Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Polityka

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • A w międzyczasie CBA zaczyna pracować tak, jak się tego od niego oczekuje...

    http://kataryna.salon24.pl/162982,cz...fere-hazardowa

    Jak to było? Upolitycznienie służb?
    From flood into the fire
    One thousand voices sing
    We're in this together
    For whatever fate may bring

    Komentarz


    • Żydzi pomazali pomnik w Krakowie i teraz jest "ŚWIATOWY SKANDAL"

      Polacy zbeszcześcili pomnik i napisali "Hitler Good"


      Media grzmią.W komentarzach pod newsem , inteligencja juz w lży PIS i RM.
      Część pisze co by zrobiła tym chamom!Afera!























      A Żydki się cieszą...
      Ostatnio edytowany przez karakan; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Jarosław Kaczyński życzy sobie koalicji nie z SLD, ale „z jakąś częścią PO”. Jeśli tak – to stracił okazję, jaką była afera hazardowa. Od początku mówiłem wtedy, że państwowo nastawiona opozycja powinna była (1) zażądać dymisji premiera Tuska, (2) zadeklarować gotowość utworzenia rządu z wiarygodnym moralnie premierem z partii rządzącej – o ile tylko (3) czterdziestu jej parlamentarzystów zdecyduje się na wysunięcie takiego premiera (typu Gowin, Biernacki, czy nawet Rokita). Z PiS i PSL wystarczyłoby to na konstruktywne wotum nieufności. Zachętą dla „jakiejś części PO” byłoby stanowisko premiera, gwarancją wpływu PiS – dominująca pozycja w nowej koalicji. Wtedy była realna szansa na wydzielenie z PO „jakiejś części”, ale PiS nic nie zrobił by ją zrealizować. Dlaczego? Bo (1) priorytet miało urządzenie widowiska komisji śledczej, (2) wiarygodnie moralny nowy premier niósłby groźbę dekonstrukcji ideologii „jedynej nadziej” i „wszystkich przeciwko nam”. Partia uprawiająca tego rodzaju propagandę nie jest w stanie zrealizować swojego programu, bo nie jest w stanie znaleźć dla jego realizacji strategicznych sprzymierzeńców. Może natomiast – w imię konieczności walki ze „wszystkimi przeciwko nam” – zawierać kolejne, podyktowane taktycznymi względami doraźne „deale” w ramach ogólnej wspólnoty cynizmu. Co więc w końcu będzie – POPiS czy PiSolew? Orzeł czy reszka?
        http://blog.marekjurek.pl/

        Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że choćby PRowsko (i nie chodzi tu o Prawice Rzeczpospolitej ) miałoby to wiekszy sens niż kadłubowa komisja śledcza.

        I jakże prawdziwe 'wyboldowane' zdania..

        http://www.tvn24.pl/9722,1,kropka_nad_i.html - 2 cześć Kropki ze Staniszkis (od 1:30 chyba) [na dole wybiera sie obrazek po prawej stronie]. Staniszkis mówi, ze Cimoszko byl w PZPR, który ma krew na rekach, wiec niech nie gada, że PiS mu przeszkadza z krwia Blidy. Olejnik w szoku, jak to przeciez w PZPR byli tez zacni ludzie, ktorzy z niego wychodzili itp (Geremek, Kołakowski). Na to Staniszkis, ze byliby zacni jakby sie z tego najpierw wytłumaczyli. Co za cios dla Olejnik (na pewno nie spodziewala sie go od tej osoby - jakby to Giertych powiedział to zniszczyłaby go swoim tradycyjnym szałem, a tu taki klops). Zaczełą wiec w akcie desperacji tłumaczyć wielkość Geremków i innych .. .
        Ostatnio edytowany przez Z.; [ARG:4 UNDEFINED].
        "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

        Komentarz


        • IMO akcja z Poncyliuszem z pijarowskiego punktu widzenia przyniesie więcej pożytku niż szkody bo po prostu pokaże że" w PiSie też można mieć inne zdanie" co stoi w sprzeczności z mainstreamowym wizerunkiem partii gdzie wszyscy są ślepo zapatrzeni w obłąkanego Kaczora
          A w najbliższych dniach spodziewam się sztucznego nagłaśniania coraz liczniejszych zgrzytów i różnicy zdań na linii Radzio - Komorowski. Media będą próbowały pokazać jak to oni się różnią, potem zrobi się debatę telewizyjną, głosowanie na żywo - wykreuje się sytuację w której to będzie faktyczny i jedyny pojedynek prezydencki, a te "normalne" wybory będą traktowane już jako formalne potwierdzenie wygranej zwycięzcy z tej debaty wewnątrz PO
          "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

          Komentarz


          • Dobry felieton Ziemkiewicza. Nie wklejam całego, bo trochę przydługi, ale w zasadzie zakońćzenie oddaje całość:

            Zamieszczone przez RAZ
            Tymczasem wiele wskazuje na to, że Donald Tusk dawno już ludziom zbrzydł, ale mimo to powrót PiS dla szerokiego elektoratu po prostu nie jest opcją. Innymi słowy, Kaczyński zdołał trwale powiązać polityczny wybór przeciwko Okrągłemu Stołowi z emocją sprzeciwu wobec nowoczesności. Taka partia zaś nie ma szans wyjść poza twardy, polityczny elektorat. Wyjść poza ten krąg wyborców mogłaby partia, która przekonałaby Polaków, że Platforma Obywatelska (szeroko: ci, którzy się w III RP załapali) nie buduje tu Europy, ale oligarchiczną, postfeudalną "republikę kartoflaną" według wzorów latynoamerykańskich i afrykańskich. Dopóki jednak PO utrzymuje wizerunkowy monopol na bycie siłą nowoczesną, namaszczoną do rządzenia w Polsce przez Zachód, a PiS chodzi w gumiakach Leppera, Tuskowi wszystko będzie wybaczone.

            Chyba, oczywiście, że dojdzie do kolejnej generalnej zmiany nastrojów i niezadowoleni znowu wezmą górę. Prezes PiS i jego wierna gwardia niezłomnie w to wierzą. Ale ta wiara wydaje się złudna.
            Link do całego artykułu:
            http://www.rp.pl/artykul/447003_Ziem...zynskiego.html
            ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

            Komentarz


            • Poseł Arkadiusz Mularczyk wygrał proces z byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego Jerzym Stępniem.

              Chodzi o słowa sędziego Stępnia, że poseł Mularczyk wprowadził Trybunał Konstytucyjny w błąd. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał, że w ten sposób naruszył dobra osobiste posła Prawa i Sprawiedliwości. Nakazał nie tylko przeprosiny polityka, ale również wpłatę 5 tysięcy złotych na cel społeczny. Jerzy Stępień już zapowiedział, że odwoła się od tego orzeczenia.

              Sądowa sprawa swój początek miała, gdy Trybunał zajmował się ustawą lustracyjną. Wówczas poseł Mularczyk ujawnił, że dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego było zarejestrowani jako źródła informacji wywiadu PRL.
              http://www.niezalezna.pl/article/show/id/31933

              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
              "
              Janusz Waluś - czekaMY!

              Komentarz


              • I kolejny wyrok:

                Skarb Państwa ma zapłacić funduszowi MCI Management 38,521 mln zł odszkodowania za straty poniesione w wyniku upadku komputerowej spółki JTT - stwierdził w poniedziałek wrocławski sąd okręgowy.

                Wyrok ten zakończył trzyletni proces wytoczony skarbowi państwa przez MCI Management. Wrocławski fundusz twierdzi, że stracił 38,521 mln zł na spadku wartości akcji JTT Computer, które upadło w wyniku błędu urzędników fiskusa.

                W latach 90. spółka JTT była jedną z największych firm komputerowych w kraju. Jednym z jej założycieli i głównych udziałowców był Tomasz Czechowicz, dziś główny właściciel funduszu MCI.
                Wrzucam jeszcze linka do ówczesnego składu Rady Ministrów (grudzień 1999). Uważni czytelnicy z łatwością stwierdzą, dlaczego

                http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Jerzego_Buzka

                "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                "
                Janusz Waluś - czekaMY!

                Komentarz


                • Zamieszczone przez rey Zobacz posta
                  Dobry felieton Ziemkiewicza. Nie wklejam całego, bo trochę przydługi, ale w zasadzie zakońćzenie oddaje całość:



                  Link do całego artykułu:
                  http://www.rp.pl/artykul/447003_Ziem...zynskiego.html
                  Ziemkiewiczowi w jego wątpliwościach co do wiary w upadek "polityki miłości" i samemu Donkowi w wierze w tą politykę zmiksowaną z polityką kierowania się sondażami i zmiennymi nastrojami publiki dedykuję fragment "Księcia" Machiavellego:

                  " Popada książę w pogardę, gdy uważa się go za zmiennego, lekkiego, zniewieściałego, tchórzliwego i wahającego się, tego więc powinien wystrzegać się jak żeglarz rafy (...)"

                  jakkolwiek Tusk i jego pretorianie wydają się trzymać bardzo ściśle zaleceń Machiavellego zawartych w tym dziełku, to akurat o tym fragmencie i paru innych zdają się zapominać.
                  "No pasaran!" ???

                  HEMOS PASADO !!!

                  Komentarz


                  • Dobry wywiad z Kurtyką - podejście do lustracji PO w pigułce:

                    http://www.rp.pl/artykul/447646_Kurt...instytut_.html

                    EDIT: z innej beczki - oraz podejścia PO do samorzadów:

                    Platforma groźbą władzy w Miliczu nie zdobyła

                    W przedterminowych wyborach burmistrza Milicza kandydat stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI znokautował w niedzielę kandydatkę PO


                    36-letni Paweł Wybierała triumfował już w pierwszej turze, dwa tygodnie temu. Do pełnego zwycięstwa zabrakło mu wtedy jednak 282 głosów. W niedzielę poparło go 3751 osób, Szatkowską - jedynie 964, czyli czterokrotnie mniej.

                    Wybory były konieczne, bo poprzedni burmistrz Ryszard Mieloch zmarł. Od grudnia miastem rządził wyznaczony przez premiera Donalda Tuska komisarz Dariusz Duszyński z PO. Radni opozycji twierdzili, że Duszyński i szefowa powiatowego koła PO Halina Smolińska próbowali nie dopuścić do wyborów. Do końca kadencji burmistrza pozostało bowiem mniej niż 12 miesięcy i miastem mógł nadal rządzić komisarz. Musiałaby się na to jednak zgodzić rada miejska. Duszyński i Smolińska mieli tę zgodę wymusić szantażem. Ireneusz Wołyniak z LPR usłyszał np., że jeśli poprze wniosek Platformy, komisarz przedłuży umowę o pracę jego żonie zatrudnionej w urzędzie. Wołyniak nagrał jednak rozmowę z Duszyńskim na dyktafon i ją upublicznił.

                    Z kolei radnemu Arkadiuszowi Korolowi zatrudnionemu w nadleśnictwie podlegającemu Lasom Państwowym sugerowano, że jest na liście do zwolnienia. Jednak jeśli zagłosuje zgodnie z interesem PO, zachowa posadę.

                    Patryk Wild ze stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI: - Jestem przekonany, że decydujący wpływ na tak wysokie zwycięstwo naszego kandydata miała właśnie postawa lokalnych polityków PO. Nie bez znaczenia dla wyniku było też to, co mówiła konkurentka Wybierały.

                    A Alicja Szatkowska sugerowała m.in., że jeśli burmistrzem nie będzie polityk PO, to Milicz może zapomnieć o dofinansowaniu swoich projektów z funduszów unijnych. Na swojej stronie internetowej groziła: „Nie da się zdobywać pieniędzy, gryząc rękę, która je daje. Tego już dzisiaj zaczyna doświadczać gmina Krośnice [sąsiad Milicza], gdy jej sekretarz rozpoczął walkę z Platformą. Wybór Pawła Wybierały oznacza kontynuację, a nawet wzmocnienie ostrego konfliktu gminy z powiatem, marszałkiem i władzami państwowymi w Warszawie, które do końca tej kadencji nie zmienią się” - napisała na swojej stronie internetowej Szatkowska.

                    Te słowa zostały przyjęte w Miliczu bardzo źle. Szatkowskiej nie pomogło nawet poparcie wiceministra pracy i polityki społecznej Jarosława Dudy, europosła Piotra Borysa oraz rzecznika praw dziecka Marka Michalaka.

                    Nowy burmistrz Paweł Wybierała: - Aferą z naciskami na radnych Platforma sama ograniczyła poparcie dla swojej kandydatki. Ludzie zobaczyli, czym grozi zagarnięcie całej władzy przez jedną formację. Ale chyba też wybory w Miliczu pokazały, że ludzie po prostu nie chcą upartyjnienia samorządów. Tu na dole bardziej od partyjnych barw liczą się rzeczywiste kompetencje.

                    Frekwencja w niedzielnych wyborach wyniosła 24,6 proc.
                    http://wyborcza.pl/1,75248,7664725,P...e_zdobyla.html

                    I kolejna rzecz warta odnotowania - mówi nieco więcej o tym, co się dzieje na zapleczu, niz film Sekielskiego:

                    W dniu dzisiejszym, działacz Ligi Polskich Rodzin, Wojciech Wierzejski, opublikował na swym blogu notkę poświęconą mojej osobie. Wpis zatytułowany „Sprawiedliwość po (trzech) latach” i dotyczy on mojego spóźnienia się na dzisiejszą rozprawę z Romanem Giertychem. Wyjaśniam, że powodem tego był karambol na trasie dojazdowej z Płońska do Warszawy, w którym brało udział ok. 50 samochodów. Były również osoby ranne. Relacjonowały to wszystkie media. Oczywiście poprosiłem o usprawiedliwienie ze względu na tę okoliczność.

                    Ta rozprawa winna się odbyć już miesiąc temu i nagle została przełożona o równy miesiąc. Nikt mnie nie poinformował co było tego przyczyną. Trudno mi jest powiedzieć, czy jest to dziełem przypadku, iż to właśnie w tych dniach Roman Giertych rozpoczął medialne oskarżenia wobec PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Ja na tę rozprawę czekam z niecierpliwością i wierzę w to, że niezawisły sąd zweryfikuje absurdalny zarzut.

                    Jak do tego doszło

                    Składając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez KW LPR, wnosiłem również o ściganie Romana Giertycha, za kierowanie wobec mnie gróźb karalnych. Ja nie doczekałem się żadnej reakcji Prokuratury, a skutki tego dla mnie są niezwykle bolesne. Jestem rozgoryczony opieszałością i taką postawą Prokuratury, jakby niemalże czekała na to, że sam, lub ktoś, mnie zniechęci do zabiegania o to, abyśmy doczekali się sprawiedliwego i przykładnego ukarania sprawców przestępczej działalności wokół KW LPR. Gdy na włosku wisi kariera cynicznego polityka/adwokata i jest podejrzenie o wyłudzeniu i defraudacji tak ogromnych pieniędzy, winianem mieć chyba zapewnione większe poczucie bezpieczeństwa.

                    Zniecierpliwiony brakiem reakcji Prokuratury w sprawie mojego wniosku, o kolejnych problemach – tym razem z zapłatą za wykonane przeze mnie prace budowlane – zawiadomiłem Prokuraturę dla Warszawy Żoliborza, która była właściwa dla wykonywanych przeze mnie prac. Ja w uzasadnieniu m.in. pisałem: „(...)Wydaje mi się, że powodem unikania zapłaty za wykonaną przeze mnie pracę, jest mściwość pana Romana Giertycha, za to, że ja będąc członkiem LPR, radnym województwa mazowieckiego i członkiem Rady Politycznej Ligi Polskich Rodzin, od kilku miesięcy prowadzę z nim otwarty spór o kształt, formę i koncepcję uprawiania polityki przez niego i rządząca Ligą wraz z nim, narodowo – socjalistyczną frakcją Młodzieży Wszechpolskiej.”

                    Wezwanie przez Romana Giertycha na świadków przeciwko mnie, premiera Donalda Tuska i wicepremiera, Grzegorza Schetynę, poparte sugestią, że jest to z mojej strony intryga polityczna i za wszystkim stoją politycy PiS – w tym również Jarosław Kaczyński – i jak wynika z akt sprawy – obnoszenie się zażyłością p. Giertycha z premierem i byłym wicepremierem, miało zapewne niebagatelny wpływ na to, iż Prokuratura, jako osobę bardziej wiarygodną uznała mojego adwersarza, oskarżając mnie o czyn z art. 234 kk. Prokuratura nie uwzględniła żadnego istotnego dla sprawy wniosku dowodowego. Prokuratura odmówiła przeprowadzenia konfrontacji pomiędzy mną a państwem Giertych, odmówiła powołania na świadka Barbary Giertych – która bezpośrednio nadzorowała nasze prace – dała wiarę oczywistym dla każdego, kto ma wiedzę budowlaną kłamstwom kierownika budowy – prywatnie ojca Barbary Giertych. Prokuratura odmówiła również powołania biegłego d/s budowlanych i ochrony środowiska – choć z zeznań Romana Giertycha, aż nadto wynika, że dopuścił się samowoli budowlanej i nie przesłuchała innych wykonawców którzy podobnie jak ja zostali oszukani...

                    Prokuratura uwierzyła człowiekowi, który nas zmuszał do posłuszeństwa wobec władz partii, poprzez przysięgę na Boga i Św. Krzyż, który ograniczał naszą wolność zmuszając do podpisania weksli i którego rola w prowadzonym śledztwie przeciwko KW LPR, z całą pewnością jest kluczowa. A jak to się stało, że tego samego dnia do prowadzonego śledztwa przeciwko KW LPR składam próbki charakteru mojego pisma, a następnie, już tym razem jako oskarżony przez Prokuraturę dla Warszawy Mokotowa jadę wraz z policją do mojego domu rodzinnego w celu przeszukania i zabezpieczenia śladów rzekomej intrygi politycznej? Na wiele miesięcy zostają mi zatrzymane wszystkie komputery z bazą danych moich klientów i dostawców, księgowością mojej firmy, umowami, itp. A czy to było dziełem przypadku, że nagle dziesiątki kontrahentów zaczęło się dowiadywać o mnie, jako o rzekomo niemalże pospolitym przestępcy?!

                    Ja, przez blisko 1,5 roku żyję z piętnem oskarżenia mnie przez Prokuraturę – wierzę, że to niezawisły sąd zweryfikuje i zostanę oczyszczony z tego zarzutu – jest to jednakże skrzętnie wykorzystywane do dyskredytowania mnie we wszelkich możliwych mediach przez Romana Giertycha i jego współpracowników. Wymienić tu mogę dwa programy emitowane przez TVP o rzekomym znęcaniu się przeze mnie nad niedołężnym starcem – co przy moim poczuciu czci dla osób chorych i w podeszłym wieku było trudnym do zniesienia oszczerstwem – w którym to Roman Giertych, jako osoba niezwiązana absolutnie ze sprawą wypowiada się krytycznie o mnie, powołując się na postawiony mi przez Prokuraturę zarzut. Proszę pamiętać, że prezesem jest wtedy, Piotr Farfał, a kluczowym dla trwania rządzącej wtedy telewizją koalicji członkiem KRRiTV, jest Lech Haydukiewicz. Obydwaj ci panowie figurują jako osoby przyporządkowane mi podczas kampanii wyborczej. Obydwaj biorą za „ekspertyzy” ogromne sumy, zważywszy na poziom tych opracowań. Czy emisja tych programów, które postronni dziennikarze i jeden z członków Rady Etyki Mediów ocenili, jako wyjątkowo podłe i stronnicze, to znowuż był przypadek?!

                    Ujawniłem i opisałem w Prokuraturze kontekst nagranej skrycie w Kancelarii Rady Ministrów rozmowy pomiędzy mną, a skarbnikiem LPR, Piotrem Ślusarczykiem, w której jest aż nadto dowodów na przestępczą działalność tego środowiska. Jak to się stało, że to nagranie nie zostało zabezpieczone przez Prokuraturę, a po ok. trzech miesiącach wyrwane z kontekstu kilkuminutowe fragmenty rozpowszechnia TVN, z informacją o pozwaniu mnie przez LPR za szantaż? Do tej pory nikt mnie nie pozwał – bo niema ku temu żadnych podstaw – a owe fragmenty nagrania Roman Giertych przedkłada jako dowód na moją niewiarygodność. Jeżeli rzeczywiście bym szantażował, to on jako prawnik-profesjonalista, dlaczego nie składa zawiadomienia o rzekomym szantażu...?! Proszę wziąć pod uwagę, że skrycie nagrywa Piotr Ślusarczyk, a na publikację absolutnie kłamliwego materiału zgadza się jego była narzeczona, kierująca portalem tvn24.pl i za nimi dziesiątki innych mediów...

                    Jeszcze kilka słów w odniesieniu śledztwa prowadzonego na podstawie art. 271 kk, wobec LPR, do którego złożyłem w ostatnim czasie nast. wnioski...

                    Z zebranych materiałów wynika, iż o całej sprawie nie można już mówić w sposób inny, jak tylko o, z wyrachowaniem zaplanowanym oszustwie. Działalność przestępcza zaczyna się już w chwili powołania przez Sylwestra Chruszcza pełnomocników okręgowych w dniu 30 maja 2005r. Następujące osoby zostają podani do PKW, jako owi pełnomocnicy, bez podpisu których KW LPR nie może wydać nawet przysłowiowej złotówki:


                    Przemysław Andrejuk – okręg wyborczy nr 6 i 7

                    Krzysztof Bosak – okręg wyborczy nr 8

                    Marian Brudzyński – okręg wyborczy nr 16, 17, 18, 19, 20

                    Andrzej Fedorowicz – okręg wyborczy nr 24

                    Cyprian Gutkowski – okręg wyborczy nr 34 i 35

                    Marek Kawa – okręg wyborczy nr 21

                    Radosław Parda – okręg wyborczy nr 33

                    Daniel Pawłowiec – okręg wyborczy nr 9, 10 i 11

                    Szymon Pawłowski – okręg wyborczy nr 22 i 23

                    Przemysław Piasta – okręg wyborczy nr 36, 37, 38 i 39

                    Bogusław Sobczak – okręg wyborczy nr 12, 13, 14 i 15

                    Robert Strąk – okręg wyborczy nr 25 i 26

                    Mariusz Tomczak – okręg wyborczy nr 27, 28, 29, 30 i 31

                    Dariusz Wałęsa – okręg wyborczy nr 4 i 5

                    Rafał Wiechecki – okręg wyborczy nr 40 i 41

                    Paweł Zanin – okręg wyborczy nr 1, 2 i 3


                    Każdy z pełnomocników otrzymał prawo do zaciągania zobowiązań finansowych w imieniu KW LPR oraz do kwitowania odbioru materiałów i usług na rzecz Komitetu Wyborczego w obszarze przyporządkowanym do okręgu wyborczego. Spośród nominowanej 16 osobowej grupy, żaden z wymienionych działaczy z którymi udało mi się porozmawiać nie wiedział o tej nominacji i nikogo z tych osób o zgodę nie pytał Sylwester Chruszcz. Nikt też nie wie, według jakiego klucza zostaliśmy wybrani i kto nas wytypował bądź polecił. Bez naszej zgody i wiedzy, KW LPR fałszując nasze podpisy, zapłacił za ponad 3 tys. faktur i ponad 400 umów na łączną kwotę 14.466.327 mln zł.

                    (...) Za obsługę prawną KW LPR odpowiadał obecny wspólnik Kancelarii Adwokackiej Romana Giertycha, mec Tomasz Połetek. Podobne standardy obowiązywały również podczas kampanii wyborczej w 2007r, którą kierował kolejny partner w/w Kancelarii, mec Paweł Sulowski. Warto też sięgnąć do kampanii KW Libertas, kierowanej tym razem m.in. przez... kierowcę/ochroniarza Romana Giertycha, Sebastiana Jarguta. A co sądzić o tym, że główny księgowy, Waldemar Styś(jego ojciec, też Waldemar prowadził księgowość naszym posłom i senatorom), awansuje na głównego księgowego tuż przed rozpoczęciem kampanii wyborczej, w której pełnomocnikiem finansowym KW LPR zostaje, Katarzyna Kędzierska, będąca jednocześnie osobistą asystentką Romana Giertycha?!

                    Ciekawa jest argumentacja wyrażona w formie oświadczenia dla Państwowej Komisji Wyborczej, w odniesieniu, do postawionego KW LPR przez Ferdynanda Rymarza zarzutu, iż wśród przekazanych do zaakceptowania przez PKW wydatków poniesionych na finansowanie kampanii KW LPR, są i takie, które wskazują na finansowanie przez KW LPR kampanii wyborczej kandydata na urząd Prezydenta RP. Zwrot kosztów za kampanię KW LPR wisiał w tej chwili na włosku. Na co więc decydują się władze LPR? Roman Giertych, Wojciech Wierzejski i Marek Kotlinowski składają oświadczenie gwarantując przewodniczącemu PKW, że nikt z zatrudnionych osób i firm, które zostały przedłożone w sprawozdaniu finansowym KW LPR, nie pracował na rzecz naszego kandydata – prywatnie ojca Romana Giertycha – prof. Macieja Giertycha, a co najwyżej, winni są sami kandydaci umieszczający na swych ulotkach zdjęcie tego polityka.

                    W całym śledztwie, nie ma prostszego do udowodnienia wątku o zaistnieniu przestępstwa. Ogromna rzesza spośród zatrudnionych osób na podstawie umów- zleceń i o dzieło – poza tymi absolutnie fikcyjnymi – faktycznie świadczyła pracę na rzecz kampanii prezydenckiej prof. Macieja Giertycha. Gdyby wyszło to na jaw, PKW nie wypłaciłaby zwrotu za kampanię wyborczą. Mogę też wskazać na firmy, które otrzymały zapłatę za wykonanie usługi na rzecz KW LPR, a w rzeczywistości wykonały usługę na rzecz kampanii prezydenckiej naszego kandydata. Doszło do podwójnego oszustwa. Jako pierwsi oszukani i tak naprawdę okradzeni zostaliśmy my – członkowie Ligi Polskich Rodzin, a następnie wszyscy podatnicy, bo na podstawie sfałszowanej dokumentacji przedłożonej do zaakceptowania przez PKW, wyłudzony został wielomilionowy zwrot kosztów poniesionych na kampanię wyborczą.

                    Bez wątpienia zachodzą tu znamiona popełnienia przestępstwa brania udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnienie przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów, mieniu i przestępstw skarbowych (art. 258 §1 k.k.) oraz dla osób mniej uwikłanych w proceder – znamiona przestępstwa z art. 271 §3 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i art. 65 §1 kk. W odniesieniu do krzywdy wyrządzonej wszystkim firmom, które na podstawie sfałszowanych faktur będą musiały zwrócić odliczony podatek VAT, należy brać pod uwagę art. 286. § 1, a co do wyłudzenia dla LPR dotacji i subwencji art. 297 § 1 k.k.Bo nie może budzić wątpliwości, że przedłożenie stwierdzających nieprawdę dokumentów i nierzetelnych, pisemnych oświadczeń, o których mowa w art. 297 § 1 k.k. należy traktować jako wprowadzenie Państwowej Komisji Wyborczej w błąd. Na wskazanej podstawie proszę jeszcze raz o wszczęcie śledztwa i to zważając na kwotę zdefraudowanych bądź wyłudzonych pieniędzy, z zastosowaniem możliwie skutecznych środków zapobiegawczych.

                    Daj Boże, aby Prokuratura stanęła w końcu na wysokości zadania. Jeżeli tak się stanie, to na kolejną rozprawę z Romanem Giertychem to nie mnie dowiezie Policja – czego żąda Wojciech Wierzejski – ale najprawdopodobniej spotkać to może mojego adwersarza. W kontekście toczących się wielu innych śledztw w orbicie których występuje Roman Giertych bądź jego współpracownicy, ich służalczość wobec sprawującej w Polsce władzę Platformy Obywatelskiej, nie powinna dziwić żadnego prawego Polaka.
                    http://marianbrudzynski.salon24.pl/1...-wierzejskiemu
                    Ostatnio edytowany przez Foxx; [ARG:4 UNDEFINED].
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • W szoku jestem. Wyborcza podaje takie newsy (Milicz)?

                      A Sekielski robi film o kłamliwych politykach... Wind of change?

                      Zamieszczone przez Fizi Zobacz posta
                      jakkolwiek Tusk i jego pretorianie wydają się trzymać bardzo ściśle zaleceń Machiavellego zawartych w tym dziełku, to akurat o tym fragmencie i paru innych zdają się zapominać.
                      PO to model orwellowski, nie makiaweliczny.
                      Ostatnio edytowany przez Nazgul; [ARG:4 UNDEFINED].
                      From flood into the fire
                      One thousand voices sing
                      We're in this together
                      For whatever fate may bring

                      Komentarz


                      • Nic nie jest tym, na co wygląda:

                        http://www.tvn24.pl/-1,1647931,0,1,k...wiadomosc.html
                        From flood into the fire
                        One thousand voices sing
                        We're in this together
                        For whatever fate may bring

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez Nazgul Zobacz posta
                          W szoku jestem. Wyborcza podaje takie newsy (Milicz)?

                          A Sekielski robi film o kłamliwych politykach... Wind of change?
                          Wind of many

                          Ogromna przewaga kandydata PO w sondażach o wyborach na fotel prezydencki powoduje, że PO nie musi "chojnie" starać się o przychylność mediów.
                          Taki stan rzeczy to nie jest dobry interes.

                          Komentarz


                          • Gdyby dawno niewidziany w Sejmie Mirosław Drzewiecki zrzekł się mandatu poselskiego, wtedy mielibyśmy pierwszego w polskiej historii czarnoskórego posła - donosi RMF FM. John Abraham Godson - bo o nim mowa - aktualnie jest jednym z najaktywniejszych łódzkich radnych.
                            Drzewiecki wiedział co mówi, mówiąc o dzikim kraju ;-)
                            Jesteś panem własnego losu.

                            Komentarz


                            • O co chodzi z tym Sekielskim? Jakieś linki można prosić? Nieco wyłączyłem się ostatnio z pewnych względów; zupełnie nie miałem czasu na ogarnianie bieżących rzeczy w polityce. Dzięki z góry.
                              Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                              - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                              Zapamiętał.

                              Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                              Komentarz


                              • Zamieszczone przez casual Zobacz posta
                                O co chodzi z tym Sekielskim? Jakieś linki można prosić? Nieco wyłączyłem się ostatnio z pewnych względów; zupełnie nie miałem czasu na ogarnianie bieżących rzeczy w polityce. Dzięki z góry.
                                Wczoraj poszedł jego film w tvnie "Władcy Marionetek", o kłamstwach polityków, konfrontowanie ludzi którym się rzeczywiście dzieje krzywda z obietnicami wyborczymi czy wypowiedziami. Jechał chyba dość równo po wszystkich, Tusk, Kaczyński, Kwachu itp. Generalnie dla mnie nic nowego, trochę przydługi i za dużo populistycznych wstawek, ale niektóre momenty ciekawe, wkurwianie Miro i Donka, zagrywki PRowe które dały Kwachowi wygraną z Bolkiem...

                                Co do GW to nie jestem w szoku, raczej normalka dla nich, że jadą po lokalnych sprawach i politykach PO niskiego szczebla, tak chyba, żeby jeszcze bardziej podkreślić jaki Donaldo jest człowiek honoru i patologie na dole drabiny dzielnie tępi, ale na górze wszystko git.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X