Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • http://www.pis.org.pl/multimedia.php?play=518

    "Elegia - Puste miejsce" - Nowy spot PiS

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
      http://www.pis.org.pl/multimedia.php?play=518

      "Elegia - Puste miejsce" - Nowy spot PiS
      Jacek Kurski wrócił do łask prezesa?
      „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym”

      Komentarz


      • Jestem przekonana, że dla dobra polskiego życia politycznego, dla dobra Polski, dla tej odwagi, której nam potrzeba, Jarosław Kaczyński powinien zejść ze sceny politycznej dzisiaj - powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska na konwencji PJN w Lublinie.
        http://wpolityce.pl/view/9596/Nowa_s..._dzisiaj_.html

        Widać, że niektórzy nie zrozumieli żartu z tym "jak dożyję setki" - no cóż nie każdy musi być inteligentny - to raz.

        Dwa. Kompletnie jej nie rozumiem, przecież tworzy młodą, noweczesną partię, co ją obchodzi jakiś Kaczyński?

        I trzy. Akurat się tak złożyło, że dziś Zdzisio pisze do jutrzejszej Rzepy. Pasuje jak ulał :

        Jak wam wyjaśnić, że są Polacy, którzy zbierają się przed Pałacem Prezydenckim, zamiast rozerwać się niekonwencjonalną miłością, poczytać Żiżka i Grossa, pobudzić się do modernizacji dopalaczem czy „narkotykiem miękkim"? – pyta zwolenników PO filozof społeczny

        Gdy żył Lech Kaczyński, wszystko było dla was jasne. Rząd nie mógł nic zrobić, bo groziło mu prezydenckie weto. Piloci musieli latać nawet na drzwiach od stodoły i lądować w niebezpiecznych miejscach, bo on ich strasznie zmuszał. Nawet Rosjanie tak się go bali, że nie zamknęli lotniska w Smoleńsku – podobno sam Putin drżał jak osika. Unia Europejska nie miała jednej polityki zagranicznej, gdyż zwlekał z podpisaniem traktatu lizbońskiego, Polacy pozbawieni zostali euro, mimo że Donald Tusk w Krynicy zapowiedział jego wprowadzenie w 2012 roku.

        Jakże już wtedy rozwijałoby się pojednanie rosyjsko-polskie, gdyby Lech Kaczyński nie wymachiwał szabelką w Tbilisi i nie zechciał polecieć do Katynia. Lotos już dawno byłby sprzedany, Gazprom wspierałby pełną parą polską naukę, a rynek rosyjski stałby otworem. Zamiast budować gazoport, moglibyśmy przyłączyć się do Nordstreamu, a Centrum przeciwko Wypędzeniom dawno już otworzyłoby swoje podwoje.

        Skąd tyle niedoskonałości?

        Teraz, gdy zabrakło Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta RP, trudno wytłumaczyć, skąd się w Polsce bierze tyle zła, złości i niedoskonałości. Jak wyjaśnić to, że rządy tak "mądrych i dobrych ludzi" są odrzucane przez wielu obywateli? Jak wyjaśnić, że są Polacy, którzy z niezrozumiałych powodów zbierają się na modłach przed Pałacem Prezydenckim, zamiast udać się do baru na rogu na wódkę konwencjonalnie zagryzaną śledzikiem czy rozerwać się niekonwencjonalną miłością, poczytać Żiżka i Grossa, pobudzić się do modernizacji dopalaczem czy "narkotykiem miękkim"? Nawet skrajna ciemnota nie usprawiedliwia ich niepoprawnej determinacji.

        Jak wyjaśnić, że nie wszystkie telewizje były do niedawna dostatecznie zaprzyjaźnione z rządem, że tak długo tolerowano programy Jana Pospieszalskiego, Bronisława Wildsteina, Jacka Karnowskiego, Rafała Ziemkiewicza czy Anity Gargas, że nie każdy poeta idzie śladem Wisławy Szymborskiej, nie każdy reżyser naśladuje Agnieszkę Holland, nie każdy dziennikarz widzi sprawy tak jasno jak redaktor Tomasz Wołek, nie każdy socjolog ma tyle uzasadnionego zaufania do rządu co profesor Ireneusz Krzemiński?

        Kto podburza i jątrzy?

        To oczywiste: ktoś musi podburzać, ktoś musi dzielić Polaków, ktoś musi siać nienawiść i jątrzyć. Dzisiaj nie jest to już Radio Wolna Europa, nie amerykańscy imperialiści, niemieccy rewizjoniści i syjoniści z Syjamu, nawet nie Radio Maryja – dzisiaj to robota Jarosława Kaczyńskiego. Gdy zabrakło Lecha, gdy wyschły krokodyle łzy lane na korytarzach, okazało się, że został jeszcze Jarosław, samo jądro ciemności, władca Mordoru.

        Gdyby nie on, który tak dzieli polskie społeczeństwo, to wszyscy z równą sympatią i zrozumieniem, jak celebryci w czasie śniadania mistrzów wiedzy politycznej lub Tomasz Lis w swoim programie, słuchaliby premiera. Gdyby nie Jarosław Kaczyński, ku zadowoleniu rozsądnych redaktorów, panie z PJN zbudowałyby wreszcie rozsądną prawicę, może nawet wspólnie z Moniką Olejnik. Nie można wykluczyć, że nawet PiS stałby się normalną "systemową" partią. Gdyby nie Jarosław Kaczyński, Bronisław Komorowski zacząłby pisać zgodnie z regułami polskiej ortografii i nadałby swym rozważaniom na temat bigosowania i Janka Szeląga głębię godną obozu, z którego się wywodzi.

        Gdyby nie Kaczyński

        Gdyby nie Jarosław Kaczyński, Stefan Niesiołowski mógłby się ogarnąć, otrzeć usta i stać się statecznym, powszechnie szanowanym starszym panem, na co przecież zasługuje. Gdyby nie Jarosław Kaczyński, Polska by się modernizowała, rosła w siłę, a ludzie żyliby dostatniej, w spokoju i harmonii, ciesząc się ze wzrastającej pozycji Polski na arenie międzynarodowej i w obozie bratnich państw europejskich.

        Niestety, jest inaczej. Dlatego każde telewizyjne i radiowe wiadomości przynoszą kolejny komunikat o nim, brzmiący jak informacja o kolejnym wycieku radioaktywnym w elektrowni w Fukushimie. Nie można się więc dziwić, że Ryszard C., rozczarowany były członek PO, chciał wziąć sprawy w swoje ręce, i to śmielej niż Dominik Taras. Niestety z powodów technicznych – trudnej dostępności kałasznikowów na polskim rynku, mimo prorynkowych działań komisji "Przyjazne państwo" posła Palikota – zamysł, by na Krakowskim Przedmieściu wyeliminować z życia publicznego i z życia w ogóle siewcę nienawiści i jego akolitów, nie powiódł się.

        Pozostały chwalebny czyn zamordowania jednego pisowca i próba poderżnięcia gardła innemu zgodnie z hasłem dorzynania watah. Walka z językiem nienawiści wymaga czasami środków nadzwyczajnych, surowych, ale koniecznych – pro publico bono. I tylko dziwić się należy, że media tak milczą o jego czynie dokonanym w stanie zupełnej poczytalności i świadomej polityczności, a Andrzej Wajda nie zabierze się do kręcenia polskiej, pozytywnej wersji "Taksówkarza", zamiast nieostrożnie grzebać w biografii Lecha Wałęsy.

        Może byłoby ich więcej

        Trudno jednak nie spytać z czystej ciekawości, czy nie przyszło wam nigdy do głowy, że gdyby nawet Lech Kaczyński nie miał brata bliźniaka i polityka, że gdyby rzeczywiście zginął "jeszcze jeden", to i tak liczni Polacy by się zbierali, zapalali znicze i modlili przed Pałacem Prezydenckim? Że może nawet byłoby ich jeszcze więcej? Że gdyby nawet Jarosław Kaczyński miał charakter równie dobry jak Donald Tusk i Grzegorz Schetyna, i tak liczni Polacy organizowaliby się, zakładali portale internetowe i demonstrowali, mając poczucie, że ich obywatelskim i patriotycznym obowiązkiem jest sprzeciwić się waszej władzy?

        Nie chcą wam oddać Polski

        Czy nie przyszło wam do głowy, że oni po prostu tacy są, że nikt nie musi ich podburzać? Że nie chcą wam oddać Polski, bo uważają, że mają do niej nie mniejsze prawo niż wy? I że nie znikną, nawet jeśli wygracie te i następne wybory, choćbyście mieli wszystkie telewizje, wszystkie gazety i wszystkie instytucje państwa, choćbyście jeszcze pospieszniej gasili znicze, szybciej usuwali krzyże, głośniej nastawili medialne zagłuszarki, choćbyście odebrali kamery i mikrofony, choćbyście krzyczeli, że to ciemnota i reakcja, a nieznani sprawcy sprawniej niż dotąd i na większą skalę wbijali rozsądek do głów?

        Autor jest profesorem Uniwersytetu w Bremie i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz współpracownikiem "Rzeczpospolitej"
        http://www.rp.pl/artykul/2,636825.html

        Komentarz


        • Ale tyradę Kluzikowa "produkuje" na antenie TVN24...


          Zgadnijcie jaki jest główny temat?
          Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

          Komentarz


          • Zamieszczone przez VANAHAIM72 Zobacz posta
            Ale tyradę Kluzikowa "produkuje" na antenie TVN24...


            Zgadnijcie jaki jest główny temat?
            Najchętniej ludzie się albo chwalą albo żalą ))
            Domyślam się, że u Michaela Jacksona polskiej polityki wystąpiła opcja nr 2?
            From flood into the fire
            One thousand voices sing
            We're in this together
            For whatever fate may bring

            Komentarz


            • o pokoju na świecie.


              CIT 5-10% w górę. Efekt Paktu Euro Plus?

              Podczas ostatniego szczytu UE Polska przystąpiła do Paktu Euro Plus. Udziału w pakcie odmówiły m.in. Czechy i Węgry, argumentując, że obawiają się podwyżki podatku CIT dla przedsiębiorców. Czy polskich przedsiębiorców czeka kolejna podwyżka podatku?

              http://podatki.wp.pl/kat,70476,title...l?ticaid=1c112
              Ostatnio edytowany przez Noris; 4255.
              "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

              Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

              Komentarz


              • Ziemkiewicz jak zwykle trafnie. Tym razem o "aferze śląskiej".

                Mieć opozycję, która nie potrafi przedstawić spójnej i wiarygodnej alternatywy dla działań władzy – to bardzo źle. Ale mieć jeszcze i władzę, która nie umie nic poza odwracaniem każdego słowa opozycji – to tragedia. Szczególnie gdy władza ta obejmuje też sterujące emocjami wyborców media elektroniczne.

                Polska debata publiczna jest na dnie. Wydarzenia tak brzemienne w skutki, jak wprowadzenie Polski do zagadkowej strefy euro-bis, przechodzą równie niezauważone, jak niegdyś „pakt trzech czarnych orłów”. Zbyt szczelnie wypełniła bowiem eter gromada małp przedrzeźniających każde słowo Jarosława Kaczyńskiego. Obraził Gabon! Obraził Kaszubów! – serwują nam co dzień rozrechotani od rana prezenterzy i zapraszani przez nich „eksperci”.

                Na tej fali liczni odpasieni osobnicy w markowych garniturach zapewniali nas niedawno, że oni też robią zakupy w Biedronce. Teraz ci wczorajsi klienci dyskontów rzucili się deklarować, że w spisie powszechnym podadzą „narodowość śląską”, choć są skądinąd, ale „dla solidarności”. To już jest nie tylko do bólu groteskowe. To jest po prostu groźne. Są sprawy wymagające nieco więcej rozumu, niż tylko robić wszystko na przekór Kaczyńskiemu. Jeśli tego rozumu brak, to może lepiej się przymknąć.

                Mądrze przeprowadzona regionalizacja państwa mogłaby je wzmocnić, i z perspektywy Warszawy nawet wskazane by było, żeby zamiast podatników z całej Polski dotowaniem śląskich kopalń obciążyć pana Gorzelika. Ale „naród śląski” istnieje tak samo jak naród mazowiecki czy kujawsko-pomorski. Agresywna retoryka separatystów może tylko stworzyć nowe problemy i zaognić stare – ale na pewno niczego nie rozwiąże. Tych, którzy rzucają się ich wspierać, aby tylko na złość Kaczyńskiemu, proszę – puknijcie się w głowy, póki czas.
                http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/0...y-z-biedronki/

                Komedia co się ostatni wyprawia. "Ludzie z plasteliny" jak trafnie określili ich w Uwarzam Rze uchodzą za ekspertów. Makłowicze, Mellery, wszelkiej maści muzykanty... Przykład daję niżej. Źródło wiadome...

                Meller do PiS: Walcie się skini w garniturach
                Patrząc na nacjonalistyczne szczucie Jarosława Kaczyńskiego i jego dziennikarzy oświadczam publicznie, że w spisie powszechnym zadeklaruję narodowość śląską mimo, że mój jedyny związek ze Śląskiem to śląska żona - napisał na Facebooku Marcin Meller i wywołał wrzawę.
                - Taką ohydę jak to straszenie Niemcami i wykluczanie z polskości widziałem w stanie wojennym i czytałem o tym na przykładzie marca 68. Walcie się skini w garniturach - kończy swój krótki wpis naczelny "Playboya'".
                Wszyscy jesteśmy teraz ślązakami

                Dyskusja pod postem jest znacznie dłuższa. Na godz. 22 w niedzielę ponad 600 osób zaznaczyło, że "lubi to". Prawie dwieście skomentowało wpis. - Ja mam śląskiego męża, może też tak zrobię - napisała jedna z internautek, oznaczając swój komentarz uśmieszkiem. Ktoś inny napisał: - Tak na serio- teraz wszyscy jesteśmy Ślązakami. Może temu skinowi źle w dobranym garniturku, ktoś powinien powiedzieć, że jest XXI wiek i nacjonalizmy w debacie publicznej skończyły się na dobre? Jeszcze ktoś inny: - Czy nie jesteśmy wszyscy po prostu ludźmi? Czy wiecznie musimy ograniczać się jakimiś klasyfikacjami? Ty jesteś taki, ja taki, on jeszcze inny, bo urodziliśmy się w innych miejscach? Nigdy nie wyjdziemy jako ludzkość poza te ograniczenia. Zawsze będzie istotny lokalny patriotyzm, cokolwiek to znaczy. Ja w rubryce "narodowość" wpiszę: europejska.
                Całości nie wklejam bo wszystko w jednym stylu. Meller wyrasta na autorytet moralny, sumienie narodu (jakiego chciałoby się zapytać). I oczywiście nieśmiertelni "internauci na Facebooku". Tego w GazWybie nie może zabraknąć.

                Komentarz


                • Norman Davies chce nas leczyć z podejrzliwości wobec Rosji. No ładnie, pomyślałem. Niemal wszystkie fakty z przeszłości przemawiają co prawda za czymś zgoła przeciwnym, ale skoro apeluje profesor i to jeszcze historii, a w dodatku uchodzący za przyjaciela Polaków...

                  Opinie Normana Daviesa ws. śledztwa smoleńskiego, aktualnych stosunków polsko-rosyjskich i polskiej opozycji przeczytałem 1 kwietnia. Przeczytałem czujnie 2 razy, aby utwierdzić się, czy to aby nie żart zaserwowany przez redaktorów „Dziennika". Sprawdziłem tu i ówdzie, powróciłem 2 kwietnia i żadnego dementi nie znalazłem. A zatem szacowny badacz dziejów naszej Ojczyzny mówił na poważnie. M.in. to:
                  Rosja nie ma wiele do sprzedania Europie z wyjątkiem ropy i gazu, a Kreml nie chce niepewności i destabilizacji powodowanych ciągłymi historycznymi sporami z Polską o sprawy dawno przesądzone.
                  Aha, myślę sobie, zaczyna się nieźle. Profesorskie „nie ma wiele" jest jak najbardziej prawdziwe, tyle, że pojawiające się za nim „wyjątki" to w rzeczywistości fundament rosyjskich interesów w ostatnich latach i w następnych również (o czym świadczy chociażby polsko-rosyjska, wciąż niezwykle tajemnicza umowa gazowa).
                  Rację ma profesor, gdy mówi, że Rosja nie chce historycznych sporów. Zapomina jednak dodać, że tylko w takiej konfiguracji, w której nikt nie domaga się od niej prawdy historycznej. Jeśli natomiast ktoś chce odkrywać karty dziejów schowane przez Rosję dzisiejszą i sowiecką, docierać do tego, co dla Rosji wstydliwe, czy raczej haniebne, wtedy już jest gotowa toczyć spór bez względu na konsekwencje w relacjach międzypaństwowych.
                  Szkoda, że profesor nie precyzuje, o jakież to sprawy „dawno przesądzone" spieramy się z Rosją. Bo chyba nie o mord w Katyniu. Tu dla Kremla przesądzone nie jest nic, bo gdyby tak było, nie mamiłby nas przekazywaniem kolejny raz tych samych dokumentów, nie udawałby bezskutecznych poszukiwań tzw. białoruskiej listy katyńskiej i wreszcie nie zestawiałby przy każdej możliwej okazji sowieckiego ludobójstwa z roku 1940 ze śmiercią bolszewickich jeńców w roku 1920.
                  Słuchajmy profesora dalej. Zaleca on rządowi polskiemu „cierpliwą dyplomację":
                  Bezwarunkowy odruch protestów przeciwko Rosji, wiara w to, że po Rosji można się spodziewać wyłącznie najgorszego, nie przynosi pozytywnych wyników.
                  Serdecznie dziękujemy za radę. Profesorską taktykę obserwujemy w wykonaniu naszych asów dyplomacji od trzech i pół roku. Jej owocem był styczniowy występ pewnej blondwłosej radzieckiej generał. Skoro o Smoleńsku mowa, profesor przyznaje, że rosyjskie dochodzenie, nie jest "w pełni zadowalające", ale dodaje:
                  Czego można się było spodziewać? Gdyby samolot rozbił się w Szwajcarii, to można by oczekiwać, że śledztwo byłoby łatwiejsze. Mając na uwadze dobrze znane braki i słabości Rosji, nie było to śledztwo najgorsze. Trzeba poczekać na polskie ustalenia, ale Polacy muszą się wyleczyć od nieustannej podejrzliwości wobec Rosji.
                  Święte słowa! Nie wolno Rosji o nic podejrzewać! Tym bardziej, że nie ma do tego podstaw. Śledztwo mogło być dużo gorsze. Fałszowanie stenogramów nagrań z czarnej skrzynki (nieistniejące „Wkurzy się, jeśli jeszcze...", nieistniejące „Podchodzimy"), skandaliczne potraktowanie miejsca katastrofy i wraku samolotu, oskarżenie gen. Błasika o alkoholizm i mnóstwo innych ciosów w podbrzusze to dla Rosjan betka. Mogli zagrać dużo ostrzej. Nie zagrali. Chwała im!
                  Mamy też analizę socjologiczno-politologiczną, godną innego profesora, ot choćby takiego Wojciecha Sadurskiego. Davies mówi o narodowej traumie, jaką była katastrofa smoleńska, że jest celowo podgrzewana przez zorganizowany segment polskiej opinii publicznej, skupiony wokół PiS-u:
                  Tak zwana opozycja, którą jest PiS, jest w istocie dziką krytyką rządu (...) chwytającą się każdej kwestii, którą może obrócić przeciw rządowi (...) Nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z czynną akcją podyktowaną chęcią wywołania podejrzeń i nieufności po to, by krytykować rząd za różne rzeczy (...) Najbardziej rażąca jest w tym kontekście czarna propaganda o katastrofie smoleńskiej, nieustannie grająca na jednej nucie, sugerująca, że kryje się w niej jakaś złowroga tajemnica.
                  Tajemnicy w katastrofie smoleńskiej oczywiście dla oxfordzkiego profesora nie ma żadnej. Może powinien zgłosić się na świadka-ochotnika do prokuratury wojskowej przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie? Może minister Miller powinien uczynić profesora kluczowym ekspertem w swojej komisji?
                  Szanowny Panie Profesorze, problem w tym, że po roku od katastrofy, jej przyczyny pozostają jedną wielką tajemnicą i do dziś nie znamy odpowiedzi na żadne kluczowe pytanie w tej sprawie. A co do „tak zwanych" partii opozycyjnych – pewien wicemarszałek polskiego Sejmu lepiej by tego nie ujął.
                  Na koniec cytat, który rozczulił mnie najbardziej, jak powiedziałby Jacek Żakowski, creme de la creme wywiadu z Daviesem:
                  Myślę, że w ostatecznym rachunku okaże się, że był to wypadek, w którym główna odpowiedzialność spada na polskie lotnictwo, polskich organizatorów wizyty i urzędników kancelarii Prezydenta. Bardzo bym się zdziwił, gdyby się miało okazać inaczej.
                  Po pierwsze, profesor powinien przygotować się na spore zdziwienie (piszę to m.in. na podstawie dotychczasowych oficjalnych wypowiedzi szefów prokuratury wojskowej i szefa komisji Jerzego Millera).
                  Po drugie, zżera mnie ciekawość, jakiż to udział w doprowadzeniu do katastrofy mogli mieć urzędnicy kancelarii prezydenta (chodzi o tych żywych czy martwych?).
                  Po trzecie wreszcie, postuluję zakończenie prac przez niemrawy sztab ministra Millera i zastąpienie go triumwiratem Radosław Sikorski (który przyczyny katastrofy określił w CNN jeszcze w kwietniu 2010) – Bronisław Komorowski (który byłby idealnym autorem raportu „arcyboleśnie prostego" w odbiorze przez naród) – Norman Davies (jako autor tła historycznego, wszak świetnie wychodzi mu zderzanie dziejów państw i narodów sprzed setek lat z bezpardonowym przykładaniem „wichrzycielom" Kaczyńskim – dowód choćby w jego „Zaginionych królestwach").
                  I jak tu z dobrymi intencjami wziąć teraz do ręki jakąkolwiek książkę Daviesa? Choćbym chciał, nie wyzbędę się oporów. Bo jak wierzyć człowiekowi z taką naiwnością traktującemu wielkich graczy z Kremla? Jak zaufać historykowi opisującemu polską rzeczywistość z powierzchownością godną porannego prezentera popularnej stacji informacyjno-rozrywkowej dla z-trudem-myślących-samodzielnie?
                  Profesorze, jako wnuk warszawskiego powstańca, dziękuję za „Powstanie '44" i za dobre rady AD 2011. Więcej już nie trzeba.
                  http://wpolityce.pl/view/9582/Norman...e_wyleczy.html
                  "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                  Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                  Komentarz


                  • Śląska Platforma Obywatelska jeszcze dzisiaj ma złożyć do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o opinię utożsamiającą "śląskość" z "opcją niemiecką".

                    O skierowaniu sprawy do prokuratury działacze śląskiej PO poinformowali w Katowicach podczas konferencji prasowej, którą zatytułowano: "Dość bezkarności Jarosława Kaczyńskiego". Doniesienie trafi do Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

                    W opinii polityków Platformy, lider PiS mówiąc o Ślązakach mógł popełnić przestępstwo z art. 257 Kodeksu karnego. Ten przepis mówi o publicznym znieważeniu grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej. Może za to grozić kara do trzech lat więzienia.

                    W opublikowanym w miniony czwartek raporcie PiS o stanie państwa można przeczytać, że "śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej". Prezes PiS mówił na sobotniej konferencji prasowej, że w "Raporcie o stanie państwa" jego partia nie wypowiadała się przeciwko śląskości czy kaszubskości, jak zostało to przez niektórych zinterpretowane.
                    http://wiadomosci.dziennik.pl/polity...tml#komentarze

                    Gdzie ja ***** żyje ?

                    Komentarz


                    • Jak jechać, to równo z podłożem ))

                      http://bozeuchowaj.salon24.pl/294100...stchnal-meller
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Marek1987 Zobacz posta
                        Całości nie wklejam bo wszystko w jednym stylu. Meller wyrasta na autorytet moralny, sumienie narodu (jakiego chciałoby się zapytać). I oczywiście nieśmiertelni "internauci na Facebooku". Tego w GazWybie nie może zabraknąć.
                        Dlatego wielce zabawne było posługiwanie się tą personą przez kilka osób, instytucji, tytułów w kontekście krytyki PO. Wtedy był ok, a przecież wiadomo było, że prędzej czy później odpali.

                        W temacie biedronki pamiętam jak czytałem blog Celińskiego, to jest blog prowadzony w formie wywiadu, pytania zawsze zadaje ta sama osoba. No i ta osoba po wywiadzie dodała sama z siebie:

                        Tego jeszcze nie było - to blog Andrzeja i nie mam prawa uzurpować sobie jakiś szczególnych względów. Tym razem nie zdzierżyłam - tak jak moi sąsiedzi robię zakupy w Biedronce. Tak, to dyskont, sklep dla biednych. Tak, to dyshonor. Tak, przyznawanie sie do biedy jest czymś, co nie powinno mieć miejsca. Tak - my kupujemy w Biedronce i chadzamy tam z prawdziwą przyjemnością, bo Biedronka w moich Rucianech jest sklepem, do którego chodzi się nie tylko dla cen, ale przede wszystkim dla rewelacyjnej obsługi. I tak - chociaż moje zarobki są nieporównywalne z zarobkami Posła, większość przeznaczam na jedzenie. I tak - będę nadal kupować w sklepie dla biednych, czyli w Biedronce, a wynurzenia Pana Prezesa są dla mnie i moich sąsiadów policzkiem. Nie konsultowałam tego z Andrzejem, ale też mam pewne prawa.


                        Panie Prezesie, to co Pan robi jest zwyczajnie obrzydliwe. Pana to też dotyczy, Panie Pośle. Lepiej raz się ugryźć w język, za to skutecznie. A teraz może mnie Pan wylać.

                        Generalnie wygląda to w tej chwili tak. Kaczyński mówi, że dajmy na to piłka nożna jest ciekawsza od siatkówki (specjalnie taki przykład, by pokazać, że chodzi o byle gówno, a nie coś poważnego). Reakcja: no, nie. Jak on śmiał. To obrzydliwe. Kompromituje się. Co za *****. Gardzi ludźmi. I ta 'zupka' składa się dodatkowo z wypowiedzi aktorów, dziennikarzy, polityków etc.

                        Kaczyńskiemu zdarzają się kompromitujące wypowiedzi, ale bez kitu w ostatnim czasie nie ma już żadnych wątpliwości, że gdyby powiedział B to zaraz odezwaliby się fanatycy litery A urażeni obrzydliwością Kaczyńskiego polegającą na wypowiedzeniu B zamiast A. Zresztą Ziemkiewicz opisał to zjawisko lepiej ode mnie, więc nie ma się co produkować.

                        Zapewne czeka nas jeszcze awantura po niedzielnym X factor w rocznice, bo Wojewódzki na pewno sobie nie odpuści komentarzy, że PiS chciał zakazać emisji (nie chciał, ale kogo to obchodzi, operuje się maksymalnymi uproszczeniami, by każdy idiota zrozumiał przekaz przecież). Wobec powyższego oglądanie x factor będzie deklaracją polityczną i nie wątpie, że znajdą sie debile, którzy obejrzą specjalnie by przysrać prezesowi. Napisałbym jeszcze, że dziwi mnie takie podkładanie się Brudzińskiego, ale jako że proceder ma X lat to zdecydowanie mnie to już nie dziwi.


                        P.S. Witam ponownie, jeżeli chodzi o wątki niedokończone przez moją nieobecność to jak najbardziej jestem gotowy jest podjąć przy czym na wyraźną prośbę/przypomnienie, bo przez miesiąc tematy mogły się nieco zatrzeć (wiem, bo wczoraj odrobiłem tą prace domową).
                        Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
                        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                        Komentarz


                        • ostatnio wszyscy kupowali w Biedronce, a teraz kazdy bedzie slazokiem bo to takie POlskie i POlitycznie POprawne
                          ze skrajnosci w skrajnosc
                          Ostatnio edytowany przez Eman; 11002.

                          Komentarz


                          • Nie ma dowodów na zacieranie śladów po śmierci Blidy


                            - Całokształt zebranych dowodów nie dostarczył postaw do stwierdzenia, by po śmierci Barbary Blidy zacierane były ślady i dowody związane ze zdarzeniem - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania. Dodał, że w "kontekście materiału dowodowego zgromadzonego w śledztwie brak jest także przesłanek do przyjęcia, że doszło do niedopełnienia obowiązków ze strony funkcjonariuszy publicznych". Wątek zabezpieczenia śladów był ostatnim badanym przez łódzką prokuraturę okręgową w śledztwie dot. okoliczności śmierci Blidy.
                            http://www.rp.pl/artykul/637275_Nie-...ie-sladow.html
                            "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                            Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                            Komentarz


                            • Ta cała histeria jest związana ze zbliżającą się rocznicą katastrofy, chcą osiągnąć apogeum nienawiści lemingów wobec Jarosława i stąd ta histeria, bo inaczej tego nazwać nie można. Ale się nawet k... nie zająkną że RAŚ to totalne dno i volksdeutsche.

                              Komentarz


                              • Uwielbiam fakty tvn - dziś przez 10 min. nieustające walenie w pis. Najpierw za śląsk, później dorzucili sprawę pomnika na KP. Jak tu się dziwić, że później mamy takie, a nie inne wyniki wyborów - wraca Heniek po 10 godzinach pracy, naogląda się tych bzdur, a później idzie i głosuje. On nie interesuje się polityką, jedyne co usłyszy w tvn i przeczyta na onecie, wszystko to uznaje za prawdę.
                                Io di notte ti sogno sempre, e di giorno canto per te,
                                quando in campo c'e la Juventus, tutto il resto e niente per me!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X