Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Lisiewicz:

    http://www.niezalezna.pl/article/sho.../articlePage/2
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

    Komentarz


    • http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...rowskiego.html

      Psikus.
      "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

      Komentarz


      • Znowu grają Herbertem...

        I kto tu jest nekrofilem?
        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • W ramach przypominki.

          EDIT:

          Aura politycznego napięcia gęstnieje wokół nazwiska Herbert. Rzeczniczka sztabu Bronisława Komorowskiego zaprezentowała list wdowy po wielkim poecie, która zadeklarowała poparcie dla marszałka Sejmu. Tymczasem siostra Zbigniewa Herberta wraz z miłośnikami jego twórczości wcześniej apelowała o wsparcie Jarosława Kaczyńskiego.

          Żona poety Zbigniewa Herberta, Katarzyna, poparła kandydata PO Bronisława Komorowskiego na prezydenta. List z wyrazami poparcia zaprezentowała w sobotę rzeczniczka sztabu wyborczego Komorowskiego Małgorzata Kidawa-Błońska.

          "Z całego serca popieram kandydaturę pana Bronisława Komorowskiego na prezydenta Polski" - napisała Katarzyna Herbert.

          "Cieszę się, bo uważam, że Herbert jest własnością wszystkich Polaków i wszyscy mamy prawo czytać jego wiersze, niezależnie od przekonań politycznych. Chciałabym, by poezja nie dzieliła Polaków, ale byśmy ją czytali" - powiedziała dziennikarzom Kidawa-Błońska.

          W środę kilkadziesiąt osób, m.in. Przemysław Gintrowski, prof. Jacek Trznadel, Piotr Szczepanik, zaapelowało do ludzi, których łączy fascynacja twórczością Zbigniewa Herberta, aby w wyborach prezydenckich poparli kandydata PiS Jarosława Kaczyńskiego. Pod apelem, umieszczonym na stronie internetowej kandydata PiS podpisała się też siostra Zbigniewa Herberta Halina Herbert-Zebrowska.
          http://www.dziennik.pl/polityka/wybo..._rozdarta.html
          Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
          My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

          Komentarz


          • TVN i POLSAT i TVP odmówliły emisji reklamy dziennika Rzeczpospolita z dołączanym filmem "Solidarni 2010", uzasadniając swoje stanowisko tym, że w reklamie występuje dziennikarz Jan Pospieszalski, co - zdaniem tych stacji - jest niezgodne z kodeksem etycznym tego zawodu.


            http://dziennik.pl/wydarzenia/articl...ie_gazety.html

            Komentarz


            • Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
              TVN i POLSAT i TVP odmówliły emisji reklamy dziennika Rzeczpospolita z dołączanym filmem "Solidarni 2010", uzasadniając swoje stanowisko tym, że w reklamie występuje dziennikarz Jan Pospieszalski, co - zdaniem tych stacji - jest niezgodne z kodeksem etycznym tego zawodu
              Tuwim: "Śmierdziel"

              Śmierdziel

              Przyszedł śmierdziel do ogrodu
              I stwierdził,
              Że się ktoś dopuścił smrodu,
              Bo śmierdzi.

              Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
              Ustalić
              I coś w związku z tym nietaktem
              Uchwalić.

              Więc się śmierdziel zebrał licznie
              W drzew cieniu,
              Protestując energicznie
              W imieniu.

              Potem ruszył po ogrodzie
              Pochodem,
              Krzycząc: "Hańba! Precz, narodzie,
              Ze smrodem!"

              Krzyczał, ryczał, ducha sławił
              (Nie ciało),
              Ale gdzie się tylko zjawił -
              Śmierdziało.

              Z tego morał się wywodzi
              Dla wielu:
              Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
              Śmierdzielu.
              From flood into the fire
              One thousand voices sing
              We're in this together
              For whatever fate may bring

              Komentarz


              • Śmieszna akcja z tym Solidarni 2010. Z jednej strony oburzające jest, że jakis nieistniejący lekarz nie obsłużył Pana Wajdy, z drugiej strony etyczne jest niereklamowanie filmu, bo dziennikarz nie jest z naszej bajki. A że już TVP tego nie dała to kompletnie nie rozumiem. Pogubiła się ta stacja całkowicie.

                A z Herbertem dalej pozostane przy swoim, że PO zrobiło dobrego psikusa i raczej siostra Mistrza wiele nie zmieni. Istnieje stereotyp, że żona jest spadkobiercą i osobą decyzyjną co do wizerunku zmarłego męża, tak więc dla mnie jasne jest, że w ludziach pozostanie pogląd, że Pan Cogito stoi za Komorowskim. Zreszta sam fakt, że żona dostała oddzielnego newas, a siostra została przypomniana po 3 dniach - wtedy sensacją był list sympatyków, a nie konkretnie siostry - świadczy o sile poglądu, że spadkobiercą pamięci jest żona, a nie siostra. Umówmy się kto poza tradycyjnymi osobami pochyli się nad poglądami Herberta, potem jego żony i wreszcie dokona analizy czym się one różnia? No, własnie.
                "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                Komentarz


                • Możesz pozostać . Tyle, że prawda jest taka, że ludzie zainteresowani Herbertem doskonale znają historię z mojej "przypominki", a więc zarówno akcję "G.W." z próbą zrobienia z Poety wariata, bo nie pozostawił suchej nitki na "salonie" i Michniku osobiście, w cym udział brała właśnie jego żona.

                  To nie była kwestia "poglądów". Rzecz się działa, zanim się tymi sprawami zainteresowałeś, więc sią rzeczy nie znasz tamtego klimatu. Proponuję po prostu uważnie moją przypominkę przeczytać. Szczególnie obszerny cytat z Wildsteina pod koniec.
                  Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                  My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                  Komentarz


                  • W pewnym sensie można powiedzieć, że Jarosław Kaczyński już te wybory wygrał. W takim sensie, że sytuacja na pewno nie potoczy się tak, jak to planował Tusk jeszcze niedawno.

                    Miało być tak: Lech Kaczyński, do szczętu opluty, ośmieszony i obdarty z godności przez nagonkę ustawioną od Palikota i Wojewódzkiego po Bartoszewskiego, przegrywa wybory wysoko, PiS się wskutek tej klęski kruszy, duża część działaczy buntuje się przeciwko Kaczyńskiemu i wychodzi tworzyć inną formację albo przechodzi do zyskującej na znaczeniu Prawicy Rzeczpospolitej, głosy się rozpraszają; w tym zamieszaniu PO − pod pozorem wymogów walki z kryzysem − przyśpiesza wybory parlamentarne i na następne cztery lata Tusk zyskuje władzę, jakiej nie miał w Polsce nikt od czasów Jaruzelskiego. Cztery lata takiej władzy to dosyć, żeby mógł ostatecznie wyczyścić służby specjalne, dorżnąć ostatnie niezależne od siebie media i, przy życzliwości coraz bardziej rozczarowanych demokracją w nowych krajach członkowskich stolic zachodnich, ugruntować w Polsce na dobre rządy oligarchiczne.

                    Teraz, po tragedii, jest już jasne, że nawet jeśli PiS wybory przegra, to nie miażdżąco. Nie rozpadnie się, przeciwnie, wzmocni i zyska dogodną pozycję do walki o parlament. A prawdziwa władza jest wszak, zgodnie z polską konstytucją, w parlamencie. PO, mając już wszystko, utraci swe uniwersalne alibi dla politycznego nieróbstwa, będzie też odpowiadać za wszystko, na czele z załamaniem budżetu, które w kontekście kryzysu euro staje się całkiem prawdopodobne. W efekcie można sobie wyobrazić zwycięstwo PiS za rok, nawet w takim wymiarze jak na Węgrzech.

                    Myślę, że ta właśnie perspektywa skłoniła Tuska, by odpuścić najbliższe wybory − niech tam Komorowski padnie, mała strata, krótki żal, prezydentura Kaczyńskiego będzie wszak nieustającą wojną jak za czasów Wałęsy, a Polacy tego nie lubią, rok wytrzymamy, za to potem wygramy większość konstytucyjną i nic nam nie będzie mógł zrobić.

                    Ale w ostatnich dniach Tusk najwyraźniej po raz kolejny zmienił zdanie, jednak zaczęło mu zależeć na belwederskich żyrandolach dla podwładnego. Dlaczego? Bo uświadomił sobie, że prezydentura Kaczyńskiego wcale nie musi być taką, jak się potocznie zakłada. Katastrofa zadziałała jak wielki reset, unieważniła wszystkie wizerunkowe obciążenia szefa PiS, i może on dziś nie tylko wygrać − może też, jako prezydent, demonstracyjnie okazywać PO w obliczu kryzysu gotowość współpracy, wręcz namawiać ją do reform, ponaglać, no, gdzie te projekty, przecież finanse się walą! A gdy nawet chłopcy Tuska jakiś projekt spłodzą (co wątpliwe, zważywszy, jak indolentni okazywali się dotąd), powiedzieć – no tak, reformujmy, ale dlaczego kosztem prostych Polaków? Ja jestem za reformami, ale nie tak, na to się nie zgadzam, nie umiecie tam przygotować porządnej reformy?!

                    A tego PO nie przetrwa. Do walki z Kaczyńskim awanturnym ma całą armię pomagierów i potężny arsenał propagandowych broni. Wobec życzliwego będzie bezradna.

                    Rafał A. Ziemkiewicz
                    http://niezalezna.pl/article/show/id/34497

                    Komentarz


                    • http://www.youtube.com/watch?v=fTbVj9B6O1w

                      To powinno być w dziale humor, ale wrzucam tu, bo to jednak poważne. Rozsyłajcie znajomym, pokażcie każdemu komu możecie - TO jest dopiero parodia polityka. Porównując to z "Borubarem" i "nie wmówią nam że białe jest białe, a czarne jest czarne" to Kaczyński wypada o klasę lepiej. Nie jestem PiSowcem, no ale tak wychodzi.
                      “lewicowość jest czymś w rodzaju fantazji masturbacyjnej, w której świat faktów nie ma najmniejszego znaczenia” - G. Orwell

                      Komentarz


                      • Foxx - ale ja nie podważam w żaden sposób Twojej interpretacji zdarzeń, ba biorę ją jako absolutnie autentyczną historię. Tylko, że chodzi - jak to w kampanii - o zagrywki wizerunkowe. I na skutek przekabacenia żony (swoją drogą dobra żona, jedzie po mężu po śmierci..) przez sztab Komorowskiego, wśród ludzi trzecich (czyli tych którzy nie są ani członkami kościoła PO, ani członkami kościoła PiS) zamazało się wrażenie utworzone listem fanów H., że Pan Cogito wybrałby, jako Wierny, Kaczyńskiego.


                        Wiadomo, że generał Błasik był w kabinie tuż przed. I zapewne dwie najbardziej radykalne opcje są takie:

                        1. Błasik kazał lądować po rozmowie z Lechem. I nie wylądowali.
                        2. Błasik jako doświadczony próbował pomóc pilotom, którzy totalnie nie wiedzieli co zrobić, bo im wskaźniki powariowały na skutek działań ruskich.

                        I jakies 30 wersji pośrednich. Nie mam wątpliwości, która będzie sugerowana, w których mediach.

                        I teraz najważniejsza część posta. To co robi E. Klich to jest jakaś nieprawdopodobna kompromitacja świadcząca o tym, że nasz kraj jest w stanie agonalnym i strukturalnie i mentalnie. Powinien natychmiast, juz teraz, na wczoraj zostac wylany na zbity pysk.

                        Ma jakies tam informacje (mało ważne, że z trzeciej ręki), które powinien albo natychmiast przedstawić w raporcie do opini publicznej i najważniejszych osób w kraju albo dla dobra sledztwa milczec do czasu uzyskania materiałów źródlowych.

                        A ten se raz idzie tu, podgrzeje atmosfere tam, w innym miejscu sprzeda newsika, że to był Błasik. Jutro powie, że Błasik krzyczał. Potem powie, że jednak to był Gągor albo Maria Kaczyńska.

                        NO CO TO W OGOLE JEST?!

                        CO TO JEST, ŻE DOWIADUJĘ SIĘ O ISTOTNYCH SZCZEGÓŁACH DOTYCZĄCYCH ŚMIERCI PREZYDENTA Z PUBLICYSTYCZNEGO PROGRAMU TELEWIZYJNEGO, BO AKURAT KLICHOWI SIĘ ZA BARDZO CHLAPNĘŁO?!?!?

                        TO JEST PRZECIEŻ TOTALNIE NIEPOWAŻNE

                        EDIT: przesłuchałem sobie teraz to na tvn24.pl Klich najpierw gada, że nie może powiedzieć, bo MAK jest od przekazywania informacji, potem jest dluga cisza, a potem "tak to generał Błasik'. Przecież to sa żarty. Jak nikt z tym nic nie zrobi to całkowicie trace zaufanie do klasy politycznej, do mediów, do establishmentu. No, co za bulwersująca żenada


                        Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
                        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

                        Komentarz




                        • "Gdyby wybory zmieniały cokolwiek, to politycy dawno by je zdelegalizowali."

                          ~ Janusz Leon Wiśniewski

                          "Demokratyczne wybory rozstrzygają o tym, kto będzie uciskany w majestacie prawa."

                          ~ Nicólás Gómez Dávila

                          "My, wrogowie powszechnego prawa wyborczego nie przestajemy się zdumiewać z powodu entuzjazmu, jaki wywołuje wybór garstki nieudolnych przez masę niekompetentnych."

                          ~ Nicólás Gómez Dávila
                          (Legia:Śląsk) Reporter: 'Wiesz co się dzieje?' - Celeban : 'Nie'.

                          Komentarz


                          • Z. - mi chodzi tylko o to, że rzecz była głośna w takim stopniu, że ci, których Herbert obchodzi bardzo dobrze znają zarówno jego poglądy, jak i rolę żony w aferze rozpętanej przez "G.W.". "Nieco" przerysowując, mógłbym porównać odbiór jej występów, jako "spadkobierczyni" dziedzictwa męża do sytuacji, gdyby coś podobnego próbowała robić żona Pawła Jasienicy. Poza tym Herbert nie znajduje się w "panteonie" "salonu". Tam niepodzielnie panują Szymborska i Milosz.

                            Fa(L)angista - odkąd ten motyw po raz pierwszy wystąpił na plakatach (UPR - '92), zawsze mnie śmieszyło, że były to plakaty wyborcze - oczywiście nie zawierające nazwy partii autora rysunku . Bo też tylko jej nie chodzi o dorwanie się do koryta, a w ramach kontestowania demokracji... bierze udział w wyborach (o ile uda jej się zebrać wystarczającą liczbę podpisów )
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                              Jak to było?

                              - Jest Druh Boruch?
                              - Nie ma Druha B....

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X