Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • A ja dorzucę:

    Adam Małysz na kursie i na ścieżce?

    Bardzo dziwnie czyta się wypowiedź Adama Małysza, zwłaszcza, że jej kontekst w ogóle nie pasuje do reszty wywiadu, ani do samego pytania:

    Dziennikarz: Zmieniłby pan coś w swoim życiu? Na przykład bardziej sprzeciwił się zwolnieniu Hannu Lepistoe?

    Adam Małysz: Z Hannu sytuacja wyglądała tak, że decyzja była podjęta. Spotkałem się z prezesem Andrzejem Wąsowiczem i Tajnerem. Powiedzieli, że muszą zwolnić Lepistoe, bo jest duże parcie z mediów i ministerstwa. Spytali, co ja na to, żeby trenerem został Łukasz Kruczek. Powiedziałem, że w porządku...

    A inne sprawy i zmiany? Uważam, że to co, się dzieje z naszym życiem, jest ustalone. Każdy ma swoje przeznaczenie. Mamy ciągle aferę dotyczącą katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Szukanie winnych, a to piloci, a to Rosjanie. Wszystkich to już męczy. Dlaczego prezes Jarosław Kaczyński nie składa kwiatków w Krakowie, a w Warszawie pod bramą pałacu? Dla mnie to jest śmieszne, bo przecież jego brat i bratowa leżą na Wawelu
    .


    Dalej jest o Marcie Kaczyńskiej. Sednem jest jednak odniesienie się do składania kwiatów pod Pałacem Prezydenckim.

    O tym, że kwiaty i znicze przeszkadzają mieszkańcom Pałacu przyznał ostatnio post-towarzysz Tomasz Nałęcz w wywiadzie dla "Uważam Rze", ale nie spodziewałbym się nigdy, że te zakazane kwiaty i znicze tak bardzo przeszkadzają Adamowi Małyszowi.

    Wyjawię od razu mój stosunek do Małysza. Mam do niego bardzo dużo sympatii, nie tylko za jego skoki, ale za jego sportową postawę przez te wszystkie lata, za skromność, przywiązanie i szacunek dla kibiców. To się nie zmieni.

    Jednak swoją wypowiedzią Małysz (chcąc nie chcąc) wkroczył na grząski grunt polityki. Zrobił to z własnej woli, nie przymuszany przez dziennikarza natarczywym pytaniem, dlatego należy zakładać że powiedział to co chciał powiedzieć i co wcześniej sobie przygotował.

    Jest to wyraźny sygnał i wyraźne opowiedzenie się po jednej z politycznych stron konfliktu, ale jest to także jego opinia. Uszanujmy to.

    Jeśli Adam Małysz nie rozumie, czemu od 11 miesięcy miejsce pod Pałacem Prezydenckim zapełnia się (nie sam Kaczyński tam chodzi przecież) ludźmi, jeśli go to śmieszy, to nie należy od razu zakładać złej woli. Należy postarać się, żeby Małysz to zrozumiał i żeby przestało go to śmieszyć, ponieważ katastrofa smoleńska i "śledztwo" w tej sprawie to nic śmiesznego.

    Należy wytłumaczyć naszemu Mistrzowi, że ludzie którzy przychodzą każdego 10 pod Pałac Prezydencki, przychodzą tam w konkretnym celu, który wyartykułowany jest na niesionym przez pochód transparencie "CHCEMY PRAWDY". Nie jest to ani śmieszne, ani dziwne, dla mnie to jest zrozumiałe.

    Spotkania mają miejsce pod Pałacem Prezydenckim, bo to tam, po katastrofie zebrał się Naród.

    To tam poczuł bliskość i swoją siłę i to tam będzie zbierał się w nadziei na ponowne poczucie tego zjednoczenia.

    Jeśli Adam Małysz chce zrozumieć ludzi, którzy zbierają się pod Pałacem Prezydenckim powinien obejrzeć film "Solidarni 2010", być może zrozumie, że to nie Jarosław Kaczyński zdecydował o tym miejscu, ale ludzie, którzy sami tam przyszli i będą przychodzić, czy się to Tomaszowi Nałęczowi podoba czy nie.

    Jest jeszcze druga rzecz, którą należałoby Adamowi Małyszowi wyjaśnić (bo jak sam przyznał nie śledzi pilnie mediów), a mianowicie kwesita "zmęczenia Smoleńskiem". Istotnie można zauważyć wśród ludzi takie zjawisko, jednak pytanie zasadnicze, jakie należałoby w tej sprawie postawić, brzmi: "dlaczego ta sprawa ma wciąż tyle tajemnic i nie jest wyjaśniona"?

    W zasadzie Adam Małysz, domagając się zakończenia "afery dotyczącej katastrofy" apeluje o to samo o co "smoleńscy paranoicy" i o to czego ja domagać się będę 10 kwietnia 2011 roku w Warszawie. Być może Pan Adam nie zdaje sobie sprawy, że obecne "śledztwo smoleńskie" im dłużej trwa, tym mniej na temat przyczyn katastrofy wiadomo (ewenement światowej kryminalistyki), dlatego wszystkim tym którzy mają już "dość Smoleńska" powinno zależeć na jak najszybszym i jak najbardziej wiarygodnym wyjaśnieniu tej sprawy. Wszyscy, łącznie z Małyszem, chcemy żyć w spokojnym kraju, nietarganym tak potężnymi emocjami, ale rozwiązaniem nie jest zatkanie oczu i uszu oraz udawanie, że sprawy nie ma. Nie można powtórzyć błędu polskiej transformacji, gdy na ołtarzu Świętego Spokoju poświęcono lustrację, przez co temat ciągnie się już ponad 20 lat od "przełomu" i nie może się skończyć.

    Każdy kto naprawdę domaga się zakończenia tematu Smoleńska (a nie jego rozgrzebywania przez kolejne 20 lat) powinien domagać się pełnej prawdy o katastrofie, a nie kłamstw MAK-u i spiskowych rosyjskich teorii psychologicznych.

    Tak traktuję tę wypowiedź Adama Małysza, chyba że okaże się, że Mistrz tak naprawdę posłużył za polityczne narzędzie w rękach Krula i jedyne czego chce, to przemilczenie i zamknięcie tematu Smoleńska. Wtedy jednak Małysz przestanie być sportowcem a stanie się politykiem. Politykiem na kursie i na ścieżce.

    Podobne nieporozumienie miało miejsce także przy okazji "wojny o krzyż". Media, które tak ochoczo transmitowały to co się dzieje pod krzyżem, nie podjęły trudu wyjaśnienia społeczeństwu o co tak naprawdę toczy się spór. To nie był spór o krzyż, to był spór o ten konkretny krzyż, który miał konkretną symbolikę i konkretne przeznaczenie. Opisane było ono na tabliczce, która obecnie została z niego brutalnie zerwana i schowana (krzyż wisi w kościele nagi).

    Ta tabliczka tłumaczy wszystko:

    http://lubczasopismo.salon24.pl/adam...e-i-na-sciezce
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Pan Kamil Zobacz posta
      Pani Kurtyka pięknie odpowiada szmaciarzowi z GóWna
      http://wpolityce.pl/view/8980/Kurtyk...zenia_IPN.html


      pozamiatała tym brudasem
      ...ta ziemia do Polski należy
      choć Polska daleko jest stąd,
      bo wolność krzyżami się mierzy
      historia ten jeden ma błąd!!!!

      Better Dead Than Red!!!

      Komentarz


      • AUTO, mógłbyś - przed twoimi następnymi wynurzeniami - odpowiedzieć na zadane pytania ze swoich poprzednich przemyśleń.

        Cytować mi się nie chce, znając teorie meteorytów zdaję sobie sprawę, że je widziałeś i celowo pominąłeś.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez mort Zobacz posta
          pozamiatała tym brudasem
          Dokładnie, miazga.

          A Fausette tradycyjnie-
          Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
          - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
          Zapamiętał.

          Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

          Komentarz


          • „Jest pan najprawdziwszym z Polaków” - takimi słowami zwrócił się do Adama Małysza premier Donald Tusk w trakcie środowego spotkania w Kancelarii Premiera. Małysz odpowiedział, że spotkanie z szefem rządu to dla niego zaszczyt.
            Hmm widzę, że Tusk wartościuje Polaków, wspominały o tym jakieś fakty?
            Io di notte ti sogno sempre, e di giorno canto per te,
            quando in campo c'e la Juventus, tutto il resto e niente per me!

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
              AUTO, mógłbyś - przed twoimi następnymi wynurzeniami - odpowiedzieć na zadane pytania ze swoich poprzednich przemyśleń.
              A o które dokładnie przemyślenia Ci chodzi?

              Komentarz


              • Zamieszczone przez AUTO Zobacz posta
                Kaczyński zobaczył, że akurat z Małyszem kłócić się nie ma sensu bo dał on Polsce więcej radości niż cały PiS razem wzięty to teraz zaczyna znów mówić, że to przez zakłamane media.
                tusk z kolei wykorzystal ten moment zeby pokazac sie w mediach w dobrym swietle Adama Malysza, bo przeciez nie ze wzgledu na sukcesy swojego rzadu - na tej plaszczyznie ten marny czlowieczek nie ma nic do powiedzenia

                Komentarz


                • -proszę-

                  Zamieszczone przez AUTO Zobacz posta
                  Żyjemy w wolnej Polsce i powinniśmy się cieszyć, że każdy może otwarcie mówić kto jest dla niego autorytetem, a kto nie. Dla mnie autorytetem jest Lech Wałęsa, a śp. Anna Walentynowicz nie (doceniam jej udział w ruchu Solidarności, ale niesmak budziła u mnie jej dalsza działalność u boku takich ludzi jak Andrzej Gwiazda). Odnoszę wrażenie, że wojna polityczna na górze przenosi się niestety również na autorytety, a to źle dla przyszłych pokoleń. Skoro bowiem autorytety są tak zajadle krytykowane i pomawiane to kto ma pełnić rolę autorytetu dla przyszłych pokoleń? Kuba Wojewudzki i jemu podobni znani z tego, że są znani?
                  Szkoda, że nie można wpisać do konstytucji zakazu przenoszenia wojenek politycznych na pewne istosne społecznie sfery./
                  Zamieszczone przez Jerzman
                  Co masz do A. Gwiazdy?
                  Zamieszczone przez legart
                  O właśnie jak też czekam na argumenty przeciwko Anrzejowi Gwieździe. Tylko proszę nie wpisywać takich typu "bo knuł przeciwko Walęsie na zjeździe Solidarności"....
                  Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  A ja na nic nie czekam - Wałęsa jako "autorytet" przekracza moją percepcję.
                  Zamieszczone przez AK47 Zobacz posta
                  Pozwolę sobie jeszcze dodać swoje trzy grosze.

                  Jakie ma "kwalifikacje" Wałęsa, aby być autorytetem? Co sobą reprezentuje?

                  Jest wykształcony? Nie.
                  Jest człowiekiem z klasą? Nie.

                  Obalił komunę? Litości. Wałęsa niczego nie obalał. Komuna zawaliła się sama, a gdyby Wałęsa był prawdziwym zagrożeniem dla komuny, to szybko uległ by jakiemuś dziwnemu "wypadkowi". Spadł by ze schodów, albo coś.

                  Komuniści oddali mu władzę, bo wiedzieli że przy Lechu W. włos im z głowy nie spadnie. I to nie dlatego, że Wałęsa był agentem (choć był) tyko dlatego, że to totalny imbecyl.

                  Więc jakie ma przymioty Lech Wałęsa, aby uznawać go za "autorytet"
                  Ostatnio edytowany przez Peace; [ARG:4 UNDEFINED].

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                    przeciez nie ze wzgledu na sukcesy swojego rzadu - na tej plaszczyznie ten marny czlowieczek nie ma nic do powiedzenia
                    No ma:

                    http://www.platforma.org/pl/aktualno...latformy-.html

                    Tylko nie chce o tym gadać a 70% elektoratu nie pamięta o tym, że ten pan się pod tym podpisał..
                    "Policzmy głosy".
                    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                    "
                    Janusz Waluś - czekaMY!

                    Komentarz


                    • wstyd mi teraz ze odpowiedzialem komus dla kogo autorytetem jest Lech Walesa

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Eman Zobacz posta
                        tusk z kolei wykorzystal ten moment zeby pokazac sie w mediach w dobrym swietle Adama Malysza, bo przeciez nie ze wzgledu na sukcesy swojego rzadu - na tej plaszczyznie ten marny czlowieczek nie ma nic do powiedzenia
                        Każdy polityk lubi się grzać w świetle sławy wielkich sportowców. Przy Małyszu grzał się Kwach, grzał Kaczyński, a teraz grzeje się Tusk. Nic nowego.

                        A odpowiadając na pytania:

                        1. Do Andrzeja Gwiazdy mam żal, że tak zaciekle atakował Wałęsę i głosił, że wielki sukces Polski jakim był okrągły stół to w istocie zdrada. Chciałbym więcej takich zdrad na świecie dzięki którym narody zyskiwałyby wolność bez bezsensownego rozlewu krwi. Taka zdrada przydałaby się np. obecnie w Libii.

                        2. Autorytet to nie człowiek z "kwalifikacjami". Prawdziwy autorytet nie musi być ani wykształcony, ani byc człowiekiem z klasą. Nie ma bowiem praktycznie autorytetów kompletnych (może z wyjątkiem Jana Pawła II choć i tu pewnie pojawiłyby się różne opinie). I tak w pewnych dziedzinach autorytetem może być niewykształcony Małysz (autorytet sportowy pokazujący, że w sumie prosty i skromny chłopak może ciężką i uczciwą pracą osiągnąć bardzo wiele; bez układów i bez dopingu). Autorytetem może być Wałęsa który nie obalił komuny sam, ale miał w jej obalaniu niebagatelny udział. Autorytetem może być Powstaniec Warszawski który walczył za Polskę i za nas wszyskich i nigdy nie zapomniał co to honor. Wreszcie autorytetami mogą byc dla nas nasi rodzice, dziadkowie, krewni. Każdy z przytoczonych przypadków to inny typ autorytetu i każdego uznajemy za autorytet z innego powodu. Wykszatałcenie nie jest czynnikiem którym mierzyć należy autorytety.
                        Ostatnio edytowany przez AUTO; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez AUTO Zobacz posta
                          Każdy polityk lubi się grzać w świetle sławy wielkich sportowców. Przy Małyszu grzał się Kwach, grzał Kaczyński, a teraz grzeje się Tusk. Nic nowego.
                          AUTO ty chyba w innej kwestii zostałeś wywołany do tablicy

                          Komentarz


                          • Przypomina jednego z byłych forumowiczów swoimi postami.
                            Lemingiem zajebało jak śledziem w Gdyni.
                            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                            "
                            Janusz Waluś - czekaMY!

                            Komentarz


                            • A co z tym Lemingiem? Nie mógł znieść krytyki na forum?
                              Ja nie ukrywam, że sympatykiem PiS nigdy nie byłem mimo centroprawicowych poglądów światopoglądowych. Patriotyzm to nie wymachiwanie szabelką, a romantyczne spojrzenie na Polskę mogłoby być dobre w stanie wojny, ale w czasach w których obecnie żyjemy najważniejsza jest praca u podstaw. Niezbyt spektakularna acz bardzo Polsce potrzebna. Dla mnie prawdziwym patriotą nie jest ten co ma gębę pełną słów o umiłowaniu ojczyzny, a ten co uczciwie płaci podatki, nie okrada państwa (np. lewe zwolnienia lekarskie), dba o wspólne dobro wszystkich obywateli. Pewnie dlatego nie trafia do mnie tani populizm patriotyczny. A krytyki się nie boję

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez AUTO Zobacz posta
                                Dla mnie prawdziwym patriotą nie jest ten co ma gębę pełną słów o umiłowaniu ojczyzny, a ten co uczciwie płaci podatki, nie okrada państwa (np. lewe zwolnienia lekarskie), dba o wspólne dobro wszystkich obywateli. Pewnie dlatego nie trafia do mnie tani populizm patriotyczny. A krytyki się nie boję
                                Ile lat pracujesz już zawodowo, kolego patrioto?
                                I na kogo głosowałeś w ostatnich wyborach, jeśli to nie tajemnica.
                                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                                "
                                Janusz Waluś - czekaMY!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X