Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Teraz JA Zobacz posta
    I co teraz będziemy wnikać w jeszcze inne sprawy?
    A kto je wprowadza do wątku?

    Po pierwsze to cała sprawa dotyczyła na początku słów Jarka i Donalda na temat słuszności Prezydenta z partii rządzącej. Obaj nagle zmienili swoje podejście an ten temat, ale dostaje się tylko Tuskowi za to. Nagle temat został drążony, by tylko wybronić Kaczyńskiego.
    Nie ma powodu go bronić, wystarczy precyzyjnie odnosić się do wypowiedzi:

    - Jeśli jakaś władza ma wszystkie stanowiska w państwie, najróżniejszego rodzaju - a po strasznej katastrofie nastąpiła przecież szybka obsada różnych stanowisk, także pozarządowych - jeżeli do tego ma prezydenta, jeśli do tego ma jeszcze poparcie potężnych mediów, które nie zauważają jej błędów, które w jednych oczach widzą źdźbło a w innych belki nie widzą - żeby się odwołać do Ewangelii - to wtedy z naszą demokracją może być naprawdę bardzo niedobrze - mówił Kaczyński.
    http://fakty.interia.pl/polska/news/...nopolu,1498392

    Jednym słowem, dyskutujemy o nieporównywalnych sytuacjach. Ze swoich źródeł wiem, że przed drugą turą wyborów robią czystki nawet w takich instytucjach, jak Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie (którą i tak PO krótko po wyborach praktycznie sparaliżowała - "nie drażnić przyjaciół Moskali"...). Najwyraźniej gilotyna dochodzi do naprawdę niskich szczebli, a rzeź dotyczy wieloletnich ideowych działaczy... Panika osiągnęła zenit, i dalej rośnie.

    Swoją drogą, mimo iż uważam, że dla PiS byłoby lepiej, gdyby Kaczor nie wygrał, patrząc jednak, co się wyrabia, i czym grozi faktyczny monopol władzy (a właściwie układu politycy-służby-biznes-media), uważam że... Polska jest najważniejsza

    Ponownie, ostatnio niezawodny Ziemkiewicz:

    (...) „Nasz naród jak lawa” − ci na wierzchu nie tworzą elity, tylko szumowinę. Nie tworzą żadnych idei, nie są w stanie narodu nigdzie prowadzić, bo go szczerze nienawidzą i jedyny tytuł do szlachectwa widzą w intensywnym przeżywaniu swego poczucia wyższości nad „starszymi, gorzej wykształconymi i z małych miasteczek”. Ci spod spodu są „durni, zapalni i łzawi”, mają mnóstwo irytujących, pańszczyźnianych wad i prawdę mówiąc, czasem chciałoby się im dać tęgiego kopa w dupsko − ale jest w nich ten ogień, którego „sto lat nie wyziębi”. Naród pozbawiony historycznym nieszczęściem elity może wytworzyć nową. Elita, odcinająca się w pogardzie od własnego narodu, przyszłości nie ma. Tak uważam, choć być może racjonalizuję tylko swe głębokie emocje, bo, fakt − „wolę polskie gówno w polu, niźli fiołki w Neapolu”.

    Jarosław Kaczyński toczy z Bronisławem Komorowskim bój o władzę. W obecnej sytuacji, gdy grożą nam rządy monopartii, a wręcz monomafii, pierwszego uważam za zdecydowanie mniejsze zło niż drugiego. To kwestia bieżąca. Jako Polak, obywatel, wyborca i pisarz nie unikam zajmowania stanowiska w tym sporze. I może się tak zdarzyć, że za czas jakiś uznam za mniejsze zło Platformę, albo partię Ojca Rydzyka, albo jeszcze jakąś inną.

    Ale ten spór, który mnie najbardziej zajmuje, jest inny, głębszy i ważniejszy. Z innego świata niż polityka. Dotyczy spraw zasadniczych. Naszej kulturowej i narodowej tożsamości. Nie należy mylić tych dwóch spraw, starcia polityków, którzy walczą o władzę, i starcia Polski z anty-Polską. A jeśli ktoś myli, to co ja mogę powiedzieć?

    Że chyba go porąbało
    .
    Polecam całość: http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/0...-kaczynskiego/

    Po drugie- Co ma jedna sprawa do drugiej? To, że powiedmzy znęcał się nad żoną sprawia, że taki Ziobro może wyjść i publicznie stwierdzić, że ''ten pan już nikogo więcej nie zabije''.
    Znęcanie się nie ma nic do rzeczy, natomiast daje pewien pogląd z kim mamy do czynienia. Samo wystąpienie Ziobry w swoim czasie skrytykowałem, co nie zmienia faktu, iż całą sytuację warto przypomnieć.

    A tu o znaczeniu poparcia/kontroli "potężnych mediów" na przykładzie sprawy doktora G..


    PS Za to, co się dzieje z polskimi żołnierzami w Afganistanie z powodu politycznego rozprowadzania tej misji, Komorowski powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
    Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • A ja jeszcze powtórzę w sprawie prawdomówności o Widelcu.
      Jakoś ten wątek umknął koledze Teraz JA.

      Nawet na tym przykładzie wolę JK z jego wadami niż tego leszcza Tuska , który wyzywa mnie od chuliganów.Tego samego leszcza , który pieje o IV RP i zamordyźmie.

      Nie wyłapujesz tych różnicy?

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Teraz JA Zobacz posta
        Nie zgadzam się. ''Ten pan już nikogo więcej nie zabije''
        Nie.

        "Nikt już przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". A więc nie mówimy o morderstwie.

        A w międzyczasie - nekrofilii ciąg dalszy. Teraz Tusk okłada Kaczyńskiego Blidą. Chłopina zapomniał, ze wycofał się z kandydowania...

        http://kataryna.salon24.pl/199922,ka...a-grobie-blidy
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Jaka jest różnica między graniem w kampanii trupem Barbary Blidy, a graniem całym samolotem trupów?

          PO wciąż zarzuca JK, że gra trupami ofiar katastrofy z 10.04, a sami non stop mówią o trupie Barbary Blidy..

          Przyznam szczerze ,że podziwiam wyborców Komorowskiego i całej PO.
          Oglądać te nędzne spektakle i głosować na tych nierobów - niesamowite!

          Komentarz


          • Panowie ma ktoś może namierzony lub pamięta jakiś artykuł podsumowujący, że akcja to fiasko, umorzenia, brak wyroków itp ?
            Jesteś panem własnego losu.

            Komentarz


            • R.A. Ziemkiewicz :


              "Jedynym dużym miastem, w którym Bronisław Komorowski przegrał pierwszą turę, był Lublin. Wszyscy oczywiście wiążą to z Palikotem. Wszyscy, poza Donaldem Tuskiem, który uznał, że receptą na zwycięstwo jego kandydata w II turze będzie skopiowanie palikotowej retoryki i wygłosił bodaj pierwsze w swej karierze przemówienie tak ostre, tak naszpikowane personalnymi atakami i insynuacjami. Bez mała pół godziny jechania po Kaczyńskim jak po przysłowiowej „burej suce”

              Jak rozumieć fakt, że sam szef zarzucił pozory łagodności, która tak zawsze dobrze się marketingowo tak dobrze sprawdzała, i wziął się do brudnej roboty, dotąd wykonywanej przez wyznaczonych do tego „cyngli”? Najbardziej prawdopodobne wydaje się, że z mobilizacją elektoratu PO na wybory jest naprawdę cieniutko i że coraz bardziej spędza Tuskowi sen z powiek wizja prezydenta Kaczyńskiego, który, wbrew chciejstwu ubranemu w formę przestróg, nie będzie prowadził z rządem propagandowej wojny, tylko perfidnie wprowadzał go na kolejne miny, żądając obiecanych konkretnych reform i zapowiadając wszem i wobec, że bardzo chce je podpisać, ale nie może się zgodzić na ten a ten szczegół, godzący w „ludzi pracy”…

              Tak czy owak, wydaje mi się, że Tusk naprawdę mocno ryzykuje. Retoryka, w którą wszedł, łatwo może zostać użyta przeciwko niemu. Wiarygodność? Czy mam być tak wredny, aby przypominać, kto na wybory brał w pośpiechu ślub kościelny po kilkunastu latach szczęśliwego pożycia? Kto kiedyś deklarował, że brzydzi go kandydowanie na wysoki urząd byłego TW, a w wywiadach obiecywał zniszczenie oplatającego Polskę układu wyrosłego z komunistycznych służb specjalnych? Polityk obecny na scenie od lat zanim skrytykuje wizerunkowe wolty kolegi po fachu winien sobie przypomnieć stare angielskie przysłowie, że jak się mieszka w szklarni, to lepiej nie rzucać kamieniami.

              Szczególnie obrzydliwe było w tym przemówienie przejęcie od „betonowej” części SLD obyczaju wymachiwania trumną Barbary Blidy. Nieoceniona Kataryna zdążyła już wytknąć Tuskowi, że w czasie, gdy premier jednoznacznie obciąża winą za jej samobójstwo ówczesny rząd, jego rząd – odpowiadający za ewentualne winy poprzedniego − a konkretnie podległa mu ABW twardo procesuje się z wdowcem o odszkodowanie i właśnie odrzuca stanowczo ugodę w tej sprawie. Więc jedną gębą twierdzimy, że za śmierć Blidy odpowiadało ABW i ministerstwo, bo tak nam wygodnie dla wyborczej propagandy, a drugą zaprzeczamy, bo wtedy przyszłoby zapłacić odszkodowanie.

              W ogóle, wykorzystywanie nieboszczki Blidy w tej kampanii jest wyjątkowo odrażające. Żywię naprawdę dla Leszka Millera więcej szacunku, niż by może wypadało, zważywszy na jego przeszłość, ale uparte powtarzanie przez niego oskarżeń mam za skrajny cynizm. Były premier wie doskonale, że fatalna w skutkach psychiczna depresja byłej minister w stopniu co najmniej równym co przez prokuratorskie śledztwo i zarzuty wywołana było też sposobem, w jaki potraktowała Blidę jej własna partia, wykopując brutalnie i bezceremonialnie, w ramach czyszczenia z millerowskich złogów. I że jeśli naprawdę chciałby ją pomścić, to raczej na Kwaśniewskim i Olejniczaku (może zresztą zamierza; wygląda na takiego, co podobnych zamiarów nie rozgaduje niepotrzebnie zawczasu, co zresztą godne uznania). Ale, znowu kłania się przysłowie o szklarni i kamieniach − czyż to nie za rządów Millera biznesmen Piotr Bykowski podczas próby aresztowania rzucił się z piętra, łamiąc kończyny? Odrobinę mniej szczęścia, a skręciłby sobie kark, i to Miller, wedle własnego sposobu myślenia, dźwigał by do końca życia odpowiedzialność za jego śmierć. Mogę zrozumieć, kiedy się w podobny sposób upajają demagogiczną retoryką redaktorzy szmatławego postkomunistycznego tygodnika. Ale mówimy o polityku, byłym premierze i szefie MSWiA. Taki polityk musi wiedzieć, że państwo prowadzi wiele dochodzeń, w każdym z nich postawione zarzuty mogą się okazać chybione, i w każdym przypadku może się zdarzyć, że osoba będąca pod oskarżeniem zrobi sobie jakąś krzywdę − naprawdę, powinien umieć się zachowywać bardziej przyzwoicie.

              Miller Millerem − ale po co lezie w to bagno Tusk? Po co zrzuca tak użyteczną maskę i wszem i wobec pokazuje dowodnie, że jedynym wyrazistym punktem programu jego partii i rządu jest nienawiść do przeciwnika, jedyną strategią oferowaną Polsce zniszczenie go za wszelką cenę, jedynym zaś dobrze opanowanym sposobem publicznej polemiki − ataki ad personam i bluzgi?

              Niedługo cieszył się salon, że Kaczyński deklaracją wybaczenia dla postkomunistów strzelił sobie w stopę. Nie minęło długo, a jego rywale strzelili sobie nawet nie w stopę, a w kolano. A może wręcz odstrzelili sobie coś jeszcze więcej; to się okaże już za tydzień."
              Cuius regio eius re(L)igio

              Komentarz


              • Chłopaki odlatują

                Tusk: Kaczyński, żeby wygrać przebierze się za Che Guevarę

                Kaczyński jako prezydent wywoła kolejną polityczną wojnę. Prezes PiS próbuje zrobić Polaków, w bambuko, ale mu się to nie uda. Nie można wykluczać koalicji z SLD po następnych wyborach. Premier Pawlak okazał się lojalnym i dobrym partnerem w tej koalicji. Janusz Palikot nie jest moim człowiekiem (...)
                Całość: http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2...ktualnosc.html
                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                Komentarz


                • Wyniki pierwszej tury były niespodzianką i lekkim szokiem dla Tuska&Co. Widocznie w PO wzięła górę opinia, że polityka zohydzania była zbyt miękka i zbyt wyważona - czas iść na całość. Albo zabrnęli w to zbyt daleko i boją się cokolwiek zmieniać, albo też są aż tak mało kreatywni iż nie wiedzą jak przekierować swą machinę.

                  I jedno i drugie, nie dość iż świadczy o ich miałkości, to jeszcze bardzo źle wróży Polsce w perspektywie monowładzy...
                  Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

                  Komentarz


                  • I tura debaty (?)

                    wg. mnie (na pewno osąd nieobiektywny): remis
                    wg. mojej żony (niezaangażowany obserwator): wygrana Komorowskiego.



                    Żona ocenia całokształt (oczywiście okiem osoby całkowicie niezaangażowanej i niezorientowanej w jakąkolwiek politykę oraz laika w kwestiach gospodarczych, społecznych itp.), ja tylko wrażenie...
                    Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

                    Komentarz


                    • Bronek jaki agresywny zwierz!

                      JK jest spokojniejszy , ale mówca z niego słaby.Bronek troche sie podpala i nawet nakrzyczał na MOlejnik.
                      Ostatnio edytowany przez karakan; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • O kant dupy rozbić te debaty... Wszystko obraca sie wokół schematu: moja partia zrobiła to i to, a twoja nie zrobiła. I tak non stop. Na większosć pytań odpowiadają ogólnikami, niekiedy będąc bardzo daleko od meritum (zwłaszcza Komor).

                        Pytanie do kogoś zorientowanego. Czy np. w USA kiedy jest debata między kandydatem republikanów i demokratów też jest tyle pierdolenia o działalności partyjnej, czy też kandydaci próbują sprzedać siebie; nie bawiąc się w podjazdy partyjne??
                        Always look on the bright side of life!

                        Komentarz


                        • Druga tura.

                          Żona i ja: remis.
                          Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

                          Komentarz


                          • http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82awomir_Petelicki

                            Ten koleś ''nie był żołnierzem'' ???
                            Jesteś panem własnego losu.

                            Komentarz


                            • Komorowski zapomniał chyba ,że Polska jest w NATO.

                              Komentarz


                              • Nie znam Petelickiego, ale dla mnie bycie żołnierzem a "funkcjonariuszem wywiadu wojskowego PRL" stanowi istotną różnicę...

                                Dziwi mnie wprawdzie dlaczego akurat to Komorowski (osoba "zblatowana" ze środowiskiem b. WSI) podkreśla tą różnicę, ale plus dla niego, że się na to odważył - inna sprawa, że zapewne mimowolnie
                                Cyt. "OFMC kradnie przechodniom rowery, robi burdy w sklepach , bije i zaczepia przechodniów!"

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X