Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
    W sprawie prywatyzacji - PiS jest "za", tyle, że z wyłączeniem firm strategicznych dla państwa (np. energetycznych) oraz części służby zdrowia
    Ze szczerej ciekawości. Jakie przedsiębiorstwa zostały wobec tego sprywatyzowane w latach 2005-2007?
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
      Ze szczerej ciekawości. Jakie przedsiębiorstwa zostały wobec tego sprywatyzowane w latach 2005-2007?
      Googlając odpowiedzi na Twoje pytanie trafiłem na ciekawy artykuł z 2009 roku:

      Działania podejmowane przez kolejnych Ministrów Skarbu Państwa by sprzedać posiadane pakiety akcji lub udziałów mniejszościowych w spółkach były w latach 2005-2008 (I połowa) mało efektywne. Brak determinacji do przeprowadzenia transakcji kończących rozpoczęte prywatyzacje skutkował niewykorzystaniem dobrej koniunktury trwającej do połowy 2007r. Co trzecia ze spółek, które sprywatyzowano najwcześniej (w latach 1991-95) i gdzie Skarb Państwa ma jeszcze pakiety mniejszościowe, jest obecnie w stanie upadłości lub likwidacji, a więc wartość udziałów w nich jest zerowa.
      Na chłopski rozum, 1/3 spółek sprywatyzowanych w latach 91-95 po ok dekadzie okazało się sprywatyzowanych mówiąc delikatnie "mało uzdolnionym nowym właścicielom"? Moim zdaniem to sporo...

      W dalszej części artykułu jest częściowa odpowiedz na Twoje pytanie Z ( mało twardych liczb i tylko spółki w których SP miał mniejszościowy:

      Liczba działających spółek, w których Skarb Państwa ma udziały mniejszościowe zmniejszyła się o ponad 1/3 (z 704 do 449) w okresie od 2005 do 2008 (I połowa). Sprzedano akcje i udziały 263 firm, najwięcej w 2005 r. Później liczba sprzedaży zmalała. Dobry wynik roku 2005 był efektem m.in. zwrócenia się przez Ministra SP do akcjonariuszy firm z sugestią wykupu tzw. resztówek (niewielkich pakietów akcji pozostałych np. po prywatyzacji). W następnych latach praktycznie zaniechano takich działań.
      Jak domniemam na PiS przypada pewnie ze 100 jakichś firm. Liczba totalnie z powietrza, zakładając że na 2005 roku przypada ze 160 więcej by chyba nie przerobiono...


      Jak rozumiem wstrzymano się gdyż od groma z tych firm bo prywatyzacji i paru latach okazało się nic nie warte (zdanie w poprzednim akapicie)...


      Niestety art. jest mało rzetelny, dużo trzeba się domyślać.


      http://www.nik.gov.pl/aktualnosci/sp...u-panstwa.html
      http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

      Komentarz


      • No, ciekawe ciekawe. W sumie tak zapytałem licząc na to, że może ktoś (zwłaszcza Foxx) ma info z pierwszej ręki, po prostu pamięta - szczególnie w kontekście zarzutów, że "PiS wstrzymał prywatyzację". W necie oczywiście można szukać, ale jak sam widzisz pozostaje kwestia rzetelności. Na upartego można sprobować ustawę budżetową 2006, pewnie tam jest przewidywany dochód z prywatyzacji, plus potem realizacja tego (podobnie budżet 2005), gorzej z okresem 2006-2007, bo wtedy budżet robiło już PO.
        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

        Komentarz


        • A Pan co? Komunikacyjne problemy z wujkiem Google?



          (...) Planowane przychody ze sprzedaży państwowych firm w latach 2006-2007 opiewały na kwotę 8,5 mld zł, lecz ostatecznie wyniosły jedynie nieco ponad 2,5 mld zł (30 proc. planu). Główną przyczyną niezrealizowania tego mało ambitnego planu prywatyzacji były decyzje ministra Wojciecha Jasińskiego, który wstrzymał wiele transakcji prywatyzacyjnych wbrew zaakceptowanym przez rząd strategiom przekształceń własnościowych. Przykładowo, umowy sprzedaży Elektrociepłowni Tychy i Zespołu Elektrowni Dolna Odra zostały wstrzymane już po ich parafowaniu przez ministra skarbu. Według kontroli NIK umowy te były korzystne zarówno dla Skarbu Państwa, jak i dla prywatyzowanych spółek. Gdyby rząd PiS zrealizował założony plan prywatyzacji, to w latach 2006-2007 potrzeby pożyczkowe państwa zmniejszyłyby się o ponad 5,1 mld zł.

          Plan prywatyzacji, który rząd PO-PSL przyjął w kwietniu 2008 r. zakładał, że w latach 2008-2011 łączne przychody ze sprzedaży państwowych firm wyniosą ok. 30 mld zł, w tym 2,3 mld zł w 2008 r., 12 mld zł w 2009 r., 10.mld zł w 2010 r. i 6 mld zł w 2011 r. Rządowy plan prywatyzacji z 2008 r. nie przewidywał sprzedaży udziałów w 25 podmiotach, w tym przede wszystkim w firmach dysponujących infrastrukturą niezbędną dla zapewnienia dostaw energii elektrycznej i paliw (PERN –Przyjaźń, PSE – Operator, Gaz-System, Operator Logistyczny Paliw Płynnych, Naftoport). Nie przewidywał także sprzedaży m.in Zarządów Portów Morskich, Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, Polskiej Agencji Informacji i
          Inwestycji Zagranicznych oraz mediów publicznych (radio i telewizja publiczna). Ponadto rządowy plan zakładał wstrzymanie dalszej prywatyzacji niektórych spółek, w których już wcześniej Skarb Państwa sprzedał części swoich udziałów (np. PKN Orlen, Lotos, PGNiG, KGHM). Przygotowana przez obecny rząd w 2008 r. lista podmiotów wyłączonych z prywatyzacji była jednak znacznie krótsza w porównaniu z tą, którą opracowano w okresie rządów PiS -w 2007 r. znajdowały się na niej 62 podmioty, a od 2008 r. tylko 25. Lista podmiotów wyłączonych z prywatyzacji nie jest tożsama z listą podmiotów o tzw. istotnym znaczeniu dla porządku i bezpieczeństwa publicznego, którą co roku ogłasza w rozporządzeniu Rada Ministrów. Podmioty te są potocznie nazywane spółkami „strategicznymi”, a Skarb Państwa ma wobec nich szczególne uprawnienia. Może przykładowo zgłaszać sprzeciw wobec uchwał podjętych przez ich zarządy lub rady nadzorcze oraz blokować czynności prawne, które dotyczą istotnej sfery działalności tych podmiotów, np. sprzedaży części majątku lub zaniechania eksploatacji posiadanych urządzeń. Od września 2008 r. do marca 2010 r. na tej liście znajdowało się 13 podmiotów, głównie firmy infrastrukturalne zajmujące się dostawami energii elektrycznej i paliw, ale teŜ koncerny paliwowe – PKN Orlen i Lotos oraz energetyczne - Tauron i PGE. W 2008 r. z wcześniej obowiązującej listy 17 spółek „strategicznych” wykreślono m.in. KGHM, Telekomunikację Polską i Polkomtel, ale jednocześnie dopisano koncerny energetyczne Tauron i PGE. Dla oceny planów odpolitycznienia gospodarki istotne jednak jest to, które firmy nie są przewidziane do sprzedaży prywatnym inwestorom, a nie lista spółek „strategicznych”. (...)
          Ze strony fundacji Balcerowicza.
          http://www.for.org.pl/upload/File/ra..._szanse_WW.pdf
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Wybaczcie Platformie
            Że tak tak już zmęczona, że brakło jej tchu
            Że nie jest już w formie
            Choć wiosna nad ziemią szaleje od bzu
            Jak długo tak można
            Harować dla Polski w tygodniu dwa dni
            I wciąż piłka nożna
            Jak dawna kochanka po nocach się śni
            Nie wierzcie PiS-owi
            Co wichry i burze sprowadzi wam znów
            Nie wierzcie Ziobrowi
            Pistolet wam znowu przystawi do głów
            Nie wierzcie, nie wierzcie
            Gdy w sadach słowiki zakrzyczą co sił
            Zgnijecie w areszcie
            I krew waszą bratnią wytoczą wam z żył
            Uczyłaś Gazeto
            Że żyć trzeba umieć i słyszeć twój głos
            Mężczyzno, kobieto
            A jednak Platformie powierzcie swój los
            To przecież nie szkodzi
            Że rzadko do pracy się zrywa ze snu
            Niech dalej was zwodzi
            Gdy wiosna nad ziemia szaleje od bzu
            Niech dalej was głodzi
            Gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu

            Komentarz


            • W nowym "Przekroju" Grzegorz Miecugow rozmawia ze Stefanem Niesiołowskim. Wicemarszałek Sejmu rozprawia przede wszystkich o tym, jak nie dopuścić Prawa i Sprawiedliwości do władzy oraz broni metod, jakimi posługuje się codziennie w walce z opozycją. Według Niesiołowskiego te metody są jak najbardziej słuszne. Dlaczego?

              Ludzi, którzy posługują się językiem w sposób całkowicie cyniczny i podły, nakierowany tylko na zdobycie władzy, trzeba odsunąć od polityki. Mówię tu o czołówce PiS, a nie o tych ludziach, którzy za nimi idą. Głupich zawsze jest dużo.
              Wicemarszałek Sejmu, podobnie jak Janusz Palikot, mówi o faszyźmie:

              W 1939 roku to Hitler napadł na Polskę (...). Jarosław Kaczyński napadł na Polskę i ja jej bronię przed nim i jego kliką (...). PiS-owska cyniczna klika wykorzystuje ludzi o różnych poglądach i nastawieniu, którym często się wydaje, że chcą dobrze dla Polski i potem organizują burdy. Ma rację Stefan Bratkowski, kiedy ostrzega przed elementami faszyzmu.
              Miecugow nie oponuje. Zauważa jednak, że na dźwięk nazwiska Niesiołowskiego wielu ludziom otwierają się noże w kieszeni.

              Myślę, że wynika to z tego, że trafność mojej diagnozy jest dla tych ludzi kłopotliwa - mówi Niesiołowski -. Za moimi poglądami stoi także mój życiorys. Nie chcę tego wątku rozwijać, żeby nie wyszło na to, że wpadam w jakieś samozadowolenie, ale także to powoduje, że ci ludzie są bezradni i stać ich tylko na wyzwiska.
              Poseł PO odnosi się też do zabójstwieMarka Rosiaka w Łodzi:

              To był incydent. Ten psychopata nie bardzo chyba wiedział, kogo zabija.
              Na koniec rozmowy Miecugow zauważa, że wicemarszałek Sejmu też walczy "brutalnym słowem".

              Mniej brutalnym niż to, którym walczy druga strona - odpowiada Niesiołowski.
              Tak się zastanawiamy, co może być bardziej brutalne od porównywania kogoś do Hitlera, nazywanie jego metod faszystowskimi oraz proponowanie "wyeliminowania" go z polityki. Wyraźnie widać, że kampania przedwyborcza Platformy Obywatelskiej nabiera tempa, a takich "wywiadów" będzie w mediach więcej. Oto POlityka miłości w pełnej krasie.
              http://wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/...y-wyeliminowac

              I oni mają czelność mówić o chamstwie na stadionach.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                Wybaczcie Platformie
                Że tak tak już zmęczona, że brakło jej tchu
                Że nie jest już w formie
                Choć wiosna nad ziemią szaleje od bzu
                Jak długo tak można
                Harować dla Polski w tygodniu dwa dni
                I wciąż piłka nożna
                Jak dawna kochanka po nocach się śni
                Nie wierzcie PiS-owi
                Co wichry i burze sprowadzi wam znów
                Nie wierzcie Ziobrowi
                Pistolet wam znowu przystawi do głów
                Nie wierzcie, nie wierzcie
                Gdy w sadach słowiki zakrzyczą co sił
                Zgnijecie w areszcie
                I krew waszą bratnią wytoczą wam z żył
                Uczyłaś Gazeto
                Że żyć trzeba umieć i słyszeć twój głos
                Mężczyzno, kobieto
                A jednak Platformie powierzcie swój los
                To przecież nie szkodzi
                Że rzadko do pracy się zrywa ze snu
                Niech dalej was zwodzi
                Gdy wiosna nad ziemia szaleje od bzu
                Niech dalej was głodzi
                Gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu

                Super. Podkradam ))
                From flood into the fire
                One thousand voices sing
                We're in this together
                For whatever fate may bring

                Komentarz


                • Pięciu byłych działaczy opozycji antykomunistycznej nie chce Krzyża Wolności i Solidarności od prezydenta Bronisława Komorowskiego. Powód? Nie zachował on należytego szacunku wobec Lecha Kaczyńskiego, a państwo tkwi "w wielu dziedzinach życia w postkomunistycznych układach". O przyznanie im odznaczenia chciał wnioskować gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
                  IPN zwrócił się do Czesława Nowaka, Alojzego Szablewskiego, Stanisława Fudakowskiego i Józefa Raszewskiego ze stowarzyszenia "Godność" zrzeszającego więźniów politycznych i osoby represjonowane z lat 1980-89 oraz do Krzysztofa Wyszkowskiego, byłego działacza Wolnych Związków Zawodowych, o wyrażenie zgody na wystąpienie przez Instytut do prezydenta o przyznanie im Krzyża Wolności i Solidarności. Cała piątka odmówiła tłumacząc w liście otwartym do kolegium IPN, że nie chcą tego odznaczenia od Bronisława Komorowskiego.

                  "Obecny prezydent Bronisław Komorowski, który miałby nam przyznać odznaczenia, jako polityk PO i marszałek Sejmu, a przede wszystkim członek Solidarności nie zachował należytego szacunku dla byłego działacza Solidarności, byłego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej, byłego prezydenta RP, który zginął w katastrofie smoleńskiej wypełniając swoje obowiązki wobec narodu" - napisali. Jak podkreślają w liście, to właśnie nieżyjący prezydent Lech Kaczyński "poprzez przyznawanie odznaczeń pierwszy docenił szarych żołnierzy Solidarności".

                  Jaruzelski, PRL i agenci

                  Jako powód odmowy byli działacze opozycji wymienili również m.in. zaproszenie w listopadzie 2010 r. przez prezydenta na obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego gen. Wojciecha Jaruzelskiego, oskarżonego w procesie o masakrę robotników w grudniu 1970 r.

                  Zaznaczyli również, że Komorowski jeszcze jako marszałek Sejmu wstrzymał prace nad ustawą "O uprawnieniach kombatantów i osób represjonowanych". Złożył ją w lutym 2008 roku klub parlamentarny PiS.

                  "Oświadczamy ponadto, że dotąd aż nie zostaną wydaleni z administracji publicznej, szkolnictwa wyższego, mediów publicznych, wymiaru sprawiedliwości agenci służb specjalnych i tajni współpracownicy tych służb, a także sędziowie i prokuratorzy, którzy brali udział w procesach politycznych w PRL, nie będziemy przyjmować żadnych odznaczeń państwowych. Walczyliśmy o Polskę wolną i demokratyczną (...). Nadal nasze państwo tkwi w wielu dziedzinach życia w postkomunistycznych układach" - napisali byli działacze opozycji.

                  Tymczasem protestujący dzisiaj opozycjoniści - jak sami przyznają - zostali już raz odznaczeni w III RP. M.in. w 2006 roku prezydent Lech Kaczyński uhonorował część z nich Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

                  Krzyż Wolności i Solidarności został ustanowiony w sierpniu 2010 roku. Są nim odznaczani działacze opozycji wobec dyktatury komunistycznej PRL.
                  BRAWO

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    A Pan co? Komunikacyjne problemy z wujkiem Google?
                    Brak czasu - zresztą to dość szczątkowe dane, raptem z jednego okresu, że tak sobie powybrzydzam



                    Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                    BRAWO
                    Rzeczpospolita nadaje medale, prezydent je tylko wręcza jako Jej sługa.
                    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta

                      Rzeczpospolita nadaje medale, prezydent je tylko wręcza jako Jej sługa.
                      Konstytucja Art. 138. Prezydent Rzeczypospolitej nadaje ordery i odznaczenia.

                      Nie muszę chyba tłumaczyć znaczenie słowa "nadawać" i jego różnicy vs słowo np "wręczać" ?

                      Doktor Chruściel, odemnie z wydziału za taki babol zafundowałby Ci kilka podejś do egzaminu
                      http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                        bloniaq - sorry, ale mam wrażenie że swoją wiedzę zarówno o narodowym socjaliźmie, jak i programie PiS czerpiesz ze źródeł w rodzaju "Najwyższego Czasu!", czy konserwatyzm.pl.

                        W podejściu do państwa partia Kaczyńskiego konsekwentnie nawiązuje do Piłsudskiego - w odwiecznej debacie o priorytetach "państwo, czy naród" są więc "państwowcami", co zresztą jest często krytykowane przez nastawionych narodowo prawicowców. Nie ma więc komponentu "narodowego", tylko "sanacyjny".

                        Program gospodarczy można streścić w wykutym - chyba przez Gilowską - pojęciu "współczującego konserwatyzmu". Przekłada się ono na zmniejszanie danin na rzecz państwa (w ogóle w sferze fiskalnej podejście liberalne) i takie przeorientowanie systemu redystrybucji, by najubożsi (zarówno w skali rodzin, jak i regionów - "program zrównoważonego rozwoju") otrzymywali od państwa więcej, niż bogatsi, ze specjalnym uwzględnieniem polityki prorodzinnej. W ogóle, jeżeli chodzi o rodzinę jako komórkę społeczną, rola państwa ma być wspierająca - czyli w kwestii wydatków podejście socjalne.

                        W sprawie prywatyzacji - PiS jest "za", tyle, że z wyłączeniem firm strategicznych dla państwa (np. energetycznych) oraz części służby zdrowia (ratownictwo medyczne, stacje pogotowia, przychodnie na wioskach i wszelkie podmioty, które z powodów od nich niezależnych nie mają szans się utrzymać w oparciu o rachunek ekonomiczny - np. gminne stacje krwiodastwa). Aktualnie w ramach wprowadzanej przez PO "komercjalizacji" (przymusowego przejęcia tych jednostek przez samorządy) - dokładnie te wymienione przeze mnie są na prowincji likwidowane (identyczny zresztą motyw jest ze szkołami).

                        PiS jest więc prawicowe, gdyż:

                        - jest konserwatywne światopoglądowo
                        - stawia na patriotyzm (nie: nacjonalizm)
                        - za priorytet uznaje wzmacnianie polskiego państwa (w efekcie: narodu)
                        - w sferze finansów państwa, jeżeli chodzi o dochody, jest umiarkowanie konserwatywno-liberalne (na tyle, na ile pozwala system - jest to zmienna zupełnie pomijana przez mędrców w rodzaju Korwina)
                        - traktuje rodzinę jako najważniejszą komórkę społeczną

                        Tyle o PiS.

                        Jeżeli chodzi o narodowy socjalizm, kto nie czytał - polecam:

                        Narodowy socjalizm z punktu widzenia prawicowca

                        Bedzie, ze przytakuje znowuz, ale fiu fiu, dawno nie widzialem tego tak zwiezle wytlumaczonego.
                        Per aspera ad astra.

                        BKS JAGIELLONIA

                        Komentarz


                        • http://wyborcza.pl/1,75968,9606430,P...ni_kozacy.html

                          Po takim tekście trzeba się już tylko napić za to jak gównianka się pogrąża, dziś z cyklu człowiek s kurwiel:

                          Powieszenie przez "nieznanych rosyjskich patriotów" tablicy w Strzałkowie poświęconej pamięci czerwonoarmistów "zamęczonych w obozach śmierci" to polityczna prowokacja. Ale i świetna prowokacja do namysłu i myślenia.

                          Chciałbym, aby "nieznani rosyjscy patrioci" - jak ich nazywa rosyjska prasa - ujawnili się. Dobrze by było, aby spotkali się z "dzielnymi, nieznanymi polskimi patriotami", którzy malowali sierpy i młoty na mogile czerwonoarmistów pod Ossowem. Cóż takiego obie frakcje "nieznanych patriotów mogliby sobie powiedzieć" o wojnie 1920-1921 roku?

                          Zapewne polski patriota opowiedziałby o czerwonych kozakach z nożami w zębach mordujących polskich żołnierzy, gwałcących kobiety i rabujących co się da. Tych, którzy przy pomocy noży wykrawali na nogach oficerów "lampasy". Mówiliby o czerwonoarmistach, którzy zaatakowali ledwie zmartwychwstwałą Rzeczpospolitą, by po jej trupie dotrzeć do Europy. Tego ich nauczyli w szkole.

                          Z drugiej strony usłyszałby o polskich panach, którzy wycinali na czołach komisarzy politycznych czerwone gwiazdy. Których żołnierze kradli i gwałcili, a na koniec wymordowali jeńców. Mówiliby o tym polskich panach, którzy nie chcieli pokoju w 1920 roku, który proponował im Lenin, a zaatakowali historyczną stolicę Rusi - Kijów po to aby zniszczyć mateczkę Rosję. Tego też nauczyli ich w szkole.

                          Taka dyskusja zapewne nie prowadziłaby do niczego. Być może zakończyłaby się bijatykę. Warto byłoby ją obejrzeć. Pokazałaby bowiem banalną prawdę, że każdy naród jest w stanie używać historii do kreowania siebie w roli ofiary. Każdy może się poczuć ofiarą jakiegoś "ludobójstwa" jeśli tylko bardzo tego chce. Każdy potrafi uzasadnić swoje historyczne racje i szybko zapominać o tym, czego nie chciałoby się pamiętać, albo co choćby nie pasuje do tezy.

                          Obie te grupy - choć na pozór się różnią - zdają się modelowo do siebie podobne. Są produktem - albo niewiedzy, albo państwowej polityki historycznej.

                          Źródło: Gazeta Wyborcza
                          Kto GóWno czyta, ten gówno wie.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
                            Konstytucja Art. 138. Prezydent Rzeczypospolitej nadaje ordery i odznaczenia.

                            Nie muszę chyba tłumaczyć znaczenie słowa "nadawać" i jego różnicy vs słowo np "wręczać" ?

                            Doktor Chruściel, odemnie z wydziału za taki babol zafundowałby Ci kilka podejś do egzaminu
                            I wtopa z mojej strony. No, proszę jak rozmowy na forum kształcą To w takim razie nie wiem jak traktować taką decyzję. Chociaż, mam w pamięci prawdziwe spektakle z odrzucaniem medali od(w takim razie) Lecha. Nie było to fajne.
                            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                              I wtopa z mojej strony. No, proszę jak rozmowy na forum kształcą To w takim razie nie wiem jak traktować taką decyzję. Chociaż, mam w pamięci prawdziwe spektakle z odrzucaniem medali od(w takim razie) Lecha. Nie było to fajne.
                              Ano, dla mnie również. Tak jak w sumie i obecnie. Tyle, że "autorytety" wtedy taką medialną histerię pompowały, że czuję również lekką nutę satysfakcji, że rozpętana wtedy szopka odbija się teraz czkawką Komorowskiemu. Zwłaszcza, że nigdy wtedy nie padło z jego ust, że takie sytuacje są niegodne. Niech więc posmakuje takiego afrontu również.
                              http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Johny84 Zobacz posta
                                Bedzie, ze przytakuje znowuz, ale fiu fiu, dawno nie widzialem tego tak zwiezle wytlumaczonego.
                                Dzięki

                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X