Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
    Myślę, że tamten rząd realnie rządził i wprowadził kosztowne reformy systemowe, takie jak utworzenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego i CBA oraz służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego w miejsce WSI. Chociażby te działania wygenerowały duże koszty. Różnica polega na tym, że w tamtej kadencji, dysponując większością przez ok 1,5 roku (znacznie mniej stabilną, niż dzisiejsza) opracowano i złożono w Sejmie projekt reformy finansów publicznych zakładający duże oszczędności i największe cięcia w administracji od czasów II wojny (pod linkiem "zaniechania").

    W aktualnej kadencji rząd spraw systemowych w ogóle nie tyka, a "reforma finansów" polega na podwyżce VAT, przejęciu Lasów Państwowych oraz naciskach na Brukselę, by pozwoliła liczyć deficyt tak, by na papierze wyglądał lepiej. A właśnie zaczynamy ostatni rok pełnej kadencji z bardzo stabilną koalicją oraz pełnym komfortem w postaci zarządzających społecznymi emocjami "zaprzyjaźnionych mediów". To myślę.
    takiej odpowiedzi oczekiwalem, merytorycznej, choc sie z nia nie zgadzam.

    Wydatki ktore rosly w czasie rzadow PiS to w wiekszosci socjal, ktory rozdawany byl na prawo i lewo. Taka jest polityka PiS, dlatego ja sie z nia nie zgadzam. Uwazam ze polski na to nie stac i to jest jeden z powodow dlaczego jest przeciew tej partii. Utworzenie ministerstwa, likwidacja WSI i zastapienie tego inym tworem nie generowalo duzych kosztow.

    Co do polityki PO. Trzeba wziasc pod uwage fakt ze 2 lata ich rzadow (2009-2010) to rzady w kryzysie. Ciezko przeprowadzac ciezkie reformy gdy spoleczenstwo i tak jest "na nerwie" z powodu kryzysu. Mundorowki, pomostowki, KRUS, fundusze emerytalne to wszystko wazne ale potrzeba jest akceptacja spolenecznstwa, a w kryzysie dodatkow jest to trudne. Nie tlumacze ich z braku reform, bo rownie jak Ty jestem zly ze nie to nie jest robione, ale trzeba tez trzezwo oceniac okres w jakim rzadza. Dodatkow Smolensk, powodzie, to takze nie pomagalo.

    PiS mial idealne warunki gospodarcze do przeprowadzania reform, tyle ze nie mial mocnej koalicji. Odwrotnie do PO-PSL. I tu wracamy do poczatku tego syfu, braku koalicji PiS-PO.
    Ostatnio edytowany przez Piknik - senator; 47110.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Senator Zobacz posta
      Uwazam ze polski na to nie stac
      Polski z wielkiej litery, ćwoku.
      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
      "
      Janusz Waluś - czekaMY!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Senator Zobacz posta
        takiej odpowiedzi oczekiwalem, merytorycznej, choc sie z nia nie zgadzam.

        Wydatki ktore rosly w czasie rzadow PiS to w wiekszosci socjal, ktory rozdawany byl na prawo i lewo. Taka jest polityka PiS, dlatego ja sie z nia nie zgadzam. Uwazam ze Polski na to nie stac i to jest jeden z powodow dlaczego jest przeciew tej partii. Utworzenie ministerstwa, likwidacja WSI i zastapienie tego inym tworem nie generowalo duzych kosztow.

        .
        Senator, apropo merytoryczności, mógłbyś zarzucić liczbami na poparcie powyższych swoich tez ?
        http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

        Komentarz


        • Senatorze,
          Foxx odpowiedział Ci na Twoje pytanie przytaczając konkretne fakty. Ty natomiast odpowiadasz na zasadzie "nie zgadzam się" i zalewasz forum tekstami w stylu "w wiekszosci socjal, ktory rozdawany byl na prawo i lewo" - bez podania jakiegokolwiek wydarzenia, które Twoją tezę mogło by potwierdzać. Mam dość mocno wolnorynkowe poglądy, więc odruchowo zwracam uwagę na rozdawanie socjalu "na prawo i lewo", ale w latach 2005-2007 nie dopatrzyłem się jakoś takiej tendencji. Może poprostu dałeś się komuś zasugerować?
          Jeśli uważasz, że likwidacja WSI, utworzenie MRR, CBA etc "nie generowało dużych kosztów", to wysil się choć trochę i udowodnij, że tak nei jest, bo na słowo nikogo nie przekonasz.
          Posługujesz się wyłącznie ogólnikami, dlatego nie dziw się, że jesteś traktowany niepoważnie lub w najlepszym wypadku ignorowany.
          Wracając jeszcze do "wzrostu wydatków" przyczepiłeś się do tego wskaźnika, bo to teraz modne, ja rozumiem. W ogólnym rozrachunku dużo ważniejszy jednak jest końcowy efekt, czyli deficyt budżetowy. A ten PISowi "jak na złość" malał z roku na rok:
          http://i55.tinypic.com/r7pugl.jpg

          Ale wiadomo, kryzys...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez L. Mo BeMoWo Zobacz posta
            Senatorze,
            Foxx odpowiedział Ci na Twoje pytanie przytaczając konkretne fakty. Ty natomiast odpowiadasz na zasadzie "nie zgadzam się" i zalewasz forum tekstami w stylu "w wiekszosci socjal, ktory rozdawany byl na prawo i lewo" - bez podania jakiegokolwiek wydarzenia, które Twoją tezę mogło by potwierdzać. Mam dość mocno wolnorynkowe poglądy, więc odruchowo zwracam uwagę na rozdawanie socjalu "na prawo i lewo", ale w latach 2005-2007 nie dopatrzyłem się jakoś takiej tendencji. Może poprostu dałeś się komuś zasugerować?
            Jeśli uważasz, że likwidacja WSI, utworzenie MRR, CBA etc "nie generowało dużych kosztów", to wysil się choć trochę i udowodnij, że tak nei jest, bo na słowo nikogo nie przekonasz.
            Posługujesz się wyłącznie ogólnikami, dlatego nie dziw się, że jesteś traktowany niepoważnie lub w najlepszym wypadku ignorowany.
            Wracając jeszcze do "wzrostu wydatków" przyczepiłeś się do tego wskaźnika, bo to teraz modne, ja rozumiem. W ogólnym rozrachunku dużo ważniejszy jednak jest końcowy efekt, czyli deficyt budżetowy. A ten PISowi "jak na złość" malał z roku na rok:
            http://i55.tinypic.com/r7pugl.jpg

            Ale wiadomo, kryzys...
            Nie widzialem liczb w poscie Foxx'a, wiec i ja podam slownie przyklady socjalu ktory zaistnial podczas rzadow PiS ktory zwiekszyl wydatki sztywne panstwa o 3 mld rocznie:

            - emerytury gornicze;
            - zasilki dla rolnikow i bezrobotnych;
            - becikowe;
            - doplaty paliwowe dla rolinkow

            to tylko kilka z glowy, postaras sie znlezc wiecej wieczorem z liczbami.


            Odpowiadaja na twoj rysunek w poscie. Nie robiac nic z gospodarka (nie zmniejszaja i nie zwiekszajac wydatkow) w czasie koniunktury deficyt sam sie zmniejsza bo sa wieksze wplywy do budzetu wynikajace z podatkow.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Senator Zobacz posta
              Nie widzialem liczb w poscie Foxx'a
              Są w linkach

              Nie robiac nic z gospodarka
              W jednym z nich Gilowska mówi, co robiła - również w kontekście kryzysu, który już wtedy rejestrowała (przypomnijmy, że aktualnemu rządowi ponad rok zabrało dostrzeżenie tego faktu, a jakichkolwiek działań poza kreatywną ksiegowością i podwyżką VAT brak do dzisiaj).

              (nie zmniejszaja i nie zwiekszajac wydatkow)
              To oni zwiększyli wydatki na ten socjal, czy jednak wprowadzili mechanizmy pozwalające na regularne zmniejszanie deficytu rok do roku? (mimo zarówno tych wydatków, które wskazałem ja [systemowych], jak i tych, które wskazałes Ty).
              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                To oni zwiększyli wydatki na ten socjal, czy jednak wprowadzili mechanizmy pozwalające na regularne zmniejszanie deficytu rok do roku? (mimo zarówno tych wydatków, które wskazałem ja [systemowych], jak i tych, które wskazałes Ty).
                zwiekszyli socjal ktory w czasach dekoniunktury odbija sie na finansach. W czasie koniunktury nie zwiekszali deficytu, bo przychody byly duze. Mieli 2 lata zeby sciac wydatki znaczaco, reforma finansow Gilowskiej mialaby wprowadzona dopiero od 2007 i dalej. Czyli prawie 2 lata nic nie zrobili z finansami oprocz zwiekszenia socjalu.

                Co zas tyczy sie PO. Gdzie mieli szukac ciecia wydatkow w kryzysie?

                zmniejszenie administracji - dramat dla rodzin gdzie bylyby zwolnienia (w kryzysie brak pracy);
                KRUS - nie ma przyzwolenia koalicjanta;
                mundorowki - brak przyzwolenia spolecznego, grozba strajkow;
                itd.

                jakie mechanizmy wprowadzili?
                Ostatnio edytowany przez Piknik - senator; 47110.

                Komentarz


                • Foxx, to ja jeszcze wrócę do wątku z poprzedniej strony.

                  Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  To jest jednoznaczne i nieprzypadkowo wywołało burzę. Jeżeli dodamy do tego absolutną bierność w tych rzekomo bardzo ważnych sprawach, będących "testamentem Leszka" oraz w sprawie wyjaśnienia samej katastrofy, na co dzisiaj wskazuje popierająca ich Kataryna:

                  http://kataryna.salon24.pl/259633,czytajac-jakubiak
                  Tekst Cichockiego przeczytałem, jak rozumiem głównym zarzutem jest zdanie PiS nie jest partią (i nigdy nie było) Lecha Kaczyńskiego.
                  .
                  Można się z tym nie zgadzać, jednak to i deklarowanie lojalności tylko wobec spuścizny LK nie jest jednoznaczne z zawłaszczeniem, nikt z PJN nie powiedział że oni maja wyłączne prawo do odwoływania się do Lecha Kaczyńskiego, z cytatów które ci podałem wynika też że wyraźnie wskazywali kto ma do tego największe prawa, tego wcześniej jakbyś nie brał pod uwagę.


                  Tekst Kataryny to też szerszy temat, blogerka nagle, tyle miesięcy po kampanii obudziła się że jednak trzeba było zrobić inaczej.

                  Pjn dopiero się organizuje, poczekajmy na ich realne działania, wtedy będzie można oceniać, póki co są to zarzuty grubymi nićmi szyte, interesujący jest za to wątek z euro, tylko czy masz jakieś źródła do tego?

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
                    Można się z tym nie zgadzać, jednak to i deklarowanie lojalności tylko wobec spuścizny LK nie jest jednoznaczne z zawłaszczeniem, nikt z PJN nie powiedział że oni maja wyłączne prawo do odwoływania się do Lecha Kaczyńskiego, z cytatów które ci podałem wynika też że wyraźnie wskazywali kto ma do tego największe prawa, tego wcześniej jakbyś nie brał pod uwagę.
                    Nie dojdziemy do porozumienia. Cały czas próbuję Ci pokazać, jak ich działania zostały odebrane w twardym elektoracie PiS oraz co najmniej jednego byłego współpracownika L.K. Ty w odpowiedzi wyprowadzasz swoje reinterpretacje ich słów i zachowań, sięgające awangardowej skali w postaci uznania opinii, że partia, którą L.K. współzakładał i której był pierwszym prezesem "nigdy nie była jego partią" przy jednoczesnym podkreślaniu kontynuacji jego idei we własnym wykonaniu... nie jest zawłaszczaniem "spuścizny". Trudno coś na to odpowiedzieć.

                    Tekst Kataryny to też szerszy temat, blogerka nagle, tyle miesięcy po kampanii obudziła się że jednak trzeba było zrobić inaczej.
                    Jasne, ale nie zajmujemy się w tym miejscu Kataryną, tylko voltą PJN w sprawie katastrofy.

                    Pjn dopiero się organizuje, poczekajmy na ich realne działania, wtedy będzie można oceniać,
                    Ja nie mam na co czekać. Z mojej perspektywy to temat zamknięty i, jak parokrotnie wspomniałem, dobrze uzasadnił to Dorn.

                    póki co są to zarzuty grubymi nićmi szyte,
                    Z Twojej perspektywy, bo nadzieje, jakie wobec nich masz przekładają się skrajnie na Twój ogląd sytuacji.

                    interesujący jest za to wątek z euro, tylko czy masz jakieś źródła do tego?
                    Panowie, czy ja w podobnych dyskusjach muszę służyć za wyszukiwarkę? Jest tego wiele, pierwsze z brzegu:

                    Konstytucja poprawiana pod Unię? Sejm debatował nad przedłożonym przez prezydenta Bronisława Komorowskiego projektem zmian w ustawie zasadniczej.

                    awiera on rozwiązania wiążące się z członkostwem Polski w UE, a dotyczące m.in. organizacji Narodowego Banku Polskiego.

                    Prezydent proponuje wprowadzenie do konstytucji nowego rozdziału "10a", zatytułowanego "Członkostwo Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej".

                    Projekt zawiera m.in. uregulowania, które zaczną obowiązywać po wejściu Polski do strefy euro. Dotyczy organizacji Narodowego Banku Polskiego, w tym przyszłej likwidacji Rady Polityki Pieniężnej. Projekt ma uregulować także procedury ewentualnego wystąpienia Polski z UE i zawiera zasady przyjmowania polskiego stanowiska prezentowanego później na forum UE.

                    Zgodnie z dotychczasowymi opiniami polityków, zdecydowane poparcie deklaruje PO. Przedstawicielom PSL, SLD i PJN zmiany się podobają, ale chcą dyskutować o szczegółach. PiS zamierza forsować własny, konkurencyjny projekt noweli konstytucji.
                    http://www.rp.pl/artykul/2,579153.html
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Senator Zobacz posta
                      zwiekszyli socjal ktory w czasach dekoniunktury odbija sie na finansach. W czasie koniunktury nie zwiekszali deficytu, bo przychody byly duze. Mieli 2 lata zeby sciac wydatki znaczaco, reforma finansow Gilowskiej mialaby wprowadzona dopiero od 2007 i dalej. Czyli prawie 2 lata nic nie zrobili z finansami oprocz zwiekszenia socjalu.

                      Co zas tyczy sie PO. Gdzie mieli szukac ciecia wydatkow w kryzysie?

                      zmniejszenie administracji - dramat dla rodzin gdzie bylyby zwolnienia (w kryzysie brak pracy);
                      KRUS - nie ma przyzwolenia koalicjanta;
                      mundorowki - brak przyzwolenia spolecznego, grozba strajkow;
                      itd.

                      jakie mechanizmy wprowadzili?
                      Powoli odechciewa mi się tej dyskusji. Zero konkretów, opinie pozbawione podania źródeł ich podstaw. Odpowiedzi pytaniami na pytania... Najwyraźniej nie sięganie po linki...

                      Napiszę więc tylko dwie rzeczy. Po pierwsze nie jesteś w stanie poradzić sobie z oczywistą serwowaną przez siebie sprzecznością. Jak napisałem - jeżeli tak rozdęłi socjal, to znaczy, że mocno zwiększyli wydatki. To jest Twój zarzut. Ale w odpowiedzi na bardzo dobre wyniki w kwestii deficytu piszesz, że były one efektem tego, że nie zwiększali wydatków - i skoro nic nie robili, rzucasz dość niezwykłą wizję w ramach, której deficyt w przypadku bierności rządu "sam się zmniejsza"... Toż to piętrowe nieporozumienie.

                      Druga rzecz 0 odpowiem na to jedno "pytanie na pytanie" - co zrobili. Ano jest pewne pojęcie popularne za rządów Kaczyńskiego, aktualnie nieznane. Kotwica budżetowa. Ale w tym przypadku googlał za nikogo nie będę. Na dobrą sprawę dostosowując się do Twojego sposobu prowadzenia dyskusji, gdy piszesz "tak", powinienem odpowiedzieć "nie" i od razu uznać się za zwycięzcę w takiej wymianie poglądów. Trochę szkoda czasu
                      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                      Komentarz


                      • Polecam tekst Lisiewicza "Wielkie marzenie chłopaka z Zielonej Góry" o rozmowie T. Lisa z D. Miedwiediewem (najnowsza "GP"), fragment:

                        Polacy jako naród mogą być dumni. Tomasz Lis, syn naszej ziemi, który tutaj żyje i tworzy, odniósł międzynarodowy sukces. Obszerne fragmenty jego wywiadu z prezydentem Miedwiediewem pokazały cztery ogólnorosyjskie kanały telewizyjne. Lis dowiódł tym samym, że jego warsztat spełnia wszystkie standardy obowiązujące w kraju naszego wielkiego sąsiada. Już dziś mógłby podjąć pracę w państwowych rosyjskich telewizjach Rossija lub RTR. Chętnie pozyskałby go Pierwyj Kanał, mógłby też robić karierę w „Izwiestiach", a nawet „Moskowskim Komsomolcu". I nikt nie zauważyłby różnicy – że to tylko skromny polski chłopak z Zielonej Góry, który miał odwagę spełnić swoje marzenia i być jak wielkie gwiazdy z olbrzymiej Moskwy czy Petersburga.

                        Niektóre pytania i stwierdzenia, które padły podczas tej rozmowy z ust Lisa:

                        - „Wydaje mi się, że to pana przesłanie o tym, byśmy, my w Polsce , wy w Rosji, byśmy nie byli zakładnikami historii i przeszłości, jest bardzo ważne..."

                        - „My znamy stanowisko pana prezydenta w sprawie zbrodni stalinowskich, w Polsce naprawdę z wielką uwagą przypatrywano się debacie w Dumie..."

                        - „Jest sobotni ranek 10 kwietnia, kiedy dotarła do pana prezydenta informacja o katastrofie samolotu z 96 osobami na pokładzie. Jak pan zareagował, jako prezydent, a jednocześnie po prostu Rosjanin, człowiek?"

                        - Pana prezydentura w Polsce, w Europie, w Ameryce jest dość powszechnie postrzegana jako szansa na modernizację..."

                        I na koniec coś mocniejszego:

                        - „Panie prezydencie, myślę, że mówię w tym momencie w imieniu milionów Polaków, że ta postawa w tamtych dniach i rosyjskich władz i zwykłych Rosjan, objawy życzliwości, współczucia, przyjaźni, że to wszystko zostało zauważone, docenione, potraktowane z wdzięcznością..."

                        Ostatnio edytowany przez casual; 7669.
                        Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                        - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                        Zapamiętał.

                        Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                        Komentarz


                        • w zasadzie prawie bez poprawek mogłoby się w latach pięćdziesiatych ukazać....

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta

                            Napiszę więc tylko dwie rzeczy. Po pierwsze nie jesteś w stanie poradzić sobie z oczywistą serwowaną przez siebie sprzecznością. Jak napisałem - jeżeli tak rozdęłi socjal, to znaczy, że mocno zwiększyli wydatki. To jest Twój zarzut. Ale w odpowiedzi na bardzo dobre wyniki w kwestii deficytu piszesz, że były one efektem tego, że nie zwiększali wydatków - i skoro nic nie robili, rzucasz dość niezwykłą wizję w ramach, której deficyt w przypadku bierności rządu "sam się zmniejsza"... Toż to piętrowe nieporozumienie.
                            mieszasz dwie moje rozne wypowiedzi i dlatego mnie nie rozumiesz dodatkowo jeszcze mi wmawiasz ze gadam glupoty. Ja nie napisalem ze nie zwiekszyli wydatkow. Zwiekszali!

                            Ja na grafike wklejonej tutaj napisalem ze deficyt zmniejszalby sie i tak bez ruchow w wydatkach w gore lub w dol podczas koniunktury, bo koniunktura sama w sobie napedza budzet poprzez wzrost dochodow z podatkow. Chyba ze te wydatki bylyby zwiekszane na niespotykana skale. Na szczescie az tak zle nie bylo. I to bylo odrebna wypowiedz tylko do tej grafiki.

                            Mielismy super okres, mozna bylo przez 2 lata zmniejszac wydatki, zmniejszac podatki i byloby super. Zmniejszono niestety tylko podatki,a wydatki wzrosly.

                            PiS zwiekszyl przez 2 lata je o 24 %, dolozyl socjal o wartosci 3 mld (kto dal pielegniarko, nauczycielom) plus dowalil obnizke skladki rentowej ktora teraz odbija nam sie czkawka w dekoniunkturze.

                            Jak mozna tego nie rozumiec? Jak mozna nie brac cykli koniunkuralnych przy ocenie gospodarczych warunkow w danym okresie? Pytan mnostwo i dlatego je tutaj zadaje, a Twoje 3 linki (zwlaszcza jeden o reformie Gilowskiej) sa slabe, bo mowia o latach 2007 i w gore, a 2 lata wczesniej cisza.

                            Poczytaj link z czasow PiS: LINK gdzie przewidziano co mamy teraz


                            Kowtica budzetowa to regula wydatkowa ktora jest obecnie.
                            Ostatnio edytowany przez Piknik - senator; 47110.

                            Komentarz


                            • Powtarzam ostatni raz, bo już było wielokrotnie. PiS przygotowało pakiet dotyczący finansów, którego częściami były:

                              - obniżka PIT

                              - obniżka składki rentowej

                              - reforma finansów mająca zamortyzować przejściowy okres bezpośrednio po obniżce, gdy wpływa mniej środków z podatków do chwili, gdy obniżka wywoła impuls w gospodarce

                              Wszystkie te elementy miały zacząć działać od 2008.

                              Budżet na 2008 uchwalała już PO, która:

                              - utrzymała obniżki stawki i PIT, czyli je wprowadziła (nawet się tym wtedy chwalili)

                              - reformę Gilowskiej najpierw uwaliła latem wspólnie z SLD i PSL, a później, po wyborach, wrzuciła do sejmowej "zamrażarki". Później przez chwilę próbowali pracować nad jej okrojoną wersją, ale rozczarowany brakiem poparcia ze strony premiera prof. Gomułka zrezygnował z tej fuchy. No i dzisiaj mamy - podwyżkę VAT i Lasy Państwowe. A być może jeszcze OFE.

                              Nie będę się już znęcał przypominając "liberalne" kwiatki w postaci popierania rozwiązań w wersji LPR, byle dowalić rządowi - "podwójne becikowe" (wersja Giertycha - dla każdej rodziny, w której pojawi się dziecko, w wersji Kluzik - dla rodzin, w których dochód na osobę wynosi max 500 zeta - PO poparła oba te konkurencyjne rozwiązania). Podobnie było z podwójną ulgą na dziecko.

                              Na koniec powtarzam: wygugluj "kotwica budżetowa" i porównaj do tego, co z planowanym poziomem deficytu wyprawia od początku tej kadencji Rostowski. Naprawdę szkoda czasu.
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                                Powtarzam ostatni raz, bo już było wielokrotnie. PiS przygotowało pakiet dotyczący finansów, którego częściami były:

                                - obniżka PIT

                                - obniżka składki rentowej

                                - reforma finansów mająca zamortyzować przejściowy okres bezpośrednio po obniżce, gdy wpływa mniej środków z podatków do chwili, gdy obniżka wywoła impuls w gospodarce

                                Wszystkie te elementy miały zacząć działać od 2008.

                                Budżet na 2008 uchwalała już PO, która:

                                - utrzymała obniżki stawki i PIT, czyli je wprowadziła (nawet się tym wtedy chwalili)

                                - reformę Gilowskiej najpierw uwaliła latem wspólnie z SLD i PSL, a później, po wyborach, wrzuciła do sejmowej "zamrażarki". Później przez chwilę próbowali pracować nad jej okrojoną wersją, ale rozczarowany brakiem poparcia ze strony premiera prof. Gomułka zrezygnował z tej fuchy. No i dzisiaj mamy - podwyżkę VAT i Lasy Państwowe. A być może jeszcze OFE.

                                1. wyobrazasz sobie podwyzszenie podatkow zaraz po przejeciu wladzy? Bez jaj.
                                2. Reforme Gilowskiej zjechali ekonomisci LINK
                                3. PO nad nia pracowala i probowala wyciagnac to co dobre, w koncu Zyta byla w PO i czesc jej pogladow gospodarczych jest spojna z bylymi kolegami.
                                4. 2 lata PiSu to zwiekszanie wydatkow i to jest fakt. Zero obnizek.
                                5. Trzeba pamietac ze od poczatku 2009 mamy kryzys na dobre, koniec 2008 juz bujalo, o reformy w tym okresie ciezko. Nawet jakby plan Zyty wszedl w zycie, w rok czasu nie daloby sie zrobic na tyle duzo zeby uratowac budzet w nastepnych latach.
                                6. 90% jak nie wiekszosc ekonomicznych glow twierdzi ze lata rzadow PiS to dramat w finansach. Same lemingi?


                                Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                                Na koniec powtarzam: wygugluj "kotwica budżetowa" i porównaj do tego, co z planowanym poziomem deficytu wyprawia od początku tej kadencji Rostowski. Naprawdę szkoda czasu.
                                pokaz mi ustawy PO ktore zwiekszaly deficyt. Kryzys doprowadzil do tego ze ciezko jest oszacowac wplywy do budzetu, gdy jest sztorm na morzu i nie wiadomo jakie szkody zostawi po sobie. Prowizorka jest, zgadzam sie, ale inaczej sie nie da.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X