Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • ŻegnaMY

    Komentarz


    • Zamieszczone przez LegiaMalbork77 Zobacz posta
      Masz rację. Szkoda czasu na to forum
      papa!

      Krzyż na drogę


      UB, SB, FB - co następne?

      Komentarz


      • Zamieszczone przez LegiaMalbork77 Zobacz posta
        sam jesteś mitomanem. Nie rozumiesz tego co się dzieje wokół ciebie. Poczekam aż znowu będzie skandował ITI s...
        nawet nie wiesz ilu kibicow dalej ich szczerze nie nawidzi

        Lubisz pie.dolic? Pie.dol ITI.

        Komentarz


        • Zamieszczone przez LegiaMalbork77 Zobacz posta
          Masz rację. Szkoda czasu na to forum
          A ja drodzy koledzy po szalu pozwolę sobie zgodzci się z kolegą LegiaMalbork77. Jak by na to nie patrzec to pod Pałacem mamy doczynienia ze zorganizowana akcja różnych politruków z lewej strony badż skrajnie lewej strony sceny politycznej. Wszelkiej maści wywrotowcoów sikających pod krzyżem klących i szarpiących tych starszych ludzi młodzież bananowa której autorytetem są Wojwódzki czy tez Szczuka, mających w d.... Polske tradycje i historie.Dla nich zapewne nic nie znaczy to ze pokolenia Polaków ginęły żeby oni mogli mówic w naszym ojczystym języku w wolnym kraju. Czytam tutaj ze większośc osób na tym forum pisze żeby nie mieszac w to Legii, ok niech będzie tyle tylko ze wczoraj i dziś poszło w Polske ze kibice Legii byli obecni pod Pałacem tyle tylko ze po drugiej stronie razem z pedałami...jak to zachowanie ma się do pogladów politycznych reszty trybun w Polsce?Rozumiem obawy ze przypal ze prowokacje ze drugi widelec wkońcu to my zawsze jesteśmy na świeczniku...ale cieżko jest się pogodzic z tym ze Legia ze my kibice nie opowiedzieliśmy się po stronie historii i tradycji. Z kibicowskim pozdrowieniem

          Komentarz


          • jak poszlo w Polske? Przez oficjalne stanowisko Kibiców Legii czy spierdolone media?

            Lubisz pie.dolic? Pie.dol ITI.

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
              obuie strony zbierające się pod krzyżem są dla mnie żenujące

              ale o ile "obrońcy" to z tego co widziałem na włąsne oczy i z rozmów z nimi - co do zasady prości ludzie, którzy nie wiadomo po co dali się wmanewrować w tę aferkę, to druga strona - tzw. "przeciwnicy " to ...

              wczoraj to był normalnie remake planety małp

              zwykła dzicz

              jak miesiąc temu byłem z dzieciakiem w zoo, to widziałem dokładnie takie same sceny pod klatką z małpami - napierdalanie się o lepsze miejsce na gałęzi - wczoraj dokładnie to samo - aż te małpy spadały zczepione w walce

              największy aplauz - jakaś pólnaga ździra w oknie hotelu obmacywana przez jakiegoś palanta - największy aplauz małpiarni spod znaku postępu

              banda totalnych pojebów

              o tym, że organizatorami zbierania podpisaów, zbiegowisk itp po tej stronie są różniej maści anarcho- komusze brudy nawet nie trzeba chyba wspominać

              dno dna
              Bardzo trafnie ujęte, Fizi.

              Ze swojej strony dodam, iż ze smutkiem obserwuje jak wielu ludzi, których znam, zachowuje się w tej sprawie jak ostatnie zdemoralizowane kurwy. Co zrobić- trzeba będzie kilku najgłośniej szczekającym podziękować ze współpracę. Lub przynajmniej przestać podawać dłoń. Szkoda na tych bydlaków czasu.

              A to wszystko co się dzieje pod Pałacem jest po prostu niepojęte. Gdyby ktoś powiedział mi jakiś czas temu, że znajdą się ludzie, którzy przy biernej postawie czworonogów "zabezpieczających" teren naszczają na krzyż lub ułożą konkurencyjny z puszek po piwie, podśpiewując przy tym radośnie przyśpiewkę o "zimnym Lechu" to najzywczajniej w świecie nie uwierzyłbym. Wydawało mi sie zawsze, że są jednak jakieś granice zbydlęcenia. I symbole, których po prostu się nie rusza (chociaż akurat plucie na krzyż trwa od dawna; patrz: sztuka nowoczesna). Myliłem się.

              Ile bym dał, żeby ktoś tego facebooka ostatecznie rozpierdolił.

              Przepraszam za spore ilości nadwiślańskiej łaciny, ale ciężko zachować nerwy na wodzy

              W ogóle po Smoleńsku, porażce wyborczej Kaczyńskiego, ostatnich działaniach ekipy rządzącej i Prezydenta oraz po aferze z krzyżem odechciewa się wszystkiego. I chyba zrobię sobie wakacyjną przerwę od "politykowania", zwariować można. A przynajmniej ostatecznie się załamać. Najgorsze jest to, ze nie widać perspektyw na zmiany...

              Podziwiam tych, którzy mają siłę po tym wszystkim nadal tym żyć... Ja już nie mam.
              Ostatnio edytowany przez casual; [ARG:4 UNDEFINED].
              Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
              - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
              Zapamiętał.

              Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

              Komentarz


              • Dzięki Grigol. Czekaliśmy na takiego posta. Trzymajmy się razem. Jesteśmy Legia, mimo że nie z WARSZAWY!

                Komentarz


                • Manify, obrona, kontrataki a tymczasem:

                  Jan Dworak szefem KRRiT

                  Jan Dworak został przewodniczącym nowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Przyspieszenie cyfryzacji polskich mediów i wdrożenie znowelizowanej ustawy o RTV - to jego zdaniem najważniejsze zadania nowej Rady.


                  Rada zebrała się dziś na pierwszym posiedzeniu w swojej kadencji. Dworak został wybrany jednomyślnie.

                  Wśród najważniejszych zadań KRRiT w najbliższym czasie wymienił przyspieszenie cyfryzacji polskich mediów, a także wdrożenie znowelizowanej ustawy o RTV i opłatach abonamentowych. Jak mówił, wierzy, że ustawa, która czeka już tylko na podpis prezydenta, "to właściwa droga, by naprawiać media publiczne". - Być może to nie ostatni krok, ale na pewno ważny krok, by udowodnić, że będziemy kierowali się w swej działalności (...) dobrem odbiorców, obiektywizmem, dbaniem, by rynek mediów był zdrowy - oświadczył Dworak.



                  Pytany, kiedy KRRiT zajmie się wyborem nowych władz mediów publicznych, odparł, że procedura ta może rozpocząć się po 14 dniach od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. Wtedy to wygasną kadencje obecnych władz w TVP, Polskim Radiu i jego regionalnych rozgłośniach, a ich członkowie będą pełnić funkcje do czasu wyłonienia następców.

                  - Już przygotowujemy się do tego, wstępnie rozmawialiśmy, jak ewentualnie tę ustawę wcielać w życie. Natomiast, kiedy to będzie mieć miejsce, nie rozmawialiśmy - podkreślił. Dodał, że Rada zajmie się tym "możliwie szybko; tak szybko, by powaga tego procesu nie została naruszona".

                  Najpierw Krajowa Rada musi określić regulamin i przeprowadzić konkurs na członków rad nadzorczych, następnie "na wniosek" nowo wybranych rad nadzorczych Krajowa Rada powoła członków zarządów w mediach publicznych. Konkursy na członków zarządów w radiu i telewizji przeprowadzą Rady nadzorcze, ale regulamin konkursu ustali KRRiT.

                  - Mam nadzieję, że to, co będziemy robili przy wdrażaniu tej ustawy, będzie pierwszą podstawą dla licznych obserwatorów, komentatorów, a przede wszystkim widzów i obywateli do oceny naszej pracy - mówił Dworak. Podkreślił, że nowa Rada postara się udowodnić, iż działa "w interesie polskich widzów, w interesie pluralizmu, opinii publicznej, dojrzałości dialogu społecznego, eliminacji z tego dialogu zajadłości, elementów nienawiści, nietolerancji".

                  Mówił, że media publiczne szczególnie powinny zwracać uwagę na to, by "odzwierciedlać rzeczywiste tendencje społeczne, nie pomijając żadnego stanowiska". - Nie ma mediów publicznych w społeczeństwie nieobywatelskim, w państwie niedemokratycznym. Racją istnienia mediów publicznych również w Polsce jest to, żeby bronić demokracji, czyli wzajemnej tolerancji, wzajemnego zrozumienia, a nie stawać się stroną w politycznym sporze. Wierzę, że na takiej drodze się znaleźliśmy i będziemy nią podążali - podkreślił.


                  Schetyna: PO nie chce dominować w KRRiT
                  Komorowski powołał Dworaka i Lufta do KRRiT Zdaniem Dworaka, dobrze, że w ustawie o RTV nie ma mowy o finansowaniu mediów publicznych, bo "zostaje utrzymany w mocy mechanizm abonamentowy". W jego ocenie, ten mechanizm nie jest doskonały, "trzeba go uszczelnić i spowodować, by przynosił takie pieniądze, jakie zakłada". Członkowie KRRiT zaapelowali o płacenie abonamentu. - Będziemy się zastanawiali, jak wprowadzić zgodnie z prawem środki nieco bardziej twarde - zaznaczył.

                  Dworak powiedział, że wśród ważnych zadań Rady są działania interwencyjne. - Już dzisiaj musieliśmy podjąć wstępne kroki związane z protestem dziennikarzy programu Trzeciego Polskiego Radia - oświadczył.

                  Chodzi o skargę do KRRiT dziennikarzy radiowej Trójki. Według "Gazety Wyborczej", grupa dziennikarzy Trójki napisała do KRRiT o "permanentnym naruszaniu standardów pracy dziennikarskiej, który odbywa się na antenie programu". W skardze wskazują, że "od lutego br. trwa wprowadzanie na antenę Trójki publicystów zaangażowanych po jednej stronie w konfliktu, jaki dzieli obecnie Polskę". Skarżący podkreślają, że do prowadzonych przez nich dyskusji "na ogół nie zapraszają oni gości reprezentujących rozmaite stanowiska i czynią z tych audycji jednoznaczne w wymowie występy propagandowe".

                  Dworak dodał, że Rada jest zaniepokojona tym, co się tam dzieje. Jak wyjaśnił, na razie zdecydowano, że Rada wyśle pismo do prezesa Polskiego Radia z prośbą o formalne udostępnienie materiałów, na które powołują się dziennikarze i o stanowisko prezesa w tej sprawie. - Tak się składa, że ja słyszałem to nagranie. To są rzeczy niesłychane, całkowicie odbiegające od standardów mediów w ogóle, a mediów publicznych w szczególności. Będę namawiał KRRiT do mocnego przyjrzenia się tej sprawie - powiedział Krzysztof Luft.

                  Dworak podkreślił, że Rada nie będzie unikała tematów trudnych, ale nie jest w jej kompetencjach wkraczanie w "suwerenne decyzje programowe". Mówił, że chciałby, aby "ożywiły się" ciała społeczne, które oceniają programy publicznych mediów. - Być może to powinny być ciała dziennikarskie; dlaczego jakieś urzędowe ciała mają oceniać program? - pytał. Według niego, najlepiej standardy zawodowe mogą podnieść sami dziennikarze i twórcy. Zapowiedział, że w długofalowej perspektywie KRRiT chciałaby wciągnąć do współpracy te środowiska.

                  Podsumowując konferencję, Dworak przywołał słowa niemieckiej pisarki, laureatki Nagrody Nobla, Herty Mueller, że "ojczyzną jest to, co się mówi". - Z mojego punktu widzenia, jako człowieka pracującego w Krajowej Radzie, to powiedzenie nabiera szczególnego znaczenia. Będę starał się, by rzeczywiście w mediach ojczyzną było to, co się mówi. Będę starał się, by w tym języku i w tym, co się mówi, wszyscy czuli się dobrze, (...) by wszyscy, którzy w mediach pracują, mieli poczucie, że to jest bardzo ważne - oświadczył.

                  Nową Radę tworzą: Jan Dworak, Krzysztof Luft, Stefan Pastuszka, Sławomir Rogowski i Witold Graboś. Nową Radę trzeba było wybrać po tym, jak pierwszy raz w historii tego konstytucyjnego organu, Sejm, Senat i prezydent odrzucili sprawozdanie z działalności KRRiT w poprzednim roku. Tym samym dotychczasowa kadencja Rady wygasła.

                  źródło informacji: INTERIA.PL/PAP




                  No to odetchnołem ze po czarnej pisowkiej nocy w mediach publicznych teraz zostaną napewno odpolitycznione.....

                  Komentarz


                  • Grigol i towarzyszu Malbork77. Czy Wy macie problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Zostało JASNO napisane, że jeśli ktoś ma ochotę tam pójść to niech idzie.
                    Co to za brednie o info, które poszło w Polskę? Mamy się przejmować, że jakieś pazie lansują się tam w koszulkach Legii? Czy Wam się sufit na łby zawalił?
                    jest cynizm w skurwysynach...

                    Komentarz


                    • Przecież tam 3 ogarnięte osoby są potrzebne i problem 3/4 wyzwisk, popchnięć i opluć zniknie (jest już was dwóch), łatwy cel który łatwo sprowokować i się pośmiać...Nie wiecie że ludzie się radują bo "Warszawa zyskała kolejne miejsce, które warto odwiedzić i zaznaczyć je na mapie miasta" (A.Mucha), to jest już modne pójść najebać się pod krzyż i zwyzywać - szczególnie że tego co piszą można to zrobić bezkarnie. A ludzie spod krzyża przez takie zachowanie utwierdzają się w przekonaniu że ich walka jest słuszna. Inna sprawa to te demonstracje, śmiać mi się chce jak mówią - " dziś pod krzyżem 1000 przeciwników krzyża", "dziś pod krzyżem 1500 zwolenników krzyża". Każdy normalny wie że polowa z tych ludzi (jak nie więcej) przyszła tam z ciekawości i prawdopodobnie byli na jednej i drugiej demonstracji. A najlepiej to było widać jak zaczynali skandować w grupkach po 30 osób w koło reporterzy, a reszta się przygląda...

                      Komentarz


                      • Skoku na kasę ciąg dalszy:

                        http://biznes.onet.pl/nasze-skladki-...1,1,news-detal

                        Dyskutujcie nadal o krzyżu. O to chodzi...
                        From flood into the fire
                        One thousand voices sing
                        We're in this together
                        For whatever fate may bring

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                          Skoku na kasę ciąg dalszy:

                          http://biznes.onet.pl/nasze-skladki-...1,1,news-detal

                          Dyskutujcie nadal o krzyżu. O to chodzi...
                          To część polityki prorodzinnej rządu

                          Ma ona na celu pokazanie Polakom, że tylko liczne potomstwo będzie wstanie zapewnić nam spokojną emeryturę


                          UB, SB, FB - co następne?

                          Komentarz


                          • Wywiad z Kukizem w "Polsce":


                            Postkomuniści nie muszą nic robić, wystarczy, że będą stali z boku i przyglądali się naparzance pisowsko-platformerskiej - mówi muzyk Paweł Kukiz w rozmowie z Dorotą Kowalską.
                            Co Pan myśli o awanturze wokół krzyża?
                            Słowo "awantura" chyba nie najlepiej tu pasuje. Awantura kojarzy mi się raczej z przyziemnymi sprawami. Tu rzecz dotyczy symbolu, który można rozpatrywać w aspekcie wiary, ale - jak się okazuje - także polityki.

                            Ten krzyż, Pana zdaniem, wciąż jest symbolem wiary? Pojawiają się głosy, że nie ma z nią nic wspólnego, raczej z profanacją krzyża.
                            Oczywiście, że to profanacja krzyża. Napisałem do jednego ze swoich znajomych SMS, że to, co się dzieje przed Pałacem Prezydenckim, to znak apokalipsy, bo jak inaczej można traktować fakt, że krzyż wyzwala nienawiść, złość, bluźnierstwa?

                            Te wszystkie akcje, krzyki, ta retoryka to dla mnie rzecz iście szatańska.

                            Kto tak naprawdę broni tego krzyża?
                            To kwestia mocno polityczna. Do obrony krzyża wykorzystywani są ludzie o zdewociałej mentalności, bardziej przypominający krwawych talibów niż owieczki boże. Części z nich wydaje się zapewne, że są następcami św. Jana od Krzyża, ale myślę, że dla wielu najistotniejsze jest dobre samopoczucie prezesa Kaczyńskiego. Bolszewików nie cierpię, ale przypadkowo słyszałem słowa towarzysza Kalisza, który słusznie zauważył, że gdyby Jarosław Kaczyński zjawił się pod tym krzyżem i powiedział: "Zanieśmy ten krzyż ciężki dla nas wszystkich do kościoła", to byłoby po problemie. Nie chcę się w to wgłębiać, iść tropem Radia Maryja i rozwijać tezy, że wiara jest w naszym kraju traktowana instrumentalnie. Ale właśnie tak jest coraz częściej wykorzystywana.

                            Uważa Pan, że jest jakieś wyjście z tej sytuacji, bo wydaje się trochę bez wyjścia?
                            Jest patowa. Ten problem powinno się rozwiązać znacznie wcześniej. Znacznie wcześniej Platforma powinna zająć wyraziste stanowisko w sprawie krzyża. Od dawna powinien być gotowy pomnik z nazwiskami pary prezydenckiej i wszystkich osób, które zginęły pod Smoleńskiem. Gdybym był na miejscu pana premiera, to ten pomnik już by tam stał. Niestety, czasami mam wrażenie, że ta sytuacja jest także na rękę Platformie, bo w tej chwili nie rozmawiamy o 700 mld długu, tylko rozmawiamy o krzyżu. Nawet o powodzi nie rozmawiamy, ale o tym, co dzieje się przed Pałacem Prezydenckim. Więc przerażające w tym wszystkim jest to, że ta sytuacja jest na rękę jednej i drugiej opcji, a zyskuje na tym wyłącznie Sojusz Lewicy Demokratycznej, postkomuniści.

                            I rzeczywiście chyba tak jest, bo Sojusz coraz częściej mówi o rozdziale państwa od Kościoła, na Facebooku skrzykują się przeciwnicy krzyża i organizują manifestację. Myśli Pan, że czeka nas rewolucja?
                            Już parę miesięcy przed wyborami przewidziałem wynik wyborczy. Wiedziałem, że głosy rozłożą się między Komorowskim a Kaczyńskim, ale jakieś 12 do 20 proc. dawałem bolszewikom. Jeżdżę po Polsce, rozmawiam z ludźmi, znam nastroje. W przeciwieństwie do PR-owców, którzy nigdy nie mówią premierowi, jak jest naprawdę, ale to, co premier chciałby usłyszeć, podobnie jak ci za Gierka. Nie wiem, może to dzieci tamtych PR-owców. Ale wracając

                            do tematu, cieszyłem się z takiego wyniku w wyborach prezydenckich, bo chciałem, żeby Platforma miała wszystko. Czuła oddech PiS na karku i wzięła się do roboty, bo dzisiaj nie może już rzucać usprawiedliwieniami, że nam coś prezydent zawetuje, narzekać, że klimat nie ten. Ale przeraża mnie, że Platforma kurczowo trzyma się swojego wcześniejszego założenia: "Głosujcie na nas, bo jesteśmy lepsi od PiS. Wybierzcie nas, bo inaczej wróci Kaczyński". I nie zauważa, że ludzie zapomnieli już o sowieckich wojskach w Polsce, Ałganowie i jego PZPR-owskich kumplach. Że Sojusz dziś, choć wywodzący się z PZPR, postrzegany jest jako jedna z partii politycznych "na rynku". A postko-muna tylko czeka.

                            I co ma szansę wyczekać?
                            Prawica jest skłócona na amen, więc jeśli dojdzie do drobnego poślizgu, np. kryzysu podobnego do tego, jaki wydarzył się w Grecji, to postkomuniści wygrają wybory. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Będzie powtórka z tego, co wcześniej stało się z AWS.

                            A na krzyżu co mogą ugrać?
                            Oni nic nie muszą robić. Wystarczy stać i czekać.

                            Nie czekają, właśnie rozpoczynają debatę o rozdzielności Kościoła od państwa. Pewnie będą chcieli rozmawiać o usunięciu krzyży ze szkół i instytucji państwowych.
                            To, Bogu dzięki, robią błąd. Oni powinni przeczekać te wieczne naparzanki pisowsko-platformerskie, a wszystko wskazuje na to, że będzie ich coraz więcej i będą coraz mocniejsze. Jeśli będą stać z boku, wtedy wygrają.

                            A nie uważa Pan, że właśnie teraz lewica może powalczyć o elektorat, bo ta zaciekła obro-na krzyża rodzi niechęć i bunt?
                            Nie. Bo mimo wszystko jesteśmy społeczeństwem o tradycji katolickiej i jakiś otwarty atak na naszą duchowość wyzwoli, delikatnie mówiąc, niechęć. Mogą oczywiście zwracać uwagę na estetykę, architekturę, że ten krzyż przed Pałacem Prezydenckim po prostu nie pasuje, ale postulat laicyzacji państwa przy tej okazji to głupi, w sensie socjotechnicznym, pomysł.

                            Jak by się Panu żyło w kraju laickim rządzonym przez SLD?
                            Pewnie bym w takim kraju nie żył, pewnie bym z niego wyjechał. Chociaż, czy ja

                            wiem? Za komuny nie emigrowałem, może bym został. Żyło by mi się, jak żyło.

                            Może nie byłoby tak źle? Przecież mamy nową lewicę, która stawia na młodych, a od przeszłości się odcina.
                            Pani mnie nie sprowokuje. Przecież Oleksy kiedyś zniknął z mediów, a teraz znowu zaczyna się pojawiać jako mąż opatrzności, ekspert. Nie jestem rewanżystą, ale przypomnijmy sobie choćby kwestie bezpieczeństwa państwa za rządów SLD, słynny telefon ministra Sobotki, który wystawił policjantów na łup bandytów. Mieszkam na Opolszczyźnie: osiem lat pozbawienia wolności dostał tam SLD-owski prezydent, cała rada miasta siedzi. SLD-owcy to mistrzowie kłamstwa, złodziejki i krętactwa. W PR Platforma, a w intrygach PiS nie dorastają im do pięt.

                            Rozmawiała Dorota Kowalska
                            "Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym."

                            Israel Singer na Światowym Kongresie Żydów

                            Komentarz


                            • PIS znów goni PO

                              ostatni sondaż GfK Polonia dla Rzepy

                              Komentarz


                              • http://www.kppis.pl/500dni/

                                Wreszcie coś ruszyło. Dobrze że póki co ten czasomierz nie jest na tle albo w kształcie krzyża. Pewnie JK jeszcze go nie widział..

                                Edit: i kolejny ekspert masakruje platformowe recepty:
                                -Czy podjęte przez rząd próby ratowania budżetu, czyli podwyższenie ogólnej stawki podatku VAT i plany zmian w ustawie o rentach, będą wystarczające, by załatać dziurę budżetową? Czy mamy spodziewać się kolejnych podwyżek VAT w najbliższym czasie?

                                -Działania, które planuje rząd, to placebo. Przypominają podanie choremu na raka pyralginy, żeby ograniczyć ból. Być może ból stanie się mniejszy na jakiś czas, ale stan chorego będzie się pogarszał, prowadząc do zgonu, chyba że stanie się cud. Właśnie na taki cud liczy rząd Tuska, czyli na silny wzrost gospodarczy, bo pojawienie się 5-procentowego wzrostu przy obecnych problemach globalnej gospodarki graniczy z cudem. Dlatego należy spodziewać się dalszych podwyżek podatku VAT i podwyżek innych podatków, akcyzy, efektywnej stawki podatku PIT i CIT.

                                -Zatem grozi nam podwyższenie stawki ogólnej VAT do 25 proc.?

                                -To jest prawie pewne.
                                Całościowo: http://podatki.onet.pl/rybinski-podw...,1,prasa-detal
                                Ostatnio edytowany przez Slyboots; [ARG:4 UNDEFINED].
                                "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X