Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Nazgul
    Natomiast co do trójki wymienionych przez Daimlera - wydaje mi się, ze ten list jest amnestią dla nich a jednocześnie ostatnim ostrzeżeniem.
    Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
    Ciekawe co w tej sytuacji z Poncyliuszem, Kluzik i Jakubiak.
    Będą tam gdzie przed kampanią. Czyli gdzieś tam będą się przewijać w tle, ale większej roli już nie odegrają. Przekreślili się w momencie gdy poparli - co prawda nie wprost, ale to wynikało z ich słów- list Migalskiego.
    Jakby to Jarek określił - "brakuje im elementarnego politycznego rozeznania"
    Oczywiście nikt ich w swoich rolach nie zastąpi - już sobie wyobrażam Brudzińskiego i Błaszczaka w kowbojskich kapeluszach w czasie kolejnej kampanii



    Zamieszczone przez Nazgul
    Moim zdaniem niedopuszczalny był zarówno ton, wpisujący się w retorykę mainstreamu jak i forma wystąpienia Migalskiego
    A sama zawartość "bezpodstawna merytorycznie" ? Co do formy, Migalski powiedział że próbował przekazać swoje tezy innymi sposobami, ale bezskutecznie. Ton być może powinien być lżejszy, zwłaszcza że Migalski musiał wiedzieć jak bardzo JK jest wyczulony na punkcie swojego ego.

    P.S. Ciekawe czy ornitolog odniesie się do listu swojego ex-szefa.
    Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
    "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

    Komentarz


    • No a co z tym premierem? Poratuje ktoś jakimiś linkami w wiodących mediach o tym, co on zrobił w ostatnim tygodniu? Bo Kaczyńskiego pełno wszędzie.
      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
      "
      Janusz Waluś - czekaMY!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
        No a co z tym premierem? Poratuje ktoś jakimiś linkami w wiodących mediach o tym, co on zrobił w ostatnim tygodniu? Bo Kaczyńskiego pełno wszędzie.
        Czasy się zmieniają - ale nie ludzie...



        Na fotelu siedzi Donek
        Nic nie robi cały dzionek.

        O wypraszam to sobie!
        Jak to ja nic nie robię?
        A kto się w lustrze przegląda
        I twierdzi, że pięknie wygląda?

        A kto dziś zgubił długopis
        I zwalił wszystko na PIS?
        A kto sprawdził, czy Stefan nie warczy?
        Czy to nie wystarczy?

        Na fotelu siedzi Donek
        Nic nie robi cały dzionek.

        Przepraszam, a nie uścisnąłem Bronka?
        A nie usłyszałem dzwonka?
        A nie powiedziałem "dzień dobry"?
        A nie skrytykowałem Ziobry?

        A TVN-u nie oglądałem?
        A znów nie obiecałem?
        A nie zadbałem o ciało?
        To dla Was ciągle jest mało?

        Na fotelu siedzi Donek
        Nic nie robi cały dzionek.

        Nie poleciał do Davos, bo mu się nie chciało
        Nie spotkał się z prezydentem, bo czasu miał za mało
        Nie obniżył podatków, bo nie miał ochoty
        Nie pomógł emerytom, bo z tym za dużo roboty

        Z przepracowania przyszła mu ochota na spanie
        A śniło mu się... tanie latanie.
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
          Ciekawe co w tej sytuacji z Poncyliuszem, Kluzik i Jakubiak.

          Karakan, nie wiem na jakie portale patrzysz, ale ja na wszystkich widzę ten list jako najważniejsza wiadomość dnia
          To ja zapraszam do lektury: "Gra w trzy karty" - raz jeszcze, czyli historia pewnego listu
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
            A sama zawartość "bezpodstawna merytorycznie" ? Co do formy, Migalski powiedział że próbował przekazać swoje tezy innymi sposobami, ale bezskutecznie. Ton być może powinien być lżejszy, zwłaszcza że Migalski musiał wiedzieć jak bardzo JK jest wyczulony na punkcie swojego ego.

            P.S. Ciekawe czy ornitolog odniesie się do listu swojego ex-szefa.
            Nie wiem, czy bezpodstawna merytorycznie bo żeby oceniać meritum trzeba BYĆ w PiS. Nie będąc jest się skazanym na doniesienia mediów. Jak widać z powyższego listu nawet będąc wewnątrz można zostać wprowadzonym w błąd.

            A co do przeczulenia na punkcie swojego ego czy innych spraw w przeszłości wałkowanych (jak np. przypuszczalny homoseksualizm) to proponuje się powstrzymać od wypowiedzi, zwłaszcza osobom, które Jarosława Kaczyńskiego blisko, osobiście nie znają. Po prostu aby nie wpisywać się w pewną retorykę która prowadzi w jedno jedyne miejsce: w kozi róg. I donikąd więcej.

            P.S. Zynga toolbar?
            Ostatnio edytowany przez Nazgul; 89.
            From flood into the fire
            One thousand voices sing
            We're in this together
            For whatever fate may bring

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
              Ja tam mam mieszane uczucia.

              Też jestem dość pozytywnie zaskoczony jeśli chodzi o fragment z obciachowym wizerunkiem, ale z drugiej strony wygląda na to że JK najbardziej w liście Migalskiego uderzył "niedopuszczalny ton" - pewnie zbyt mocno uraził Jarkowe ego. A dlaczego uważa go za "bezpodstawny merytorycznie"? Potępia też "miękką kampanię" - podobno nie przyniosła ona rezultatów, a przecież zdobyto poparcie prawie połowy społeczeństwa, jak sam wspomina. Nie zdobyto dużych miast, ok - ale nie trzeba żadnych badań żeby stwierdzić że gdyby zaostrzono ton i prowadzono kampanię w obecnej retoryce ( czego Jarek żałuje że nie zrobił) wygrana Komorowskiego byłaby tam jeszcze bardziej przytłaczająca. Pomijam już kwestię hiper-optymistycznych wewnątrz-pisowskich badań opinii publicznej, które dają przesłanki żeby uważać je za brane z kosmosu.

              Ogólnie jest to zapowiedź że już nie nigdy nie wrócimy do kampanii prezydenckiej. Najważniejsza jest lojalność, a więc Błaszczaki, Kuchcińskie i reszta towarzystwa wzajemnej adoracji będzie na czołówkach gazet. Bleh.
              Słuszne uwagi, ale zdaje mi się, że każda kampania wyborcza, a szczególnie dotycząca wyborów prezydenckich, z samej swej istoty zakłada dość znaczącą zmianę retoryki, mającą na celu przyciągnięcie niezdecydowanych wyborców i zminimalizowanie niekorzystnego wpływu negatywnego elektoratu na wybór kandydata. Myślę że błędem jest przywiązywanie zbyt wielkiej wagi do tego wizerunkowego triku po katastrofie. Trudno wymagać od człowieka nawet w takiej traumie i sytuacji życiowej, aby odmienił swoje postępowanie całkowicie o 180 stopni. Liczyłem na zasadniczą zmianę Kaczyńskiego, nie da się ukryć, że się przeliczyłem, ale myślę, że pewna zmiana w sposobie wypowiedzi i formułowania ocen jednak nastąpiła, chociaż tutaj mogę się mylić, bo zacząłem na to zwracać uwagę dopiero od niedawna. Wczytajmy się w istotę jego wypowiedzi, wyodrębniając je z medialnej wrzawy i niejednokrotnie sugerowanych jednoznacznych sądów wartościujących ich dotyczących, a zobaczymy, że nie mówi on niczego szczególnego, nic co byłoby ze zdrowej zasady niedopuszczalne dla prezesa największej partii opozycyjnej w aktualnym kontekście. Przynajmniej ja tak to postrzegam. Mam też nieodparte wrażenie, że dla niektórych (nie piję tu do Ciebie) zmiana retoryki JK musi koniecznie oznaczać pójście na pewnego rodzaju polityczny kompromis, uznanie istniejącego status quo i kreowanie (nawet opozycyjnej) działalności partii wyłącznie na jego podstawie.
              Jeśli chodzi o badania opinii publicznej, to gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że również sondaże podczas kampanii, jak się okazało, dawały przesłanki ku temu by twierdzić, że są brane żeby nie powiedzieć z kosmosu, to co najmniej z księżyca.
              Jeśli chodzi o Jarkowe ego, to jest to argument nie do obalenia - spaja i cementuje partię, ale też stanowi dla niej swoistą klątwę.

              Komentarz


              • daimler i kokolino : Jak sprawdzałem to nie było.Zresztą widać po godzinie dodania.

                Komentarz


                • Wywiad, jakiego JK udzielił portalowi blogpress.pl:

                  From flood into the fire
                  One thousand voices sing
                  We're in this together
                  For whatever fate may bring

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                    To ja zapraszam do lektury: "Gra w trzy karty" - raz jeszcze, czyli historia pewnego listu
                    Warto też zauważyć, że z wyjątkiem nielicznych komentarzy na portalach, pismo to zostało zupełnie zignorowane przez media, mimo iż jest dokumentem bez precedensu w aktualnej polskiej polityce. Po jego lekturze, powody tego zamilczania staną się oczywiste
                    Jak wiesz zwolennikiem teorii spiskowych raczej nie jestem, więc może mi pomożesz. Co poza zwykłym lenistwem redaktorów którym w niedzielny poranek pracować sięnie chce może tłumaczyć ten fakt? W treści listu niczego takiego nie znajduję, może źle czytam?

                    Komentarz


                    • Tekst o Mazowieckim jest wrzucony o 9 rano.Trochę jednak im się chce

                      Komentarz


                      • Głos zza grobu o pani Krzywonos:



                        Tak się tworzy historię (nowa jakość).


                        Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                        Wywiad, jakiego JK udzielił portalowi blogpress.pl:

                        http://www.blogpress.pl/node/5462

                        Było i ni ma.
                        "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                        Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                        Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                        Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                        "
                        Janusz Waluś - czekaMY!

                        Komentarz


                        • Karakan - no właśnie. Dodatkowo "w tak zwanym międzyczasie" okazało się, że ten list w politycznej części blogosfery umieścił Igor Janke (chociaż z moim formatowaniem tekstu i linkiem do pdf). Ale oczywiście to wciąż są "teorie spiskowe". A list poszedł mailem do członków PiS przedwczoraj. I żaden z "dziennikarzy" do niego nie "dotarł"...

                          EDIT: Blogpress to słabizna na tanim serwerze - trzeba poczekać, aż minie przeciążenie będące efektem reklamy w TVN

                          Pod tym linkiem wywiad na youtubce:

                          Nie wiem, czy nie oberwę za naruszenie praw autorskich, ale trudno, wklejam. Żródło tu  >  www.blogpress.pl/node/5462...
                          Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
                          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                            Dodatkowo "w tak zwanym międzyczasie" okazało się, że ten list w politycznej części blogosfery umieścił Igor Janke (chociaż z moim formatowaniem tekstu i linkiem do pdf). Ale oczywiście to wciąż są "teorie spiskowe". A list poszedł mailem do członków PiS przedwczoraj. I żaden z "dziennikarzy" do niego nie "dotarł"...
                            no ok, ale serio nie widzę powodu dla którego tak miałoby być. Zresztą widać to po działaniach serwisów już po poruszeniu tematu - wszyscy ugrali to w ten sam sposób (tym samym najbardziej chwytliwym cytatem) i generalnie nie wiem czemu nie zrobili tego wcześniej. Oświecisz mnie?

                            Komentarz


                            • Tego nie roztrzygniemy. Musielibyśmy zobaczyć, co by było, gdybym tego listu nie wrzucił na BM24. Generalnie, jeżeli chodzi o istotność dokumentu z 1 września, uważam że przemilczenie zwraca uwagę. Nic więcej.
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Z drugiej jednak strony masz sytuację, którą dobrze opisał Jaco: od dłuższego czasu w mediach szeroko komentuje się każdy ruch Jarka, szczególnie od wystąpienia w Gdańsku. Oczywiście fakt, że w takiej sytuacji list przemilczano może potwierdzać "teorię spiskową". Ale może też świadczyć o tym, że rzeczywiście "komuś się nie chciało".

                                Tym bardziej że ci którzy jadą po Jarku zawsze i wszędzie i w tym liście mają całą listę solidnych dowodów na to że autor "powinien odpocząć". Myślisz, że świadomie zrezygnowaliby z takiej okazji? Nie sądzę.

                                Tego nie rozstrzygniemy

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X