Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • W dniu wyborów ma być special WOŚP

    Komentarz


    • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
      Przynajmniej się najem
      Ab ovo usque ad mala

      "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
      Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
      Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
      Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
      "
      Janusz Waluś - czekaMY!

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Ciunek Zobacz posta
        Shat 100 % poparcia Naród nie będzie bogaty, dopóki będzie się mu jak najwięcej zabierało i jak najwięcej wytyczało, " zrób to, zrób tamto ", przy okazji trzymając monopole. Skala okradania narodu przez niesamowitą biurokrację i trzymanie monopoli, nie służy bogacenie się ludzi. Gdyby ludziom dało się indywidualnie rozwijać, to ludzie by mieli lepiej, a i państwo by na tym nie straciło. Proces prywatyzacji nie będzie łatwy, ale powinien się rozpocząć i powinniśmy bogacić siebie i państwo, a nie pogłębiać deficyty.
        Prosty przykład: mamy 460 posłów. Dlaczego nie może być przypuśćmy 200? 260 diet poselskich, to naprawdę ładna suma, która odciążyłaby budżet państwowy, a jakość sejmu wcale by nie ucierpiała, bo przecież są posłowie, którzy ciągną kasę, a przez 4 lata nie wejdą ani razu na mównicę. Trzeba likwidować absurdy.
        200? Po co aż tylu? Ilu posłów zna przeciętny obywatel? Pewnie 5-7. Jak ktoś się trochę bardziej interesuje to pewnie z 10-15 się uzbiera, tak po 2-4 twarze z każdej partii i tyle. Więc na co cała reszta darmozjadów?

        Dla mnie 100 to góra. Plus 50 senatorów.

        Zresztą, problem nie zaklucza się w ilości posłów, tylko w tym jak są wybierani i od tego trzeba zacząć.


        UB, SB, FB - co następne?

        Komentarz


        • No nie wiem czy nie tak mało. Nie wiem też na ile jest to aktualne, bo to artykuł z 2005, ale wtedy wyglądało tak, że trzymanie roczne posłów i senatorów wynosi 150 mln złotych. (http://www.money.pl/archiwum/felieto...,0,128811.html) Gdyby sam sejm odchudzić o załóżmy 60 %, to już by nie kosztowało 150 tylko 60 mln. Poza tym ile kasy idzie na radnych i jaka jest ich ilość. To też jest zatrważające. Ok, premier to premier, powinien godziwie zarabiać, ale z drugiej strony, jeśli ktoś jest patriotą, to powinien traktować bycie premierem jako służbę dla narodu i zaszczyt. Przecież i tak jest wożony, ma ochronę, podejrzewam, że ma kucharza (nie wiem). Niczego mu nie brakuje, z rzeczy codziennych pewnie mało co musi, a i tak ma 10 tys. Niech nawet będzie, że premier, prezydent czy ministrowie zarabiają godziwie, ale redukcje i cięcie kosztów jest nieubłagane jeśli myślimy o bogatszym narodzie.

          Jeśli chodzi o pierdzenie w stołek za koszt podatników, to wiadomo, że każdemu jest tak wygodnie i dopóki się jest przy korycie, to nikt łatwo nie zrezygnuje. Ja jednak daję założenia, bo i tak nie mam na to wpływu (nie mam jak). Mnie na przykład bardzo martwi fakt tego, że jak ktoś ma realny wpływ na władzę będąc członkiem parlamentu, to zamiast przez całą kadencję, że się tak wyrażę zapierdalać, to woli ciągnąć kasę i tym samym będąc bezczynnym okradać swoje państwo. Stąd też pomysł na redukcję miejsc w sejmie, bo jeśli już tyle osób ciągnie hajs, to niech ciągnie chociaż trochę mniej, zawsze państwo będzie miało na inny cel. Wiadomo jednak, że ludzie są wygodniccy i chyba (niestety) się nic nie zmieni w tej materii.

          Edit: AK47, oczywiście masz rację. Brak wyborów bezpośrednich do parlamentu to zwykłe kolesiostwo i naginanie demokracji (przez co, średnio się czuję demokratą).
          Drwi sobie z nas pyszny nieprzyjaciel i odważny jest, bo za rzeką stoi. Przeszedł morze, żeby Polskę uciemiężyć, pokażę mu więc, że i Polakom rzeki nie przeszkadzają wypędzić najeźdźcy. Bracia! Dla odważnych droga na drugi brzeg taka sama jest przez most, co przez wodę. Komu Ojczyzna miła, za mną!

          Komentarz


          • Ogólnie my żyjemy w krainie absurdów... popatrzcie na nasze przyszłe emerytury, człowiek pracuje i zbiera kapitał na emeryturę gdzieś koło 40-45 lat(miesiąc w miesiąc zabierane jest na ten cel 19,52% naszego wynagrodzenia, od reformy emerytalnej z tych 19,52%, 12,22 idzie do ZUSu(który już dziś musi zaciągać kredyty, by nie zbankrutować) i 7,3% do OFE(szczerze mówiąc kolejny wałek - wszystko fajnie tylko, czemu OFE mogą mieć zaangażowanie w akcje maks 40% portfela? a pozostałe 60 % OFE muszą wydać na polskie obligacje, Państwo sobie znalazło stałego "klienta" na własne obligacje), mając emeryturę w perspektywie 40-45 lat spokojnie środki mogłoby początkowo agresywniej pracować, ba powinni chociaż dać wybór, bo jeden wolałby, aby jego środki były agresywniej inwestowane, a inny nie; dodatkowo opłata za zarządzanie w OFE zakrwawa o kpinę i nijak ma się do rynkowych stawek). Myk jest taki, że człowiek akumuluje kapitał przez 40-45 lat, przejdzie na emeryturę, nie daj boże kopnie w kalendarz na pierwszym roku tejże emerytury, i cały kapitał, który człowiek "uzbierał"w ZUSie po prostu przepada, rodzina złamanego grosza nie zobaczy. Jak ktoś prowadzi własną działalność gospodarczą, to gdy nie ma preferencji w płatności składek ZUSowskich to za jednoosobową działalność trzeba płacić miesięcznie koło 900 złotych, a jaka Ci ZUS gwarantuje emeryturę?706,29 zł brutto, czyli jakieś pięć stówek netto...


            Wracając do szpitali i sytuacji w polskiej służbie zdrowia, wydaje mi się, że w dużej mierze jest to wina mało efektywnego zarządzania(bo budżet NFZ nie jest taki mały...), po prywatnych placówkach widać, że powstają i działają, nie wierzę, że nie można na tym zarabiać. Jeśli chodzi o kwestię samoubezpieczenia się, też byłbym za tym, jednak znając świadomość polaków, to wielu z nich zamiast wykupić ubezpieczenie znalazło by inne przeznaczenie tych środków aniżeli prywatna polisa. Państwo w tym momencie właśnie z góry narzuca składkę zdrowotną, bo zdaje sobie sprawę, że X ludzi nie wykupiło by takiej polisy i byłby problem(ludzie, którzy by tego nie zrobili powinni mieć tylko pretensje do siebie samych, że nie wykupili ubezpieczenia). Sprawa podobnie tyczy się naszych składek emerytalnych, 19,52 % z wynagrodzenia miesięcznie to nie jest mała kasa i osobiście wydaje mi się, że lepiej mógłbym te środki wykorzystać, ale obowiązuje nas umowa pokoleniowa i ciężko by było "uwolnić" ludzi od państwowej emerytury, jednak nie wierzę, że nie dało by rady tego zrobić. Jako podsumowanie sytuacji w służbie zdrowia podam przykład, gdzie kobieta w drugim miesiącu ciąży miała termin do ginekologa na za 11 miesięcy.

            Wniosek tego wywodu jest taki, że zabierają w pyte sosu, a efekty tego są gówniane, a dlaczego? bo państwowy aparat ma zdolności do marnotrawienia nieswoich pieniędzy,
            "Niech się prostuje nieszczęść splot i niechaj drżą moskiewskie karły,
            hańba wierzącym w sierp i młot, chwała za niepodległość zmarłym!"

            Komentarz


            • To nie jest tak, że wszystko, co powie teraz Jarek w ramach zdobywania względów lewicy pozostanie bez znaczenia. To jest kolejny krok przesuwania się PiSu w lewo. Awans Kluzik-Rostkowskiej i teraz kolejne umizgi do lewicy to wzmacnianie lewego skrzydła PiSu, co niestety podobać mi się nie może

              Komentarz


              • Zamieszczone przez Mściwy Zobacz posta
                To nie jest tak, że wszystko, co powie teraz Jarek w ramach zdobywania względów lewicy pozostanie bez znaczenia. To jest kolejny krok przesuwania się PiSu w lewo. Awans Kluzik-Rostkowskiej i teraz kolejne umizgi do lewicy to wzmacnianie lewego skrzydła PiSu, co niestety podobać mi się nie może
                heh masz tu może i nawet trochę racji
                tylko
                a) awans JKR ma drugie dno, a nawet trzecie napewno nie była to inicjatywa "lewego skrzydła"
                b) coś takiego jak lewe skrzydło PiS, to nie bardzo istnieje (kogo konkretnie masz na myśli??)

                sytuacja wewnętrzna w PiS jest napewno znacznie bardziej skomplikowana, niż np. w PO i sądzę, że ciężko jest ją oceniac patrzac przez pryzmat samych wyborów
                wydaje mi się, że w 3kluczowych partiach dojdzie do przegrupowania sił przed wyborami parlamentarnymi, ale jako, że są to naczynia połączone, to ciężko jest teraz prognozowac jak rozwinie się sytuacja
                Lieber tot als rot!!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                  sytuacja wewnętrzna w PiS jest napewno znacznie bardziej skomplikowana, niż np. w PO i sądzę, że ciężko jest ją oceniac patrzac przez pryzmat samych wyborów
                  I odbije się to na wyniku parlamentarnym - PiS będzie miał niemedialne jedynki.

                  EDIT:

                  Zapominasz o śmierci paru osób z kancelarii Prezydenta, które w obliczu niechybnej klęski Lecha, trafiłby na jedynki do Sejmu.
                  Ostatnio edytowany przez Z.; 6102.
                  "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                  Komentarz


                  • będzie promocja 1 poprzez wybory samorządowe (chodzi mi oczywiście o elektorat wielkomiejski)
                    zresztą posłów PiS zgnineło tylko 4 + wchodzi w grę wchłonięcie jakichś planktonów
                    Ostatnio edytowany przez TNTP; 12812.
                    Lieber tot als rot!!

                    Komentarz


                    • Bugi wszystko dobrze napisałeś ale z tych 900zł odprowadzasz składkę na bezrobotnych, zdrowotną, rentową, chorobową i wypadkową. Nie mówię, ze ZUS jest dobry, mimo że tam pracuję system emerytalny w Polsce kuleje, a OFE to oszusto, które tak naprawdę doda może ze 20 zł miesięcznie...

                      Komentarz


                      • Dziwią mnie trochę rozważania o trudniejszej wewnętrznej sytuacji w PiS, niż w PO. słuszną uwagę TNTP można by rozwinąć o szczegóły - jakież to atrakcyjne "jedynki" zginęły w Smoleńsku (poza g. Gęsicką i A. Natalii-Świat - chodzi o osoby startujące w wyborach).

                        Druga rzecz, to np. zaawansowane rozmowy o reintegracji z Polską Plus. Nie widzę też specjalnie "lewicowego" przechyłu PiS. deklaracje J. Kluzik-Rostkowskiej, że "jest na lewo od Gowina" oznaczają raczej, że to okolice centrum. Przypominam, że jej programy były bardzo prorodzinne, mimo iż znacznie nowocześniejsze w formie, niz tradycyjne propozycje środowisk konserwatywnych. A że akceptuje aktualny kompromis w sprawie restrykcyjności prawa antyaborcyjnego? No więc Kaczyński też go akceptuje - i, jak sądzę, wielu jego wyborców również. Co nie oznacza, że muszą to robić ludzie z frakcji Macierewicza i Giżyńskiego (związanej z RM). Tyle, że - jak JKR wspomniała kiedyś w wywiadzie dla "Rzepy" - najistotniejsza jest lojalność wobec własnego klubu parlamentarnego, niezależnie od różnych poglądów. Jak na razie, zarówno ona, jak i "Antoni o płonącym spojrzeniu" (© "G.W." ) są personalnie bardzo lojalni wobec J.K.

                        Ja tam się cieszę, że "na pierwszej linii" widzę JKR, Poncyliusza, Migalskiego, czy Kowala zamiast np. Kurskiego.

                        Sytuacja w PO jest znacznie bardziej złożona - dwie silne frakcje: Schetyny i Komorowskiego/Palikota plus czerwony zaciąg ludzi Kwaśniewskiego powodują tłumek chętnych do obsadzania stołków. Chętnych w mocno średnim wieku dodajmy. Totalna tama dla młodszych... Myślę, że już przy okazji wyborów samorządowych będziemy mogli obserwować szereg interesujących wydarzeń. Zwłaszcza w kontekście aktualnych prezydenckich. Ewentualne zwycięstwo Komorowskiego bardzo wzmocni Palikota i ludzi Kwaśniewskiego. Z drugiej strony mieli byśmy zdruzgotane ambicje Schetyny (zachowującego wielkie wpływy w terenie) oraz niemałą liczbę ludzi, którzy nieco inaczej sobie wyobrażali PO...
                        Ostatnio edytowany przez Foxx; 739.
                        My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                        Komentarz


                        • W nawiązaniu do dyskusji o puszczaniu oka przez JK do "lewicy":

                          Jarosław Kaczyński ogłaszając, że SLD to nie postkomuniści, ale lewicowcy i że w zasadzie PiS jest trochę lewicowy, zaproponował coś przekombinowanego, co może okazać się dla niego strzałem w stopę - powiedziała w "Kontrwywiadzie RMF FM" prof. Jadwiga Staniszkis.

                          - Ja rozumiem intencje Jarosława Kaczyńskiego - z jednej strony to jest rzeczywiście ciągle patrzenie w tej perspektywie smoleńskiej. Ludzie, którzy byli identyfikowani z lewicą, którzy zginęli, pojechali dobrowolnie do Katynia. I on mówił o tym czynnym zadośćuczynieniu - mówi prof. Staniszkis. - Ale z drugiej strony, to był pomysł przekombinowany, Nie była to na pewno moja radaprof. Jadwiga Staniszkis


                          nie była to na pewno moja rada - dodaje.

                          Zdaniem Staniszkis Kaczyński powinien pójść w innym kierunku. - Powinien przede wszystkim znaleźć bliźniaczki, które śpiewały piosenkę dla Grzegorza Napieralskiego i niech zagrają w trasie. Niech pojadą, niech chwycą "dla bliźniaka" - mówi profesor.

                          Według Staniszkis pomysł Jarosława Kaczyńskiego na kampanię cały czas daje szanse się przebić i wygrać. - To jest Jarosław Kaczyński, który myśli tak szybko, że po prostu nie tłumaczy do końca swojej intencji. Takim przekombinowanym i złym pomysłem był sojusz z Samoobroną, którą zniszczył, zrobił coś pożytecznego dla Polski, ale wyborcy mu tego nie wybaczyli.

                          - Jeżeli Kaczyński nie wytłumaczy swoich intencji teraz, nie oddzieli "układu" od SLD, to strzelił sobie w stopę - podsumowuje profesor.
                          http://wybory.wp.pl/kat,1342,title,S...wiadomosc.html
                          jest cynizm w skurwysynach...

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez Czaruś Zobacz posta
                            Bugi wszystko dobrze napisałeś ale z tych 900zł odprowadzasz składkę na bezrobotnych, zdrowotną, rentową, chorobową i wypadkową. Nie mówię, ze ZUS jest dobry, mimo że tam pracuję system emerytalny w Polsce kuleje, a OFE to oszusto, które tak naprawdę doda może ze 20 zł miesięcznie...
                            no tak, zapomniałem o tym wspomnieć co nie zmienia faktu, że wielu ludzi prowadzących DG nie zdaje sobie z tego sprawy jakie kwoty ich czekają, i mogą obudzić się z ręką w nocniku oraz tego, że system niewydolny.

                            Ps. Pracujesz w tej nowej siedzibie wybudowanej za prawie 200 baniek?
                            "Niech się prostuje nieszczęść splot i niechaj drżą moskiewskie karły,
                            hańba wierzącym w sierp i młot, chwała za niepodległość zmarłym!"

                            Komentarz


                            • Zwolennikom ogrniczenia liczby posłów pragnę przypomnieć że główne prace nad ustawami toczą sie w komisjach i podkomisjach gdzie naprawde potrzeba sporo posłow do roboty. Często dla konkretnego projketu wydziela sie podkomisję nadzwyczajną która praktycznie pochłania cały czas od kilku do kilkunastu posłów. A zmiejszenie liczby posłow w skali budżetu nie daje jakis kontretnych oszczędności poza efektem propagandowym...

                              Komentarz


                              • Mówiłem już, jestem katolikiem i z powodów kampanii wyborczej nie zmieniam swojego wyznania - stwierdził kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński, pytany czy poparłby in vitro. Ta metoda leczenia bezpłodności jest jednym z warunków ewentualnego poparcia ze strony szefa SLD Grzegorza Napieralskiego. Prezes PiS powiedział "nie" także innym postulatom lewicy: Karcie Praw Podstawowych i parytetom w polityce.

                                Zdaniem Kaczyńskiego, sprawa in vitro jest sprawą bardzo skomplikowaną i powinna być rozwiązana na zasadzie poszukiwania jakiegoś kompromisu. Tyle, że nie chciał powiedzieć, jakiego.

                                Zdecydowanie podkreślił natomiast: - Mówiłem już, jestem katolikiem i z powodów kampanii wyborczej nie zmieniam swojego wyznania (Kościół jest przeciwko tej metodzie leczenia bezpłodności - red.).

                                "To sprawa naszej suwerenności"

                                Kaczyński pytany o parytety w polityce, które gwarantowałyby kobietom określoną liczbę miejsc na listach wyborczych, stwierdził: - Uważam, że to rozwiązanie do niczego nie prowadzi, jest pewną sztucznością. Rola pań w polskiej polityce rośnie i nie trzeba jej wzmacniać przy pomocy mechanizmów, które doprowadzą do sytuacji, jak w krajach zachodnich, gdzie trwa polowanie na kandydatki do parlamentu.

                                Swoje zdecydowane "nie" prezes PiS wyraził ws. Karty Praw Podstawowych (zbór fundamentalnych praw człowieka, zdaniem przeciwników pozwalający ingerować w definicję rodziny i legalizować związki homoseksualne - red.).

                                - To jest sprawa naszej suwerenności. Jestem zwolennikiem chronienia polskiej suwerenności. Nie jest tak, aby ciągłe jej pozbywanie się było dobre. Tu jest poważna różnica między mną a panem Komorowskim - stwierdził prezes PiS.

                                "Chce mieć przybocznego prezydenta"

                                Prezes PiS odniósł się też do słów premiera Donalda Tuska, który prosząc o poparcie dla Bronisława Komorowskiego, przekonywał, że dzięki temu wyborowi, rząd będzie miał rok spokojnej pracy, a "jeśli pozytywny, pokojowy układ zawiedzie, Polacy będą mogli pogonić Platformę w wyborach parlamentarnych".

                                - Premier chciałby mieć przybocznego prezydenta, ale to nie jest rozwiązanie dobre dla Polski - skwitował prezes PiS.
                                http://www.tvn24.pl/-1,1661964,0,1,k...wiadomosc.html

                                Zauważyliście pewien dysonans między komentarzem tvn do Karty, a odpowiedzą Kaczyńskiego? Przypominka:

                                PO a Traktat Lizboński

                                PiS a Traktat Lizboński
                                My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X