Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Panowie, ale PJN się po prostu rozpada, nie jest tak jak chcieliście koncesjonowaną opozycją.

    Kluzik i Poncyliusz skompromitowani w oczach swych byłych wyborców idą do PO, Bielan wraca do PiSu, podobnie będzie mam nadzieje z Kowalem oraz pewnie z paroma innymi, Jakubiak wyląduje z PSL itd.
    A każdy z nich "ciągnął" projekt w swoją stronę i wyszło jak wyjść musiało przy takich postawach.

    Chcę zaznaczyć, że z grubsza taki scenariusz był brany pod uwagę, ja np. pisałem "nawet jeśli PJN się skompromituje..." i tak wyszło. Z tego powodu sympatia była "warunkowa" co podkreślane było wyraźnie, a co wydaję sie być pomijane.

    Ludzie którzy mogli wtedy na nich zagłosować(choćby tu na forum) zostali "oszukani" gdyż co innego było zapowiadane, a skrajnie co innego wyszło w praktyce. Ja osobiście obwiniam za to głównie JKR i Poncyliusza(nie przez przypadek lądują w PO) w związku z czym życzę im w polityce jak najgorzej.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez bLady-po-100sunku Zobacz posta
      MW i ONR popierają Korwina Co nie znaczy, że ja popieram ich.

      Bzdura, nie wiem skąd czerpiesz informacje, bo mam wrażenie, że z d***

      W MW i ONR są ludzie, którzy nie mają generalnie na kogo głosować, wszak nie ma obecnie poważnej partii nacjonalistycznej. Znajdziesz natomiast takich co zagłosują za PiSem, za UPRem czy za Prawicą RP. Myślę, że w takiej kolejności.
      Ale na nic z tego nie zagłosują z przekonania, lecz jako mniejsze złe.

      Osobiście jako Wszechpolak, mimo że za PiSem nie przepadam, w wielu sprawach się nie zgadzam, to z bólem serca, ale na PiS zagłosuję z konieczności. Powód jest prosty, więcej głosów na PiS - słabsze PO i SLD.
      Kto GóWno czyta, ten gówno wie.

      Komentarz


      • Mam te 19 lat i przyznam, że lubię od czasu do czasu poczytać sobie ten temat. Aczkolwiek głosu nie zabieram, bo wiem, że nie mam większych szans w starciu z niektórymi tutejszymi wyjadaczami Ale przechodząc do sedna, to obejrzałem dzisiaj specjalnie fakty i odniosłem wrażenie, że tvn próbuje wprowadzić kult płemieła w naszym kraju. Wchodzenie złotoustemu w cztery litery opanowali już dawno do perfekcji, ale dzisiaj przedstawili go co najmniej jakby był jedynym sprawiedliwym mężem stanu w ogarniętej przez hordy kiboli Polsce. Co więcej, jego sylwetka została przedstawiona na podobieństwo obrazu samego Zeusa, który jest obrońcą porządku świata i ciska piorunami we wszelkich niegodziwców, a rzesza wiernych jemu wyznawców sławi jego imię, aby najwspanialszy z najwspanialszych miał siłę do dalszej walki w obronie porządku świata.

        Musiałem to z siebie wyrzucić, bo to już jest cyrk. A najgorsze jest to, że większość "moich rówieśników" jest ślepo zapatrzona czy to w PO, czy w SLD, a najważniejszą sprawą jest sobotni odcinek "mam talent".

        Komentarz


        • Zamieszczone przez miaski Zobacz posta

          Musiałem to z siebie wyrzucić, bo to już jest cyrk. A najgorsze jest to, że większość "moich rówieśników" jest ślepo zapatrzona czy to w PO, czy w SLD, a najważniejszą sprawą jest sobotni odcinek "mam talent".
          W tym wątku też ich było zatrzęsienie ale poznikali do innych tematów.
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
            Z innej beczki - tak czytam dyskusje nas sensem głosowania i mam wrażenie, że część z Was nie dość, że nie jest zainteresowana realizacją bliskich Wam kwestii, ale wręcz walkowerem oddaje pole realizatorom pomysłów przeciwnych.

            Napiszę szczerze, że chyba nie znam zdeklarowanego zwolennika PiS-u jako takiego. Natomiast znam szereg osób zadowolonych z różnych motywów poprzedniej kadencji: od obniżki podatków, przez otwarcie lustracyjnego "pudła z Pandorą" (z czym establishment nie może się pogodzić - i słusznie) po działalność edukacyjną i wydawniczą IPN. W polityce zagranicznej części przeszkadza właściwie tylko Traktat Lizboński (który i tak okazuje się fikcją).

            Nie ukrywam, że trudno mi uznać głos za "stracony".
            Cóż Ci mogę napisać. Temat przerabiany wielokrotnie, więc mogę się tylko powtórzyć. Nie będzie to powtórzenie kompletne, bo niestety nie znalazłem swojej wypowiedzi z tego tematu właśnie na tą okoliczność (gdzieś ze 100 stron temu, zabrakło mi chęci ).

            Generalnie utknęliśmy w martwym punkcie i nie ma za bardzo widoków, by któryś z nas przesunął się choćby o centymetr. Wygląda to jak bitwa pod Verdun.

            Nie zgadzam się z Twoją tezą, że dużo było fajnych osiągnięć rządów PiS, więc nie był to głos stracony. Tradycyjnie pomijasz cały dorobek tych rządów, wyciągając jedynie pozytywne rzeczy. Swego czasu przedstawiłem tutaj zdecydowanie bardziej kompletny bilans tych rządów łącznie z ich konsekwencjami, które dla prawicy są tragiczne. Antykomunistyczna prawica straciła władzę we wszystkich ośrodkach, a w kraju nastąpiła pełna rekomunizacja - przy kompletnej bezradności reszty. Co więcej aktualnie koło się zamyka i wychodzi na to, że w najlepszym razie czeka nas kolejna skandaliczna koalicja PiS z komunistami, która oczywiście znowu zakończy się wielką kilkunastomiesięczną awanturą i doprowadzi do kolejnej rekomunizacji.

            I to jest odpowiedz na Twoje stwierdzenie z oddawaniem walkowerem. Jeżeli mam dostać coś fajnego, a w zamian za to 10 uderzeń w mordę to wolę odpuścić coś fajnego. Może gdyby nie kompromitacja z SO to PiS dzisiaj byłby inaczej postrzegany (nie przez salon lecz przez zniechęconych do polityki i głosowania w ogóle)i na skutek katastrofy rządu, przerabiałby motyw Orbana. Tymczasem możemy się jedynie łudzić, że może uda mu się obalić.... najgorszy rząd od lat z największą ilością wpadek. Łał.
            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

            Komentarz


            • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
              Nic dodać i nic ująć Foxx.

              Co do JKR w PO.
              Nie będe kopał leżących.Paru osobom musi być strasznie głupio i na tym zakończmy.
              Ten przytyk pewnie też do mnie jest kierowany. Cóż, ja tam mam czyste sumienie z powodów o których pisał Kill. Chwaliłem jak coś mi się u nich spodobało, broniłem gdy widziałem klarowne przesłanki ku temu, ganiłem jak czymś podpadli. Cofnąłem warunkowe poparcie po wizycie Poncyljusza w siedzibie UPR i rozbrajającym przyznaniu że nie będą mieli żadnych warunków wstępnych do ewentualnych rozmów koalicyjnych. Potencjał ludzki był (jest) spory, ale nie wszyscy ciągną ten wózek w jedną stronę. Szkoda.
              Kowala najbardziej.
              "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

              Komentarz


              • Mnie wlasnie najbardziej interesuje co ten biedny Kowal pocznie, chociaz moze nie taki biedny, bo droga do PiSu na pewno nie jest dla niego zamknieta ( tym bardziej do PO ), wiec moze sobie stac w rozkroku jeszcze dlugo, przeciez czasu do konca kadencji w PE zostalo wiecej niz mniej. Wiekszosc jego "braci po szalu" nie ma tego luksusu
                Amor Patriae Nostra Lex

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                  Nie zgadzam się z Twoją tezą, że dużo było fajnych osiągnięć rządów PiS, więc nie był to głos stracony.
                  Ja nie dyskutuję, czy dużo, czy mało. Wymieniłem kilka. Przy czym lustracja i działalność IPN mają konsekwencje długofalowe - narracja III RP została zdruzgotana i nie da się do niej wrócić. Wystarczy spojrzeć na różnicę w aktualnym traktowaniu jej ikon - z Wałęsą na czele - przed 2005 i teraz. Porównaj 9 maja sprzed roku z akcją "G.W.", by stawiać lampki na grobach sowieckich sołdatów (Bronisław Bul-Komorowski stawiał pod mauzoleum przy Żwirkach) z tym rokiem, gdy jedyne akcje stawiania zniczy dotyczyły Żołnierzy Wyklętych (to akurat moim zdaniem efekt Smoleńska). Świadomość się zmienia (gdyby nie poprzednia kadencja prawdę o Żołnierzach Wyklętych dalej znałyby ich rodziny oraz zakręceni historią najnowszą hobbyści, a w głównym nurcie wciąż traktowano by ich jako bandytów) - stąd tyle histerii i wściekłości. Szechteriada w tym zakresie poniosła totalną klęskę.

                  Tradycyjnie pomijasz cały dorobek tych rządów, wyciągając jedynie pozytywne rzeczy. Swego czasu przedstawiłem tutaj zdecydowanie bardziej kompletny bilans tych rządów łącznie z ich konsekwencjami, które dla prawicy są tragiczne.
                  To może porównaj łączny elektorat prawicy z dzisiaj z którymkolwiek okresem po '89. Jest największy, a dominująca partia mimo niesprzyjających okoliczności swoje poparcie utrzymuje, a obok niej rozwijają się ruchy społeczne (im. L. Kaczyńskiego, kluby "G.P.", popracie UPR - nie tej, którą ostatnio do nazwy swoich struktur dodał Korwin). Dodatkowo po prawej stronie wreszcie pojawiły się z jednej stronie osoby mające doswiadczenie w rządzeniu, a z drugiej takie, które miały dostęp do materiałów służb, więc poznały III RP od zaplecza - kolejny powód histerii i wściekłości.

                  Antykomunistyczna prawica straciła władzę we wszystkich ośrodkach, a w kraju nastąpiła pełna rekomunizacja - przy kompletnej bezradności reszty.
                  Tu wychodzi różnica wieku między nami. Otóż poprzednia kadencja była jedynym okresem po '89 gdy prawica te stanowiska zajęła (za rządu Olszewskiego wyglądało to znacznie skromniej, zaś AWS w większości była podobna do PO - warto przypomnieć, że służby dzierżył Miodowicz & co. Próba pacyfikacji tej mafii przez L. Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości skończyła się jego dymisją i... powstaniem PiS). Może odpowiedzmy sobie dzięki czemu? Ano dzięki koalicji z SO i LPR. Warto byłoby więc się zdecydować, czy tą "władzę we wszystkich ośrodkach" traktujemy jako rzecz dla Polski raczej lepszą, niż gorszą oraz tamę dla rekomunizacji - czy ją odrzucamy kontestując z przyczyn estetycznych poprzednią koalicję.

                  I to jest odpowiedz na Twoje stwierdzenie z oddawaniem walkowerem. Jeżeli mam dostać coś fajnego, a w zamian za to 10 uderzeń w mordę to wolę odpuścić coś fajnego.
                  Z takim podejściem nigdy nie wyjdziesz do żadnej walki . Ja wole przygotować się jak mogę najlepiej i wyjść bez takich kalkulacji - jeżeli uważam, że cel jest tego warty. Przypominam też, że do rekomunizacji ośrodków władzy w bardzo duzym stopniu przyczynił się Smoleńsk... Wokół którego nie ma żadnych wątpliwości i za który również odpowiedzialny jest PiS - jak za Bydgoszcz, czego dowiedzielismy się wczoraj od posłów PO.

                  Może gdyby nie kompromitacja z SO to PiS dzisiaj byłby inaczej postrzegany (nie przez salon lecz przez zniechęconych do polityki i głosowania w ogóle)i na skutek katastrofy rządu, przerabiałby motyw Orbana.
                  Może tak, a może nie.

                  Tymczasem możemy się jedynie łudzić, że może uda mu się obalić.... najgorszy rząd od lat z największą ilością wpadek. Łał.
                  Oczywiście kontekst w postaci wsparcia przerażonej wypierdoleniem z tronu "elity III RP" oraz "zaprzyjaźnionych mediów" nie istnieje. PiS działa w próżni. Łał

                  Powtarzam:

                  Gra się w realiach zastanych, a nie wykreowanych przez siebie. Im mocniejszy gracz, tym większe przełożenie na rzeczywistość.
                  Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                  My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                  Komentarz


                  • Jeśli wierzyć sondażom - na dziś PO 44%, PiS 27%, SLD 18%. Reszta out. Zaczyna się robić idealnie i oby się przełożyło na realne wyniki wyborcze

                    A dziś w Trójce produkowała się Kluzikowa. Oczywiście - żadnej PO, nie ma takiej opcji, tyle że jak nie z PO to skąd? PJN formalnie nie istnieje ))))

                    http://www.polskieradio.pl/9/299/Art...z-PO-ani-z-PSL

                    Kłamczucha )))
                    From flood into the fire
                    One thousand voices sing
                    We're in this together
                    For whatever fate may bring

                    Komentarz


                    • Jedne sondaże mówią : PO 44% - PIS 27%

                      Drugie sonadaże : PO 31% - PIS 23%

                      Zawsze trzeba utrzymać strefę bezpieczeństwa dla PełO.

                      Żałosne to już jest.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                        Jedne sondaże mówią : PO 44% - PIS 27%

                        Drugie sonadaże : PO 31% - PIS 23%

                        Zawsze trzeba utrzymać strefę bezpieczeństwa dla PełO.

                        Żałosne to już jest.
                        To to akurat olać.

                        Ważne żeby wyautować PSL i żeby PO nie mogła rządzić samodzielnie tylko do spóły z SLD. To akurat cztery lata - do końca kadencji Komorowskiego.
                        From flood into the fire
                        One thousand voices sing
                        We're in this together
                        For whatever fate may bring

                        Komentarz


                        • Ostatnią przysługą, jaką wyświadczy władzy partia formalnie opozycyjna, będzie spacyfikowanie Radia Maryja. Pod warunkiem oczywiście, że posłowi Libickiemu (PJN) uda się przełożyć blogowe pohukiwania na projekt ustawy. Z tym jest chyba problem, bo choć 17 kwietnia obiecał, że PJN „w najbliższych dniach” zgłosi projekt, dawno minęły już nie tylko „najbliższe dni”, ale i „najbliższe tygodnie”, a projektu, jak nie było, tak nie ma. Nie przeszkadza to jednak Libickiemu chwalić się nim w kolejnych wpisach, co jest o tyle zrozumiałe, że dopóki pomysł „Lex Rydzyk” pozostaje tylko czczą obietnicą spacyfikowania niewygodnego redemptorysty, może liczyć na spore poparcie. Jednak przełożony na język prawa - prawdopodobnie okaże się bezsensowny, a być może także niekonstytucyjny. Trudno sobie bowiem wyobrazić ustawę skutecznie wymuszającą na Radiu Maryja to, co Libicki chce na nim wymusić. Gdyby to się jednak posłowi udało, jego „Lex Rydzyk” znacznie wzbogaciłby skromniutki polityczny urobek zwijającej się partii Kluzik-Rostkowskiej.

                          Tak się jakoś składa, że to, co PJN chce zrobić na odchodnym, podobnie jak to, co do tej pory zrobiła, ogranicza się wyłącznie do umacniania hegemonii Platformy Obywatelskiej, jakby ta miała mało sojuszników. Obcięcie partyjnych dotacji (bo po co Platformie dotacje, jeśli może garściami czerpać z budżetu państwa, jak trzeba tworząc nawet nowe stanowiska, żeby sobie niesfornego a atrakcyjnego posła opozycji podkupić), zakaz spotów (też zbędny, bo propagandę dużo skuteczniej robią jej zaprzyjaźnione media), teraz próba ustawowego wciśnięcia władzy do prywatnego medium – wszystkie te inicjatywy jeszcze bardziej zabetonują naszą scenę polityczną, a udział w nich PJN czyni z tej partii najcenniejszego koalicjanta Platformy. I najtańszego, bo darmowego.

                          „Sprzedał się zbyt tanio” – tak Elżbieta Jakubiak skomentowała przejście Arłukowicza do Platformy, choć przecież Arłukowicz wytargował, ile można było – nowy specjalnie pod niego wyciosany stołek (i wszystko, co się z tym wiąże - prestiż, pieniądze, stanowiska), a na dokładkę „jedynkę” w Szczecinie. Który z polityków PJN może liczyć choćby na ułamek tej ceny? Jeśli ktoś się więc tanio sprzedał, to właśnie „kluziki”, które wsparły Platformę za bezdurno. I to właśnie „kluzików” ostatnie wydarzenia na scenie politycznej powinny chyba zmartwić najbardziej. Po pozyskaniu Arłukowicza, i zapowiadanych kolejnych transferach z lewicy (Borowski? Cimoszewicz? Kalisz?) Platforma nie tylko przestaje potrzebować dawno już nieświeżych „kluzików”, ale wręcz na niektórych z nich nie będzie mogła sobie pozwolić, bo mogą się nie zgrać z nowymi nabytkami, i coraz bardziej centrolewicowym wizerunkiem. Podobno więc Kluzik i Poncyla chętnie przygarnie (choć i ich atrakcyjność znacząco spadła, bo teraz to Platforma może przebierać w kandydatach, a ostatnie sondaże „wyceniły” wartość PJN dramatycznie nisko), ale już Jakubiak – jako zbyt skażoną kaczyzmem – niekoniecznie. O Migalskim nie wspominając, bo ten już o polityce może, zdaje się, zapomnieć.

                          Partia Kluzik-Rostkowskiej zrobiła dla władzy wszystko, co swoimi kilkunastoma głosami (i kilkoma medialnymi twarzami) mogła. I to za darmo. Dzisiaj jest już niepotrzebna ani Platformie, ani wyborcom, ani nawet swojej liderce już przymierzającej się ponoć do „jedynki” na śląskiej liście Platformy. A porzuceni przez swoją liderkę politycy PJN mogą już tylko po cichu marzyć, że i po nich zechce sięgnąć Tusk, buszujący w masie upadłościowej po czymś, z czym całkiem sporo sensownych osób wiązało duże nadzieje.() 
                          http://www.wsieci.rp.pl/opinie/katar...z-Niepotrzebna

                          Komentarz


                          • "Jedne sondaże mówią : PO 44% - PIS 27%

                            Drugie sonadaże : PO 31% - PIS 23%"

                            Ten pierwszy to chyba z tych, co rozdziela proporcjonalnie glosy niezdecydowanych, bo 44-27-18 tak wyglada.
                            Per aspera ad astra.

                            BKS JAGIELLONIA

                            Komentarz


                            • LOL! ))))

                              „Sprzedał się zbyt tanio” – tak Elżbieta Jakubiak skomentowała przejście Arłukowicza do Platformy, choć przecież Arłukowicz wytargował, ile można było – nowy specjalnie pod niego wyciosany stołek (i wszystko, co się z tym wiąże - prestiż, pieniądze, stanowiska), a na dokładkę „jedynkę” w Szczecinie. Który z polityków PJN może liczyć choćby na ułamek tej ceny? Jeśli ktoś się więc tanio sprzedał, to właśnie „kluziki”, które wsparły Platformę za bezdurno.


                              From flood into the fire
                              One thousand voices sing
                              We're in this together
                              For whatever fate may bring

                              Komentarz


                              • Ktoś jeszcze pamięta tę "pisowską nagonkę na biednego kardiochirurga"?

                                http://fakty.interia.pl/polska/news/...zarzut,1637855
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X