Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Nazgul, czyli że reszta motywów, na czele z rozczarowaniem przyjętą linią, jest nie realna?




    Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
    Polska wyzbyła się reputacji państwa odruchowo rusofobicznego, którą miała za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego, a w latach jego rządów polityka zagraniczna była bardziej idealistyczna niż teraz - ocenia "The Economist".


    Dziękujemy za obiektywną i wiążącą opinie, rozumiem że pozbycie się łatki rusofobów w oczach The Economist jest sukcesem rządu?

    Z tego samego artykułu:
    Głównym motorem polskiej polityki zagranicznej stał się narodowy interes, a jednym z jego wyrazów "restart" stosunków Warszawy z Moskwą - zaznacza tygodnik.
    zapomnieli podać przykładu, np. umowy gazowej.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
      Póki nie ma wątpliwości co do uczciwości głosowań to demokracja jednak funkcjonuje, można mieć zastrzeżenia co do jej jakości, a to już trochę co innego.
      Ja nie mam wątpliwości co do uczciwości głosowań, ale nie mam pewności np. w kwestii rzetelnego przeprowadzania wyborów, ale o to mniejsza. Chodzi mi raczej o pozademokratyczny wpływ ośrodków fundatorów "oryginalnej III RP" na rzeczywistość polityczną.

      Reszta twojego postu, swoją droga słuszna, nie kłóci się z tym co napisałem.
      Ty opisujesz realia, a ja taktykę która była w nich skuteczna.
      Tyle, że w samorządowych realia bły zupełnie inne.

      Przejęcie władzy czyli co?
      Bo chyba nie szło o wysadzenie z siodła Kaczyńskiego, tylko raczej o uzyskanie jak największego wpływu na kształt polityki partii.
      Metodami zakulisowymi. JKR odmówiła stanowiska wiceszefa partii.

      Jeśli tak to wyglądało, to żałuję że im się nie wyszło. Żałować powinni też wszyscy ci którym zależy na wygranej PiSu.
      Pisząc coś takiego, zakładasz, że twardemu elektoratowi PiS, oscylującemu w granicach 25% głosujących nie zależy na wygranej

      Dzięki taktyce z wyborów było do tego naprawdę blisko, prawdopodobnie już dzisiaj mielibyśmy wygraną w samorządowych.
      A może jednak w sytuacji, jaka wytworzyła się w czasie po wyborach prezydenckich (ruchy rządzących) zbyt wiele osób w tym elektoracie postrzega to tak samo, ale inaczej, niż Ty.

      Za to teraz miejsce przy prezesie zajął Ziobro z ekipą i mamy powrót do lini która propagandowo jest dla Platformy i przydupasów najwygodniejsza.
      Po pierwsze motyw "Ziobry z ekipą" to narracja "salonu" (do którego aktualnie należy również grupa JKR - kto po ostatniej kampanii jest "przydupasami PO"? ), która mnie umiarkowanie zajmuje Wystarczy uważnie obserwować aktywność medialną i polityczną przedstawicieli poszczególnych frakcji, by wyrobić sobie własne zdanie - bez żadnej wiedzy "ezoterycznej". Swoją drogą zabawne - w poprzedniej kadencji, gdy na innym forum totalny przeciwnik PiS, kupujący narrację "G.W." i "Szkiełka" używał identycznego argumentu - wszak "michnikowszczyzna" już wtedy namaściła Ziobrę na następcę Kaczyńskiego, bo wydawał się łatwym i wyrazistym celem. Pewną konsternację wywołało przytoczenie przeze mnie faktów świadczących np. o tym, że realną politykę zagraniczną z inicjatywy J. Kaczyńskiego prowadził zupełnie ktoś inny, niż inna "gwiazda" wykreowana przez "przyjazne media" - Fotyga:

      "Uczestniczący w 43. Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Zalewski (PiS) krytycznie ocenił wystąpienie prezydenta Rosji Władimira Putina. (...)

      Zalewski powiedział PAP, że jest "bardzo silnie" zdziwiony wypowiedzią Putina. Wyjaśnił, że przemówienie rosyjskiego prezydenta zawierało wiele wątków świadczących o jego rozczarowaniu całym procesem, który nastąpił po upadku Związku Sowieckiego. "W jakimś sensie słychać było tony wskazujące na sposób myślenia jak z poprzedniej epoki" - ocenił polityk PiS. Wystąpienie Putina można uznać "nie tyle za usztywnienie, co za wzmocnienie jego dotychczasowej argumentacji" - powiedział Zalewski. Jego zdaniem, jest to tym bardziej interesujące, że ostra krytyka pod adresem Zachodu miała miejsce na forum, starającym tradycyjnie uwzględniać rosyjskie interesy. (...)

      Zalewski zaznaczył, że krytyczne stanowisko Rosji wobec tarczy było znane i nie wpłynie na decyzję Polski. Dodał, że w rozmowach w kuluarach z politykami niemieckiej CDU uzyskał potwierdzenie prasowych doniesień, iż niemieccy chadecy są zainteresowani tarczą i uważają, że może ona być korzystna także dla Niemiec. Poseł PiS zwrócił uwagę na brak krytyki tarczy ze strony niemieckiej SPD, tradycyjnie nieufnej wobec amerykańskich planów zbrojeniowych."
      Link z Onetu już nie działa: http://wiadomosci.onet.pl/1483469,12,item.html

      Wystarczy zresztą przypomnieć te wydarzenia, by zobaczyć, gdzie Polska była w poprzedniej kadencji, a gdzie jest w obecnej, mimo iż to drugie żyruje ten sam Zalewski.

      Napisałeś o wojnie polsko-polskiej, czyli jak rozumiem o podziale w którym uczestniczymy od kilku lat.
      Nie. Napisałem o wojnie ogłoszonej przez Wajdę na spędzie "honorowego" Komitetu Komorowskiego w Łazienkach.

      W tym kontekście pisanie że "gdyby nie to to by było dobrze" jest obrażaniem się na rzeczywistość.
      Nie - jest to stwierdzenie faktu, że w sytuacji gdy "salon" rzucił "wszystkie ręce na pokład", zamiast się łasić do "zaprzyjaźniionych mediów" i przyjmować ich narrację np. w sprawie Smoleńska, należy "stać tam, gdzie się stało".

      Jest jak jest i trzeba się w tym odnaleźć, zrobić to skutecznie albo dać sobie spokój z polityką.
      Jak wspomniałem, mamy postdemokrację, więc moim zdaniem - oraz przytłaczającej większości dotychczasowych wyborców PiS - należy nie odpuszać.

      Nie chodzi o jakiś konformizm tylko o realizm, działanie w warunkach jakie mamy, inaczej sie nie da.
      Patrząc na festiwal "wywrotowców" w ww. "zaprzyjaźnionych mediach" widać wyraźnie, że jeżeli to jest "realizm", to raczej w stylu Piskorskiego, czy Marcinkiewicza. Zresztą już się zaczyna:
      PJN już współpracuje z Platformą

      Poczekajmy na komentarz JKR.
      Przypominam wypowiedź Ołdakowskiego na ten temat, więc wychodziło by na to że go okłamała. Sprawa rozwojowa.
      Polecam: http://blogmedia24.pl/node/41077

      Dlaczego? Główny zarzut wobec rozłamowców to szopka medialna, pod tym katem Bielanowi nie można nic zarzucić.
      Nie. Główny zarzut to cyniczna wielomiesięczna gra m.in. pamięcią L. Kaczyńskiego. W tym miejscu pozdrowienia dla "spinek".

      EDIT:

      Piknikowi się "nie wrzuciło", więc tradycyjnie pomogę

      Rząd nie wie, jak zmienić system emerytalny, by ograniczyć dług, a jednocześnie nie rozwścieczyć ludzi

      Rząd chce zabrać emerytury

      Pracodawcy nie chcą płacić pensji - alarmuje inspekcja pracy

      Skończyły się roboty sezonowe, a gospodarka nie rozwija się w takim tempie, by przybywało miejsc pracy

      Nowy kodeks pracy sprawi, że w przyszłym roku będziemy pracować dużo dłużej
      Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
        tyle tutaj negatywnych informacji ze pozole sobie wkleic kilka fajnych:

        Premier: Wzrost PKB w III kwartale przyspieszył do ok. 4 proc.

        LINK
        Spokojnie. Podwyżka VAT przywróci normalność.

        Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
        Duma Państwowa Rosji przyjęła uchwałę w sprawie zbrodni katyńskiej. Za uchwałą było 342 deputowanych, przeciw 57, nikt nie wstrzymał się do głosu. - Naszym zadaniem jest usunięcie z drogi kłamstwa o Katyniu - powiedział przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Konstantin Kosaczow.

        LINK
        Niedawno Watykan zrehabilitował Galileusza. Jak mówiła moja babcia, lepiej późno niż wcale. Z kolei dla równowagi Prezydent RP reaktywował Jaruzelskiego. Ku zadowoleniu Moskwy.

        Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
        Polska wyzbyła się reputacji państwa odruchowo rusofobicznego, którą miała za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego, a w latach jego rządów polityka zagraniczna była bardziej idealistyczna niż teraz - ocenia "The Economist".

        LINK
        Grzbiet pojednał się z batem. Teraz stosunki będą się odbywały w duchu wzajemnego zrozumienia. Pierwszym objawem tego jest przepłacanie za gaz kwoty ~485mln USD.

        Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
        Inwestycje zagraniczne w 2011 r. sięgną 12,7 mld euro

        LINK

        Pozdrawiam
        A ile polskie? Bo inwestuje się po to, żeby odebrać z zyskiem, czyż nie?
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
          Dziękujemy za obiektywną i wiążącą opinie, rozumiem że pozbycie się łatki rusofobów w oczach The Economist jest sukcesem rządu?
          napisalem cos o rzadzie?

          Fajnie ze z zewnatrz widza to czego duza czesc w Polsce nie widzi ...

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
            Nazgul, czyli że reszta motywów, na czele z rozczarowaniem przyjętą linią, jest nie realna?
            W polityce nie ma miejsca na sentymenty czy obrażanie się. Są konkretne cele i te cele realizuje się. Póki co cele PJN jeszcze nie są jasne.
            From flood into the fire
            One thousand voices sing
            We're in this together
            For whatever fate may bring

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
              napisalem cos o rzadzie?

              Fajnie ze z zewnatrz widza to czego duza czesc w Polsce nie widzi ..
              Ty nie, ja sie zapytałem, odpowiedzi jak zwykle nie dostałem.

              Bo zagranicą przecież lepiej wiedzą jaki jest nasz interes narodowy...


              Nazgul, dla mnie póki co jasne są motywację z którymi się zgadzam, mam nadzieję że rozłam nie ma drugiego dna, utwierdza mnie w tym spora część nazwisk które odeszły.
              Ostatnio edytowany przez KBK; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
                Ty nie, ja sie zapytałem, odpowiedzi jak zwykle nie dostałem.

                Bo zagranicą przecież lepiej wiedzą jaki jest nasz interes narodowy...
                chyba jest przewrazliwiony na punkcie mojej osoby. Wsadziles w moje usta slowa ktorych nie powiedzialem i jeszcze chcesz odpowiedz.
                To Ci odpowiem jak tego pragniesz. To nie zasluga rzadu, to zasluga wyborcow ktorzy odebrali JK wladze.

                Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
                Bo zagranicą przecież lepiej wiedzą jaki jest nasz interes narodowy...
                A naszzym narodowym interesem nie jest dobrze zyc z KAZDYM sasiadem?

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
                  chyba jest przewrazliwiony na punkcie mojej osoby. Wsadziles w moje usta slowa ktorych nie powiedzialem i jeszcze chcesz odpowiedz.
                  To Ci odpowiem jak tego pragniesz. To nie zasluga rzadu, to zasluga wyborcow ktorzy odebrali JK wladze.
                  Chłopie, nic ci nie wsadziłem i wsadzać nie zamierzam, zadalem ci proste pytanie.

                  A więc jednak sukces z tym The Economist.

                  Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
                  A naszzym narodowym interesem nie jest dobrze zyc z KAZDYM sasiadem?
                  Leże

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Piknik z Poludniowej Zobacz posta
                    A naszzym narodowym interesem nie jest dobrze zyc z KAZDYM sasiadem?
                    Idąc twoim tokiem rozumowania, to najlepsze stosunki z sąsiadami mieliśmy pod zaborami

                    Dobre stosunki - tak. Ale nie za cenę wasalizmu i polityki prowadzonej na kolanach, często sprzecznej z interesem narodowym. Umowa gazowa to skandal i aż dziw bierze, że nikt o tym nie mówi.


                    UB, SB, FB - co następne?

                    Komentarz


                    • strasznie skarlałe musi być Państwo które za swój sukces przyjmuje jakiś artykuł w gazecie...
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                        Chodzi mi raczej o pozademokratyczny wpływ ośrodków fundatorów "oryginalnej III RP" na rzeczywistość polityczną.
                        Korzenie tego wpływu są niewątpliwie pozademokratyczne. Reszta odbywa się raczej zgodnie z prawem. Wiadomo jak jest. To są właśnie nasze realia w których trzeba funkcjonowac żeby je zmienić, inaczej sie nie da, chyba że pozademokratycznie

                        Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                        Metodami zakulisowymi. JKR odmówiła stanowiska wiceszefa partii.
                        No dobrze, ale czy zakulisowa walka o wpływy w partii jest czymś złym i niespotykanym?
                        Przecież to normalna praktyka. I nawet jeśli już, to JKR była w niej tylko stroną.

                        Pisząc coś takiego, zakładasz, że twardemu elektoratowi PiS, oscylującemu w granicach 0:25% głosujących nie zależy na wygranej
                        Wiem, że wszystkim bardzo zależy, ale widzę też że sposób na wygraną betonowej części jest dramatycznie nieskuteczny.

                        I nie wrzucałbym całych 25% do worka z napisem "zwolennicy twardego wizerunku". Wielu to po prostu wyborcy Pisu którzy będą tak głosować dopóki ta partia będzie depozytariuszem konkretnych wartości i celów, bez względu na przyjętą linie wizerunkową(w granicach rozsądku oczywiście).

                        A może jednak w sytuacji, jaka wytworzyła się w czasie po wyborach prezydenckich (ruchy rządzących) zbyt wiele osób w tym elektoracie postrzega to tak samo, ale inaczej, niż Ty.
                        Nie rozumiem...
                        Po pierwsze motyw "Ziobry z ekipą" to narracja "salonu" (do którego aktualnie należy również grupa JKR - kto po ostatniej kampanii jest "przydupasami PO"? ), która mnie umiarkowanie zajmuje Wystarczy uważnie obserwować aktywność medialną i polityczną przedstawicieli poszczególnych frakcji, by wyrobić sobie własne zdanie - bez żadnej wiedzy "ezoterycznej"
                        Pisze o Ziobrze nie z powodu podpowiedzi salonu, tylko dlatego że on sam swoimi medialnymi wypowiedziami ustawił się jako lider wewnętrznej opozycji wobec JKR&company. On pierwszy zaczął krytykować kampanię i potem to kontynuował, do niego było najwięcej pretensji ze strony nikczemników.

                        Druga sprawa, nie uważam grupy rozłamowej za przydupasów salonu, moim zdaniem graja we własną grę, z musu wykorzystując salonowe media.
                        Nie wyznaję zasady, że kto nie z Pisu ten na pewno z salonu.
                        I jak już pisałem, mam nadzieje że nie ma w tym wszystkim drugiego dna.


                        Nie. Napisałem o wojnie ogłoszonej przez Wajdę na spędzie "honorowego" Komitetu Komorowskiego w Łazienkach.
                        Nie - jest to stwierdzenie faktu, że w sytuacji gdy "salon" rzucił "wszystkie ręce na pokład", zamiast się łasić do "zaprzyjaźnionych mediów" i przyjmować ich narrację np. w sprawie Smoleńska, należy "stać tam, gdzie się stało".
                        Tyle że on się odniósł do konfliktu który zaczął się oficjalnie w 2005, a którego korzenie sięgają znacznie wcześniej.

                        Wracając do sedna tego wątku, ja uważam że wybory były by wygrane gdyby nie zmieniono kursu po wyborach, ty że gdyby rozłamowcy nie szkodzili w kampanii.

                        Musze przypomnieć że "wszystkie ręce na pokład" to sytuacja z wyborów prezydenckich, i wtedy, mimo tego, Kaczyński miał świetny wynik, a do ulubieńców publiczności to on nie należy.

                        Trzeba było to kontynuować, zamiast robić nagle kolejny wizerunkowy zwrot i publicznie upokarzać autorów poprzedniej linii, nie było by wtedy szopki z odchodzeniem i medialnego cyrku pt."Co dziś nowego w Pisie".

                        Nie twierdzę że JKR i reszta są niewinni, ale moim zdaniem Kaczyński popełnił oczywiste polityczne błędy, a przegrane wybory są tego konsekwencją.

                        Sam jak rozumiem twierdzisz że większość wyborców PiS nie ekscytuje sie inicjatywą JKR, to jak to sie ma do ich wpływu na zły wynik? Pamiętając że to były samorządowe.


                        Jeszcze sprawa Smoleńska, kto przyjmuje narracje?
                        z tego co wiem ich zdanie na ten temat jest takie że nie ma podstaw do twierdzenia że to był zamach, jednocześnie wszyscy deklarują że trzeba koniecznie tą sprawę zbadać i ustalić wszystko do końca. Podobną linię ma Rzeczpospolita, co w tym jest nie tak?

                        Jak wspomniałem, mamy postdemokrację, więc moim zdaniem - oraz przytłaczającej większości dotychczasowych wyborców PiS - należy nie odpuszać.
                        Tu się chyba nie rozumiemy, nie jestem za odpuszczeniem, uważam że trzeba kontynuować, ale w lepszym stylu który jest/był w zasięgu reki.
                        W obecny sposób wygląda mi to na wieczną opozycję z żelaznym elektoratem.

                        Nie. Główny zarzut to cyniczna wielomiesięczna gra m.in. pamięcią L. Kaczyńskiego. W tym miejscu pozdrowienia dla "spinek".
                        Wątek z Palikotem, jeżeli rozwinie się w złym kierunku, definitywnie ośmieszy jakiekolwiek pretensje zainteresowanych osób do pamięci po Lechu Kaczyńskim, tyle mam na ten temat do powiedzenia.




                        TNTP
                        , chyba nie czytujesz Piknika dokładnie, przecież to zasługa WYBORCÓW KTÓRZY ODSUNELI JK OD W WŁADZY, a nie rządu

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Foxx
                          Patrząc na festiwal "wywrotowców" w ww. "zaprzyjaźnionych mediach" widać wyraźnie, że jeżeli to jest "realizm", to raczej w stylu Piskorskiego, czy Marcinkiewicza. Zresztą już się zaczyna:
                          PJN już współpracuje z Platformą
                          Projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Faktycznie, toż to niemal zdrada stanu I kolejny, zaplanowany atak na Kaczyńskiego. Poza tym:

                          Wiceszef klubu PJN Paweł Poncyljusz oświadczył w rozmowie z PAP, że nie było żadnego porozumienia z PO w sprawie tego głosowania.
                          Nie podejrzewam Cie Foxxie że sugerujesz się samym nagłówkiem newsa
                          "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Kill, baby kill! Zobacz posta
                            Korzenie tego wpływu są niewątpliwie pozademokratyczne. Reszta odbywa się raczej zgodnie z prawem. Wiadomo jak jest. To są właśnie nasze realia w których trzeba funkcjonowac żeby je zmienić, inaczej sie nie da, chyba że pozademokratycznie
                            Jak już wspomniałem, w tym miejscu za adekwatne uważam porównanie do "Matrixa". Przyjmowanie zasad matrixa to życie w fikcji. Tylko poważne zakłócenie systemu - tak, jak jakiś czas temu "afera Rywina" - może uprawdopodobnić konkretny sukces.

                            No dobrze, ale czy zakulisowa walka o wpływy w partii jest czymś złym i niespotykanym?
                            Przecież to normalna praktyka. I nawet jeśli już, to JKR była w niej tylko stroną.
                            Tak, ale w tym przypadku liczy się motyw. Partia ma jakieś cele, które jednoczą należących do niej ludzi. Ekipa JKR próbowała te cele zmienić działając od wewnątrz, a po fiasku tego planu - torpedowała kampanię wyborczą. Naprawdę ciekawa sprawa z tym motywem...

                            Wiem, że wszystkim bardzo zależy, ale widzę też że sposób na wygraną betonowej części jest dramatycznie nieskuteczny.
                            O tym się dopiero przekonamy. Jak wspomniałem, wiele osób rzecz widzi następująco:
                            http://blogmedia24.pl/node/40844

                            I nie wrzucałbym całych 25% do worka z napisem "zwolennicy twardego wizerunku". Wielu to po prostu wyborcy Pisu którzy będą tak głosować dopóki ta partia będzie depozytariuszem konkretnych wartości i celów, bez względu na przyjętą linie wizerunkową(w granicach rozsądku oczywiście).
                            Skoro zostali przy PiS-ie, oznacza to, że popierają tą partię w trudnym momencie, a więc są twardym elektoratem. Sam się do tej grupy zaliczam, chociaż wiele działań J. Kaczyńskiego krytykowałem, a w samej partii sympatyzuję głównie z ludźmi Mariusza Kamińskiego (tego starszego). Z perspektywy przeciwników Kaczora jestem postrzegany jako "beton"

                            Nie rozumiem...
                            Polityka wobec Rosji, oraz np. przyspieszona rekomunizacja sprawiły, że większość wcześniejszych wyborców PiS stała się bardziej radykalna - zresztą z niżej podpisanym włącznie.

                            Pisze o Ziobrze nie z powodu podpowiedzi salonu, tylko dlatego że on sam swoimi medialnymi wypowiedziami ustawił się jako lider wewnętrznej opozycji wobec JKR&company. On pierwszy zaczął krytykować kampanię i potem to kontynuował, do niego było najwięcej pretensji ze strony nikczemników.
                            On sam z siebie udzielił dwóch wypowiedzi. Jedna - pierwsza, była nieofensywnym "votum separatum" od kampanii prezydenckiej, a druga - na polecenie Kaczyńskiego - po medialnym festiwalu Jakubiak.

                            Druga sprawa, nie uważam grupy rozłamowej za przydupasów salonu, moim zdaniem graja we własną grę, z musu wykorzystując salonowe media.
                            Heh, wystarczy spojrzeć na efekty, by zobaczyć, kto rozgrywa, a kto jest rozgrywany. "Z musu" też poszli do Palikota. Bo interesowały ich wyniki badań społecznych, którymi dysponował... No, litości

                            Nie wyznaję zasady, że kto nie z Pisu ten na pewno z salonu.
                            Ale o czym my mówimy? Wywiady dla "Newsweeka", "G.W." (Kublik!), Tok FM., peany i oferta wicemarszałka od Niesiołowskiego, meetingi z człowiekiem, który L. Kaczyńskiemu publicznie insynuował alkoholizm a J. Kaczyńskiemu pedalstwo. Kontynuować?

                            I jak już pisałem, mam nadzieje że nie ma w tym wszystkim drugiego dna.
                            A moim zdaniem mamy już wystarczającą liczbę poszlak, by twierdzić że jest wprost przeciwnie.

                            Tyle że on się odniósł do konfliktu który zaczął się oficjalnie w 2005, a którego korzenie sięgają znacznie wcześniej.
                            Nie.

                            - Agnieszka Kublik: Pańskie filmy, jak „Potop",„Popiół i dament", „Człowiek z marmuru", „Człowiek z żełaza" czy „Bez znieczulenia'', to filmy o wojnie polsko-polskiej. l dziś pan mówi, ze mamy wojnę polskoo-polską.

                            - Andrzej Wajda: Nie chcę się chwalić, ale mi się wydają że to ja wymyśliłem wojnę polsko-polską, parafrazując wojnę polsko-ruską Doroty Maslowskiej. Mamy wojnę, bo jedni są po jednej stronie, drudzy po drugiej i nie ma żadnego porozumienia. Nie było za naszej wolności po 1989 r. tak źle jak dziś.
                            http://alfaomega.webnode.com/news/an...o-polsk%C4%85/

                            Wracając do sedna tego wątku, ja uważam że wybory były by wygrane gdyby nie zmieniono kursu po wyborach, ty że gdyby rozłamowcy nie szkodzili w kampanii.
                            Precyzując: gdyby nie ich akcja, kampania PiS mogłaby w ogóle zaistnieć w mediach, a my moglibyśmy ją merytorycznie ocenić.

                            Musze przypomnieć że "wszystkie ręce na pokład" to sytuacja z wyborów prezydenckich, i wtedy, mimo tego, Kaczyński miał świetny wynik, a do ulubieńców publiczności to on nie należy.
                            Jego kampania została jednak przeprowadzona bez przeszkód.

                            Trzeba było to kontynuować, zamiast robić nagle kolejny wizerunkowy zwrot i publicznie upokarzać autorów poprzedniej linii, nie było by wtedy szopki z odchodzeniem i medialnego cyrku pt."Co dziś nowego w Pisie".
                            O, nie, nie. Należało ich wywalić natychmiast po pierwszych newsach o kaperowaniu byłych posłów PiS do nowego klubu. Dzisiaj widać, że cyrk był dokładnie wyreżyserowany do samych wyborów. Całe szczęście, że "spin-doktorzy" powołali się na L. Kaczyńskiego. Over & out

                            Nie twierdzę że JKR i reszta są niewinni, ale moim zdaniem Kaczyński popełnił oczywiste polityczne błędy, a przegrane wybory są tego konsekwencją.
                            A ja się jeszcze wstrzymam z kompleksową oceną. Do pierwszych wywiadów w "mediach głównego nurtu" udzielonych przez "wywrotowców" rzecz odbierałem podobnie (również z sympatii dla Ołdakowskiego). Szopka Kamińskiego w TVN24 była już tylko "wisienką na torcie".

                            Sam jak rozumiem twierdzisz że większość wyborców PiS nie ekscytuje sie inicjatywą JKR, to jak to sie ma do ich wpływu na zły wynik? Pamiętając że to były samorządowe.
                            Tak się ma, że ten wynik jest lepszy, niż we wszystkich sondażach, które ukazały się w ostatnich dniach przed wyborami (padło nawet 16%). A specyfika samorządowych, jak już w tym temacie padło, polega m.in. na tym, że pula jest dzielona między znacznie większą liczbę komitetów wyborczych, niż te należące do partii parlamentarnych.

                            Jeszcze sprawa Smoleńska, kto przyjmuje narracje?
                            z tego co wiem ich zdanie na ten temat jest takie że nie ma podstaw do twierdzenia że to był zamach, jednocześnie wszyscy deklarują że trzeba koniecznie tą sprawę zbadać i ustalić wszystko do końca. Podobną linię ma Rzeczpospolita, co w tym jest nie tak?
                            Wszystko, włącznie z tym, że "Rzepa" jawnie ich od samego początku popiera. Jeżeli zaś chodzi o Smoleńsk - jak można wykluczyć jakąkolwiek wersję nie znając materiałów i przed zakończeniem "śledztwa" oddanego walkowerem w stylu, któremu USA dorównałoby przekazując śledztwo w sprawie Lockerbie Kadafiemu, albo WTC Talibom.

                            W tym miejscu przypominam swój tekst napisany krótko po katastrofie:

                            http://foxx-news.blogspot.com/2010/0...tia-stylu.html

                            Wpis jest długi, ale sam oceń z perspektywy tego, co się wydarzyło do dzisiaj, na ile aktualny.

                            Tu się chyba nie rozumiemy, nie jestem za odpuszczeniem, uważam że trzeba kontynuować, ale w lepszym stylu który jest/był w zasięgu reki.
                            Dzisiaj widać, że ten styl był tylko narzędziem dla przejęcia wpływu na partię, by realizować cele inne, niż... jej dotychczasowe.

                            W obecny sposób wygląda mi to na wieczną opozycję z żelaznym elektoratem.
                            Napisałem w swoim pierwszym powyborczym komentarzu - pamiętam czasy, gdy SLD miało 60% poparcia, PiS - 12. Przed Blair-em Partia Pracy czekała 16 lat na powrót do władzy, a po nim wrócili Konserwatyści po latach 10. Polityka to nie Formuła 1.

                            Wątek z Palikotem, jeżeli rozwinie się w złym kierunku, definitywnie ośmieszy jakiekolwiek pretensje zainteresowanych osób do pamięci po Lechu Kaczyńskim, tyle mam na ten temat do powiedzenia.
                            Moim zdaniem to w oczywisty sposób się już stało.
                            Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
                              Projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Faktycznie, toż to niemal zdrada stanu I kolejny, zaplanowany atak na Kaczyńskiego.
                              Jaki "atak na Kaczyńskiego"? Po prostu poparcie PO w sytuacji, gdy bez niego głosowanie właśnie nad średnio istotną kwestią zakończyłoby się niepowodzeniem (czyli przy braku poparcia ze strony całego PSL). Jednym słowem, drobna manifestacja.

                              Nie podejrzewam Cie Foxxie że sugerujesz się samym nagłówkiem newsa
                              "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono"

                              PS Po rozmowach z Palikotem i ich rzekomej przyczynie wiarygodność Poncyliusza spadła do zera.
                              Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Chciałbym zwrócić uwagę na pewien optymistyczny aspekt. Pewien forumowicz, który ostro popierał PO i nie krył się z nienawiścią do Kaczora, po ujawnieniu info Jaruzelski-comeback zniknął na pewien czas, a wracając tego nie skomentował. Oczywiście, nawet Kiszczak-comeback nie spowoduje zmiany frontu u tego targetu(nienawiść do Kaczora ma wyższy priorytet), ale świadczy dobitnie, że wstyd istnieje w duszy. To dobrze, "GW" nie osiągnęła pełnego sukcesu.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X