Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • "Wybiórcza" porównała biografie dwóch liczących się kandydatów. Nawet przy całej tej wybiórczości (brak wzmianki o inwigilacji prawicy oraz o tym, że zarzuty z '93 były jej następstwem), jest to świetna pointa do głosów twierdzących, że J. Kaczyński w czasie komuny siedział z kotem, chowając się za spódnicą matki, a Komorowski walczył niemal z bronią w ręku. Polecam zwłaszcza lata '80-te...

    Swoją drogą, przy okazji innej dyskusji zauważyłem prześmieszną rzecz - jednym z zarzutów pod adresem Kaczyńskich jest fakt, że ich ojciec otrzymał mieszkanie w dobrej dzielnicy" na Żoliborzu (czyli był poukładany z komuną). Tym samym osobom do pałki nie przyjdzie takie podejście, gdy w tym samym domu mieszkał również... Kuroń
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
      No właśnie i to jest staszne ,że dobry spot , to dla bardzo wielu ludzi podpowiedź przy głosowaniu.Zresztą wczoraj trochę o tym napisałem.PO to tylko dobry i skuteczny PR.Nic poza tym.
      Oczywiście "dobry" pod względem tego ,że go łyknie sporo osób nie mających o niczym pojęcia.
      Merytorycznie to strasznie przesłodzony plastik.
      Dla mnie nie jest dobry w sensie, że mnie przekona, ale znając życie i nasze realia (akurat w tym względzie chyba nie odbiegają od reszty świata) to wielu go kupi. Zreszta był wczoraj sondaż - Komorowski ma zdecydowanie najmniejszy elektorat negatywy.


      Foxx, a czemu nie podkreślisz z tego 'bardzo dobrego wywiadu' tego zdania:

      Do kandydatury Marka Belki nie mam jakiś większych zastrzeżeń.
      Jak to się ma to PZPR, PRL, problemów z SB w stylu Wielgusa, obecności w rządzie Millera, J Lo, wreszcie dekomunizacji i idei IV RP? A no ma się zle

      Kaczor robi się plastikowy i to mnie wkurza. Rozumiem, że chce być koncyliacyjny i przyjał taktykę najlepsza z możliwych na tą chwilę, ale niektórych słów nie musi wypowiadać. Te zacytowane są dla mnie przegięciem. Bo w tym aspekcie nie różni się od PO zasadniczo i ideowo tylko w detalach - sposobie powołania.
      Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
      "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

      Komentarz


      • To co robi WSI24 w sprawie Smoleńska to czyste kurestwo.Dziś znowu reportaż o presji polityków na pilotach wojskowych.Spowiedź jakiego tam gościa , który opowiada o różnych przypadkach wywierania nacisku przez przelożonych.

        Zero godności,zero szacunku dla rodzin zmarłych pilotów.

        A najbardziej dziwią mnie głosy "kolegów" , którzy biorą udział w tej kampanii Bronisława Komorowskiego.

        Komentarz


        • Z. - ano powiem, że to bardzo dobra wypowiedź. Nie wiem, dlaczego oczekujesz od Kaczyńskiego retoryki sensownej w kampanii parlamentarnej. Rola i kompetencje prezydenta są zupełnie inne, a prezesa NBP zatwierdza większość sejmowa. Kaczyński różni się od PO tym, że sam raczej by nie wysunął takiej kandydatury, natomiast pytany o nią odpowiada, że "większych" zastrzeżeń nie ma. Natomiast zupełnie inaczej rozkłada akcenty w przypadku Gilowskiej. Nie widzę tu plastiku, tylko przytomność.

          Karakan - a zauważyłeś, że TVN24 zgubiło motyw autopilota?

          EDIT:

          Ziemkiewicz.

          (...) Jarosław Kaczyński, skoro to o jego przemianie uparli się wszyscy mniej lub bardziej domorośli psycholodzy teraz dyskutować, swój wykład pojmowania polityki dał już dawno temu. W książeczce-wywiadzie Teresy Bochwic „Odwrotna strona medalu” sprzed prawie 20 lat porównuje politykę z żeglowaniem, a społeczne nastroje z wiatrem. Trzeba łapać wiatr, który się pojawia, i tak nastawiać do niego żagiel, żeby płynąć jak najbardziej się da w stronę celu, ale też, żeby nie wyłamało masztu. Jeśli nastroje są niekorzystne, to trzeba chodzić na wiatr skosem, jak to się w żeglarstwie nazywa − halsować. Jest to tak oczywiste, że aż banalne.

          Dlaczego Kaczyński kiedyś chciał być umiarkowanym chadekiem i odżegnywał się od narodowego katolicyzmu, ZChN i Radia Maryja, a potem się przeprosił z Ojcem Dyrektorem i wszedł z nim w sojusz? Bo miał objawienie? Czy dlatego, że taka była polityczna potrzeba? Dlaczego w pewnym momencie zaostrzył ton dekomunizacyjny i lustracyjny − bo wcześniej nie wiedział, jakim złem był komunizm, i dopiero nagle to do niego dotarło, czy dlatego, że wypchnięty przez Wałęsę i udecję z politycznego centrum mógł już liczyć tylko na zmobilizowanie wokół siebie elektoratu radykalnego?

          Nie tylko Kaczyński. A Tusk? Dlaczego przez cały okres rządów PiS, i jeszcze sześć tygodni przed wyborami 2007, zapewniał, że chce zbudować IV RP, że to on naprawdę wstrząśnie ubeckim układem, zlustruje, rozprawi się z WSI, doprowadzi moralną rewolucję zainicjowaną Aferą Rywina do zwycięstwa − a potem z dnia na dzień stał się rzecznikiem wszystkich zagrożonych przez zmiany, głównym rzecznikiem restytucji Rywinlandu i zaniechania wszelkich zmian? Po raz pierwszy w życiu spotkał Adama Michnika i ten go nawrócił, czy po prostu przeanalizował sytuację i zobaczył, że Kaczyński uderzył właściwie wszystkie wpływowe w kraju sitwy, a żadnej nie wyrządził realnej szkody, na dodatek atakując lekarzy wyraźnie zniechęcił prostych ludzi do haseł antykorupcyjnych, słowem, przekroczył punkt krytyczny, i obrona status quo będzie od tej chwili lepszym politycznym paliwem, niż żądanie zmian?

          Jarosław Kaczyński przyjął ostrą retorykę i wizerunek rzecznika „Polski solidarnej” nie dlatego, że tak mu tak w duszy grało, tylko dlatego, że był to wizerunek gwarantujący sukces. Większość Polaków głosowała od roku 1989 zawsze przeciwko establishmentowi, przeciwko reformom, i w oczach tej większości im bardziej „łże-elity” rzucały gromy na swego pogromcę, tym bardziej to ludzi upewniało, że ten facet jest inny, nie od nich, znaczy, można mu wierzyć. A kiedy ten nastrój społeczny się zmienił, i w 2007 roku wzięły górę inne emocje, zagospodarowane umiejętnie przez Tuska, Kaczyński nie połapał się w porę w tej zmianie. I grał nadal w wielką wojnę, zresztą, nie mógł już nie grać, bo tę wojnę grzał Tusk, bo teraz jemu dawała ona wiatr w żagle. Jeśli dzisiaj najbardziej nawiedzeni lewicowcy, od cynicznego Orlińskiego, przez wiecznego neofitę Michalskiego, po nawiedzoną posthipiskę Jackowską, zakuci komuniści zakochani w Jaruzelskim, i sam Jaruzelski też, i wrogowie rodziny spod sztandarów homo i feministek, i anarchiści, i zajadli wrogowie wszelkiej tradycji, a już polskiej w szczególności, wszyscy oni pełną parą wspierają Komorowskiego, z jego sarmackim rodowodem, opozycyjną przeszłością, dwururką i wielodzietną rodziną, to jest najlepszym dowodem, jak bardzo Polacy byli otwarci na taki podział i jak dobrze się on przysłużył Platformie.

          Ale wstrząs katastrofy, żałoba, a teraz jeszcze powódź, wyznaczyły kolejną zmianę. Ludzie już zaczynają mieć tego konfliktu dość. Już do nich zaczyna docierać, że ani Kaczyński Tuska nie zniszczy do końca, ani Tusk Kaczyńskiego, a tylko niszczą swą bijatyką państwo. I Kaczyński przekłada żagiel. Nie podchwytuje wcale tonu, który się spontanicznie narodził wśród najwierniejszych zwolenników, nie krzyczy, że to jest wojna, że Tusk zamordował mu brata i całą polską elitę. Chowa nóż za plecy i uwydatnia to, co pozwala chwytać rodzący się wiatr: musimy z Tuskiem współpracować, jako prezydent będę przede wszystkim kierować się dobrem kraju, a to znaczy, współpracować z rządem w dziele ratowania finansów państwa, a rozliczenia… są mniej pilne…

          To nie jest żaden cynizm, to profesjonalizm. Wiatr się zmienił, trzeba inaczej ustawić żagiel. Kaczyńskiemu łatwiej, bo żelazny elektorat ma zmobilizowany jak nigdy, a partię trzyma krótko, Tusk zaś nie jest w stanie się zatrzymać w miejscu i wycofać, nie odetnie się od Bartoszewskiego, Niesiołowskiego czy Palikota, nie zrzuci teraz łatwo z PO przyklejającego się do niej jak smoła wizerunku powtórki z Unii Demokratycznej, partii nażartego, zadowolonego ze swych przywilejów i gardzącego prostym ludem establishmentu.

          Rzecz zaiste ciekawa. Ale nie dla psychologów. Dociekania „ale czy człowiek może się tak gwałtownie zmienić” to robota głupiego, kompromitująca tych, którzy chcą uchodzić za komentatorów politycznych, a w istocie chcą tylko za wszelką cenę ugryźć Kaczora, i zupełnie teraz nie wiedzą, jak. Rozpaczliwe młócenie sondaży jakby Bóg wie co ważnego z nich wynikało i demaskowanie przemiany szefa PiS jako „niewiarygodnej” to sposób, w jaki się bronią przed zmianą sytuacji, która ich nagle przerosła.

          Marny sposób, dodam od siebie.
          http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/0...i-psychologii/
          Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • W najbliższą niedzielę (30.05.2010) w Warszawie odbędzie się Marsz dla Życia i Rodziny.

            Zbiórka na Nowym Świecie o godz. 12.00 (zbieg Chmielnej i Foksal).
            Trasa przemarszu: Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Pl. Bernardyński (Potoczna nazwa placu przed kościołem Św. Anny)

            Organizatorzy: Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. P. Skargi, Fundacja Narodowy Dzień Życia


            http://www.youtube.com/watch?v=YblhF...layer_embedded
            A tutaj Cejrowski mówi, dlaczego każdy chrześcijanin nie to, że powinien przyjść, tylko ma obowiązek!
            Warto się pojawić, przejść z dziewczyną, koleżanką, pokazać, że w naszej stolicy więcej jest normalnych, zdrowych ludzi niż wojujących feministek czy ludzi chorych na homoseksualizm, którzy w dodatku chcą propagować swoje dewiacje.
            Przekażcie znajomym!
            “lewicowość jest czymś w rodzaju fantazji masturbacyjnej, w której świat faktów nie ma najmniejszego znaczenia” - G. Orwell

            Komentarz


            • Zamieszczone przez Foxx Zobacz posta
              Z. - ano powiem, że to bardzo dobra wypowiedź. Nie wiem, dlaczego oczekujesz od Kaczyńskiego retoryki sensownej w kampanii parlamentarnej. Rola i kompetencje prezydenta są zupełnie inne, a prezesa NBP zatwierdza większość sejmowa. Kaczyński różni się od PO tym, że sam raczej by nie wysunął takiej kandydatury, natomiast pytany o nią odpowiada, że "większych" zastrzeżeń nie ma. Natomiast zupełnie inaczej rozkłada akcenty w przypadku Gilowskiej. Nie widzę tu plastiku, tylko przytomność.
              Żeby to jakoś dobrze ubrać w słowa.. Rozumiem strategię, rozumiem taktykę. Zdaję sobie sprawę, że wyskoczenie z tekstem, że Belka ma podejrzaną przeszłość jest samobójstwem i większość na takie coś czeka od początku kampanii. Ale można milczeć. Można zaakcentować problem konstytucyjny, skupić się na tym, że sprawa owszem jest ważna, ale trzeba poczekać na nowego prezydenta (można nawet poprzeć się nazwiskami Winczorka czy Gebethnera - już nie pamiętam, który mówił, że to złamanie trójpodziału władzy - pokazując tym sposobem merytoryczne przygotowanie i jednocześnie stawiając Komorowskiego w kontrze do ulubionych salonowych naukowców). Natomiast tym jednym zdaniem Kaczor kolejny raz ląduje w sytuacji pełnej domniemań co do przyszłej koalicji z SLD. Dla mnie to jest absolutnie wykluczone, nawet jeżeli taki układ rozwiązałby 50% problemów. Dlatego, że za jakąś cenę. Oczekuję od polityka wypełnionego jeszcze do 10 kwietnia frazesami, żeby się ich trzymał albo żeby ich nie przekreślał. Zaraz się okaże, że Cimoszewicz do Rady Europy, a Kwaśniewski do NATO też jest ok. Wszak nie ma 'większych' zastrzeżeń. Co musiałby Belka zrobić w przeszłości, żeby Kaczor miał zastrzeżenia? Kraść? Być szmalcownikiem?

              Belka był w PZPR i w następnych mutacjach, ma niewyjaśniony wątek z SB (a może nawet - co gorsza - wyjaśniony), był zawsze w środowiskach całkowicie przeciwstawnych ideom Kaczorów.

              Przesadza w drugą stronę. Nie wiem po co, nie wiem co z tego będzie miał, kompletnie nie wiem o co chodzi. Idąc za Ziemkiewiczem rozumiem, że nastąpiła zmiana ustawienia żagla, ale dla mnie to już podchodzi pod chorągiewkę i Tuska. Nie można tracić tożsamości dla drugorzędnych spraw bieżących.

              I wreszcie: strategia. To nie jest wypowiedz dalekowzroczna. Kaczor może wybory przegrać. Mało tego, pewnie przegra - tzn. osiągnie dobry wynik, ale nie osiągnie, praktycznie niemożliwego, celu. I nadal będzie posłem i szefem największej partii opozycyjnej. Komorowski oczywiście zaproponuje Belkę. I co? PiS nie poprze? No, przecież nie miał większych zastrzeżeń. Czyli tamto była gra dla kampanii tak? A teraz znowu agenci, lustrowanie przeszłości i awanturnictwo? Pewnie ze złości po porażce.

              A może jednak poprze? No, ale wtedy to już mnie raczej przestanie interesować, tak jak nic nie piszę o samej propozycji Komorowskiego, bo ani mnie to nie dziwi, ani nie razi..

              P.S. Od paru dni się zastanawiam czy to jest jeszcze gra, czy rodzi nam się nieco radykalniejszy, ale wciąż zbyt koncyliacyjny i milutki, drugi Tusk.
              "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

              Komentarz


              • Z. Bierz poprawkę na to ,że Kaczyński i PIS muszą teraz bardzo uważać.Jakby miało być tak, jak Ty byś chciał(?) to zostali by wykończeni.

                Po drugiej stronie politycznej barykady, na Wiertniczej i Czerskiej tylko czekają na konkretnego Kaczyńskiego.

                A tak to mamy komentarze , które pogrążają samą Platforme i jej wyborców. Np. Ten ,że Kaczyński to cham , bo matkę oszukał a propos śmierci brata.

                Foxx:

                TVN to ogólnie zapomniał już o wielu rzeczach.Chociażby o godzinie katastrofy.Zresztą wielu wątków nawet nie podjął. Nawet nie mam słów.Wiem ,że to w ramach kampanii , ale nic to nie zmienia.
                Ostatnio edytowany przez karakan; [ARG:4 UNDEFINED].

                Komentarz


                • Mimo całej niechęci do niego, wypada wrzucić coś pozytywnego o drogim Bronisławie, o czym nikt w tym temacie nie wspomniał.
                  Na pytanie, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro, odpowiedział: "Wówczas, gdy gospodarka europejska będzie się rozwijała szybciej od polskiej, bo wtedy członkostwo w tym klubie będzie niosło nas w górę. A dziś, gdy mamy szybsze tempo rozwoju, jest odwrotnie - to my byśmy ciągnęli gospodarkę europejską".
                  http://www.dziennik.pl/polityka/wybo...zbawienie.html

                  No i jest to stwierdzenie z którym wypada mi się tylko zgodzić, jednak kontrastuje ono z wypowiedziami innych polityków PO, ot taki dobrze przemyślany mały ukłon w stronę elektoratu bardziej eurosceptycznego. No ciekawe czy będzie się tego trzymał, bo w najbliższych kilkunastu latach raczej nie ma szans na zmianę tej tendencji w rozwoju
                  "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

                  Komentarz


                  • Właśnie obejrzałem w TNV24 komentarze po wiecu JK.

                    Czy w publicznej też zaprasza się dwóch "ekspertów" i taktyka jest taka ,że jeden jedzie ostro na kandydata X , a drugi troche słabiej?

                    Pomijam masę kłamstw i manipulacji jakie tam padło , ale najbardziej rozwaliło cos w ten deseń: "Przemówienie JK było do ludzi , którzy nie analizują polskiej polityki,nie wiedzą co się działo kiedyś"



                    Przecież to wypisz wymaluj elektorat Bronka.

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                      Pomijam masę kłamstw i manipulacji jakie tam padło , ale najbardziej rozwaliło cos w ten deseń: "Przemówienie JK było do ludzi , którzy nie analizują polskiej polityki,nie wiedzą co się działo kiedyś"



                      Przecież to wypisz wymaluj elektorat Bronka.
                      To się nazywa "zawłaszczanie retoryki" - normalna praktyka socjotechniczna. O innych możesz poczytać tutaj:

                      http://www.abcnet.com.pl/?q=node/915
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                        Z. Bierz poprawkę na to ,że Kaczyński i PIS muszą teraz bardzo uważać.Jakby miało być tak, jak Ty byś chciał(?) to zostali by wykończeni.

                        Po drugiej stronie politycznej barykady, na Wiertniczej i Czerskiej tylko czekają na konkretnego Kaczyńskiego.
                        No, to napisałem, co można było powiedzieć. Mi chodzi raczej o to, że Kaczor powiedział zdecydowanie za dużo, a nie że powiedział za mało. Nie rozumiem po co uśmiech do kolejnego komucha w myśl rzekomej realpolitik zwłaszcza, że w przyszłości spowoduje to problemy, gdzie - napisałem. Można było to rozegrać zdecydowanie lepiej, mocniej zwrócic uwagę na problem (wręcz konstytucyjny), a wyszło z tego prawie zobowiązanie, że PiS poprze Belke. No, bo jak nie to znaczy, że zmienił zdanie (dlaczego? "Panie prezesie, jeszcze trzy tygodnie temu mówił Pan, że do kandydatury prof Belki nie ma wiekszych zastrzeżeń, czemu wiec PiS nie chce go poprzeć?" i milion felietonów, że PiS zmienił zdanie przez ubeckie papiery albo przez przegrana kampanie wyborczą, gdzie starał się być koncyliacyjny co okazało się totalną fikcją, bla bla bla bla bla maszynka się nakręca). I wpakuje się prosto w objęcia cyngli Wyborczej i TVN.

                        A tak to mamy komentarze , które pogrążają samą Platforme i jej wyborców. Np. Ten ,że Kaczyński to cham , bo matkę oszukał a propos śmierci brata.
                        Zobaczymy po wyborach czy pogrążyły. Nie umiem podzielić zadowolenia i pewności zwolenników PiS i Jarka (?), że dzieje się dobrze i będzie tylko lepiej. Po dwóch tygodniach euforycznych sondaży generalnie wszystko stanęło w miejscu. Partyjny jeszcze ujdzie, ale prezydencki jest marny - tzn. nie spodziewałem się niczego lepszego, ale marny w kontekście walki o wygraną. A moim zdaniem dużym nadużyciem jest robić sobie dobrze na myśl o rzekomych tysiącach wypinających się na ankieterów, które pójdą jak jeden mąż za Jarkiem w dniu wyborów.
                        Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
                        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                          Pomijam masę kłamstw i manipulacji jakie tam padło , ale najbardziej rozwaliło cos w ten deseń: "Przemówienie JK było do ludzi , którzy nie analizują polskiej polityki,nie wiedzą co się działo kiedyś"



                          Przecież to wypisz wymaluj elektorat Bronka.

                          błąd to wypisz wymaluj 90% polskich wyborców i nie od dzisiaj, wczoraj, ale od dobrych kilkunastu lat
                          ________________________________________

                          _______________________________________
                          mnie tu nie ma

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
                            To co robi WSI24 w sprawie Smoleńska to czyste kurestwo.Dziś znowu reportaż o presji polityków na pilotach wojskowych.Spowiedź jakiego tam gościa , który opowiada o różnych przypadkach wywierania nacisku przez przelożonych..

                            a najlepsze jest to, że facet opowiada o wydarzeniach sprzed co najmniej 10 lat - wówczas przestał latać z vipami
                            "No pasaran!" ???

                            HEMOS PASADO !!!

                            Komentarz


                            • PS

                              dyżurny szmaciarz PO znowu kogoś obrzygał, tym razem zmarłych i Marię Kaczyńską :

                              http://www.dziennik.pl/polityka/arti...czynskiej.html

                              "No pasaran!" ???

                              HEMOS PASADO !!!

                              Komentarz


                              • Z. Olej sondaże.Nawet nie zawracaj sobie nimi głowy.

                                szczepan: Też prawda

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X