Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    P.S. Reagując emocjonalnie na tekst Jarka: zaprzeczył moim słowom o tym, kto jaką cześć lewicy bierze. Żenada.
    no właśnie. cały wywód przyznaję że sensowny i nawet się bym z nim zgodził.

    Tylko sam Jarek jakoś nie ułatwia sprawy... Mógł sobie uwagę o Oleksym darować I do tego zdanie, że w katastrofie smoleńskiej zginęli wybitni przedstawiciele SLD...

    Komentarz


    • W Radomiu zwycięstwo Kaczyńskiego
      http://prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/146301.htm



      Fajnie się gość z SMG tłumaczy ...
      Nawet nie przeprosił

      http://www.tvp.pl/publicystyka/polit...062010/2013350

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Z. Zobacz posta

        P.S. Reagując emocjonalnie na tekst Jarka: zaprzeczył moim słowom o tym, kto jaką cześć lewicy bierze. Żenada.
        siem powtórzę

        "Priorytetem dla PIS jest w tej chwili wygranie wyborów prezydenckich więc trudno się dziwić, iż wykonywane są pewne GESTY w kierunku lewej strony naszej strony politycznej. Rozumiem, że każdy z krytykantów na miejscu JK olałby temat i najlepiej zrezygnował przed drugą turą."
        Lieber tot als rot!!

        Komentarz


        • taki skrót krąży po necie

          SMG/KRC „Sondaże Mamy Gówniane/Komorowski Raczej Cienki”

          Komentarz


          • Zachęcam do dokładnego przeczytania felietonu T. Sakiewicza:
            Wolę Kaczyńskiego, bo ufam, że nigdy nie pogodzi się z tuszowaniem śledztwa w sprawie największej tragedii po 1945 r., zadba o to, żeby Polska nie stała się zabawką w rękach ościennych krajów, a po jego zwycięstwie zwykli zjadacze chleba będą mieli choć jeden urząd dbający o ich prawa.

            Ostatnio do redakcji "Gazety Polskiej" przychodzi wielu zagranicznych dziennikarzy. Oczekują komentarzy w sprawie katastrofy smoleńskiej, innym razem oceny kampanii wyborczej. Czasem chcą usłyszeć, co mam do powiedzenia o publicznych mediach. Jednak niemal zawsze zadają mi pytanie, czy wierzę w nową twarz Kaczyńskiego? Zaczynam od tezy dla mnie w tej sprawie najistotniejszej, że nigdy nie wierzyłem w twarz starą.

            Za absurdalny uważałem opis twarzy, którą epatowała nas "Gazeta Wyborcza" na przemian z TVN. Celebryci z tych mediów udowadniali nam, że Jarosław Kaczyński to nienawistnik opętany rządzą mordu na przeciwnikach politycznych, nielubiący uroków życia, niepotrafiący się wysłowić, a jeszcze może fanatyk religijny. Niemal codziennie można było dowiedzieć się, ileż to zagrożeń dla demokracji płynie już z samego faktu istnienia Kaczyńskiego. Dorabiano mu gębę, która najbardziej przerażała jej twórców. Po obejrzeniu nowo przylepionej twarzyczki szefa PiS-u krzyczano na cały świat, że jest okropna i potwierdza najgorsze obawy. Jej wygląd uwidaczniał fatalne cechy charakteru i duszy. Próby wyjaśniania, że gęba jest przyprawiona, fałszywa, należy bardziej do jego przeciwników niż kogokolwiek z otoczenia, potwierdzały jedynie obawy śledczych: ma gębę i kłamie. A jeśli kłamie, to być może pod tą gębą jest gęba jeszcze gorsza, straszna i kłamliwa.

            Dwa miesiące temu zmieniły się reguły gry. Przez chwilę nie można było Kaczyńskiemu przyprawiać gęby żadnej. Odzyskał prawo do posiadania twarzy takiej, jaką mu dała natura. Postanowił skorzystać z okazji i założył sobie maskę, która najbardziej podoba się dominującym mediom. Sympatyczny, trochę lewicowy państwowiec, mówiący wyłącznie rzeczy słuszne, nieunoszący się gniewem, kochający Rosjan i Niemców, dobrze ubrany, stroniący od konfliktów. Ideał z TVN, niemal sympatia "Wysokich obcasów". Przerażenie sztabu Komorowskiego jest absolutnie słuszne. Przecież od zakładania takich masek był Tusk, Kwaśniewski czy sam Komorowski. Ten ostatni wciąga właśnie z wysiłkiem identyczną maskę. Tylko że już gołym okiem widać, że pasuje mu ona do twarzy jak odkrywkowa kopalnia do pozyskiwania gazu. Na Kaczyńskim leży lepiej. Nie marszczy się, mięśnie pracują, a oczy chyba nawet ma własne.

            Co więc pozostało zrozpaczonym specjalistom od PR poza niezawodnymi sondażami (tu żadne reguły ze zdrowym rozsądkiem włącznie nie obowiązują)? Zerwać tę nową, bezwstydnie atrakcyjną maskę i pokazać prawdziwą twarz szefa PiS? Tylko że to będzie ich największa klęska. Pod twarzą uszytą z Lisa, Kwaśniewskiego, Sikorskiego i Magdaleny Środy znajdą normalnego faceta, który lubi czerwone wino, uwielbia kobiety, choć jest trochę wobec nich nieśmiały, kocha zwierzęta, szczególnie koty, z apetytem patrzy na dobre jedzenie, wzrusza się, gdy mówi o Polsce, a do ludzi ma przesadne zaufanie. Zdolny do kompromisu z samym diabłem, byle przysłużyć się Ojczyźnie.

            Co z tą twarzą zrobią sztabowcy połączonych sił oświecenia? Chyba wolą, żeby Kaczyński zachował obecną maskę - nieprawdziwą, ale zawsze swojską. Zresztą może jak Bronek poćwiczy, to sztuczna gęba też mu będzie lepiej leżeć. Naciąga ją, jak może, fałdy przyklepuje, kilka mięśni udało się poruszyć, przejawy życia są. Słabe, ale jednak.

            W pojedynku na gęby Kaczyński wygrywa na razie jeden do zera. Bo wprawdzie pierwsza tura dla Komorowskiego, ale chyba nie o taki wynik jego chirurgom plastycznym chodziło.

            Szanowni Państwo,
            ja nie biorę udziału w wyścigu na gęby. Nie chcę Komorowskiego nie dlatego, że jest drętwy, dupowaty, nie ma pojęcia o ekonomii i jest niedouczony z podstaw geografii. Wszak w Samoobronie też to była norma, a jakoś ich ścierpiałem. Jestem przeciw Komorowskiemu, ponieważ broni WSI, należy do bezideowej grupy biznesowo-politycznej, która od ponad dwudziestu lat trzęsie Polską, oddala nas od sojuszu z USA, a przybliża do rosyjskiej strefy wpływów. Obarczam jego ekipę polityczną winą za stan obecnego śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku, a nawet za to, że elita polskiego państwa została na taką katastrofę narażona.

            Wolę Kaczyńskiego, bo ufam, że nigdy nie pogodzi się z tuszowaniem śledztwa w sprawie największej tragedii po 1945 r., zadba o to, żeby Polska nie stała się zabawką w rękach ościennych krajów, a po jego zwycięstwie zwykli zjadacze chleba będą mieli choć jeden urząd dbający o ich prawa.

            Jeżeli dla osiągnięcia tego celu musi zakładać całkiem sympatyczne wdzianka, to jakoś tę kampanię przeżyję. Zresztą to strojenie się nawet mu całkiem zgrabnie wychodzi.

            Tomasz Sakiewicz
            "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
            Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
            Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
            Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
            "
            Janusz Waluś - czekaMY!

            Komentarz


            • Jarosław Kaczyński musi sprostować słowa nt. prywatyzacji szpitali.

              Ps. Od kiedy polskie sądy tak szybko wyroki wydają? jakiś specjalny wyborczy tryb istnieje?
              "Niech się prostuje nieszczęść splot i niechaj drżą moskiewskie karły,
              hańba wierzącym w sierp i młot, chwała za niepodległość zmarłym!"

              Komentarz


              • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                siem powtórzę

                "Priorytetem dla PIS jest w tej chwili wygranie wyborów prezydenckich więc trudno się dziwić, iż wykonywane są pewne GESTY w kierunku lewej strony naszej strony politycznej. Rozumiem, że każdy z krytykantów na miejscu JK olałby temat i najlepiej zrezygnował przed drugą turą."
                Chyba inaczej pojmujemy te pewne gesty. Mogę zrozumieć np. neutralne słowa o Napieralskim czy jakimś Arłukowiczu.
                Ale Oleksy?
                Nie wiem jak inni, ale ja, gdy słyszę hasło "czerwoni", to od razu myślę: Kwach, Miller, Oleksy. Pierwsze, naturalne skojarzenie.
                Nie potrafię zrozumieć po kiego wuja Jarek akurat przywołał to nazwisko.

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Bugi B. Zobacz posta
                  Od kiedy polskie sądy tak szybko wyroki wydają? jakiś specjalny wyborczy tryb istnieje?
                  A żebyś wiedział, że tak to się właśnie nazywa


                  UB, SB, FB - co następne?

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Bugi B. Zobacz posta
                    jakiś specjalny wyborczy tryb istnieje?
                    istnieje, nazywa się nawet "tryb wyborczy".

                    dla mnie cała ta sprawa to pomyłka. Jarek na siłę chce powiedzieć, że forma własności placówki ma nierozerwalny związek z dostępnością do usług. A to gówno prawda za przeproszeniem. Jest już w tym kraju kilka szpitali które się przekształciły, wychodzą z długów, mają podpisane umowy z NFZ i otwarte są dla każdego. I to działa! .

                    Szpitalom nie potrzebni są politycy wycierający sobie nimi gębę, tylko sprawni menadżerowie potrafiący oprzeć się naciskom związków zawodowych. Instrumenty mają już dziś i w paru miejscach w kraju udowodniono, że można. Że pacjenci nie gniją w kolejkach, że nie leżą w łóżkach na korytarzu.

                    Zresztą, teraz większość szpitali jest państwowa. I co - dostępność jest? Pół roku na wizytę u lekarza specjalisty to jest "dostępność"? No, ale o tym Kaczyński już nie mówi...
                    Ostatnio edytowany przez ; 290.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                      istnieje, nazwywa się nawet "tryb wyborczy".

                      dla mnie cała ta sprawa to pomyłka. Jarek na siłę chce powiedzieć, że forma własności placówki ma nierozerwalny związek z dostępnością do usług. A to gówno prawda za przeproszeniem. Jest już w tym kraju kilka szpitali które się przekształciły, wychodzą z długów, mają podpisane umowy z NFZ i otwarte są dla każdego. I to działa!. Szpitalom nie potrzebni są politycy wycierający sobie nimi gębę, tylko sprawni menadżerowie potrafiący oprzeć się naciskom związków zawodowych.

                      Zresztą, teraz większość szpitali jest państwowa. I co - dostępność jest? Pół roku na wizytę u lekarza specjalisty to jest "dostępność"? No, ale o tym Kaczyński już nie mówi...
                      ale przecież Kaczyński jest za prywatną słyużbą zdrowia więc nie wiem o co chodzi w Twoim wpisie
                      natomiast kwestią sporną jest kwestia prywatyzacji publicznej służby zdrowia i nie chodzi tu nawet o "dobro pacjentów", tylko o gigantyczny wał który leży u genezy tego pomysłu.
                      Szpital A jest nierentowny=jak masz pewne przełożenie polityczne, to przejmujesz go za darmo
                      po wyjebaniu połowy personelu, zrezygnowaniu z pewenych świadczeń nagle staje się rentowny, zawsze też można wydzieli częś szpitala i dajmy na to zrobic czysto komercyjne sanatorium/dom opieki, czy **** nową inwestycje deweloperską

                      co do wyroku to Polscy sędziowie to..........
                      ja na miejscu JK bym tak łatwo tego nie odpuscil i zapierdlał z tym nawet do Strasburga, bo pomijajac konotacje polityczne, to ta sprawa jest zamachem na wolnośc słowa z jednej strony, a z drugiej daje możliwośc bezkarnego obrazania dobrego imienia obywateli RP.
                      Lieber tot als rot!!

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
                        kwestia prywatyzacji publicznej służby zdrowia
                        forma własności placówki nie ma przełożenia na dostępność. te "prywatne" normalnie też podpisują kontrkaty z NFZ. A rentowny staje się nie dlatego, że rezygnuje z usług (bo przecież z tego dostaje kasę z NFZ) tylko z odpowiedniego zarządzania, poziomu zatrudnienia itp.

                        Ok, jestem brutalny liberał i możesz się nie zgadzać. Ale prawda jest taka, że polskie szpitale mają zbyt ogromy personel, do tego lekarze bronią się przed kartami wejść/wyjść by nie wyszło na jaw że więcej czasu spędzają na prywatnej praktyce niż na dyżurze w szpitalu itp.
                        Zmiana formy własności sprawiłaby, że w końcu wszyscy w szpitalach i przychodniach przestaliby mieć wyjebane koncertowo na wszystko i zaczęli sumiennie pracować. Teraz jest jak z najgorszej komuny i stąd taka a nie inna sytuacja szpitali.

                        Przykłąd analogiczny to Katowicki Holding Węglowy. Trzeba było zrestrukturyzować i nagle się okazało że na tym węglu można zarabiać. Z czysto biznesowego punktu widzenia sytuacja szpitali jest analogiczna. Tylko nie dramatyzuj że pacjenci to nie węgiel bo dobrze o tym wiem. Chodzi mi tylko o oto że kopalnie też kiedyś nie zarabiały, gdy zatrudniały kilkadziesiąt tysięcy ludzi gdy potrzebnych do pracy było kilka tysięcy.

                        W szpitalach jest podobnie, do tego lekarze kręcą wałki i dorabiają na prywatnej praktyce. Jeśli państwo nie potrafi tego zmienić, widać musi ręka "prywatna". Jak mówiłem - w kilku miejscach widać że to działa i można. A i pacjenci nie narzekają.

                        Jeśli chodzi o zagrożenie wałkami różnej maści - to nie może zatrzymywać reform. Trzeba skur... patrzeć na ręce, ale moim zdaniem takie reformy są konieczne.
                        Ostatnio edytowany przez ; 290.

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                          istnieje, nazywa się nawet "tryb wyborczy".

                          dla mnie cała ta sprawa to pomyłka. Jarek na siłę chce powiedzieć, że forma własności placówki ma nierozerwalny związek z dostępnością do usług. A to gówno prawda za przeproszeniem. Jest już w tym kraju kilka szpitali które się przekształciły, wychodzą z długów, mają podpisane umowy z NFZ i otwarte są dla każdego. I to działa! .

                          Szpitalom nie potrzebni są politycy wycierający sobie nimi gębę, tylko sprawni menadżerowie potrafiący oprzeć się naciskom związków zawodowych. Instrumenty mają już dziś i w paru miejscach w kraju udowodniono, że można. Że pacjenci nie gniją w kolejkach, że nie leżą w łóżkach na korytarzu.

                          Zresztą, teraz większość szpitali jest państwowa. I co - dostępność jest? Pół roku na wizytę u lekarza specjalisty to jest "dostępność"? No, ale o tym Kaczyński już nie mówi...
                          Czy ty nie widzisz różnicy ?
                          Kilka postów niżej napisałem wzmiankę o służbie zdrowia. Prywatny = zysk.
                          Nie ma pieniędzy nie ma leczenia.
                          W prywatyzacji nie chodzi tylko o formę własności, ale także o majątek szpitali. Firmy, które w tym momencie wykupują długi mogą się stać ich właścicielami. Może być "mały" dług + duże odsetki i nie robiąc nic mam szpital. Inwestując tylko w wykup długów mogę bardzo szybko stać się potentatem (tzw. "kręcenie lodów").
                          JK powiedział (cyt z pamięci): "nie mam nic przeciwko prywatnym szpitalom, jeżeli inwestor wybuduje go od podstaw i wyposaży".

                          do pablos
                          Jeżeli ktoś mnie zapyta kim jest pan Józef Oleksy to powiem: jest to polski lewicowy polityk starszo-średniego pokolenia - zakończył Kaczyński.
                          Nie powiedział, że kochany czy walczący o dobro Polski .
                          I wszystkie komputery Panu udowodnią, że Pan nie ma racji, a Pan mówi nie, bo nie. Mówię Panu święte słowa, a Pan moja krowa.

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez AdiMar Zobacz posta
                            Nie ma pieniędzy nie ma leczenia.
                            W prywatyzacji nie chodzi tylko o formę własności, ale także o majątek szpitali. Firmy, które w tym momencie wykupują długi mogą się stać ich właścicielami. Może być "mały" dług + duże odsetki i nie robiąc nic mam szpital. Inwestując tylko w wykup długów mogę bardzo szybko stać się potentatem (tzw. "kręcenie lodów").
                            JK powiedział (cyt z pamięci): "nie mam nic przeciwko prywatnym szpitalom, jeżeli inwestor wybuduje go od podstaw i wyposaży".
                            w zasadzie zgoda, wszystko jest kwestią regulacji prawnych towarzyszących takiej reformie. jasne że nie można w prywatne ręce oddawać sprzętu zakupionego za pieniądze państwa, tego nie neguję. uważam po prostu że obecny państwowy system umarł już dawno i się nie podniesie bez prywatnych pieniędzy i gruntownej przebudowy (także zwolnień niestety). trzeba takie zmiany umożliwić, bo niebawem na RTG złamanej ręki będziesz czekać rok... (przejaskrawiam, ale do tego to zmierza).

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                              forma własności placówki nie ma przełożenia na dostępność. te "prywatne" normalnie też podpisują kontrkaty z NFZ. A rentowny staje się nie dlatego, że rezygnuje z usług (bo przecież z tego dostaje kasę z NFZ) tylko z odpowiedniego zarządzania, poziomu zatrudnienia itp.

                              Ok, jestem brutalny liberał i możesz się nie zgadzać. Ale prawda jest taka, że polskie szpitale mają zbyt ogromy personel, do tego lekarze bronią się przed kartami wejść/wyjść by nie wyszło na jaw że więcej czasu spędzają na prywatnej praktyce niż na dyżurze w szpitalu itp.
                              Zmiana formy własności sprawiłaby, że w końcu wszyscy w szpitalach i przychodniach przestaliby mieć wyjebane koncertowo na wszystko i zaczęli sumiennie pracować. Teraz jest jak z najgorszej komuny i stąd taka a nie inna sytuacja szpitali.

                              Przykłąd analogiczny to Katowicki Holding Węglowy. Trzeba było zrestrukturyzować i nagle się okazało że na tym węglu można zarabiać. Z czysto biznesowego punktu widzenia sytuacja szpitali jest analogiczna. Tylko nie dramatyzuj że pacjenci to nie węgiel bo dobrze o tym wiem. Chodzi mi tylko o oto że kopalnie też kiedyś nie zarabiały, gdy zatrudniały kilkadziesiąt tysięcy ludzi gdy potrzebnych do pracy było kilka tysięcy.

                              W szpitalach jest podobnie, do tego lekarze kręcą wałki i dorabiają na prywatnej praktyce. Jeśli państwo nie potrafi tego zmienić, widać musi ręka "prywatna". Jak mówiłem - w kilku miejscach widać że to działa i można. A i pacjenci nie narzekają.

                              Jeśli chodzi o zagrożenie wałkami różnej maści - to nie może zatrzymywać reform. Trzeba skur... patrzeć na ręce, ale moim zdaniem takie reformy są konieczne.
                              ale ja się z Tobą zgadzam, tylko problem leży zupełnie gdzie indziej nie w samej dostepności, ale w samym zakresie oferowanych usług medycznych.
                              ja wiem, że przez pryzmat miasta stołecznego WWA to wszystko wyglada ok, ale wyobraź sobie, że X jest jedynym szpitalem w obrębie 30km, a w wyniku prywatyzacji zamykamy na nim oddzial polozniczy i pediatrie - bo sie nie oplaca.
                              Ty w tym co piszesz nie jesteś liberałem, chyba, że liberał=akceptacja rozdawania majątku państwowego. Skoro ktoś chce zrobic biznes to proszę bardzo może sobie otworzyc szpital droga wolna. Twój przyklad na KHW jest idealny - skoro Szpital jest nierentowny, to na logikę nikt nie będzie chciał go kupic, ciekawe czemu pewne osoby zacierają ręcę na samo mysla o komercjalizacji/prywatyzacji??
                              Skoro już mamy zapisane, że SZ jest bezpłatna (to jest głównym problemem) to trzeba się zastanowicco zrobic, by zapewenic godziwą/profesjonalna opieke medyczna, a nie pozbyc sie problemu rentownosci likwidujac publiczna sluzbe zdrowia - bo do tego zmioerza PO (a skladki jak placiles tak dalej bedziesz palcil-pamietaj nie patrz przez pryzmat Warszawy, gdzie 2mln potencjalnych konsumentow jest w stanie wytworzyc konkurencje na tym rynku)
                              ps. Rozumiem, że do wyroku jest możliwośc złożenia środka odwoławczego do II Instancji??
                              Lieber tot als rot!!

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                                . uważam po prostu że obecny państwowy system umarł już dawno
                                1916% zgody

                                Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
                                jasne że nie można w prywatne ręce oddawać sprzętu zakupionego za pieniądze państwa
                                to Ty myslisz ze ktos kto nie ma zamiaru przjac gruntu/sprzetu bawil by sie we wchodzenie do takiego bagna jak SZ??
                                SZ jest na chwilę obecną jednym z 3 największych gałęzi "przemysłu" a dla człowiek którego kontakt ze SZ ogranicza się do wizyty u dentysty/czy na ostym dyżurze z rozjebanym łbem raz na pół roku, może byc cięzkie do wyobrazenia o jakie kwoty idzie tu gra
                                Lieber tot als rot!!

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X