Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta

    Poza tym ciężko będzie wytłumaczyć tej mniej bystrej części narodu, że wycofano wojska z Iraku, aby je przerzucić do Libii.
    chociaż kto wie, czy już nie trwają przymiarki do tego , aby jednak jakoś do tej bystrzejszej , lepiej wykształconej części społeczeństwa z tym przysłaniem jednak jakoś dotrzeć - na razie zapewne jako pilotaż większego przedsięwzięcia GóWno ma się bowiem ukazać w Katowicach w wersji wyłącznie komiksowej... a więc , kto wie... kto wie...
    "No pasaran!" ???

    HEMOS PASADO !!!

    Komentarz


    • Zamieszczone przez casual Zobacz posta

      Przy okazji zapytam- to oznacza, ze są najmądrzejsi, najpiękniejsi czy jacy?
      w każdym razie na pewno są w awangardzie modnej ostatnio kampanii walki z anoreksją
      "No pasaran!" ???

      HEMOS PASADO !!!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
        na razie zapewne jako pilotaż większego przedsięwzięcia GóWno ma się bowiem ukazać w Katowicach w wersji wyłącznie komiksowej...
        64-stronicowy komiks o kibolach?
        "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

        Komentarz


        • Nie zniżajmy się do poziomu Platfusów. Nie bawią mnie równie lotne komentarze dotyczące Jarkacza, uskuteczniane przez tzw. "młodych, wykształconych z wielkich miast" jak i te poniżej dot. tej "pary roku". Pies ich jebał, promka jej osoby idzie pełną parą, salon podziękować musi jej jakoś za pojechanie Jarkaczowi ale nie znaczy to, że mamy zniżać się do poziomu stada lemingów z PO. Niech oni się bawią w takie gówno.
          http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

          Komentarz


          • Pani Henryka, wybitny działacz Solidarności w Sierpniu zajmowała się głównie piciem. Potem wyszła za mąż za zomowca. A w "wolnej" Polsce założyła rodzinny dom dziecka, bo dzieci z mężem kochaja nad życie. A teraz Pani Pochenke ejakuluje na dzwięk jej nazwiska. Chciałoby się zaskandować: "ile Ci dali, ej Kuro, ile Ci dali".
            Ostatnio edytowany przez Jerzman; [ARG:4 UNDEFINED].
            Bóg z Nami, choj z Nimi.
            Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

            Komentarz


            • To skanduj.
              Lubię sobie jebnąć posta.

              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

              Komentarz


              • To dobra okazja, by przypomnieć.

                Fronda.pl: Henryka Krzywonos obroniła honor „Solidarności”?

                Krzysztof Wyszkowski*: Trudno jest mówić o honorze Pani Henryki Krzywonos, którą znam osobiście i nawet dosyć lubię. Jednak, delikatnie mówiąc, jest to ostatni człowiek, który może wypowiadać się w sprawie honoru i godności solidarnościowej. Mam w pamięci pewien incydent z nią związany ze strajku w 1980 roku, który daje mi podstawy, by odmawiać jej prawa do obrony honoru "Solidarności".

                O jaki incydent chodzi?

                W aktualnym wydaniu biuletynu IPN jest krótka notatka na temat pewnych okoliczności, które stawiają Panią Krzywonos wobec bardzo poważnych podejrzeń. I niech to Panu wystarczy.

                Obrońcy jej słów przekonują, że jej wystąpienie, w którym zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego, nie było w ogóle polityczne a właśnie miało na celu obronę honoru „Solidarności”.

                To jest zasadne w tym sensie, że Henia Krzywonos jest po prostu niemądrym człowiekiem. Może jest dobrą osobą. Opiekuje się dziećmi w założonym przez siebie domu dziecka. Bywałem w tym domu i naprawdę jej matkowanie tym dzieciom było wspaniałe. Jednak nie można tego mieszać z jej ostatnim wystąpieniem. Nie jest ona osobą niepolityczną. Pamiętam jak podczas jednego z naszych spotkań odebrała ona telefon od Jolanty Kwaśniewskiej. Kiedy zszokowany zapytałem ją, czy utrzymuje kontakty z Kwaśniewską, ona odpowiedziała mi, że to jej serdeczna przyjaciółka i daje pieniądze na jej dom dziecka. Niestety, Henia jest osobą, która wyznaje zasadę, że cel uświęca środki. Przedwczoraj Henryka Krzywonos popełniła rzeczy okropne i podłe. Ona dobrze wie, kto w strajku w 1980 roku był ważny oraz kto decydował o nastrojach i kierunku rozwoju wydarzeń. Taką osobą była Anna Walentynowicz. Henia Krzywonos wynajęła się po prostu do odgrywania roli bohaterki Sierpnia '80. W ubiegłym roku została nawet okrzyczana kobietą XX-lecia. Niewątpliwie ten tytuł bohaterki Polaków czasów najnowszych należy się takim ludziom jak Anna Walentynowicz. Natomiast Krzywonos - hałaśliwa, krzykliwa i agresywna kobieta została użyta jako narzędzie propagandy po to, by zagłuszyć prawdę o prawdziwej bohaterce - Annie Walentynowicz.

                Nie umniejsza Pan jej roli w strajku? To nieprawda, że zatrzymała tramwaj i tym samym dała sygnał do rozpoczęcia strajku pracowników gdańskiej komunikacji?

                Henryka Krzywonos nie odgrywała żadnej roli w tym strajku. Odsyłam do biuletynu IPN, gdzie jest podane dokładnie, jak przebiegał ten strajk. Wiem, o czym mówię, bowiem znam bardzo dobrze Zenona Kwokę, człowieka, który prowadził ten strajk, który zresztą opublikował wspomnienia na ten temat. Krzywonos jest hałaśliwym, narzucającym się człowiekiem. Dlatego została przyjęta do MKS-u, ale nie spełniała tam żadnej istotnej roli.

                A zatrzymanie tramwaju?

                Tramwaje zostały zatrzymane w zajezdniach tramwajowych. Ona go zatrzymała, ponieważ nie było prądu w sieci.

                Teraz po zaatakowaniu Jarosława Kaczyńskiego stała się wielką gwiazdą medialną.

                Duża część decydentów w mediach polskich wywodzi się ze struktur komunistycznych. Na tym zbudowany jest cały system medialny w Polsce. W tej chwili te same siły przejmują telewizję publiczną. Wiarygodność propagandy, którą te media prezentują, jest żadna. Nic dziwnego więc, że osoba atakująca Kaczyńskiego staje się gwiazdą medialną. Henryka Krzywonos zarzuciła Jarosławowi Kaczyńskiemu, że skłamał mówiąc o roli Lecha Kaczyńskiego w przebiegu strajku. Otóż Henryka spędzała w Stoczni sporo czasu, ale nie zawsze była w stanie, powiedzmy, rejestrować sytuację i musiałem nawet w takiej sprawie interweniować.

                Również Lech Wałęsa zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu kłamstwo i zanegował jego przynależność do „Solidarności”. Natomiast, jego zdaniem, śp. Lech Kaczyński był nic nie znaczącym doradcą podczas strajku i wykładał robotnikom komunistyczne prawo pracy, które Wałęsa starał się obalić. Czy to jest pisanie historii na nowo?

                W słowach Wałęsy jest tyle samo prawdy co w tym, że Lech Wałęsa nie był tajnym współpracownikiem SB. Lech Kaczyński był wybitnym działaczem Wolnych Związków Zawodowych i był również wybitnym uczestnikiem strajku sierpniowego. Wałęsa czy Bogdan Lis, którzy zaprzeczają, że Lech Kaczyński odgrywał ważną rolę w strajku, po prostu kłamią. To jest obrzydliwe gdy ludzie, którzy związali się z komunistami i zbudowali swoje kariery na współpracy z właścicielami PRL, dzisiaj fałszują historię. Byłem obecny podczas strajku dłużej niż Lis i wiem o roli Lecha Kaczyńskiego. Usiłowaliśmy nakłonić Mazowieckiego, żeby przyjął go do komisji ekspertów. Mazowiecki się temu przeciwstawił twierdząc, że to jest zespół, który się zna i mają już swoje uzgodnienia. On nie chciał człowieka od nas, by nikt nie kontrolował ich od wewnątrz. Nie chcieli żadnego świadka negocjacji ze stroną rządową nie będącego z ich środowiska. Gdyby nie niespodziewany przyjazd doradców, inspirowany moim zdaniem przez SB, to Lech Kaczyński byłby jednym z najważniejszych członków komisji. Jeden z agentów donosił zresztą SB, że ja zaproponowałem wcześniej powołanie komisji ekspertów, w skład której miał wchodzić m.in. Bogdan Borusewicz czy Mariusz Muskat. Ten agent połączył jednak tę komisję z komisją Mazowieckiego. Ja jednak proponowałem powołanie komisji ekspertów spośród ludzi, którzy byli działaczami Wolnych Związków Zawodowych.

                Wałęsa mówi dziś, że „Solidarność” powinna zwinąć sztandary i zajmować się problemami ludzi pracy pod szyldem np. „Solidność”. Czy „Solidarność’ jest dziś upolitycznionym związkiem zawodowym?

                Na takie argumenty powinno się odpowiedzieć, że Lech Wałęsa powinien zmienić nazwisko na Lech Bolek. Współczesna "Solidarność” ma wszelkie możliwe prawo do tego, żeby reprezentować dawną „Solidarność”. Jaki jest związek między Polską Mieszka I a III RP? Uznajemy ciągłość państwa. Ta sama ciągłość obowiązuje „Solidarność”. A zarzut, że związek jest upolityczniony nie jest niczym nowym. Dziś mówi się, że popiera on PiS, ale gdyby związek popierał układ postkomunistyczny i szedł na pasku agentów oraz dochował wierności Okrągłemu Stołowi, Wałęsie, Bujakowi i wszystkim ludziom, którzy sprzedali związek i znaczki „Solidarności” na aukcji żony Kiszczaka, to byłby chwalony. Wtedy byłby wspaniały i nie byłby rzecznikiem „nienawiści”. To, co robi Wałęsa czy Tusk, jest odrażające. Ten, kto ich krytykuje i śmie narzekać na obecne rządy, jest - ich zdaniem - rzecznikiem „nienawiści”. Zresztą te przypisywanie wszystkim dookoła nienawiści czy obsesji jest typowe dla komunistycznych specjalistów od psychoanaliz. Ten język psychiatrii używany do zniszczenia konkurentów politycznych jest znamienny.

                Ale może wybuczenie Donalda Tuska przez związkowców było jednak przesadą?

                Absolutnie nie! Ten człowiek powiedział rzecz odrażającą, wstrętną i podłą. Pamiętam Tuska jako młodego chłopca, którego traktowałem jak miłego człowieka, który dojrzewa świadomościowo i jego krytykę wobec polskości brałem jako niesforność i bunt typowy dla okresu dojrzewania. Myślałem jednak, że potem okrzepnie i do głosu dojdzie u niego zdrowy rozsądek. Zakładałem również w tym uczciwość i szlachetność, a okazało się, że ten człowiek zakonserwował swoją małość i miałkość. Jego oskarżenia, że dzisiejsza „Solidarność” nie ma 10 milionów członków, są obrzydliwe, ponieważ on sam był po '89 roku rzecznikiem walki ze związkami zawodowymi.

                Niektórzy jednak zwracają uwagę, że nie powinno się organizować takiej uroczystości razem z działającym związkiem zawodowym, który ze swej natury musi być w konflikcie z rządem. Może należało oddzielić historyczny związek od tego obecnego podczas uroczystości 30-lecia „Solidarności”?

                A kto jest tym historycznym liderem? TW "Bolek"? TW "Święty"? Czy może gromada innych tajnych współpracowników oraz gromada oportunistów, którzy się utuczyli na układzie okrągłostołowym?

                Czy można już dzisiaj legalnie nazywać Lecha Wałęsę TW "Bolkiem"?

                Tak. To jest rzeczywista wartość tego procesu (gdański sąd odrzucił pozew Lecha Wałęsy przeciw Krzysztofowi Wyszkowskiemu, który w 2005 roku nazwał byłego prezydenta "Bolkiem”- przyp. Ł.A) i jego dorobek. Po 5 latach sąd oficjalnie i urzędowo orzekł, że stwierdzenie, iż Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek", jest zgodne z prawdą. Wyrok jest dowodem rzetelności sędzi prowadzącej proces i sukcesem uczciwych historyków, takich jak dr Sławomir Cenckiewicz. Jest przełomowy bowiem jest błogosławieństwem dla wolności badań naukowych i wolności słowa pod rządami reesbekizacyjnych rządów Donalda Tuska. Sąd nie zajmował się tym, czy Wałęsa był TW "Bolkiem", ale tym, czy moje słowa naruszają jego godność osobistą. Skoro sąd uznał, że nie naruszyłem dóbr osobistych Wałęsy to znaczy, że mówiłem prawdę.

                Czy po 30 latach od powstania „Solidarności”, tych wszystkich kłótniach, jakie obserwujemy od lat pomiędzy ludźmi związku oraz rzeczywistości III RP, może Pan powiedzieć, że warto było walczyć?

                Mam 63 lata i wiem, że wybory życiowe nie są kwestią chłodnego rozumu. Takich wyborów dokonuje się pod wpływem emocji. To trochę jest tak jak z zakochaniem się. Przystępując do zorganizowanej działalności antykomunistycznej byłem pełen wiary w możliwość osiągnięcia dobra. To było trochę podobne do chrześcijańskiego niesienia prawdy między ludzi po to, by doprowadzić do wspólnego katharsis i wyzwolenia. Miłość do Ojczyzny i troska o dobro własnego narodu napędzały nas wtedy. Teraz wiem, że byłem pijanym dzieckiem we mgle; biednym głupcem, który nie wiedział, na co się porywa i z jakimi potęgami ma do czynienia. Jednak nie żałuję moich czynów. Zrobiłem całą masę błędów i okropnych głupstw. Mam poczucie wielkiej winy w stosunku do własnej Ojczyzny i Polaków. Rozpoznaję skalę własnej odpowiedzialności za nieszczęścia, które na Polskę spadły w postaci np. mitu Lecha Wałęsy. Przyłożyłem rękę do wielu okropnych rzeczy, ale z drugiej strony mogę się tłumaczyć, że działałem w dobrej wierze. Chciałem dobrze.
                Rozmawiał Łukasz Adamski

                *Krzysztof Wyszkowski - współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych, uczestnik strajków w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku. Dziennikarz i publicysta.
                http://fronda.pl/news/czytaj/krzywon..._walentynowicz
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
                  Nie zniżajmy się do poziomu Platfusów. Nie bawią mnie równie lotne komentarze dotyczące Jarkacza, uskuteczniane przez tzw. "młodych, wykształconych z wielkich miast" jak i te poniżej dot. tej "pary roku". Pies ich jebał, promka jej osoby idzie pełną parą, salon podziękować musi jej jakoś za pojechanie Jarkaczowi ale nie znaczy to, że mamy zniżać się do poziomu stada lemingów z PO. Niech oni się bawią w takie gówno.


                  O jakim zniżaniu się do poziomu Platfusów mówisz? Nie stawiaj prosze ludzi, którzy śmieją się z zeszłorocznej medialnej kariery p. Krzywonos (która zbiera laury za wiadomą akcję skierowaną przeciwko Jarkowi) z ludzmi, którzy (przykładowo) przez całe miesiące w chamski i bezzasadny sposób szydzili z najprzyzwoitszego Prezydenta, jakiego miała Polska po 89 roku.

                  Nikt tu się do tego poziomu nie zniża.
                  Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                  - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                  Zapamiętał.

                  Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez casual Zobacz posta


                    O jakim zniżaniu się do poziomu Platfusów mówisz? Nie stawiaj prosze ludzi, którzy śmieją się z zeszłorocznej medialnej kariery p. Krzywonos (która zbiera laury za wiadomą akcję skierowaną przeciwko Jarkowi) ...
                    I pytając czy oni są najmądrzejsi czy najpiękniejsi nie chodziło Ci o to, że to gruba baba jest ?
                    Lubię sobie jebnąć posta.

                    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                      I pytając czy oni są najmądrzejsi czy najpiękniejsi nie chodziło Ci o to, że to gruba baba jest ?
                      a nie jest ?
                      "No pasaran!" ???

                      HEMOS PASADO !!!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
                        a nie jest ?
                        Tak samo platfus się może zapytać gdy zwróci mu się uwagę po kolejnym "przednim" dowcipie. "Czy Jarkacz nie jest mały i czy nie ma kota?".

                        Ten sam żałosny poziom jak dla mnie.


                        Edyta. To jest też odpowiedz do Casuala. Nie wiem czemu często wy dwaj zlewacie mi się w jedną osobę na forumce
                        Ostatnio edytowany przez Citlivu; [ARG:4 UNDEFINED].
                        http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
                          Tak samo platfus się może zapytać po obśmianiu i zwróceniu mu uwagi czy Jarkacz nie jest mały i czy nie ma kota.

                          Ten sam żałosny poziom jak dla mnie.
                          właśnie dlatego, że takie teksty latały latami ( akurat te należały do najdelikatniejszych), szczególnie lubię zwracać uwagę także na walory estetyczne ich idoli, np paniusi powyżej czy Komorowskiej będącej wszak istnym objawieniem kobiecych zalet po podobno silnie obrzydliwej ś.p. Marii Kaczyńskiej
                          "No pasaran!" ???

                          HEMOS PASADO !!!

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
                            właśnie dlatego, że takie teksty latały latami ( akurat te należały do najdelikatniejszych), szczególnie lubię zwracać uwagę także na walory estetyczne ich idoli, np paniusi powyżej czy Komorowskiej będącej wszak istnym objawieniem kobiecych zalet po podobno silnie obrzydliwej ś.p. Marii Kaczyńskiej

                            Wpełni to rozumiem, co nie znaczy że popieram
                            http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                            Komentarz


                            • Krzywonos robi sobie jaja z ludzi, więc ludzi robią sobie jaja z Krzywonos. Proste?
                              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                              "
                              Janusz Waluś - czekaMY!

                              Komentarz


                              • Tylko, że Jarosław ma na to wyjebane. Odsyłam do wywiadu z Kublik i Olejnik w którym w typowy dla siebie autoironiczny sposób mówi o swoim wyglądzie, starokawalerstwie etc.
                                A Pani Krzywonos, marionetka, taka sama jak Bolek, zastosowany ten sam mechanizm. I oni myślą, że ludzie w to uwierzą, w ten etos, przeto wystarczy na twarz spojrzeć, by widzieć, że często spoglądała w puste lornetki butelek, ale nie sądzę aby dyskutowała o amerykańskich filmach. Już widzę tę szydere w mediach gdyby Bolek trzymał z Jarosławem.
                                Apropo dzisiejszych wydarzeń: http://galerie.money.pl/protest;gorn...ia,5122,0.html

                                Brawo chłopcy górnicy!.
                                Duda na początku wydawał mi się jakiś taki lewy, ale teraz widzę, że robi się z niego porządny zwiazkowiec.
                                Mam nadzieje, że to dopiero początek.
                                Ps. To jest technicznie możliwe kochać tak wielką babę?
                                Bóg z Nami, choj z Nimi.
                                Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X