ustawy, by przewidzieli coś takiego..
        ja tylko w kwestii tej mitycznej niezależności prokuratury:

        Art. 10e. (1 1. Prokurator Generalny przedstawia Prezesowi Rady Ministrów, nie później niż do końca pierwszego kwartału roku następnego, sprawozdanie z rocznej działalności prokuratury.
        2. Minister Sprawiedliwości przedstawia na piśmie swoje stanowisko do sprawozdania Prokuratora Generalnego.
        3. Prezes Rady Ministrów może w każdym czasie, niezależnie od sprawozdania rocznego, zażądać od Prokuratora Generalnego przedstawienia informacji na określony temat związany ze strzeżeniem praworządności oraz czuwaniem nad ściganiem przestępstw. Żądanie to nie może dotyczyć przedstawienia informacji o biegu postępowania w konkretnej sprawie. Przepis ust. 2 stosuje się odpowiednio.
        4. Prezes Rady Ministrów może zażądać od Prokuratora Generalnego uzupełnienia przedstawionej informacji w terminie trzech miesięcy.
        5. Prezes Rady Ministrów przyjmuje albo odrzuca sprawozdanie, o którym mowa w ust. 1, mając na względzie realizację zadań przez Prokuratora Generalnego w zakresie strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw.
        6. W przypadku odrzucenia sprawozdania Prokuratora Generalnego, Prezes Rady Ministrów może wystąpić do Sejmu z wnioskiem o odwołanie Prokuratora Generalnego przed upływem kadencji. Sejm odwołuje Prokuratora Generalnego uchwałą podjętą większością dwóch trzecich głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
        7. Przed złożeniem wniosku, o którym mowa w ust. 6, Prezes Rady Ministrów zasięga opinii Krajowej Rady Prokuratury, która powinna być wydana w terminie dwóch miesięcy. Wydaną opinię załącza się do wniosku. Brak opinii w tym terminie oznacza rezygnację z prawa do jej wyrażenia.
        "No pasaran!" ???

        HEMOS PASADO !!!

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
          ja tylko w kwestii tej mitycznej niezależności prokuratury:
          Ok. Ale 2/3 to nie mało
          "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

          Komentarz


          • Piotr Zaremba:

            Rada IPN desygnuje Łukasza Kamińskiego na prezesa. Zwycięstwo reformatorów nad „friszkowcami". Kandydat PO przegrał, ale teraz zdecyduje zdominowany przez PO parlament.
            Całodzienne przesłuchania czterech kandydatów na prezesa IPN zakończyły się zaskakującym głosowaniem. Rada wybrała Łukasza Kamińskiego, 38-letniego doktora z Wrocławia, od dwóch lat szefa Biura Edukacji Publicznej IPN, więc bliskiego współpracownika Janusza Kurtyki. Kamiński to także współautor najnowszej słynnej historii Polski, wydanej przez IPN z inspiracji poprzedniego prezesa. Pokonał profesora z Lublina Janusza Wronę, któremu nieoficjalnie sprzyjała Platforma.
            Kamiński dostał pięć głosów. Choć głosowanie było tajne, według naszych informacji poparli go prof. Andrzej Paczkowski, prof. Andrzej Chojnowski, prof. Antoni Dudek, prof. Bolesław Orłowski i prof. Tadeusz Wolsza. Jest to więc koalicja ludzi, którzy choć nie byli bezkrytyczni, nie zwalczali poprzedniego szefa IPN, przeciwnie – raczej bronili jego dorobku.
            Po drugiej stronie pozostał profesor Andrzej Friszke, jego sojusznik doktor Grzegorz Motyka, a także dwaj członkowie Rady z nominacji prezydenta: sędzia Andrzej Wasilewski i bliski PSL prokurator Antoni Kura. Oni postawili na profesora Wronę. Przypomnijmy, że była to rada wybierana według nowego systemu - pomijając ludzi prezydenta przez środowiska akademickie. Był to system przeforsowany przez PO aby pozbyć się Kurtyki. Nie wystarczył on jednak aby zapewnić tej formacji pełną kontrolę nad wyborami.
            Całkowicie przepadli dwaj pozostali kandydaci: uważany początkowo za faworyta szef krakowskiego oddziału IPN, konserwatywny platformers Marek Lasota oraz dawny publicysta katolicki i znawca tematyki niemieckiej Kazimierz Wóycicki. Nie dostali żadnego głosu.
            Na konferencji prasowej, przewodniczący Rady IPN profesor Paczkowski zachwalał Kamińskiego, że przedstawił najspójniejszą wizje IPN. Z kolei Antoni Dudek przedstawiał ten wybór jako wyraz postawienia na młodych. To Dudek był według naszych informacji głównym organizatorem bloku popierającego Kamińskiego. Opisywał go w kuluarach jako zwolennika radykalnej reformy organizacyjnej Instytutu, a równocześnie obrony jego spuścizny naukowej. Wrona przeciwnie – był radykalniejszym krytykiem dorobku z czasów Kurtyki (zgodnie z poglądami profesora Friszke, zażartego krytyka Kurtyki), ale mniej radykalnym w pomysłach organizacyjnych.
            Teraz tę kandydaturę czeka jednak polityczna weryfikacja: wybory w Sejmie i w Senacie. Politycy PO są zaskoczeni wskazaniem na Kamińskiego. Spodziewali się Wrony, w najgorszym razie Lasoty, a najpewniej pata w kolejnych głosowaniach. Mogą więc odrzucić młodego naukowca jako niesterowalnego.
            Wywiad z Kamińskim:

            http://wpolityce.pl/view/12805/Kamin...szefa_IPN.html
            Ostatnio edytowany przez Noris; [ARG:4 UNDEFINED].
            "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

            Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
              Ok. Ale 2/3 to nie mało

              to tylko wierzchołek góry lodowej

              mechanizmów korygowania "niezależności" nieformalnych i formalnych jest znacznie więcej

              z formalnych choćby to:

              Art. 18. 1. (47) Minister Sprawiedliwości, po zasięgnięciu opinii Prokuratora Generalnego, ustala, w drodze rozporządzenia, regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury określający:
              1) wewnętrzną strukturę organizacyjną i zadania Prokuratury Generalnej, prokuratur apelacyjnych oraz pozostałych powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, a także liczbę zastępców Prokuratora Generalnego, o których mowa w art. 12 ust. 4,
              2) organizację pracy i sposób kierowania pracą,
              3) dysponentów środków budżetowych,
              4) formy i tryb sprawowania nadzoru służbowego, w tym poprzez wizytacje i lustracje,
              5) tryb załatwiania spraw osobowych,

              6) organizację pracy organów kolegialnych,
              7) szczegółowy porządek wykonywania przez prokuratora czynności w sprawach karnych,
              sposób realizacji zadań związanych z udziałem prokuratora w sprawach cywilnych, rodzinnych, opiekuńczych oraz ze stosunku pracy,
              9) szczegółowy porządek wykonywania przez prokuratora czynności w postępowaniu administracyjnym i przed sądami administracyjnymi,
              10) tryb działań podejmowanych przez prokuratora w celu zapobieżenia naruszeniom prawa,
              11) tryb postępowania w sprawach skarg i wniosków,
              uwzględniając potrzebę zapewnienia skuteczności i sprawności postępowania we wszystkich rodzajach spraw, prowadzonych przez prokuratora lub z jego udziałem, w tym szybkość i efektywność działania, z uwzględnieniem funkcjonalności i racjonalności działań prokuratora.
              "No pasaran!" ???

              HEMOS PASADO !!!

              Komentarz


              • Raz jeszcze RAZ

                Organa ścigania po raz kolejny wykazały czujność. W Płocku policja aresztowała po meczu czterech kibiców, którzy rozpięli na płocie transparent "TOLA MA DONALDA, DONALD MA TOLE". W chwili, gdy piszę te słowa nadal przebywają oni w "policyjnej izbie zatrzymań", jak eufemistycznie nazywa się ostatnio na użytek prasowych komunikatów to, co za moich czasów było "dołkiem". Z formalnymi zarzutami o "bandytyzm stadionowy", zagrożonymi więzieniem i zakazem stadionowym.
                Trzeba je dodać do tych 23 śledztw, które za znieważenie najwyższego organu konstytucyjnego prowadzi przeciwko kibicom prokuratura w Białymstoku. Osobna sprawa, wyższej znacznie rangi, to oczywiście śledztwo prokuratury i ABW przeciwko blogerowi, który ośmielił się ośmieszać pana prezydenta. To już przecież zbrodnia stanu. Pan prezydent zwykł ośmieszać się sam, przy każdej okazji, i nie wolno mu robić konkurencji.

                Miło patrzeć, jak organa prężą się ku satysfakcji władzy. Mandat do mandatu, areszt do... znaczy, do izby zatrzymań, aż stadionowi bandyci wreszcie zrozumieją, że żyją na zielonej wyspie sukcesu. I że jeśli otwarcie stadionu gdańskiego odbywa się w Warszawie, bo otwierany stadion jeszcze nie gotowy, to to jest właśnie sukces, i to podwójny. Podobnie jak sukcesem jest niedawna wiadomość, że Stadion Narodowy, dzięki szczególnej pieczy rządu, będzie wykańczany znacznie staranniej i dokładniej, niż to pierwotnie planowano. I tylko nikczemne pisowskie pachołki udają, że nie rozumieją, że to wymaga nieco więcej czasu, bo budowa stadionów, podobnie jak śledztwa lotnicze, musi przecież potrwać. I nie ma co się niecierpliwić. A, jeszcze stawianie pomników - tego też nie wolno robić pochopnie. Jak popisała się ostatnio erudycją godną samego prezydenta Komorowskiego jego partyjna koleżanka, Hanna Gronkiewicz Waltz, Kościuszko musiał czekać na pomnik 300 lat (intelektualistów popierających PO informuję, że Kościuszko umarł w roku 1817; i nie mogą zaprzeczyć, bo tak podaje wikipedia).

                Kto tego nie rozumie, że z Toli, to jest, przepraszam, z Donalda i jego sukcesów kpić nie wolno, tego spotka los kupców z warszawskich KDT, które wspomniana tu specjalistka o Kościuszki i niestawienia pomników zburzyła siłami prywatnie wynajętych zbirów, tłumacząc wtedy - przypomnę - że po pierwsze, nie może szpecić centrum miasta blaszany barak, a po drugie, trzeba pilnie oczyścić plac pod budowę Muzeum Sztuki Współczesnej. Po dwóch latach o Muzeum oficjalnie nikt nie mówi, nieoficjalnie wiadomo, że go nie będzie, bo nie ma kasy, więc żeby jakoś zagospodarować pobojowisko, pani Hania postawiła tam... blaszany barak, a jakże. Żeby usadzić w nim biura "zaplecza budowy metra". To znaczy, nie postawiła, tylko stawia, bo nawet budowy tego baraczku faworytka warszawskich wykształciuchów nie może od pół roku ukończyć. Ale grunt, że nikt już nie robi konkurencji okolicznym galeriom handlowym, sprzedając towar taki sam albo i lepszy za o połowę mniejsze ceny.

                Myślę, że wizyta Baracka Obamy może upłynąć owocnie, pod warunkiem, że nasi włodarze nie będą mu zawracali głowy łupkami, grafenem, wizami czy zwłaszcza już broń Boże prośbami o pokazanie jak katastrofa w Smoleńsku wyglądała na zdjęciach zrobionych przez amerykańskie satelity. Tym, o co powinny pytać nasze tuzy, jest amerykańskie doświadczenie w walce z bandytyzmem w internecie. Bo przecież jak w Ameryce ktoś by się odważył zawiesić na stronce grę komputerową, w której się, na przykład, rzuca w prezydenta Obamę bananami, to tam by do niego wpadli nie o szóstej, tylko o piątej rano, i nie FBI, tylko od razu Navy Seals. Nie wierzycie? Spytajcie redaktor Paradowską. Jeśli jeszcze o tym nie zapewniła, to jak nic użyje takiego argumentu w najbliższym numerze.

                Chyba, że w najbliższym numerze, i w ogóle mówiąc szerzej, w mediach przeżywających od trzech lat spazm nieustannego zachwytu rządami Donalda i nieustannego oburzenia na Tolę, przyjęta zostanie inna linia: premier za to nie odpowiada! On sam zresztą zdaje się ustawiać wajchę na takie właśnie położenie: to wszystko nadgorliwość! (O ile zakład, że Stefanowi Bratkowskiemu nie skojarzy się to ze sławnym "gdyby tylko fuhrer o tym wiedział"?) Wczoraj - jeszcze przed aresztowaniem płockich fanów Toli - podczas jego wystąpienia w Sejmie wręcz można było sądzić, że następnym po pedofilach, handlarzach dopalaczy i kibicach obiektem okazywania przez premiera srogości staną się właśnie "nadgorliwi policjanci". A jak, jeśli to się powtórzy (właśnie się powtórzyło, panie Donku) to on wezwie komendantów i z nimi porozmawia!

                I ciekawe, co im teraz zrobi. Może pozabiera im te ostatnie grzałki, które jeszcze pozostały na komisariatach po oszczędnościach budżetowych? Bo chyba nie wyrzuci z pracy. Już raz zapowiadał, że zwolni 10 procent urzędników, i zatrudnienie w urzędach po tej zapowiedzi wzrosło o 17 procent. A teraz zdaje się znowu zapowiadał "cięcia w administracji", więc lepiej niech się podatnicy trzymają za portfele. Ale to osobna historia.

                A może - podpisze przeciwko nadgorliwości list protestacyjny? Nie wiem, dlaczego to się nie stało wielkim newsem wszystkich czołówek prasowych, choć przecież rzecz podała, i to na pierwszej stronie, najsłuszniejsza z wychodzących w Polsce gazet. Gazeta owa, przypomnę, uruchomiła akcję przeciwko decyzji rządu o postawieniu w stan upadłości PIW - no bo przecież Państwowy Instytut Wydawniczy to nie jakaś tam stocznia - i odnotowała, ze śmiertelną powagą, jako sukces, że pod listem protestacyjnym przeciwko likwidacji zasłużonego wydawnictwa podpisali się Minister Kultury i sam Premier.

                Dlaczego nikt nie zauważa, że to przecież zupełnie nowa jakość demokracji, odkrycie na miarę Europy, i więcej powiem, świata. Czy ktoś słyszał o premierze, który podpisuje listy protestacyjne przeciwko decyzji własnego rządu? Nikt nie słyszał, idę o zakład. A nasz - podpisuje!

                I ja bym poszedł jeszcze dalej - niech nie tylko podpisuje. Niech sam takie protesty inicjuje. Niech podpis "Donald Tusk" widnieje na listach na pierwszym miejscu, przed sygnaturami wszystkich krakowskich intelektualistów. Nadgorliwość policji? Premier protestuje! Deficyt budżetowy, skok na OFE, rozrzutna polityka rządu? Premier dołącza do protestu ekonomistów i staje na jego czele! Opóźnienia w budowie stadionów, autostrad, kolei i wszystkiego, nieprawidłowości w służbie zdrowia, nieprzygotowanie szkół do przyjęcia sześciolatków i tak dalej - sruu, na każdą sprawę odpowiedni list protestacyjny albo apel, i żaden pisowski lizus nie będzie już mógł powiedzieć, że premier się nie troszczy, że nie trzyma ręki na pulsie! Panie Igorze, pan to notuje? Oto plan na kolejną, zwycięską kampanię Donalda. Jak to krzyczeli ogarnięci bojowym szałem samuraje: Tola, Tola, Tola!

                Rafał Ziemkiewicz
                ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

                Komentarz


                • Zbliżamy się do momentu, kiedy związki partnerskie byłyby do zaakceptowania przez większość w przyszłym Sejmie, jak i przez Polaków (...) Sam w sobie nie mam za grosz tolerancji wobec homofobów, również we własnej partii – oświadczył premier Tusk.
                  http://wpolityce.pl/view/12806/Donal...ptowania_.html

                  Komentarz




                  • Wojna Tuska z kibicami służy ukryciu przekrętu z Euro 2012?
                    Stadiony budowane na EURO 2012 w przeliczeniu na jedno krzesełko będą kosztowały 3 do 7 razy więcej niż stadiony w Zachodniej Europie.

                    Co prawda za stadiony odpowiadają również samorządy, ale nad wydawaniem przez nie pieniędzy powinny czuwać organy Państwa, na przykład Centralne Biuro Antykorupcyjne, które po odwołaniu Mariusza Kamińskiego po wykryciu afery hazardowej straciło w dużej mierze impet działania. Poza tym znaczna część tych nieudolnych samorządów jest w rękach PO - w Warszawie i Gdańsku.

                    Podobnie przedstawia się sprawa z drogami i autostradami – ich budowa jest bardzo kosztowna, a w dodatku często są złej jakości, część usterek spowodowanych choćby brakiem ukradzionego dolomitu zapewne wyjdzie dopiero po dłuższej ich eksploatacji. Rząd Tuska chyba zapomniał, że nie sztuką jest wydać miliardy z Unii Europejskiej i naszych podatków – sztuką jest wydać je efektywnie, w sposób mądry. To się nie udało i to jest powód co najmniej do ustąpienia rządu.

                    Poniżej najważniejsze informacje o kompromitacji rządzących przy inwestycjach na Euro 2012 oraz obrony kibiców i piłkarzy przed atakiem Tuska i nasłanych przez jego ludzi funkcjonariuszy:

                    Kapitan Lecha Poznań, Ivan Djurdjevic założył koszulkę z napisem: Miała być druga Irlandia, a mamy drugą Białoruś.
                    http://www.wsieci.rp.pl/opinie/rekin...-Donalda-Tuska
                    http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32288,t...wiadomosc.html

                    Transparent na ostatniej kolejce ligi „Miała być druga Irlandia, a mamy drugą Białoruś”. 29.05.2011 Śląsk Wrocław vs Arka Gdynia. Mimo starań nie udało mi się zobaczyć tego transparentu w relacji telewizji Canal+.
                    http://www.wroclawianie.info/galeria...lbum=315&pos=0

                    Kibice Lecha i Legii wspólnym głosem: Niespełnione rządu obietnice = temat zastępczy kibice.
                    http://www.youtube.com/watch?v=BbscR...layer_embedded

                    Nie ma takiej możliwości, jak podaje Radosław Omachel, autor artykułu "Stadiony bez dna", aby miliardy utopione w budowę stadionów kiedykolwiek się zwróciły. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że będzie trzeba dokładać do ich utrzymania i modernizacji. Jakby nie dość było, że ich budowa kosztuje drożej niż stadiony w Portugalii czy Austrii.

                    Skalę władowanych w stadiony pieniędzy pokazuje proste przeliczenie kosztów budowy na jedno krzesełko. I tak, nowy stadion angielskiego klubu Wolverhampton liczy 37 tys. siedzisk i w przeliczeniu na jedno będzie kosztował 4,8 tys. zł. U nas, stadiony we Wrocławiu i Gdańsku będą kosztować 16-20 tys. zł za miejsce. A Stadion Narodowy - 34 tys zł. za miejsce ( o ile koszty nie wzrosną z powodu opóźnień).O tym, co się dzieje w Krakowie, lepiej nawet nie wspominać. Jak pisze publicysta "Newsweeka", wpakowano tam w stadiony taką kasę, że krakowianie powinni wyjść z kawiarni na ulice. W odległości kilku kilometrów są dwa drogie stadiony, których koszt wynosi tyle, ile zbudowanie kanału, który miał chronić miasto przed powodzią.

                    Austriacy i Szwajcarzy, którzy zorganizowali poprzednie EURO, poszli po rozum do głowy. Widząc, że wymogi europejskiej federacji przekraczają ich możliwości i pozostawią ich z wielkimi stadionami, których nie sposób utrzymać, wybudowali część trybun tak, aby potem łatwo je było zdemontować. Z 30 tysięcznego stadionu udało im się dzięki temu zejść do 12 tys. miejsc.
                    http://wpolityce.pl/view/12734/Rzad_..._placic__.html

                    Droga przez mękę na Euro 2012. Usterki, opóźnienia, kłopoty z bezpieczeństwem – tak wygląda budowa czterech głównych aren za blisko 4 mld zł. Euro 2012 to wielka modernizacyjna szansa dla Polski – mówił premier Donald Tusk w listopadzie 2007 r. – Chcę zapewnić i dać słowo, że mistrzostwa nie tylko odbędą się w Polsce, ale będą także dobrze zorganizowane – podkreślał. By tak się stało, w Polsce miały do czerwca 2012 r. powstać nowoczesne stadiony, autostrady, drogi ekspresowe, nowe dworce kolejowe i terminale lotnicze, a nawet pierwszy odcinek II linii warszawskiego metra. Dziś już wiadomo, że metra nie będzie, autostrady będą niekompletne, a budowa dworców stoi pod dużym znakiem zapytania. (...)

                    Teoretycznie UEFA może przenieść organizację meczów Euro do innego miasta. Jednak stadiony rezerwowe w Krakowie i Chorzowie również nie są w pełni gotowe. Ten w Krakowie miał być oddany w lipcu 2010 r. Okazało się jednak, że m.in. na jednej z trybun nie zaprojektowano klatek schodowych. W Chorzowie elementy, które miały podtrzymywać dach, zostały wykonane wadliwie. Efekt? Stadion może nie być gotowy nawet do końca tego roku.– To wstyd, że żaden z sześciu stadionów nie został oddany bez poważnych problemów. To nie tylko porażka wizerunkowa, ale też sygnał, że coś jest nie tak u nas z planowaniem takich inwestycji – uważa Jacek Bochenek z firmy Deloitte.
                    http://www.rp.pl/artykul/663875.html

                    Kolejne projekty znikają z planów inwestycyjnych. Mimo to za Euro 2012 i tak przyjdzie nam srogo zapłacić. Jak poinformował na antenie Polskiego Radia, Adam Olkowicz, dyrektor turnieju z ramienia Polskiego Związku Piłki Nożnej, wszystkie inwestycje związane z Euro 2012 w sumie kosztować będą około 80 mld zł. Tymczasem według wyliczeń ekonomistów z Uniwersytetu Łódzkiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Szkoły Głównej Handlowej, produkt krajowy brutto Polski – dzięki organizacji w naszym kraju Euro 2012 – zyska na przestrzeni lat 2008-2020 27,9 mld zł. Bilans osiąga ponad 50 mld zł na minusie. Im bliżej do mistrzostw Euro 2012, tym coraz więcej wskazuje na to, że wielki skok cywilizacyjny – jakim dla Polski miała być organizacja turnieju – okaże się skokiem w przepaść.
                    http://infokolej.pl/printview.php?t=...d91b7e8a9a67c7

                    Pęknięcia jezdni, nierówna nawierzchnia, błędy w oznakowaniu i wytarte pasy ruchu. Tak wygląda najdroższa trasa w Polsce, S8, niespełna dwa miesiące po otwarciu - wytyka "Życie Warszawy".- Aż przykro patrzeć na taką fuszerkę. Spękania asfaltu widać już dziś na zjeździe z ul. Warszawskiej na trasę ekspresową S8 w stronę Lazurowej - mówi gazecie wójt Starych Babic Krzysztof Turek. - To przerażające, bo na tej trasie jeszcze prawie nie ma ruchu - dodaje ekonomista Adrian Furgalski. Jak zaznacza "ŻW", droga krajowa S8 na terenie Warszawy to najdroższa trasa w Polsce. 10,4 km kosztowało aż 2 mld 270 mln zł. Wychodzi 218 mln zł za kilometr. Kontrakt zgarnęło konsorcjum Budimeksu, Strabagu, Warbudu i Mostostalu Warszawa.
                    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...osc_prasa.html

                    10 dowodów na to, że Tusk jest matołem.
                    http://wiadomosci.wp.pl/kat,9932,pag...osc_prasa.html

                    Sprawa „pociętego przez kiboli” piętnastolatka idealnie wpasowała się w wojnę Tuska wydaną kibicom. Śmiem twierdzić, że oprócz zaprzyjaźnionych za Platformą Obywatelską i Andrzejem Wajdą mediów także policja zaangażowała się w tę propagandową akcję. Dlaczego tak sądzę?Otóż od samego początku tak policja jak i dziennikarze wiedzieli doskonale, że miejsce „ataku kiboli” wskazane przez rzekomą ofiarę było objęte miejskim monitoringiem. Od samego początku też wiedziano, że nie doszło w owym miejscu do żadnego napadu. Nie można jednak było siać wątpliwości, kiedy Donald Tusk poszedł na wojnę. Nie będę tu cytował TVN24 ze wstrząśniętym Kuźniarem czy bohaterami „szkła kontaktowego” oraz resztą dziennikarskiego kwiecia. I w ten oto sposób nawet niepełnosprawne dziecko uczęszczające do szkoły specjalnej zostało wykorzystane dla politycznej propagandy rządu Tuska.
                    http://niezalezna.pl/11319-po-i-media-siegneli-dna

                    Filip Stankiewicz
                    Lepiej zapalić świeczkę, niż przeklinać ciemność.
                    Konfucjusz

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez legart Zobacz posta
                      Może coś na szczeblu lokalnym - PO chce skomercjalizować stołówki szkolne w podstawówkach na Woli. Wstydu nie maja..... Niby dyrektorzy szkół mają wolny wybór, a ale dyrektorka podstawówki do której chodzi moje dziecko niedwuznacznie zasugerowała że dostała z dzielnicy propozycję nie do odrzucenia...
                      Pytam zupełnie poważnie, bo nie wiem. Czy istnieje jakiś zapis, mówiący o tym, że pieniądze z podatków mają zapewniać dzieciom w szkołach wyżywienie? Bo jeśli nie to generalnie nie da się do tego przyczepić...

                      BTW. to jest jedyny temat na tym forum, który kiedy go przeglądam, powoduje, że muszę wyłączyć muzykę na kompie, bo nie potrafię wszystkiego ogarnąć. Dla porównania rozwiązując równania różniczkowe jeszcze sobie podśpiewuję...
                      Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                      -------------
                      Jedynie prawda jest ciekawa

                      Józef Mackiewicz

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                        Pytam zupełnie poważnie, bo nie wiem. Czy istnieje jakiś zapis, mówiący o tym, że pieniądze z podatków mają zapewniać dzieciom w szkołach wyżywienie? Bo jeśli nie to generalnie nie da się do tego przyczepić...

                        BTW. to jest jedyny temat na tym forum, który kiedy go przeglądam, powoduje, że muszę wyłączyć muzykę na kompie, bo nie potrafię wszystkiego ogarnąć. Dla porównania rozwiązując równania różniczkowe jeszcze sobie podśpiewuję...
                        Nie jestem w stanie teraz podać podstawy prawnej na jakiej opierały się dopłaty do obiadów dzieci w szkolnych sttówkach (dzielnica dopłacała 1,5 pln a rodziece 4,5 za obiad) - pewnie jakaś uchwała rady dzielnicy o tym mówi. Tak samo jak dzielnica sobie uchwaliła że teraz obiady (plus podwieczorek) w Lecie mieście mają kosztować 7 pln dziennie. Oczywiście wczoraj na posiedzeniu dzielnicowej Komisji Oświaty zachwalano pomysł oddania w ajencję stołówek. Tylko radni PO nie potrafili odpowiedzieć:
                        - czy poza opłatą dla dzielnicy ajenci mają płacić za media (prąd, wodę i gaz) skoro liczniki przeważnie szkoła ma jedne.
                        - Kto zapłaci za remont urządzeń kuchennych w razie awarii - a co przy innesywniejszym wykorzystaniu - ajenci mogą przygotowywać drugie tyle posiłków w ramach kateringu " na wynos" dla innych klientów.
                        - czy i w jakim stopniu posiłki podrożeją,
                        - jak będą funkcjownowały (dopuszczono taką możliwość) bar dla osób z zewnątrz. Podstawówka to nie kantyna policyjna że każdy se może wejść
                        etc



                        a w ogóle to miało przejść po cichutku, tylko rodzice się kapneli ze radni PO chcą ich załadować w wała ....

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez legart Zobacz posta
                          a w ogóle to miało przejść po cichutku, tylko rodzice się kapneli ze radni PO chcą ich załadować w wała ....
                          Rozumiem, że nie przeszło? Tak ogólnie, to jest właśnie skandal, którym powinna się zająć taka TVN Warszawa np. a tam cisza (pobieżnie przeglądając, nic nie znalazłem)...
                          ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

                          Komentarz


                          • Generalnie jest też taka możliwość (co zresztą miało miejsce w moim liceum, za moich czasów), że jedzenie było dowożone z innego punktu. Tylko wtedy oczywiście cena jest większa.

                            Ale nie rozumiem jakim cudem pozwolono na bar dla osób z zewnątrz.
                            Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                            -------------
                            Jedynie prawda jest ciekawa

                            Józef Mackiewicz

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
                              Pytam zupełnie poważnie, bo nie wiem. Czy istnieje jakiś zapis, mówiący o tym, że pieniądze z podatków mają zapewniać dzieciom w szkołach wyżywienie? Bo jeśli nie to generalnie nie da się do tego przyczepić...

                              BTW. to jest jedyny temat na tym forum, który kiedy go przeglądam, powoduje, że muszę wyłączyć muzykę na kompie, bo nie potrafię wszystkiego ogarnąć. Dla porównania rozwiązując równania różniczkowe jeszcze sobie podśpiewuję...
                              Chociażby w ustawie o pomocy społecznej, w Art. 17 jest wymienione, że do zadań własnych gminy, obowiązkowych, należy zapewnienie dożywiania dzieciom. Oprócz tego w artykule 48, ustępy 4 i 5:

                              4. Pomoc doraźna albo okresowa w postaci jednego gorącego posiłku dziennie przysługuje osobie,która własnym staraniem nie może go sobie zapewnić.

                              5. Pomoc, o której mowa w ust. 4, przyznana dzieciom i młodzieży w okresie nauki w szkole może być realizowana w formie zakupu posiłków.

                              http://www.codziennikprawny.pl/uploa..._prawne/92.pdf

                              Oprócz tego znalazłem coś takiego, wyszczególnione komu się należy:

                              II
                              I. Pomoc w zakresie dożywiania w szkole przysługuje:
                              1. Pomoc w zakresie dożywiania może być przyznana nieodpłatnie rodzinom, w których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 150 % kryterium dochodowego określonego w ustawie o pomocy społecznej, tj. kwoty 526,50 zł (351 zł x 150%) i jednocześnie znajdują się w niżej wymienionych sytuacjach:

                              ubóstwo,
                              sieroctwo,
                              bezdomność,
                              bezrobocie,
                              niepełnosprawność,
                              długotrwała lub ciężka choroba,
                              przemoc w rodzinie,
                              potrzeba ochrony ofiar handlu ludźmi,
                              potrzeba ochrony macierzyństwa lub wielodzietności,
                              bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzeniu gospodarstwa domowego, zwłaszcza w rodzinach niepełnych i wielodzietnych,
                              brak umiejętności w przystosowaniu do życia młodzieży opuszczającej całodobowe placówki opiekuńczo - wychowawcze,
                              trudności w integracji osób, które otrzymały status uchodźcy,
                              trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego,
                              alkoholizm lub narkomania,
                              zdarzenie losowe i sytuacja kryzysowa,
                              klęska żywiołowa lub ekologiczna,
                              inne okoliczności uzasadniające udzielenie pomocy.
                              2. Pomoc w zakresie dożywiania w szkole skierowana jest w szczególności do:
                              1) dzieci do 7 roku życia,
                              2) uczniów do czasu ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej.
                              3. Przyznanie pomocy w postaci posiłków następuje w formie decyzji administracyjnej. Decyzję administracyjną o przyznaniu lub odmowie przyznania świadczenia, wydaje się po przeprowadzeniu rodzinnego wywiadu środowiskowego.
                              4. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, gdy uczeń albo dziecko korzystające z zajęć w ramach rocznego przygotowania przedszkolnego w szkole lub przedszkolu wyraża chęć zjedzenia posiłku, odpowiednio dyrektor szkoły lub przedszkola udziela pomocy w formie posiłku, informując jednocześnie ośrodek pomocy społecznej właściwy ze względu na miejsce zamieszkania ucznia lub dziecka o udzieleniu pomocy. Pomoc, o której mowa wyżej, nie wymaga ustalania sytuacji rodziny w drodze rodzinnego wywiadu środowiskowego oraz wydania przez ośrodek pomocy społecznej decyzji administracyjnej. Środki na zakup posiłku są przekazywane przez ośrodek pomocy społecznej na podstawie sporządzonej przez odpowiednio dyrektora szkoły lub przedszkola listy uczniów lub dzieci oraz liczby spożytych posiłków w przyjętym okresie rozliczeniowym. Liczba dzieci i uczniów, którym udzielono tej pomocy, nie może przekroczyć 20 % liczby uczniów i dzieci dożywianych ogółem w szkołach i przedszkolach na terenie gminy w danym miesiącu na podstawie wydanych decyzji administracyjnych.
                              Swoją szosą to te ostatnie zdanie biorąc pod uwagę i tak dość dobrze wyżej zdefiniowane kryteria, to jakiś potworek socjalistyczny. Nie ma to jak reglamentować biedę w Tuskolandii odpowiednim zapisem a, że fakty są inne? tym gorzej dla faktów ; >
                              http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
                                Nie ma to jak reglamentować biedę w Tuskolandii odpowiednim zapisem a, że fakty są inne? tym gorzej dla faktów ;
                                Limit biedoty na gminę... Nieźle... W rewanżu proponuję limit matołów w Radzie ministrów. Tylko wtedy rząd z braku kadr, musiałby podać się do dymisji...
                                Nie dotykaj forum, bo cię curva zmiecie z planszy
                                -------------
                                Jedynie prawda jest ciekawa

                                Józef Mackiewicz

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X