Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Nie, raczej większość "muzealników" nie zamierza grać w motywy JKR, czyli rozpierduchę kampanii wyborczej.

    "No bo przecież" w innym wypadku włączyliby się w medialny cyrk Kluzik i Jakubiak.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • Warto podkreślić jeszcze raz, że cały ten cyrk zaczął się od szaleńczej diagnozy podsuniętej (?) Kaczyńskiemu, definiującej kampanię prezydencką jako klęskę i potraktowania przez Jarka jej głównych twarzy - mówiąc trochę po palikotowemu- po chamsku.
      W tym kontekście późniejsze działania JKR i spółki mogę po części usprawiedliwić.
      Jakkolwiek, zgoda z Z. i Foxxem że panie ( i Poncyljusz również, który swoją drogą ostatnio zniknął zupełnie z pola widzenia) powinny same zrezygnować już po pierwszych odpałach Jarka ( teksty o szkodzeniu itp.) zamiast bawić się w organizowanie nowych struktur.

      Zamieszczone przez Z.
      Przecież jasne jest, że w tej chwili głos na PiS to sygnał dla rządzącego tam betonu, że aktualna taktyka 'gazeta polska + krzyż + podatek na bonzów medialnych' jest dobrym pomysłem.
      Tak, ale z tej drogi nie ma już odwrotu.
      Aktualna "krzyżowa" retoryka jest już na stałe i nie będzie zmieniona, nawet jeśli wynik w wyborach będzie bardzo słaby. Od kampanii prezydenckiej odcięto się raz na zawsze. Również elektorat zyskany w czasie jej trwania jest już bezpowrotnie stracony - zwłaszcza jeśli chodzi o najmłodszą grupę wyborców.

      Za dużo się wydarzyło, za dużo zostało powiedziane - od niepodania ręki Komorowskiemu, przez krzyżowy kabaret, sposób potraktowania "liberałów", fiksacji na punkcie Smoleńska, domagania się przeprosin od całego świata i tak dalej. Nawet by im się to nie opłacało - na koncyliacyjnego Jarka nikt już się nie nabierze, zaprzyjaźnione media przedstawią to w odpowiednim świetle. Co najwyżej w takim wypadku mogą nawet stracić ułamek betonu.

      Zresztą, nie będzie miał już go kto w ten sposób przedstawiać - bo przecież nie Brudziński z Macierewiczem albo Błaszczakiem w kowbojskich kapeluszach
      Ostatnio edytowany przez Slyboots; [ARG:4 UNDEFINED].
      "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

      Komentarz


      • Tyle, że kowbojskie kapelusze to własnie styl Migalskiego i Poncyliusza :P. Zobaczymy, ja w każdym razie jestem spokojny i, jak już wspomniałem, z pełnym przekonaniem głosuję na warszawskie listy PiS
        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

        Komentarz


        • Gdyby Joanna Kluzik-Rostkowska, wyrzucona w piątek z PiS, założyła własną partię, mogłaby liczyć na głos co trzeciego wyborcy (35 proc.) - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".
          Na nową partię z całą pewnością nie zagłosowałoby 43 proc. badanych, a 22 proc. jest niezdecydowanych.

          Zdaniem politologa Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ten wynik świadczy bardziej o życzliwym zainteresowaniu ewentualną nową partią, niż o twardym jej poparciu. "Kilka podobnych inicjatyw już było i nic z nich nie wyszło" - przypomina Flis.

          Z badania dla "Rz" wynika też, że nowa formacja najwięcej wyborców mogłaby odebrać PiS. Takiego zdania jest 31 proc badanych. 26 proc. z nich uważa, że partia Kluzik-Rostkowskiej może uszczuplić liczebność PO. Telefoniczny sondaż został przeprowadzony 8 listopada na 500-osobowej grupie dorosłych Polaków.
          http://fakty.interia.pl/polska/news/...partii,1555073

          Komentarz


          • TVP Info, czyli świat według SLD :


            http://www.rp.pl/artykul/561190.html
            "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

            Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

            Komentarz


            • Peace - ale najlepsza z tego wszystkiego jest metodologia tego badania, którą poznałem dzięki RMF jadąc do pracy. Otóż nie pytano o poparcie dla innych partii, tylko o to, "co sądzą" respondenci na temat niedoszłego jak dotąd tworu. Czyli np. osoby kojarzące JKR z PiS pytane o to, komu odbierze ona elektorat, mówią, że PiS - a później takie "badanie" i to na próbie 500 osób się "komentuje"
              Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

              Komentarz


              • Z tego sondażu, żartobliwie mówiąc wynika, że:

                Kluzikowie-Rostkowscy 35%
                Twardy PiS 25%
                lewizna 15 %
                PSL 5%
                Palikoty 5%
                UPR - 3%
                plankton polityczny 2%


                Z tego wynika, że PO może spodziewać się jakichś 10% POparcia.
                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                "
                Janusz Waluś - czekaMY!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                  Peace - ale najlepsza z tego wszystkiego jest metodologia tego badania, którą poznałem dzięki RMF jadąc do pracy. Otóż nie pytano o poparcie dla innych partii, tylko o to, "co sądzą" respondenci na temat niedoszłego jak dotąd tworu. Czyli np. osoby kojarzące JKR z PiS pytane o to, komu odbierze ona elektorat, mówią, że PiS - a później takie "badanie" i to na próbie 500 osób się "komentuje"

                  Nie dość ze 500 osób, to jeszcze sondaż telefoniczny. Każdy w branży wie, jaką wartość ma sondaż telefoniczny w Polsce
                  http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                  Komentarz


                  • Tak właśnie myślałem, że wałek odstawili

                    Swoją drogą ciekawi mnie co zrobi JKR, bo jeżeli serio myśli o założeniu partii centro-prawicowej z jej mniejszym, bądź większym wpływem, to jest to groteskowe. Ona, jako osoba z lewicowymi poglądami, może co najwyżej tworzyć partię centro-lewicową, bądź być twarzyczką w partii prawicowej(jako substytut, a nie osoba wiodąca).

                    Komentarz


                    • Pełna zgoda. Tymczasem ciekawy wywiad:

                      Sasin: Liberałowie chcieli wysadzić PiS w powietrze

                      Ci politycy powinni się zdecydować, czy chcą być w PiS, czy też chcą pójść własną drogą. Nie można utrzymywać takiej sytuacji, że jest się w PiS, a tak naprawdę dąży się do tego, żeby to Prawo i Sprawiedliwość wysadzić w powietrze - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Jacek Sasin
                      .

                      Konrad Piasecki: Wyrzucenie Kluzik i Jakubiak to sabotaż?

                      Jacek Sasin: - Wyrzucenie to sabotaż? Myślę, że raczej to, co było przyczyną tego wyrzucenia, można nazwać sabotażem.

                      Ale zrobić coś takiego w szczycie kampanii to, jakby powiedział Talleyrand, "to gorzej niż zbrodnia, to błąd".

                      - To czy błąd, czy nie błąd, to nie chciałbym się wypowiadać. Natomiast na pewno błędem było wywoływanie dyskusji o polityce partii, o jej wewnętrznych sprawach, w czasie kampanii wyborczej. To rzeczywiście błąd i to niewybaczalny błąd, i on stanął u źródła tego wyrzucenia.

                      Ale ta dyskusja trwała i oba skrzydła ją uprawiały. Zgoda, uprawiała ją Jakubiak, Kluzik, Poncyliusz. Ale uprawiali ją też Ziobro, Kurski. Oni też mówili, jaka powinna być polityka i taktyka partyjna.

                      - Jednak myślę, że nie w tym samym zakresie. Jakbyśmy to prześledzili, to jednak niekoniecznie tak było. Tak naprawdę cała dyskusja zaczęła się na drugi dzień po ostatnim kongresie PiS-u, kiedy Jarosław Kaczyński został wybrany prezesem na kolejną kadencję. Właściwie tego samego dnia czy na drugi dzień usłyszeliśmy od jednego z polityków tej frakcji, zwanej liberalną, o tym, że ten wybór to tragedia dla PiS-u. To jednak nie w porządku.

                      Kara musiała nastąpić, może odłożona, chociaż ten polityk jeszcze pozostał w PiS-ie.

                      - To nie jest kwestia kary. Ci politycy powinni się zdecydować, czy chcą być w PiS, czy też chcą pójść własną drogą. Nie można utrzymywać takiej sytuacji, że jest się w PiS-ie, a tak naprawdę dąży się do tego, żeby to Prawo i Sprawiedliwość wysadzić w powietrze.

                      A uważa pan, że oni dążyli do wysadzenia PiS-u w powietrze?

                      - Ja nie znam oczywiście kulis, celów, które przyświecały tym politykom. Ale jeśli zobaczymy to, co dzieje się teraz, to co w tej chwili - Ela Jakubiak i Joanna Kluzik-Rostkowska - mówią, to wydaje mi się, że taki był plan. Zdemaskował ten plan tak naprawdę również w ostatnią niedzielę minister Graś, który przyklasnął tym działaniom i powiedział, że plan rozbicia PiS-u, który realizują posłanki, to dobry plan z punktu widzenia PO.

                      Ale czy to jest tak, że wyrzucono je, pańskim zdaniem, za spiskowanie czy za złe wypowiedzi? Czy obawiano się, że w gruncie rzeczy coś tam dzieje się za kulisami takiego, co ma sprzyjać albo obaleniu Jarosława Kaczyńskiego, albo utworzeniu nowego "PiS-u light", jak to się mówi?

                      - Nie jestem członkiem komitetu politycznego, nie brałem udziału w tym głosowaniu i nie wiem też, jak przebiegała ta dyskusja, ale moim zdaniem tego się nie da rozdzielić. Te wypowiedzi, o których mówimy, te medialne wystąpienia, one były pochodną tego, że chciano właśnie dokonać rozłamu w PiS
                      .

                      A dlaczego stało się to akurat teraz? Dlaczego nie można było poczekać jeszcze dwa tygodnie na to, aż przejdzie kampania samorządowa?

                      Wydaje mi się, że i tak ten okres oczekiwania był bardzo długi. Problem nabrzmiał. Tak naprawdę wejście w tej chwili w decydujący moment kampanii wyborczej, ostatnie dwa tygodnie przed wyborami, z rozwijającym się konfliktem, a nie konfliktem jednak zakończonym, byłoby gorsze niż ta trudna decyzja, która nastąpiła.

                      A może bano się wysokich oczekiwań, jakie stawiali przed wami Kluzik i Poncyliusz. Oni mówili: "Pokażcie, co potraficie, zróbcie przynajmniej taki wynik, jak my w kampanii prezydenckiej, a wtedy porozmawiamy".

                      - Kampania samorządowa jest absolutnie inną kampanią niż kampania prezydencka. Kampania prezydencka polega na pewnej polaryzacji. Osiąganie dużego wyniku w kampanii prezydenckiej jest po prostu dużo łatwiejsze niż w kampanii samorządowej.

                      Pan wie, że ten wynik jest nie do powtórzenia.

                      - Ja myślę, że żadna z głównych partii nie powtórzy wyniku z kampanii prezydenckiej. W kampanii samorządowej dużą część głosów biorą kandydaci niezależni, kandydaci z lokalnych komitetów.

                      Ale są listy w wyborach do sejmików wojewódzkich, które są takim najlepszym papierkiem lakmusowym poparcia partyjnego.

                      - Ale też i w tych wyborach do sejmików wojewódzkich startują komitety lokalne, chociażby komitet prezydenta Dutkiewicza na Dolnym Śląsku, komitet Wspólnoty Samorządowej, który w całej Polsce występuje. One jakąś część głosów zabiorą i oczekiwanie, że te wyniki będą takie same, jest graniem na to, żeby pokazać, że teraz nagle, w momencie kiedy nie ci politycy odpowiadają za kampanię, to jest gorzej niż było wtedy
                      .

                      Tak z ręką na sercu, nie pomyślał pan sobie w piątek: ale mi prezes kłopotu narobił?

                      - Na pewno ta sytuacja nie jest sytuacją komfortową i na pewno nie jest tak, że to pomaga w kampanii samorządowej, no bo w tej chwili spotykamy się chociażby tutaj i rozmawiamy tylko i wyłącznie o sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości, a nie o wyborach samorządowych, nie o tym jaki mamy program i z czym do tych wyborów idziemy.

                      A ja się jeszcze zastanawiam, co pan teraz pocznie z tymi wszystkimi ulotkami, billboardami, wiecami, na których miały wystąpić obie panie?

                      - Ja nie widzę tutaj żadnego problemu. Jeśli chodzi o ulotki, no to każdy kandydat robi te ulotki dla siebie i tam również zamieszcza według swojego uznania głosy osób, które go popierają.

                      Jeśli na tych ulotkach jest napis Kluzik-Rostkowska i jest napis Prawo i Sprawiedliwość, to nie ma problemu?

                      - To są ulotki, jak mówię... Joanna Kluzik-Rostkowska występuje tylko jako osoba popierająca kandydatów, więc nie widzę w tym żadnego problemu, że może popierać kandydatów Prawa i Sprawiedliwości.

                      Jest logo PiS-u i nazwisko Kluzik-Rostkowskiej. To nie jest żaden problem?

                      - Nie widzę w tym żadnego problemu. Natomiast jeśli chodzi o wiece wyborcze, spotkania wyborcze, to wczoraj Joanna Kluzik-Rostkowska zadeklarowała, że nie będzie brała w nich udziału, więc nie widzę tutaj żadnego zgrzytu.

                      A jakby zadeklarowała, że weźmie, to by pan widział?

                      - Ja myślę, że to byłby też wybór tych, którzy te wiece organizują. Jeśli chodzi o kampanię wyborczą do samorządu, to my centralnie organizujemy tylko te przedsięwzięcia, gdzie uczestniczy prezes Jarosław Kaczyński. Inne są organizowane w terenie przez kandydatów.

                      I nie ma jakiegoś partyjnego okólnika: Kluzik i Jakubiak nie zapraszać?

                      - Nie ma żadnego takiego okólnika. Mogę pana zapewnić i zapewnić wszystkich państwa. Nie polega to na jakimś ostracyzmie, naprawdę ta kampania jest kampanią prowadzoną w gminach, w powiatach - tam działacze decydują, jak przebiegają ich spotkania wyborcze.

                      I mogą zapraszać kogo chcą?

                      - Mogą zapraszać kogo chcą.

                      "Leszkowi by się to wszystko nie podobało" - mówi Jan Ołdakowski.

                      - Ja nie rozumiem tej wypowiedzi. Powiem szczerze, nie rozumiej jej, bo...

                      Myśli pan, że Lechowi Kaczyńskiemu spodobało by się wyrzucenie Elżbiety Jakubiak?

                      - Ale może odwróćmy to pytanie, panie redaktorze. Czy Lechowi Kaczyńskiemu spodobałoby się to, co Elżbieta Jakubiak i Joanna Kluzik-Rostkowska mówią teraz i mówiły wcześniej o Prawie i Sprawiedliwości?

                      I jak pan odpowiada na to pytanie?

                      - Myślę, że to by się akurat Lechowi Kaczyńskiemu nie podobało i wiem, że na pewno rozmawiałby z obiema paniami i przekonywał do tego, żeby jednak powściągnęły swoje ambicje i swoje wypowiedzi. Natomiast chciałbym też zaprotestować przeciwko temu, co się ostatnio mówi, że to jest tak, że teraz wycina się ludzi Lecha Kaczyńskiego w Prawie i Sprawiedliwości. Ja jestem dobrym przykładem - jestem w Prawie i Sprawiedliwości, jestem człowiekiem Lecha Kaczyńskiego, cała moja kariera polityczna to kariera przy Lechu Kaczyńskim i ja się nie czuję się wycinany z Prawa i Sprawiedliwości.

                      Zobaczymy czy po kampanii wyborczej nie usłyszy pan, że Sasin to tylko ładna twarz.

                      - No nie wiem. Co do mojej ładnej twarzy, to bym się nie wypowiadał. Myślę, że są ładniejsi, natomiast nawet jeśli tak usłyszę, no to pewnie można też tego typu dyskusję prowadzić: czy działa się dobrze czy źle. Każda dyskusja jest dozwolona.
                      http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/...ietrze,1555132
                      Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                      My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                        Pełna zgoda. Tymczasem ciekawy wywiad:


                        http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/...ietrze,1555132
                        Foxx, możesz wyboldować co uważasz za ciekawe? Przeczytałem i nic nowego nie dostrzegłem. Ta sama narracja co u reszty krytyków - "To one były złe, to one chciały rozwalić, dobrze, że już je mamy z głowy, uratowaliśmy partię... bla bla bla"

                        Prawda jest taka, że kampania prezydencka była mega, naprawdę mega.... pomimo wszelkich niedociągnięć, odwalono kawał dobrej roboty, która została zwalona bo zdecydowano się na wersję talibską partii. Nie dziwę się, że kobiety zaczęły liczyć szable i kombinować.

                        Jarek najlepiej czuję się w walce, tyle że taka strategia będzie skuteczna gdy system przekroczy masę krytyczną i się zawali, bez tego ta strategia doprowadzi do marginalizacji PiSu i wepchnięcia na pozycję LPR bis.

                        Krzyżyk na drogę.
                        http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Citlivu Zobacz posta
                          Jarek najlepiej czuję się w walce, tyle że taka strategia będzie skuteczna gdy system przekroczy masę krytyczną i się zawali, bez tego ta strategia doprowadzi do marginalizacji PiSu i wepchnięcia na pozycję LPR bis.

                          Krzyżyk na drogę.
                          To nie złośliwość z mojej strony, ale wybiórczo przejrzyj posty z tego forum do 5 lat wstecz i poczytaj ówczesne wróżby niektórych forumowiczów, którzy teraz nie wpisują się tu albo wpisują się bardzo rzadko.
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • Citlivu - zrobione - i podkreslone fragmenty świadczą najlepiej, że Twoje "streszczenie" było umiarkowanie rzetelne

                            Kampania prezydencka była bardzo dobra z powodu innej specyfiki tych wyborów i szerokiego targetu. Kampanie najbliższe mają zupelnie inny charakter. Wybacz też, ale trochę zabawnie brzmi "linia talibska", gdy wrócili i są aktywni w kampani Sellin, Polaczek i Ujazdowski, warszawski PiS jest pod kontrola Mariusza Kamińskiego (tego z Ligi Republikańskiej i później CBA), angażuje się Romaszewski, a kandydatami w liczących się miastach i sejmikach wojewódzkich są osoby w rodzaju Bieleckiego, Waszczykowskiego, czy właśnie Sasina.

                            Rozumiem, że taka jest narracja w mediach głównego nurtu, ale wystarczy rzecz sprowadzić do konkretu, by zobaczyć jak sprawy wygladają naprawdę.

                            PS Jako osoba funkcjonująca w środowisku zwolenników PiS, śpieszę z informacją, że po chwilowym wstrzymaniu z opiniami, gdy jeszcze nie było wiadomo, co się dzieje - aktualnie ludzie są zadowoleni i z tą "marginalizacją" odpowiedź Jaco raczej wyczerpuje sprawę . Dodatkowo, porównanie wymienionych przeze mnie wyżej "twarzy" tegorocznych wyborów samorzadowych do LPR świadczy o dużej i elastycznej wyobraźni - gratulacje
                            Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Jesteś zadowolony z kampanii warszawskiej ? Kampania warszawska ma dokladnie taką samą specyfikę jak kampania prezydencka. Dodatkowo, PiS ma lepszego kandydata do rozprowadzenia niż była osoba prezesa Kaczyńskiego.

                              Powtórzą chociaż wynik z prezydenckich ?

                              PS. na sporą część podkreśleń odpowiedzią jest ten właśnie mój post. Co to za zasłanianie się inna specyfiką ? W pipidowku dolnym owszem, ale Warszawa to papierek lakmusowy. Zobaczymy czy chociaż wynik Kluzikowej-Roszkowskiej i reszty zostanie powtorzony... zaznaczam z dużo przyjemniejszym kandydatem dla tzw. bagna, niż był nim Jarosław.
                              Ostatnio edytowany przez Citlivu; [ARG:4 UNDEFINED].
                              http://komandir.wrzuta.pl/audio/9lE2...zek_czajkowski

                              Komentarz


                              • Przeczytaj jednak chociaż podkreślone fragmenty wywiadu, sam prosiłeś o ich podkreślenie, a później wrócimy do porównywania kampanii samorządowej z prezydencką.

                                EDIT:

                                Ty tak serio? Naprawdę chcesz porównywać kampanię do wyborów, gdzie frekwencja zawsze "ociera się" o 50%, która polega wyłącznie nie PR-owym rozprowadzaniu publiki z taka, gdzie na wybory chodzi ok. 30% uprawnionych i jest wiele komitetów wyborczych? Warszawa "papierkiem lakmusowym"? Ale czego? Wystarczy, że sami wyjeżdżający na weekendy warszawianie pracujący w centralach korporacji i bankach będą chcieli podkreslić swoja "miejskość" - co zresztą w prezydenckich było widac, o czym dyskutowaliśmy w tym temacie. Dodatkowo, są tu "doświadczeni samorządowcy" z tzw. "układu warszawskiego" (sojusz piskorczyków i zrzutów z SLD) poukrywani w "niezależnych" komitetach o nazwach "Nasze Miasto", "Nasz Ursynów", itp. Oczywiste więc, że zgodnie z tym, co mówi Sasin żadna z partii nawet się nie zbliży do wyników w wyborach prezydenckich (chyba, ze masz na mysli ewentualna druga turę elekcji na samą prezydenturę, gdzie rozkład siłą rzeczy rozkłada się inaczej - po połowie; tu jeżeli chodzi o Warszawę może się wydarzyć wszystko, w dużej mierze zaleznie od tego, co się będzie działo w polityce centralnej).

                                Jeżeli zaś chodzi o kampanię Bieleckiego - tak, jestem bardzo zadowolony (jeżeli chodzi o strategię PiS, a nie wypowiedzi kandydata). Najlepsze, że wynika ona wprost z odbioru tej partii, jaki tu serwujesz, a nie chcesz jego wprowadzić, jako czynnika do oceny. Otóż dokładnie dlatego, że w naszym wspaniałym mieście szyld PiS ma duży elektorat negatywny, eksponowanie go nie skutkowałoby niczym dobrym. Bielecki ma więc swoje banery, plakaty i ulotki. Organizuje mu się udział w debatach (ostatnio na UW, gdzie zaproszona HGW stchóorzyła i nie przyszła; wkrótce w TVN24 - 18.11.). Bez ostentacyjnego poparcia partii.
                                Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X