Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
    PiS zbliża się do psychologicznego progu 30%, a jeśli go przekroczy to będzie ciekawie.

    PJN po mało medialnym tygodniu oddala się od progu wyborczego.
    Polecam:

    http://roman-manka.salon24.pl/281769...yndrom-brutusa

    Ale pomimo tego uważam, że Tusk może się obronić a PO utrzymać poparcie gwarantujące nie za duże zwycięstwo w wyborach - nie za duże czyli takie, żeby nie mogli rządzić bez koalicjanta. Dobrze by tez było wyeliminować z parlamentu PSL. Trzy ugrupowania: PO, PiS i SLD z proporcjami tak circa about 40-35-25 byłoby dobrze - i niech PO rządzi do spóły z SLD.

    Tak tak, wiem że mówiłem że mierzi mnie podejście "im gorzej tym lepiej". Ale zwycięstwo PiS w tej chwili niczego poza zakończeniem kadencji jeszcze przed jej rozpoczęciem nie daje. Jesteśmy chwilowo skazani na PO i SLD i nie ma się co przeciwko temu buntować. Lepiej usiąść wygodnie, postawić sobie pod ręką piwo i chrupki i oglądać reality show

    Przewiduję dużo krwi. Dlatego chwilowo PiS powinien skupić się na schodzeniu z linii strzału.
    From flood into the fire
    One thousand voices sing
    We're in this together
    For whatever fate may bring

    Komentarz


    • Dzięki. Dawno nie czytałem już takiej trafnej analizy bez pejoratywnego nastawienia do którejś ze stron sceny politycznej. Ze zdecydowaną większością się zgadzam, ale tak naprawdę ten tekst jest tylko podwaliną do stworzenia pełnego opisu rzeczywistości PRL-bis ze wszystkimi jej pozytywnymi i negatywnymi stronami.

      Sama polityka zagraniczna Tusk (proniemiecki, probrukselski), Komorowski (prorosyjski), Kaczyński (proamerykański), Sikorski (proamerykański, ale inaczej), Kwaśniewski i Miller (pachołki rosyjskie) jest świetnym tematem do napisania długiej książki na temat wpływu polityki zewnętrznej państw ościennych i nie tylko na politykę wewnętrzną Polski.
      Ostatnio edytowany przez midzi; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
        Kwaśniewski i Miller (pachołki rosyjskie) jest świetnym tematem do napisania długiej książki na temat wpływu polityki zewnętrznej państw ościennych i nie tylko na politykę wewnętrzną Polski.
        Kwach i Miller też byli proamerykańscy.

        To przecież oni wysyłali naszych żołnierzy na całkiem niepotrzebne (nam) wojny do Afganistanu i Iraku.


        UB, SB, FB - co następne?

        Komentarz


        • Zamieszczone przez AK47 Zobacz posta
          Kwach i Miller też byli proamerykańscy.

          To przecież oni wysyłali naszych żołnierzy na całkiem niepotrzebne (nam) wojny do Afganistanu i Iraku.
          Wartoby spytać, jakie były ich motywy? Bo można powiedzieć, że w 1939 roku Hitler był prosowiecki co jest bzdurą - zawarcie taktycznego, chwilowego sojuszu o niczym na dłuższą metę nie świadczy.

          Coś na zluzowanie:

          Ostatnio edytowany przez Nazgul; [ARG:4 UNDEFINED].
          From flood into the fire
          One thousand voices sing
          We're in this together
          For whatever fate may bring

          Komentarz


          • Jeszcze a propos Bartoszewskiego, który zdobył się na nieco szczerości:
            http://www.nacjonalista.pl/2011/02/2...szczerosc.html

            Komentarz


            • 27 lutego ruszyła witryna internetowa „Niezależnej Gazety Polskiej - Nowego Państwa”. Docelowo będzie można znaleźć na niej wszystkie artykuły opublikowane w „Niezależnej Gazecie Polskiej” w latach 2006-2009, w „Nowym Państwie” nr 371-374 oraz w obu miesięcznikach połączonych we wrześniu 2009 roku w „Niezależną Gazetę Polską - Nowe Państwo”. Obecnie trwa uzupełnianie archiwum. Mamy nadzieję, iż do końca kwietnia całość zbiorów znajdzie się w internecie.

              Już teraz można zapoznać się z tematami nowego numeru, który w kioskach pojawi się za dwa dni. W tym celu należy kliknąć na banner „NGP - NP”, znajdujący się po prawej stronie naszego portalu lub wpisać adres http://panstwo.net. Zapraszamy do lektury. Zobaczycie Państwo, jak wiele artykułów pozostało nadal aktualnych. Przypomnijmy też, że „NGP – NP” zawiera dużo materiałów historycznych na temat osób wymazanych z oficjalnej historii przez komunistów.

              Następnym krokiem będzie uruchomienie nowej witryny „Gazety Polskiej” i przeniesienie całego archiwum naszego tygodnika do internetu. W pierwszym etapie planujemy udostępnienie rocznika 2010, następnie lat 2005–2009 i na końcu pozostałych numerów. Prace te potrwają jednak kilka miesięcy.
              http://niezalezna.pl/6718-nowe-panstwo-ngp-w-internecie

              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
              "
              Janusz Waluś - czekaMY!

              Komentarz


              • http://wpolityce.pl/view/7775/_Agora...ipleksie_.html

                Żydowskiej telewizji jeszcze u nas nie było...

                Czosnek TV?

                Komentarz


                • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                  http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...l?ticaid=1bdb5

                  Błaszczak wyszedł od Olejnik.
                  Wreszcie ktoś to zrobił, zamiast siedzieć jak kołek.
                  Jedyne czego można mu pogratulować to naprawdę świetnego zagrania marketingowego - już widzę tą minę Olejnik, kiedy zdała sobie sprawę jak zgrabnie Błaszczak ją "wykorzystał" - nie wiem czy to pomysł jakiegoś speca od pr'u czy własna inicjatywa, ale naprawdę nie spodziewałem się po nim czegoś tak sprytnego.
                  ________________________________________

                  _______________________________________
                  mnie tu nie ma

                  Komentarz



                  • widzę, że ta dziwna "magia" The Huffington Post zatacza coraz szersze kręgi w Polsce...
                    ________________________________________

                    _______________________________________
                    mnie tu nie ma

                    Komentarz


                    • Proponuje tę lekturkę jako próbkę dużej łatwowierności - bez większego ryzyka można to nazwać Koroną Himalajów naiwności:

                      http://www.naszdziennik.pl/index.php...po&id=po21.txt

                      Demokracja w Polsce jest zagrożona, a najbardziej niepokojącym świadectwem tego jest uniemożliwianie funkcjonowania opozycji oraz szereg mechanizmów, które zbliżają nas do demokracji fasadowej - taki wniosek wybrzmiał na konferencji zorganizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość pod tytułem "Nic o nas bez nas. Wolności obywatelskie i naprawa Rzeczypospolitej" w Warszawie. Otwierając dyskusję, Jarosław Kaczyński wskazał na ważny aspekt w systemach demokratycznych, bez którego de facto ten system nie istnieje, a mianowicie szanowanie praw tych, którzy wybory przegrali. Jak zaznaczał prezes Prawa i Sprawiedliwości, w każdym państwie demokratycznym opozycja powinna pełnić funkcję kontrolną również po to, aby w przyszłości walczyć o przejęcie władzy.

                      W konferencji udział wzięli: dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, prof. Andrzej Nowak, prof. Ryszard Legutko, senator Zbigniew Romaszewski oraz prof. Włodzimierz Bernacki. Wszyscy prelegenci podkreślali, że przez ostatnie kilka lat, a w szczególnym zintensyfikowaniu po wygranej Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych, obserwujemy szereg niepokojących zjawisk moderowanych przez rządzących, które wprost zagrażają naszej demokracji.
                      Prowadzący dyskusję prof. Waldemar Paruch, rozpoczynając panel dyskusyjny, zapowiedział, że celem konferencji jest przede wszystkim wskazanie na negatywny stan demokracji w Polsce. Poza tym jest ona wyrazem przekonania, że nie ma wolności obywatelskich bez sprawnego państwa, oraz wyrażeniem dążenia Prawa i Sprawiedliwości do realizowania podstawowych kanonów demokratycznych.
                      - Demokracja to jest taki system życia publicznego, w którym władza jest wyłaniana przez obywateli w wyborach opartych na zasadzie równości obywateli. Jednocześnie ci, którzy wybory przegrywają, nie są eliminowani. Co więcej, opozycja ma pewne uprawnienia - powiedział we wstępie do debaty Jarosław Kaczyński. Jak dodał, opozycja ma w demokracji uprawnienia kontrolne, które wiążą się z możliwością przejęcia władzy w kolejnych wyborach.
                      - Demokracja musi zakładać, że istnieje alternatywa. Obywatel w państwie demokratycznym musi wiedzieć, że ma prawo wyboru - kontynuował Jarosław Kaczyński. Zwrócił uwagę na to, że we właściwie funkcjonującej demokracji musi istnieć pluralizm opinii prezentowany w mediach. Jak zauważył prezes Prawa i Sprawiedliwości, demokracja wymaga również wolności negatywnej, czyli oczekuje się, że w tym systemie nie będą stosowane narzędzia opresji ze strony państwa, co jest dziś "wyraźnie podważane". Dotyczy to działania m.in. służb specjalnych. Zapowiedzi anihilacji opozycji, daleko godzące w pluralizm opinii zmiany w mediach publicznych, podważanie norm, takich jak np. radykalna zmiana języka debaty publicznej, jawne łamanie Konstytucji - to, według byłego premiera zjawiska, które obrazują, w jaki sposób w Polsce uderza się w etos demokratyczny. Prezes PiS krytycznie odniósł się do rozwiązań przyjętych w kodeksie wyborczym, a ustawę - jak zadeklarował - PiS zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ dwudniowe wybory są niezgodne z ustawą zasadniczą. - Patrzę na to, co dzieje się w naszym kraju, i widzę, że mamy do czynienia ze zmianami postaw społecznych. Jest nadzieja na to, że polską demokrację obronimy - skonkludował Jarosław Kaczyński.

                      Kto będzie właścicielem stada

                      Profesor Andrzej Nowak, mówiąc o przejściu od demokracji do postpolityki, zauważył, że dziś w polskiej rzeczywistości mamy do czynienia z walką o to, kto będzie właścicielem społeczeństwa określonego przez historyka symbolicznie jako "stado". - Kto jest właścicielem? Są bardzo różne kandydatury zgłaszające się do prawa właścicielstwa. Właśnie w momencie sporu o to, kto wyda dyspozycje "pasterzowi", czyli rządzącemu, pojawia się szansa dla "stada". Dziś również mamy do czynienia z takim sporem i taką szansą - podkreślił prof. Andrzej Nowak. Jak zauważył historyk, obecnie duża część Polaków żyje w nierzeczywistości, jakby indywidualnym śnie, jest bardzo podatna na manipulacje. Demokracja dziś, wedle jego oceny, jest fasadowa. - Naszym zadaniem jest nawet nie tyle obrona demokracji, ile obrona rzeczywistości przed nierzeczywistością - zaznaczał historyk. Jego zdaniem, głównym problemem obecnie rządzących przy najbliższych wyborach będzie wyczerpanie się możliwości manipulacji. Znaczna część ich wyborców swój wybór opierała na histerycznym strachu przed Prawem i Sprawiedliwością. Dziś mechanizmy i narzędzia do budowania takiego strachu się wyczerpują.
                      Kolejny prelegent, Zbigniew Romaszewski, wicemarszałek Senatu, zwrócił uwagę na to, że demokracja współczesna bardzo zręcznie operuje zdezawuowanymi pojęciami - tolerancja, ale tylko wobec jednej słusznej linii poglądów, prawa człowieka, od których można czynić wyjątki, dialog, czyli deprecjonowanie rozmówcy itd. Jego zdaniem, niezwykle istotne jest, aby budować świadomość społeczną poprzez włączenie społeczeństwa w życie obywatelskie, ponieważ w demokracji zakładać należy, że demos chce rządzić, czyli partycypować w życiu publicznym. - Demokracja wymaga współpracy. To jest rzecz, do której nie możemy się dobić i właściwie pogrzebaliśmy po 1989 roku - ocenił wicemarszałek Senatu.

                      Po co nam opozycja

                      Profesor Ryszard Legutko określił stan polskiego państwa jako państwo partyjne, nieudolne, oparte na dyktaturze mniejszości, a w dodatku państwo kłamliwe. Jak uznał, od 2005 roku można zaobserwować zjawisko deformacji obrazu rzeczywistości poprzez mistyfikację kierowaną przez obecnie rządzącą ekipę. - Po dwóch latach gigantycznej agresji wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości, agresji niczym nieograniczonej, miały nadejść "rządy miłości". Od czasów komunizmu nie mieliśmy do czynienia z taką mistyfikacją - wskazał prof. Legutko.
                      O fasadowości demokracji, której realizacja zdaje się być procesem nieuchronnym, mówiła również dr Barbara Fedyszak-Radziejowska. - Fasadowa demokracja jest legitymacją tych, którzy sprawują władzę. Taka forma demokracji jest nie tylko realizowalna, ale i korzystna. Po trosze dla społeczeństwa, bo daje ciągłość i stabilizację władzy. Najwięcej jednak daje tym, którzy rządzą, ponieważ w takiej demokracji mechanizmu kontrolowania władzy nie ma - wskazała socjolog. Jej zdaniem, przez ostanie lata w Polsce udało się odebrać prawo głosu nie tylko opozycji, ale również elektoratowi opozycji, który zdefiniowano jako "moherowy", z gruntu gorszy. Mechanizm deprecjonowania opozycji widać wyraźnie, zdaniem dr Fedyszak-Radziejowskiej, w stosunku do pamięci o ofiarach katastrofy smoleńskiej, którzy w dużej mierze byli reprezentantami "niechcianej" opozycji. Dziś nie tylko nie dąży się do godnego upamiętnienia ofiar, bo to oznaczałoby nadanie im należnego miejsca w życiu publicznym. Dziś próbuje się, jak podkreśliła socjolog, uczynić z nich winowajców, głównych sprawców tragedii.
                      Ostatni z prelegentów, prof. Włodzimierz Bernacki (przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem), podkreślił, że demokracja nie jest wartością samą w sobie, ale instrumentem do realizacji w życiu publicznym dwóch nadrzędnych wartości, czyli wolności obywatelskiej oraz poczucia bezpieczeństwa, które państwo powinno zagwarantować.
                      Na koniec konferencji prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział, że należy alarmować za każdym razem, gdy próbuje się ograniczyć przekaz jednej ze stron, a co obecnie odbywa się w Polsce. - Obecnie nie mamy możliwości rozwiązania polskich spraw inaczej niż przez demokrację. Naszym celem jest odbudowanie siły demosu, ale będzie to trudne, jeśli pozwolimy sobie odebrać wszelkiego rodzaju środki do tego, aby ten cel osiągnąć. Nie pozwolimy na to - zapowiedział Kaczyński.

                      Paulina Jarosińska
                      Demokracja z założenia jest fasada osłaniająca autorytarne rządy "systemu" co ostatnio otwartym tekstem powiedział Kalisz mówiąc o PiS jako partii "antysystemowej".
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                        Jeśli tak jest(taie sondaże w WSI) , to dam sobie łapę uciąć ,że PIS ma w tej chwili spokojnie ponad 30% poparcia.
                        No tak, ale z sondaży OBOPu wynika zupełnie co innego. Sądzę jednak, że można już realnie mówić o spadku poparcia dla PO, które wynosi pewnie już poniżej 40 %.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                          Proponuje tę lekturkę jako próbkę dużej łatwowierności - bez większego ryzyka można to nazwać Koroną Himalajów naiwności:

                          http://www.naszdziennik.pl/index.php...po&id=po21.txt



                          Demokracja z założenia jest fasada osłaniająca autorytarne rządy "systemu" co ostatnio otwartym tekstem powiedział Kalisz mówiąc o PiS jako partii "antysystemowej".
                          Już 10 lat temu pewien artysta stwierdził w swojej piosence, że "socjalizm totalitarny przeszedł w koncesyjno-etatystyczny."


                          UB, SB, FB - co następne?

                          Komentarz


                          • Ogromnie żałuje, że w czasach PRL – u nie wręczano dziennikarskich nagród. Nie jakiś tam medali, o których dziś nikt nie pamięta, nie nagród ministra od tego i owego, ale dziennikarskich nagród. Szkoda, wtedy miast Wiktorów mielibyśmy pewnie Włodzimierze lubo Wojciechy i dziś twórczo rozwijalibyśmy tradycję.
                            Co prawda nie IkaCa, nie Dąbrowskiego, nie choćby Franca Fischera, no ale za to współcześniejszą, bliższą ciału naszych elyt: - „Trybuny Ludu", „Gazety Krakowskiej" etc etc.
                            Przerwała się naturalna sztafeta pokoleń i dziś już nikt nie kojarzy kto może być czyim uczniem. Tak więc czyim mistrzem może być leciwa blondynka, która swoją karierę poczynała w Polskim Radiu, prowadziła festiwale w Zielonej Górze, potem błyszczała na srebrnym (jak to wówczas eufemistycznie określano) ekranie w kultowej audycji Dziennik Telewizyjny?
                            Na to pytanie odpowiedzieć, i to bez wahania, mogą towarzysze pokroju Jacka Snopkiewicza, Andrzeja Kwiatkowskiego czy Edwarda Mikołajczyka (wszyscy znowu w siodle).
                            Czyim zatem mistrzem może być tkliwie uśmiechnięta, tleniona blondynka Irena Falska?
                            Kto mógł chłonąć ją z ekranu w domu pułkownika MO?
                            Nasza gwiazda pierwotnie zbłądziła i kształciła się na wykwalifikowaną dojarkę, czy coś w tym guście, potem jednak znalazła swoich mistrzów i trafiła do radiowej „trójki" w czasach gdy dominował tam zdrowy, wojskowy humor twórców stanu wojennego.
                            Dziś nie rozumiem o co tyle krzyku. Oburzacie się, że uczennica Ireny Falskiej (dziś nabożnie prowadzącej fundację pomocy rodzinie IKA) flekuje, manipuluje, szczuje. Oburzacie się, że wskrzesza ją imperium medialne adiutanta Urbana?
                            Dopóki polskie dziennikarstwo będzie tolerować towarzyszy Snopkiewiczów, panie Olejnik czy Kuźniaropodobnych funkcjonariuszy, dopóty będę uparcie pytał: co was tak oburza?
                            Czy ktoś wykluczył z naszego zawodu denuncjatorów, funkcjonariuszy junty Jaruzelskiego, kłamców, bezkształtnych lizusów?
                            Skoro nigdy nie zdekomunizowaliśmy polskiego dziennikarstwa, to dziś nie zżymajmy się, że nagłośnieni przez nieciekawe media celebryci prezentują moskiewski bon ton i w nosie mają standardy cywilizowanego świata. Skoro nikt nie nauczył ich nawet dobrych manier, a w domach lepiej znano pisma Lenina niż zasady kindersztuby, to czegóż teraz oczekujemy?
                            Jeśli nie wykształcimy nowych dziennikarzy, nie nauczymy ich zasady, że im trudniej tym szlachetniej, dopóty będziemy mieli polskich idoli na miarę czworaków. Czworaki kojarzą mi się z gnojem umysłowym, a nie pochodzeniem społecznym.
                            Mamy „dziennikarskich celebrytów" na miarę Kirgizji, Kazachstanu i Mongolii, którzy z Londynu, Paryża czy Nowego Jorku przywożą co najwyżej torebki i dżinsy.

                            Witold Gadowski
                            --
                            "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                            Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                            Komentarz


                            • Przypomnienie, jak flekowała MO:

                              http://wpolityce.pl/view/7488/Tak_Mo...wistowski.html
                              "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                              Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Noris Zobacz posta
                                Oczywiście co wolno wojewodzie...

                                Bo w międzyczasie:

                                http://bialogwardzista.salon24.pl/28...-ministra-z-po

                                Jak tam było z tym pisowskim zamordyzmem?
                                From flood into the fire
                                One thousand voices sing
                                We're in this together
                                For whatever fate may bring

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X