Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
    Poncyljusz? A za co? Wrzuciłem całość jego wywiadu dla RMF-u, znajdź tam zdanie, które by dawało podstawy...
    A musi być jakiś powód? PO trzyma swojego bulteriera Palikota bo od czasu do czasu zasieje ferment, podobnie się ma z Niesiołowskim, który przegina, ale tym samym odwraca dyskurs publiczny od spraw niewygodnych dla Tuska.

    Jaką korzyść będzie miał Jarek z trzymania zblazowanego polityka, który od końca kampanii zarósł jakby mieszkał w jakiejś pustelni, a prędzej czy później walnie jakąś gafę, pochwali Tuska za jakąkolwiek ustawę, albo po raz kolejny udzieli mocniejszego wywiadu? Żadną, więc jedna szabla mniej, czy więcej nie stanowi różnicy w ławach poselskich. Będzie mniej pożywki dla TVN24, GW i Olejnik, a więc święty spokój.

    A zapomniałem. Romaszewski będzie miał pewny start na prezydenta Warszawy, bo listy są już domykane (przynajmniej w mojej partii), więc wilk syty i owca cała.
    Ostatnio edytowany przez midzi; 23991.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
      A musi być jakiś powód? PO trzyma swojego bulteriera Palikota bo od czasu do czasu zasieje ferment, podobnie się ma z Niesiołowskim, który przegina, ale tym samym odwraca dyskurs publiczny od spraw niewygodnych dla Tuska.

      Jaką korzyść będzie miał Jarek z trzymania zblazowanego polityka, który od końca kampanii zarósł jakby mieszkał w jakiejś pustelni, a prędzej czy później walnie jakąś gafę, pochwali Tuska za jakąkolwiek ustawę, albo po raz kolejny udzieli mocniejszego wywiadu? Żadną, więc jedna szabla mniej, czy więcej nie stanowi różnicy w ławach poselskich. Będzie mniej pożywki dla TVN24, GW i Olejnik, a więc święty spokój.
      Oj tam. Jak lubi mieć brodę to niech sobie ma. A chwalenie Tuska? Nie ma obawy, nie za bardzo jest za co. Natomiast to, że PiS nie ma szans na rządzenie to czysta prawda i podkreslałem to juz kilak postów wcześniej - koalicji nie ma z kim zrobić, na 3/5 w sejmie szans brak. Ciułanie punkcików aby tylko wygrać to początek końca partii - bez większości będzie skazana na zagładę tak czy siak więc lepiej hołubić twardy elektorat i czekać na swój moment. On nadejdzie na pewno.
      From flood into the fire
      One thousand voices sing
      We're in this together
      For whatever fate may bring

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
        Natomiast to, że PiS nie ma szans na rządzenie to czysta prawda i podkreslałem to juz kilak postów wcześniej - koalicji nie ma z kim zrobić, na 3/5 w sejmie szans brak. Ciułanie punkcików aby tylko wygrać to początek końca partii - bez większości będzie skazana na zagładę tak czy siak więc lepiej hołubić twardy elektorat i czekać na swój moment. On nadejdzie na pewno.
        .. czyli na wieki wieków zniechęcić do siebie młodych i umiarkowanych wyborców, zamknąć się w swojej sekcje i czekać na cud, czyli moment kiedy frekwencja będzie w granicach 20-25%. No i przyglądać się w opozycyjnym okopie ze swoim wiernym twardym elektoratem jak pod rządami innych państwo powoli się rozkłada. Ekstra
        "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

        Komentarz


        • PiS nigdy nie zdobędzie ponad 50%.

          Ostatnie tygodnie zraziły do nich tak wiele osób,że nie mają szans. Zraziły bezpowrotnie bo drugi raz Ci ludzie nie dadzą sie nabrać Jarkowi. Przestaną chodzić na wybory i tyle.

          Zwyczajnie oszukali ludzi pozując na normalnych emocjonalnie i poglądowo. Takimi nie są.

          A dramatem Polski jest brak alternatywy.
          ...ta ziemia do Polski należy
          choć Polska daleko jest stąd,
          bo wolność krzyżami się mierzy
          historia ten jeden ma błąd!!!!

          Better Dead Than Red!!!

          Komentarz


          • Zamieszczone przez Slyboots Zobacz posta
            .. czyli na wieki wieków zniechęcić do siebie młodych i umiarkowanych wyborców, zamknąć się w swojej sekcje i czekać na cud, czyli moment kiedy frekwencja będzie w granicach 20-25%. No i przyglądać się w opozycyjnym okopie ze swoim wiernym twardym elektoratem jak pod rządami innych państwo powoli się rozkłada. Ekstra
            Młodzi i umiarkowani zawsze będą zagadką, zarówno dla jednej strony jak i dla drugiej. Jak na razie kolejne awantury pokazują, jakie są żelazne elektoraty jednych i drugich. Który bardziej żenujący? Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie. Pogadajmy zatem o moherach i lemingach: Jakie szanse na przekonanie lemingów ma PiS a jakie moherów - PO?

            Zamieszczone przez mort Zobacz posta
            Zwyczajnie oszukali ludzi pozując na normalnych emocjonalnie i poglądowo. Takimi nie są.

            A dramatem Polski jest brak alternatywy.
            Ty tez z tych łapiących się na kampanie wyborcze? I kiedy polityk pokazuje swoje prawdziwe ja?

            TYLKO gdy rządzi.

            A ja rządy PiS wspominam bardzo dobrze.
            Ostatnio edytowany przez Nazgul; 89.
            From flood into the fire
            One thousand voices sing
            We're in this together
            For whatever fate may bring

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
              Pogadajmy zatem o moherach i lemingach: Jakie szanse na przekonanie lemingów ma PiS a jakie moherów - PO?
              oto wykładnia polskiej polityki w całej durnej okazałości - ch.uj z 80% normalnego społeczeństwa, bijmy się o dwie 10% grupki wariatów.
              ...ta ziemia do Polski należy
              choć Polska daleko jest stąd,
              bo wolność krzyżami się mierzy
              historia ten jeden ma błąd!!!!

              Better Dead Than Red!!!

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta

                Ty tez z tych łapiących się na kampanie wyborcze? I kiedy polityk pokazuje swoje prawdziwe ja?

                TYLKO gdy rządzi.

                A ja rządy PiS wspominam bardzo dobrze.
                ja wręcz przeciwnie. Z tych co własnie w żadne kampanie nie wierzą.

                A także z tych wspominajacych dobrze rządy PiS.

                Dlatego właśnie oczekiwałbym,że silna grupa oszołomów w tej partii nadal będzie w nieustającej kampanii udawała normalnych i pozwoli wygrac tym, którzy w tej partii są naprawdę normalni.

                Potem normalni przejmą polityke i gospodarke tak jak ostatnio a psychuszka może dla mnie znów wnosić o intronizację Chrystusa na Króla Polski i co tam jeszcze jej przyjdzie do głowy - czytaj być sobą.

                Ale niech da szanse normalnym wygrac wybory.
                ...ta ziemia do Polski należy
                choć Polska daleko jest stąd,
                bo wolność krzyżami się mierzy
                historia ten jeden ma błąd!!!!

                Better Dead Than Red!!!

                Komentarz


                • Tak się spytam, bo nie pamiętam. Kiedy rządził PiS? Ja pamiętam jedynie rząd PiS, LPR i Samoobrona gwoli ścisłości.

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                    Tak się spytam, bo nie pamiętam. Kiedy rządził PiS? Ja pamiętam jedynie rząd PiS, LPR i Samoobrona gwoli ścisłości.
                    od 13 sierpnia 2007 do 16 listopada 2007.

                    gwoli ścisłości panie skrupulant.

                    chociaz nie wiem co to wniosło do dyskusji.
                    ...ta ziemia do Polski należy
                    choć Polska daleko jest stąd,
                    bo wolność krzyżami się mierzy
                    historia ten jeden ma błąd!!!!

                    Better Dead Than Red!!!

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez mort Zobacz posta
                      oto wykładnia polskiej polityki w całej durnej okazałości - ch.uj z 80% normalnego społeczeństwa, bijmy się o dwie 10% grupki wariatów.
                      No niestety, cały problem polega na tym, że lemingów jest o wiele, wiele więcej. Gdyby było inaczej, kampania "zmień kraj" nie odniosła by takiego sukcesu. Normalne społeczeństwo to nie jest 80%. To nie 50%. Być może 50% z tych, co pofatygowali się 4 lipca do urn, może mniej, może trochę więcej. I jak pisałem są niesterowalni i nieprzewidywalni, dlatego NIE MOŻNA na nich opierać swoich strategii wyborczych. Strategie wyborcze robi się dla durniów i to jest immanentna cecha każdej demokracji. Im mniej wyborca wie, im mniej rozumie, im gorzej kojarzy fakty - tym lepiej. Kto obstawi inaczej - przegra jak PO w 2005 roku kiedy to zdecydowanie ubrała się w liberalne piórka podczas gdy PiS zaczął sypać obietnicami które mnie osobiście PRZERAZIŁY i zagłosowałem wtedy POMIMO kampanii wyborczej - po prostu jak zwykle przeciwko PO (KLD, UD, UW), na ślepo. Czas pokazał, ze to był wreszcie właściwy wybór.

                      Tak więc walka nie idzie o normalnych. Walka idzie o tych, którzy zagłosują jak trzeba. Głównie spośród tych 50%, które regularnie olewają wybory. Oto w czyich rękach leży Twój los. A jak ci się nie podoba skrzyknij ludzi, zrób przewrót i zostań dyktatorem. Możesz liczyć na moje poparcie, rzygam demokracją.

                      Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
                      Tak się spytam, bo nie pamiętam. Kiedy rządził PiS? Ja pamiętam jedynie rząd PiS, LPR i Samoobrona gwoli ścisłości.
                      To powinieneś tez pamiętać, że kluczowe resorty trzymał PiS i dosyć konkretnie dusił butem przystawki. A co pokazała afera gruntowa - miał powody, by dusić. Zresztą w przypadku Leppera wiele wyjaśniła już taśmowa - po konsultacjach TW "Romana" z generałem Malejczykiem, na tydzień przed publikacja raportu o WSI...
                      Ostatnio edytowany przez Nazgul; 89.
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                        Młodzi i umiarkowani zawsze będą zagadką, zarówno dla jednej strony jak i dla drugiej. Jak na razie kolejne awantury pokazują, jakie są żelazne elektoraty jednych i drugich. Który bardziej żenujący? Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie. Pogadajmy zatem o moherach i lemingach: Jakie szanse na przekonanie lemingów ma PiS a jakie moherów - PO?
                        Prawie zerowe, dlatego nie ma sensu na nich się skupiać. A żywicielem obu grup jest obecnie PiS, czy też jego obecna nowa/stara sekciarska retoryka. Utwierdza i tych i tych w przekonaniu że mają rację absolutną.

                        Być może nawet łatwiej byłoby dotrzeć do skromnej części lemingów - oni osobiście nie identyfikują się aż tak z Tuskiem, Bronkiem i spółką jak "mohery" z Jarkiem i Toruniem. Dlatego ci który "zawsze będą zagadką" są tutaj języczkiem u wagi, a ostatnio robi się wszystko żeby im PiS obrzydzić.

                        A priorytetem powinno ( wręcz musi..) być wygranie wyborów i próba odebrania władzy PO ( oczywiście nie można wykluczyć że mimo porażki Platforma znajdzie się w rządzącej koalicji). Jeśli PiS nie zaryzykuje i będzie czekał na cud ze swoim 20-kilku procentowym moherowym betonem ( wymierającym!) takowej próby nawet nie podejmie. A przecież Polska podobno jest najważniejsza.
                        Ostatnio edytowany przez Slyboots; 9286.
                        "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                        Komentarz


                        • ja jestem skłonny sie z Tobą zgodzic Nazgul - tyle,że obrana taktyka przez tych, którym kibicuje (a może kibicowałem) wiedzie wprost ku samozagładzie zgodnie z Twoją logiką.

                          a Polska nie zasługuje na los Argentyny, który dzis gotują jej pospołu rządzący (bo ich rządy to dramat) oraz opozycja (bo zamiast odebrać władzę nieudacznikom funduja narodowi tragifarsę medialną).
                          ...ta ziemia do Polski należy
                          choć Polska daleko jest stąd,
                          bo wolność krzyżami się mierzy
                          historia ten jeden ma błąd!!!!

                          Better Dead Than Red!!!

                          Komentarz


                          • Zarówno o wyborcach PO jak i PiS.

                            "...Władająca nami koalicja zdominowana jest przez łżeliberałów. Gęby im się nie zamykają od frazesów o ich europejskości, nowoczesności i otwartości na świat. A zaraz potem dodawane jest łgarstwo o rzekomej trosce o rozwój gospodarki.
                            Platforma przed objęciem władzy bredziła o cudzie gospodarczym na który przecież Polacy zasługują. A oni zafundują nam taki na miarę Irlandii z czasów gdy kraj ten się rozwijał i to szybko. Każdy myślący człowiek zastanowiłby się słysząc takie dyrdymały. I doszedłby do oczywistego wniosku że skoro mowa jest prawie wyłącznie o cudzie, widocznie ci którzy tym mamią wyborców nie mają cienia pomysłu na realne działania prowadzące do wzrostu stopy życiowej. Ale „GW inteligenci” i młodzi wykształceni wyborcy z dużych miast (tłumacząc na język potoczny debile z licencjatami jakichś pokracznych Wyższych Szkół Gotowania na Gazie i Integracji Europejskiej, uważający się za ludzi z wyższym wykształceniem) kupili tę ciemnotę bez chwili wahania. Bo PO jest zajefajna. A co, może nie jest? Przecież sam Donek powiedział że oni są zajefajni!
                            Gdy po stworzeniu obecnie rządzącej koalicji okazało się że żaden cud nie nastąpił i nic nie wskazuje na to aby kiedykolwiek miał on się zdarzyć, znalazło się proste tłumaczenie. Jest taki wstrętny prezydent który nieustannie wszystko wetuje. I dlatego nic się nie da zrobić. No chyba że w najbliższych wyborach wybierzecie prezydenta takiego jak trzeba. Wspomniany elektorat to połknął bez wahania.
                            Gdy Lech Kaczyński zginał a jego miejsce w Pałacu Namiestnikowskim zajął Bronisław Komorowski, wymówka że wszystkiemu winien prezydent nie mogła być dłużej używana. Nie dało się też metodą Leszka Millera zwalić winy na współkoalicjanta. Bowiem jest tajemnicą poliszynela że PSL może wejść w koalicję z każdym kto obieca że utrzyma KRUS, będzie bronić jak lew dopłat do produkcji rolnej i nie zrobi porządku w sławetnych „funduszach okołobudżetowych” i wszelakich radach nadzorczych wyłanianych na drodze nominacji politycznych. Które dzielni chłopi z Marszałkowskiej doją znacznie sprawniej niż rolnicy swoje krowiny. Inne sprawy Pawlak i spółka maja tam gdzie ja socjalizm.
                            Więc co zrobili ci pożal się Boże liberałowie gdy nie dało się już dłużej nie robić nic i winić o to wszystkich tylko nie siebie?
                            Oczywiście podnieśli stawki VAT !!!
                            Posunięcie to trudno jest uzasadnić nawet koniecznością zwiększenia wpływów do dziurawego budżetu, jak zawsze obciążonego deficytem. Swego czasu genialny ekonom(ista) Marek Belka musiał zgodzić się na obniżkę akcyzy na wyroby alkoholowe. Oczywiście nie z dobrego serca ale by dostosować polskie stawki tejże akcyzy do „standardów europejskich” czyli wymogów Brukseli której polscy (???) politycy boją się nie mniej niż ci z czasów PRL wszechwładnej Moskwy. I co się okazało? Wpływy do budżetu z tego źródła wzrosły. Dla każdego kto spotkał się z pojęciem krzywej Laffera nie jest to żadna niespodzianka. Ale dla za przeproszeniem profesora ekonomii który zręby swej kariery „naukowej” zbudował jeszcze w epoce PRL, jak najbardziej. Z braku rzetelnych badań nie ma pewności że skutek obecnej podwyżki VAT będzie nawet dla budżetu niekorzystny. Ale wiedząc w jakim dobrobycie żyją przeciętne polskie rodziny, należy oczekiwać dalszego ograniczania zakupów do najniezbędniejszych pozycji z zakresu żywności i odzieży.
                            W cywilizowanym kraju opozycja wdeptałaby propagandowo taki rząd w ziemię a wygranie przez nią najbliższych wyborów można by przewidzieć z prawdopodobieństwem 99%. Ale żyjemy w Polsce. Więc co ta opozycja robi? Ano wszczyna histeryczną awanturę o krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego. Rząd oczywiście do owej awantury włącza się na ile tylko jest w stanie. W końcu kretyni w obozie wroga są bezcennymi sojusznikami. Na pewno nie jest moją intencją obrażanie pamięci ofiar smoleńskiej katastrofy. Ale nie mogę nie powiedzieć że PiS wszczął kłótnię o rzecz przeraźliwie błahą. Jest to najłagodniejsze określenie jakie przyszło mi do głowy bowiem przeniesienie tegoż krzyża do jednego z kościołów na pewno nie uchybiłoby pamięci żadnej z ofiar tego tragicznego wydarzenia. Zamiast zająć się tym co jest psim obowiązkiem każdej opozycji a zarazem najważniejszą sprawą dla mieszkańców każdego choć trochę normalnego kraju czyli budżetem oraz podatkami...."

                            Stary Niedźwiedź
                            Jak widać po wynikach wyborów dla tych 80 % polskiego społeczeństwa to inne opc\ji niet. Huk, lepiej narzekać i szydzić z UPR-u. Też można. W końcu demokracyję mamy, a jak to w demokracji racja jest tego kto ma większość. Nic, że jest to racja półinteligentów i motłochu. Dobrze swego czsu napisał Bootleg. Nie dziwota, że Ci którzy mogliby coś zmienić i na których wielu by oddało swój głos nie angażują się w politykę. W końcu to tarzanie się w błocku i każdy się musi ubrudzić. Tylko jak widać nie każdy chce, czemu się nie dziwię.
                            "...Szac chłopaki lwoskie dzieci kużdy ładny, aż si świeci....Ni ma to jak batiar lwoski,
Lecz najlepszy łyczakoski...Chto si z naszy wiary śmieji, naj gu nagła krew zaleji...I kto Lwowa ni szanui, Naj nas w dupy pocałuji...Kto we Lwowi raz był bity, ten udwalić musi kity...A chto z nami trzyma sztamy, temu lepi jak u mamy...
                            Oj, diridiri, rach, ciach, ciach, 
ruchaj, ruchaj, uhaj, dana, 
oj, didiri, rach, ciach, ciach, 
ruchaj, ruchaj, uha!"

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
                              Mimo, że nie podoba mi się to wszystko, mam Z. wrażenie, że strasznie upraszczasz. Oczywiście, że to nie pierwszy taki przypadek i nie pierwszy, gdy pewne kwestie ktoś rzuca publicznie, a nie w rozmowach wewnętrznych.

                              Pomijam już kwestię, że nie trzeba specjalnego geniuszu, by zauważyć, że odbywa się próba przejęcia wpływów przez "ziobrystów" (popieranych przez kuriozalny alians środowiska "G.P." i Torunia), którzy w wyniku sprawnej kampanii prezydenckiej czasowo wiele stracili. Migalski ułatwił im sprawę - identycznie, jak Ujazdowski niemal załatwiając pisowską frakcję konserwatywną swoim parciem na szkło. Tak się polityki nie prowadzi. W ciężkiej sytuacji jest Poncyliusz. Ciekawe, co z tego wyniknie.

                              Sprowadzanie tego do działań samego Kaczyńskiego jest nieporozumieniem.
                              Foxx, ale tu nie ma co upraszczać. Sytuacja jest oczywista, Migalski mówi A, Rostkowska i Poncyljusz, nieco ciszej, popierają to A. 'A' jest bardzo krytyczne wobec polityki Kaczyńskiego. No i autor A wylatuje - najzabawniejsze jest to, że bodajże w dniu powstania tego listu żartem napisałem, że czekam aż Migalskiego wywalą. Gol. Tu nie ma żadnego upraszczania. Mało tego - wyszło na Migalskiego, wszak wspomniał o tym, że przez idiotyczne samobóje PiS traci poparcie. I padł kolejny samobój, który spowodował, że Ołdakowski otrzyma głos mniej w wyborach parlamentarnych. Nie za to co robi, ale z kim się zadaje.

                              Ja wiem, że to brzmi patetycznie, jurkowo, bezsensownie, ale moim zdaniem Poncyljusz w tej chwili ma już tylko niestety jedną drogę. I całe skrzydło liberalne/muzealników/reformatorów powinno podziękować za współpracę. Szkoda ich nazwisk. Niech Jarek wreszcie zostanie z paranoikami, wariatami, sekciarzami i debilami. Sam kiedyś pisałem, że mam do niego niewytłumaczalną słabość i że jest jedynym poważnym politykiem w naszej szerokości geograficznej. A dupa - skończyło się. To jest kolejne zagranie w stylu tak wyśmiewanego Jurka. Przypomne, że Migalski otrzymał naprawde sporo głosów za nazwisko.

                              I nie chcę być zlośliwym, ale nieporozumieniem to raczej jest pisanie o walkach buldogów pod dywanem w PO (które mimo, jak rozumiem, trwania od roku, dwóch lat nie przyniosło ofiar) i jednoczesne stwierdzenie, że sytuacja w PiS nie jest oczywista, jednoznaczna i upraszczam. Buldogi walczą jeszcze ostrzej i skuteczniej - wszak są już ofiary.

                              Zgodzić mogę się po części tylko w jednym. Albo Kaczyński zwariował i chce krwi - obojętnie czyjej. Albo stracił już wpływ na partię i w PiS będzie już tylko gorzej.

                              Zreszta:

                              Zamieszczone przez Slyboots
                              Dramat
                              Nawet jeśli usunięcie ornitologa nie było inspirowane bezpośrednio przez JK tylko przez sektę "ziobrystów" jak to ujął Foxx to i tak w mediach znowu będzie wałkowany obraz PiSu jako totalnie jednonurtowej partii wodzowskiej w której chory na władzę furiat po raz kolejny wywala na zbity pysk wszystkich niepokornych, mających swoje zdanie reformatorów.
                              I w sumie trudno się temu dziwić.
                              Zamieszczone przez Mort
                              Ostatnie tygodnie zraziły do nich tak wiele osób,że nie mają szans. Zraziły bezpowrotnie bo drugi raz Ci ludzie nie dadzą sie nabrać Jarkowi. Przestaną chodzić na wybory i tyle.

                              Zwyczajnie oszukali ludzi pozując na normalnych emocjonalnie i poglądowo. Takimi nie są.

                              I najgorsze:

                              Zamieszczone przez Mort
                              A dramatem Polski jest brak alternatywy
                              Przy tak beznadziejnej opozycji - prawdopodobnie najgorszej w historii (nie bójmy się tego stwierdzenia) - mafia u sterów Polski może robić wszystko.
                              Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
                              "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez mort Zobacz posta
                                ja jestem skłonny sie z Tobą zgodzic Nazgul - tyle,że obrana taktyka przez tych, którym kibicuje (a może kibicowałem) wiedzie wprost ku samozagładzie zgodnie z Twoją logiką.

                                a Polska nie zasługuje na los Argentyny, który dzis gotują jej pospołu rządzący (bo ich rządy to dramat) oraz opozycja (bo zamiast odebrać władzę nieudacznikom funduja narodowi tragifarsę medialną).
                                Musisz to przetrwać, jak wszyscy. PiS nie ma szans na kreowanie faktów w obecnych warunkach. WSZYSTKO jest przeciwko nim. Jedyne co obecnie mogą, to trzymać się razem i jak pisałem - hołubić żelazny elektorat. Niestety, to wszystko musi pieprznąć i PO o tym wie. Dlatego jej głównym zmartwieniem jest, aby PiS pieprznął zanim pieprznie reszta. Po to właśnie robią tę tragifarsę i to oni ja robią. PiS nie ma na to wpływu. Zauważyłeś, że JEDYNYM, na czym PO NAPRAWDĘ zależy są media publiczne?

                                Nie bez powodu...
                                From flood into the fire
                                One thousand voices sing
                                We're in this together
                                For whatever fate may bring

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X