Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez koral Zobacz posta
    Jeżeli ktoś popiera którąś z 3 największych polskich partii to bez problemu wybierze taką 20 w jej szeregach - zakładając oczywiście, że tylu zna. Sytuacja staje się trudniejsza jeśli próbowałbyś wskazać polityków tak rozsądnych, że akceptowani byliby zarówno przez wyborców PO, PIS i SLD.
    Oczywiście, że tak. Dlatego wiedząc jaką opinię ma Buziek o PO i SLD nieprzypadkowo zapytałem właśnie o te dwie partie.


    Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
    Po za tym rozmowa tyczyła się Korwina więc jego zrecenzowałem jako szkodnika(co za tym idzie głos na niego to głos zmarnowany bo szkodnik ma to do siebie że szkodzi), jeśli podrzucisz jakieś nazwisko to chętnie również go ocenię z zastrzeżeniem że raczej nie dziś
    Bardziej jestem ciekaw na kogo z PiS głos nie jest zmarnowany
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
      Bardziej jestem ciekaw na kogo z PiS głos nie jest zmarnowany
      Serio mam Ci wymieniać?

      =============================

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
        Bardziej jestem ciekaw na kogo z PiS głos nie jest zmarnowany
        Na Stanisława Piętę.
        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
        "
        Janusz Waluś - czekaMY!

        Komentarz


        • Ile ja bym dał żeby PSL nie wszedł do sejmu...
          szkoda że mają te swoje żelazne 5-7% i zawsze będą grać rolę prostytuty...

          a tendencje płynące z tego wykresu są bardzo ciekawe

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
            Serio mam Ci wymieniać?
            Jeśli Ci się chce to chętnie. Chodzi oczywiście o pierwszą linię.

            Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
            Ile ja bym dał żeby PSL nie wszedł do sejmu...
            To by tylko przyspieszyło powrót SLD do władzy. Warto?
            "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
              To by tylko przyspieszyło powrót SLD do władzy. Warto?
              przeżyłbym tę jedną kadencję, po której PO dłuuuugo nie przekroczyłoby 20%...

              Komentarz


              • Zamieszczone przez bLady-po-100sunku Zobacz posta
                Najpierw długa seria strzałów w powietrze. Zgodzisz się chyba ze mną, że nie jest to normalne zachowanie ze strony kibiców, nie? Większość z nich wbiegła, potem poszła. Część z nich jednak została na murawie. Strzały w powietrze powinny im pokazać, że to nie jest ich miejsce i powinni się wynosić. Jeśli jednak by tego nie robili, powinny paść strzały. Nie mówię, żeby od razu w głowę... Sądzę, że po pierwszym takim incydencie byłoby dokładnie tak, jak mówi w 1:46 - już nikt się nie odważy wejść na murawę. I sprawa załatwiona.
                rozumiem, że psy byłyby opłacane z tego pogłównego
                a jaki ma JKM pomysł na sytuację, kiedy okaże się, że przewaga w sile ognia będzie po stronie kiboli...wszak broń ma być ogólnodostępna

                Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                przeżyłbym tę jedną kadencję, po której PO dłuuuugo nie przekroczyłoby 20%...
                ale po co byłoby to całe PO??
                zmienią szyld, rozliczą okres błędów i wypaczeń Tuska i pojadą dalej z innym kierownictwem, ale tym samym światopoglądem
                Ostatnio edytowany przez TNTP; [ARG:4 UNDEFINED].
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                  Ile ja bym dał żeby PSL nie wszedł do sejmu...
                  szkoda że mają te swoje żelazne 5-7% i zawsze będą grać rolę prostytuty...
                  Jakbym tatę słyszał

                  Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
                  Jeśli Ci się chce to chętnie. Chodzi oczywiście o pierwszą linię.
                  Ale to jest bezsensowne.

                  Wystarczy wspomnieć, że 99,9% społeczeństwa nie wymieni 20 posłów jakiejkolwiek partii, która jest w sejmie.

                  Też by mi się pewnie nie udało tak z pamięci wymieniać. Nie ma to większego znaczenia.

                  Znaczenie ma czy szef partii potrafi(w razie zwycięstwa) skonstruować kompetentny rząd, który będzie konsekwentnie przeprowadzał reformy, które poprawią w krótko/dlugo terminowym czasie sytuację Państwa i obywateli

                  Wiem, że pijesz do tego, że Kaczor i długo długo nic.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                    przeżyłbym tę jedną kadencję, po której PO dłuuuugo nie przekroczyłoby 20%...
                    To przyjdzie ktoś inny albo już na chama SLD na stałe. Życie nie zna próżni, a salon jest wciąż najpotężniejszym ośrodkiem politycznym z największym potencjałem finansowym i medialnym. Mogą utracić władzę na rok, dwa, ale na trwałe są zamontowani na scenie politycznej. Jeśli PO się rozpadnie to zaraz zastąpi ją jakaś jej emanacja. Albo spadochroniarze przeskoczą na inny nazwę albo... pojawią się kontynuatorzy. Obawiam się tylko, że w coraz gorszej, bardziej prymitywnej i coraz bardziej plastikowej wersji.

                    Listkiewicz też wydawał się dramatyczny. Lato zmienił tą perspektywę

                    Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
                    Ale to jest bezsensowne.
                    Dokładnie. O to mi chodziło ze zwrotem 'zmarnowany głos'

                    Zamieszczone przez Peace
                    Wiem, że pijesz do tego, że Kaczor i długo długo nic.
                    Nie. To akurat nie było by przyzwoite, bo środowisko PiS zostało zmasakrowane w kwietniu 2010, więc aktualny brak kadr nie jest zawiniony. Chociaż nie ukrywam ciekawi mnie czy PiS wystawiłby na ministra spraw zagranicznych Fotygę czy raczej Kowala. Bo mimo znanych faktów z przeszłości.... to zdecydowana różnica.
                    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                    Komentarz


                    • Cały czas czekam aż w Polsce pojawi się jakaś silna partia narodowa, i to nie przydupas do Rydzyka czym było LPR, ale partia faktycznie narodowa, jak np. Jobbik na Węgrzech czy Front National we Francji.

                      Pewnie jednak do tych wyborów się nic nie wykreuje i będzie trzeba znowu z zamkniętymi oczyma głosować na PiS, w sensie, że nie za PiSem, ale przeciwko skurwielom z PO i SLD.
                      Kto GóWno czyta, ten gówno wie.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Buziek_LG Zobacz posta
                        Ok ja pooglądam Plebanię, a ty posłuchaj JKM czy też przekonuj do niego. Identycznie zmarnujemy czas.
                        Gadasz tak jak ja gdy miałem 17-18 lat i działałem w Młodych UPR-u. Wiesz, problem z Korwinem jest taki, że on chce być znanym publicystą... ale nie politykiem. On ma taki łeb, że spokojnie by zmontował partię na 5%, ale głupimi wypowiedziami potrafił zawsze odjąć sobie kilka procentów, np. o zlikwidowaniu tramwajów w Warszawie, kiedy kandydował na prezydenta Stolicy. Kampania roku 2007 pokazała mi, że Korwin woli być sobie publicystą zapraszanym chętnie do różnych mediów jako ciekawy wynalazek, pójść sobie na gale biznesu itd., ale mu się prawdziwej polityki uprawiać nie chce. Głos na Korwina to głos stracony, lepiej aby te 2-3% głosów, które może jego partia dostać padło na PiS - którego naprawdę nie znoszę za wiele spraw: podejście do gospodarki, nie zawsze sensowne pomysły na politykę zagraniczną, zbytnie bratanie się z jakimiś Żydami, lizanie dupy USA na maksa itd. Tyle, że potrafię uwierzyć, że w PiS są osoby co chcą dobrze dla Polski - nawet jeśli się z nimi nie zgadzam - a co do reszty to nie mam wątpliwości, że to same skurwiele bądź karierowicze. Będę głosował na PiS - z niechęcią - dopóki nie pojawi się jakaś partia narodowa, ale nie takie ofiary jak LPR, ale coś naprawdę prawdziwie narodowego, może na bazie ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej, Prawicy RP itd.
                        Kto GóWno czyta, ten gówno wie.

                        Komentarz


                        • Tekst Janusza Korwin Mikkego w Angorze

                          Kibic – wróg publiczny Nr 1?


                          Gdyby filozofów tomistów, przybyłych na dyskusję, zrewidowano przy wejściu, posadzono na jednym końcu sali i otoczono policją – a na drugim końcu sali usadzono podobnie potraktowanych neo-augustynistów, to zamiast naukowej dyskusji zaczęłyby przez salę lecieć wyzwiska, a przy wyjściu zwolennicy św.Tomasza mogliby solidnie stłuc miłośników św.Augustyna.

                          A przynajmniej: na pewno mieliby na to ochotę.

                          To, co dzisiejsze państwa wyczyniają z kibicami woła o pomstę do Nieba. Ale jest to wina dzisiejszych „państw”, a nie kibiców!

                          Zacznijmy od pojedynków. W normalnych czasach dwóch facetów mogło umówić się na pojedynek – i czasem jeden z nich ginął. I nikt z tego powodu nie wzywał policji!! Jeśli uważamy, że Kowalskiemu wolno popełnić samobójstwo i Wiśniewskiemu wolno popełnić samobójstwo – to dlaczego Kowalski i Wiśniewski nie mogą się umówić na pojedynek na szpady albo pistolety???

                          Ba! dziś poważnie mówi się o czymś tak okropnym i niemoralnym, jak euthanazja, gdzie pomagamy w tym, że Kowalski rozstanie się na pewno z tym światem – a jednocześnie nie dopuszczamy do pojedynku, gdzie Kowalski lub Wiśniewski być może przeniesie się na łono Abrahama???

                          Pojedynki były dla szlachty. Natomiast „ustawki” kibiców to d***kratyczna wersja pojedynków. Normalny zdrowy młody chłopak chce od czasu do czasu spróbować swych sił w bijatyce – i to jest normalne. Młody mężczyzna powinien umieć się bić, powinien lubić się bić – bo skąd będą brali się żołnierze, gdy ktoś zagrozi Polsce? Kto będzie bronił Polski? Studenci europeistyki?!? Nie – właśnie ci kibole! To są właśnie patrioci – i właśnie ludzie, którzy lubią walką. Ilu może być w zawodowym wojsku, w policji, w gangach? Reszta nie chce być zawodowymi zabijakami – ale chce raz w tygodniu nabrać wprawy w mordobiciu. Starają się nie wchodzić nikomu w drogę, robią tę ustawkę w jakimś ustronnym miejscu – a policja i w tym im przeszkadza.

                          No, to tluką się na stadionie, gdzie jest ich dużo i nie boją się policji.

                          Powiedzmy jasno: awantury na stadionie, łamanie ławek, zakłócanie imprezy – powinno być surowo karane – niezależnie od tego, czy ktoś zakłóca mecz, zakończenie roku w szkole, czy mszę świętą. Natomiast niedopuszczalne jest traktowanie ludzi jako kandydatów na przestępców – a tak traktuje się kibiców.

                          To, że PO MECZU kibice „Legii” wybiegli na boisko by cieszyć się ze zwycięstwa nie jest czynem kryminalnym! Po co policja ich prowokowała?? A koszty tych interwencyj to jeszcze inna sprawa!

                          Proszę popatrzeć: z kibiców np. „Legii” formuje się jednolity oddział, umundurowany w szaliki i otoczony policją; z kibiców „Lecha” podobnie. Przepraszam: to co mają robić dwie wrogie armie, jak nie tłuc się ze sobą????

                          Gdyby na nieszczęsnym meczu w Bydgoszczy kibice „Lecha” i „Legii” siedzieli na jednej trybunie, najlepiej: co drugie krzesełko – to najprawdopodobniej do niczego by nie doszło. A może by się pobili – kto wie? Natomiast na wydzielonych sektorach stadionów, chronionych, siedzieliby spokojni widzowie, którzy nie maja zamiaru się tłuc – i w najgorszym razie mieliby za darmo dodatkowe widowisko.

                          Reżymowe telewizje i prasa pomijają przy tym fakt, że kibice obu drużyn zgodnie na 15 minut opuścili trybuny – protestując przeciwko działalności PZPN oraz polityce „Rządu”. Tego dotąd nigdy nie było – ale nikt o tym jakoś nie mówi. „Rząd” rozhuśtuje za to nastroje przeciwko „wrogom publicznym”: grającym na „automatach”, pedofilom, sprzedawcom „dopalaczy”, spekulantom i kibicom – zamiast zając się aferami w PZPN, UEFA i FIFA, zamiast wsadzić do kryminału „Mira”, „Rycha” i „Zbycha” - czyli... siebie.

                          Janusz Korwin-Mikke

                          Komentarz


                          • Ale nam sypnęło korwinowymi agitatorami - widać wiosna idzie

                            No to coś na odtrutkę

                            Zamieszczone przez J. Karnowski
                            Tak promowanie kultury narkotykowej, jak i prawicowa wersja "róbta co chceta", Polsce nie służą

                            Janusz Korwin-Mikke zażądał na swoim blogu (grożąc procesem) przeprosin od Piotra Zaremby za rzekome przeinaczenie własnych myśli. Chodziło o teksty publicysty krytykujące byłego lidera UPR za udział - razem z lewackimi radykałami - w marszu na rzecz legalizacji narkotyków, a także - wyrażone w toku dalszej dyskusji - oburzenie Zaremby na dywagacje JK-M nt. "euro-socjalistów, którzy mniej od narodowych socjalistów wierzą w instynkt samozachowawczy człowieka, a bardziej w zakazy i nakazy".

                            Ten ostatni wątek Zaremba opisał następująco:

                            "Korwin-Mikke dowodzi, że współcześni "eurosocjaliści" są gorsi od nazistów. Dlaczego? Bo w obozach koncentracyjnych na piętrowych pryczach nie kazano zapisać pasów, a teraz się każe w pojazdach. Niedorzeczność tego przykładu, i to na wielu płaszczyznach (naziści nie czuli się opiekunami swoich ofiar) zwalnia mnie z obowiązku dyskusji. Ocenie czytelników pozostawiam stosunek Korwina-Mikke do hitlerowskich zbrodni".

                            Co Korwin-Mikke "prostuje" następująco:

                            W rzeczywistości p. Korwin-Mikke nie pisał nic o zbrodniach hitlerowskich, wyraźnie podkreślał, że chodzi o "obóz pracy w Oświęcimiu" a nie o "obóz koncentracyjny", nie pisał też, że euro-socjaliści są gorsi od narodowych socjalistów - pisał tylko, że mniej od nich wierzą w instynkt samozachowawczy człowieka, a bardziej w zakazy i nakazy. Nie pisał też, że narodowi socjaliści "czuli się opiekunami więźniów" - lecz, że mogliby działać we własnym interesie bo "więzień mógł z górnej pryczy spaść i złamać sobie rękę lub nawet skręcić kark pozbawiając III Rzeszę cennej siły roboczej"

                            Korwin-Mikke - jak przystało na prawdziwego "konserwatystę" - tekst z rzekomym tekstem przeprosin Zaremby wrzucił w internet, pośrednio sugerując, że Zaremba przeprosił, choć Zaremba przepraszać nie zamierza. Ale ja nie o tym. Ja o dwóch sprawach - o niemieckich obozach śmierci i o narkotykach.

                            O obozach pewnie bym nie pisał, gdyby nie liczne wypowiedzi fanów Korwin-Mikkego, którzy wyraźnie "kupują" jego rozróżnienie na "obozy pracy" i "obozy koncentracyjne". Rozróżnienie historycznie prawdziwe w tym sensie, że rzeczywiście niemiecka maszyna śmierci stworzyła dwa rodzaje obozów - były to jednak obozy koncentracyjne (wg JK-M "obozy pracy") oraz obozy zagłady (według JK-M "obozy koncentracyjne").

                            Nawet założywszy, że Korwin-Mikke posługuje się terminami w sposób domyślny, trzeba stwierdzić, że jego opisywanie historii jest równie zafałszowane jak wojenna wizja Eriki Steinbach. Rzekome obozy pracy - np. Auschwitz (więźniami byli początkowo głównie Polacy) - również służyły przede wszystkim zabijaniu więźniów, tyle że rozłożonemu w czasie. Obozy koncentracyjne - np. Birkenau - służyły zabijaniu od razu. Ale cel i stosunek do więźniów był ten sam. Dywagacje o niemieckich nazistach myślących jak zachować siłę roboczą są czymś wyjątkowo odrażającym - bo depczącym i prawdę historyczną, i cierpienie więźniów. Niemal cała literatura obozowa opisuje właśnie obozy pracy; to, co ludzkość zna jako "anus mundi" ("odbyt świata"), zostało opisane przez nielicznych ocalałych więźniów obozów koncentracyjnych (Borowski, Primo Levi, Żywulska).

                            Jest czymś smutnym, że trzeba to tłumaczyć w Polsce. Widocznie dotyka nas to samo zjawisko, które tak niepokoi nas u Niemców - banalizacja II Wojny Światowej, która zaczyna być przedmiotem "intelektualnej" żonglerki. Jest czymś jeszcze smutniejszym, że w szeregach polskiej - nominalnie - prawicy historię tak spreparowaną wykłada znany polityk. Polska prawica prawdę o obozach koncentracyjnych powinna znać szczególnie dobrze - straciła tam w końcu swoją elitę, zsyłaną do obozów w ramach wymierzonej w inteligencję akcji A-B.

                            Teraz o narkotykach. Dyskusja w sprawie de facto legalizacji za nami, i przyznam, że uważam ją za wydarzenie wyjątkowo frustrujące. Przede wszystkim dlatego, że dowodzi ona znacznego stopnia znarkotyzowania naszego społeczeństwa. Wszak najczęstszy argument - zwłaszcza w debatach anonimowych, internetowych - to osobisty, stały kontakt z narkotykami. W debatach publicznych mamy z kolei milczenie wielu osób, równie znaczące. (...)

                            Za wyjątkowo szkodliwy uważam argument "wolnościowców" o wolnym wyborze jednostek jako kluczowej zasadzie społecznej, będącej receptą - niczym marksistowskie broszurki - na wszelki zło tego świata. To kolejna ideologia, równie szkodliwa jak poprzednie, bo tak naprawdę rozbrajająca społeczeństwo, zwalniająca ludzi z troski o całość, a tym samym otwierająca drogę prawdziwemu złu. Konsekwentne jej stosowanie prowadzi do zanegowania społeczeństwa jako współpracującej wspólnoty, prowadzi do anarchii i rozpadu. Tak pojęty liberalizm - wspomagany przez niezwykle silny konsumpcjonizm - wyłącznie zużywa społeczne zasoby, nic nie budując.

                            W przypadku Polski prowadzi dodatkowo do narodowego rozbrojenia. Przy naszym położeniu geopolitycznym musimy mieć większą spoistość społeczną niż sąsiedzi, a nie niższą.

                            Tak promowanie kultury narkotykowej, jak i prawicowa wersja "róbta co chceta", Polsce nie służą.

                            Przypominam sobie dziś wygłaszane już wiele lat temu ostrzeżenia starszych kolegów przed korwinowską wersją prawicy. Mieli rację. To po prostu czarna dziura, pochłaniająca często bardzo wartościowych ludzi, ale prowadząca donikąd.

                            A może o to chodzi?
                            http://wpolityce.pl/view/11512/Tak_p...nie_sluza.html
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                              rozumiem, że psy byłyby opłacane z tego pogłównego
                              a jaki ma JKM pomysł na sytuację, kiedy okaże się, że przewaga w sile ognia będzie po stronie kiboli...wszak broń ma być ogólnodostępna
                              No właśnie, blady czekam na odpowiedź, ciekawy jestem co wtedy? Może psiarnia, w obliczu przeważających sił wroga będzie mogła walić od razu w łeb...?
                              ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

                              Komentarz


                              • E, tam. Zgodnie z korwinowskim darwinizmem strona silniejsza przejmie władzę
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X