Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • http://wpolityce.pl/view/9785/9_kwie..._panstwa_.html
    "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

    Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

    Komentarz


    • Na 90 procent, Rysiu, że załatwimy. Tam walczę, nie jest łatwo. Biegam z tym sam, blokuję sprawę tych dopłat od roku. To wyłącznie moja zasługa
      a dzis

      Zostałem oczyszczony z fałszywych zarzutów. Nie mogło być inaczej, bo nigdy nie wywierałem żadnych nacisków na urzędników i funkcjonariuszy publicznych
      I podkreślił, że będąc posłem, zawsze dbał dobro
      ogółu społeczeństwa, a nie dla określonych grup biznesowych czy zawodowych
      Oto jak blask prawdy zwycięża ciemności!

      i zaspiewajmy razem

      "Nad wszystkim czuwa gosPOdarz domu, nie da on krzywdy zrobić nikomu. Wszystkim pomoże, o każdej porze, mój Boże!"
      Ostatnio edytowany przez Eman; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
        Zostałem oczyszczony z fałszywych zarzutów. Nie mogło być inaczej, bo nigdy nie wywierałem żadnych nacisków na urzędników i funkcjonariuszy publicznych
        On tutaj nie skłamał,podejrzewam że nawet wykrywacz kłamstw by to potwierdził.
        On po prostu im gadał do kieszeni ,a nie do ucha,o naciskach nie moze być mowy....o zgrozo.

        Komentarz


        • juz widze jak by było gorąco jak by Kaczory zamiotły coś w taki sposób pod dywan
          w biały dzień i bez krępacji
          Czas kończyć z baranami na forumce

          Komentarz


          • Zamieszczone przez szemrany Zobacz posta
            trochę szacunku



            strasznie dał dupy z tym Tusko-dupo-lizaniem, ale nie zmienia to faktu, że jak pisał o Legii do mainstreamowej prasy to robił to na poziomie a nie jak te pały teraz. Wyobrazasz sobie taki tekst spod pióra Dybalskiego czy innego pizdowatego Steca?
            ale z tym szacunkiem to ciebie chyba letko poniosło
            Czas kończyć z baranami na forumce

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Pan Artysta Zobacz posta
              ale z tym szacunkiem to ciebie chyba letko poniosło
              Może trochę, chodziło mi o to, żeby Marcina nie jechać jako kogoś kto podszywa się pod kibicowanie. Rzeczywiście po ostatnim zagraniu "kocha nie, kocha" z tusku trudno mówić o jakimś szacunku.
              „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”

              Komentarz


              • Zastanawiałem się, czy nie wrzucić tego do tematu TV. Ale myślę, że w gruncie rzeczy, bardziej tu pasuje. Dziś na nocnej zmianie w fabryce, postanowiłem obejrzeć na TVP1 program : ,,Notacje - Anna Walentynowicz. Niczego nie żałuje''. Godzina emisji 2.50 .....no super wszyscy będą mieli okazję zobaczyć. Początek trochę się opóźnia 3.01 dobra leci, nagle przerwa i puszczają reklamy 3.05. No pięknie, myślę sobie, teraz nawet takie rzeczy przerywają . 3.11 koniec reklam i ... wjeżdża program ,,Zagadkowa jedynka'' na żywo... Myślałem, że mnie mara dopadła, ale nie, cycata blondi nawija jak żywa. Ludzie gdzie jest granica obłędu ? Jak można przerwać dokument o jednej z najwybitniejszych współczesnych polek, żeby puścić teleturniej dla debili? Nawet o takiej porze. Czy oni nie cofną się przed niczym? Uff ...musiałem to z siebie wyrzucić.
                To nasza jest duma , to nasza jest sława...

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                  (...)
                  By żyło się lepiej wszystkim!
                  A niektórym szczególnie!!!

                  Czyszczą formalnie przed wyborami.
                  "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                  Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                  Komentarz


                  • Komentarz


                    • Znakomity felieton Ziemkiewicza:

                      http://fakty.interia.pl/felietony/zi...ynskim,1621940

                      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                      "
                      Janusz Waluś - czekaMY!

                      Komentarz


                      • http://www.tvn24.pl/-1,1698725,0,1,d...wiadomosc.html

                        Wśród największych problemów Polski wymienia się nadużycia w policji, niewłaściwe stosowanie aresztu zapobiegawczego, niewydajny system sądowniczy, korupcję i (rzadko stosowane) ograniczenie wolności słowa.
                        to chyba najlepszy komentarz do obecnej sytuacji na zielonej wyspie;
                        a "rzadko stosowane" to chyba tvn dorzucil

                        Komentarz


                        • Eman - proponowałbym wrzucać całego niusa, coby ograniczyć tym ... wejścia na stronę.
                          "Jest tej najlepszej firmy. Wart jest bardzo dużo. Ma ekran komputerowy i jak się kręci pedałami, to wyskakują cyfry"

                          Komentarz


                          • http://niezalezna.pl/8793-petelicki-...zokujace-fakty

                            Petelicki ujawnia szokujące fakty

                            Tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS-a z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Brzmiał on tak: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił". Ten i inne fakty ujawnia w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" gen. Sławomir Petelicki, twórca jednostki GROM.

                            Gen. Petelicki jest współautorem raportu poświęconego przyczynom katastrofy smoleńskiej przygotowanego przez Zespół Eksportów Niezależnych.

                            Oficer twierdzi, że decyzja o przyjęciu konwencji chicagowskiej jako podstawy prowadzenia badania katastrofy zapadła w trójkącie Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś. Tuż po katastrofie czołowi politycy PO mieli otrzymać SMS-a z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Petelicki poznał treść tego SMS-a. Brzmiał on: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił".

                            Zdaniem Petelickiego, lot do Smoleńska miał status wojskowy i nie podlega to wątpliwości, a odpowiedzialnością za katastrofę nie można obarczać pilotów. Winę za przygotowanie lotu ponosi za to - według twórcy GROM - Kancelaria Premiera.

                            Petelicki zarzuca także rządowi, że przy wyjaśnianiu katastrofy nie poprosił o pomoc NATO. "Tuż po katastrofie tylko Bogdan Klich pamiętał, że Polska jest od 12 lat członkiem Sojuszu i zaproponował, by poprosić NATO o pomoc. Ale premier tego nie chciał, ponieważ gdyby śledztwo toczyło się pod auspicjami NATO raport końcowy byłby miażdżący dla rządu i MON [...] NATO powiedziałoby nam o wiele więcej na temat przyczyn katastrofy niż możemy się dowiedzieć od Rosjan. Rosjanie nie są zainteresowani, by pokazać całą sytuację – np. to, co działo się w baraku na lotnisku smoleńskim, którego nie można nazwać wieżą kontroli lotów. Ale Tusk najwyraźniej też nie jest tym zainteresowany. A przecież zwrócenie się do NATO tuż po katastrofie było obowiązkiem premiera!" - uważa generał.

                            Według Petelickiego, karygodne zachowanie premiera Tuska po katastrofie smoleńskiej doprowadziło do tego, że Polska straciła w NATO wiarygodność. "Efekt? Tuż po katastrofie USA podjęły decyzję o tym, że – wbrew wcześniejszym ustaleniom – nie przekażą nam uzbrojonych zestawów rakietowych Patriot" - twierdzi Petelicki.

                            Raport przygotowany przez Zespół Ekspertów Niezależnych kończy się następującą konkluzją: „jeśli po ocenie raportu komisji szefa MSWiA i prokuratury Sejm nie podejmie decyzji o postawieniu Donalda Tuska i Bogdana Klicha przed Trybunałem Stanu będzie to oznaczało, że nawet największa tragedia narodowa w Polsce po II wonie światowej nie jest w stanie nic zmienić, a system bezpieczeństwa państwa będzie ulegał dalszej degradacji".

                            Komentarz


                            • Cenzura? "Wprost" usunął wywiad
                              Cenzura? "Wprost" usunął wywiad (foto. podziekujpremierowi.pl)
                              Ze strony wprost.pl zniknął wywiad z gen. Sławomirem Petelickim, w którym oficer ujawnił, że tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS-a z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Wiadomość tekstowa brzmiała: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił".

                              Wywiad jeszcze rano można było przeczytać na stronie wprost.pl. Główne portale internetowe - onet.pl i wp.pl - streściły go, nie podając jednak najważniejszej informacji o skandalicznych SMS-ach. Tylko portal Niezależna.pl omówił rozmowę z gen. Petelickim - twórcą jednostki GROM - w całości.

                              Przed południem wywiad z generałem zniknął ze stron wprost.pl. Na szczęście najważniejsze wypowiedzi Petelickiego zawarliśmy w naszym omówieniu.

                              Co było powodem usunięcia rozmowy przez "Wprost" tuż przed rocznicą 10 kwietnia? Miejmy nadzieję, że nie doszło do takiej samej sytuacji jak w lutym 2010 r., gdy Tomasz Arabski - szef kancelarii premiera - zadzwonił do prezesa PAP i nakłonił go, by dziennikarz tej agencji nie zadawał Donaldowi Tuskowi niewygodnego pytania na konferencji prasowej w Jerozolimie.
                              Kategorie:
                              http://niezalezna.pl/8807-cenzura-wprost-usunal-wywiad
                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz


                              • Ziemkiewicz w formie. Bym nawet powiedział, że w nielichej...

                                Sugestia, powtarzana stale pod moimi tekstami przez dyżurne lemingi, jakobym czegoś zazdrościł Adamowi Michnikowi, jest całkowicie bezpodstawna. Czegóż miałbym zazdrościć autorowi, który mimo tak rozpoznawalnego nazwiska i tak potężnego ogromnego aparatu promocyjnego sprzedaje swe książki w nakładach zaiste mikroskopijnych? Którego liczni wyznawcy do tego stopnia wbite mają do głów, że ich autorytet ma zawsze rację, iż wcale nie czują potrzeby wiedzieć, co właściwie on mówi i pisze?

                                W istocie osobą, której zazdroszczę, jest Jarosław Kaczyński.

                                Zazdroszczę mu tego mianowicie, że jest największym w Polsce, jak to się teraz nazywa, „trendsetterem”. Wszystkie media i cała polityka kręcą się wyłącznie wokół Kaczyńskiego. Cały establishment nie zajmuje się niczym innym, niż demonstrowaniem oburzenia każdym kolejnym słowem i zachowaniem Kaczyńskiego. Koalicja i rząd potrafią jedyny sens swego istnienia znaleźć tylko tym, żeby nie rządził Kaczyński, a jedyny wyrazisty głos zarówno władzy, jak i całego medialnego oraz intelektualnego establishmentu, sprowadza się do stanowczego stwierdzenia, że każdej sprawie Kaczyński nie ma racji, i do demonstracyjnego okazywania mu nieposłuszeństwa. Apelowałem już do prezesa PiS w tej sprawie na innych łamach, ale na wszelki wypadek powtórzę: bardzo go proszę, żeby gdzieś stanowczo i jednoznacznie potępił samobójstwa. Całe to stado idiotów natychmiast uzna za punkt honoru, żeby na złość mu palnąć sobie w łeb, i przynajmniej część z nich będziemy mieli wreszcie z głowy (część, bo przecież, nie żywmy złudzeń, takiemu Niesiołowskiemu czy Kutzowi każda kula odbije się od głowy jak gumowa piłeczka).

                                W rankingu najsilniejszych polskich marek, „brendów”, Jarosław Kaczyński, człowiek, którego cała polska obrazowanszczina uwielbia nienawidzić, jest bez wątpienie królem. Potem jest długo, długo nic, a potem mniej więcej ex aequo Mykoła Diomko, bardziej znany jako Mieczysław Moczar, oraz Roman Dmowski. W dyskursie polskich tzw. intelektualistów oba te nazwiska są symbolem tego co najgorsze, a więc polskiego patriotyzmu. Publicysta „Gazety Wyborczej” aby potępić Jarosława Kaczyńskiego za wypowiedź o Ślązakach porównuje go z Dmowskim. Publicysta „Uważam Rze”, aby potępić politykę Radosława Sikorskiego, też porównuje go z Dmowskim. Publicysta „Gazety Wyborczej” nie wie oczywiście, że Dmowski i jego endecy byli w okresie międzywojennym właśnie rzecznikami szerokiej autonomii zarówno Ślązaków, jak i Kaszubów, bo w opozycji do etatystycznych, rozkochanych w centralizacji piłsudczyków głosili program silnie akcentujący rolę samorządności zarówno terytorialnej, jak i środowiskowej. Publicysta „Uważam Rze” takoż nie wie, że aksjomatem i podstawą całej koncepcji geopolitycznej Dmowskiego było przekonanie, iż nie ma dla Polski groźniejszego wroga niż Niemcy, że z Niemcami musimy walczyć zawsze, wszędzie i na wszelkie sposoby; germanocentryczna polityka rządu Tuska ma z tym tyle wspólnego, co czołg merkava z merkantylizmem. Ale po co cokolwiek wiedzieć? I Kaczyński, i Sikorski, używają słowa Polska, a kto mówi o Polsce, ten jest endekiem, i chwatit’.

                                Chyba, że jest moczarowcem. Nie miałem swego czasu tzw. mocy przerobowych, żeby zareagować na felieton Piotra Bratkowskiego w „Newsweeku”, w którym wyrzekał on na „moczarowców” broniących uczestnika telewizyjnego show, wyśmianego przez zblazowane gwiazdy z jury za zaśpiewanie patriotycznej piosenki − i szerzej w ogóle na „posmoleński patriotyzm” jako „moczarowski” właśnie. Patriotyzm kojarzy się Bratkowskiemu z Moczarem, bo Moczar się do patriotyzmu odwoływał. Co prawda nie częściej niż Gomułka czy Gierek, i mniej więcej w tym samym stopniu było to w jego ustach szczere czy uprawnione, ale − jak przenikliwie zauważa Bratkowski − obrońcy młodego piosenkarza i krzyża na Krakowskim Przedmieściu nie lubią Adama Michnika, a Moczar też go nie lubił.

                                Głębia myśli Bratkowskiego zasługiwałaby na jakieś uhonorowanie, gdyby nie był on niestety plagiatorem, i to czerpiącym z tradycji tak szerokiej, że trudno ustalić, z kogo konkretnie. Faktycznie, michnikowszczyzna bez Moczara nie jest w stanie zrobić kroku, podobnie jak bez Gontarza i paru jeszcze negatywnych bohaterów swej młodości; ktokolwiek ich nie lubi, albo oni go nie lubią, a jeszcze niech nie daj Boże nie będzie zdeklarowanym kosmopolitą, jest moczarowcem (chyba, żeby był endekiem; zresztą od czasu, jak usłyszałem, że endekiem był też śp. Lech Kaczyński, bo miał w gabinecie portret Piłsudskiego, nie wiem już, jaka właściwie jest różnica).

                                Bogiem a prawdą, ta zajadłość wobec starego komucha jest dla mnie trudno zrozumiała. Michnikowcy powinni mu akurat być dozgonnie wdzięczni, bo przecież to właśnie towarzysz Moczar zadecydował o tym, że marginalna grupka komunistycznych rewizjonistów wylansowana została na liderów walki z komunizmem. Taką akurat sobie wymyślił linię propagandową − żeby ukryć, iż zamieszki były masowym, pokoleniowym buntem, jak każdy polski bunt kierowanym głownie emocją patriotyczną, nakazał całej propagandowej potędze trąbić o kierowniczej roli w spisku potomków stalinowskich aparatczyków żydowskiego pochodzenia, i maksymalnie eksponować ludzi, którzy do tego wzorca pasowali. Zapewne, nie szczędził wyznawcom „prawdziwego socjalizmu” przykrości, ale ostatecznie gdyby nie on, to młodzi wychowankowie „Czerwonego harcerstwa” i świetlic TPD ze swymi dysydenckimi dąsami na partyjnych biurokratów, którzy wypaczyli szlachetną ideę Marksa i Lenina, pozostawaliby dalej na marginesie emocji, targających zniewolonym społeczeństwem.

                                Śmiał się kiedyś w sławnym skeczu Zenon Laskowik, jak to łatwo za czasów Gierka było pracować w sklepie: „nie ma… nie ma.. nie ma… dwa słowa przez cały dzień powtarzać o co by nie spytali, a trzy dwieście na koniec miesiąca jest”. Dzisiaj jeszcze łatwiej jest być intelektualistą: pisowiec, moczarowiec, endek, endek, moczarowiec, pisowiec, pisowiec, pisowski pisowiec, endecki moczaryzm, moczarowski kaczyzm, kaczystowska moczarowska pisowska dmowszczyzna endecka… i nic już więcej nie trzeba ruszać mózgiem.

                                Na wymyślenie czegokolwiek wykraczającego poza rytualne wyklinanie „niebłagonadiożnosti” celebrytom III RP nie staje już ani czasu, ani rozumu, ani, no − w ogóle im nie staje. I nie musi. Żeby uchodzić za elitę, wystarczy przecież zaznaczać, że się nie ma nic wspólnego z tym endecko-moczarowskim, pisowskim ciemnogrodem.

                                ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X