Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta


    chodzi o to , czy karzącej ręki Rzeczypospolitej ma się obawiać tylko niezwykle niebezpieczny małolat spożywający piwo w miejscu publicznym, czy może tzw "wielki biznesmen", któremu się nie tylko wypić ale i kraść pozwala (mimo, poniekąd słusznie, nasuwającego się skojarzenia z indywiduum na P, nie chodzi mi tu konkretnie o to to)
    Nie no jasne, co do tego zgoda.
    Warszawa da się lubic, ja ją kocham to pewne i w ogóle i w szczególe i pod każdym innym względem.

    Komentarz


    • Zamieszczone przez RAZ
      Choć tak wiele się dzieje, odnotujmy to drobne wydarzenie − prokuratura w Lublinie cichutko umorzyła śledztwo przeciwko CBA. Okazało się, że działaniom agenta Tomka przeciwko Beacie Cielebąk-Sawickiej nic się nie da zarzucić. Nikt oczywiście nie przeprosi za wylane kubły pomyj, nie odszczeka i nie przyzna, że cały ten rechot był zupełnie nie pri czom − to wiadomo ponad wszelką wątpliwość, bo które to już takie śledztwo, którego wszczęcie było wielkim, „przełamującym” niusem, szeroko komentowanym, powtarzanym, międlonym w publicystycznych dyskusjach TVN-ów i TOK FM-ów, kabaretach i talk-showach, a potem cichutko zdechło z braku faktów? Z pamięci nie policzę. Może ktoś zada sobie ten trud i sporządzi taką listę; nie mam wątpliwości, że będzie długa.

      Niech w takim razie, oprócz kolejnych umorzeń, weźmie też pod uwagę artykuł o transplantologii w „Gościu Niedzielnym”. Największe wrażenie robi wykres liczby dokonanych przeszczepów w kolejnych latach. Jeden rzut oka wystarcza, by szczęka opadła − okazuje się, że zawał polskiej transplantologii zaczął się na rok, a właściwie dwa lata przed sławną wypowiedzią Ziobry o Doktorze G., a właśnie krótko po tej wypowiedzi sytuacja zaczęła się wreszcie poprawiać. Takie są fakty. A przecież wszyscy słyszeliśmy nie dziesiątki, nie setki, ale tysiące razy, że to Ziobro swoim „nieodpowiedzialnym” atakiem na zasłużonego lekarza spowodował… A to kolejna GW-prawda była.

      Tylko kto zdoła podejść do każdego z Polaków z osobna i każdemu z osobna wytłumaczyć, że coś, co wbito mu w głowę, w istocie nigdy nie miało miejsca? Że Lech Kaczyński nigdy nie nazwał Boruca „borubarem” − bo naprawdę powiedział „Boruc bardzo się starał”, a tylko jakiś GW-niarz z akredytacją czy to nie dosłyszał, czy też zupełnie bezczelnie zmyślił brednię, którą potem inni podobni mu powtarzali potem tysiące razy.

      Znajomy wrócił z dalekiego kraju. W tym dalekim kraju usłyszał od krajowca, co też ów krajowiec wie o Polsce. „A, tak… Ten prezydent, co się rozbił w samolocie, to ten jakiś fanatyk religijny, co wierzył, że manifestacje przeciwko niemu organizuje szatan?” Krajowcowi pomylili się bracia, ale sam „fakt” chyba jeszcze pamiętamy. Kto nie pamięta, przypomnę − Jarosław Kaczyński zacytował wiersz Kornela Ujejskiego „Chorał”, skądinąd należący do lektur obowiązkowych, umieszczony w podręczniku dla szkół średnich i mocno zapisany w polskiej historii. I ten cytat − „inni szatani byli tu czynni” − bandy „dziennikarzy” z okolic salonu kolportowały pod takimi właśnie tytułami: „Kaczyński wierzy w Szatana!” „Premier: protesty pielęgniarek organizował… Szatan!” etc. A potem sensacja ta szła przez cały świat, z powołaniem na źródła polskie i okraszona wypowiedziami miejscowych GW-autorytetów, że, hm, tak, czy Kaczyński naprawdę wierzy w Szatana nie mogę wyrokować, ale to rzeczywiście psychopata i fanatyk zdolny do wszystkiego najgorszego.

      Czuję się znowu, jak w latach dzieciństwa w PRL − czego człowiek nie tknie, czym się bliżej nie zainteresuje, okazuje się, że nieprawda, wszystko było zupełnie inaczej. Z ta jedną różnicą, że moje dzieciństwo przypadło na czasy peerelu późnego, kiedy już świadomość, że komuniści kłamią zawsze i w każdej sprawie, była dość powszechna, i ludzie nie wierzyli nawet wtedy, gdy oficjalna propaganda przypadkiem powiedziała prawdę. Dzisiejsza Polska wydaje się raczej na etapie wczesnego Gomułki − większość ludzi wciąż bezmyślnie łyka propagandę, jak gęś karmę. Czy tragedia smoleńska będzie momentem otrzeźwienia, jakim wtedy stało się wspólne przeżywanie Millenium? Bóg jeden raczy „mieć wiedzę”, my możemy mieć tylko nadzieję.
      http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/04/26/gw-historia/

      Komentarz


      • Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
        chodzi o to , czy karzącej ręki Rzeczypospolitej ma się obawiać tylko niezwykle niebezpieczny małolat spożywający piwo w miejscu publicznym, czy może tzw "wielki biznesmen", któremu się nie tylko wypić ale i kraść pozwala (mimo, poniekąd słusznie, nasuwającego się skojarzenia z indywiduum na P, nie chodzi mi tu konkretnie o to to)
        Historia zatoczyła koło. Za Gomułki Janusz Szpotański napisał dzieło pod tytułem "Cisi i gęgacze" - całość tutaj:

        https://docs.google.com/Doc?docid=0A...eDRiemQ4&hl=en

        Z którego jak raz idealnie do tej dyskusji pasuje finał - "Balet Nowej Klasy". Pozwolę sobie przytoczyć w całości:

        Balet Nowej Klasy

        Nie mówcie nam, że ciężkie czasy,
        że wszędzie nędza, wszędzie źle,
        bo my jesteśmy Nowa Klasa
        i świetnie nam powodzi się!
        My przecież mamy wujków w KC,
        co nam załatwią byczą pracę,
        cioteczki mamy zaś w TV —
        życie to dla nas szyk i szał!

        W wytwornych Mercedesach
        na wielki jedziem dmuch,
        nas zawsze pełno w DESAch,
        w PeKaO robim ruch.
        W szykownych ortalionach,
        w paryskich kalesonach,
        dla nas jest Camus koniak
        i szampan triple-sec.

        Odwalcie od nas się, frajery,
        że źle wam płacą, gnębią was —
        jak wam źle płacą, to afery
        róbcie, w tym naśladując nas!
        Przez długi okres przecież myśmy
        też byli w handlu detaliści,
        a teraz, proszę, co za zysk!
        Afera mięsna to był błysk!

        W wytwornych Mercedesach
        nabytych w RW „Prasa”,
        dolary w pularesach —
        dopiero można żyć!
        Dla nas są ortaliony,
        paryskie kalesony,
        dla nas jest Camus koniak
        i szampan triple-sec.

        Choć się ten burdel wali,
        on przecież trwa dwadzieścia lat.
        Wyście dwadzieścia lat gęgali,
        gdy myśmy podbijali świat.
        Gdy was kopano w głupie nery,
        myśmy robili big-afery.
        Kto zahandlował skórą-jucht?
        Gęgacze czy herosy siucht?

        My mamy siuchtę z władzą,
        wy macie wielkie gie —
        jak źle ktoś sobie radzi,
        nie dziw, że jest mu źle!
        Nie dla was ortaliony,
        paryskie kalesony,
        nie dla was Camus koniak
        i szampan triple-sec.

        Szpotański pojechał po ówczesnych czasach straszliwie - do tego stopnia, że aria zomowców napisana została pod melodię Horst Wessel Lied. A jak już jesteśmy przy PeKaO (z Baletu Nowej Klasy.)..

        From flood into the fire
        One thousand voices sing
        We're in this together
        For whatever fate may bring

        Komentarz


        • Zamieszczone przez E Zobacz posta
          Pamiętam w jakich okolicznościach upadł i fakt plus za to. Choć z drugiej strony były też takie akcje jak koalicja z Samoobrona, co dla mnie jest jakimś nieporozumieniem i kładzie na tym rządzie cień, ale nie o to mi chodziło.
          Zwróć proszę uwagę na okoliczności w jakich do tego doszło.

          Zamieszczone przez E Zobacz posta
          Bo polityka zawsze polegała na zdobyciu dla siebie jak najwięcej, a interes zwykłych ludzi to sprawa drugorzędna.
          Zamieszczone przez E Zobacz posta
          Wg. mnie nepotyzm, chęć nachapania się itd. były w polityce zawsze i zawsze będą, niezależnie, czy to partia X czy Y.
          Co więc proponujesz? Rewolucję?
          Przepraszam, ale naprawdę nie rozumiem. Nikt tu chyba nie jest bezkrytycznym 'fanatykiem' PiSu, byś nas musiał uświadamiać, że polityka nie jest krystalicznie czysta.


          Co do mojego zdania, to mogę się podpisać pod dwoma pierwszymi wpisami Karakana i wpisem Fiziego


          p.s. Kubal - chętnie przeczytam odpowiedź na zadane Ci pytania.
          Ostatnio edytowany przez hmB.; [ARG:4 UNDEFINED].
          "Jest tej najlepszej firmy. Wart jest bardzo dużo. Ma ekran komputerowy i jak się kręci pedałami, to wyskakują cyfry"

          Komentarz


          • Też bym je chętnie przeczytał...

            Tymczasem:

            Coraz więcej chętnych do PiS
            Izabela Kacprzak , Piotr Kobalczyk , Łukasz Zalesiński 27-04-2010, ostatnia aktualizacja 27-04-2010 01:52

            Do partii chce wstąpić kilka razy więcej osób niż przed żałobą narodową

            Pani Justyna z Ustronia Morskiego prowadzi gospodarstwo rolne. Jak mówi, bardzo przeżyła katastrofę pod Smoleńskiem i późniejszą żałobę narodową.

            Kilka dni temu zadzwoniła do kołobrzeskiego biura posła PiS Czesława Hoca. – Gdy wydarzyło się to nieszczęście, ja i mąż stwierdziliśmy, że nie możemy patrzeć na tę obłudę wokół. Od dziecka jestem patriotką, ale dotąd nie chciałam być w partiach. A teraz chcę – podkreśla.

            Takich osób jest więcej. W Szczecinie w ciągu ostatnich dni chęć wstąpienia do PiS zadeklarowało ponad 70 osób.

            – Wcześniej było to średnio kilka, rzadziej kilkanaście, osób miesięcznie – przyznaje Leszek Dobrzyński, szef partii w Szczecinie.

            Podobnie jest na Śląsku, w Poznaniu i we Wrocławiu. – Przez tydzień do naszego biura przyszło kilkadziesiąt osób. Kilkanaście zabrało deklaracje członkowskie – mówi Szymon Szynkowski vel Sęk z zarządu partii w Poznaniu. Jak dodaje, znajomi piszą do niego esemesy, że dotąd tylko sympatyzowali z PiS, a teraz chcą się zapisać.

            Wiele osób deklaruje pomoc przy organizowaniu kampanii wyborczej. – Są gotowe zbierać podpisy, ale nie tylko. Zgłosiła się do nas pani, która jest anglistką. Powiedziała, że może służyć jako tłumacz – opowiada Szynkowski.

            – Znamienne jest to, że spora część przychodzących do nas to ludzie młodzi, pomiędzy 20. a 30., może 35. rokiem życia – podkreśla Piotr Babiarz, sekretarz wrocławskich struktur PiS. Tamtejsi działacze nie popadają jednak w nadmierny optymizm. – Nie będziemy od ręki rozdawać deklaracji członkowskich. Wkrótce sami się skontaktujemy z chętnymi i zobaczymy, czy trwają w swoim zamiarze. Nie chcemy, by ktoś zapisywał się do partii pod wpływem chwilowego impulsu – zaznacza Babiarz.

            Dr Rafał Chwedoruk, politolog z UW, podkreśla, że emocje, symbole, patos silnie przemawiają do konserwatywnej części społeczeństwa. – Poza tym tragedia wykreowała nowy obraz liderów PiS. Pozwoliła na nich spojrzeć jak na ludzi, nie tylko przez pryzmat programów bądź stereotypów. To sprawia, że PiS ma szansę uzyskać w wyborach wynik zbliżony do swojego rekordu z 2007 roku – ocenia dr Chwedoruk.
            http://www.rp.pl/artykul/16,467498_C...ch_do_PiS.html
            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

            Komentarz


            • Kampania wyborcza właśnie się rozpoczęła. Posłuchajcie co wyprawia Wojewódzka z Figurską w Anty radiu
              Legia Legia Warszawa

              Komentarz


              • w EsceRock jak już

                Komentarz


                • Zamieszczone przez Naguto Zobacz posta
                  Kampania wyborcza właśnie się rozpoczęła. Posłuchajcie co wyprawia Wojewódzka z Figurską w Anty radiu
                  Nie mam możliwości. Mógłbyś coś zacytować?

                  Komentarz


                  • Można słuchać w necie.

                    Żal ich cytować.Jarosław Kaczyński to mechagodżilla i takie tam.Zły PIS ogólnie.
                    Dzieci z katolickich szkół są ze złych mentalnie domów.I są złe i nienawistne.
                    Kupa śmiechu.

                    Komentarz


                    • Jasne że w Esce Rock. Ciężko coś przytoczyć - debile ubliżają Kaczyńskiemu na najniższym z możliwych poziomów.
                      Legia Legia Warszawa

                      Komentarz


                      • Katastrofa(Smoleńsk) przyciąga katastrofę ( JK kandydat)

                        Bez kitu wpier.. powinni dostać.

                        "Jarek po tupach do celu"
                        pompa z hymnu też jest.
                        Ostatnio edytowany przez karakan; [ARG:4 UNDEFINED].

                        Komentarz


                        • a po co tego słuchać?
                          "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

                          Komentarz


                          • Kurwy normalne kurwy. Przysięgam jak spotkam napluje kurwom w ryj
                            Legia Legia Warszawa

                            Komentarz


                            • Pełna zgoda z Rado. Jak ktoś chce posłuchać fajnego radia on-line - polecam.


                              A tu niespodzianka dla Kornela Morawieckiego.
                              My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                              Komentarz


                              • Temat - media. Oglądalność jedno, cytowalność to druga sprawa. Serwis egospodarka.pl publikuje rankingi cytowalności mediów - mam wykresy z połowy roku 2009 i lutego 2010. Trend był dobry, ciekawym jak będzie w następnym...

                                Lipiec 2009

                                Luty 2010

                                Ciekawe, że rankingi oglądalności przez tzw. end-usera są szeroko publikowane a tych trzeba dobrze poszukać... Od razu przypomina mi się pewien cytat z Osieckiego:

                                Jeśli czegoś nie ma w Google to znaczy, że to coś nie istnieje. A jeśli jakiejś partii nie ma w telewizji, to znaczy, że za chwile przestanie istnieć. Zastanawiam się czy Jarosław Kaczyński (bo PiS to JarKacz, a JarKacz to PiS) z pełną premedytacja popełnia samobójstwo, czy jest to tylko jakiś sprytny zabieg PR-owy. Tyle, że w tym działaniu żadnej logiki nie widzę. Powiedzmy sobie szczerze TVN24 nie jest telewizją skierowaną do przeciętnego Kowalskiego. W złośliwym żargonie mówimy o tej stacji „telewizja zakładowa". Bo jej głównymi odbiorcami są dziennikarze i politycy to doskonale wiedzą. W każdej redakcji jest przynajmniej jeden telewizor non stop nastawiony na TVN24. I kiedy na antenie pojawi się jakaś „wstrząsająca" wypowiedź polityka, czy nawet najbardziej absurdalny „czerwony pasek" to wszystkie stacje radiowe, portale i stacje telewizyjne (TVP Info - np.) grzeją temat do bólu. Zatem jeśli czegoś nie ma w TVN24, to temat po prostu nie istnieje.
                                From flood into the fire
                                One thousand voices sing
                                We're in this together
                                For whatever fate may bring

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X