Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Odpowiadaj na wszystkie zarzuty, a nie wybiórczo.
    Im bliżej rocznicy tym mocniej GóWno będzie walić - dziś przypominanie lotu do Gruzji (który nie ma nic wspólnego ze Smoleńskiem), jutro kolejne rewelacje. Giertych już podłapał temat i będzie badał, czy naciski w trakcie lotu do Gruzji mogły mieć wpływ na zachowanie pilotów w Smoleńsku. Szkoda, że takie Giertychy i netteracki zapominają iż w Smoleńsku zarówno z ust pierwszego jak i drugiego pilota padła magiczna komenda "odchodzimy" więc NIE LĄDOWALI!
    Io di notte ti sogno sempre, e di giorno canto per te,
    quando in campo c'e la Juventus, tutto il resto e niente per me!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez netterack Zobacz posta
      Szanujmy się- tyle. A wpisy typu "walić ten zakłamany żydokomunistyczny pseudo rząd" są po prostu żałosne

      Fizi- a jak Twoim zdaniem mają teraz zeznać osoby które nie żyją? Dlatego napisałem, że już nigdy się nie dowiemy...
      Buzi, dupci, czekoladki!
      Ty chcesz na forum bandytów, zorganizowanych grup przestępczych i innej maści elementu społecznie podejrzanego, merytorycznej dyskusji?
      "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

      Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

      Komentarz


      • Członkowie rządu, o ile mi wiadomo, nie należą do forumowiczów LLF. Jeżeli uwazamy kogoś za szkodnika (w optymistycznej wersji), nie widzę powodu, by tego nie werbalizować. To nie jest inwektywa, tylko stwierdzenie faktu. Druga rzecz, dowodami nie są wyłącznie zeznania. Sam wrzuciłeś cytat nie podając źródła z sugestią, że to fragment stenogramu. No więc odcyfrowane przez prokuraturę wojskową stenogramy jednoznacznie wskazują, że z odtworzonych zapisów rozmów na pokładzie nie doszło do żadnych nacisków (szczegóły w polskich uwagach do raportu MAK), pierwszy pilot wydał komendę "odchodzimy" w świadomości, że znajdują się na krytycznej dla 154M wysokości 100 m, a drugi pilot komendę tą potwierdził, wcześniej wypisując "kartę lotu" na lotnisko zapasowe. Prokurator stwierdził fakt - nie ma żadnych dowodów na naciski. Koniec - kropka.

        Polecam jeszcze:

        http://wpolityce.pl/view/9285/A_naci...Smolenska.html

        http://foxx-news.blogspot.com/2011/0...olenskiem.html
        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez netterack Zobacz posta
          Szanujmy się- tyle. A wpisy typu "walić ten zakłamany żydokomunistyczny pseudo rząd" są po prostu żałosne

          Fizi- a jak Twoim zdaniem mają teraz zeznać osoby które nie żyją? Dlatego napisałem, że już nigdy się nie dowiemy...
          Post z 23.10.2005 roku, jako ciekawostka:

          Zamieszczone przez Cube Zobacz posta
          czytając tutejszych zwolenników Kaczyńskiego dochodze do wniosku ,ze by w Polsce sie cos zmienilo musi wymrzec nie tylko caly uklad wyroslego w komunizmie betonu, ale takze caly ten antykomunistyczny twardoglowy beton...

          dodac do tego wymarcie babc sluchajacych RM i starych nieuków idacych z Lepperem i wtedy faktycznie - normalni ludzie beda decydowali kto ma tym krajem rzadzic...
          Po znajomości nie wrzucam postów innych forumowiczów z tego okresu i z innych lat.
          Ostatnio edytowany przez Jaco; [ARG:4 UNDEFINED].
          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
          "
          Janusz Waluś - czekaMY!

          Komentarz


          • Pełnomocnik części ofiar katastrofy smoleńskiej, mec. Roman Giertych złożył w naczelnej prokuraturze wojskowej wniosek o powołanie biegłego psychologa - informuje portal tvn24.pl. Ekspert miałby zbadać, czy sprawa lotu do Gruzji z 2008 r. mogła mieć wpływ na decyzje pilota i zachowanie załogi 10 kwietnia 2010 r.
            http://wiadomosci.onet.pl/raporty/ka...wiadomosc.html

            wybory za pasem to i Romek sie rozkreca

            Komentarz


            • Zamieszczone przez netterack Zobacz posta
              Szanujmy się- tyle. A wpisy typu "walić ten zakłamany żydokomunistyczny pseudo rząd" są po prostu żałosne

              Fizi- a jak Twoim zdaniem mają teraz zeznać osoby które nie żyją? Dlatego napisałem, że już nigdy się nie dowiemy...
              Nie pierdziel tylko podaj żródło cytatu o które prosił Fizi.
              Najlepiej stonę ze stenogramu w raporcie MAK, to sprawdzę. Nie chce mi się przeglądać całego ponownie.

              Komentarz


              • Że też wam się chce dyskutować z MWzWM.

                Taka ciekawostka: cz1. http://www.youtube.com/watch?v=5zqHHDhVuGE
                cz2.http://www.youtube.com/watch?v=S7HI4...eature=related
                cz3.http://www.youtube.com/watch?v=6PCiB...eature=related
                Ostatnio edytowany przez Buziek_LG; [ARG:4 UNDEFINED].
                Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

                Komentarz


                • Dobre.
                  My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                  Komentarz


                  • W dziedzinie "mijania się z prawdą" Tusk wśród premierów jest rekordzistą Polski. Bije na głowę Millera i Oleksego, nie mówiąc już o Mazowieckim, Olszewskim, Marcinkiewiczu czy Kaczyńskim – pisze filozof społeczny

                    W 2005 roku Donald Tusk podjął niezmiernie słuszną decyzję. Słuszną dla swojej partii, choć niedobrą dla Polski. Po przegranych wyborach nie zdecydował się na utworzenie koalicji z PiS i rozpoczął gwałtowną kontestację prezydenta i rządu. Odczekał, aż koalicja z LPR i Samoobroną się rozpadnie, by w 2007 roku wygrać wybory, a po drodze pozbył się konkurenta – niedoszłego "premiera z Krakowa".

                    Niestety, na początku roku 2010 popełnił zasadniczy błąd. Pod wpływem Angeli Merkel i z innych nieznanych nam powodów odstąpił od pierwotnego planu i zrezygnował z kandydowania na prezydenta RP. Gdyby został prezydentem, wycofałby się na z góry upatrzone pozycje i dzisiejsze kłopoty rządu spadałyby już na barki nowego premiera (którego można by wymieniać jak zderzak).

                    Czy warto wygrać?

                    W dodatku zwolennicy obozu rządzącego – zwłaszcza ci wysokiego diapazonu – nie musieliby się wstydzić z powodu kolejnych wpadek swojego prezydenta cierpiącego nie tyle na dysleksję (jak twierdzi jeden z dziennikarzy programowo współczujący z niepełnosprawnymi i wykluczonymi), ile niestety na bardziej rozległe dysfunkcje intelektualne, które jest coraz trudniej ukryć.

                    Teraz potrzeba odważnej decyzji dotyczącej wyborów jesiennych. Jest rzeczą oczywistą, że ich wygranie i utrzymanie się przy władzy nie leży w interesie PO. Postawiłoby to ją w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza gdyby Tusk wciąż pozostał premierem. Sprzątanie po czterech latach rządów Platformy wymaga herkulesowej siły; sprzątanie Platformy po sobie samej będzie bardzo źle odbierane przez społeczeństwo, może nie pomóc nawet najwymyślniejsza propagandowa ekwilibrystyka.

                    Premierowi, który rządził przez cztery lata i chełpił się wszem wobec zieloną wyspą, trudno będzie przekonać społeczeństwo do ostrych oszczędności, a do zasadniczych reform państwa jest psychologicznie niezdolny i ideowo nieskłonny, o czym przekonał nas całą swoją działalnością polityczną. Trudno też sobie wyobrazić, by obywatele chcieli jeszcze przez cztery lata cierpliwie oglądać na ekranach swych telewizorów polityków Platformy.

                    Julię Piterę opowiadającą, jak walczy z korupcją, Bogdana Klicha tłumaczącego, jak wzmacnia armię, Jacka Rostowskiego wyjaśniającego, dlaczego rząd musi sięgnąć do kieszeni obywateli po kolejne pieniądze, minister Kopacz reformującą służbę zdrowia i relacjonującą działania rosyjskich przyjaciół w sprawie Smoleńska, Cezarego Grabarczyka snującego plany rozwoju kolejnictwa i samego Donalda Tuska ogłaszającego kolejną ofensywę i składającego dalsze obietnice itd. Czy rzeczywiście przyjemność słuchania Stefana Niesiołowskiego zrównoważy znużenie tymi występami?

                    Odruch wymiotny

                    Owszem, niektórzy Polacy twierdzą, że gotowi są znieść wszystko, byle tylko nie oglądać Jarosława Kaczyńskiego. Ale głosując na PO, i tak tego nie unikną. Obecnie znaczna część cotygodniowych wiadomości poświęcona jest właśnie temu, co on oburzającego powiedział i co fatalnego zrobił, na jakie przypadłości cierpi i jakim jest zagrożeniem.

                    Kampania przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu jest nie mniej brutalna, choć inna w tonie niż ta prowadzona przeciw Lechowi Kaczyńskiemu. To, że Jarosław Kaczyński wszystko, co robi, robi bardzo źle, a nawet jeszcze gorzej, jest apriorycznym warunkiem oglądu świata, który proponują nam główne media w Polsce, i zupełnie niezależnym od jego rzeczywistych działań czy intencji.

                    I pewnie nie pomogłyby mu ani codzienne zakupy w Biedronce, ani udział w posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie zamiast taniej żywności oferuje się tanią propagandę, bo znalazłby się jakiś inny powód negatywnego "niusa".

                    Ostatnia pozytywna wiadomość o nim – bodajże jedyna w ciągu ostatniej dekady – pochodzi z czasu tuż po wyborach prezydenckich. Wtedy chwalono go, że tak rozsądnie przegrał wybory.

                    Można się jednak obawiać, że gdy niebezpieczeństwo pisowskiego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych minie, poczucie przesytu sukcesami Platformy może wywoływać trudny do opanowania odruch wymiotny u mniej odpornych na PR Polaków. Wówczas wariant węgierski może się stać nieuchronny i premier Tusk podzieli los Ferenca Gyurcsánya.

                    Natomiast chwilowe przejście do opozycji – albo w najgorszym razie pozycja koalicjanta juniora w rządzie SLD z premierem ze Szczecina na czele – mogłoby odświeżyć wizerunek PO, zahartować ją i wzmocnić, także kondycyjnie, bo i na piłkę nożną jej czołowi działacze będą mogli poświęcić więcej czasu.

                    Gdyby zaś rząd utworzyło Prawo i Sprawiedliwość, to nie tylko spadłaby na nie czarna robota przywracania jakiej takiej równowagi budżetowej, ale i musiałoby ono poradzić sobie z histerią elit oraz agresją "młodych, pseudowykształconych, przybyłych do wielkich miast", zapewne nie mniejszą niż w latach 2005 – 2007. Można by wtedy umiejętnie podsycać te nastroje, sterować nimi i organizować nacisk zewnętrzny, by przygotować triumfalny powrót PO do władzy najpóźniej w 2015 roku.

                    Najwięcej kłamstw

                    Oczywiście Platforma ma wielu tak fanatycznych zwolenników, że będą głosować na PO wbrew jej racjonalnemu interesowi, wspierając nieświadomie PiS (dla niego najlepszy wariant to taki, w którym zdobywa w wyborach najwięcej głosów, lecz nie obejmuje władzy, pozostając partią protestu, a koalicję tworzą PO z SLD jako przystawką). Nie wiedzą, że tak naprawdę pomóc Donaldowi Tuskowi i Platformie mogą wtedy, gdy nie pójdą do głosowania lub zagłosują na jakąś inną partię, choćby tak im kulturowo i ideowo bliski Ruch Poparcia Palikota.

                    Tym natomiast, którym mniej zależy na Donaldzie Tusku i Platformie, a bardziej na Polsce, ale wahającym się w ocenie rządów PO, radzę przeprowadzić dwa proste testy. Po pierwsze proszę zadać sobie pytanie, czy jakikolwiek rząd i jakikolwiek premier więcej nakłamał (od dziesięciu obietnic exposé premiera, zapowiedzi wprowadzenia euro przez inwestora z Kataru, solenne obietnice wyjaśnienia afery hazardowej i zmiany konstytucji po przesiewanie ziemi i polskich patomorfologów, przejrzystość śledztwa rosyjskiego, blokowanie portu w Świnoujściu przez Nord Stream, kolejne ofensywy legislacyjne itd., itp.).

                    Dla przejrzystości można sobie zrobić tabelaryczny wykaz. Naturalnie wszyscy wiemy, że w polskiej polityce bardzo często składane są obietnice, których się potem nie realizuje. Nie ma polityków bez grzechu "gołosłowia" i "mijania się z prawdą", ale wynik będzie oczywisty: cokolwiek byśmy powiedzieli, Donald Tusk jest absolutnym rekordzistą Polski, bije na głowę Leszka Millera czy Józefa Oleksego, nie mówiąc już o Tadeuszu Mazowieckim, Janie Olszewskim, Kazimierzu Marcinkiewiczu czy Jarosławie Kaczyńskim.

                    Tylko fakty

                    Po drugie proszę dokonać następującego eksperymentu myślowego: co by było, gdyby katastrofa podobna do smoleńskiej przydarzyła się jakiemuś innemu państwu, dajmy na to Ukrainie. Odrzucając niepotwierdzone wiadomości i spekulacje, uwzględnijmy tylko powszechnie znane fakty: profil polityczny i relacje z Rosją prezydenta i premiera, przygotowanie obu wizyt, zachowanie się po katastrofie i na miejscu katastrofy, dezinformacje i zapowiedzi bez pokrycia, raport MAK i reakcje nań itd., i zastosujmy do tego hipotetycznego przypadku. A potem odpowiedzmy sobie uczciwie – sine ira et studio – na pytanie, co sądzilibyśmy o takim kraju i o rządzących nim politykach?

                    Autor jest profesorem Uniwersytetu w Bremie i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz współpracownikiem "Rzeczpospolitej"
                    http://www.rp.pl/artykul/633715_Kras...Platformy.html

                    Tak jak było w tekście i tak jak pisał Nazgul i jeszcze bodajże Eman, PiS musi mieć powyżej 30%, a nowy rząd muszą tworzyć PO-SLD z premierem Donkiem, wicepremierem Grześkiem i w 2015 drugie Węgry*

                    *może nawet daimler, bądź mort się skuszą

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                      Ponieważ mnie olałeś zapytam raz jeszcze.
                      Masz dziwną manierę imputowania mi czegoś, czego nie zrobiłem. Akurat w przypadku internetu nic nie ginie, więc wskaż proszę palcem w którym miejscu Cię olałem i na jakie pytanie rzekomo Ci nie odpowiedziałem.

                      Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                      Na czym polega neutralność jeśli na jednej szali są patriotyczne hasła, a na drugiej popieranie czerwono-liberalnej bandy, która te hasła "zwalcza"?
                      Odpowiedź na post Foxx-a jak dla mnie tematu nie wyczerpuje.
                      W żaden sposób nie sugeruję ,że Ty popierasz ww bandę.Zwyczajnie intryguje mnie ta "neutralność", która pojawiła się pod cytatem z mojej wypowiedzi.
                      Na czym polega moja neutralność, napisałem wyżej. Na czym polega neutralność "jeśli na jednej szali są patriotyczne hasła, a na drugiej popieranie czerwono-liberalnej bandy, która te hasła zwalcza" - nie wiem, bo jej nie popieram.


                      Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                      Może zamiast czynić pewne aluzje co do moich wypowiedzi, zaszczyć mnie chwilą uwagi i odpisz.Chętnie rozwinę wątek "zmiany poglądów" i wychowania w takich , a nie innych czasach.
                      Lepiej byłoby zrobić to z samym zainteresowanym szczególnie jak się powiedziało już A.
                      Zainteresowanym czym, bo nie nadążam (nie pierwszy raz zresztą) za Twoim tokiem myślenia? Z ciekawości zadałem pytanie, Ty na nie odpowiedziałeś i ja Twoją odpowiedź przyjmuje do wiadomości. Niepotrzebnie szukasz drugiego dna tam gdzie go nie ma.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Lolek Zobacz posta
                        Masz dziwną manierę imputowania mi czegoś, czego nie zrobiłem. Akurat w przypadku internetu nic nie ginie, więc wskaż proszę palcem w którym miejscu Cię olałem i na jakie pytanie rzekomo Ci nie odpowiedziałem.
                        Nie mam żadnej maniery Pomyliłem się i tyle.Wydawało mi się ,że zadałem Ci pytanie.Tak nie było.Olanie odszczekuję.


                        Zamieszczone przez Lolek Zobacz posta
                        Na czym polega moja neutralność, napisałem wyżej. Na czym polega neutralność "jeśli na jednej szali są patriotyczne hasła, a na drugiej popieranie czerwono-liberalnej bandy, która te hasła zwalcza" - nie wiem, bo jej nie popieram.
                        Czyli wyskoczyłeś z tą neutrlanością ot tak sobie?W takim razie nie rozumiem kompletnie co miało to na celu.Zacytowałeś takie, a nie inne zdanie i zapytaś "co z neutralnością"..Jak widać Twój tok myslenia też trochę kuleje.



                        Zamieszczone przez Lolek Zobacz posta
                        Zainteresowanym czym, bo nie nadążam (nie pierwszy raz zresztą) za Twoim tokiem myślenia? Z ciekawości zadałem pytanie, Ty na nie odpowiedziałeś i ja Twoją odpowiedź przyjmuje do wiadomości. Niepotrzebnie szukasz drugiego dna tam gdzie go nie ma.

                        Następnym razem zignoruje Twój post skierowany do mnie.Niepoważny trochę się wydajesz albo palisz głupa zwyczajnie.


                        Pozdrawiam.Dobranoc.

                        Komentarz


                        • http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komor...wiadomosc.html


                          "Super Express": Bronisław Komorowski ostatniego dnia pełnienia przez siebie funkcji marszałka Sejmu przyznał sobie 22 tysiące złotych nagrody. Pozostali wicemarszałkowie także otrzymali wysokie nagrody.

                          Dzień po otrzymaniu premii Bronisław Komorowski zrzekł się mandatu posła, bo został wybrany na prezydenta. W ciągu 2010 roku Prezydium Sejmu przyznało sobie w sumie trzy nagrody - dwa razy po 100 proc. i raz 150 proc. uposażenia.

                          Odkąd urząd marszałka objął Grzegorz Schetyna, Prezydium zadecydowało o przyznaniu sobie kolejnych dwóch premiach.

                          REKLAMA

                          - Zostaliśmy nagrodzeni za ciężką pracę. Po katastrofie smoleńskiej pracowaliśmy w Prezydium Sejmu jedynie we troje - tłumaczy marszałek Stefan Niesiołowski (PO).

                          Nagrody przyznaje Prezydium Sejmu, w skład którego wchodzą marszałek i wicemarszałkowie - informują dziennikarze "Super Expressu".
                          Za zajęcie pierwszego miejsca, na zachętę.
                          "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                          Bynajmniej to nie przynajmniej!

                          Komentarz


                          • Uczciwie mówię, że to nie jest dobry czas na masowe i powszechne podwyżki w tak czy inaczej rozumianej sferze budżetowej - tak premier Donald Tusk skomentował inicjatywę szefa MON Bogdana Klicha, by podnieść uposażenia żołnierzom
                            I tradycyjny komentarz:

                            2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty

                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
                              I tradycyjny komentarz:

                              2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty

                              A Angela M. Ci nie wytłumaczyła, że kampanie wyborcze robi się na wybory a nie na PO wyborach?

                              Nawiasem mówiąc śmieszne, że najpierw "nasi" politycy robią kampanie a potem "poważni" politycy tłumaczą oczywistości tzw. "elektoratowi" )))
                              From flood into the fire
                              One thousand voices sing
                              We're in this together
                              For whatever fate may bring

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                                Czyli wyskoczyłeś z tą neutrlanością ot tak sobie?W takim razie nie rozumiem kompletnie co miało to na celu.Zacytowałeś takie, a nie inne zdanie i zapytaś "co z neutralnością"..Jak widać Twój tok myslenia też trochę kuleje.
                                Dobry Boże... Jak widać istnieje wiele matrixów, a Twój matrix jest naprawdę gruby. Zaprezentowałeś na forum pogląd "zerojedynkowy", ja z ciekawości zapytałem czy dopuszczasz istnienie trzeciej drogi, odpowiedziałeś na moje pytanie, wyczerpując jak dla mnie temat.

                                Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                                Następnym razem zignoruje Twój post skierowany do mnie.Niepoważny trochę się wydajesz albo palisz głupa zwyczajnie.
                                Spoko, czyli jestem trochę głupawy i niepoważny. Jakoś przeżyję tą diagnozę, "doktorze". Pierwsze zdanie z ostatniego akapitu Twojej wypowiedzi to bardzo dobry pomysł. Tyle ode mnie, wystarczy rozmywania tematu.

                                PS: Foxx, do Twojego posta jeszcze wrócę

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X