Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Nie wszyscy tak pisaliśmy, nie wszyscy.
    Fakt. Ale pisała tak przeważająca część osób udzielających się w tym temacie, żeby było wszystko jasne

    Dziś podczas obiadu słyszałem rozmowę troje młodych ludzi (studenci pierwszych lat), którzy mówili, że nadchodzi koniec Tuska i będą głosowali na Kaczyńskiego. Może ten sondaż OBOP-u naprawdę ma w sobie nutkę prawdy?
    Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

    Komentarz


    • Obama:
      "...we need to take care of orderly and genuine transition in Egypt"

      a w międzyczasie:
      "CIA says Mubarak will be transferred to the clinic in Germany ,because of health issues."

      Wygląda na to, że decyzje zapadły.
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • Tak jak mówiłem, Kill,baby kill z mojej strony EOT. Nie jestem zainteresowany przepychanką w piaskownicy, nie dam się sprowokować. Wspólnie dotarliśmy do jakichkolwiek konkretów, następnie przekazałem Ci moje stanowisko na ich temat.

        Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
        Obama:
        "...we need to take care of orderly and genuine transition in Egypt"

        a w międzyczasie:
        "CIA says Mubarak will be transferred to the clinic in Germany ,because of health issues."

        Wygląda na to, że decyzje zapadły.
        Ciekawe kto na jego miejsce, bo chyba do dzisiaj nie ma jasnego wykreowanego następcy...
        Ostatnio edytowany przez Citlivu; 27016.
        http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
          Tak jak mówiłem, Kill,baby kill z mojej strony EOT. Nie jestem zainteresowany przepychanką w piaskownicy, nie dam się sprowokować. Wspólnie dotarliśmy do jakichkolwiek konkretów, następnie przekazałem Ci moje stanowisko na ich temat.



          Ciekawe kto na jego miejsce, bo chyba do dzisiaj nie ma jasnego wykreowanego następcy...
          Wygląda na to, że Mubarak wykiwał wszystkich z jankesami na czele
          From flood into the fire
          One thousand voices sing
          We're in this together
          For whatever fate may bring

          Komentarz


          • Zamieszczone przez raafaL Zobacz posta
            Zbieram, pisał kolega maila, dzwonił, obiecali przysłać dwa segregatory, a dostał tylko kilka wydań które zamówił (gratis) i wyjaśnienie, że segregatorów nie mają..
            ..a w Rzepie codziennie reklamują o zamówieniach na segregatory(wypełniłem na samym początku tej akcji i nie przysłali)

            EDIT: Nie wiem jak formalnie wstąpienie do partii baby, która startowała z list PiSu w wyborach parlamentarnych jest kompromitacją PiSu. Mógłby mi ktoś to wyjaśnić, bo czytałem najsławniejszego ornitologa i jego wizja świata jest dla mnie zbyt głęboka.
            Ostatnio edytowany przez Peace; 4401.

            Komentarz


            • "Opozycyjnego" festiwalu w tabloidach ciąg dalszy

              Zamieszczone przez WP za Faktem
              Kluzik o Kaczyńskim: on ma złe emocje w sobie

              (...) Ale przydałby się pani taki gość jak Schetyna. On umie mocną ręką trzymać partię...

              – Życzę Grzegorzowi Schetynie, aby był do końca kadencji marszałkiem Sejmu i miał wpływ na PO. Jego krytyka działań rządu w sprawie raportu MAK była ratowaniem wizerunku PO i wyrazem troski o interes państwa. Jeżeli wywołało to wewnętrzne napięcia w PO, to się bardzo dziwię. Trzeba przyznać, że Schetyna stanął na wysokości zadania, umiał powiedzieć twardą prawdę. Oczekiwałam wtedy, że Donald Tusk zachowa się jak mąż stanu, ale nie udźwignął tego ciężaru, Schetyna miał lepsze wyczucie wyjątkowości i powagi sytuacji. W demokracji premier musi umieć z honorem znosić krytykę.

              Schetynę pani ceni, ale do partii nie weźmie. To kogo chce pani zwerbować? Jana Rokitę, Pawła Piskorskiego czy Rafała Dutkiewicza. Wszyscy są do zagospodarowania, a wam brakuje nazwisk.

              – Jakubiak, Poncyljusz, Migalski, Sośnierz... Brakuje nazwisk? Mam swoją listę i jeszcze kilka ciekawych nazwisk. Ale ich nie zdradzę. Skupiamy się teraz na rozmowie z wyborcami, nie z politykami.

              To ja pani powiem, jakich nazwisk tam na pewno nie będzie: Adama Bielana, Michała Kamińskiego i Pawła Kowala. Już powiedzieli, że nie chcą startować w wyborach do Sejmu. Od Wiejskiej wolą Brukselę i mandat europosła.

              – I powinni tam zostać. Dobrą rzeczą, budującą każde ugrupowanie polityczne, jest to, że już na starcie ma swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. To dla nas duży atut.

              Albo nie chcą wrócić, bo zależy im na pieniądzach. W Brukseli dostaje się ze trzy razy więcej niż na Wiejskiej.

              – Gdyby zrezygnowali, ich miejsca zajęliby politycy PiS. A my nie chcemy oddać PiS-owi tych mandatów. (...)

              Rozmawiała pani z Jarosławem Kaczyńskim? W Sejmie blisko siebie siedzicie.

              – Nie rozmawiałam. Widocznie Jarosław Kaczyński ma jakieś złe emocje w sobie, bo jeszcze nie zdecydował się powiedzieć mi nawet dzień dobry. Może kiedyś przestanie mieć z tym problem. Ja uśmiecham się do niego, ale na razie nie ma reakcji.

              Z PiS na razie chłodno. Ale może cieplej pani myśli o SLD lub PO?

              – Nie myślę o innych partiach, tylko co zrobić lepiej, żeby wypowiedzieć to, o czym mówią Polacy przy kuchennym stole. Tam, gdzie propozycje PO są dobre, głosujemy za nimi, a tam, gdzie twierdzimy, że szkodzą – jesteśmy przeciw. Kilka głosowań w Sejmie już pokazało, że możemy być grupą rozstrzygającą. To, co jest dla nas niepokojące, to wzrost notowań SLD. Z pewnością Polacy mając wybór, kto ma uczestniczyć w rządzeniu, czy PJN czy SLD, postawią jednak na nas. (...)

              Jest pani zazdrosna o sukces Grzegorza Napieralskiego? Może Napieralski będzie rządził razem z Kaczyńskim?

              – Jestem przekonana, że wspólny rząd Kaczyńskiego i Napieralskiego to realna możliwość. Myślę, że Polakom na tę myśl skóra cierpnie.
              http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...osc_prasa.html

              Aż roi się od perełek Począwszy od tego, co z tego wywiadu wyciagnęły media - tytuły newsów na innych portalach są podobne (a link do WP na sg nosi nazwę; "On chce politycznej egzekucji Tuska"). Dalej już samograj - pokradliśmy PiS-owi i jego sympatykom różne rzeczy, w tym wywiadzie mowa o mandatach w PE, dalej się słodko uśmiechamy do prezesa, a on nie mówi "dzień dobry"! To muszą być jakieś strasznie złe emocje, by nie napisać wprost: "złoooooo". W sam raz na tytuły porannych newsów. Kadzimy Schetynie, który patronuje współpracy we wspólnych głosowaniach z partią rządzącą nad projektami osłabiającymi pozycję jedynej partii opozycyjnej przed wyborami - jednocześnie strasząc Polaków, którym "cierpnie skóra" na myśl nie o współpracy tej jedynej partii opozycyjnej z półopozycyjną, ale o wspólrządzeniu.

              Cierpnie Wam skóra na myśl o tym, jakże realnym, wariancie? Zwłaszcza, że promotor współpracy tych dwóch partii nazywa się Michał Kamiński, a reakcje na ten koncept były jednoznaczne? Pomijam pogląd Nazgula, który uważa, że to optymalny wariant - być paprotką dla najczerwieńszych z czerwonych, mających najsprawniesze zaplecze i lata praktyki w patologizacji państwa. Świetny przykład, jak by to wyglądalo daje sposób, jak Czarzasty z Kwiatkowskim zamietli w mediach publicznych najpierw "spryciaszków" z PiS, a teraz z PO. By pozostać tylko przy kwestiach funkcjonalnych, pomijając pryncypia.

              Jest to kolejny odcinek brazylijskiej telenoweli o skradzionym tytule "Polska Jest Najważniejsza". Jaka Polska? Gdzie? Wczoraj Migalski o Sobeckiej, dzisiaj "złe emocje"; "mamy mandaty i ich nie oddamy, zygu zygu-marcheweczka"; "nadciąga widmo kaczyzmu pod flagą z sierpem i młotem", itd.

              Naprawdę niesamowite, że część piszącej tu młodzieży w ogóle postrzega to wszystko - od początku - w kategoriach uprawiania polityki. I jeszcze to epatowanie emocjami: "Jarosław nie chciał być naszym ojcem" (Ołdakowski), całokształt (Jakubiak), "Piżamka od Mikołajka" (Poncyliusz), "Rejtan u Morozowskiego" (Kamiński), "psychoanaliza" PiS (Migalski na blogu) - a teraz słodkie oczka do prezesa i foch Jarosława.

              Słowo daję, chyba zarejestruję nazwę partii "Między Kuchnią a Salonem" i przekażę im w darze.


              PS I jak tu nie szanować jedynego normalnego, który faktycznie wypowiada się na tematy związane z Polską - Pawła Kowala?
              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • Oj komuś będzie głupio

                Komentarz


                • WP dało to samo jeszcze raz pod innym tytułem i z ciekawym wstępem mocno podkreślającym antyrządowość

                  Tusk nie jest dla niego przeciwnikiem politycznym, ale wrogiem

                  - Dla Jarosława Kaczyńskiego najważniejszą sprawą stało się dziś pomszczenie brata. Nie polityka, nie stan finansów publicznych, edukacji, służby zdrowia, tylko właśnie polityczna egzekucja Tuska. Tusk nie jest dla niego przeciwnikiem politycznym, z którym można się spierać na poglądy, ale realnym wrogiem - powiedziała Joanna Kluzik-Rostkowska w rozmowie "Faktem".
                  http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...osc_prasa.html

                  Jak wiemy chociażby z tego tematu - właśnie do kradzieży dołączyło kłamstwo powtarzane przez opozycyjnych polityków w rodzaju Grasia i antyrządowe media z redaktorem Sekielskim na czele
                  My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                  Komentarz


                  • Na SG Onetu wisiało 1,5 godziny:

                    Kaczyński zdradza plan dot. zmian w służbie zdrowia

                    - W naszym przekonaniu te mechanizmy, które powstały w latach 90-tych zawiodły. Mamy nieustanne zadłużanie się szpitali, mamy stan, który nie może być już dłużej akceptowany - mówił na konferencji prasowej zatytułowanej "Przywróćmy normalność w służbie zdrowia" prezes PiS Jarosław Kaczyński
                    .

                    Szef partii przedstawił trzy punkty propozycji zmian w służbie zdrowia. Pierwszym z nich jest powrót do finansowania opieki zdrowotnej z budżetu państwa. Sześć procent PKB miałoby być przeznaczone na ten cel. Podkreślił, że nie chodzi o to, żeby poszczególne szpitale bez oceny kontraktów otrzymywały pieniądze. - Chodzi o poddanie środków, które są (przeznaczane) na służbę zdrowia, reżimowi budżetowemu, co ułatwi kontrolę tych środków - przekonywał Kaczyński.

                    - Druga sprawa to prywatyzacja - mówił prezes PiS, podkreślając, że jeśli miałoby do niej dojść musiałoby się zgodzić na to społeczeństwo w referendum. - Wszelkiego rodzaju decyzje, czy to wprost prywatyzacyjne, czy też prowadzące do prywatyzacji, powinny być poprzedzone referendum – powiedział Kaczyński.

                    Prezes PiS opowiedział się też za powrotem opieki stomatologicznej i lekarskiej w szkołach.
                    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczy...wiadomosc.html

                    No i Ziemkiewicz...
                    http://fakty.interia.pl/felietony/zi...cznosc,1595794
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Wzruszająco na WSI24. Morozowski ze smutkiem rozmyśla o Życińskim.
                      Wspomina przypadki krytyki PIS-u z jego ust.

                      Doprawdy wzruszające..

                      Komentarz


                      • Najwierniejszy osobisty PR-owiec premiera Donalda Tuska Igor Ostachowicz odwiedza różne firmy w poszukiwaniu pracy - pisze Polska The Times" powołując się na kręgi biznesowe. Dla PO to ostateczny alarm: jest źle.

                        "Igor nie zostawi premiera teraz, ale szuka sobie szalupy ratunkowej, bo po wyborach może się wszystko zdarzyć" - relacjonuje polityk PO. Te nerwowe ruchy jednego z ostatnich zaufanych doradców premiera doskonale obrazuje atmosferę w partii. Jak pisze "Polska The Times" w PO panuje panika, popłoch, poczucie osamotnienia, niezrozumienia nagłej antyrządowej fali, poczucie oblężonej twierdzy, wszechogarniająca nieufność, wyczekiwanie, że gdzieś za rogiem czai się wróg, zewnętrzny, ale i wewnętrzny, nasłany przez Grzegorza Schetynę.

                        Ci którzy odwiedzili ostatnio KPRM lub spotykali się z premierem i jego współpracownikami mówią: "Siedzą zamknięci w panice i naradzają się, co dalej. Jest poczucie, że to może być już tylko równia pochyła. Narasta świadomość, że potrzebne jest już jakieś przesilenie. Ale jakie? Moim zdaniem bez rekonstrukcji rządu się nie obejdzie . W każdym razie pewne jest jedno: czeka nas gorąca wiosna" - ocenia jeden z polityków z kierownictwa PO.

                        Z premierem spotykają się przede wszystkim Ostachowicz, Paweł Graś, rzadziej Tomasz Arabski oraz Jan Krzysztof Bielecki. W ostatnich tygodniach coraz częściej na politycznych naradach w gabinecie premiera pojawia się minister zdrowia i wiceszefowa PO Ewa Kopacz i Cezary Grabarczyk. "Przeważa narzekają, że nikt nas już nie kocha" - mówi ten polityk.
                        http://wiadomosci.dziennik.pl/polity...tml#komentarze

                        Komentarz


                        • Ostatni sondaż na dziś i zarazem najciekawszy.
                          http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...bc3f&_ticrsn=3

                          PO - 43%
                          PiS - 26%
                          SLD - 21% (szok!)
                          ------------------
                          PSL i MKaS (albo MKaP - między Kaczyńskim, a Palikotem) pod kreską

                          Oznacza to mniej więcej, że wybory jesienne mogą rozegrać się o to z kim będzie rządziło SLD. Z platformersami, czy z pisiakami. Którą bramkę wybieracie? Ja nie wybieram żadnej uprzedzając fakty
                          Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

                          Komentarz


                          • PO 43% - dobre sobie

                            Komentarz


                            • w Egipcie wymiana Gierka na Jaruzela chyba dobiega końca
                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz


                              • Z okazji tej równie dobrej, co niespodziewanej - - wiadomości:

                                Mariusz Kamiński nowym szefem warszawskich struktur PiS

                                Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w piątek, że były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński zostanie nowym pełnomocnikiem warszawskiego zarządu PiS.

                                Kaczyński potwierdził podczas konferencji prasowej czwartkową informację PAP, że Kamiński na tym stanowisku zastąpi szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka.
                                http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj...efem,id,t.html

                                Przypominam fragmenty ciekawego tekstu... z "G.W.":

                                Mario z zakonu sprawiedliwych

                                (...) Pracę magisterską poświęcił Sztyletnikom. Była to grupa 250 wybrańców spośród radykalnej warszawskiej młodzieży, która w powstaniu styczniowym zabijała zdrajców i carskich urzędników. Mordowali także przeciwników politycznych. W Warszawie wprowadzili psychozę strachu. Ich przywódca Emanuel Szafarczyk trwał w Warszawie nawet po schwytaniu rządu Traugutta. Skończył na szubienicy już po klęsce powstania. Używał pseudonimu "Kamiński".

                                - "Mario" to postać integralna. Zawsze widział się na czele grupy czystych i sprawiedliwych, która otrzymuje specjalne pełnomocnictwa, by wyplenić zło i przemienić Polskę - mówi jego były polityczny zwolennik, ale "wciąż przyjaciel".

                                We wtorek w Rzeszowie Kamiński otwarcie krytykował i pouczał swojego zwierzchnika - premiera. Oskarżając Tuska i Schetynę o przestępstwo, mówił ściszonym głosem, patrząc w stół. - On zawsze zaczynał cicho mówić i wszyscy chcieli wiedzieć, co ma do powiedzenia - wspomina jeden z jego przyjaciół z NZS.

                                - Gdy usłyszałam, jak Mariusz atakuje Grzegorza, zrobiło mi się smutno. Obaj się kiedyś przyjaźnili i mieli bardzo podobne antykomunistyczne poglądy - mówi Kinga Hałacińska, b. działaczka NZS.

                                Kamiński na Uniwersytecie Warszawskim wyglądał jak konspirator rewolucjonista z radzieckich filmów. Lekko zaniedbany, drobny, w okularkach, w kurtce militarnego kroju, zawsze w biegu, zaaferowany sprawami wielkiej wagi. Palił jak smok.

                                W 1988 r., gdy komuna już się rozsypywała, ujawniła się grupka działaczy, która tworzyła "nowy NZS", wśród nich Andrzej Anusz (polityk PC), Andrzej Papierz (obecnie ambasador w Bułgarii), Paweł Lisicki (naczelny "Rzeczpospolitej") i "Mario".

                                Pierwszy odważny

                                Kamiński - rocznik 1965 - już na uniwersytet trafił z legendą konspiratora od kołyski. W 1980 r. jako uczeń liceum im. F. Chopina w Sochaczewie na pomniku żołnierzy radzieckich napisał: "Katyń pomścimy". Zrobiła się burza, bo wtedy milicja eksponowała "antyradzieckie prowokacje". Jak twierdził, wyleciał ze szkoły z wilczym biletem. Sprawa była bardziej skomplikowana. Nie został wyrzucony, ale rodzice w obawie o jego przyszłość przenieśli go do Warszawy do liceum im. Bolesława Chrobrego.

                                - On na nas, szczególnie tych z młodszych roczników, robił wrażenie - wspomina Anna Smółka, działaczka NZS i historyk ruchu. - Mariusz na uniwersytecie to był symbol "konspiry". Kiedyś na Krakowskim Przedmieściu rozdawaliśmy ulotki i pogoniła za nami milicja, wszyscy się rozbiegli, ja się zagapiłam. Jeden Mariusz wrócił i zaciągnął mnie w bramę uniwersytetu - wspomina.

                                "Mario" był jednym z najodważniejszych działaczy NZS, zawsze na czele demonstracji, zwiedził wszystkie milicyjne "dołki". Był jednak w jego działaniach "rys katastroficzny". - Wiadomo było, że jak ktoś dostanie po głowie, to będzie to Mariusz - opowiada jego były przyjaciel. - Kiedyś na demonstracji goniła go policja, nagle koło kościoła zobaczył grupkę facetów, którzy zaczęli wołać - tutaj uciekaj. On tam poleciał, a to byli esbecy po cywilnemu.

                                (...) - Od początku był jakobinem, dla niego istotna jest rewolucja, prawdziwa lub moralna, i w jej imię gotów jest stawiać kolejnych ludzi na szafocie - wspomina Paweł Piskorski, jego kolega z NZS. Kamińskiego zawsze interesowały służby. Zastanawiał się nad pracą w UOP (jednak kilku jego znajomych nie przeszło testów psychologicznych, a on uznał to za spisek byłej SB). Pracując w BBN, spotkał Witolda Marczuka - oceanografa, działacza opozycji, który wskazał mu cel. Wraz z nim w 1992 r. tworzył pierwszą Generalną Inspekcję Celną. Niespełna 200 funkcjonariuszy postanowiło na serio walczyć z przemytem, bo nawet w kiosku GIC były fajki z kontrabandy. Wszystko zakończyło się klapą. Po wygranej SdRP Główny Urząd Ceł objął Ireneusz Sekuła. Grupa Witolda Marczuka odeszła z GIC, sam Marczuk dostał w 1995 r. prokuratorskie zarzuty (umorzone cztery lat później) o niedopełnienie obowiązków.

                                To było zderzenie Kamińskiego z realpolitik. Pracownicy GIC i współpracownicy Marczuka dali jednak początek "zakonu sprawiedliwych", z nimi Kamiński przeszedł przez departament kontroli TVP i współtworzył Ligę Republikańską. Trzymali się razem i zawsze w godzinę klęski odchodzili razem. Z tego środowiska wywodzi się też najbliższe grono funkcjonariuszy CBA, m.in. zastępcy Kamińskiego Maciej Wąsik (NZS, Liga Republikańska) i Ernest Bejda (GIC, Liga Republikańska). Wewnątrz CBA nazywali się "Zośka", jak słynny oddział Szarych Szeregów [gość z właściwym "G.W." wdziękiem nie wspomniał, że tak mówiono o konkretnej jednosce CBA, której nazwa brzmiała: Zespół Operacyjno Śledczy - Foxx].

                                Liga śpiewa

                                W 1993 r. Mariusz Kamiński tworzy Ligę Republikańską - to odpowiedź młodych antykomunistów na zwycięstwo lewicy. Liga miała budzić sumienie narodu. Zwalczać komunę, przypominać "żołnierzy wyklętych", zbrodnie UB. Apogeum jej działalności to rok 1995 i wybory prezydenckie. Liga prowadzi akcję "zwalczania Kwasuli". - Aleksander Kwaśniewski to kłamca i człowiek bez honoru - głosił Kamiński. - Mariusz potrafi być mściwy, a jak kogoś znienawidzi, to do końca i na wieki, dla niego Kwaśniewski symbolizuje całe zło III RP - twierdzi jego znajomy.

                                Gdy wybucha afera "Olina", Liga śpiewa pod oknami premiera Oleksego: "Józef Oleksy to czerwona szmata jest za pieniądz KGB". Działacze Ligi co rok 13 grudnia zapalają świeczki pod domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

                                Warszawską radną z poparciem Ligi była Julia Pitera - dziś minister w rządzie Tuska. - Do Ligi wstąpił mój syn Kuba, uczył się w warszawskim liceum Reytana, a Liga zrobiła tam nabór. - Znalazłam się w Lidze, bo kilkakrotnie pomogłam tym młodym ludziom, gdy policja potraktowała ich skandalicznie podczas happeningów - wspomina. (...)
                                http://wyborcza.pl/1,76842,7130479,M...as=1&startsz=x

                                No i obowiązkowo najbardziej kompromitująca fotka z perspektywy Agory


                                Na "derbach" przy Konwiktorskiej z aktualnym liderem warszawskich radnych z PiS, M. Wąsikiem.

                                Drżyjcie - koalicja PiS - SLD nadchodzi!
                                Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X